kasialinkaa wrote:
Ale dałaś dużą dawkę wiedzy , za co ogromnie Ci dziękuję 🙏🏼 ☺️
Jeśli chodzi o kwas foliowy to był z listopada wyniki. Od grudnia brałam już little me a on w składzie ma właśnie ten metylowany kwas foliowy . Pójdę go sprawdzić czy mam wynik wyższy tak samo Wit d bo też miałam nisko . Na ferrytyne dopiero od tygodnia zaczęłam brać laktoferyne . Reszta wyników było ok 👌
Dzisiaj przyszedł mi z testdna badanie na trombofilie i jutro odsyłam do laboratorium . Zobaczymy co wyjdzie .
Mąż też chce iść na badanie nasienia więc też sprawdzimy .
Zespół antyfosfolipidowy też zrobię . I sprawdzę homocysteine .
I na tym chyba skończę .. niestety ale te wszystkie badania są drogie , w jednym czasie ciężko żeby od razu wszystko zrobić .
Czekam na pierwszą miesiaczke i pójdę do gina na wizytę po poronieniu zobaczę co powie na moje wszystkie wyniki i czy da mi zielone światło do starań .
Tak wiem ile dokladnie tysiecy poszlo na nasze badania,same meskie ze 3 tys zl,kariotypy tez sa drogie,tez robilam stopniowo,liczylam ze szybko znajde cos co moge poprawic.Jedynie czego nie zdazylam zrobic to immunologii a i tez drogie i raczej bylam nastawiona ze jak to jest juz zle to nawet nie wprowadzam nic zeby obnizac moja odpornosc.Mialam miec robione jeszcze komorki nk z biopsji macicy ale tez nie zdazylam. Z tego co pamietam jeszcze zrobilismy jakies badania na przeciwciala przeciwplemnikowe ale tez wyszly dobrze,posiew nasienia tez wyszedl dobrze. Wiec wskazuje na to,ze po prostu dna musialo byc dobre zarodka aby sie dobrze rozwijal stad tak wazny ten metylowany kwas foliowy u obojga.Trzymam kciuki aby na tyle sie cos poleprzylo zebys wiecej juz noe musiala bac sie o utrate ciazy. Po poronieniu nadal jest szansa na zdrowa ciaze.