Pamiętniki Zaczynamy!
Dodaj do ulubionych
WSTĘP
Zaczynamy!
O mnie: Ja - 24 letnia studentka, pracująca w banku inwestycyjnym. Marzycielka, niepoprawna romantyczka i optymistka. On - 25 letni wojskowy. Realista twardo stąpający po Ziemi.
Czas starania się o dziecko: Dopiero zaczynamy
Moja historia: Kilka dni temu podjęliśmy decyzje, ze to jest ten czas kiedy jesteśmy gotowi na nowego członka rodziny.
Moje emocje: Pełna nadziei i szczęścia!

6 grudnia 2019, 23:41

Kilka dni temu ostatecznie podjęliśmy decyzje - zaczynamy starania o dzidziusia.

Myślałam o tym już od jakiegoś czasu, ale zawsze mówiłam sobie, ze to nie ten czas - wciąż studiuje, mieszkamy ponad 300km od rodziny, jesteśmy tutaj sami w małej kawalerce. Zawsze myślałam ze mamy na to czas, „zaplanowałam” ze za trzy lata gdy wrócimy do rodzinnego miasta to zaczniemy budować dom, i wtedy to będzie ten czas żeby zrobić sobie dziecko. Bo w mojej głowie chcieć znaczy móc. Będę chciec dziecko i tak będzie. Bo przecież każdy tak ma, czyż nie ?
I wtedy dowiedziałam się ze szwagier z żoną też chcą ale nie mogą. Że kuzynka z mężem chce od 1.5 roku, i tak raz się udało, ale poroniła.
Wiec może jednak nie jest tak ze chcieć to móc? Bo może jednak nie da się takich rzeczy planować ?

Dużo o tym myślałam, dużo o tym rozmawialiśmy. I mimo obaw, tak! Chcemy być rodzicami! Pisząc to jestem bardzo szczęśliwa, wzruszona i pełna nadziei! Za 13 dni owulacja. Bardzo wierzę, że w tym cyklu to będzie to. Bardzo wierzę, że w przyszłym roku będę mamą. Bardzo tego chce i mam ogromna nadzieje ze chcieć to znaczy móc.

2 stycznia, 18:43

I @ przyszła, dokładnie 31 grudnia.
Jeszcze w święta miałam nadzieje, ze nam się udało - bolały mnie piersi, byłam zmęczona i senna a do tego ciagle mnie mdlilo. Idealne oznaki ciąży, jak i tego ze byłam przed okresem i przejadłam się daniami, ciastami i słodyczami.

Ale to dopiero pierwszy cykl starań, więc przecież nie tak źle. Ale mimo wszystko miałam duża nadzieje ze nam się uda - bo czemu miałoby nie.

17 stycznia, 16:24

Wszystkie moje myśli skupiają się na chęci posiadania dziecka. Wszędzie widzę i słyszę o kolejnych ciążach i tak bardzo się z tego cieszę i wzruszam i myśle jak wspaniale będzie „dołączyć do tego grona”.
Poprzedni miesiąc był kubłem zimnej wody - jasne wiem, to dopiero pierwszy cykl starań. Ale w tym cyklu nie stąpam po ziemi - marzę i wierzę, ze nam się udało. Mimo, że szanse są mniejsze niż w poprzednim. Studiowanie i pracowanie na pełen etat to bardzo wyczerpujące zajęcie. Szczególnie ze teraz jestem w okresie największej liczby zaliczeń na uczelni i wielu nowych projektów w pracy. Wiec i tu i tu brakuje mi czasu, a zmęczenie jest ogromne. To samo mąż, praca i studia - maksymalnie wypełniony czas. Niestety ale bardzo często wracaliśmy do domu i po prostu zasypialismy ze zmęczenia albo ucząc się na kolejne zaliczenie.
Mimo to, wydaje mi się ze mogło się udać. Nie mierze temperatury, ale mniej więcej w 13/14 dniu cyklu czuje bardzo wyraźnie jajnik i podejrzewam ze to dziej owulacji. Jeśli się nie mylę, to w tym cyklu serduszkowanie i owulacja była tego samego dnia - wiec co? Udało się ?

26 stycznia, 17:35

Nie tym razem :)
Ale nie mam czasu by o tym rozmyślać - przede mną sesja a potem wyjazd do Lizbony ❤️❤️, a potem pisanie pracy magisterskiej 😱. Mam co robić, planować, zająć myśli :D w tym miesiącu postanowiłam tez wrócić do moich aktywności fizycznych - musiałam je przerwać gdy w listopadzie zaczęła wychodzić mi ósemka, potem na jej wyrwanie i gojenie. Ale czas zrzucić mały zapas zimowego tłuszczu 🙈 nie ma go jakoś dużo, ale zawsze mogłoby być lepiej.

Wiem, ze narazie nie staramy się wcale tak długo - tak naprawdę to nic w porównaniu do innych osób, których pamiętniki czytam. Ale ja jestem z tych osób, które jeśli coś chcą, coś sobie postanowią to maja to zaraz. I mimo ze zaczynam trzeci cykl starań, to gdzieś tam myśle sobie jak to możliwe? Jak to możliwe, że ja osoba której wszystko zawsze wychodzi, podejmuje trzecia próbę? Przecież poprzednie dwa cykle były idealnie obstawione, ale nie wymuszone serduszkowanie. Sama nie wiem, czasem gdy zostaje sama ze swoimi myślami - nachodzą mnie czarne scenariusze i duże obawy.
W marcu mam zeznawać na rozprawie o podział majątku rodziców - gdy sobie o tym pomyśle, to robi mi się słabo, i myśli ciążowe bolą jeszcze bardziej. W takich momentach jest mi najgorzej się z tym wszystkim uporać...
Dodatkowo teraz składając życzenia babci na jej dzień, usłyszałam że ona do szczęścia potrzebuje już tylko prawnuka - nie podobają mi się takie komentarze, myśle ze napewno chciała dobrze, ale mimo wszystko nie wydaje mi się to na miejscu. Nie jest to pierwszy raz gdy tak mówi, wspomina o tym czasem przy okazji składania życzeń przeze mnie i Męża.

11 lutego, 22:20

Kolejny miesiąc z kolejnymi oczekiwaniami. I mam ogromne przeczucie ze w tym się udało! (Tak jak w poprzednich... hmmm)

17 lutego, 11:43

Postanowiliśmy sobie od teraz nie robić testów ciążowych przed data miesiączki - tak jak zrobiliśmy to w poprzednich razach. I muszę przyznać ze trochę się boję tego co będzie. Chciałabym już wiedzieć ale z drugiej strony ta myśl ze być może się udało jest bardzo miła...
Już na samym początku stwierdziliśmy ze robienie testów owulacyjnych, mierzenie temperatury itd jest takim podporządkowaniem sexu tylko do robienia dzieci, zapominając o tej przyjemności - a ja jednak bardzo cenie sobie nasza bliskość. Czy jedno wyklucza drugie? Sama nie wiem jak do końca do tego podchodzić...

21 lutego, 10:39

Zaczynam czwarty cykl, chociaż zaczynajac starania to już miałam być w ciąży 🤪🤪
Zauważyłam, ze w naszym małżeństwie to ja jestem ta osobą, która się szybciej denerwuje, traci nadzieje, chce się poddać.
Nie to co mój mąż - wszystko nam się uda, przecież sama mówiłaś ze rzadko komu wychodzi w pierwsz cyklu, przecież dopiero po roku powinnismy zacząć się martwić itd itd.
Bardzo mnie cieszy jego optymizm! ❤️
Niestety już wiem, ze w ten cykl jest stracony - mąż wyjeżdża na 3 tygodnie szkolenia, wiec będziemy się widzieć tylko w weekendy :(
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)