Forum Poronienie 1 poziom wtajemniczenia: poronienia, badania, Jerzak
Odpowiedz

1 poziom wtajemniczenia: poronienia, badania, Jerzak

Oceń ten wątek:
  • wikpaw Ekspertka
    Postów: 268 89

    Wysłany: 29 września 2019, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czykoty,
    witamy :-)

    Hope,
    a co Ty na to żeby zamiast chodzić na monitoring pójść do psychologa? Sama się nad tym jeszcze zastanawiam. Po ostatnim poronieniu byłam raz, wyplakalam się i trochę że mnie zeszło emocji. Teraz żałuję że nie kontynuowałam (po poronieniu miałam 3 wizyty za darmo). Może ta akupunktura +rozmowa ze specjalistą by nas wyciszyly. Chwilami wydaje mi się że jest wszystko ok, a za chwilę czuje ze sobie z tym nie radzę. Po tym co piszesz wydaje mi się że masz podobnie.

    Hope89 lubi tę wiadomość

  • Kasiek789 Ekspertka
    Postów: 150 88

    Wysłany: 29 września 2019, 18:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope, ja chodze do paychologa od lipca (kilka razy bylam) i mi to bardzo pomaga. Bo zewnetrzna, profesjonalan osoba mi tlumaczy ze mam prawo sie tym smucic i to przezyc bo jest to trauma ale uczy pozytywnego myslenia. I prawde mowiac od moesiaca jest naprawde ok :-) zaczynam wierzyc ze w 2020, w lecie lub jesienia urodzi sie moje dziecko.
    Naprawde pomysl o tym :-)

    Hope89 lubi tę wiadomość

    PCOS
    MTHFR C677T heterozygota
    PAI 1 R g homozygota
    Niedoczynność tarczycy
    Hyperprolaktynemia
  • wikpaw Ekspertka
    Postów: 268 89

    Wysłany: 29 września 2019, 18:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiek,
    A gdzie chodzisz do psychologa? Możesz polecic?

    Hope89 lubi tę wiadomość

  • Cer Autorytet
    Postów: 556 528

    Wysłany: 29 września 2019, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejo, też mogę polecić fajną panią psycholog, jakbyście potrzebowały. Chodziłam do niej przez pół roku na terapię, fajna młoda babeczka.

    Hope89, Kasiek789 lubią tę wiadomość

    32 lata, starania od 2014

    Wojtek - 02.05.2020 :)
  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 29 września 2019, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chyba trochę średnie mam nastawienie, jeżeli chodzi o psychologa tzn. nie wiem, czy chciałabym od nowa opowiadać komuś wszystko przez co musiałam przejść. Wiem, że na pewno ryczałabym na tych sesjach i chyba do końca mnie to nie przekonuje, bo rozgrzebywałabym rany od nowa na maksa a chyba mnie to przeraża.

    Cer,
    wyślij na priv jak możesz. Może kiedyś skorzystam, nie mówię nie.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 września 2019, 19:23

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • wikpaw Ekspertka
    Postów: 268 89

    Wysłany: 29 września 2019, 19:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pewnie by tak było, ja też ryczalam cała godzinę. Ale czułam ulgę. A potrafisz rozmawiać z ludźmi na temat swoich problemów? To też ważne. Ja kiedyś wszystko trzymałam w tajemnicy a teraz się otworzyłam bardziej na ludzi. Rozmawiałam o tym z psychologiem po poronieniu i takim w ośrodku adopcyjnym. I wszyscy twierdzili że to oznaka pogodzenia się z sytuacją. Zamknięcia jakiegoś tematu. A trzeba to zrobić żeby iść dalej.

  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 29 września 2019, 20:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Raczej należę do osób, które potrafią rozmawiać na temat swoich problemów. Jeżeli coś mnie dręczy, to wręcz muszę to wyrzucić z siebie i z kimś porozmawiać, tylko nie wiem czy akurat potrafiłabym z psychologiem.
    A mówisz otwarcie znajomym o swojej sytuacji? Jak ktoś się zapyta kiedy dziecko, to co zazwyczaj odpowiadasz?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 września 2019, 20:34

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • wikpaw Ekspertka
    Postów: 268 89

    Wysłany: 29 września 2019, 20:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Teraz już tak. Wszyscy prawie wiedzą. W pracy też. I nikt już mnie nie pyta o to.

  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 29 września 2019, 20:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie miałaś obaw powiedzieć w pracy, tzn. mam na myśli sytuację, że teraz już będą patrzeć na Ciebie tylko pod kątem kolejnych potencjalnych starań?

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • wikpaw Ekspertka
    Postów: 268 89

    Wysłany: 29 września 2019, 20:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dowiedzieli się jak byłam w ostatniej ciąży, bo między innymi wykorzystałam urlop macierzyński. Trochę tak wszyscy myśla, boli mnie to trochę, ale powiedziałam im co o tym myślę o żyje dalej. Ze znajomymi to chociaż mam teraz spokój i nie muszę się tłumaczyć dlaczego nie jem wszystkiego, nie pije itd.

  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 29 września 2019, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja z jednej strony chciałabym niektórym znajomym powiedzieć prawdę, ale się powstrzymuję, bo wiem, że ludzie lubią żyć sensacją i lubią powtarzać usłyszane rzeczy dalej. Dlatego u mnie wiedzą najbliżsi i w pracy szefowa + kadry. Cała reszta pewnie się domyśla.

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • Angie1989 Autorytet
    Postów: 643 429

    Wysłany: 29 września 2019, 22:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hope, ja Cie rozumiem, ja nawet w pracy nie powiedziałam... Mowilam, ze bylam w szpitalu bo mam problemy zdrowotne, potem juz jak zwalnialam sie na wizyty to zgarnialan wszystko na podejrzenie cukrzycy i inne sprawy ktore wyszly przy tej okazji. I taka tez wiedze maja moi znajomi. Dlatego tez nie musze sie tłumaczyc o diecie, wiedza po prostu ze to problemy z cukrami. Jesli ktos w ogole sie pyta o plany ciażowe i dzieci to taka osobe powinno sie szybko zmyć bo to niczyja sprawa. A takie pytanie jest mega nie na miejscu. Lepiej sie zaśmiać takiej osobie i powiedzieć, że to juz za osobista sprawa i każdy ma swoje życie.

    Słowa na “p” ktore jest w tytule forum nie wypowiedziałam od miesiecy. I długo nie wypowiem. W rodzinie (rodzice i rodzenstwo) jestem bardzo otwarta, mowilam wszystko, wręcz za dużo i to chyba pomagało. Ale tak sie skupiłam na własnym zdrowiu i samopoczuciu, że już potem nie wracałam do przeszłości. Nie wiem, czy to przepracowalam, może do konca nie da sie tego zrobić, ale na pewno podeszłam zadaniowo, zaleczyłam.

    Hope89, Capsella lubią tę wiadomość

    Duża hiperinsulinemia, Insulinooporność, Dodatnie przeciwciała ANA
  • Angie1989 Autorytet
    Postów: 643 429

    Wysłany: 29 września 2019, 22:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aha, warto kupić sobie fajna ksiażkę o diwach PCO, nazywa sie Wylecz PCOS autorstwa Amy Medling. Albo chociaż poczytac framgenty w Empiku:) Troche o diecie, troche o medycznych sprawach i sporo o myśleniu, jak zamienić się w diwę w obliczu swoich problemów :) Dobry plan na bliska przyszłość, taka troche motywacyjna ksiażka. Nie lubię czytac ale ja kupiłam, tak samo jak Potęga Podświadomości. Pozwala spojrzec na siebie z innej perspektywy, trochę z oddali. Wygladamy wtedy zupełnie inaczej, a nasze problemy sa trochę prostsze :)

    Hope, w ksiazce o diwach PCO jest program na 21 dni z motywacjami i afirmacjami. Może pomoże Ci zamiast psychologa :) 3 tygodnie na podniesienie głowy :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 września 2019, 22:52

    Hope89, Kasiek789 lubią tę wiadomość

    Duża hiperinsulinemia, Insulinooporność, Dodatnie przeciwciała ANA
  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 30 września 2019, 08:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Angie1989,
    chyba przejdę się dzisiaj do empiku albo zamówię przez internet. Właśnie dlatego obawiam się psychologa, że mówiąc i opowiadając mu o wszystkim od nowa, wpadnę w jakąś jeszcze gorszą rozpacz i będzie jeszcze gorzej - moja koleżanka tak właśnie miała, powiedziała, że to nie dla niej :) Ja potrzebuje bardziej czegoś na wyciszenie i uwierzenie, że się uda. Myślę, że taka książka byłaby w moim przypadku znacznie lepszym rozwiązaniem niz psycholog.

    Odnośnie ludzi. Niedawno miałam sytuację, gdzie na stypie ciotki, jeden z moich wujków którego widuję od wesela do pogrzebu, czyli raz na x lat zapytał na stypie "a kiedy dzieci? ". Myślałam, że padnę!!!! Odpowiedziałam "może będą, może nie" i zakończyłam temat. Ta sytuacja utwierdzila mnie tylko w przekonaniu jak bardzo ludzie są wścibscy. Ze 2 lata temu miałabym przez takie pytanie przepłakany cały dzień, bo przeżywałabym to co ludzie myślą, że jeszcze nie mamy dzieci. Całe szczescie, że chociaż wyleczylam się z takiego myślenia.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 września 2019, 08:30

    Angie1989 lubi tę wiadomość

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • Czarna mamba Koleżanka
    Postów: 67 16

    Wysłany: 30 września 2019, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jeśli chodzi o psychologów mnie też niestety nie pomogli. Próbowałam terapii w sumie u 3 osób. Musiałam opowiadać wszystko od nowa obcym osobom i to było takie rozgrzebywanie ran o przykrych wydarzeniach z przeszlosci i moich traumach. Parę razy wychodziłam stamtąd w rozpaczy i ciężko odchorowywalam parę dni. Chcialam o tym zapomnieć a one mnie tymi tematami wciąż dręczyły mieląc to i mieląc. Może źle trafilam a może to po prostu nie ma moje nerwy. Stwierdzilan ze nikt mi juz nie pomoże z tym dołem, tylko ja sama muszę starać się unikać myślenia o tym.

    Hope89 lubi tę wiadomość

    36 lat, starania od 2014 r., niepłodność idiopatyczna,
    2015 r. - bieganie po lekarzach i diagnostyka – przyczyna nie znalezniona,
    2016 r. 3xIUI – klapa,
    02.2018 r. 1 ICSI Novum - Aniołek (*) 10tc,
    11.2018 r. 2 ICSI Novum - Aniołek (*) 6tc
  • Hope89 Autorytet
    Postów: 791 278

    Wysłany: 30 września 2019, 09:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czarna mamba,
    dokładnie... mam wrażenie, że i ja jeszcze bardziej bym to odchorowała poprzez wracanie do tego wszystkiego... Widocznie nie dla każdego jest psycholog, ale i tak nie chcę mówić nie, bo kto wie może jeszcze kiedyś będę musiała, oby nie.

    Insulinooporność, MTHFR, PAI-1, białko S, allo mlr 7%, niedoczynność tarczycy

    ♥ 07.2020 córeczka
  • July Autorytet
    Postów: 298 200

    Wysłany: 30 września 2019, 09:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 maja 2020, 20:02

    Hope89, Czarna mamba lubią tę wiadomość

  • Cer Autorytet
    Postów: 556 528

    Wysłany: 30 września 2019, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, co do tego kontaktu z psychologiem, to macie racje, że to ciężka psychiczna harówka jest i może nieźle zdołować na początku. Też za pierwszym razem trafiłam na babkę, która uważała, że bezustanne miętolenie tematu mi pomoże (oczywiście nie pomogło), dopiero za drugim razem trafiłam na babkę, z którą owszem też musiałam przejść przez etap opisywania i ponownego przeżywania traumatycznych doświadczeń (jednak po to, by zrozumieć swoje emocje, a nie po to, by wiecznie użalać się nad sobą), jak miałyśmy to przerobione, to później skupiłyśmy się na - jak to mówiła - "zaopatrywaniu mnie w skrzynkę z narzędziami", dzięki którym mogłam poczuć się lepiej. I to faktycznie pomogło. Podsumowując, niestety po wielokrotnych stratach pomoc psychologa jest bardzo potrzebna,ale tylko takiego, który ma doświadczenie w pracy z kobietami po takich doświadczeniach, bo to jednak coś innego niż "zwykła" żałoba.

    Hope89, July, Czykoty, Czarna mamba lubią tę wiadomość

    32 lata, starania od 2014

    Wojtek - 02.05.2020 :)
  • Kasiek789 Ekspertka
    Postów: 150 88

    Wysłany: 30 września 2019, 11:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hmm to moja Pani Psycholog właśnie podeszła do tego bardzo delikatnie, zapytała czy wogóle jestem gotowa o tym rozmawiać i w sumie powiedziałam tylko tyle ile miałam ochotę. Ona bardziej skupiła się na tym abym się pożegnała z ta sytuacją, pogodziła i skupiła na przyszłości. Dużo empatii okazała i baaardzo mi to pomogło. Teraz to bardziej racjonalna rozmowa na odblokowanie pozytywnych myśli. Mogę ją polecić na priv jak ktoś chce :)
    W pracy u mnie niestety wszyscy wiedzą.. pracuję w miejscu gdzie jest nas mało, nie dało się ukryć. Ale na szczęście nikt mnie o nic nie pyta i nie ma tematu. Czy patrzą na mnie jak na potencjalną matkę to już mnie to w sumie nie obchodzi. Jak uda mi się zajść w kolejną ciążę i wszystko będzie dobrze to na początku nic nikomu nie powiem.. tylko najbliższym i oczywiście Wam.
    A co do książki i diwach PCOS to też mam ! W sobotę kupiłam i czytam :)))
    Ehh wogole dla mnie najlepszą terapią i masą wsparcia okazało się to forum, tylko Wy dziewczyny rozumienie jak to naprawdę jest :*

    Hope89, wikpaw, Czykoty, Capsella lubią tę wiadomość

    PCOS
    MTHFR C677T heterozygota
    PAI 1 R g homozygota
    Niedoczynność tarczycy
    Hyperprolaktynemia
  • Sylwiu Autorytet
    Postów: 426 280

    Wysłany: 30 września 2019, 12:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja tak mam ze nie opowiadam o swoich przejsciach, jesli wyczuwam ze ktos mi wspolczuje, lituje sie nade mną to u mnie to powoduje natychmiastowy płacz ktorego nie jestem w stanie powstrzymac ze faktycznie tak mi źle, taka jestem biedna ... Więc wole nie mówić, o wiele lepiej sie wtedy trzymam . W pracy wiedzą tylko o 1 sytuacji, bo nie wyobrażam sobie żeby wszyscy o tym gadali (wiadomo oczywiście ze za plecami) i oczekiwali na dalsze losy ... nawet najbliższą rodzine informowalismy o ciąży dopiero po 1-trym, prawidlowym usg prenatalnym , też zeby nie czuć takiego dodatkowego stresu , bo powiedzielismy i zeby wszystko bylo ok.

    Hope89, Kasiek789 lubią tę wiadomość

‹‹ 118 119 120 121 122 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

11 największych mitów dotyczących starania o dziecko, w które być może jeszcze wierzysz

Niektóre nieprawdziwe stwierdzenia przekazywane są z ust do ust tak długo, że bez zastanowienia w nie wierzymy. Przeczytaj jakie są największe mity na temat starania o dziecko i upewnij się, że „nie padłaś ich ofiarą”.

CZYTAJ WIĘCEJ

Poronienie - objawy, rodzaje i najczęstsze przyczyny poronienia

Poronienie to przedwczesne zakończenie ciąży, która trwała krócej niż 22 tygodnie. Poronieniem samoistnym kończy się około 10-15% ciąż, przy czym około połowa kończy się jeszcze przed implantacją zarodka w macicy, czyli przed 8 tygodniem. Dowiedz się jakie są przyczyny poronienia, objawy i diagnostyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Płodność i zdrowie w posiłkach - co jeść w okresie przesilenia zimowego?

Wiadomo nie od dziś, że to co jemy ma ogromny wpływ na nasze zdrowie i płodność. Co jednak zrobić, kiedy dostępność świeżych i sezonowych produktów jest ograniczona? Po jakie produkty sięgać zimą, aby dostarczać organizmowi kluczowych składników dla zdrowia i płodności? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego