Pamiętniki Rozum mówi "jeszcze masz czas" serce podpowiada "pragnę GO teraz"
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4
WSTĘP
Rozum mówi "jeszcze masz czas" serce podpowiada "pragnę GO teraz"
O mnie: 26 lat, 175 cm, zabiegana, zwariowana, szczęśliwa żona, spełniająca marzenia na każdym froncie, której ciągle czegoś brakuje...
Czas starania się o dziecko: Teoretycznie ok. 5-6 miesięcy - w praktyce jestem po 3 miesięcznej kuracji antybiotykowej na bakterie w moczu, w trakcie której całkowicie odpuściliśmy starania i skupiliśmy się na moim zdrowiu. EDIT 11/2013: Odstawiłam Duphaston. Czuję się, jakbyśmy zaczynali na nowo... EDIT 04/2014: W zasadzie nie mogę powiedzieć, żebyśmy się starali... Zniechęcenie, same przeszkody na drodze...
Moja historia: Jesteśmy z mężem w związku od 8 lat, rok po ślubie. Układamy sobie życie - dążąc do realizacji najskrytszych marzeń. Właśnie rośnie jedno z naszych marzeń - dom jednorodzinny w przepięknej, zielonej okolicy! Marzymy, aby również wkrótce w moim brzuszku zaczęło rosnąć nowe życie :) Niestety nie jest to historia usłana różami. Od dzieciństwa mam problemy zdrowotne. Najpierw zapalenie opon mózgowych, później przenajróżniejsze choroby, złamania, tłuszczaki... Przez zaburzenia hormonalne, PCO, problemy z pęcherzem.. 3 miesiące temu wykryto w moim moczu paciorkowca. Podjęliśmy leczenie. Po terapii antybiotykami i posiewie - w moczu wyszły bakterie e.coli. Podjęłam dalsze próby leczenia, jak dotąd bezskuteczne. Właśnie zakończyłam kolejną kurację, w przyszłym tyg będę robiła posiew. W czasie kuracji nie podejmowaliśmy prób starania się o dzieciątko - za bardzo się bałam o ewentualne konsekwencje zdrowotne. Mam nadzieję, że uda mi się ustabilizować problemy zdrowotne i zajść w ciążę :) Do szczęścia brakuje nam tylko maleństwa.
Moje emocje: Silne pragnienie posiadania dzieciątka... Teraz to już w zasadzie na skraju obsesji / depresji...

2 sierpnia 2013, 09:09

Zaczęliśmy kolejny miesiąc. W sierpniu skupiam się na poprawie stanu swojego zdrowia. Właśnie zakończyłam kurację antybiotykami i muszę dać organizmowi chwilę wytchnienia.

Plany na SIERPIEŃ:
* posiew i badanie ogólne moczu
* test obciążenia glukozą
* regularna aktywność fizyczna & zdrowa dieta
* zrzucić 5kg

Na ten moment przyjmuję lekarstwa:
* kwas foliowy
* magnez + B6
* żuravit
* Duphaston od 15dc przez 10 dni

4 sierpnia 2013, 11:28

Wczorajszy dzień spędziliśmy na świeżym powietrzu. Mąż robił kanalizację w naszym domku, a ja zbierałam pozostałości/ ścinki ze stempli. Pięknie grzało słoneczko, dotleniliśmy się :)
Trochę ruchu też nie zaszkodziło.
Wróciliśmy o 21 i padliśmy spać.
Dzisiaj od rana źle się czuję. Boli mnie głowa i nie mogę patrzeć na ostre światło.
To chyba migrena..
Zaspałam i nie zmierzyłam temperatury.
Na szczęście @ się już skończyła, więc powinnam czuć się lepiej.
Jutro idę z rana na pobranie krwi do testu obciążenia glukozą. Mam nadzieję, że wyniki będą poprawne.

5 sierpnia 2013, 09:10

Niedziela minęła pod znakiem grillowania :) Przyjemnie spędzona naszej działeczce z rodziną. Uwielbiam takie dni! Było niesamowicie duszno, ale pomimo tego przyjemnie się siedziało na powietrzu.
Dzisiaj zaspałam na poranny pociąg i nie pojechałam na test glukozy - wybieram się tam jutro rano.

5 sierpnia 2013, 09:10

Niedziela minęła pod znakiem grillowania :) Przyjemnie spędzona naszej działeczce z rodziną. Uwielbiam takie dni! Było niesamowicie duszno, ale pomimo tego przyjemnie się siedziało na powietrzu.
Dzisiaj zaspałam na poranny pociąg i nie pojechałam na test glukozy - wybieram się tam jutro rano.

7 sierpnia 2013, 09:52

Wczoraj wykonałam komplet badań. Byłam zaskoczona szybkimi wynikami.
Miałam robiony test obciążenia glukozą:

Wartość Normy
Glukoza po 75g glukozy - oznaczenie po 2h
Glukoza (jedn. tradyc.) 52,7 mg/dl < 140
Glukoza (jedn. SI) 2,92 mmol/l < 7,77
Insulina po 2 godz.
Insulina po 2 godz. 6,13 mU/l

A także badania FSH, LH, TSH, Kwas moczowy - surowica,Lipidogram, cholesterol LDL,Triglicerydy.

Dzisiaj mam wizytę u ginekologa-endokrynologa - w celu interpretacji wyników badań.

7 sierpnia 2013, 10:22

Dzisiaj męczy mnie niepewność. Boję się, co usłyszę u lekarza. Boję się, że coś jest nie tak. Nie zabezpieczamy się z mężem od 3 lat - i jakoś do tej pory nie zaszłam w ciążę. Co prawda nie staraliśmy się jakoś specjalnie, ale jednak...
Pamiętam podróż poślubną, kiedy to kochaliśmy się bez ograniczeń. Byłam przekonana, że wrócimy już we trójkę. Cieszyłam się na samą myśl, niczym się nie martwiłam. Istna sielanka.
Pamiętam również łzy, 2 tygodnie później - kiedy dostałam okres. Nie wiem skąd się wzięły te łzy - przecież to nie była kwestia życia i śmierci. Po prostu rozczarowanie...
Od tamtej pory nie przykładaliśmy większej wagi do tego - co ma być to będzie.
Minął rok od ślubu. A my dalej jesteśmy we dwójkę...
jestem pełna obaw, że coś jest znowu nie tak...

7 sierpnia 2013, 10:52

To jest takie męczące - ta niepewność mnie dobija.

8 sierpnia 2013, 09:05

Płacz, łzy, poczucie beznadziejności...
To jedyne uczucia, jakie w tej chwili mnie ogarniają...
Po wczorajszej wizycie u endokrynologa świat zawalił mi się na głowę.. Na dodatek z hukiem.
Marzenia o posiadaniu dziecka znowu z hukiem trzasnęły o podłogę.
Rozpoznanie:
* hiperurykemia
* hipoglikemia
* PCOS
* brak owulacji

W tej chwili mam ochotę zakopać się pod kołdrą i wyć.|
Nic nie jest w stanie mnie pocieszyć.
Siedzę w pracy i łzy same napływają mi do oczu.
Niech ten koszmar się skończy...

8 sierpnia 2013, 17:51

Wiem, że nie powinnam się załamywać, ale nie potrafię...
potrzebuję chwili, żeby dojść do siebie...

18 sierpnia 2013, 09:54

Byłam na USG. Wykazało policystyczne jajniki. Byłam tak załamana, że nie byłam w stanie się pozbierać. Teraz skupiam się na sobie. Wdrażam leczenie, dietę. Stosuję się do zaleceń lekarza. Mam nadzieję, że uda mi się doprowadzić do porządku wszelkie dolegliwości.
Pozostały mi jeszcze badania:
* androstendion
* prolaktyna
* posiew

10 września 2013, 11:05

Badań jeszcze nie wykonałam. Nie mogę się pozbierać w tym temacie :(
Ciężko mi strasznie i zbiera mi się na płacz za każdym razem jak widzę dziecko lub kobietę w ciąży... Staram się o tym nie myśleć, skupiam się na sobie. Rzuciłam się w wir pracy i dodatkowych obowiązków. Zapisałam się na hiszpański - kurs intensywny. Chodzę na zajęcia codziennie, po 3h. I wszystkie wysiłki na NIC!
Cierpliwości, cierpliwości...
Tylko że ja tak bardzo chciałabym...
Patrzę wstecz i uświadamiam sobie, że coś musiało być nie tak. Nie zabezpieczamy się od bardzo długiego czasu i mimo to nie wpadłam! Czyżbym miała takie "szczęście"? Nie, to nie szczęście... To problemy z hormonami..
Robię swoje, staram się być aktywna, zdrowo odżywiać.
Kochamy się z mężem bardzo często. Próbuję wyrzucić z mojej głowy myśli o dziecku w trakcie stosunku. Ale za każdym razem po wszystkim, kiedy leżymy przytuleni, nie potrafię... nie potrafię odgonić męczących myśli "może tym razem się udało?"

11 września 2013, 16:29

Kolejny dzień krwawienia. Brzuch boli jak nie wiem co. Krwi jest ogrom - dawno nie miałam tak obfitej miesiączki! I non stop czuję podniecenie - co jest dziwne przy bolącym brzuchu! Sama już nie wiem, czy przypadkiem moje hormony nie oszalały...

13 września 2013, 10:45

Nabyłam wczoraj zapas testów owulacyjnych i ciążowych - były w Superpharm po bardzo dobrej cenie! Najbliższe 2 cykle poświęce dokładnej obserwacji ciała - muszę sprawdzić co się dzieje i czy mam owulację.

14 września 2013, 19:53

Dzisiaj nie zaobserwowałam już żadnych plamień, więc jak tylko mąż wrócił z pracy zaciągnęłam go łóżka na małe serduszkowanie :) Po prawie tygodniowej przerwie - było wyjątkowo. Byłam bardzo mokra. Nie myślałam w trakcie o niczym - takie całkowite oderwanie.
Będzie co ma być.
Najważniejsze, że mamy siebie <3

15 września 2013, 22:09

Dzisiaj jestem pełna optymizmu. Nie przejmuję się niczym. Rano i wieczorem potuliliśmy się z mężem <3 Jestem totalnie zrelaksowana i odprężona.
Ciężki tydzień przede mną. Tydzień pełen wyzwań. Muszę zmobilizować wszelkie siły!

16 września 2013, 10:02

Zażywam olejek z wiesiołka już 2 cykl i jak do tej pory nie zauważyłam żadnych zmian w śluzie. Ciekawe czy długo trzeba czekać, żeby faktycznie odczuć to na sobie.
Dzisiaj 8 dzień cyklu.

16 września 2013, 10:02

Porada
INSTRUKCJA UŻYCIA TESTÓW OWULACYJNYCH


Hormon luteinizujący (LH) odgrywa bardzo ważną rolę w całym cyklu menstruacyjnym. Jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania jajników i owulacji. Zazwyczaj jest obecny w niewielkim stężeniu w moczu, gwałtownie rośnie w połowie cyklu (zwane pikiem LH), zazwyczaj 1-2 dni przed owulacją. Badając poziom LH w moczu jest możliwe określenie najbardziej optymalnego momentu do zapłodnienia i zaplanowanie poczęcia.

Kiedy rozpocząć testowanie:

Przed rozpoczęciem testowania należy określić długość przeciętnego cyklu menstruacyjnego (ilość dni od 1 dnia krwawienia miesięcznego do dnia poprzedzającego następne krwawienie). W poniższej tabeli możemy odczytać w którym dniu rozpoczynamy testowanie (zależnie od długości cyklu). Testy wykonujemy przez 3-5 dni lub do momentu wykrycia piku LH - codziennie o tej samej porze.

Uwagi dotyczące pobrania moczu:
1. Nie pobieraj moczu porannego ! Hormon LH tworzy się w twoim organizmie w ciągu dnia. Wynik testu może nie być wiarygodny.
2. Najlepsza pora dnia do pobrania moczu do testowania jest między godziną 10 rano a 20.00 wieczorem. Optymalnie między 16 a 18.
3. Pobieraj mocz codziennie o tej samej porze.
4. Ogranicz płyny na 2 godziny przed pobraniem moczu, aby próbka nie była zbyt rozrzedzona.

Oto tabela do określenie 1-szego dnia testowania:
Długość twojego cyklu 1-szy Dzień testowania
21 dni dzień 5
22 dni dzień 6
23 dni dzień 7
24 dni dzień 8
25 dni dzień 9
26 dni dzień 10
27 dni dzień 11
28 dni dzień 12
29 dni dzień 13
30 dni dzień 14
31 dni dzień 15
32 dni dzień 16
33 dni dzień 17
34 dni dzień 18
35 dni dzień 19
36 dni dzień 20
37 dni dzień 21
38 dni dzień 22

Sposób wykonania testu:
KROK 1
Przygotuj czysty plastikowy lub szklany pojemnik. Upewnij się, że test i mocz mają temperaturę pokojową.
KROK 2
Rozerwij opakowanie testu wzdłuż krótszego boku. (FERTILITY TEST)

KROK 3
Trzymaj test za zieloną końcówkę i zanurz pasek (białą końcówkę) w moczu. Nie przekraczaj ciemnej linii (MAX). Wyciągnij po 3-5 sekundach i połóż na czystej, suchej i równej powierzchni. Pozostaw test na 5 minut do zakończenia reakcji.


KROK 4
Poczekaj na pojawienie się różowych kresek - 5 minut. Zależnie od stężenia LH wynik pozytywny może być zaobserwowany nawet po 40 sekundach. Jednak, aby potwierdzić negatywny wynik, wymagany jest czas oczekiwania do 10 minut. Nie sprawdzaj wyników po czasie dłuższym niż 30 minut!
Interpretacja wyników:



NEGATYWNY WYNIK- nie ma piku LH: Pojawiła się tylko jedna różowa kreska (kontrolna), lub druga kreska (testowa) jest dużo jaśniejsza do kontrolnej.
POZYTYWNY WYNIK – jest pik LH – będzie owulacja!: Pojawiły się dwie kreski – testowa i kontrolna. Kreska testowa jest tak samo lub bardziej natężona jak kreska kontrolna.
UWAGA! Natężenie kreski testowej jest zależne od poziomu stężenia LH w moczu. Podczas piku LH kreska testowa może być nawet ciemniejsza niż kontrolna (lub taka sama). Natomiast przed lub po piku LH kreska testowa jest zazwyczaj jaśniejsza niż kreska kontrolna. Dlatego testując codziennie przez kilka dni możemy zaobserwować, jak rośnie poziom stężenia LH (zmienia się natężenia kreski testowej) i kiedy będzie pik LH. To pozwoli na dokładne określenie momentu owulacji (24-48 godz. po piku LH)
BŁEDNY WYNIK: Gdy nie pojawiła się kreska kontrolna. Powtórz test z nowego opakowania.


KIEDY ZAKOŃCZYĆ TESTOWANIE:
Gdy wykryjesz pik LH, chyba, Że Twój lekarz zaleci ci inaczej.
KILKA POWODÓW NIEWYKRYCIA PIKU LH:
1. Mocz został pobrany o niewłaściwej porze (np. rano)
2. Stężenie LH jest za niskie, żeby został wykryty pik LH. Jeżeli w ciągu kilku cykli ten problem będzie się powtarzała – skontaktuj się z lekarzem.
3. Testowanie odbyło się za szybko lub za późno w cyklu menstruacyjnym (1 dzień testowania zależnie od długości cyklu – patrz tabela).
4. Zaprzestano testowania przed pikiem LH, a powinno być wykonywane przez klika dni. (3-5)
5. Nie było piku LH w tym cyklu, lub trwał bardzo krótko i nie został uchwycony podczas testowania.
DODATKOWE PORADY:
1. Jeżeli Twoje cykle są krótsze niż 21 dni lub dłuższe niż 38 dni – skontaktuj się ze swoim lekarzem
2. Ilość testów użytych w 1 cyklu zależy od tego, czy masz regularne cykle. Przy bardzo regularny cyklach wystarczą 3 testy. Zazwyczaj zaleca się 5 dniową obserwację.
3. Dodatkowo, równolegle z testami LH dobrze jest prowadzić obserwację śluzu i temperatury. Można do tego wykorzystać np. darmowy program on-line Fertility Freind (www.fertilityfriend.com).
4. Jeżeli mierzysz temperaturę to test pozytywny wyjdzie ci na 1-2 dni przed skokiem temperatury na wykresie.
5. Śluz płodny (jak białko jaja kurzego) – objaw owulacji zaobserwujesz na 12-24 godz. po pozytywnym teście.
6. Nie należy wykonywać testu po przyjęciu Humegonu (lub innego leku zawierającego LH) – zafałszuje wynik.
7. CLO też może zafałszować wynik testy LH. Dlatego pierwsze testowanie należy rozpocząć 3 dni po przyjęciu ostatniej tabletki CLO!
8. Jeżeli przez kilka cykli z rzędu (3-4) nie stwierdzisz u siebie piku LH – skontaktuj się ze swoim lekarzem.
9. Najlepsza pora na starania jest w dniu wykrycia piku LH oraz przez następne dwa dni. Dla pewności można jeszcze powtórzyć trzeciego dnia (gdyby owulacja się spóźniła).

17 września 2013, 08:43

9 dzień cyklu. Nie zaobserwowałam jeszcze śluzu płodnego. Temperatura wciąż niska. Jestem umówiona pojutrze na USG - tak bardzo bym chciała zobaczyć pęcherzyk dominujący a nie znowu policystyczne....
Tak bardzo tego pragnę....

18 września 2013, 08:16

Porada
Podczas starania się o dziecko włącz w swoje menu produkty bogate w kwas foliowy, na przykład ciemnozielone liściaste warzywa, owoce cytrusowe, fasolę bądź pełnoziarniste pieczywo.

- muszę zastosować się do tej porady, jako iż zielone produkty ostatnio występują u mnie bardzo rzadko!

18 września 2013, 08:18

Wczoraj wieczorem zrobiłam test owulacyjny. Druga kreseczka bledsza, więc zapewne to jeszcze nie ten czas. Zaznaczyłam na wykresie wynik - test negatywny. Pomimo tego próbowałam zachęcić mężusia do staranek. Ale oboje byliśmy wykończeni... Zakończyło się więc na seksie oralnym. Było równie przyjemnie <3 Zawsze po orgazmie śpię jak niemowlaczek, tym razem było podobnie.
Dzisiaj jestem poza domem 16h, więc zapewne po powrocie padnę jak długa.
Jak człowiek przy normalnym trybie pracy ma mieć czas na staranka? :)
1 2 3 4