Pamiętniki Wiem, że wreszcie się uda!!!!!!!
Dodaj do ulubionych
1 2 3 4
WSTĘP
Wiem, że wreszcie się uda!!!!!!!
O mnie: Mam 32 lata (za chwilę 33). Typ choleryka uwielbiającego ciszę i spokój. Mężatka z 10-letnim stażem. W związku z moim S od 15 lat.
Czas starania się o dziecko: O pierwsze ok 1,5 roku. A teraz już 3 rok
Moja historia: Jestem mamą 8-latka - super faceta! Żadnej go nie oddam!:) oraz niestety Aniołkową mamą 15tyg.syneczka:( Włóczyłam się od lekarza do lekarza jak królik doświadczalny. W końcu powiedziałam dość i zaczynamy z S ostrą walkę o powiększenie naszej rodzinki.
Moje emocje: Przez tyle lat wszystkie mną targały. Same zresztą najlepiej wiecie jak to jest.... A więc do dzieła.....!

19 maja 2015, 11:51

Uwaga zaczynam pisać pamiętnik! Jestem przerażona czy nie wyjdzie tragikomedia.

Zaczynamy wszystko od nowa. Mamy już badania nasienia.
Badanie ogólne nasienia - analiza komputerowa po 1 godzinie:

Czas trwania abstynencji - 5 Wartość referencyjna
Sposób upłynnienia - mechaniczne samoistne
Barwa - mleczna szarobiała-mleczna
Zapach - swoisty swoisty
Objętość ejakulatu - 3,50ml >1,50
Odczyn (pH)7,6 >7,2
Liczba plemników w ,1 ml-89 mln/ml >15
Liczba plemników w ejakulacie - 311,50mln >39
Liczba komórek okrągłych - 0,80 <5.00
Plemniki żywe - 75% >58
plemniki martwe - 25%
Plemniki o szybkim ruchu - 22%
postępowym
Plemniki o wolnym ruchu - 3%
postępowym
Suma plemników o ruchu - 25% >32
postępowym
Plemniki o ruchu niepostępowym - 9%
Plemniki nieruchome - 66%
Średnia prędkość przeciętnego - 69,3 um/s >34
toru (VAP)
Średnia piędkośc ruchu - 60,70 um/s >27
postępowego (VSL)
Średnia prędkośc względem -114,80 um/s >46
zarejestrowanego toru
Średnia amplituda bocznych -5,4 um 3.1-4.5
odchyleń główki plemnika (ALH)
Średnia częstotliwość bocznych- 26.4 Hz >10.5
odchyleń główki plemnika (BCF)
Prostoliniowość (sTR) - 86.0% >74
Liniowość ruchu (LlN)- 54% >54
Średni współczynnik kształtu - 64% 67-79
główki (Elongation)
Test hypoosmotyczny (HoS) - 78% >58

Komentarz do preparatu:
Agregacja plemników.

Badanie ogólne nasienia , analiza
komputerowa po 4 godz.
Plemniki o szybkim ruchu postępowym (po 4 godz.)9%
Plemniki o wolnym ruchu postępowym (po 4 godz.)2%
Plemniki o ruchu niepostępowym(po 4 godz.)5%
Plemniki nieruchome (po 4 godz.) 83%

Lekarz twierdzi, że nie jest najgorzej. S ma natychmiast rzucić palenie(już to widzę)i powtórka za jakiś czas. Mam nadzieję, że nie zdążymy i zaciążymy:)

Od razu proszę o wszystkie rady na ten temat!

Ja mam stwierdzone PCO od niedawna. Czekam na miesiączkę i mam umawiać się na HSG-USG jakąś tam najnowocześniejszą metodą żelową.
Moje wyniki ogólnie wskazują na PCO. Od zawsze prawie nieregularne miesiączki. Oczywiście brak owulacji.
Co za durna baba ze mnie. Niby taka poukładana a tyle lat dała się robić w balona.

20 maja 2015, 13:58

Dziś dzień jak co dzień. Od rana w pracy ale o 15.00 uciekam już do domku. Wczoraj mój stan nerwisty osiągnął poziom max. i nie obyło się bez kłótni z S. Na szczęście to u nas na krótką chwilę. Dziś wybieram się do apteki po "worek" witaminek dla mężusia. Na szczęście wiem, że nie będę go musiała pilnować żeby wszystko łykał jak należy, bo jak nakaże to połknie co zechce:)Zaznaczam, że to nie typ pantoflarza tylko też bardzo mu zależy na powiększeniu rodzinki.

20 maja 2015, 18:24

Moje wyniki z 3 dnia cyklu:
FSH 6,57 norma 3,5-12,5
LH 9,07 norma 2,4-12,6
TSH 2,01 NORMA 0,27-4,20
FT4 16,32 NORMA 12,00-22,00
FT3 5,43 NORMA 3,10-6,80
PRL 194,7 NORMA 102-496
CRP 0,24 NORMA <5,00

Wynik progesteronu z 25dc to 2,14 norma 5,3-86 O zgrozo!!! Jak w fazie postmenopauzalnej

Zalecenia lekarza jak na razie to Lutka od 16-25dc i później HSG

22 maja 2015, 07:59

No i zaczęłam wczoraj maraton z Lutką. Dawkowanie jakie zalecił gin to jedna tabletka dopochwowo na noc od 16 do 26dc. Cały czas myślę, czy mi się jeszcze uda, czy wytrzymam. Jestem dosyć silna psychicznie i to mnie czasem gubi, bo wszystko gdzieś zostaje w środku. Mam dużo żalu do lekarzy a szczególnie do jednej pani gin, która to mi powiedziała, że chyba to takiego ciśnienia nie muszę mieć o drugie dziecko, bo już przecież jestem matką. Zagotowało się we mnie! Przyrzekłam sobie, że już więcej moja noga tam nie postanie. Nie myślałam, że takie słowa można usłyszeć od kobiety. Miała mi pomóc a nie zniechęcać mnie do zajścia w ciąże.
Jutro jedziemy z S na zakupki. Muszę odstroić go w gajerek, bo wybieramy się w czerwcu na wesele do znajomych. Ja już kreację mam wybraną, fryzjer umówiony. Tylko została mi kosmetyczka. S mnie wspiera bardzo ale i tak największym wsparciem jest mój synek. Cieszę się, że udaje nam się go wychowywać w poczuciu empatii i wrażliwości do ludzi. Właśnie mi wczoraj oświadczył, że umówił się ze starszym kuzynem na zakupy z okazji Dnia Matki. Zawsze jak mówi jakiś wierszyk na akademii w szkole to łzy w oczach kręcą mi się jak spirale. Dlatego będę walczyć o drugie dziecko czy to się komuś podoba czy nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

24 maja 2015, 14:29

Wczoraj odreagowałam. Zaprosiliśmy znajomych, rodzinke i zrobiliśmy grilla. Było dużo śmiechu, zabawy. Jak dla mnie najlepsze lekarstwo. S.usnał na schodach. Nie dał rady biedaczek dojść do sypialni. Wstałam po 12.00, bo wcześniej myślałam, że umrę. Pije bardzo rzadko i potem odchorowuje. Ale co tam czasem trzeba. Za chwile wybieramy się na piknik rodzinny do szkoły synka. Piękna pogoda i na pewno będzie bardzo miło. OF zaznaczył mi ovu przerywanym i kreskami jak wpisałam poranną tempke. Ale to wynik poalkoholowy:) Ale nadzieja nie umiera! Cuda się zdarzają! Pozdrawiam wszystkich odwiedzających mój pamiętnik i życzę udanej niedzieli i spokojnego tygodnia pracy.

Wiadomość wyedytowana przez autora 24 maja 2015, 14:31

26 maja 2015, 13:10

Dziś moje święto! Właśnie wróciłam z akademii szkolnej synka. Wzruszam się zawsze, jak słyszę wierszyk i piosenkę dla mnie.
Gdyby Nasz Aniołek był z nami to od września szedłby do przedszkola:(
Jestem dobrej myśli, że jeszcze zaprowadzę tam swoje maleństwo.

A tak poza tym nic nie rozumiem z mojego wykresu.
Cały czas biorę Luteinę i raz mdli mnie, raz mam wilczy apetyt, drugi raz nic mi się jeść nie chce. Nie dziwię się naszym facetom, że czasem mają nas serdecznie dość:)


Wszystkim Mamom a szczególnie tym przyszłym życzę dużoooo wytrwałości, cierpliwości i dużo wiary w dążeniu do spełnienia naszych marzeń.

27 maja 2015, 21:12

Jeszcze trzy dni brania Lutki a mi już cycki zaraz eksplodują. Dzisiaj trochę nudziłam się w pracy i więc poczytałam sobie Wasze pamiętniki. Tak sobie myślę,że to pisanie chyba przynosi szczęście, bo naprawdę dużo z nich kończy się stwierdzeniem ciąża rozpoczęta.
Czekam z utęsknieniem na małpiszona, bo już chcę mieć Hsg za sobą. A boje się jak cholera. Gdzieś tam czytałam,że właśnie po poronieniu mogą się zapychać jajowody. Mam pomysł, żeby z pół godziny przed badaniem łyknąć coś przeciwbólowego. Co Wy na to dziewczyny? Zaszkodzi,czy nie?
Dzisiaj polatałam po sklepach w poszukiwaniu butów do sukienki na wesele koleżanki. Oczywiście takich jak sobie wymarzyłam to nie było:). Wczoraj to nawet 30 km pojechałam z nadzieją,że je złowie ale d..a blada. A zostało mi już niewiele czasu, bo weselisko za 3 tyg. Naoglądałam się oczywiście ciężarnych kobietek i zamarzyłam się aby móc zrobić zakupy w butiku dla ciężarnych. Marzenia są przecież po to żeby je realizować. A więc do dzieła!!!!!

27 maja 2015, 21:31

Wzajemnie annesja!

29 maja 2015, 16:08

Dzisiaj mam wolny dzień a to dlatego, że byłam w klinice na usunięciu przebarwienia na twarzy. I tak właśnie siedzę sobie z poszytą mordeczką. Dobrze, że chociaż nie boli.
Jutro wypada mi ostatni dzień brania lutki a dziś dostałam niewielkiego plemienia. Pewnie @ się jutro lub pojutrze rozkręci. Narazie tempka jeszcze wysoko. Żadnych testów nie robiłam. Ale by było wesoło jakbym zaciążyła.... Tak,tak pomażyć to sobie mogę. Co najwyżej to mogę sobie korale zrobić z moich pęcherzyków z jajnika:)

30 maja 2015, 09:08

No i zawitała Pani M. Zaczynamy nowy cykl. W poniedziałek zadzwonie do mojego gin. i umowie się na termin HSG.
Brzuch mnie boli jak za czasów nastolatki. Mam nadzieję, że po winku i migdałach endo się poprawiło. Dziś wybieram się na zmianę opatrunku. Opuchlizna zeszła przez noc. Będę żyć!!!.
Wczoraj odwiedził a mnie koleżanka. Pogadałyśmy sobie, pośmiałyśmy się, choć ja to nie za bardzo mogę ze względu na szwy.
Pozdrawiam wszystkie staraczki i życzę owocnej soboty!

30 maja 2015, 22:15

Masakra ja znowu mam tylko plamienie. Miałam już nadzieję, że coś się poprawi. Mam już dosyć! Mam wrażenie,że jest coraz gorzej. Z miesiąca na miesiąc zanika mi okres. Czy to przez Luteine? Co jest do cholery!

1 czerwca 2015, 21:33

No i się @ rozkręciła. 10 lat chyba takiej nie miałam:) Przypominało mi się co to okres. Wspomagałam się winkiem, migdałami noi gin zmienił mi dawkowanie Lutki. Wcześniej brałam 2 razy po 1/2 tabl.a teraz kazał mi brać całą tylko na noc.
Czekam właśnie na S, bo zaraz wróci z pracy. On: kiedy Ci się skończy ten okres? Ja: no nie wiem już dawno takiego nie miałam. On: przecież mi tam worek rozsadzi! Ja: no przecież nic nie poradze:) On: oj tam! Oj tam! Ja już bym się starał szkoda czasu, przecież też można zaciążyć w okres. Ja: weź się stuknij w łeb. Rozmowa małżonków z 10- letnim stażem:) Te chłopy tylko o jednym! Kiedyś już mu mówiłam,że chyba był królikiem w poprzednim wcieleniu:)
Miłej i owocnej nocki dziewczęta!

Wiadomość wyedytowana przez autora 2 czerwca 2015, 07:54

2 czerwca 2015, 08:06

Wczoraj miło spędziłam popołudnie na urodzinach u teściowej. Mam naprawdę bardzo fajną teściówkę:)Opowiedziała mi wczoraj jak mój synek zrobił jej wczoraj wykład z okazji Dnia Dziecka, że "teraz babciu Ty z dziadkiem powinniście się opiekować moją mamą, bo ona już nie ma rodziców a nie tylko ciotką Gośką (siostrą mojego S)i tatusiem. Och ten mój mądrala!

Umówiłam się z moim gin na HSG na 09.06 na 18.00. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Badanie kosztować ma mnie 500zł. Masakra!!!

7 czerwca 2015, 18:10

Trochę mnie tu nie było ale to nie znaczy, że nie zaglądałam na ovu. Cały czas śrutuje pamiętniki i Wasze wykresiki. Po prostu lubię dobre zakończenia:) Miałam długi weekendzik, więc poleniuchowałam, umyłam w całej chałupie okna UFF! W piątek byłam w Gdańsku na zdjęciu szwów i więc była okazja na połażenie z rodzinka po Starówce. Ludzisków,że ho ho!. Cały czas mam cykora w oczekiwaniu na to HSG. Już mogłoby być po. Taki już ze mnie typ niecierpliwy. Mój synuś właśnie donosi mi przez taras chabry i maki. Oczywiście otrzymując za to soczyste buziaki od mamy. Uwielbiam go przeokropnie! W piątek zarezerwowałam lipcowy tygodniowy wypad wakacyjny. Już się nie mogę doczekać, kiedy poleniuchuje sobie na maksa. S wczoraj mówi do mnie wieczorem " ściągaj szybko wszystko z siebie, bo dłużej nie wytrzymam" Ja: co się stało kochanie. ? S: faszerujesz mnie tymi witaminkami a mi się chce cały czas:) Chyba mu to odstawie, bo żyć mi nie da:)

Wiadomość wyedytowana przez autora 7 czerwca 2015, 19:47

10 czerwca 2015, 09:19

No i wreszcie się doczekałam wczoraj tego HSG. Godzinę przed badaniem połknęłam przeciwbólowego tabsa ale okazało się, że niepotrzebnie. Wszystko odbyło się bez jakiegokolwiek bólu.
Wynik:
Do jamy macicy przez cewnik HSG BALLOON podano (tu nie bardzo mogę rozczytać nazwę)żel kontrast pod kontrolą aparatu USG. Wypełnił jamę macicy, po czym przeszedł przez jajowody do jamy otrzewnowej.
Diagnoza: jajowody drożne.

Wszystko bardzo dokładnie widziałam na monitorze. Badanie trwało jakieś 20 minut. Pięknie się świeciły moje jajowody. Zostały porządnie przepłukane.
Dostałam antybiotyk do połknięcia wczoraj Sumamed 2 tabletki jednorazowo.
Gin powiedział, że widzimy się z pozytywnym testem ciążowym i pokazał mocno zaciśnięte kciuki.
Tak bym chciała, żeby to już był mój ostatni lekarz. Może w końcu dobrze trafiłam:)

Miłego dnia dziewczynki!

P.S. Dzisiaj mam świetny humor, bo nie ma mojego dyrektora:)Przyrzekłam sobie, że dzisiaj wrzucam na totalny luz i nic nie robię.

14 czerwca 2015, 18:51

Trochę czasu tu nic nie pisałam ale miałam ciężki tydzień. Mój teść jest w szpitalu na kardiologii i czeka na założenie " bajpasów". A że mój S ma zdrowo pojechaną siostrę to wszystko spadło na nas. Nie rozumiem tej mojej szwagierki jak można ani razu nie odwiedzić ojca w szpitalu. Mieszkamy w tym samym mieście . Do szpitala mamy jakieś 33km. Widzę jak S wychodzi z siebie. Wiem, że S ma ją ochotę udusić. Ja mam ją głęboko w d. Niejednokrotnie usłyszałam już od mojego teścia, że mnie kocha bardziej niż własną córkę. Ja już się do tego przez tyle lat przyzwyczaiłam.
A co do moich starań to serduszkuje ile mam sił ale coś mi się zdaje, że ten cykl to nic mi nie przyniesie. Wogólę ostatnio ciągle widzę bociany ale w pewnej odległości. Dre się do nich, że mają lecieć do mnie:)

17 czerwca 2015, 10:10

Cały czas czuję jak pęcznieją mi cycki:)Tempka dzisiaj mi poszybowała w górę. Mam cichą nadzieję, że nie przez Luteinę.
Zbliża się pomału sobotni ślub mojej koleżanki. Będzie odstresowywanie:)

Na koniec czerwca wybieram się na wycieczkę do Pragi. Nie mogę się już doczekać. To wyjazd firmowy, więc będzie wesoło:)

Planuję powtórzyć sobie badania progesteronu, LH, FSH, prolaktyny w 21dc.

Dziś jestem bardzo zestresowana, bo teść ma dziś operację. Nikt z naszej rodziny nie zdaje sobie sprawę, że to takie poważne. Ja nic nie mówię, bo to rodzinka panikarzy. Nasiali by tylko teściowi strachu. Siostra mojego S napisała mi ostatnio sms, czy może wybieram się do ojca i kiedy jak coś. Chciałam odpisać, " a może ty się wybierasz" ale ugryzłam się w jęzor. Napisałam, że nie wiem. Najlepszy tekst to był czy ja może wiem, gdzie będzie miał operację. Policzyłam do 10 i odpisałam grzecznie. Mój S. bardzo się martwi o tatę. Próbuję go wspierać ale jest ciężko. U mnie w domu było inaczej z okazywaniem emocji. Choć moich rodziców już nie ma.. to cały czas czuję pod nosem zapach buziaka mojej mamy. Jak byłam w ciąży to potrafiłam przytulić się wielkim brzuchem do niej i podrzemać po popołudniowej herbatce w czasie odwiedzinek.
Nasz związek wygląda tak, że ja co jakiś czas muszę usiąść z S. przy stole i kazać mu wylać wszystko ze środka. Potrafi czasem dusić wszystko w sobie i później są spięcia. Ja osobiście wolę kawe na ławe.
Dobra, starczy tych smętów na dziś. Powodzenia w staraniach!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

18 czerwca 2015, 09:01

Dziś leciutko poleciała mi krew z nosa a rzadko mi się to w życiu zdarza. Chyba jestem już przemęczona a jeszcze miesiąc do urlopu:(.
Tempka szybuje do góry ale pewnie po to, żeby za parę dni zlecieć w dół i przyjdzie ta cholerna @. Jakbym w tym cyklu zaszła w ciąże to termin porodu miałabym dzień po urodzinach S. To dopiero byłby prezent.
O tym, że jestem w drugiej ciąży właśnie dowiedzieliśmy się w dzień jego urodzin. Pamiętam jak wtedy się cieszył. No ale cóż nie udało się i mamy tylko Aniołka w niebie.

Właśnie rozmawiałam z lekarzem i teść czuje się dobrze, oddycha już samodzielnie i dzisiaj możemy go odwiedzić. Z radości łzy poleciały mi jak grochy.

26 czerwca 2015, 08:36

Trochę mnie tu nie było... ale zaglądałam. Niestety ze staranek nici i na dodatek @ przyszła tydzień wcześniej.
W sobotę byliśmy na weselu znajomych. Było przecudownie! Wesele zakończyło się w poniedziałek poprawinami poprawin:))
Teścia przywiozłam w środę do domu. Czuje się dobrze. S teraz ma zajęcie i wozi go po lekarzach a ja załatwiam pobyt na oddziale rehabilitacji kardiologicznej. Oczywiście siostra mojego S ma wszystko głęboko w ... nosie.

We wtorek mam monitoring a późnym wieczorem wyjazd do Pragi.

Dziś zakończenie roku szkolnego! Hurra! Mój synuś otrzyma dyplom wzorowego ucznia i stypendium za najlepsze wyniki w nauce. Duma mnie rozpiera a co!!!!

Wczoraj oszukał go kierowca autobusu sprzedając mu bilet. Nie pomyślał chłopina, że trafił na pierwszaka co dobrze umie liczyć i doskonale wie jak wygląda paragon. Schował bilecik do kieszonki i jak wróciłam z pracy mówi do mnie: Patrz mamusiu na paragonie jest tam gdzie suma PLN 3 zł a pan skasował mnie 5 i nie dał dwa złote reszty.
Oczywiście poskarżyłam dyrektorowi, że przewoźnik oszukuje dzieci. Wiem, że jestem małpa ale nienawidzę jak ktoś oszukuje dzieciaki, szczególnie na pieniądze. One naprawdę znają się na pieniądzach i wiedzą, że zostały oszukane ale boją się powiedzieć. Często widzę to w cyrku lub na karuzelach.
Mam nadzieję, że wakacje przysłużą się naszemu rozmnażaniu:)))))))

9 lipca 2015, 14:42

Właśnie zrobiłam test owulacyjny i wyszły 2 ciemne krechy. Od 2 dni mam mega rozciągliwy przejrzysty śluz. Idzie chyba wszystko w dobrym kierunku.
1 2 3 4