Pamiętniki Zaczynamy!
Dodaj do ulubionych
1 2

23 czerwca, 01:05

Powoli oswajam się z myślą, ze póki co dzieciątko nie jest nam dane.
Mimo sprawdzania zębów w grudniu, dziś okazało się, że pod starą plombą jest ukryta zaawansowana próchnica, i ząb prawdopodobnie nadaje się do leczenia kanałowego. Na dwa miesiące lekarz założył mi lekarstwo, jeśli wszystko pójdzie ok to plomba we wrześniu, jeśli będzie mnie coś bolec to leczenie kanałowe.
Wg lekarza powyższe nie wiąże się z odłożeniem starań, jednakże muszę liczyć się z brakiem znieczulenia - co dosyć mnie przeraża. Nie zdecyduje się na zatrzymanie starań na ten czas, jednakże gdzieś w głowie mam mysl, ze prawdopodobnie i tak nie zakończą się sukcesem.
Dosyć depresyjny ten mój pamiętnik, jednakże oprócz wylewania złych myśli tutaj jestem generalnie szczęśliwym człowiekiem. Nie przytłacza to mojego codziennego życia - jedynie czasem zaboli :)

1 lipca, 23:35

Co miesiąc ta sama nadzieja! Jeszcze dwa dni!

18 sierpnia, 01:12

10cs
W 9cyklu skorzystałam z testów owulacyjnych, które wyznaczyły mi owu na dni w których się ich spodziewałam. Z wielka nadzieja czekałam na brak okresu, no niestety nie tym razem..

Owu z tego cyklu zbiegła się z naszym urlopem w Bieszczadach, podczas którego udało nam się mega odprężyć i wyluzować! 🤞🤞

Spędziłam dwa dni z 3miesiecznym slodziakiem mojej przyjaciółki! Dziewczynka jest przecudna!!! ❤️

Wiadomość wyedytowana przez autora 18 sierpnia, 01:18

19 sierpnia, 11:00

Tydzień do okresu, ale już dziś zrobiłam test ciążowy który jak zwykle pokażą wynik negatywny 🤷🏻‍♀️
Miałam ogromna nadzieje ze tym razem będzie inaczej, ale gdzieś w podświadomości ciężko mi uwierzyć, ze zobaczę te dwie kreski...

1 września, 21:59

Dobre wiadomości są takie, ze aplikacja wyznacza mi dni płodne tak samo jak testy owulacyjne, przynajmniej do tej pory się sprawdzało. A w związku z tym, ze mój mąż w tym miesiącu ma szkolenie w innym mieście to widujemy się tylko w weekendy - wg aplikacja w poniedziałek powinnam mieć dni płodne, wiec nie jest nawet tak najgorzej!
Na początek października umówiłam się luxmed do dobrej i polecanej Pani Doktor 🤞

5 września, 23:43

Byłam w tym tygodniu na cytologii i dowiedziałam się od Pani położnej ze mam delikatna nadżerkę. Przeglądnęłam trochę internetu ale ciężko znaleźć mi czy ma to związek z staraniem się o dziecko 🧐
Zastanawiam się czy podczas poprzedniej wizyty ginekologicznej (grudzień 2019) Pani doktor ją przegapiła (jak podwyższone tsh) ? Czy może po prostu pojawiła się niedawno. Znalazłam już informacje jak się ją leczy, ale tez nie u wszystkich. Chyba pozostaje mi czekać na wizytę w październiku i wtedy o wszystko wypytać! 🤞

6 września, 23:01

Oboje z mężem jesteśmy zżyci z dziadkami, ze względu na to ze mieszkamy od nich 400km często do nich dzwonimy. I nie mówię, bardzo lubię te telefony, nasze babcie są osobami z którymi naprawdę można o wielu rzeczach porozmawiać. Niedawno jednak w rodzinie męża „wyszło” wiele nowych ciąż i to w dodatku o małżeństw z mniejszym stażem niż my o.O
I chyba, a raczej napewno babcie to bardzo boli! Odkąd zostaliśmy małżeństwem gdzieś tan zawsze słyszeliśmy jak bardzo by chcieli doczekać prawnuka - zbywalismy to śmiechem, byliśmy młodzi bez mieszkania, sensownych prac, na studiach, zakochani w sobie i chętni przygód. Wiec nawet o tym nie myśleliśmy, wiec te żarty tez łatwo było nam zbywać śmiechem, chociaż czasem tez się wkurzalismy, nie powiem ze nie. Bo naprawdę ciężko mi zrozumieć czemu ludzie tak bardzo się wtrącają w cudze życie!
Ale w obecnej chwili ponaglenia, dogadywania na temat tego, ze oni CHCĄ być pradziadkami stają się niedowytrzymania! Bardzo mnie to irytuje! I nie tylko dlatego, ze staramy się i nic z tego nie ma, mimo se bardzo chcemy. Ale denerwuje mnie również wpychanie nosa w cudze pożycie i życie! Oni chcą i do dzieła! Gdyby to byli nasi rodzice myśle ze nie miałabym oporów przed powiedzeniem co o tym myśle, ale ze to dziadkowie po 80 to jednak mam opory.

W tym weekend widziałam się również z moja bardzo dobra koleżanka, której powiedziałam ze staramy się o dziecko już jakiś czas, a konkretnie 9 miesięcy (gdybym zaszła w ciąże w 1cs tak jak myślałam ze to się stanie - naiwna ja - to teraz miałabym w ramionach mały skarbek ❤️), ale niestety nieskutecznie. I szczerze nie wiem jakiej rekacji i odpowiedzi się spodziewałam? Chyba żadnej, ale chciałam to z siebie wyrzucić i wygadać się komuś innemu niż mężowi. Czego teraz bardzo zakuje, bo niestety usłyszałam - no to Izia musicie uprawiać seks. Dacie wiarę? Wystarczy seks! And problem solved!
Wydaje mi się, ze chyba nie zdecyduje się powiedzieć rodzinie o naszych problemach - wiem, że ciąże nie były czymś wyczekanym i wypłakanym w żadnej z naszych rodzin i nie sadze, żeby ktokolwiek był w stanie to zrozumieć i w jakikolwiek sposób nas wesprzeć.

Mimo wielkiego wsparcia jakie mam w swoim mężu, i tylu łez i smutnych dni w ile mnie pocieszał. To wydaje mi się, że mimo wszystko on jako mężczyzna sam z siebie nie rozumie tego ładunku emocjonalnego jaki towarzyszy staraniom. Co miesięcznego ogromnego uczucia pustki, gdy kolejna miesiączka przychodzi. Poczucia, że bez lekarza może się nie udać, ale mimo wszystko nadziei, ze tak to właśnie ten cykl. Właśnie teraz za 10 razem się uda!

12 września, 17:21

7 dni po owulacji, 8 dni do końca cyklu - z nietypowych objawów (ciążowych?) większe i bardzo bolące piersi, które się zdarzały podczas miesiączki lub dwa/trzy dni przed. Z niecierpliwością czekam na możliwość zrobienia testu ciążowego ❤️

15 września, 13:33

Test ciążowy negatywny.
Sama nie wiem czy lepiej robić test i nie robić sobie nadziei przed końcem cyklu czy jednak czekać do miesiączki. Teoretycznie sa bardzo czule a praktycznie każdy ogranizm jest inny. Aczkolwiek chyba nie mam złudzeń? Mimo tych bolących piersi.

Zastanawiałam się czy może któraś z Was Dziewczyny może polecić dobrego lekarza we Wrocławiu? ❤️ byłabym bardzo wdzięczna 🍀
1 2
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego