Poród martwego dziecka - tęczowa ciąża i tęczowe dziecko
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzięki, że pytasz... niby lepiej, ale tak naprawdę od kryzysu do kryzysu...glodia wrote:Krysia, jak się czujesz po przejściu przez 27tc ?
Teraz spanikowałam, bo w rutynowym badaniu wyszło białko w moczu, a wiem że to jest z objawów stanu przedrzucawkowego, który prawdopobnie miałam w pierwszej ciąży 🫣 więc w głowie już widziałam wszystko co najgorsze, a jak na sorze przy ktg szukała go dłuższą chwilę to już w ogóle...
Na szczęście alarm okazał się fałszywy, ale to pokazuje jak źle ze mną jest..
A jak u Was? 😉
KA lubi tę wiadomość
27tc+3 - 😢 [*] 11.20
37tc+3 - 🌈
6tc+4 - 😭 [*] 07.24 - żegnaj okruszku...
3tc+4 💔


_ _ _ _ _ _ _ _ _ _
X.21 - 1️⃣ IVF - 3️⃣❄️
23.12.21 - 1️⃣FET ❄️4AA 25.08.2022 🌈
_ _ _ _
04.06.24 2️⃣FET ❄️3AA
06.07.24 💔
_ _ _ _
05.09.24 - 3️⃣FET ❄️4AB
11.10.24 cp 💔
___________
02.25 - 2️⃣ IVF - 1️⃣❄️
22.03.25 - PGTa ❌️
___________
30.04.2025 - 3️⃣IVF
24.09.2025 - 4️⃣ FET ❄️4AA
4dpt. ⏸️; 5dpt 6.18 ; 7dpt 26.7; 10dpt 160; 12dpt 389; 14dpt 995; 17dpt 3976🥹; 30dpt 💓 9.3mm; 7+4 11mm; 9+0 25mm; 10+4 43mm 🥹 [...] 16+4 209g ; 18+6 332g; 24+5 884g; 25+5 1006g
❄️4AA ❄️4BB ❄️4BB
"Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode mnie ten kielich
Ojcze, jeżeli trzeba, chcę Twoją wolę wypełnić" -
Dobrze, że to tylko fałszywy alarmKrysia1411 wrote:Dzięki, że pytasz... niby lepiej, ale tak naprawdę od kryzysu do kryzysu...
Teraz spanikowałam, bo w rutynowym badaniu wyszło białko w moczu, a wiem że to jest z objawów stanu przedrzucawkowego, który prawdopobnie miałam w pierwszej ciąży 🫣 więc w głowie już widziałam wszystko co najgorsze, a jak na sorze przy ktg szukała go dłuższą chwilę to już w ogóle...
Na szczęście alarm okazał się fałszywy, ale to pokazuje jak źle ze mną jest..
A jak u Was? 😉
U nas ok, chociaż ta ciąża daje mi popalić, zbieram wszystko co najgorsze. Mała też ma swój charakterek...raz w tygodniu mam ktg i za kazdym razem każą mi przyjeżdżać następnego dnia na powtórkę, bo albo mała kopie głowicę, albo ma tętno 170-180, albo zero ruchów. Ale muszę napisać, że nerwy w miarę trzymam na wodzy i nie panikuję. Ale to też kwestia niemowlaka w domu, nie mam za bardzo czasu na ciągłe wizyty i stresy. Od początku wierzę i powtarzam sobie "jest dobrze"
KA lubi tę wiadomość
-





