Pamiętniki W drodze do szczęścia...
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4

4 sierpnia 2014, 17:19

a wiec sprawa się wkoncu rozwiązała @ przyszedł i jutro badania hormonalne z samego rana a w piątek wizyta u dr małka w klinice w poznaniu. zobaczymy jutro jak wyniki az sama jestem ciekawa co tam się u mnie w srodku dzieje

4 sierpnia 2014, 17:20

a wiec sprawa się wkoncu rozwiązała @ przyszedł i jutro badania hormonalne z samego rana a w piątek wizyta u dr małka w klinice w poznaniu. zobaczymy jutro jak wyniki az sama jestem ciekawa co tam się u mnie w srodku dzieje

6 sierpnia 2014, 21:10

a wiec wyniki badań przedstawiają się nastepujaco

TESTOSTERON - 0,58 (0,29-1,67)
TSH - 2,57 (0,30-3,69)
LH - 4,6 (2,4-12,6)
FSH - 5,2 (3,5-12,5))
ESTRADIOL - 79 (46-607)
PROLAKTYNA - 18,0 (4,8-23,3)

podsumowując wszystko miesci się w normie wiec nie mam pojęcia dlaczego moje @ nie przychodzą na czas i dlaczego nie ma ciąży od wielu miesięcy... może któras z was moje kochane cos wie więcej niż ja pozdrawiam i czekam na komentarze

28 sierpnia 2014, 16:53

Otóz nastąpił przełom w naszym ślectwie. wizyta u endokrynologa i kolejny cios niestety. niby moje badania w normie ale pani endokrynolog zdecydowanie twierdzi ze sa to bardzo niskie normy i bez kliniki invimed nie da rady. wszystko niestety do poprawki. ona nie moze zatosowac zadnej terapi bo to juz obejmuje zastrzyki z hormonami a ona sie nie chce podjąć bo to zbyt zaawansowane na jej zdanie. wiec nie pozostaje nam nic innego jak czekac. zapisala mi na TSH euthyrox 1 raz dziennie po polowie tabletki i mowi ze jezeli nic tutaj nie pomoze to tylko poznań. co mi sie za bardzo nie usmiecha. mam do poznania 150km i prace w ktorej nikt nie bedzie tolerowal moich ciaglych zwolnien czy L4 bo oni chca ludzi zdolnych do pracy a nie takich ktorzy maja problemy. wiec jak widac nic ciekawego raczej nie wymysle. aaaahhhhhhhhh.

22 grudnia 2015, 11:00

Siedzę i tak patrzę na swoje konto na tym portalu i mam wiele mieszanych uczuć...Sporo czasu mnie tutaj z wami nie było...od od ostatniego mojego wpisu minął rok...Jak ten czas szybko ucieka. Wiele się przez ten rok zmieniło np to ze przestaliśmy się starać tak rozpaczliwie o dziecko. Nie zależy nam już na tym tak bardzo... Nie wiem patrząc na to wszystko czy chce nadal tutaj być i czy chce cokolwiek jeszcze pisać...to był ciężki okres. nieustanne mierzenie temperatury, śluzu, szyjki itd itd...koszmar. Z miesiąca na miesiąc coraz gorzej pod wpływem niepowodzeń. Każda kobieta w ciąży widziana na mieście to łzy i ból...czy chce do tego wracać? Sama nie znam odpowiedzi na to pytanie...W każdym razie podjęliśmy z mężem decyzje że damy jeszcze szanse sobie i może uda nam się razem osiągnąć ciążę...kto wie...tym razem pomagać nam będzie Klinika Ginekologii i Położnictwa w Poznaniu na ul. Polnej 33...opiekował się nami będzie Profesor Męczekalski ginekolog endokrynolog który ma zajrzeć w moje hormony i zobaczyć co jest do poprawy a jest coś napewno...Naszym zadaniem jest poczekać do następnej miesiączki i zgłosić się na oddział endokrynologiczny w celu poddania się badaniom aby profesor mógł stwierdzić czy wszystko jest oki. Wiec zaczynamy nową podróż jednak nie tak intensywną i szybką jak rok temu...teraz stawiam na spokój a nie na szybkie efekty...powodzenia kochane życzę wam abyście także miały swoje upragnione maluszki...całusy. pa
1 2 3 4