X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Pamiętniki starania starania po stracie córeczki
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4 5 ››
WSTĘP
starania po stracie córeczki
O mnie: Mam na imie Klaudia mam 20 lat męztka jestem od 7 miesięcy.. staram się o kolejne dzieciatko chodz jedno mam.. jest maleńkim Aniołkiem
Czas starania się o dziecko: o corke starałam się 1 rok teraz 1 cykl staran
Moja historia: Otoz rok starałam się z mezem o coreczke.. kiedy myśleliśmy ze cos jest z nami nie tak i odpuściliśmy udało się.. zobaczyłam II kreseczki na teście.. wielka radość, miliony marzen. nowe plany na przyszlosc... cala ciaza przebiegala wzorowo,zadnych komplikacji.. termin porodu miałam na 25.07.2013r.. 18.07 bylam u lekarza ostatnia wizyta kfalifikujaca do szpitala.. serduszko pięknie bilo ,,w każdej chwili możemy rodzic''usmiechnieta ze to jeszcze kwestia dni-godzin i będę z nia! wieczorem tego samego dnia coreczka mocno się ruszala.. brzuch falowal na kazde strony nie wiedziałam ze to cos zlego przecież liczy się ze dziecko się rusza.. usmiechalam się widzac jak się wierci i kopie.. mowilam ze jeszcze troszenke i będziesz z nami.. tak się cieszyłam... później się uspokoilo pewna ze niunia poszla spac ja tez się polozylam. Nastepnego dnia wstałam rano wiedziałam ze to nie to.. ze jest inaczej.. ale bylam pewna ze spi bo ok 4 rano czułam jak kopnela mnie w zebro.. wiec myslalam ze szarzowala i w nocy dlatego się nie rusza bo po prpostu spi.. ale nie pokoilo mnie to ze mój brzuch był inny taki zimny.. czułam jak mala się wypychala(tak myslalam ze wystawia pupcie) po chwili postanowiłam zjeść słodkie.. kiedy nadal nic pojechałam na IP zrobili USG I KTG nic mi nie mówili... kazałam zadz po mojego gina... przyjechal zbadal i przekazal mi te straszne słowa.. ,,Żabo jej serduszko nie bije'',,wszystko stanelo'' nie wierzyłam!! krzyczałam by jej pomogli,ratowali ale było zapozno.. ona umierala poprzedniego dnia kiedy tak się wiercila.. dusila się!! musiałam rodzic ja sn.. zmarla 6 dni przed terminem :(
Moje emocje: Rozpacz..Rozgoryczenie.. moja malenka Anastazja została maleńkim Aniolkiem Kocham Cie moja księżniczko! bardzo mocno! (*)

14 września 2013, 15:52

dzisiejszy dzień jest koszmarny.. nakrzyczałam bez powodu na meza.. co chwile jakiś inny nastrój.. chwile uśmiech,rozpacz,zlosc i tak w kolo od kilku dni.. ehh ciezki czas.. czekam do 19 czy @ przyjdzie mam nadzieje ze nie.. zobaczymy

16 września 2013, 12:45

dziś jest lepszy dzien.. dobre nastawienie.. jeszcze 3 dni i beedzie wiadomo...mam nadzieje ze @ nie przyjdzie i zobaczę to co chce zobaczyc

18 września 2013, 12:33

dziś 18.09 - 2 miesiące temu moja coreczka zmarla.. teraz będą najgorsze dni.. jutro 19.dowiedzialam się o jej śmierci i 20 rodziłam spiaca coreczke.. jutro tez ma przyjść @ ehh pogoda tez do niczego zimno,pada.wieje typowo jesienna pogoda...

19 września 2013, 13:06

no i niestety @ pojawila się w nocy.. ale przypuszczałam ze tak będzie dlatego wielkiego rozczarowania nie ma:) do tego chorupsko mnie dopadlo.. leze w lozku z goraczka.. ehh.. przynajmniej wiem ze mimo porodu cykle się nie wydluzyly:D popstanowilam sprobowac z castagnusem.. może uda się jak z Tusia? zobaczymy.. dziś 19.09 2 miesiące temu dowiedziałam się ze moja corcia nie zyje:(

Kocham Cie mój Aniołeczku (*)(*)

20 września 2013, 10:40

dziś jest 20.09.. 2 miesiące temu o 15.50 urodziłam spiaca coreczke Anastazje... bardzo za nia tesknie.. bol rozrywa mnie od srodka.. znow mam dzień załamania..ehh teraz moje zycie jest koszmarem.. poki co nie spotkalo mnie nic ,,dobrego'' az się zyc człowiekowi odechciewa;/

20 września 2013, 22:34

dzień minol.. zaraz stuknie mi 20(tak wiem mloda jestem ) i co mi po tym? do dupy jest wszystko.. postanowiłam nie nakrecac się! bez mierzenia tempki,bez wmawiania kolejnych objawow..BEDZIE PELEN SPONTAN!! nie będę traktować sexu jak maszyne do produkcji dzieci.. odpuszczam zajme się czym innym i się uda:D i za niedługo wam powiem ze się udało! O!

20 września 2013, 22:47

nie no będę mierzyc tempke troszkę się zagalopowałam :D normalnie jestem zla na siebie.. mowia ze nie sztuka zrobić sobie dziecko a sztuka jest je wychować... tssa jasne.. bardzo ciężko jest zajść w ciaze jak się chce... daje se leb uciac ze jakbym nie chciała to bym zaszla.. z Tusia tak miałam.. najpierw chciałam i dupa nic!kiedy odpuscilam zaczelam się uczyc od razu się udało dlatego odpuszczam pod każdym możliwym sposobem:D mam nadzieje ze castagnus pomoze

Wiadomość wyedytowana przez autora 20 września 2013, 22:49

21 września 2013, 00:53

ta godzina i spac nie mogę.. Maz już dawno chrapie.. biedny ciagle pracuje :( chciałabym umiec przewidywać przyszlosc.. ilu tragedia bym zapobiegla ehh... nie nie mogę myslec.. bo zaraz zaczynam się obwiniać ze kiedy Tusia się tak ruszala to się cieszyłam.. a ona biedna probowala się bronic.. to myslenie mnie dobija.. ze smialam się kiedy moje dziecko umieralo.. nie umiem już zyc jak kiedyś.. zmieniłam się bardzo.. czasem sama siebie nie poznaje.. czeka mnie dluuga droga do jakiegokolwiek szczęścia... ovu wyznaczyla owulacje w moje urodziny.. może moja coreczka uprosi Boga by dal mi najpiękniejszy prezent? chciałabym ojj chciała..ale coz pozostaje czekac

21 września 2013, 11:04

zasnelam ok 4 nad ranem.. mam troszkę zly humor do tego internet mi swiruje co chwile się wylacza;/ mam nadzieje ze @ szybko sobie pojdzie i będę mogla zaczynać na nowo starania.. ciekawe ile teraz mi zejdzie.. boje się ze będzie to dluugo trwalo.. a jeśli nie uda się już wgl? Ciezko jest zajść i to bardzo chce nie mylsec o ciąży ale jak tu nie myslec?

23 września 2013, 12:24

Dziś jest ok.. Wczoraj byłam z mężem na grzybkach nazbieralismy całe wiadro małych podgrzybkow fajnie było zająć czymś innym głowę @ sobie poszła więc zaczynamy już starania od dziś a nawet namowilam męża by pił że mną magnez;)) witaminek nigdy za wiele;)

24 września 2013, 06:08

No i serduszkowanie rozpoczete;) zdziwilam się jak mój mezus się zaangażował w staraniach aż byłam w szoku ale to dobrze;) pije magnez twardo;) ojj kochany jest;) oby dalej takie nastawienie ale śmieje się że się faszeruje magnezem kwasem foliowym i castagnusem hehe mówi że jeszcze trochę to aptekę będę mieć na półce;) teraz tylko czekać na owulacje żołnierze będą silne i dadzą radę dostać się do jajeczka;))

24 września 2013, 19:21

Jakos dziwnie się dziś dzieje.. Najpierw zaplamilam a przeciesz @ sobie pojechała a do tego momentalnie poczulam se chce mi się spać i spalam godzinę;) ale już jest ok wstalam i robię obiado kolację bo mąż wkońcu wraca do domku;))

25 września 2013, 13:09

Ehh... Siedzę i wyje.. Brakuje mi sił do życia.. Z dnia na dzień jest ciężej.. Tęsknota przeogromna.. Nie mam sił walczyć.. Dziś 25 2 miesiące temu o tej godzinie zegnalam swoją córeczkę.. Boże jak to boli...

26 września 2013, 13:04

Dziś lepiej z samopoczuciem.. Od rana sprzątanie, nawet mój kochany tato przyszedl ojj jak on mnie wspiera choć sam przeżywa ciężkie chwilę po tym jak mama nas zostawiła.. Wspaniały czlowiek z niego. Zaraz lecę kupić coś na obiad ciężkie mam chwilę.. Ale nie poddam się będę walczyć do póki będę mieć siłę!!

27 września 2013, 10:18

W czoraj po 18 oglądałam swój serial na polsacie ,,pierwsza miłość,, i trochę sprzeczalam się z mężem.. Polsat mam na nr 28 pilot był na stole więc nie miałam ani ja ani mąż dostępu bo lezelismy nagle gdy ja zaczęłam krzyczeć na męża coś się przeloczylo na 8 kanał tvn.. Jak to możliwe? Skoro nawet nikt nie tknol pilota? Spojrzelismy na siebie i nastała cisza... Przestalismy się sprzeczac.. Mąż mówi że to nasza corcia byśmy się już .nie kłócili.. I po tym odrazu pojechalismy do naszej niuni na cmentarz;) i co tu myśleć? Co przeloczylo na inny kanał?? Czyżby naprawdę ona? Nie klucimy się często bo serio bardzo rzadko.. Może faktycznie przyszła do nas..

27 września 2013, 11:33

Opowiem wam coś.. Śmiesznego ale prawdziwego... Rok temu mieszkalam w innym mieszkaniu był to październik chodzili w tedy kominiarze.. Z kalendarzami.. (mijał rok starań o corcie) po ich wizycie serduchowalam z mężem i zaszlam w ciążę;) smialismy się że Tusia jest kominiarza;) i wczoraj był kominiarz z kalendarzem i też serduchowalam.. Tak teraz o tym myślę i się śmieje.. Może i tym razem kominiarz będzie szxsesliwy? Hehe śmieszne ale prawdziwe oby i teraz się udalo;)_

28 września 2013, 10:00

Ehh.. Mój mezus jest jedyny w swoim rodzaju;) powiedział w czoraj przed serduchowaniem oznajmił że będzie moim prywatnym ginekologiem;) uwielbiam w nim te poczucie humoru.. Bo mimo tego co nas spotkalo on umie mnie rozsmieszyc;)

28 września 2013, 12:02

Boże jak to się ciągnie.. Owulacja za 2 dni a czuje jakbym po @ była już miesiąc! Za bardzo się znów nakrecam muszę odpuścić ale to trudne.. Niee, musi być spontaniczne serduchowanie!!

30 września 2013, 12:53

Kolejny dzień przemija nie mam motywacji by wstać z łóżka.. Nie mogę sobie poradzić z tym że moje dziecko zmarło.. Do tego ten cykl chyba bezowulacyjny bk tempka jakąś dziwna jest.. Wgl wszystko jest do dupy;( nie mogę wydostać się.z.dołu do którego Bóg mnie wrzucił.. Czuje jakby dopiero dotarło do mnie że moja córeczka nie żyje;( instynkt macierzynski jest coraz silniejszy.. A nic mi ni wychodzi.. Dlaczego takie rzeczy spotykają ludzi? Dlaczego tyle osób musi cierpieć..

1 października 2013, 10:25

No i owulacja nadeszła.. Znowu.się ludze że się uda a przeciesz wiem że noc z tego ehh.. Brak motywacji do czegokolwiek
1 2 3 4 5 ››