Szkoła Rodzenia
-
WIADOMOŚĆ
-
DzejKej powiem ci ze jak sie zapisywalam na kurs to mi mowili tylko o kaucji ktora bede musiala zaplacic na poczatek a pozniej po kursie dostane ja zpowrotem.Nic nie pisalo ani nic mi nie mowili ze musze za meza doplacic a wiedza ze bede z mezem bo pytali sie o imie partnera.Takze o doplacie nic nie wiem.
Moze co miasto to inna polityka -
mam dość nietypowe pytanie. Jestem w 6 miesiącu ciąży i niestety pojawiły się pewne komplikację i jestem zmuszona do końca ciąży leżeć i raczej chodzenie do zwykłej szkoły rodzenia odpada (wcześniej się nie zapisywałam, bo chciałam chodzić razem z mężem- marynarzem). Jest to moja pierwsza ciąża i pierwszy poród. Trochę się boje, bo podobno kobieta przygotowana do porodu rodzi kilka godzin krócej. Znalazłam w internecie artykuł na temat E-learningowej szkoły rodzenia ([url]http://www.rossnet.pl/Artykul/E-learningowa-szkola-rodzenia,188092 [/url]). Szkoła Rodzenia „przedPORODEM.pl” uczy w sposób praktyczny przygotować się do porodu nie wychodząc z domu. Czy któraś z Was korzystała z usług tej szkoły? Czy warto wydać pieniądzę na prowadzony przez nich kurs, czy może to wszystko znajdę w internecie bezpłatnie? Proszę o pomoc
Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lipca 2014, 20:56
madalena -
Ja ze szkoły rodzenia zrezygnowałam ze względów finansowych, u nas to wydatek rzędu 450zł + koszt dojazdów po 25km w jedna stronę x2. Sorry winnetou ale to cały mój zasiłek, wiec albo kupię dziecku wyprawkę, albo posłucham co ktoś ma do powiedzenia o tym o czym mogę poczytać w necie.
Jak widzę, że dziewczyny piszą o 150zł za szkołę rodzenia, no to to jest jeszcze znośnie, a jak są szkoły refundowane to juz wogóle bosko. Szkoda, że Polska dzieli się na polskę A i B, gdzieś refundują a gdzieś nie... taka szkoła powinna być darmowa, bo w 95% dotyczy wszystkich kobiet, a nie tylko wybrańców.Moje aniołki: 19.01.2009 (*) 7tc; 9.04.2010 (*) 7tc; 7.09.2012 (*) 7tc;
lekka niedoczynność tarczycy
oligoastenoteratozoospermia, hiperprolaktynemia i niewydolność II fazy
11.2011 AIM-nieudana; 03.2012 IVF-na 3 zarodkach-nieudane
Kariotypy-ok. Mtuacja MTHFR-> 5mg acifolid'u
-
Myślę, że wiele nie straciłaś Mi ta szkoła rodzenia nic nie pomogła w porodzie. A przewijanie lub kąpanie lalki to w ogóle nie ma nic wspólnego z kąpaniem noworodka. Intuicja i doświadczenie które niestety trzeba zdobyć samemu, bo tego się nie da nauczyć.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 października 2014, 15:52
-
450 zł to przegiecie, w zyciu bym tyle nie dala, tez mysle ze to powinno byc wszedzie za darmo. Ja chodziłam do szkoły rodzenia w szpitalu orłowskiego w warszawie i na szczescie nic nie placicismy. To byla moja pierwsza ciaza i bardzo chcialam na takie zajecia chodzic. Wsumie macie racje ze wszystko w necie mozna oblukac ale mi zalezalo zeby maz troche sie z tematem oswoił. On nie mial tyle czasu co ja zeby neta wertowac tak jak ja siedzac na zwolnieniu w domu a tam wszystko w pigułce dostał
-
Partner na zajęciach w szkole rodzenia uważam, że jest bardzo potrzebny, bo jeśli nasza pamięć zawiedzie to panów na pewno nie Później są bardzo pomocni przy porodzie ale przede wszystkim w domu jak już jest nasz dzidziuś na świecie. Dla przyszłych Mamuś polecam: www.szkolaolenka.pl
Mają też kursy weekendowe w szkole rodzenia, więc wartoMagda_S -
Ja się właśnie zapisałam.
Jestem z Warszawy, będę rodzić na Żelaznej,więc wybrałam też ich szkołę rodzenia. Szkoła bezpłatna, będę chodzić z Mężem, już zarezerwował czas 5 spotkań, raz w tygodniu, można chodzić po 28 tyg ciąży.
Uważam, że tylko jeśli ma się okazje, i nie kosztuje to krocie, to warto wybrać się do szkoły rodzenia i nauczyć się czegoś nowego.
Pozdrawiam serdecznieCórcia❤️05.2015 (3 cs) 39t1d - 2650 g hipotrofia // spadek do 2450 g SN
Synek💙10.2020 (5cs) - 40t2d - 3100 g spadek do 2895 SN+CC
[/url]
Autoimmunologiczne zapalenie tarczycy + jej niedoczynność -
madalena wrote:mam dość nietypowe pytanie. Jestem w 6 miesiącu ciąży i niestety pojawiły się pewne komplikację i jestem zmuszona do końca ciąży leżeć i raczej chodzenie do zwykłej szkoły rodzenia odpada (wcześniej się nie zapisywałam, bo chciałam chodzić razem z mężem- marynarzem). Jest to moja pierwsza ciąża i pierwszy poród. Trochę się boje, bo podobno kobieta przygotowana do porodu rodzi kilka godzin krócej. Znalazłam w internecie artykuł na temat E-learningowej szkoły rodzenia ([url]http://www.rossnet.pl/Artykul/E-learningowa-szkola-rodzenia,188092 [/url]). Szkoła Rodzenia „przedPORODEM.pl” uczy w sposób praktyczny przygotować się do porodu nie wychodząc z domu. Czy któraś z Was korzystała z usług tej szkoły? Czy warto wydać pieniądzę na prowadzony przez nich kurs, czy może to wszystko znajdę w internecie bezpłatnie? Proszę o pomoc
Madalena - nie warto płacić za e-kurs - wszystko znajdziesz w internecie.
TU MASZ DARMOWY E-KURS:
https://www.profuturaprogram.pl/szkola-rodzenia/
Filmiki na Youtube, a wszystkie potrzebne informacje na stronach:
https://dzidziusiowo.pl/ciaza-i-porod/ciaza-tydzien-po-tygodniu
http://www.mamazone.pl/artykuly/ciaza-i-porod/ciaza.aspx
www.fajnamama.pl
http://parenting.pl/portal
www.bebiklub.pl/ciąża
www.babyboom.pl/ciaza.html
www.ciazowy.pl
https://www.zdrowystartwprzyszlosc.pl/
Jest tego mnóstwo wystarczy wpisać w google--> ciąża
Lepiej zainwestować w dobrą książkę, bezpłatnych broszur też jest masę.
Jak coś to pytaj, ja chodzę do szkoły rodzenia. Każda szkoła rodzenia przekazuje informacje pod kątem szpitala, przez który szkoła jest prowadzona.
Mnie zdziwiła i wszystkie uczestniczki kursu informacja, że rożek nie jest przydatny i do szpitala go nie zabieramy. Należy zabrać cieplutki koc. Rożek jest bardzo kiepsko oceniany przez pediatrów, gdyż wytwarza dużo przestrzeni, a dzieciątku potrzebne jest ciepło i dokładne otulenie. Rożek jest więc zbędnym wydatkiem, lepiej zainwestować w parę kocyków czy śpiworek.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2014, 19:08
"Najpiękniejszym klejnotem jaki kiedykolwiek włożysz na szyję, są rączki Twojego dziecka" -
Kic
Tak potwierdzam, że szkoła rodzenia wytwarza fajną więź emocjonalną z partnerem. Mimo, że byłam sceptycznie nastawiona bardzo się cieszę, że uczestniczę w zajęciach.
Jest wiele płatnych szkół, które naciągają rodziców na kasę, ale po co wydawać tak potrzebne pieniądze, jak są szkoły darmowe i to w weekendy My wybraliśmy SR w Wawie na Inflanckiej- nie będę tam rodzić, ale zajęcia są w pt i niedziele, wieczorami.
Madalena - biedna jesteś, współczuje Ci, bo leżenie to nic fajnego Ale zdrowie maluszka jest najważniejsze
"Najpiękniejszym klejnotem jaki kiedykolwiek włożysz na szyję, są rączki Twojego dziecka" -
Madalena, znalazłam dla Ciebie BEZPŁATNY kurs online:
https://www.profuturaprogram.pl/szkola-rodzenia/
https://www.profuturaprogram.pl/szkola-rodzenia/ciaza/odzywianie/
Buziaki :*
Na pewno znajdziesz jeszcze trochę tego w necieWiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2014, 19:09
"Najpiękniejszym klejnotem jaki kiedykolwiek włożysz na szyję, są rączki Twojego dziecka" -
Magda_S wrote:Partner na zajęciach w szkole rodzenia uważam, że jest bardzo potrzebny, bo jeśli nasza pamięć zawiedzie to panów na pewno nie Później są bardzo pomocni przy porodzie ale przede wszystkim w domu jak już jest nasz dzidziuś na świecie. Dla przyszłych Mamuś polecam: www.szkolaolenka.pl
Mają też kursy weekendowe w szkole rodzenia, więc warto
UWAGA! www.szkolaolenka.pl - jest płatna w weekendy - dowiadywałam się...
Oczywście na stronie jest napisane, że to szkoła bezpłatna, refundowana itp. Jak chciałam się zapisać, to Pani mi pięknie odpowiedziała, że kurs jest bezpłatny, ale trzeba zapłacić 200 zł za wynajęcie sali Dobre"Najpiękniejszym klejnotem jaki kiedykolwiek włożysz na szyję, są rączki Twojego dziecka" -
Ja uczęszczam do płatnej szkoły rodzenia i nie żałuje ani jednej wydanej złotówki, co prawda są u mnie szkoły bezpłatne, ale niekoniecznie pasowało mi miejsce i godziny. Wybrałam szkołę prowadzoną przez położoną pracującą w szpitalu w którym mam zamiar rodzić, dzięki temu podczas pobytu w szpitalu będę czuła się "bezpiecznej". Na zajęcia chodzę z partnerem, który jest równie zainteresowany tematyką jak ja. To nasze pierwsze dziecko więc razem uczymy się wszystkiego od nowa. Mam nadzieje, że gdy mała pojawi się na świecie zdobytą wiedzę wykorzystamy w praktyce, bo niestety babci "pod ręką " nie mamy. Poza samym porodem poruszanych jest naprawdę wiele ważnych tematów. I nie wyobrażam sobie szkoły rodzenia online- wiele jest zajęć praktycznych, które trzeba przećwiczyć np. oddech, pozycje porodowe, kąpiel, pierwsza pomoc- położna podczas zajęć koryguje, podpowiada co i jak i oczywiście odpowiada na wszelkie pytania - i co najważniejsze wiedza ze sprawdzonego źródła, a nie od "wujka google", który żadnego porodu w życiu nie odebrała i nie widział noworodka na oczy;)"Być może dla świata jesteś jedynie człowiekiem, lecz dla nas Twoich rodziców jesteś całym światem"
Dwa wymarzone Cuda(czki) - Laura 13.02.2015 i Adaś 23.02.2017 -