Maluszku nasz mama i,tata Cie kochają najmocniej na świecie (*) juz 7 miesięcy uczymy się życ bez Ciebie.. Bez twoich małych rączek słodkiego uśmiechu..bez Twojej miłości..dlaczego ni. Chciałaś z nami by?
seeducho si. Raduje normalnie
a co u mnie? Hmm nic nowego ciągle praca dom i tak wkoło mał. Czasu spędzamy z mężem razem.. Chciał żebym nie pracowała bo si. Mijamy ale ja chcę pracować bo tam odzylam..umiem juz się śmiać cieszyć z życia..mniej myślę o tym wszystkim i jest dobrze..są dni ze siade i poplacze ale juz coraz rzadziej.. Ostatnio mąz zadał mi pytanie po którym oslupialam..czy umialabys kochać obce dziecko? normalnie zdebialam a wczoraj kiedy lezelismy zapytał czy jak juz skończymy budować dom zaadoptujemy małego dzidziusia..kochane wierzcie mi ze nie umialam odp mu na te pytania..ale myślałam nad tym wieczorem i powiem wam ze umialabym kochać takie dziecko.. Ze dalabym mu bezgraniczna miłość..ale boję si. Ze on chce zastąpić ta pustkę po Anastazji ze on na nią dalej czeka..wiem ze cierpi i tęskni ale adopcja to poważna sprawa..i że on w tym roku jeszcze by chciał iśc do ośrodka bo adopcja trwa tak jak ciąża.. Skąd on o tym wie? czytałam wczoraj jak to się odbywa i miał rację.. Kochane poradźcie co o tym myślicie?
Aniołku mama nigdy nie zapomni Twojej miłości kiedyś si. Tam spotkamy mam Ci tyle do powiedzenia.. A najbardziej jedno.. Chce Ci powiedzieć jak bardzo Cie kocham choć Ty pewnie to wiesz.. (*)
Łukasz przywiozl je z mysla o mnie bo ich malec wyrosl już z ciuszków i wozek tez oddadzą bo maja chłopca a wozek jest rozowo-szary.. ciagle mowilam ze zaluje ze oddalam wszystko a teraz wraca.. ciesze się z tego powodu bo wgl nie powinnam tego oddac.. ale to był impuls taki ja w szpitalu nie wyobrazalam sb ze przyjdę do domu i to będzie stało.. ale gdy emocje opadly człowiek pomyslal.. nie wiem czy to jakiś znak?? może Tusia chciała by jej brat/siostra miała rzeczy..JEJ rzeczy?? a pozatym co u mnie?? hmm na początku kwietnia przeprowadzam się na swoje 4 sciany.. dom jeszcze nie w pełni jest gotowy ale mieszkac już można.. bo pokoj kuchnia i lazienka jest zrobiona reszte będziemy robic na bierzaco.. buziam kochane
) poszlysmy do domu a teściowa do mnie..mówiłaś że chciałabyś bliźnięta a ja Noo a ona no bo nad domem lataly bociany i ja mówię że e mi nad głową lataly a ona nie ma bata będą dzieci;))

biedaczysko kochane :( mam nadzieje że szybko wyzdrowieje.... A ty jak robilas dziś test?
współczuje kochana <3