Forum Poronienie Łyżeczkowanie a kolejne cykle
Odpowiedz

Łyżeczkowanie a kolejne cykle

Oceń ten wątek:
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1308

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 09:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny! To mój pierwszy temat tutaj.

    Straciłam swojego Aniołka w 6tc, 15.11 miałam zabieg łyżeczkowania. Jeszcze przed pierwszą miesiączką byłam na wizycie kontrolnej u ginekologa, który stwierdził, że wystąpiła już u mnie owulacja i macica jest oczyszczona. Pierwszą miesiączkę dostałam po 33 dniach od zabiegu (22.12). Trwała 6 dni, czyli tyle co zawsze. Zaraz po niej wystąpił u mnie śluz bardzo płodny i czułam przez 3 dni jak jajniki pracują. Nie mierzyłam temperatury, bo to nie miał być z założenia cykl starań. Moje cykle przed poronieniem trwały 28-30 dni.
    Czy to mogła być owulacja?
    Czy u was po łyżeczkowaniu cykle skróciły się jakoś drastycznie?

    Dodam, że 5 dnia cyklu współżyłam z narzeczonym i nie wiem co myśleć... Chcieliśmy zacząć starania dopiero po otrzymaniu zielonego światła od lekarza, a teraz jestem skołowana.

    Jestem teraz w trakcie robienia badań, czekam jeszcze na progesteron i prolaktynę, a później do lekarza.
    Kolejną wizytę mam dopiero 13.12.

    Jak to było u Was? Po jakim czasie znów byłyście w ciąży?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia 2017, 09:53

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • wichrowe_wzgórza Autorytet
    Postów: 3705 1303

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U nas naturalnie jakoś wcale nie idzie. Po 4 latach raz się udało, to poroniłam, prawie rok temu, i nadal nic :(
    Ale cykle wróciły od razu do normy, raczej nawet wydłużone o 1 do 2 dni. Okres jest krótszy i - jedyny plus - prawie bezbolesny, a kiedyś zdychałam cały pierwszy dzień...

    9 tc (*) 24.01.2016
    4 IUI (3 z rzędu) 10.02.2017 - udana, 06.11.2017, 55 cm i 2960 g, 10 pkt

    k0kdqps69ltp9nmm.png

    3jvzk6nliz0mumdr.png

  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1308

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wichrowe_wzgórza wrote:
    U nas naturalnie jakoś wcale nie idzie. Po 4 latach raz się udało, to poroniłam, prawie rok temu, i nadal nic :(
    Ale cykle wróciły od razu do normy, raczej nawet wydłużone o 1 do 2 dni. Okres jest krótszy i - jedyny plus - prawie bezbolesny, a kiedyś zdychałam cały pierwszy dzień...

    Kurcze, przykro mi... ale uda się! Przyjdzie na to czas. A wtedy będzie wielka radość :)


    Może u mnie hormony zwariowały... ale śluz płodny zaraz po miesiączce? Pierwszy raz się z tym spotkałam. Może mój organizm sobie jaja ze mnie robi :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 stycznia 2017, 10:05

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • mama Calineczki Znajoma
    Postów: 24 1

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja urodziłam Aniołka w 26 tygodniu ciąży, po 2 tygodniach od porodu (2 grudzień) zostałam już zbadana przez ordynatora szpitala w którym rodziłam i powiedział, że wszystko jest już w porządku, ale kazał wstrzymać się pół roku. Ja szczerze mówiąc sobie tego nie wyobrażam i jak tylko odwiedzę wszystkich lekarzy to umówię się na wizytę i zacznę działać.

    28 grudnia prawdopodobnie miałam pierwszą miesiączkę po porodzie, natomiast nie jestem do końca pewna ponieważ trwała ona 3 dni (krwawienie było tak jak przed ciążą czyli umiarkowane)potem miałam 1 dzień przerwy natomiast 01 stycznia znów pojawiło się lekkie plamienie. Szczerze mówiąc sama nie wiem czy to były jeszcze pozostałości z połogu czy miesiączka...

    nesairah lubi tę wiadomość

  • wichrowe_wzgórza Autorytet
    Postów: 3705 1303

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 11:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nesairah wrote:
    Kurcze, przykro mi... ale uda się! Przyjdzie na to czas. A wtedy będzie wielka radość :)


    Może u mnie hormony zwariowały... ale śluz płodny zaraz po miesiączce? Pierwszy raz się z tym spotkałam. Może mój organizm sobie jaja ze mnie robi :D
    Po poronieniu może trochę świrować, wszystko musi wrócić do normy :)

    9 tc (*) 24.01.2016
    4 IUI (3 z rzędu) 10.02.2017 - udana, 06.11.2017, 55 cm i 2960 g, 10 pkt

    k0kdqps69ltp9nmm.png

    3jvzk6nliz0mumdr.png

  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1308

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 11:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mama Calineczki wrote:
    Ja urodziłam Aniołka w 26 tygodniu ciąży, po 2 tygodniach od porodu (2 grudzień) zostałam już zbadana przez ordynatora szpitala w którym rodziłam i powiedział, że wszystko jest już w porządku, ale kazał wstrzymać się pół roku. Ja szczerze mówiąc sobie tego nie wyobrażam i jak tylko odwiedzę wszystkich lekarzy to umówię się na wizytę i zacznę działać.

    28 grudnia prawdopodobnie miałam pierwszą miesiączkę po porodzie, natomiast nie jestem do końca pewna ponieważ trwała ona 3 dni (krwawienie było tak jak przed ciążą czyli umiarkowane)potem miałam 1 dzień przerwy natomiast 01 stycznia znów pojawiło się lekkie plamienie. Szczerze mówiąc sama nie wiem czy to były jeszcze pozostałości z połogu czy miesiączka...


    Z tym wstrzymywaniem się jest różnie... moim zdaniem chodzi głównie o psychikę, bo jeśli wszystko jest w porządku, to dlaczego nie starać się ponownie?

    Ja psychicznie jestem już gotowa, więc w kolejnym cyklu zaczynamy działać :)

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • Magda0048 Ekspertka
    Postów: 193 59

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też pierwsza @ dostalam po 33 dniach nastepna po 31 kolejne 2 po 25. I bylam u ginki i powiedziala ze wszystko ok ale dala mi duphaston na wyregulowanie. I zaczne go brac w tym cyklu ale ten ostatni cykl mialam dziwny bo w 26 dc zamiast miesiaczki jak sie spodziewalam po ostatnich 2 cyklach to dostalam plamien i 6 dni trwaly i dopiero sie rozkrecilo.

    Magda mama Aniołka 01.08.2016 7/11 tc (*)
  • monika_89 Autorytet
    Postów: 2727 3404

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 12:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    13.02.15 miałam zabieg łyżeczkowania, 2 tygodnie później owulację i cykl jak przed ciążą 33 dni. Kolejny też z owulacją i taką samą długością. W trzecim cykl po łyżeczkowaniu zaszłam w ciażę, donosiłam szczęśliwie

    13.02.2015 - Aniołek (7tc)
    21.01.2016 - P. <3
    24.04.2017 - M. <3
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1308

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monika_89 wrote:
    13.02.15 miałam zabieg łyżeczkowania, 2 tygodnie później owulację i cykl jak przed ciążą 33 dni. Kolejny też z owulacją i taką samą długością. W trzecim cykl po łyżeczkowaniu zaszłam w ciażę, donosiłam szczęśliwie


    Zazdroszczę! Ja bardzo się boję tej kolejnej ciąży... a wiadomo jaka u Ciebie była przyczyna poronienia?

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • monika_89 Autorytet
    Postów: 2727 3404

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 13:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nie, po prostu na jakimś etapie coś źle poszło i ciąża przestała się rozwijać. W szpitalu trzymali mnie tydzień dla pewności ale w końcu zrobili zabieg.
    Kolejna ciąza na początku na luteinie (plamienia z powodu niskiego progesteronu), ale od 2 trymestru wszystko książkowo.
    Teraz trzecia ciąża też wspomagana luteiną bo podobny problem - niski prog. Poza tym wszystko dobrze

    13.02.2015 - Aniołek (7tc)
    21.01.2016 - P. <3
    24.04.2017 - M. <3
  • Magda0048 Ekspertka
    Postów: 193 59

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 13:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zycze spokojnej i szczesliwej ciazy ;* tez bym tak chciala.. Zajsc znowu i potem szybko znowu ... Mam nadzieje ze mi sie uda...w miate szybko bo zwariuje..

    Magda mama Aniołka 01.08.2016 7/11 tc (*)
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1308

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 13:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monika_89 wrote:
    nie, po prostu na jakimś etapie coś źle poszło i ciąża przestała się rozwijać.

    U mnie podobnie, ciąża przestała się rozwijać w 6tc, nie wiadomo dlaczego.
    Powtarzam sobie, że tak musiało być.

    Życzę dużo zdrowia w obecnej ciąży i szczęśliwego zakończenia!

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • Magda0048 Ekspertka
    Postów: 193 59

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    nesairah wrote:
    U mnie podobnie, ciąża przestała się rozwijać w 6tc, nie wiadomo dlaczego.
    Powtarzam sobie, że tak musiało być.

    Życzę dużo zdrowia w obecnej ciąży i szczęśliwego zakończenia!
    No ja 6t3d widzialam serduszko a jak poszlam na wizyte za miesiac okazalo sie ze 2 dni pozniej przestało bic i tez nie wiadomo dlaczego. Powiedzieli mi ze teraz tak co 3 ciaza sie konczy i nie wiadomo dlaczego i po prostu na mnie padlo.

    Magda mama Aniołka 01.08.2016 7/11 tc (*)
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1308

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda0048 wrote:
    No ja 6t3d widzialam serduszko a jak poszlam na wizyte za miesiac okazalo sie ze 2 dni pozniej przestało bic i tez nie wiadomo dlaczego. Powiedzieli mi ze teraz tak co 3 ciaza sie konczy i nie wiadomo dlaczego i po prostu na mnie padlo.


    Jakbym czytała o sobie... też widziałam serduszko w 6tc, kilka dni później już nie.

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • Magda0048 Ekspertka
    Postów: 193 59

    Wysłany: 4 stycznia 2017, 15:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mysle, ze to ze widzialam to serduszko to jeszcze gorzej wpłynęło na cale te przezycia..i sie nie ulecze z tego poki nie urodze zdrowego dziecka.

    Magda mama Aniołka 01.08.2016 7/11 tc (*)
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1308

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 10:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda0048 wrote:
    Mysle, ze to ze widzialam to serduszko to jeszcze gorzej wpłynęło na cale te przezycia..i sie nie ulecze z tego poki nie urodze zdrowego dziecka.


    Marzenia się spełniają! Ja też ciągle mam w głowie to małe serduszko...
    Nie sztuka zapomnieć, ale nauczyć się z tym żyć. Jeszcze zostaniemy mamami :)

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • Jastin76 Autorytet
    Postów: 614 797

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Serduszko słyszeć i strata to ból ... ja 24 tyg urodziłam dziewczynkę była taka śliczna natepnego dnia zmarła to jest ból niedoopisania ...przytule nie małej istotki i za chwilę Ci ją zabierają. .. niesprawiedliwe a trzeba żyć dalej ale to już nigdy nie to samo życie :-(

  • darika Autorytet
    Postów: 1943 1314

    Wysłany: 5 stycznia 2017, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny!
    Ja również jestem po poronieniu, chociaż już troszkę czasu minęło. Zabieg łyżeczkowania miałam 28 września 2016 . Byłam wtedy w 10tc. Generalnie od samego początku z ciążą było nieciekawie- beżowe plamienia, bóle podbrzusza, słabo bijące serduszko, a po półtora tygodnia już niebijące w ogóle... Byłam na luteinie, ale najwidoczniej tak musiało być i ciąża obumarła. Kiedy dowiedziałam się, że serduszko przestało bić (upewniałam się również w szpitalu...) mieliśmy jeszcze z lekarzem poczekać tydzień - tak mi doradził, żeby mieć 1000% pewności, ale nie zdążyliśmy, bo z krwawieniem trafiłam do szpitala, a ponieważ mam grupę krwi Rh-, a mąż Rh+, kazali mi niezwłocznie zgłosić się do szpitala, kiedy pojawi się choć kropla krwi, w celu podania immunoglobuliny. Drugiego dnia pobytu wykonali zabieg, a trzeciego wyszłam do domu. To było traumatyczne przeżycie, ale swoje wypłakałam, pozbierałam się, po tygodniowym zwolnieniu wróciłam do pracy i bardzo się cieszę, że tak wcześnie, bo między innymi dzięki temu udało mi się podnieść z tego wszystkiego. Tak musiało być. Natura wie, co robi - to przynajmniej moje zdanie. Badanie histopatologiczne nic nie wykazało, oczywiście. Po 29 dniach dostałam pierwszą @, następną dokładnie miesiąc później. Potem cykle się wyrównały (moje trwają około 25-27 dni) i obecnie jestem już po trzeciej @. Dostaliśmy zielone światło... i przestaliśmy się zabezpieczać. Dodam jeszcze, że w poprzednią ciążę zaszłam od razu, w pierwszym cyklu, kiedy przestaliśmy się zabezpieczać i w sumie długo nie wiedziałam, że jestem w ciąży. Mam nadzieję, że teraz też się uda... :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    29.09.2016 Aniołek (10 tc)
    09.04.2018 cud narodzin - 55 cm, 3720 g. Amelka ❤️
    3i49hdgevm7r0b9s.png
    oar8vfxmjldhusn8.png
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1308

    Wysłany: 7 stycznia 2017, 15:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chcielismy poczekac do przyszlego miesiaca ze staraniami... ale wyszlo jak wyszlo i troche nas ponioslo dwa dni temu. To byl teoretycznie dzien owulacji wedlug wyliczen, natomiast z moich obserwacji sluzu i bolow wynika, ze owu byla zaraz po miesiaczce... choc to byloby dziwne. juz nie wiem czy teraz miec nadzieje, czy odpuscic...

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
  • nesairah Autorytet
    Postów: 1753 1308

    Wysłany: 13 stycznia 2017, 17:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Melduję, że po wizycie u lekarza wiem na 100%, że owulacja była w 22dc, więc bardzo późno. Trochę mi się rozregulowały cykle po zabiegu, ale jest zielone światło! Od zabiegu minęło 1,5 miesiąca. Może to będzie jakieś pocieszenie dla kobiet w podobnej sytuacji :)

    dev011pbs__.png

    01.05.2020 - II 🙏
    31.12.2019 - [*] 6tc
    01.12.2017 - Cezary
    16.10.2016 - [*] 6tc
1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Masturbacja - 9 najczęstszych pytań o samozaspokojenie!

Masturbacja to jeden z największych tematów tabu - dlaczego tak się dzieje? Czy kobiety się masturbują? Czy masturbacja w związku jest normalna? Kiedy masturbacja może być niebezpieczna, a kiedy może przynosić korzyści? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.