Pamiętniki Rozum mówi "jeszcze masz czas" serce podpowiada "pragnę GO teraz"
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4

13 listopada 2013, 09:20

27 dc

Pęcherz wciąż mi dokucza, przez co nie ćwiczyłam wczoraj wieczorem. Od razu czuję się inaczej, bardziej ociężała. Mam nadzieję, że dzisiaj już się polepszy i będę mogła na spokojnie powrócić do aktywności fizycznej.

Przez te objawy zapalenia pęcherza mam problemy z oceną śluzu. Piecze mnie przy podcieraniu i nie mam jak dokonać oceny :/ mam nadzieję, że szybko mi przejdzie, bo jest to naprawdę uciążliwa dolegliwość!

W 30 dc testuję. W trakcie tego cyklu nie mierzyłam temperatury, nie spinałam się. Odstawiłam też duphaston - po osttaniej rozmowie z lekarzem. Kilkukrotnie sprawdzałam testami owulacyjnymi, czy organizm szykuje się do owulacji. Niestety wszystkie wyszły negatywnie. Nie nastawiam się na nic, po prostu nie chcę przedłużać bezsensownie cyklu.

...Znowu się uśmiecham,
Wiem, że wszystko dobrze będzie...
Zagubiona w tłumie, chcąc odnaleźć się w tym pędzie,
buduję swoje życie na miłości fundamencie... [K.Bednarek]

EDIT:
Udało mi się zaobserwować śluz. I jest ROZCIĄGLIWY!!! Co się dzieje? Czy to możliwe, aby w tym dniu cyklu mieć śluz płodny?
Muszę zrobić wieczorem test owulacyjny - zobaczymy co wyjdzie.
To aż niemożliwe.

Wiadomość wyedytowana przez autora 13 listopada 2013, 12:34

13 listopada 2013, 14:12

Porada
Owulacja – fakty i mity
Kiedy rodzi się dziewczynka, w jej jajnikach jest ok. 2 000 000 pęcherzyków pierwotnych, w których znajdują się niedojrzałe komórki jajowe. To ogromny zapas. Natura ma z czego wybierać, gdyż dojrzałość w całym okresie rozrodczym kobiety, czyli od wieku dojrzewania do menopauzy, osiągnie tylko około 400.
Przygotowanie do owulacji konkretnej komórki jajowej zaczyna się trzy cykle wcześniej, kiedy 50 do 300 pęcherzyków pierwotnych zaczyna wzrost, przechodząc w fazę pęcherzyków wzrastających (preantralnych i antralnych). Po 10 tygodniach tylko jeden z nich osiąga fazę pęcherzyka dominującego. Pozostałe ulegają atrezji, czyli zarastają lub przechodzą w postać torbielowatą. W jajniku jednocześnie więc znajdują się pęcherzyki w różnym stadium rozwoju (patrz rysunek).
Ovulation_facts_miths1
Zastanówmy się nad trzema fundamentalnymi pytaniami:
Czy możliwe jest podwójne jajeczkowanie w cyklu?
Czy występuje u kobiety jajeczkowanie sprowokowane?
Czy możliwe jest samodzielne zaobserwowanie czasu jajeczkowania?
Odpowiedź na te pytania, wciąż nurtująca wielu, znajduje się w złożonych przemianach endokrynologicznych zachodzących w osi podwzgórze mózgu – przedni płat przysadki mózgowej – jajnik.
Najpierw po kolejnej miesiączce podwzgórze mózgu wysyła sygnał neurohormonalny w kierunku przysadki mózgowej. Pobudzona przysadka wytwarza hormon folitropinę (FSH), stymulujący dojrzewanie pęcherzyka jajnikowego. Pęcherzyk ten z kolei wysyła sygnał zwrotny do przysadki, w postaci wzrastającego poziomu wytwarzanych w nim hormonów – estrogenów. Powoduję to gromadzenie w przysadce hormonu lutropiny (LH), którego zadaniem jest wywołanie jajeczkowania.
Pęcherzyk gwałtownie wzrasta, około 3 mm na dobę, osiągając w końcu średnicę 18-22 mm. Jego zewnętrzna warstwa, składająca się z komórek ziarnistych staje się niezwykle wrażliwa na wyrzut lutropiny.
W 8-38 godzin po szczycie estrogenów, również LH osiąga swój szczyt. Jest to też początek wydzielania progesteronu.
Owulacja następuje zwykle w ciągu 24-36 godzin po pierwszym gwałtownym wyrzucie LH, lub 9-24 godzin po szczytowym wyrzucie LH.
Tak, czy tak, moment owulacji jest bardzo ograniczony w czasie, gdyż po spadku LH już nie może do niej dojść.
Uwolniona z pęcherzyka Graafa komórka zachowuje zdolność do zapłodnienia 12-18 godzin od jajeczkowania.
Po uwolnieniu komórki jajowej, pęknięty pęcherzyk Graafa przekształca się w ciałko żółte wydzielające dalej progesteron. Jego wysoki poziom hamuje wydzielanie LH i FSH, a tym samym uniemożliwia dojrzewanie innych komórek jajowych w tym samym cyklu.
Z powodu złożoności procesów hormonalnych, polegających na mechanizmie sprzężenia zwrotnego, ani dodatkowe jajeczkowanie, ani jajeczkowane nagle sprowokowane jakimś czynnikiem zewnętrznym, nie jest możliwe.
Owszem, zdarza się, że jednocześnie dojrzewają dwa pęcherzyki dominujące i może nastąpić uwolnienie dwóch komórek jajowych, ale tylko w odstępie kilku godzin jedna po drugiej.


Moment jajeczkowania nie jest możliwy do samodzielnego zaobserwowania przez kobietę, a jedynie podczas monitoringu USG jajników. Obserwowane wskaźniki płodności (zmiany śluzu szyjkowego, zmiany samej szyjki macicy oraz wzrost podstawowej temperatury ciała) nie wskazują na moment owulacji. Stanowią natomiast informację o kresie płodnym w danym cyklu. Pewien procent kobiet zauważa także zespół typowych dla siebie objawów, pojawiających w okolicach jajeczkowania, jak np. tzw. ból owulacyjny, zatrzymanie wody w organizmie, zaparcia, zmiany skórne. Są to wszystko symptomy świadczące o trwającym okresie płodnym.
Sama informacja o dokładnym momencie owulacji jest jednak całkowicie zbędna, jeśli chodzi o praktykę dnia codziennego w kwestii planowania lub odkładania poczęcia dziecka. Ważniejsze od określenia czasu samej owulacji, jest określenie czasu, w którym plemniki są w stanie przeżyć w organizmie kobiety i dotrzeć w głąb narządów rodnych na spotkanie z komórką jajową zdolną jeszcze do zapłodnienia. Wyznaczeniem tego okresu płodnego zajmują się współczesne metody naturalnego planowania rodziny, inaczej zwane metodami rozpoznawania płodności.


Praca zbiorowa pod redakcją Z. Szymańskiego „Płodność i planowanie rodziny”, Wyd. PAM, Szczecin 2004
E. Rath, P. Frank, G. Freundl, „Naturalne metody planowania rodziny”, Wyd. Springer PWN, Warszawa 1997
„Zeszyty naukowe INER-u”, zeszyt nr 3 rok 2005, Warszawa 2005

15 listopada 2013, 08:35

Wczoraj zaczęłam plamić :( Dzisiaj już trochę mocniej, więc na dobrą sprawę rozpoczynam nowy cykl. Jak dojadę do pracy, napiszę podsumowanie.

15 listopada 2013, 10:13

PODSUMOWANIE 3 CYKLU STARAŃ:
:star: cykl trwał 28 dni
:star: dostałam @ planowo, pomimo zaprzestania brania Duphastonu
:star: między 13 a 19 dniem cyklu miałam idealnie płodny śluz, rozciągliwy i wodnisty. Jednakże testy owulacyjne nie wykazały owulacji.
:star: w 14 dc miałam robione USG, na którym nie stwierdzono pęcherzyka dominującego
:star: wprowadziłam mnóstwo warzyw do mojego menu i ryby 2x w tygodniu. Powoli eliminuję mięso. Idealnie byłoby, gdybym jadła je tylko 2x w tygodniu. Ograniczyłam kawę.
:star: w tym cyklu dużo się ruszałam. Kilkakrotnie też biegałam.
:star: nie mierzyłam temperatury - stwierdziłam, że muszę psychicznie odpocząć od tych całych STARAŃ.

motylki.gif

PLAN NA KOLEJNY CYKL
-> witaminki - regularna suplementacja
-> wiesiołek do momentu potwierdzenia owulacji
-> duuuużo ruchu w pierwszej połowie cyklu
-> test owulacyjny od 11 dc do 19dc - sprawdzimy, czy potwierdzi owu
-> dużo seksu
-> POZYTYWNE NASTAWIENIE <3

Wiadomość wyedytowana przez autora 15 listopada 2013, 10:24

18 listopada 2013, 09:48

Niezwykle ciężki weekend za mną...
Skumulowały się wszystkie smutki naraz.
Najpierw byliśmy u znajomych na urodzinach ich 2 letniego synka, gdzie przeżyłam prawdziwy koszmar! Było 5 par, z czego 3 pary z małymi dziećmi w wieku do 2 lat, 1 para oczekująca za 1,5 miesiąca na swoje maleństwo no i my... Piąte koło u wozu. Wciąż starający się.
Wyć mi się chciało niesamowicie. Byłam wściekła, że życie zgotowało mi taki los i chciało mi się płakać jednocześnie. A za chwilę znowu wściekałam się na siebie za takie podejście. Coś Ty sobie myślała głupia babo!! Że zajdziesz ot tak w ciążę?! To nie takie PROSTE. Życie ułożyło Ci swój scenariusz.
Zresztą, skąd nagle to parcie na dziecko? Przecież miałam starać się "na spokojnie". Bo i tak mieszkamy u teściowej. Jesteśmy w trakcie budowania domu, jak dobrze pójdzie to za rok może uda nam się przeprowadzić i będziemy na swoim. Miałam poczekać do tego momentu. Tzn oczywiscie starać się cały czas, ale bez presji. Jak będzie to super, jak nie - nic się nie stanie.
A ja się nakręciłam jak nie wiem co ! Nie wiem skąd to parcie. Skąd te łzy, kiedy widzę reklamę z dzieciakami w telewizji! A już nie ma mocnych na mnie, jeśli oglądam film, gdzie kobieta jest w ciąży... :( Hormony szaleją.
Znajome naookoło zachodzą w ciążę i rodzą dzieci.
A ja.
A ja buduję dom.

19 listopada 2013, 07:59

5 dc
Powoli dochodzę do siebie po tym weekendzie.
Dzisiaj psychicznie czuję się już znacznie lepiej.
Postanowiłam skrupulatnie obserwować siebie w trakcie tego cyklu, jako iż w poprzednim nie robiłam tego absolutnie.
Dzisiaj rano tempka 36,22 C.
Po pracy wybieram się do Superpharm - muszę zrobić zapas witaminek.
Potrzebuję:
- olej z wiesiołka
- wit. A+E
- magnez
- żelazo
- testy owulacyjne

Optymistycznie, musi być OPTYMISTYCZNIE.
Ten cykl jest MÓJ.
Nie ma innej opcji!

19 listopada 2013, 10:35

Porada
Pożyczyłam od jednej z użytkowniczek, żeby mieć u siebie:

Coś na temat Salfazinu - witaminek dla Panów:

Salfazin to witaminki więc nie ma przeciwskazań można łykać , jeśli wcześniejsze wyniki nasienia były słabe to po 2-3 miesiacach przyjmowania dobrze by było powtórzyć i zobaczyć czy są skutki
Generalnie na poprawę ilości i jkości plamników ma wpływ zdrowy styl życia. Panowie nie powinni przegrzewać narządów płciowych, nosić obcisłych spodni ani zażywac gorących kąpieli. Przy staraniu o dziecko trzeba też koniecznie przestać palić papierosy a także ograniczyć alkohol.

Pamiętać też należy, że proces tworzenia plemników trwa ok. 72 dni a ponadto na jakość spermy ma wpływ aktualny stan zdrowia, stres, zmęczenie, czas abstynencji płciowej. Jeśli zatem wyniki badania wyjdą nieciekawe należy je powtórzyć za ok. 2-3 miesiące.

Jeśli chodzi o wspomagacze to dla panów najskuteczniejsze są preparaty witaminowe typu Salfazin, Androwit i preparaty z cynkiem, selenem i witaminą E oraz żelazem. Ostatnim odkryciem w tej mierze jest też preparat Maca, zawierający sposzkowany korzeń maki, zwiększający w znacznym stopniu ilość plemników. Na poprawę ruchliwości można zażywać L-karnitynę, zaś na rozrzedzenie nasienia (zwłaszcza przy problemach z nadmierną aglutynacją) wspomniany już wcześniej Mucosolwan.

Aby nadać przyspieszenia plemnikom można też na godzinę przed stosunkiem wypić szklankę coli lub kawy (zawarta w nich kofeina działa jak "dopalacz") a codziennie przyjmować witaminę C, która jak się ostatnio okazała ma bardzo dobry wpływ na ich ruchliwość.

Ponieważ nie zaszkodzi a może pomóc dobrze jest też razem z żoną łykać kwas foliowy (i tak jest go w naturalnym pożywieniu za mało), magnez (panowie też piją kawę), ewentualnie inne preparaty witaminowe.

Przykładowa kuracja na 3 miesiące, polecana zwłaszcza w przypadku kiepskich wyników badania plemników i konieczności ich powtórzenia za jakiś czas oraz w przypadku niepłodności idiopatycznej (niewiadomego pochodzenia) to następujący zestaw:

3 x 1 tabletka Macy
2 x 1 tabletka Salfazinu
2 x 1 tabletka vit. C
1 x 1 tabletka L-karnityny
1 x 1 tabletka kwasu foliowego

19 listopada 2013, 13:03

Porada
Modlitwa o łaskę macierzyństwa:

Maryjo, Matko Jezusa! Pod swoim sercem nosiłaś Zbawiciela świata. Dzięki łasce Ojca naszego w niebiosach poznałaś czym jest radość i ból macierzyństwa. Znasz moje imię. Znasz moją udrękę i smutek. Z ukochanym małżonkiem nie możemy doczekać się upragnionego dzieciątka. Wierzę, że dziecko przychodzi na świat dlatego, że tego chce Bóg. Dlatego z głęboką wiarą i ufnością błagam Cię o wyproszenie u Stwórcy łaski macierzyństwa. Amen.

20 listopada 2013, 10:48

Wczoraj podjęłam decyzję.
Koniec z lekarzami w MEDICOVER. Nie będę ich więcej słuchać. Więcej zamieszania z tego, niż to wszystko warte. Wykorzystam ich jedynie do przeprowadzenia szeregu badań, za które prywatnie musiałabym płacić.
Poszłam wczoraj do ginekologa, który przyjmuje obok mojego domu. Wizytę miałam na 21.45 -więc naprawdę późna pora. On każdej pacjentce poświęca mnóstwo czasu, czasami ostatnia pacjentka wychodzi nawet o północy. Ja wyszłam o 22.30.
Od razu spodobało mi się podejście doktora. Do mnie, do moich wyników badań, do wszystkiego.
Dokładnie przeanalizował moje wyniki badań. Skupił się NA MNIE. Na tym, jak poprowadzić leczenie.
Mamy plan działania :)

DO BOJU!

21 listopada 2013, 08:33

7 dc
W dalszym ciągu plamię. Coś przedłużona ta @, nie wiem czemu :(
Tak mi się chce seksu, a tu w dalszym ciągu krew i krew.
Od 26.11 do 09.12 mam przepisaną luteinę - 2x1.
Stęskniłam się już niesamowicie za mężem - @ idź już sobie!!!

22 listopada 2013, 09:34

Dzisiaj odbieram wyniki LH i PRL a także PRL + 1h po tabletce.
Ciekawa jestem, co mi wyjdzie.
Będę w domu ok. 17, zapewne wtedy odbiorę wyniki.

Nareszcie @ na dobre sobie poszła. Od razy wykorzystaliśmy sytuację z mężulkiem <3
Zapowiada się aktywny weekend.
W planach:
- pranie
- ścieranie kurzy & odkurzanie & mycie podłóg
- umycie okien (!!!) trzeba wykorzystać ostatnie ciepłe dni no i wyprać firany :)
- wypranie dywanu w dużym pokoju
- zwiezienie ostatniej partii desek z działki + pozbieranie gwoździ
- omiecienie domu - co by przed zimą jeszcze pozbyć się tego piasku i trocin
- nadgonienie kolejnych pozycji filmowych
- trening!

22 listopada 2013, 17:44

Odebrałam tylko PRL, nie bylo jeszcze wyników LH.
Mam sie zgłosić w poniedziałek :/
I cały weekend czekania!

Wyniki PRL: 515,80 mlU/I
PRL (1h po MTC): 5161,00 mlU/I

Nie wiem kompletnie co to oznacza :/
Ale chyba są mocno podwyższone :(
Jak myślicie?

28 listopada 2013, 08:54

Mam DOŚĆ!
Dość wszytskiego! Reaguję emocjonalnie nawet na reklamę oliwki dla dzieci.
Ryczę non stop, nie mam humoru i chodzę przygnębiona.
Do tego lekarz zdiagnozował nadczynność przysadki mózgowej - więc od piątku wdrażamy leczenie.
Nie czerpię radości z seksu. Nie czuję podniecenia! Chyba zły okres przyszedł, a teraz w dodatku za bardzo się ciśnieniuję :(
Jest gorzej niż źle. Wczoraj jak mąż był zmęczony i nie chciał się kochać - to rozryczałam się jak mała dziewczynka!
Co się ze mną dzieje!!!
Ogarnij się kobieto! To nie koniec świata! Skąd to napięcie!
Muszę zwolnić, wyluzować i postarać się zapomnieć!
Tylko jak... w piątek odwiedza mnie moja przyjaciółka, która rodzi za miesiąc...
Jak się nie popłakać? Jak wytrzymać tą wizytę?
Ona nie wie, że pragnę dziecka rozpaczliwie...
:(
Życie, czemu jesteś TAKIE OKRUTNE?!!

28 listopada 2013, 09:21

"Nic nie goi ran na duszy lepiej niż gorąca czekolada. (...)
Po prostu uwielbiam czekoladę.
Czasem myślę, że Bóg stworzył ją w ramach przeprosin za to, że wcześniej dał nam brokuły." - więc dziś na pocieszenie czekolada..

Wiadomość wyedytowana przez autora 28 listopada 2013, 09:21

3 grudnia 2013, 10:51

Porada
**PROLAKTYNA**

Prolaktyna jest hormonem przysadki. Jej podwyższone stężenie obniża poziom gonadotropin (zwłaszcza LH), zaburza mechanizm owulacji i prowadzi do niewydolności fazy lutealnej. Jej poziom jest względnie stały w cyklu miesiączkowym, lecz ulega zmianom w dobowym i jest wyższy nocą w porze snu. Stężenie prolaktyny podnosi się podczas stresu, w czasie urazu, po posiłku oraz w ciąży. W celu uzyskania jak najbardziej rzetelnych wyników prolaktynę należy oznaczać na czczo lub przynajmniej 3 godziny po posiłku i po kilkuminutowym odpoczynku.

Badanie prolaktyny należy wykonywać po krwawieniu miesiączkowym, ale przed owulacją ponieważ zarówno menstruacja jak i owulacja mogą podwyższać wynik. Poziom prolaktyny może również podwyższyć współżycie oraz badanie piersi, z których należy zrezygnować przynajmniej na 3 dni przed planowanym badaniem. Najlepiej przeprowadzić badanie wraz z tak zwanym obciążeniem(po przyjęciu metoklopramidum) co może wskazać na hiperprolaktynemię czynnościową, którą stwierdza się, jeśli wynik po obciążeniu wzrasta ponad 10 razy. Jeśli wzrasta od 5-10 razy jest to łagodna hiperprolaktynemia czynnościowa i tylko w nielicznych przypadkach się ją leczy.

Hiperprolaktynemia czynnościowa powoduje niewydolność ciałka żółtego,niepękanie pęcherzyków Graffa i zaburzenia miesiączkowania, mlekotok, jak również obniżenie libido, wahania nastojów i nasilony PMS. Najcześciej leczy się hiperprolaktynemię przy pomocy Bromergonu lub jego zamienników, zawierających Bromokryptynę. Leczenie może trwać do kilku lat. Przyjmowanie Bromergonu rozpoczyna się stopniowo ze względu na możliwość występowania skutków ubocznych w postaci nudności i wymiotów. Objawy takie jak nieregularne cykle i laktacja ustępują zwykle w ciągu 1-2 miesięcy od rozpoczęcia leczenia.



Uwagi:

1. Hiperprolaktynemia jest czasem związana z niedoczynnością tarczycy. Przed leczeniem warto tę przyczynę wykluczyć.

2. Leczenie łagodnej hiperprolaktynemii daje dobre wyniki przy leczeniu zaburzeń fazy lutealnej lub jeśli towarzyszy jej PCOS.

3. Nadmiar prolaktyny może utrudniać pęknięcie pęcherzyka.

4. W cyklach bezowulacyjnych można rozważyć dołączenie do leków indukujących owulację leków obniżających stężenie prolaktyny nawet u osób z prawidłowymi wynikami. W wybranych przypadkach takie postępowanie poprawia skuteczność terapii (tzn. ułatwia zajście w ciążę).

5. Estrogeny oraz środki antykoncepcyjne podnoszą poziom prolaktyny.

6. Badanie prolaktyny ma swoje ograniczenia. Istnieją bowiem trzy rodzaje cząsteczek prolaktyny różniące się ciężarem. Jedynie ta najlżejsza (ale za to stanowiąca ok. 80 % ogółu) jest czynna biologicznie. Z tego powodu zaburzenie proporcji pomiędzy różnymi rodzajami prolaktyny może dać fałszywie zaniżony lub zawyżony wynik.

Hiperprolaktynemia ma charakter czynnościowy lub organiczny (gruczolak). Teoretycznie do odróżnienia tych przypadków może służyć test z metoklopramidem. W teście tym bada się poziom prolaktyny, potem podaje się doustnie 100 mg metoklopramidu i ponownie ocenia stężenie prolaktyny. W warunkach prawidłowych po 60 minutach obserwuje się mniej niż pięciokrotne zwiększenie stężenia prolaktyny. Znaczenie tego testu w praktyce jest jednak niewielkie (nie ma dowodów na jego wartość kliniczną). W przypadku podejrzenia o obecność gruczolaka badaniem rozstrzygającym jest tomografia komputerowa lub rezonans magnetyczny.

Należy jednak podkreślić, że stwierdzenie gruczolaka najczęściej nie wiąże się ze zmianą sposobu leczenia, bowiem bardzo rzadko interweniuje się chirurgicznie. W związku z tym, że rezonans i tomografia są kosztownymi badaniami to można z nich zrezygnować, jeśli poziom prolaktyny jest niższy niż 50 ng/ml (niektórzy za wartość graniczną przyjmują 100 ng/ml) oraz nie ma podejrzanych objawów (niewyjaśnione bóle głowy, zaburzenia widzenia) i stężenie prolaktyny normalizuje się do prawidłowych i względnie stałych wartości po zastosowaniu leczenia farmakologicznego.

3 stycznia 2014, 11:03

Cały cykl pięknie się staraliśmy.
<3 co drugi dzień, zdrowa dieta, ćwiczenia fizyczne.
I co?
@ się spóźnia już 3 dzień.
A test ciążowy negatywny....

Mam dość....

21 kwietnia 2014, 19:32

Tak, wciąż NIE jestem w ciąży.
Cykl za cyklem mija i wszystko wskazuje na to, że są to cykle bezowulacyjne.
Przestałam czerpać radość z życia.
Wszystkim naookoło się udaje, a ja wciąż przed oczami mam jedną kreskę...
I ta niepewność.
Każdy cykl jest inny.
Nie ma 2 takich samych.
W jednym cyklu @ przychodzi w 21dc, w kolejnym w 46dc.
Nie potrafię być spokojna - łzy same cisną mi się do oczu...

27 kwietnia 2014, 10:09

Nie wiem co się dzieje, ale chyba znowu organizm zwariował.
@ w tym cyklu przechodzę makabrycznie – rozrywa mnie wewnętrznie, cudem udało mi się w nocy zasnąć, ale nie na długo ;(

Czas rozpocząć kolejną rundę walki o nasze Maleństwo.
Wiele myśli krążyło mi po głowie, ale stwierdziłam że nie chcę jeszcze wytaczać ciężkiej chemii. Muszę sprawdzić czy mam owulację. Bo prawdopodobnie to moze być przyczyną naszych niepowodzeń!
motylki.gif

PLAN NA TEN CYKL:
1. POBUDKA o 5 - pomiar temp, a następnie aeroby - aż wycisnę wszystkie poty i prysznic

2. RACJONALNA i ZDROWA dieta czyli:
I ŚNIADANKO: owsianka i owoce,
II ŚNIADANKO : musli z rodzynkami, morelami, żurawinką i wiśniami i śiemię lniane
OBIADEK : sok z owoców, sałatka z pomidorkami ryba albo zupka warzywna
KOLACJA : znowu albo rybka, albo kurczaczek, warzywka itp.

3. ODWYK OD SŁODKOŚCI I KAWY!!!

4. WITAMINKI w tabletkach: kwas foliowy, wit.A+E, magnez i żelazo

5. SPORT po pracy: ćwiczenia spalające i modelujące, rower, bieganie, basen

6. HISZPAŃKI - aby nie skupiać się na tym, że wciąż nie wychodzi

7. SEX - Od 5dc starać się z mężem o <3 mniej więcej co drugi dzień.

Czas pokaże, co przyniesie nam nowy cykl.
Zapisuję się od razu do gina. Najlepiej, żebym trafiła do niego ok. 12 dc - sprawdzimy jajniki i zobaczymy czy zbliża się owulacja. Poproszę też o monitoring. Chcę mieć pewność w tym cyklu czy mam owulację czy trzeba stymulować.

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 kwietnia 2014, 10:56

27 kwietnia 2014, 10:32

Porada
Okres prenatalny dzieli się na:

I. Okres przedzarodkowy - NA RAZIE TEN MNIE INTERESUJE NAJBARDZIEJ :D

<3 1. Okres jaja płodowego (od 0 do 14 dni)
Ten okres rozpoczyna się w chwili połączenia komórki jajowej z plemnikiem,
kończy w momencie inplantacji zapłodnionej komórki jajowej w śluzówce macicy.

Charakteryzuje się małą wrażliwością na czynniki szkodliwe przenoszone z krwią matki
(tytoń, alkohol, leki), jednak dużą wrażliwością na czynniki bezpośrednio działające
na zarodek (promieniowanie RTG, elektro-magnetyczne).

<3 2. Okres rozwoju listków zarodkowych (15-21 dni)
Rozpoczyna się w momencie implantacji zapłodnionej komórki jajowej w śluzówce macicy;
kończy w momencie powstania trzech listków zarodkowych

Bardzo duża wrażliwość na czynniki szkodliwe
- powodują powstanie wielu wad równocześnie co najczęściej jest przyczyną obumarcia płodu;
lub
- organizm dziecka jest w stanie zastąpić uszkodzone komórki nowymi, w związku z czym
dziecko rodzi się całkowicie zdrowe.

II. Okres rozwoju zarodkowego (4-8 tyg.)

III. Okres rozwoju płodowego (9-38 tyg.)

Implantacja czyli zagnieżdżenie zarodka

Implantacja (zagnieżdżenie) zarodka jest to proces w którym zapłodniona komórka jajowa zagnieżdża się w macicy. Do zagnieżdżenia dochodzi zazwyczaj po około 7-10 dni od owulacji. Może to również nastąpić kilka dni wcześniej lub później. Zagnieżdżenie zazwyczaj zachodzi bardzo spokojnie i jest słabo bądź w ogóle niezauważalne przez większość kobiet.
Pod koniec trzeciego tygodnia cyklu zapłodnione jajo zaczyna zagnieżdżać się w błonie śluzowej, która wyściela wnętrze macicy. Proces ten nazywamy implantacją. A gdy zarodek zdoła silnie przylgnąć do podłoża, proces implantacji jest zakończony. Komórki zewnętrznej ścianki zarodka wnikają w ścianę macicy za pomocą wypustek i łączą się z naczyniami krwionośnymi matki. To z nich właśnie tworzy się następnie łożysko. Z niektórych komórek powstaje pępowina i błony płodowe ochraniające dziecko. Komórki wewnętrzne rozdzielają się na trzy warstwy komórkowe, zwane listkami zarodkowymi, z których powstają różne części ciała dziecka.
Już w kilka dni po zapłodnieniu i przebyciu zapłodnionej komórki jajowej z jajowodu do macicy, niektóre kobiety mogą zaobserwować niewielkie plamienie lub krwawienie z dróg rodnych. Jest to wynik zagnieżdżenia się zarodka w błonie śluzowej macicy. Nazywane jest ono plamieniem lub krwawieniem implantacyjnym, jednak należy zaznaczyć, iż nie u każdej kobiety ono występuje. Od tego momentu mogą pojawiać się delikatne pobolewania dołem brzucha przypominające te odczuwane tuż przed zbliżającą się miesiączką. Wiele kobiet odczuwa również wyraźne kłucie w okolicy jednego z jajników. Najprawdopodobniej jest to wynik nieznacznego powiększenia się w tym czasie ciałka żółtego, które nie zanika tak jak podczas cyklu, w którym do zapłodnienia nie doszło, lecz rozpoczyna intensywną produkcję hormonów (progesteronu i estrogenów) niezbędnych do utrzymania ciąży.
Objawy, które mogą być znakiem zagnieżdżenia – implantacji zarodka to:
lekki ból implantacyjny – czasami kobiety w tym czasie odczuwają lekki ból / skurcze w macicy;
plamienie implantacyjne – mała ilość krwi (zazwyczaj
bardzo jasnej) widoczna około 7-10 dni po owulacji;
drugi skok (wzrost) temperatur po około 7-10 dniach po owulacji;
pojedynczy spadek temperatury ciała , który trwa tylko jeden dzień, występujący również po około 7-10 dniach po owulacji.
Pamiętaj jednak, że mimo iż zaobserwowane objawy mogą wydawać się bardzo obiecujące, jedynym potwierdzeniem ciąży jest pozytywny wynik testu ciążowego

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 kwietnia 2014, 10:33

27 kwietnia 2014, 10:53

Porada
motyle2.gif
Jak się odżywiać, aby zwiększyć płodność?

Według badaczy w diecie kobiet nie może zabraknąć owoców i warzyw, przede wszystkim fasoli i soczewicy. Dzienna racja pożywienia powinna zawierać produkty dostarczające odpowiednie ilości cynku, magnezu, żelaza, kwasu foliowego, witaminy C oraz niezbędnych kwasów tłuszczowych.
Nie zaleca się spożywania odtłuszczonych, niskotłuszczowych produktów mlecznych, sorbetów, białego pieczywa, fast foodów, margaryny i słodkich napojów gazowanych. Zarówno mężczyźni, jak i kobiety powinni zrezygnować z produktów wysoko oczyszczonych, np. białej mąki i cukru.
Dieta bogata w tłuszcze typu trans (np. frytki ) zwiększa ryzyko niepłodności u kobiet.
Picie zbyt dużych ilości alkoholu może przeszkadzać w przyswajaniu witamin z grupy B oraz cynku i żelaza. Obniża on przy tym poziom testosteronu i ruchliwość plemników.
Picie dużej ilości herbaty utrudnia wchłanianie żelaza przez organizm.

Kwas foliowy - zielone warzywa, botwina i buraki, pomidory, pomarańcze, banany, awokado, drożdże piwne, wątroba, żółtka jaj, produkty zbożowe z pełnego przemiału, rośliny strączkowe, a także w orzechy i słonecznik.
Wit B12 - podroby, jajka, mięso, ser, ostrygi
Wit B6 - ryby, drób, mięso, ziemniaki, awokado oraz banany.
Wit E, C cynk - cebula, brukselka, kapusta, kalafior, sałata, szpinak, brokuły, zielony groszek, kalarepa, pomidory, natka pietruszki, jabłka, soja, ziemniaki jaja, chude mięso, produkty zbożowe z pełnego przemiału owoce cytrusowe, czarne i czerwonych porzeczki, truskawki, jagody czarnego bzu, maliny, jeżyny i jabłka.
Magnez - gorzkie kakao, gorzka czekolada, kasza gryczana, rośliny strączkowe, orzechy, płatki owsiane, groch, zielone warzywa liściaste, a także ryby (makrela, dorsza)
Żelazo - podroby zwierzęce, suszone morele, rodzynki, warzywa strączkowe, czerwone mięso, chleb pełnoziarnisty, żółtka jaj
Selen - ryby morskie, nieoczyszczona sól morska i kopalna, wątroba wołowa lub cielęca, nerki i serce, nieoczyszczone produkty zbożowe i mąki z pełnego przemiału, drożdże, czosnek, grzyby i pomidory

Co jeść na poprawę płodności?

Przede wszystkim najważniejsze w naszej diecie jest to, aby nie zabrakło w niej witaminy E zwanej „witaminą płodności”, której niedobór zmniejsza wydzielinę hormonu gonadotropowego, co przyczynia się do zwyrodnienia plemników u mężczyzn, natomiast u kobiet może prowadzić do poronień i obumierania płodu. A więc codzienne posiłki wzbogaćmy o szpinak, natkę pietruszki, sałatę, oleje roślinne, orzechy laskowe, żółtka jaj. I dzięki tym produktom nie tylko uzupełnimy w organizmie niedobory witaminy E, ale także poprawimy swoje libido oraz wspomożemy nasz organizm w walce ze stresem, którego nadmiar ma bardzo duży wpływ na spadek naszego libido. W walce ze stresem pomoże nam również uzupełnienie witaminy C w naszym organizmie. Głównym źródłem witaminy C są porzeczki, truskawki, maliny, pomarańcze, kiwi oraz warzywa kapuściane takie jak: kapusta czerwona i biała, kalafior. A jeżeli do tych warzyw i owoców dodamy jeszcze brokuły, nasiona roślin strączkowych i wątrobę to wzbogacimy naszą dietę o bardzo cenny kwas foliowy, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu krwiotwórczego, czyli doskonale wpływa u kobiety i mężczyzny na dotlenienie tkanek oraz w znacznym stopniu poprawia objętość i ruchliwość męskich plemników.

Dla przyszłej mamy ważne jest aby uzupełniała w swoim organizmie żelazo, które wydzielane jest z organizmu w bardzo dużej ilości z krwią menstruacyjną. Niedobory tego pierwiastka mogą prowadzić do osłabienia, niedokrwistości, zmniejszenia odporności organizmu oraz w dużym stopniu na nieprawidłowe funkcjonowanie komórki jajowej i zarodka. Najlepiej przyswajalne żelazo znajduje się w produktach zwierzęcych takich jak: czerwone mięso, wątroba czy też ryby. Badania jednak wykazały, że kobiety są dobrze chronione przed niepłodnością owulacyjną poprzez żelazo które zawarte jest w suszonych morelach oraz w warzywach takich jak: buraki czy korzeń pietruszki.

Dla przyszłego taty ważne jest aby swoją dietę uzupełnił o cynk, który znacząco wpływa na poprawę funkcjonowania narządów płciowych. Niedobory cynku znacząco zmniejszają testosteron i objętość męskiego nasienia. Aby jednak uniknąć niedoboru żelaza należy spożywać mleko i jogurty, które oprócz cynku, zawierają również wysoki poziom wapna i potasu, a te związki znacznie zmniejszają ciśnienie krwi i pomagają jej swobodnie przepływać. Żelazo znajdziemy również w nasiona roślin strączkowych, mięsie, jajach, pestkach dyni oraz w produktach zbożowych z pełnego przemiału takich jak np. pieczywo razowe.

Wiadomość wyedytowana przez autora 27 kwietnia 2014, 11:05

1 2 3 4