Forum Męskie sprawy Teratozoospermia
Odpowiedz

Teratozoospermia

Oceń ten wątek:
  • Totoro Autorytet
    Postów: 6335 2609

    Wysłany: 2 marca 2017, 15:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Antonna gratulacje!!!:D

    antonna lubi tę wiadomość

    klz99vvjothg6ijw.png
    l22n9vvjii1r51bs.png
  • sunshine26 Autorytet
    Postów: 563 153

    Wysłany: 6 marca 2017, 10:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Antonna jak sie czujesz?

    w57v3e3kxnsycn9c.png
    8 lat staran:
    2017- 3 x IUI :(
    01.2019- laparo- endometrioza II st, jajowody drożne
    09.06.2020 - II 🥰
    10.06.2020 - hcg- 1241 ✊🏼 Prog.- 43,40
  • antonna Autorytet
    Postów: 3408 1891

    Wysłany: 6 marca 2017, 16:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W porzadku :) Dziekuje :* Nie czuje sie w ciazy. Czasem zaboli brzuch i jajniki i to wszystko. Dopiero za 2 tyg wizyta :/

    Mikuska Ty nie mialas testowac??

  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 8 marca 2017, 09:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hey Najlepszego Kobitki !!!

    antonna, Miśkowa lubią tę wiadomość

    7b0f9c1e19.png
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 8 marca 2017, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    testowałam i nici z tego
    dzis dostałam @
    1 IUI na straty
    szykuje sie do następnej :)

    7b0f9c1e19.png
  • antonna Autorytet
    Postów: 3408 1891

    Wysłany: 8 marca 2017, 11:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mikuska jak nie to IUI to następne :) Wiesz, że połowa moich komórek nie nadawała się do zapłodnienia? To oznacza, że gdybym robiła IUI, to tylko co druga miałaby szansę się udać. Także trzymam kciuki za Twoje kolejne podejście!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 marca 2017, 11:32

  • annana88 Przyjaciółka
    Postów: 299 47

    Wysłany: 8 marca 2017, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Również gratuluję :)

    antonna lubi tę wiadomość

    starania od ok 2015
    Ja: Usunięta przegroda, PCOS
    M: Mała ilość żołnierzyków
    1 IUI - 26.09.2017 :(
  • Mikuśka Autorytet
    Postów: 4523 1668

    Wysłany: 8 marca 2017, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no próbujemy 3 razy jak nie wyjdzie podchodzimy do ICSI

    7b0f9c1e19.png
  • Totoro Autorytet
    Postów: 6335 2609

    Wysłany: 8 marca 2017, 13:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wszystkiego co najlepsze dziewczyny:) Żeby nasze marzenia wreszcie się spełniły:)

    annana88, Miśkowa lubią tę wiadomość

    klz99vvjothg6ijw.png
    l22n9vvjii1r51bs.png
  • pistacjowa Koleżanka
    Postów: 37 12

    Wysłany: 8 marca 2017, 15:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny, wszystkiego dobrego dzisiaj!
    Trochę się zastanawiałam, czy napisać, ale chyba potrzebuję zjednoczenia. W lutym mąż robił badanie nasienia i wyszło... kiepsko. O ile nie tragicznie. Bardzo mała ilość plemników, bo niecałe 2 mln i 0% prawidłowych, w większości uszkodzona główka. Niby w klinice lekarz powiedział, że nie jest najgorzej i odesłał do urologa na wstępne badania(wszystko w porządku, brak stanów zapalnych, żylaków, jądra w normie) tak mój ginekolog wczoraj mnie załamał. Właściwie tylko spojrzał na wyniki, milczał dłuższą chwilę, po czym stwierdził, ze dawno takich nie widział i z takim nasieniem na pewno w ciąże nie zajdę, albo dawca albo adopcja... Zupełnie ścięło mnie z nóg. Urolog, u którego byliśmy w zeszłym tygodniu przepisał sporo suplementów, witaminę c, e, tabletki na poprawienie ukrwienia narządów wewnętrznych, proxeed plus, profertil... Mój mąż jest niestety typ delikatny i kiepsko radzi sobie ze stresem. Ostatnie cztery miesiące w pracy to była katorga(własny biznes), był przemęczony, schudł 6 kg, więc przy wzroście 180cm waży ledwie 60 kg. Dodatkowo w połowie stycznia dopadło go porządne grypsko, 40 stopni gorączki, leżał pod kroplówką. Nie wiem czy to może mieć jakieś znaczenie. Przekonuję się do tego, że tak i za kilka miesięcy uda nam się poprawić tą morfologię, ale dziś jestem kompletnie załamana podejściem i słowami mojego gina... :(

  • JacekKKK Debiutantka
    Postów: 9 33

    Wysłany: 8 marca 2017, 15:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jesli bral antybiotyki w co nie watpie bo w Polsce na wszystko daje sie antybiotyki to moglo to miec wplyw na jego wyniki. Dodatkowo styl zycia bez watpienia tez. Jest strasznie szczuply. Czy sprawdzaliscie jego tarczyce? Nie jestem lekarzem ale stosunek wagi do wysokosci moze sugerowac nadczynnosc tarczycy a to ma wplyw na meskie nasienie. Postaraj sie go postawic na nogi, sprobujcie kilka miesiecy zdrowo sie odzywiac i brac suplementy. Zobaczycie jak duza poprawa nastapi. Na razie darujcie sobie dawce i adopcje. Jest duza szansa ze kiepskie nasienie jest wynikiem tych czynnikow ktore wypisalas

  • cocosowa Autorytet
    Postów: 615 151

    Wysłany: 8 marca 2017, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pistacjowa wrote:
    Cześć dziewczyny, wszystkiego dobrego dzisiaj!
    Trochę się zastanawiałam, czy napisać, ale chyba potrzebuję zjednoczenia. W lutym mąż robił badanie nasienia i wyszło... kiepsko. O ile nie tragicznie. Bardzo mała ilość plemników, bo niecałe 2 mln i 0% prawidłowych, w większości uszkodzona główka. Niby w klinice lekarz powiedział, że nie jest najgorzej i odesłał do urologa na wstępne badania(wszystko w porządku, brak stanów zapalnych, żylaków, jądra w normie) tak mój ginekolog wczoraj mnie załamał. Właściwie tylko spojrzał na wyniki, milczał dłuższą chwilę, po czym stwierdził, ze dawno takich nie widział i z takim nasieniem na pewno w ciąże nie zajdę, albo dawca albo adopcja... Zupełnie ścięło mnie z nóg. Urolog, u którego byliśmy w zeszłym tygodniu przepisał sporo suplementów, witaminę c, e, tabletki na poprawienie ukrwienia narządów wewnętrznych, proxeed plus, profertil... Mój mąż jest niestety typ delikatny i kiepsko radzi sobie ze stresem. Ostatnie cztery miesiące w pracy to była katorga(własny biznes), był przemęczony, schudł 6 kg, więc przy wzroście 180cm waży ledwie 60 kg. Dodatkowo w połowie stycznia dopadło go porządne grypsko, 40 stopni gorączki, leżał pod kroplówką. Nie wiem czy to może mieć jakieś znaczenie. Przekonuję się do tego, że tak i za kilka miesięcy uda nam się poprawić tą morfologię, ale dziś jestem kompletnie załamana podejściem i słowami mojego gina... :(
    Ten lekarz to jakiś konował ;) do adopcji czy dawcy to jeszcze daleka droga , także się nie załamujcie;) skupcie sięna diagnostyce i poszukajcie jakiegoś kompetentnego androloga...może Wolski ?

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • Marta1982 Autorytet
    Postów: 627 687

    Wysłany: 8 marca 2017, 19:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pistacjowa wrote:
    Cześć dziewczyny, wszystkiego dobrego dzisiaj!
    Trochę się zastanawiałam, czy napisać, ale chyba potrzebuję zjednoczenia. W lutym mąż robił badanie nasienia i wyszło... kiepsko. O ile nie tragicznie. Bardzo mała ilość plemników, bo niecałe 2 mln i 0% prawidłowych, w większości uszkodzona główka. Niby w klinice lekarz powiedział, że nie jest najgorzej i odesłał do urologa na wstępne badania(wszystko w porządku, brak stanów zapalnych, żylaków, jądra w normie) tak mój ginekolog wczoraj mnie załamał. Właściwie tylko spojrzał na wyniki, milczał dłuższą chwilę, po czym stwierdził, ze dawno takich nie widział i z takim nasieniem na pewno w ciąże nie zajdę, albo dawca albo adopcja... Zupełnie ścięło mnie z nóg. Urolog, u którego byliśmy w zeszłym tygodniu przepisał sporo suplementów, witaminę c, e, tabletki na poprawienie ukrwienia narządów wewnętrznych, proxeed plus, profertil... Mój mąż jest niestety typ delikatny i kiepsko radzi sobie ze stresem. Ostatnie cztery miesiące w pracy to była katorga(własny biznes), był przemęczony, schudł 6 kg, więc przy wzroście 180cm waży ledwie 60 kg. Dodatkowo w połowie stycznia dopadło go porządne grypsko, 40 stopni gorączki, leżał pod kroplówką. Nie wiem czy to może mieć jakieś znaczenie. Przekonuję się do tego, że tak i za kilka miesięcy uda nam się poprawić tą morfologię, ale dziś jestem kompletnie załamana podejściem i słowami mojego gina... :(
    Kretyn nie lekarz. Wysuwac tak daleko idace wnioski na podstawie jednego badania? I to jeszcze nie w swojej specjalnosci?
    Ja wdrozylabym leczenie zaproponowane przez urologa i za jakis czas powtorzyla badanie.

    06. 2015 - 8tc [*]; 09.2016 - 21tc - Anusia [*]
    01.2018 - 1 ICSI - 2 blastki - poczatek problemow z endometrium
    09.2018 - transfer :-(; 10.2018 - transfer :-(
    01/02.2019 - 2 i 3 ICSI (duostim) - 3 blastki; PGS - wszystkie z alteracjami chromosomalnymi
    09.2019 - 4 ICSI - owulacja!!!! Peklo 6 pecherzykow
    01/02.2020 - 5 i 6 ICSI (duostim) - 8 blastek; PGS 6 blastocyst genetycznie prawidlowych
    17.06 - transfer - :-( cb (beta 8dpt-5, beta 9dpt-6)
    24.07 - transfer - :-)
    5dpt - blada kreska na tescie, 6dpt - bhcg-38, 7dpt - bhcg-83; prg-10.58 plamienia, 8dpt - bhcg-138, 10dpt - bhcg-428; prg-27, 12dpt - bhcg-1248, 14dpt - bhcg-3669; prg-31, GS 2,8mm; 22dpt - krwawienie, IP. GS 10x15x28mm, zarodek ok 2mm, FHR +
    16+5 - usg - 15 cm i 180 gram dziewczynki
    28+5 - usg - 37 cm i 1185 gram dziewczynki
    wwgzrjjgpgkm626s.png

    13.02.2021 - 31+6 - Liliana na swiecie
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1725 624

    Wysłany: 8 marca 2017, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    pistacjowa wrote:
    Cześć dziewczyny, wszystkiego dobrego dzisiaj!
    Trochę się zastanawiałam, czy napisać, ale chyba potrzebuję zjednoczenia. W lutym mąż robił badanie nasienia i wyszło... kiepsko. O ile nie tragicznie. Bardzo mała ilość plemników, bo niecałe 2 mln i 0% prawidłowych, w większości uszkodzona główka. Niby w klinice lekarz powiedział, że nie jest najgorzej i odesłał do urologa na wstępne badania(wszystko w porządku, brak stanów zapalnych, żylaków, jądra w normie) tak mój ginekolog wczoraj mnie załamał. Właściwie tylko spojrzał na wyniki, milczał dłuższą chwilę, po czym stwierdził, ze dawno takich nie widział i z takim nasieniem na pewno w ciąże nie zajdę, albo dawca albo adopcja... Zupełnie ścięło mnie z nóg. Urolog, u którego byliśmy w zeszłym tygodniu przepisał sporo suplementów, witaminę c, e, tabletki na poprawienie ukrwienia narządów wewnętrznych, proxeed plus, profertil... Mój mąż jest niestety typ delikatny i kiepsko radzi sobie ze stresem. Ostatnie cztery miesiące w pracy to była katorga(własny biznes), był przemęczony, schudł 6 kg, więc przy wzroście 180cm waży ledwie 60 kg. Dodatkowo w połowie stycznia dopadło go porządne grypsko, 40 stopni gorączki, leżał pod kroplówką. Nie wiem czy to może mieć jakieś znaczenie. Przekonuję się do tego, że tak i za kilka miesięcy uda nam się poprawić tą morfologię, ale dziś jestem kompletnie załamana podejściem i słowami mojego gina... :(
    Pistacjowa... rzeczywiście wyniki nie za fajne ale na pewno nie została wam TYLKO adopcja lub dawca... chyba lekarz nie ma pojęcia o czym mówi! Przede wszystkim czy robiliście posiew nasienia (mąż może oddać w domu nasienie, zamoczyć w nim specjalny patyczek i oddać go laboratorium)? Rozumiem też że to pierwsze badanie? trzeba koniecznie powtórzyć w tej samej klinice po trzech miesiącach. Niech mąż bierze suplementy i zobaczcie za 3 miesiące. To wszystko co pisałaś mogło wpłynąć na wynik, sprawdźcie też tarczycę, hormony (testosteron, prolaktyna, LH, FSH). Jeśli któryś hormon zawodzi to można to regulować tabletkami. Jeśli nie pomoże trzeba zrobić genetykę. Oczywiście tryb życia też ma znaczenie. Jeśli nic nie pomoże to jest jeszcze in vitro. Musicie teraz trochę uzbroić się w cierpliwość. Nam się nie udało tymi metodami poprawić wyników ale mój mąż ma uszkodzone jedno jądro, teraz czekamy na genetykę i zobaczymy czy to jest przyczyną kiepskich wyników.

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • cocosowa Autorytet
    Postów: 615 151

    Wysłany: 9 marca 2017, 07:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśkowa macie już wyniki z Rudy Śląskiej ;)?

    Starania od 06.2014
    Walka z męskim problemem:( (Terato-Asthenozoospermia ) Z 0 do 1% prawidłowych plemników
    28.07.2015 *11tc
  • pistacjowa Koleżanka
    Postów: 37 12

    Wysłany: 9 marca 2017, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, Jacku, brał. W grudniu dostał mocną "trzydniówkę", która miała go postawić na nogi, a w połowie stycznia dostał kolejny antybiotyk, który brał chyba ze 2 tygodnie, bo gorączka nie mogła przez cały tydzień spaść. Oczywiście wszystko pod kontrolą lekarza :( Na tarczycę się kiedyś badał i nie miał z tym problemów, wszyscy wskazują raczej na genetykę, że jego ojciec był jeszcze chudszy i dopiero koło 30 zaczął tyć. Oczywiście, po ślubie udało mu(nam :D ) się nabrać masy, ale ostatni okres to był horror. Urolog zlecił te wszystkie hormony do zrobienia i delikatnie nam wtedy zasugerował, że 0% prawidłowych plemników może(nie musi) wynikać z niewielkiej ilości plemników w ogóle i dopiero po 3-5 miesiącach żeby zrobić kolejne, zupełnie inaczej niż ten cholerny gin.
    Miśkowa, posiewu nie robiliśmy jeszcze, ale jak trochę się psychicznie wzmocni to pójdziemy wszystko zbadać, żeby mieć pewność. Reszta wyników mieściła się w normie, ruchliwość do zaakceptowania, raczej postępowa, leukocytów w nasieniu 0,07.

  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1725 624

    Wysłany: 9 marca 2017, 08:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cocosowa wrote:
    Miśkowa macie już wyniki z Rudy Śląskiej ;)?
    jeszcze nie :/ mówili że do 6 tygodni trzeba czekać ale wiem że Domiszka która była oddawać krew 2 dni przede mną już dziś ma konsultację z genetykiem w sprawie wyników więc spodziewam się telefonu lada dzień :)

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • Miśkowa Autorytet
    Postów: 1725 624

    Wysłany: 9 marca 2017, 08:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pistacjowa więc trzymajcie się na razie urologa, a jak będziecie mieli wszystkie badania (oczywiście te powtórzone za jakiś czas też) to znajdźcie dobrego gina, najlepiej z kliniki niepłodności. A póki co próbujcie walczyć ze stresem.

    4 cs o drugiego bobasa - II 03.01; <3 20.01
    Starania o pierwsze dziecko 2 lata (2015-2017)
    Ona: PCOS, AMH 24, niedoczynność tarczycy,
    czerwiec 2017 - laparoskopia, HSG, histeroskopia, usunięcie ognisk endometriozy
    On: oligoasthenoteratozoospermia (01.2017 koncentracja 1,7 mln/ml; morfologia 1%; ruch 10%)
  • antonna Autorytet
    Postów: 3408 1891

    Wysłany: 9 marca 2017, 11:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pistacjowa ten lekarz to idiota :o Przecież z takimi wynikami można spokojnie in vitro robić. Ale przecież też nikt od razu się na in vitro nie rzuca. Najpierw diagnostyka, witaminy i zmiana stylu życia. Potem weryfikacja czy coś się zmieniło i ewentualna decyzja co dalej. Powodzenia !!

  • Totoro Autorytet
    Postów: 6335 2609

    Wysłany: 9 marca 2017, 14:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pistacjowa, uszy do góry:) To dopiero pierwsze badanie, tak jak pisałaś - czas niezbyt sprzyjający, stresy, choroba - wszystko mogło mieć na to wpływ. Suplementujcie się, troszkę luzu i na pewno parametry skoczą:)

    A co do Twojego gina - mam wrażenie, że byłyśmy u tego samego;) Przed kilkoma laty straciłam okres. Poszłam do gina - luteina - okresu nie ma, duphaston - nie ma, Cyprest na wywołanie krwawienia z odstawienia - jest, końska dawka luteiny - nie ma i myślałam, że się wykończę, tak się źle czułam. Potem skierował mnie na badanie hormonów - wszystko bardzo poobniżane - na kolejnej wizycie wyprosił z gabinetu mojego jeszcze wtedy narzeczonego, powiedział, że wyniki bardzo złe, że mogę nigdy nie mieć dzieci i że mogę pożyczyć komórkę jajową od kogoś z rodziny. Mało tego, konował wmawiał mi, że w wynikach, które mu wcześniej dałam była podwyższona prolaktyna i wypisał mi bromergon, po którym robiło mi się słabo, śluzówki mi puchły i wiele innych wspaniałości... Wyszłam z płaczem, ledwo trzymając się na nogach... i była to moja ostatnia wizyta u niego:)

    klz99vvjothg6ijw.png
    l22n9vvjii1r51bs.png
‹‹ 131 132 133 134 135 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ

4 Problemy z zajściem w ciążę, które możesz wykryć z pomocą aplikacji OvuFriend!

Kalendarz owulacji kojarzy Ci się tylko z wyznaczaniem dni płodnych i terminu owulacji? Jego możliwości są dużo większe! Aplikacja może być pomocna w wykrywaniu problemów związanych z płodnością na bardzo wczesnym etapie. O jakich problemach mowa? Co możesz wykryć z pomocą kalendarza? Kliknij i przeczytaj!   

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ