Forum Męskie sprawy Bezplemnikowcy - TESE/mTESE
Odpowiedz

Bezplemnikowcy - TESE/mTESE

Oceń ten wątek:
  • Danadana Ekspertka
    Postów: 214 53

    Wysłany: 6 kwietnia 2019, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki!! Wam też powodzenia 🤞🤞🤞🤞

    Agness001 lubi tę wiadomość

    Danadana
  • Misia90 Autorytet
    Postów: 388 407

    Wysłany: 8 kwietnia 2019, 22:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Danadana wrote:
    Cześć!
    Mój mąż ma azzospermię, FSH wysokie, bo ok 20, testosteron w normie a nawet wysoki, wszystkie badania genetyczne w normie, wykryto żylaki powrozka. Dr Wolski twierdzi, że żylaki muszą być usunięte, bo istnieje szansa 8 - 15% na pojawienie się plemników. Natomiast jak się tak wyczytałam to taki zabieg przynosi efekty głównie, jeśli jakieś plemniki są, ponieważ poprawiaja się parametry nasienia. Androlog z Bydgoszczy doradza raczej zacząć od biopsji mTESE.
    Już sama nie wiem, co jest lepsze.
    Będę wdzięczna za rady...

    Cześć, mojemu mężowi również stwierdzono azoospermię (znaleziono jeden plemnik po odwirowaniu). Hormony były w normie, testosteron za niski, badania genetyczne i kariotyp ok. Na początku mąż leczył się w Poznaniu, lekarz skierował go na operację ŻPN (czas oczekiwania na kasę chorych około pół roku). Przenieśliśmy się do dr W. z Novum, mąż przeszedł operację usunięcia żylaków metodą mikrochirurgiczną.
    3 miesiące po operacji w nasieniu pojawiły się pojedyncze plemniki :) hormony niestety za wysokie, ale dr mówił, że mamy się nie martwić, bo to z powodu zabiegu. Jak narazie wszystko co powiedział dr W. sprawdza się w 100%. Aktualnie jestem w trakcie badań, w maju mamy wizytę wstępną, prawdopodobnie będziemy podchodzić do in vitro. Mam nadzieję, że do tego czasu pojawi się więcej plemników...

    f1df761f81.png

    On 32 l. :
    2011 Kryptozoospermia
    07.2018 Azoospermia
    10.2018 operacja ŻNP (Novum)
    02.2019 pojawiają się pojedyncze plemniki
    05.2019 mln plemników
    07.2019 0,3 mln ruchliwych plemników

    Ona 29 l. :
    prolaktyna ↑, niedoczynność tarczycy
    Bromergon, Euthyrox

    07.2019 I ICSI- 9 komórek- 6 zarodków- 2 przestały się rozwijać
    18.07.2019 transfer dwudniowego zarodka
    11 dpt beta 159,4 prog 154
    13 dpt beta 379,2 prog 214
    15 dpt beta 744,5
    18 dpt beta 2578 prog 215
    26 dpt mamy serduszko ❤️

    mamy ❄️❄️ z drugiej i ❄️z piątej doby
  • mt30 Autorytet
    Postów: 971 154

    Wysłany: 9 kwietnia 2019, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Danadana wrote:
    Cześć!
    Mój mąż ma azzospermię, FSH wysokie, bo ok 20, testosteron w normie a nawet wysoki, wszystkie badania genetyczne w normie, wykryto żylaki powrozka. Dr Wolski twierdzi, że żylaki muszą być usunięte, bo istnieje szansa 8 - 15% na pojawienie się plemników. Natomiast jak się tak wyczytałam to taki zabieg przynosi efekty głównie, jeśli jakieś plemniki są, ponieważ poprawiaja się parametry nasienia. Androlog z Bydgoszczy doradza raczej zacząć od biopsji mTESE.
    Już sama nie wiem, co jest lepsze.
    Będę wdzięczna za rady...


    Dr. Ś. jest również świetnym specjalistą. Robienie operacji, leczenie i do biopsji trzeba czekać minimum rok. Teraz bym zaczeła od biopsji, żeby zobaczyć czy spermatogenza jest zachowana i czy jest sens leczenia.
    FSH po zabiegach jeszcze wzrośnie.

    Byłam ostatnio w klinice i dr. powiedziała, że u nich powyzej FSH 15 już nie proponują, robią biopsji. Takie to chłopaków leczenie.

    2017 - 2019 - mąż , leczenie 2 operacje, 2 biopsje...
    ja - 37
    AMH 3,55
    2019.04 - IUI, beta 2.7
    2019.05 - IV - krótki protokół (3aa, 1bb, 1bb) - 3 transfery, beta w dwóch pierwszych przypadkach max 8, 3 transfer beta 0
    2019.10 IV - długi protokół (1aa, 1aa, 2xmorule)
    2019.12.28 - transfer 3aa, beta 0

    2programy 4transfery ciąży nie ma

    2020.01 - badam immunologię, ... no i wyszło: CBA: IL-2 wysoko 570, IL-10 2240, PAI-1, MTHR hetero, NK-9% w normie, KIR Bx, brak: 2DL5 (grupa 1), 2DS4norm, 2DS5
    2020.02 - wizyta u dr. i zlecenie szczepień, po 3 szczepieniach allo 27%
    2020.06 - transfer: 1aa po odmrożeniu umarł
    2020.06 - piąty transfer 2xmorule: beta 8dpt: 6.5, beta 10dpt: 3:(
    2020.07 -brak * :(
    2020.07 - IV długi protokół start
    2020.09 - punkcja 14(9 zarodków, w II dobie 6 zarodków, 5 doba: 2 zarodki 1aa, 3bc)
    2020.09 - transfer świeży, 5dpt -0.9, 7dpt-3.1, 9dpt - 9, 11dpt - 27, 14dpt - 77, 18dpt - 73💔
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 9 kwietnia 2019, 14:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mt30 wrote:
    Dr. Ś. jest również świetnym specjalistą. Robienie operacji, leczenie i do biopsji trzeba czekać minimum rok. Teraz bym zaczeła od biopsji, żeby zobaczyć czy spermatogenza jest zachowana i czy jest sens leczenia.
    FSH po zabiegach jeszcze wzrośnie.

    Byłam ostatnio w klinice i dr. powiedziała, że u nich powyzej FSH 15 już nie proponują, robią biopsji. Takie to chłopaków leczenie.

    Na naszym bocianie opisują historie gdzie znajdywali plemniki gdy FSH wynosiło nawet ponad 20.
    Niestety leczenie niepłodnosci męskiej jest jeszcze bardzo mało rozwinięte :(

    mt30 jaki Wy macie dalszy plan? Co Wam dr. W mówi?

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • mt30 Autorytet
    Postów: 971 154

    Wysłany: 9 kwietnia 2019, 15:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Na naszym bocianie opisują historie gdzie znajdywali plemniki gdy FSH wynosiło nawet ponad 20.
    Niestety leczenie niepłodnosci męskiej jest jeszcze bardzo mało rozwinięte :(

    mt30 jaki Wy macie dalszy plan? Co Wam dr. W mówi?

    Tak, na naszym bocianie ostatnio ktoś był ma FSH 33 i ma normalnie plemniki, bez biopsji itd. Po prostu są i już.
    Jeszcze nie mamy wyniku biopsji

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 kwietnia 2019, 12:31

    2017 - 2019 - mąż , leczenie 2 operacje, 2 biopsje...
    ja - 37
    AMH 3,55
    2019.04 - IUI, beta 2.7
    2019.05 - IV - krótki protokół (3aa, 1bb, 1bb) - 3 transfery, beta w dwóch pierwszych przypadkach max 8, 3 transfer beta 0
    2019.10 IV - długi protokół (1aa, 1aa, 2xmorule)
    2019.12.28 - transfer 3aa, beta 0

    2programy 4transfery ciąży nie ma

    2020.01 - badam immunologię, ... no i wyszło: CBA: IL-2 wysoko 570, IL-10 2240, PAI-1, MTHR hetero, NK-9% w normie, KIR Bx, brak: 2DL5 (grupa 1), 2DS4norm, 2DS5
    2020.02 - wizyta u dr. i zlecenie szczepień, po 3 szczepieniach allo 27%
    2020.06 - transfer: 1aa po odmrożeniu umarł
    2020.06 - piąty transfer 2xmorule: beta 8dpt: 6.5, beta 10dpt: 3:(
    2020.07 -brak * :(
    2020.07 - IV długi protokół start
    2020.09 - punkcja 14(9 zarodków, w II dobie 6 zarodków, 5 doba: 2 zarodki 1aa, 3bc)
    2020.09 - transfer świeży, 5dpt -0.9, 7dpt-3.1, 9dpt - 9, 11dpt - 27, 14dpt - 77, 18dpt - 73💔
  • mt30 Autorytet
    Postów: 971 154

    Wysłany: 12 kwietnia 2019, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ktoś wie może, dlaczego w Novum na wynik biopsji trzeba tak długo czekać? 4 tyg.

    2017 - 2019 - mąż , leczenie 2 operacje, 2 biopsje...
    ja - 37
    AMH 3,55
    2019.04 - IUI, beta 2.7
    2019.05 - IV - krótki protokół (3aa, 1bb, 1bb) - 3 transfery, beta w dwóch pierwszych przypadkach max 8, 3 transfer beta 0
    2019.10 IV - długi protokół (1aa, 1aa, 2xmorule)
    2019.12.28 - transfer 3aa, beta 0

    2programy 4transfery ciąży nie ma

    2020.01 - badam immunologię, ... no i wyszło: CBA: IL-2 wysoko 570, IL-10 2240, PAI-1, MTHR hetero, NK-9% w normie, KIR Bx, brak: 2DL5 (grupa 1), 2DS4norm, 2DS5
    2020.02 - wizyta u dr. i zlecenie szczepień, po 3 szczepieniach allo 27%
    2020.06 - transfer: 1aa po odmrożeniu umarł
    2020.06 - piąty transfer 2xmorule: beta 8dpt: 6.5, beta 10dpt: 3:(
    2020.07 -brak * :(
    2020.07 - IV długi protokół start
    2020.09 - punkcja 14(9 zarodków, w II dobie 6 zarodków, 5 doba: 2 zarodki 1aa, 3bc)
    2020.09 - transfer świeży, 5dpt -0.9, 7dpt-3.1, 9dpt - 9, 11dpt - 27, 14dpt - 77, 18dpt - 73💔
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 16 kwietnia 2019, 13:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marti, w której dobie Wasze zarodki zaczęły padać? Mógłbyś coś więcej napisać ile udało Wam się zaplodnic, zamrozić...?

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • happilyeverafter Autorytet
    Postów: 1438 1283

    Wysłany: 16 kwietnia 2019, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochani :-)

    Potrzebuję Waszej porady, może ktoś na forum sam miał taki przypadek albo gdzieś mu się przewinął na forum. Sprawa dotyczy męża, azoospermia po przebytej śwince w wieku dziecięcym, FSH – 25 (spadł z 28 po 3 miesiącach brania Bromergonu na lekko podwyższoną prolaktynę, ta zaś po tym czasie wzrosłą dwukrotnie), LH i Testosteron w normie, w badaniach nasienia, biopsji igłowej – brak plemników (nakłuwane jądra i najądrza), wynik histopatologii – w skali Johnsona 2 na 10 (zdaje się że prawie wyłącznie komórki Sertolego, Leydiga brak albo nieliczne). Pytanie czy przy takim stanie jest zasadność leczenia clo? Jeden z lekarzy zaproponował nam kurację 3-miesięczna, inny półroczną, a potem mTESE. Czy ktoś próbował leczenia przy takich parametrach? Będę wdzięczna za wszelkie informacje :-)

    01.2020 ICSI: 9dpt- beta 53, 25dpt - mamy ❤️
    Rośnij nasze Szczęście 🙏🍀🍀
    It's a Girl! 💕👣

    Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.
    To właśnie będzie początek 🍀
    ~ Louis L'Amour

    The true miracle is having faith no matter what ❤️
    oar83e3klrf6f428.png
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 16 kwietnia 2019, 20:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    Marti, w której dobie Wasze zarodki zaczęły padać? Mógłbyś coś więcej napisać ile udało Wam się zaplodnic, zamrozić...?

    Pytam ponieważ doczytałam dziś ze gdy zarodki padają do 3 dnia to wina komórki, natomiast gdy po 3 dobie to wina plemnika. Sama nie wiem co o tym myśleć.. Dlatego chciałabym wiedzieć jak to było u Was.

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • Marti. Przyjaciółka
    Postów: 125 23

    Wysłany: 17 kwietnia 2019, 20:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z 8 pobranych komorek ostatecznie zaplodnilo sie chyba 6 ale 5 z nich bylo opoznionych to znaczy cechy zaplodnienia pojawily sie znacznie pozniej niz normalnie. 1 zaplodnila sie prawidlowo i bardzo ladnie sie rozwijala. Zostala podana w drugiej dobie jako 4a ale niestety nie dala ciazy. Reszta padala na roznych etapach ale kiepsko z nimi bylo juz od samego poczatku. Niby teoretycznie to moze byc wina komorek ale ze wzgledu na kiepskie zapladnianie uwazam ze to jednak kwestia plemnikow. Co by nie powiedziec ale te z mtese czesto bywaja niedojrzale. No i oczywiscke slabo ruchome (albo wcale). Za jakis miesiac proba nr 2. Mamy jeszcze polowe materialu. Niestety duzo zuzywaja bo szukaja jak najlepszych plemnikow

  • happilyeverafter Autorytet
    Postów: 1438 1283

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 10:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marti. wrote:
    Z 8 pobranych komorek ostatecznie zaplodnilo sie chyba 6 ale 5 z nich bylo opoznionych to znaczy cechy zaplodnienia pojawily sie znacznie pozniej niz normalnie. 1 zaplodnila sie prawidlowo i bardzo ladnie sie rozwijala. Zostala podana w drugiej dobie jako 4a ale niestety nie dala ciazy. Reszta padala na roznych etapach ale kiepsko z nimi bylo juz od samego poczatku. Niby teoretycznie to moze byc wina komorek ale ze wzgledu na kiepskie zapladnianie uwazam ze to jednak kwestia plemnikow. Co by nie powiedziec ale te z mtese czesto bywaja niedojrzale. No i oczywiscke slabo ruchome (albo wcale). Za jakis miesiac proba nr 2. Mamy jeszcze polowe materialu. Niestety duzo zuzywaja bo szukaja jak najlepszych plemnikow

    Marti,

    W Tobie moja jedyna nadzieja. Czytam od jakiegoś czasu posty na tej grupie i chciałabym prosić Cię o jakąś pobieżną nawet analizę wyników mojego męża. Stwierdzona azoospermia od roku, w kilku badaniach nasienia brak plemników, poza tym wszystkie parametry nasienia w normie. W biopsji igłowej w NOVUM (nakłuto jądra i najądrza) brak plemników. Wynik badania histopatologicznego: stan spermatogenezy wg Johnsen SG: jądro prawe – liczba ocenionych kanalików 43, mean score: 1.98, Leydig score: LS4, GCNIS: nie stwierdzono. Jądro lewe: liczba ocenionych kanalików 145, mean score: 2,0, Leydig score: LS4, GCNIS: nie stwierdzono. Komentarz: W wycinkach z obu jąder widoczne jedynie komórki Sertoliego. Miernego stopnia rozrost komórek Leydiga.
    Dodatkowo, mąż ma wysokie FSH – 25 (spadło z 28 po braniu Bromka na wysoka prolaktynę, ta zaś podskoczyła dwukrotnie po Bromku). LH i testosteron w idealnej normie. Genetyka zrobiona - wszystko ok.
    Maż w dzieciństwie przeszedł świnkę, nie był wcześniej szczepiony, po śwince nie był też u lekarza przez kilka lat. Jako powikłanie (prawdopodobnie podawanych leków na świnkę – matka pielęgniarka sama leczyła dziecko), nie słyszy zupełnie na jedno ucho. Problemy z pęcherzem (nacisk mięśni kręgosłupa w wyniku urazu z dzieciństwa). Starszy brat męża ma zespół nadnerczowo-płciowy od urodzenia, brak obu jąder (jedno skręt w dzieciństwie, drugie usunięte jako podejrzenie raka, brak potwierdzenia tej diagnozy, teściowa sama zadecydowała). Nóż się w kieszeni otwiera ale cóż.
    Leczymy się u dr Wolskiego, dr sam wskazał że raczej nie zaleca leczenia ale jak mąż chce to droga wolna. Mąż chciałby. Moje pytanie – jakie mamy szanse przy takich wynikach, że cokolwiek zaskoczy. Boję się trochę o czas, którego nie zostało nam wiele. Poza tym koszty, nie chciałabym wydawać kolejnych pieniędzy jeżeli szanse są naprawdę skrajnie minimalne. Mąż chciałby się leczyć lekiem clostilbegyt (kuracja 3-miesięczna później mTESE). Będę ogromnie wdzięczna za Twoją pomoc.

    01.2020 ICSI: 9dpt- beta 53, 25dpt - mamy ❤️
    Rośnij nasze Szczęście 🙏🍀🍀
    It's a Girl! 💕👣

    Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.
    To właśnie będzie początek 🍀
    ~ Louis L'Amour

    The true miracle is having faith no matter what ❤️
    oar83e3klrf6f428.png
  • mt30 Autorytet
    Postów: 971 154

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 10:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @happilyeverafter - Każdy przypadek jest inny, ale u nas mimo,że po kuracji FSH spadło do 1.5. Wolski nie chciał nam robić mtese. Nie upieraliśmy się. Mój miał biopsję igłową, w marcu u.r. Przez pond pół roku brał cleo, które podnoszą T, na FSH średnio zadziałały. Dodatkowo 2, 3 miesięczne kuracje zastrzykami. Jesteśmy po drugiej biopsji igłowej, kuracja nie pomogła. Straciliśmy ok. 2 lata na normowanie FSH.
    Zależy ile macie lat. Jak to moja dr. powiedziła, że straciłam tylko tyle czasu, a już bym mogła być w ciązy z drugim dzieckiem...Odetchnliśmy, że już ten temat za nami i idziemy dalej.

    mati - nie miał FSH i łatwiej podnieść. Obniżanie nie ma sensu, taki sztuczny proces, po którym fsh wraca a nawet jest większe.

    Czy u Was W. robił biopsję z takim FSH bez żadnej kuracji?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 kwietnia 2019, 10:44

    happilyeverafter lubi tę wiadomość

    2017 - 2019 - mąż , leczenie 2 operacje, 2 biopsje...
    ja - 37
    AMH 3,55
    2019.04 - IUI, beta 2.7
    2019.05 - IV - krótki protokół (3aa, 1bb, 1bb) - 3 transfery, beta w dwóch pierwszych przypadkach max 8, 3 transfer beta 0
    2019.10 IV - długi protokół (1aa, 1aa, 2xmorule)
    2019.12.28 - transfer 3aa, beta 0

    2programy 4transfery ciąży nie ma

    2020.01 - badam immunologię, ... no i wyszło: CBA: IL-2 wysoko 570, IL-10 2240, PAI-1, MTHR hetero, NK-9% w normie, KIR Bx, brak: 2DL5 (grupa 1), 2DS4norm, 2DS5
    2020.02 - wizyta u dr. i zlecenie szczepień, po 3 szczepieniach allo 27%
    2020.06 - transfer: 1aa po odmrożeniu umarł
    2020.06 - piąty transfer 2xmorule: beta 8dpt: 6.5, beta 10dpt: 3:(
    2020.07 -brak * :(
    2020.07 - IV długi protokół start
    2020.09 - punkcja 14(9 zarodków, w II dobie 6 zarodków, 5 doba: 2 zarodki 1aa, 3bc)
    2020.09 - transfer świeży, 5dpt -0.9, 7dpt-3.1, 9dpt - 9, 11dpt - 27, 14dpt - 77, 18dpt - 73💔
  • Marti. Przyjaciółka
    Postów: 125 23

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 15:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    happilyeverafter wrote:
    Marti,

    W Tobie moja jedyna nadzieja. Czytam od jakiegoś czasu posty na tej grupie i chciałabym prosić Cię o jakąś pobieżną nawet analizę wyników mojego męża. Stwierdzona azoospermia od roku, w kilku badaniach nasienia brak plemników, poza tym wszystkie parametry nasienia w normie. W biopsji igłowej w NOVUM (nakłuto jądra i najądrza) brak plemników. Wynik badania histopatologicznego: stan spermatogenezy wg Johnsen SG: jądro prawe – liczba ocenionych kanalików 43, mean score: 1.98, Leydig score: LS4, GCNIS: nie stwierdzono. Jądro lewe: liczba ocenionych kanalików 145, mean score: 2,0, Leydig score: LS4, GCNIS: nie stwierdzono. Komentarz: W wycinkach z obu jąder widoczne jedynie komórki Sertoliego. Miernego stopnia rozrost komórek Leydiga.
    Dodatkowo, mąż ma wysokie FSH – 25 (spadło z 28 po braniu Bromka na wysoka prolaktynę, ta zaś podskoczyła dwukrotnie po Bromku). LH i testosteron w idealnej normie. Genetyka zrobiona - wszystko ok.
    Maż w dzieciństwie przeszedł świnkę, nie był wcześniej szczepiony, po śwince nie był też u lekarza przez kilka lat. Jako powikłanie (prawdopodobnie podawanych leków na świnkę – matka pielęgniarka sama leczyła dziecko), nie słyszy zupełnie na jedno ucho. Problemy z pęcherzem (nacisk mięśni kręgosłupa w wyniku urazu z dzieciństwa). Starszy brat męża ma zespół nadnerczowo-płciowy od urodzenia, brak obu jąder (jedno skręt w dzieciństwie, drugie usunięte jako podejrzenie raka, brak potwierdzenia tej diagnozy, teściowa sama zadecydowała). Nóż się w kieszeni otwiera ale cóż.
    Leczymy się u dr Wolskiego, dr sam wskazał że raczej nie zaleca leczenia ale jak mąż chce to droga wolna. Mąż chciałby. Moje pytanie – jakie mamy szanse przy takich wynikach, że cokolwiek zaskoczy. Boję się trochę o czas, którego nie zostało nam wiele. Poza tym koszty, nie chciałabym wydawać kolejnych pieniędzy jeżeli szanse są naprawdę skrajnie minimalne. Mąż chciałby się leczyć lekiem clostilbegyt (kuracja 3-miesięczna później mTESE). Będę ogromnie wdzięczna za Twoją pomoc.


    Cześć, najpierw dobra wiadomość - o obu jądrach nie stwierdzono komórek nowotworowych (GCNIS) co cieszy bo w przypadku azospermii ryzyko raka jądra jest znacząco większe niż w populacji. Jeśli chodzi o wynik biopsji igłowej to jest on niezbyt obiecujący. Same komórki Sertoliego to trochę mało. Ja bez żadnego leczenia i przy zerowych wynikach hormonów miałem w biopsji wynik 5 czyli "liczne spermatocyty". I dlatego Wolski uznał, że warto podjąć leczenie. W przypadku Waszego wyniku jest to zapewne trudniejsze ale nie niemożliwe. Oczywiście istnieje szansa, że po terapii proces spermatogenezy ruszy (tak jak u mnie) I wtedy należałoby bez wątpienia robić m-tese, która jest najdokładniejsza. I jeżeli ma coś się znaleźć to tylko dzięki tej metodzie. Co do terapii to zapewne należy stymulować proces spermatogenezy. W moim przypadku oznacza to podawanie FSH. W Waszym nie wiem, bo FSH jest już wysokie. I dlatego mój przypadke jest łatwiejszy - nie ma FSh - podajemy sztucznie -wchodzi na dobry poziom - produkują się plemniki. W drugą stronę jest znacznie gorzej.
    I teraz konkluzja: szanse są zawsze (nam też lekarz po pierwszej biopsji powiedział, że to koniec a po 4 miesiącach terapii u Wolskiego znalazło się dużo plemników) ale realnie trzeba je oceniać jako niewielkie. Jeżeli problemem nie są dla Was pieniądze (10 tyś biopsja i kilka tysięcy terapia) to próbujcie. Sama biopsja to nie jest jakieś straszne obciążenie i da się to przeżyć. Przynajmniej będziecie mieli poczucie, że zrobiliście wszystko co było można.
    Jeżeli kasa stanowi problem i będzie to wymagało ogromnych wyrzeczeń to bym się mocno zastanowił. Dlaczego? Bo znalezienie plemników to dopiero początek wydatków. Każda procedura in-vitro przy założeniu refundacji to min. 10 000zł (bez refundacji plus 5). Po naszym przypadku widać, że osiągnąć upragniony cel nie jest prosto i pewnie będzie potrzeba kilku prób. A za chwilę może skończyć się materiał i trzeba będzie robić nową terapię i nową biopsję. Także jest to ogromne wyzwanie. My je podejmujemy ale mam też z tyłu głowy, że może będzie trzeba niebawem powiedzieć STOP. Musicie to przemyśleć. Ale jedno jest pewne. Jeżeli leczenie to tylko u Wolskiego. Nikt inny Wam nie pomoże. Pozdrawiam i służę radą!

    happilyeverafter lubi tę wiadomość

  • happilyeverafter Autorytet
    Postów: 1438 1283

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mt30 wrote:
    @happilyeverafter - Każdy przypadek jest inny, ale u nas mimo,że po kuracji FSH spadło do 1.5. Wolski nie chciał nam robić mtese. Nie upieraliśmy się. Mój miał biopsję igłową, w marcu u.r. Przez pond pół roku brał cleo, które podnoszą T, na FSH średnio zadziałały. Dodatkowo 2, 3 miesięczne kuracje zastrzykami. Jesteśmy po drugiej biopsji igłowej, kuracja nie pomogła. Straciliśmy ok. 2 lata na normowanie FSH.
    Zależy ile macie lat. Jak to moja dr. powiedziła, że straciłam tylko tyle czasu, a już bym mogła być w ciązy z drugim dzieckiem...Odetchnliśmy, że już ten temat za nami i idziemy dalej.

    mati - nie miał FSH i łatwiej podnieść. Obniżanie nie ma sensu, taki sztuczny proces, po którym fsh wraca a nawet jest większe.

    Czy u Was W. robił biopsję z takim FSH bez żadnej kuracji?

    Droga mt30,
    dziękuję za komentarz i podzielenie się swoimi doświadczeniami, to bardzo wiele dla mnie znaczy. Dokładnie tego się boję, że z 3-miesięcznej kuracji zrobi się pół roku, rok, 2, itd. Teoretycznie czas jeszcze mamy (oboje mamy po 32 lata) ale czy to znaczy że mamy próbować i próbować do 40, a za tym nasze stracone nadzieje, depresja, pieniądze, a za jakiś czas co raz większe problemy po mojej stronie. Praca stoi w miejscu bo czekamy na ciążę, chcieliśmy budować dom, czekamy. Nie chcę już dłużej „odkładać” mojego życia na później, bo nim się obejrzymy przyjdzie starość i na wszystko będzie już za późno. Jednak, tym razem jeszcze postanowiłam wesprzeć męża w jego decyzji i spróbować kuracji 3-miesięcznej, nie wiem czy na mTESE się zdecydujemy, zobaczymy co powie dr W. Co do Twojego pytania to tak dr W. zalecił nam biopsję przy FSH 25,8 mąż nie brał do tego czasu nawet wit C, nic. Na tyle ile miałam okazję się zorientować czytając fora to nasz przypadek jest o tyle trudny, że wyniki hormonów wskazują ewidentne uszkodzenie pracy jąder, opis histopatologii potwierdził to tylko. Nie wiem w jaki sposób clo miałoby tak pobudzić do działania jądra że przeskoczyłyby z poziomu 2 na 10? dr W. mówił nam że przy poziomie 8 dopiero pojawiają się jakieś plemniki. Ja rozpatruję możliwość leczenia w tym przypadku w kategorii cudu. mt30 a czy mogę zapytać co dalej planujecie? Czy po Twojej stronie wszystko jest w porządku?



    01.2020 ICSI: 9dpt- beta 53, 25dpt - mamy ❤️
    Rośnij nasze Szczęście 🙏🍀🍀
    It's a Girl! 💕👣

    Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.
    To właśnie będzie początek 🍀
    ~ Louis L'Amour

    The true miracle is having faith no matter what ❤️
    oar83e3klrf6f428.png
  • mwm Autorytet
    Postów: 1370 753

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mt30 wrote:
    @happilyeverafter - Każdy przypadek jest inny, ale u nas mimo,że po kuracji FSH spadło do 1.5. Wolski nie chciał nam robić mtese. Nie upieraliśmy się. Mój miał biopsję igłową, w marcu u.r. Przez pond pół roku brał cleo, które podnoszą T, na FSH średnio zadziałały. Dodatkowo 2, 3 miesięczne kuracje zastrzykami. Jesteśmy po drugiej biopsji igłowej, kuracja nie pomogła. Straciliśmy ok. 2 lata na normowanie FSH.
    Zależy ile macie lat. Jak to moja dr. powiedziła, że straciłam tylko tyle czasu, a już bym mogła być w ciązy z drugim dzieckiem...Odetchnliśmy, że już ten temat za nami i idziemy dalej.

    mati - nie miał FSH i łatwiej podnieść. Obniżanie nie ma sensu, taki sztuczny proces, po którym fsh wraca a nawet jest większe.

    Czy u Was W. robił biopsję z takim FSH bez żadnej kuracji?
    Boże co za ginekolog! Jak można tak powiedziec, ciekawe jak my byśmy się czuły gdyby powiedziała do meza ze mógłby Pan mieć już drugie dziecko z surogatka gdyby nie leczenie żony! Masakra aż nóż w kieszeni się otwiera! walczymy o największy dar, biologiczne dziecko z mężem, który nie wybrał choroby, to choroba wybrała jego. czasami się nie udaje i zostaje dawca lub adopcja, to nie koniec świata, ale dla mnie każdy dzień walki o ten cud jest warty każdych łez i bólu. Tak jak mówi Marti, może kiedyś będzie trzeba powiedzieć stop, ale nigdy nie pomyśle ze schodzę na tarczy. Walczyłam i robiłam co się dało, pójście ba skróty tylko dlatego ze będzie szybciej, pomijam kwestie finansowe które są przeszkoda, są dla mnie totalnie niezrozumiałe. Życie nie musi być łatwe, musi być wartościowe. Tez czasami nie mam siły i może kiedyś się poddam, ale takie słowa z ust lekarza są nieetyczne.

    Kwiecień 2020 👶🏻
  • Danadana Ekspertka
    Postów: 214 53

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja tez uważam, że jak się leczyć to tylko dr Wolski. W naszej miejscowości nie dawno nam szans przy tych wynikach fsh i lh, ale dr Wolski wykrył u męża żylaki pn II stopnia i jest jakakolwiek nadzieja.

    Dziś się zastanawiałam, czy jest nas tak mało czy po prostu trudno o tym pisać ;)

    Czy to możliwe, że to żylaki są winne podwyższonego lh i fsh u męża? Czy to nie ma związku?

    Danadana
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 18 kwietnia 2019, 20:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Danadana wrote:
    Ja tez uważam, że jak się leczyć to tylko dr Wolski. W naszej miejscowości nie dawno nam szans przy tych wynikach fsh i lh, ale dr Wolski wykrył u męża żylaki pn II stopnia i jest jakakolwiek nadzieja.

    Dziś się zastanawiałam, czy jest nas tak mało czy po prostu trudno o tym pisać ;)

    Czy to możliwe, że to żylaki są winne podwyższonego lh i fsh u męża? Czy to nie ma związku?

    U nas były żylaki ale hormony były w normie (przy najniższej granicy). FSH zaczęło swirowac dopiero po biopsji ale nadal w normie.

    Ehh powiem Wam że u mnie najgorsze w tym wszystkim to ten czas :( jestem bardzo niecierpliwym człowiekiem, wszystko chciałabym mieć na już.. Więc jestem już naprawdę psychicznie wykończona.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 kwietnia 2019, 20:28

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • happilyeverafter Autorytet
    Postów: 1438 1283

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sesil wrote:
    U nas były żylaki ale hormony były w normie (przy najniższej granicy). FSH zaczęło swirowac dopiero po biopsji ale nadal w normie.

    Ehh powiem Wam że u mnie najgorsze w tym wszystkim to ten czas :( jestem bardzo niecierpliwym człowiekiem, wszystko chciałabym mieć na już.. Więc jestem już naprawdę psychicznie wykończona.

    Sesil, widzę w Twojej stopce że od marca zaczęliście kurację rpzed mtese. Mogę zapytać jak idzie kuracja? Co bierze mąż i u kogo się leczycie? To dla mnie bardzo ważne bo z mężęm wahamy się jeszcze czy takie leczenie wdrażać. Widzę, że jesteście w Novum, my także. Czy lekarz mówił Wam że są realne szanse na poprawę? I jak wypadł wynik badania histopatologicznego? U nas niestety poziom 2 wg skali Johnsena. Wiem że to dużo pytań ale bardzo pomogłoby to nam i rozjaśniło nieco obraz. Dziękuję z góry za pomoc :-)

    01.2020 ICSI: 9dpt- beta 53, 25dpt - mamy ❤️
    Rośnij nasze Szczęście 🙏🍀🍀
    It's a Girl! 💕👣

    Przyjdzie taka chwila gdy stwierdzisz, że wszystko się skończyło.
    To właśnie będzie początek 🍀
    ~ Louis L'Amour

    The true miracle is having faith no matter what ❤️
    oar83e3klrf6f428.png
  • Sesil Autorytet
    Postów: 776 467

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 13:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    happilyeverafter wrote:
    Sesil, widzę w Twojej stopce że od marca zaczęliście kurację rpzed mtese. Mogę zapytać jak idzie kuracja? Co bierze mąż i u kogo się leczycie? To dla mnie bardzo ważne bo z mężęm wahamy się jeszcze czy takie leczenie wdrażać. Widzę, że jesteście w Novum, my także. Czy lekarz mówił Wam że są realne szanse na poprawę? I jak wypadł wynik badania histopatologicznego? U nas niestety poziom 2 wg skali Johnsena. Wiem że to dużo pytań ale bardzo pomogłoby to nam i rozjaśniło nieco obraz. Dziękuję z góry za pomoc :-)

    Raz w tygodniu bierze zastrzyk Bemfola i Ovitrelle, w przyszłym tygodniu bierze ostatni po 6 tygodniowej kuracji i będziemy dzwonić do doktora po dalsze wskazówki. Leczymy się oczywiście, po długiej i krętej drodze, u dr. Wolskiego i dopiero teraz mamy poczucie że jesteśmy w dobrych rękach. U nas doktor twierdzi że znalezienie plemników to tylko formalność z racji tego że w zwykłej biopsji coś tam się znalazło tylko że biopsja była schrzaniona na życzenie lekarza wykonującego zabieg. Z tym że ja wolę się tak nie nastawiac bo czytając to forum wiem że teoretycznie wszystko powinno być ok a w praktyce różnie to wychodzi. Więc żyje w mega obawie co zabieg przyniesie.. Naszym powodem azospermii jest mutacja w genie cftr więc teoretycznie plemniki nie wydostaja się z jąder a biopsja potwierdziła że spartogeneza jest zachowana. Niestety materiału podczas biopsji bardzo mało udało się znaleźć bo mąż zaslabl i dr sprawdzał tylko jedno jądro i to na szybko. Nawet nie zrobili badania histopatologicznego :( uciekalismy z tej kliniki bardzo szybko..

    Jak coś to pytaj o wszystko :) fajnie gdyby ten wątek ciągle "żył" bo dzięki niemu ja na starcie wiedziałam gdzie się udać i co zrobić.. Dziewczyny tutaj były mega mega kochane :) po nocach czytałam wątek od pierwszego posta dlatego poznałam multum historii azospermii :)

    Misia90 lubi tę wiadomość

    03.18 - wyrok azoospermia
    04.18 - wyniki hormonów w normie
    05.18 - inhibina B 283,65 ( 11,5-368 )
    06.18 - mutacja CFTR
    07.18 - zabieg ZPN - bez poprawy
    11.08 - biopsja TESE - kilka plemników znalezionych po odwirowaniu, sprawdzane tylko prawe jądro
    01.19 - zmiana kliniki na nOvum
    03.19 - kuracja przed biopsją
    07.19 Biopsja igłowa, multum plemników dobrej jakości!! :)
    16.07 transfer trzydniowego zarodka 😍
    26.07 beta 92,01 prog 163,70 - 10dpt 😍
    12.08 mamy 💓😍 - 27 dpt
    Mamy ⛄⛄
    Mój wniosek: Nie traćcie czasu na pseudoandrologów!
    Sesil,suwaczek.png
  • KORRALIKK Autorytet
    Postów: 517 285

    Wysłany: 19 kwietnia 2019, 16:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    My za niecały miesiąc ponownie mamy mTese, równy rok od poprzedniego zabiegu mTese. Wyniki są bardzo dobre, FSH spadło (5,4 z 14 bodajże w ciągu miesiąca), testosteron wzrósł, mam nadzieję, że do czasu zabiegu będzie tak ustabilizowane. Nasz profesor mówi, że rokowania są dobre, choć wcześniej mówił, że w naszym przypadku leki mogą nie pomóc.

    3jgxdqk3m5iqulrc.png
‹‹ 280 281 282 283 284 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zagnieżdżenie zarodka - ile dni po stosunku? Jakie mogą być objawy zagnieżdżenia?

Czym jest i kiedy następuje zagnieżdżenie zarodka w macicy, ile dni po stosunku dochodzi do implantacji? Czy zagnieżdżenie zarodka można zaobserwować? Jakie objawy mogą towarzyszyć implantacji? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego