Forum Poronienie Ból po łyżeczkowaniu
Odpowiedz

Ból po łyżeczkowaniu

Oceń ten wątek:
  • kierzynka Autorytet
    Postów: 4295 5598

    Wysłany: 11 marca 2015, 15:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    właśnie

    qdkko7eso4id4zg9.png
    (02.02.2015 - 17t 5d)
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 marca 2015, 13:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mnie po łyżeczkowaniu nie bolało. krwawienie miałam tylko tego dnia co zabieg. Jest już 4 tydzień po zabiegu, a okresu jeszcze nie dostałam .

    KinderBaby lubi tę wiadomość

  • monika_89 Autorytet
    Postów: 2727 3404

    Wysłany: 13 marca 2015, 21:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulette wątpię że dostaniesz od razu @, przecież Cie dokąłdnie wyczyścili. Zostanie plamienie, u mnie trwało prawie 2,5 tygodnia. Teraz czekam na pierwszą @

    13.02.2015 - Aniołek (7tc)
    21.01.2016 - P. <3
    24.04.2017 - M. <3
  • aaagaaatka Autorytet
    Postów: 1664 879

    Wysłany: 14 marca 2015, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie bolało okropnie przez pierwszy tydzień - ale tak tylko czasowo. Tzn pół dnia nie bolało a potem mega skurcze aż do czasu jak wylatywał jakiś wielki skrzep. Ból jak nigdy w życiu. Dzwoniłam do szpitala że stan podgorączkowy i ból to usłyszałam, że to normalne ;/ I tak się męczyłam tydzień, ale w końcu ustało, chociaż krwawiłam mocno chyba ze 2 tygodnie... Na szczęście wszystko się wyczyściło, choć jakiś czas jeszcze miałam krwiaka na macicy.
    Antybiotyków też żadnych nie dostałam... Łyżeczkowanie robiła jakaś młoda lekarka...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca 2015, 11:46

    f2w3sek2i28gayyb.png
    Bóg podarował mi tak cenny prezent
    On musiał Cię zrobić z chmur i anielskich skrzydeł <3

    02.02.2014 [*] , 15.09.2014 [*]
  • asioczek86 Autorytet
    Postów: 998 655

    Wysłany: 14 marca 2015, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja dostałam antybiotyk, po zabiegu nie bolało, lekko plamiłam. niestety potem za mało się oszczędzałam, więc plamienie się nasiliło i bardziej mnie podbrzusze bolało. dziś sobota, więc odpoczywam i już nie boli. jest ok fizycznie, lekko plamienie tylko.
    aaagaaatka a jakie były powody twoich poronień? przepraszam że pytam, ale u mnie to przez krwiak :( podejrzewam, że byłabym nadal w ciąży gdyby nie powiększający się krwiak i odklejająca się kosmówka.... :(

    8.03.2015- mama Aniołka (8/9tc)
    28.04.2016 IGA <3 3400g i 57 cm szczęścia :)
    17.12.2018 ADAM <3

    atdci09ken4tz24o.png

    o148zbmhik1ekq2b.png
  • aaagaaatka Autorytet
    Postów: 1664 879

    Wysłany: 14 marca 2015, 12:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asioczku pierwsza ciąża to było puste jajo (wady genetyczne zarodka prawdopodobnie), które nie chciało samo zejść więc łyżeczkowanie w 8 tyg. Druga ciąża biochemiczna - miałam cienkie endo i bardzo mały progesteron - byc może to była przyczyna ale nie wiadomo. Inne badania wyszły ok. Byłam u 2 lekarzy po drugim poronieniu i obaj uznali, że to raczej był pech i przypadek...

    A krwiak się zrobił po zabiegu.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 marca 2015, 12:31

    f2w3sek2i28gayyb.png
    Bóg podarował mi tak cenny prezent
    On musiał Cię zrobić z chmur i anielskich skrzydeł <3

    02.02.2014 [*] , 15.09.2014 [*]
  • asioczek86 Autorytet
    Postów: 998 655

    Wysłany: 14 marca 2015, 12:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzięki za odpowiedź, bardzo mi przykro :( ja już się boję tych krwiaków, bo pewno mam tendencję do ich powstawania. muszę przy okazji wizyty zapytać, jakie badania i co robić żeby było dobrze.

    8.03.2015- mama Aniołka (8/9tc)
    28.04.2016 IGA <3 3400g i 57 cm szczęścia :)
    17.12.2018 ADAM <3

    atdci09ken4tz24o.png

    o148zbmhik1ekq2b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 marca 2015, 18:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monika_89 wrote:
    Paulette wątpię że dostaniesz od razu @, przecież Cie dokąłdnie wyczyścili. Zostanie plamienie, u mnie trwało prawie 2,5 tygodnia. Teraz czekam na pierwszą @
    ja miałam cały czas takie plamienie. w zeszłym tyg miałam 2 dni przerwy i na nowo lekko. dziś plamiłam trochę intensywniej, ale w poniedziałek będzie 5 tydzień po zabiegu.. To może jednak coś na @. Bo nawet dzis troche bolał mnie brzuch tak jak na @ . więc zobaczymy .

    KinderBaby lubi tę wiadomość

  • Elaria Autorytet
    Postów: 2686 1879

    Wysłany: 6 marca 2016, 19:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam łyżeczkowanie 4 dni temu, boli, ale co dnia mniej. Przez pierwsze dwa dni po zabiegu krwawiłam, jak w połogu - mocno, a ostatnie dwa dni krwawię mało. Ból jeszcze jest taki, jakby się macica zwijała po porodzie.

    zFcFp1.png 8NAEp1.pngplanowane CC 11.05
    [*] 11tc -marzec 2016
  • Xaxa Autorytet
    Postów: 520 131

    Wysłany: 7 marca 2016, 16:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    a możliwe, że boleć zaczęło dopiero 1,5tyg po zabiegu? Od wczoraj boli mnie brzuch, dziś trochę mocniej... jak siedzę jest jeszcze w miarę ok ale jak wstanę już gorzej i nie wiem czy powinnam się martwić

    km5sf71xff50fx7u.png
    Aniołki 02.2015 8tc 02.2016 9tc 11.2016 -cb ;(
    07.2016 bardzo złe wyniki u M - kuracja
    MTHFR C677T homozygota, mutacja Leiden, mutacja w genie protrombiny i pai - taki mam piękny zestaw

  • Sheis Koleżanka
    Postów: 41 7

    Wysłany: 7 marca 2016, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi sie wydaje, ze z tym bolem to kwestia indywidualna. Ja mialam 2 zabiegi. Po pierwszym czulam sie dobrze, zero bolu. Pozniej przez 14 dni krwawienia, skrzepy itd. ale bardzo duzo tego nie bylo. Niestety pozniej okazalo sie, ze sie nie oczyscilo wszystko do konca (wiec jak leci mocno krew i skrzepy to chyba dobrze, bo organizm sie pozbywa wszystkiego). Kilka dni temu musialam miec drugie lyzeczkowanie i to byl koszmar. Jak sie obudzilam z narkozy to mialam bardzo silny bol brzucha, cala narkoze tez zle znioslam, wymiotowalam caly wieczor. No i przez kilka dni chodzilam obolala, jakbym zakwasy miala. A antybiotykow ani przy pierwszym ani przy drugim zabiegu mi do domu nie zapisali.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    13.12.2015 Łyżeczkowanie w 8 tc.
  • Xaxa Autorytet
    Postów: 520 131

    Wysłany: 7 marca 2016, 21:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niekoniecznie jak się dużo nie krwawi to jest źle, ja i za 1 i za 2 razem mało krwawiłam, za 1 wszystko ładnie się oczyściło i zagoiło, teraz nie wiem jeszcze, kontrola za jakiś czas chyba, że ten ból się nasili to wiadomo... mnie bardziej niepokoi to, że pojawił się dopiero teraz, jakieś 11 dni po zabiegu, antybiotyk skończyłam 3 dni temu
    a to można tak bez antybiotyków :o chyba bez to łatwo o stany zapalne :o

    km5sf71xff50fx7u.png
    Aniołki 02.2015 8tc 02.2016 9tc 11.2016 -cb ;(
    07.2016 bardzo złe wyniki u M - kuracja
    MTHFR C677T homozygota, mutacja Leiden, mutacja w genie protrombiny i pai - taki mam piękny zestaw

  • inaa Autorytet
    Postów: 2044 1239

    Wysłany: 8 marca 2016, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oh matko... mnie to czeka, ale tak sie boje. Od kiedy łyżeczkuja ciąże? Jak się ma puste jajo to daja jeszcze jakies srodki na poronienie czy tez odrazu łyżeczkuja? :(

    thgf9n73strbq9ak.png

    thgfyx8d9lmvw97c.png
    Aniołek (8tc)-3.2016 :* Kocham Cię !
    Aniołek (7tc)-12.2016 :* Kocham Cię !

  • Elaria Autorytet
    Postów: 2686 1879

    Wysłany: 8 marca 2016, 10:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mi dali tylko 1 kroplówkę z antybiotykiem po zabiegu, do domu nie zapisali nic.

    zFcFp1.png 8NAEp1.pngplanowane CC 11.05
    [*] 11tc -marzec 2016
  • Xaxa Autorytet
    Postów: 520 131

    Wysłany: 11 marca 2016, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inaa to zależy od szpitala akurat, w moim dają środki i jak się rozkręci krwawienie wtedy robią zabieg ale nie w każdym tak jest. Każdy szpital może mieć inne zasady. Nie jestem do końca pewna jak jest w przypadku braku zarodka ale myślę, że podobnie, na pewno puste jajo też łyżeczkują...

    km5sf71xff50fx7u.png
    Aniołki 02.2015 8tc 02.2016 9tc 11.2016 -cb ;(
    07.2016 bardzo złe wyniki u M - kuracja
    MTHFR C677T homozygota, mutacja Leiden, mutacja w genie protrombiny i pai - taki mam piękny zestaw

  • Jacqueline Autorytet
    Postów: 5448 4177

    Wysłany: 11 marca 2016, 12:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Inaa - ja w poprzedniej ciąży plamiłam blisko 2 tygodnie żywą krwią, zanim zarodek obumarł i miałam łyżeczkowanie bez podawania żadnych tabletek. W tej ciąży też miałam różne plamienia, w dzień kiedy stwierdzono ciążę obumarłą zanim pojechałam do szpitala i usłyszałam taką diagnozę, zaczęłam mocniej krwawić jakby, na drugi dzień miałam zabieg, bez podawania tabletek. Leżała ze mną na sali dziewczyna u której ciąża zatrzymała się w 6 tygodniu, nie plamiła, dostała najpierw 2 tabletki w kilkugodzinnych odstępach i jak zaczęła lekko krwawić to zrobili zabieg.

    Przy poprzednim zabiegu jak i przy tym teraz dostałam antybiotyk Doxycyclinum 100mg, 2x1, przez 5 dni. Jeśli dostaniesz antybiotyk na pare dni, to koniecznie kup coś osłonowego żeby sobie żołądka nie rozwalić (tak mi aptekarka mówiła)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 marca 2016, 12:17

    12.12.2017 - jestem :D Izabela, 55cm i 4450g :)
    Córcia Aleksandra 02.2011 - 57cm i 4250g :)
    Aniołek 10 tc (*) 03.08.2015
    Aniołek 9tc (*) 03.03.2016
    Aniołek 5tc (*) 06.05.2016
    Aniołek 10 tc (*) 15.07.2016
  • Ellasi Autorytet
    Postów: 544 230

    Wysłany: 15 kwietnia 2016, 17:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny,
    Jestem nowa na tym wątku. Pojawiam się tu bo... Przed wczoraj miałam łyżeczkowanie... Ciąża obumarła :(
    Mam do Was pytanie czy ból macicy taki wolno narastający (jakby ktoś zaciskał dłoń na niej), a następnie wolno odpuszczający i pojawiający się co kilka- kilkanaście minut to ból związany z obkurczaniem macicy?
    Mam takie właśnie dolegliwości i zastanawiam się o co chodzi.
    Poza tym krwawienie miałam tylko w dniu łyżeczkowania, wczoraj czyli dzień po nim tylko plamienie, a dziś jedynie śluz zabarwiony lekko krwią. Biorę zapisany w szpitalu antybiotyk, temperatury nie mam i ogólnie nie czuję się źle.
    Powiedzcie mi proszę z własnego doświadczenia, czy ten mój ból to właśnie wspomniane przeze mnie obkurczaniem macicy, czy coś innego, niepokojącego?

  • Elaria Autorytet
    Postów: 2686 1879

    Wysłany: 15 kwietnia 2016, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miałam takie bóle, jakie opisujesz około 4 dni. Krwawienie ponad tydzień.

    zFcFp1.png 8NAEp1.pngplanowane CC 11.05
    [*] 11tc -marzec 2016
  • Ellasi Autorytet
    Postów: 544 230

    Wysłany: 15 kwietnia 2016, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Elaria wrote:
    Ja miałam takie bóle, jakie opisujesz około 4 dni. Krwawienie ponad tydzień.

    Dziękuję za odpowiedź. Skontaktowałam się z moją gin kazała brać no-spe i ibuprom lub inny p.bolowy.
    Wzięłam i pomaga :)
    A krwawień nie mam. Tylko śluz lekko podbarwiony i tyle. Chyba porządnie mnie wyczyścili.
    Jeszcze raz dziękuję!

  • Elaria Autorytet
    Postów: 2686 1879

    Wysłany: 19 kwietnia 2016, 22:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Quasha ... tulę!

    zFcFp1.png 8NAEp1.pngplanowane CC 11.05
    [*] 11tc -marzec 2016
1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

„Nie mogę zajść w ciążę!” – najczęstsze problemy z płodnością u kobiet

Czy zastanawiałaś się kiedy powinnaś zacząć martwić się, jeśli pomimo waszych starań nie możesz zajść w ciążę? Czy lepiej cierpliwie czekać, czy może gdy nadejdą pierwsze obawy, od razu skonsultować się z lekarzem? Przeczytaj jakie są niepokojące objawy, których nie powinnaś ignorować i jakie są potencjalne rozwiązania zwiększające szanse na zajście w ciążę.

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak radzić sobie z trudnymi pytaniami, gdy cierpisz na niepłodność i masz problemy z zajściem w ciążę?

Tylko osoby, które doświadczyły przedłużających się starań o dziecko, wiedzą jak trudne mogą być pytania ze strony innych... "A Wy kiedy będziecie mieli dziecko?" jest jednym z najczęstszych. Jak odpowiadać na trudne pytania? Jak radzić sobie z emocjami podczas przedłużających się starań o dziecko? I dlaczego problemy z płodnością są tak trudnym emocjonalnie doświadczeniem? Przeczytaj artykuł doświadczonego psychologa - Justyny Kuczmierowskiej, która na codzień pracuje z parami borykającymi się z niepłodnością! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego