kiedy kupować rzeczy dla dziecka?
-
WIADOMOŚĆ
-
ja akurat nie polecam kupowania rzeczy w lumpach, w zwykłych marketach można znaleźć dobre promocje, że body wychodzą po 8/10 zł. Te używane często są jakieś takie porozciągane i powywlekane (nawet jak ktoś inny uważa, że są piękne) bez przesady nie trzeba mieć tych ciuszków po 100 szt. dla mnie taka garderoba z lumpa to w stylu mam 5 worów, a jakbym chciała coś ubrać to nie miałabym w co, a za te 5 worów lumpeksowych zapłaciłabym tyle samo, co za 5/6 gotowych kompletów ze sklepu. Ale takie jest moje zdanie. Jeśli chodzi o rozmiary to koleżanka, która ma już 3 dzieci mówiła, że to nieprawda żeby kupić tylko rozmiar 62, bo dzieci wyglądają na początku w tych ubrankach jak 7 nieszczęść. Tym bardziej, że teraz jest tego wszystkiego mnóstwo, można kupić tylko kilka sztuk 56, a jak zabraknie nie wychodząc z domu zamówić w necie jeszcze jakieś jak jednak okaże się, że taka ilość to za mało.
lula.91 lubi tę wiadomość
-
Cześć
Dziś zaczęłam 20 tydzień ciąży (termin na kwiecien 2016) i widzę, że mam trochę inne podejście do kompletowania wyprawki.
Po pierwsze uważam, że połowa dzieicowych gadżetów jest totalnie zbędna.
- nie planujemy kupować butelek, bo priorytetem jest kramienie piersią. Odpadają zatem wszystkie zakupy związane z butlą i akcesoriami do niej. To samo dotyczy smoczków.
- póki co wstrzymujemy się z wózkiem - mamy już wybrany (stokke traliz), ale stwierdziliśmy, że z kupnem poczekamy, gdy Maleństwo będzie miało kilka miesięcy, samodzielnie siadało i kupimy od razu spacerówkę, pomijając etap gondoli. A poniewaz chcemy:
- chustować, to tutaj nas czeka wydatek po pierwsze na doradcę, a po drugie na kupno kilku chust (nosić będzie zaróno mąż, jak i naturalnie ja). Ale z doradczynią chcemy się spotkać jak już dziecko się urodzi, więc to też wydatek dopiero na kwiecień.
- nie kupujemy łóżeczka jako takiego. Od moich rodziców dostaniemy na święta kosz mojzesza, zastanawiam się też nad dostawką do łóżka - w każdym razie główny zamysł jest taki, że dziecko i tak spi z nami, na łóżeczko przyjdzie czas.
- nie kupuję żadnych kosmetyków, prócz ewentualnie olejku migdałowego czy oliwy z oliwek (takiej spożywczej). Wg mnie nie ma sensu mycia niemowlaka czyms więcej niż wodą (ewentualnie z domieszką mąki ziemniaczanje od czasu do czasu) - i tak w zyciu będzie miał mnóstwo kontaktu z chemią.
A zatem do kupna pozostaj:
- ubranka (raczej nowe, bo nie odmówię sobie tej przyjemności)
- podstawowe akcesoria higieniczne (takie jak ręczniki czy cążki do paznokci i w sumie tyle )
- wanienka/wiaderko do kąpieli
- przewijak
- jakąś komodę
- pieluszki - chcemy wielorazowe, ale zanim rozkminimy obsługę dziecka nie chcę zawalać się myśleniem o praniu, więc pewnie na początek wybierzemy jakieś ekologiczne jednorazowki.
- fotelik samochodowy.
Na razie kupilam tylko wielkiego żółtego królika (maskotkę), bo z kupnem reszty rzeczy chcemy poczekać do grudniowych wyprzedaży.
Ogólnie nasza filozofia jest taka, żeby nie wydawać kasy na rzeczy, które tak naprawdę są dziecku niepotrzebne, ale inwestować w porządną resztę. I tak na przykład chcemy iść na kurs masażu shantal - nasz dotyk to najcenniejsze, co mozemy dać dziecku w pierwszych miesiacach, kurs pierwszej pomocy dla dzieci - wiem, ze moge sie tego nauczyc z netu, ale chcialabym moc to przecwiczyc i posluchac na spokojnie fachowcow.Marietta, never give up lubią tę wiadomość
-
Hej Ania, podziwiam Was za taką filozofię
Ja idę na praktyczność, bo mam starsze dziecko a mąż za granicą, więc nie wyobrażam sobie nie mieć gondoli (termin mam początek maja). Całe lato dziecko będzie spało na dworku pod winogronem, spacerki w trójkę też będą (to nawet pół roku czasu).
Chusta to cudowny wynalazek, ale trzeba do niej cierpliwości i już niestety nie będę mogła zadbać o starszego syna.
Z wyprawką nie wariuje, bo czy chłopczyk czy dziewczynka to szwagierki już szykują dla mnie jakieś ciuszki. Nie gardzę używanymi, zwłaszcza, że używane były przez dzieciaki z mojej rodziny Oczywiście nowych zakupów sobie nie odmówię, ale z umiarem.
Pieluchy jednorazówki, nie wyobrażam sobie innych
Butelek też na początku nie przewiduje, ale mój synek miał kolkę, więc niezbędna była mała buteleczka na herbatkę koperkową, bo lekarze kazali go przepajać.
Dużo rzeczy mam po pierwszym dziecku.
Łóżeczko niestety się rozleciało, więc nowy zakup, niezbędny bo nie chcę sobie pozwolić na kolejne nieprzespane noce przy cycu, zwłaszcza że starsze będzie zazdrosne a nie chce faworyzować. Tak naprawdę jak będzie to wszystko wyjdzie w praktyce.zenia2084 lubi tę wiadomość
-
my w końcu wzięliśmy się za kompletowanie wyprawki. to nasze pierwsze dziecko, a więc wielkie wyzwanie
na początku chciałam kupić wszystko nowe, ale to astronomiczny wydatek.
zatem łóżeczko i wózek będziemy mieli używane po dzieciach z rodziny, ale materacyk kupiliśmy nowy. ubranka to już różnie - część będę miała używanych, a część nowych takie jak bodziaki i kaftaniki, listę już mam pozostaje wybrać się na zakupy
co do łóżeczka to wydaje mi się podstawową sprawą. może i spanie z dzieckiem jest wygodne podczas karmienia, ale potem się dziecko przyzwyczai i trudno mu będzie spać samemu, to tak z obserwacji znajomych którzy pozwolili sobie na spanie w trójkę. ale to już indywidualny wybór.
myślę, że jedna butelka na początek wystarczy i smoczek na wszelki wypadek, tym bardziej że zamierzam karmić piersią. co do pieluch to oczywiście jednorazowe. najważniejsze to jeszcze komoda na te wszystkie małe cuda
zastanawiam się nad chustą, mąż nie jest do tego przekonany, ale koleżanka gorąco poleca. do stycznia jeszcze troszkę czasu, więc mam czas na przemyślenia.
ogólnie wszystko jest teraz dostępne, więc czego nie kupimy teraz a okaże się niezbędne, dokupimy w czasie późniejszym. nie ma co się nakręcać i kupować nad wyrost, tak myślę -
nick nieaktualnyA ja większość ubranek kupowałam właśnie w lumpeksach lub dostałam po kimś. Większość z ciuszków wbrew panującym tu opiniom nie jest porozciągana ani sprana, trzeba potrafić szukać. Wolę kupić takie z lumpeksu za grosze niż body z marketu za 8zł, które właśnie jest z tak słabej jakości materiałów, że po dwóch praniach zrobi się z nich zwykła szmatka, tylko na wieszaku nowe ładnie wyglądają. Pajacyków, półśpiochów za 8zł się nie kupi. Poza tym tych ubranek na prawdę potrzeba sporo, bo body czy pajacyki zaraz będą zasiusiane, obsrane, czy dziecku się uleje i do prania, a jak ktoś nie będzie miał na stałe pomocy to ciężko będzie non stop ogarniać pranie i prasowanie. Takie jest moje zdanie.
Ciuszki kupowałam po troszku od 14tc, wózek dostaliśmy, łóżeczko kupiliśmy około 28tc. Pościel, rożki, kocyki, śpiworki po trochu od jakiegoś 20 tygodnia. Na koniec zostały butelki, podgrzewacz, pampersy, kosmetyki i zakupy z apteki. W 36tc wszystko skompletowaliśmy. Polecam zaczynać powoli zakupy od wstąpienia w drugi trymestr, żeby budżet nie odczuł tak mocno wydatków których jest na prawdę mnóstwo.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 grudnia 2015, 15:43
Telashe, Marietta, xMadzik, never give up lubią tę wiadomość
-
Jestem na końcówce II trymestru i praktycznie już wszystko mam, zostało tylko skopmletowanie apteczki i kilka rzeczy dla mnie do szpitala.
Ubranka w większości dostaliśmy, część kupiona w lumpeksach, część nowych ubranek od dziadków dostaliśmy w prezencie.
Łóżeczko, kolyske, wanienke, karuzele i matę edukacyjną kupiliśmy używane przez olx, rzeczy wyglądają jak nowe a zaoszczedzilismy dużo pieniędzy.
Wózek dostaliśmy w prezencie.
Butelki, smoczki, pieluszki, materacyki,posciel i kosmetyki kupowałam nowe.
Nie wyobrażam sobie zakupów z dużym brzucholem bo już teraz nie czuję się najlepiej. Po nowym roku będę wszystko prala, prasowala i pomału sprzatala.
To z czego mały wyrośnie o nie będzie poniszczone również zamierzam sprzedawać przez Internet bo komuś jeszcze posłużą.never give up lubi tę wiadomość
-
ZieloneOliwki wrote:A ja większość ubranek kupowałam właśnie w lumpeksach lub dostałam po kimś. Większość z ciuszków wbrew panującym tu opiniom nie jest porozciągana ani sprana, trzeba potrafić szukać. Wolę kupić takie z lumpeksu za grosze niż body z marketu za 8zł, które właśnie jest z tak słabej jakości materiałów, że po dwóch praniach zrobi się z nich zwykła szmatka, tylko na wieszaku nowe ładnie wyglądają. Pajacyków, półśpiochów za 8zł się nie kupi. Poza tym tych ubranek na prawdę potrzeba sporo, bo body czy pajacyki zaraz będą zasiusiane, obsrane, czy dziecku się uleje i do prania, a jak ktoś nie będzie miał na stałe pomocy to ciężko będzie non stop ogarniać pranie i prasowanie. Takie jest moje zdanie.
Marietta lubi tę wiadomość
Sergiusz -
nick nieaktualnyAstra wrote:Hej, ja dziś kupiłam pierwsze 2 sztuki dla naszego synka. Jedne body 56 (bo 62 nie było) i drugie większe bo 68. a ogólnie trafiłam na super blog więc podrzucam
http://wyprawkabobasa.blogspot.com/p/spis-tresci.html
bardzo fajny i pomocny ten blog, dzięki Astra -
Ja przy pierwszym dziecku kompletowałam wszystko stopniowo jak tylko minął 3 miesiąc. W 7 miesiącu miałam już wszystko. Teraz oczekuję drugiego maleństwa i wszystko mamy więc pozostały jakieś drobne rzeczy do kupienia i choć wyprawka już tyle nie kosztuje to z powodu innej płci maluszka ciuszki kupuję też już od 3mies.
-
Pierwsze ubranka dla córy kupiłam w 17 tc w lumpeksie:) Nie żałuję, bo w tym do którego chodzę można kupić ubranka z metkami! A dziecko raz dwa wyrasta w mig z tych 56-62:) Następne ubranka dostałam używane od szwagierek, koleżanek itp. Kupiłam również kilka nowych w Smyku, Cocodrillo, Pepco (teraz są super wyprzedaże) i to w bardzo korzystnych cenach.
Mam bardzo mało ubranek w rozmiarach 56-62, kupowałam więcej 62-68 i 74-80, a najwięcej mam 68-74.
Kupowałam ubranka głównie rozpinane z przodu (łatwiej przewinąć dziecko) i przy szyi.
Najwięcej mam: body, pajace, kilka rampersów (akurat na lato).
Wózek kupujemy nowy (planujemy więcej niż 1 dziecko, musi wytrzymać), wielofunkcyjny, może uda się trafić na jakieś ciekawe wyprzedaże "rocznika 2015"
Co do reszty: rzeczy do karmienia, pielęgnacji, łóżeczko i akcesoria, zabawki, reszta ubranek dla dziecka i rzeczy dla mamy- to planuję na 7-8 mc. -
Termin na kwiecień a mamy już wózek, kołyskę, kosmetyki i ubranka miedzy 56 a 70. Nawet ostatnio kupiłam bepanthen bo był na promocji 2 opakowania (większe i mniejsze) za 40zł w Rossmanie.
Lubie promocje wiec jak coś jest to korzystam z okazji
Gosiaczek0408 podobno nowe modele bryk wchodzą w marcu wiec wtedy może beda wyprzedaze.Gosiaczek0408 lubi tę wiadomość
-
Ja pierwsze ubranka dla mojej córki dostałam od szwagierki. Dla takiego bobaska ubranka się nie niszczą, niektóre nawet noszone nie były, także pajacyków miałam przesyt aż. Później znalazłam fajną stronę bajk-landia.pl i tam sporo rzeczy znalazłam, nawet na później w większych rozmiarach. Kiedyś nie było takiego wyboru w ubrankach, teraz tego tyle że czasem się trudno zdecydować.
-
U mnie dopiero 18 tydzień, więc do zakupòw jeszcze trochę... Niedługo poznamy wreszcie płeć i może wtedy powoli zacznę kompletować niektòre rzeczy, żeby potem było łatwiej... Łòżeczko, wòzek, fotelik samochodowy i wanienka już czekają, bo udało się po rodzince załatwić więc spora ulga jest, że największe wydatki na razie odejdą i nie muszę się o to martwić. Ciocie i mamy już szaleją po lumpeksach i mają dla mojej fasolki sporo ślicznych ubranek, dobrych jakościowo i wyglądających jak nowe, oczywiście w uniwersalnych kolorach jak na razie, bo nie znamy płci maluszka Na pewno część ubranek się kupi w sklepach, część w lumpeksach, część po dzieciach od rodzinki... Nie mam podejścia, że wszystko musi być nowe, sama mam większość używanych ubrań, ktòre w większości przypadkòw są nawet fajniejsze niż w sklepach i oczywiście dużo tańsze:)
-
Ja mam 18 tc i jeszcze nie myśle nad kupnem ubranek mimo ze plec juz znam. Mam co prawda juz wybrany model wózka, ale zamawiać będę dopiero w sierpniu. Nie wiem czy tylko ja mam takie podejście, ale wole nie zapeszać zbyt wczesnym kupowaniem wyprawki dla dziecka. Pani w sklepie gdzie będę kupować wózek mowila ze zdarzają sie i takie pary, które przychodzą po wózek z dzieckiem na rękach- boja sie wcześniej kupować.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 czerwca 2016, 18:35
-
ja też nie chciałam zapeszać ale termin mam na 20 sierpnia i powoli wyprawkę kompletuję ( łóżeczko, ubranka, kocyki itd) ale na razie tak na spokojnie Po prostu nie wiem jak się później będę czuła i czy będę w stanie chodzić po sklepach a po porodzie tym bardziej nie będę miała na to czasu. Zresztą nie wyobrażam sobie przywieźć dziecka do domu i nie mieć połowy potrzebnych rzeczy a wózek rzeczywiście można na ostatnią chwilę kupić ale fotelik do samochodu powinien być wcześniej bo będzie potrzebny do przewiezienia dziecka ze szpitala
-
Paulina502 ja nie mowię o aż takim zwlekaniu z kupnem potrzebnych rzeczy chodzi mi raczej o to, aby nie kupować np w 10tc bo po co tak szybko. Ja mam termin na listopada początek i tez jakoś tak w sierpniu będę juz poważnie sie rozglądać za ubrankami, aby do września juz wszystko mieć kupione. ja mam mały brzuszek to może dlatego okres porodu wydaje mi sie odległa przyszłością
-
Ja też z lumpa nie kupuję. Ani sobie ani dziecku. Teraz w sieciówkach czy necie bywają takie promocje, że ubranka po 5 zł wychodzą, sweterki za 7,50 zł, sukienki nieraz za 9 zł trafiłam i to naprawdę ekstra, np.: z Marksa, H&M czy Coccodrilo I nie uważam, że jest jakiś czas odpowiedni na kupowanie. Ja się tak z pierwszej ciąży cieszyłam, że już parę dni po teście zaczęłam obkupowanie. Dzięki temu załapałam się na 3 sezony wyprzedaży i kupiłam naprawdę tanio całą wyprawkę.Klementysia 2015 psn
Matylda 2016 cc
Jaśmina 2018 psn
Aurora 2021 psn