Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie W oczekiwaniu na poronienie
Odpowiedz

W oczekiwaniu na poronienie

Oceń ten wątek:
  • Bialekwiaty96 Znajoma
    Postów: 19 0

    Wysłany: 2 czerwca, 21:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiakk7 wrote:
    Cześć dziewczyny!

    Jestem nowa i niestety przytrafił mi się smutny początek. 😞 Wszystko wskazuje na to, że poroniłam w 5 tc.
    A jeszcze na początku tego tygodnia była radość z ⏸️, w dodatku dowiedziałam się o ciąży dzień przed Dniem Matki. To był mój pierwszy pozytywny test w życiu. Czułam się dobrze, objawów prawie żadnych. Coś czułam, że to chyba zbyt idealne. 😞 I tak, 2 dni po drugiej dobrze-przyrostowej becie dostałam dużego krwawienia, zaczął boleć mnie brzuch i jajniki.
    Pojechałam do szpitala, lekarka zrobiła usg i wysłała mnie na kolejną bete. Stwierdziła, ze nie da się jeszcze określić czy to poronienie czy nie, ale że nie widać widma zarodka i żebym nie robiła sobie nadziei. 😞
    Jest mi tak przykro, przez kilka dni byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Lekarka uspokajała mnie, że poronienie tak wcześnie mogło oznaczać, że dziecko miało wady/coś było nie tak i że nic złego nie zrobiłam, bo po prostu organizm się sam wyczyścił i że to lepiej teraz niż później. Ale to i tak boli. 😞 Moim pocieszeniem jest w tej chwili mąż. Już zaczynam się stresować, że jak znowu się uda to będzie to samo 🥺

    Wysyłam do was dużo wsparcia i ciepła, chociaż sama przeżywam teraz potworne chwile 😞


    No niestety takie słowa chyba zawsze sie słyszy od lekarzy przy pierwszym poronieniu... traktuje sie to troche jako normę ... jak przy poprzednim razie troche pozniej bo w 7tc trafilam z krwawieniem , próbowali jeszcze podtrzymać, bo nie z takimi krwotokami podobno kobietą udaje sie donosić ciążę... ale niestety po kilku dniach w szpitalu poroniłam samoistnie . Bardzo źle wspominam pobyt w szpitalu bo akurat trafilam na nieempatycznego ginekologa a to była moja pierwsza ciąża... dlatego tym razem jesli moge to tak nazwać to "ciesze" sie ze stało sie to tak wcześnie- właściwie szłyśmy widzę łeb w łeb- bo omija mnie cała ta szpitalna otoczka. Eh... trzymam za Ciebie kciuki - statystycznie po tym pierwszym poronieniu sie udaje ! Ja nie byłam niestety ta szczęściara wiec czekają mnie liczne badania...

    👱‍♀️30
    🧔‍♂️30
    18.12.2025 💔
    7tc poronienie samoistne
    25.05.2026 ⏸️ (30dc)
    31.05.2026 5 tc CB
  • Dawdler34 Autorytet
    Postów: 322 412

    Wysłany: 2 czerwca, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiakk7 wrote:
    Cześć dziewczyny!

    Jestem nowa i niestety przytrafił mi się smutny początek. 😞 Wszystko wskazuje na to, że poroniłam w 5 tc.
    A jeszcze na początku tego tygodnia była radość z ⏸️, w dodatku dowiedziałam się o ciąży dzień przed Dniem Matki. To był mój pierwszy pozytywny test w życiu. Czułam się dobrze, objawów prawie żadnych. Coś czułam, że to chyba zbyt idealne. 😞 I tak, 2 dni po drugiej dobrze-przyrostowej becie dostałam dużego krwawienia, zaczął boleć mnie brzuch i jajniki.
    Pojechałam do szpitala, lekarka zrobiła usg i wysłała mnie na kolejną bete. Stwierdziła, ze nie da się jeszcze określić czy to poronienie czy nie, ale że nie widać widma zarodka i żebym nie robiła sobie nadziei. 😞
    Jest mi tak przykro, przez kilka dni byłam najszczęśliwszą osobą na świecie. Lekarka uspokajała mnie, że poronienie tak wcześnie mogło oznaczać, że dziecko miało wady/coś było nie tak i że nic złego nie zrobiłam, bo po prostu organizm się sam wyczyścił i że to lepiej teraz niż później. Ale to i tak boli. 😞 Moim pocieszeniem jest w tej chwili mąż. Już zaczynam się stresować, że jak znowu się uda to będzie to samo 🥺

    Wysyłam do was dużo wsparcia i ciepła, chociaż sama przeżywam teraz potworne chwile 😞
    Cześć Kasiakk,
    Bardzo mi przykro, że dołączyłaś do tego grona :(
    Możesz liczyć na Nasze wsparcie, zapraszam Cię również na wątek "Nowy początek", dziewczyny tam też dają wiele wsparcia, a także poradzą co i jak, nauczone niestety swoim doświadczeniem:(

    👩‍💼91' 🧑‍💼80' + 🐕
    01.11.2025 - odstawienie antykoncepcji
    08.03.2026 - ⏸️
    28.03.2026 - 0.48cm ❤️ 6w
    04.04.2026 - 0.51cm 💔
    10.04.2026 - poronienie zatrzymane (farmakologia, 7/8w) 💔👼

    🌈jeszcze będzie pięknie 🤞
  • Niecierpliwa_ Autorytet
    Postów: 380 305

    Wysłany: 4 czerwca, 10:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Incognito, rozumiem Cię bo mam w sobie podobną frustrację jeśli chodzi o lekarzy (niezależnie czy prywatnie czy NFZ) plus jeszcze dodatkowo o cały nasz system opieki zdrowotnej na NFZ (mam to szczęście że nie muszę z niej korzystać za wiele, ale jak korzystam czy widzę jak to wygląda to w większości przypadków załamuje ręce), temat rzeka.

    A u Ciebie poziomy kwasu foliowego i b12 są ok? Bo faktycznie dość wysoka ta homocysteina. Na forum jest duży wątek na ten temat, poczytaj może bo dziewczyny tam opisywały jak sobie radziły z obniżeniem.

    U mnie wyszedł ten helicobacter… trochę mnie to załamało, jak poczytałam o antybiotykoterapii, a miałam zaraz ruszać z ivf. Ciesze się jednak że prawdopodobnie znalazłam przyczynę problemów z niskim b12 mimo końskich dawek - oczywiście żaden z lekarzy nie widział w tym problemu ;)
    Jak u Ciebie wyglądało to leczenie? Jak to przechodziłaś? Czytałam że różnie to ludzie znoszą…

    🙎‍♀️ 36 | 👨 34
    ⌛ od 08.2024

    08.2025 • IUI ❌
    02.2026 • IUI (L + Ovi) ✅ ⏸️
    04.2026 • 💔 9 tc
    06.2026 • ⏸️
  • Incognito888 Znajoma
    Postów: 26 10

    Wysłany: 5 czerwca, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa_ wrote:
    @Incognito, rozumiem Cię bo mam w sobie podobną frustrację jeśli chodzi o lekarzy (niezależnie czy prywatnie czy NFZ) plus jeszcze dodatkowo o cały nasz system opieki zdrowotnej na NFZ (mam to szczęście że nie muszę z niej korzystać za wiele, ale jak korzystam czy widzę jak to wygląda to w większości przypadków załamuje ręce), temat rzeka.

    A u Ciebie poziomy kwasu foliowego i b12 są ok? Bo faktycznie dość wysoka ta homocysteina. Na forum jest duży wątek na ten temat, poczytaj może bo dziewczyny tam opisywały jak sobie radziły z obniżeniem.

    U mnie wyszedł ten helicobacter… trochę mnie to załamało, jak poczytałam o antybiotykoterapii, a miałam zaraz ruszać z ivf. Ciesze się jednak że prawdopodobnie znalazłam przyczynę problemów z niskim b12 mimo końskich dawek - oczywiście żaden z lekarzy nie widział w tym problemu ;)
    Jak u Ciebie wyglądało to leczenie? Jak to przechodziłaś? Czytałam że różnie to ludzie znoszą…

    Niecierpliwa, b12 mam 604 pg/ml(187-883) a foliowy jakoś 6,5 ng/ml (3.1-20,5). Ale wyszłam od sytuacji sprzed 1,5 roku gdzie oba wyniki miałam przestrzelone ponad normy, bo nie wiedziałam, że mam mutacje i muszę brać metylowane, więc sobie wesoło krążyły w organizmie nie wchłaniając się, od roku biorę już właściwie i chyba jest ok. Dziś kupiłam regulatory homocysteiny aliness i zobaczymy.

    Rozumiem Cię bardzo, człowiek chce już po prostu żeby się udało a tu znowu coś wychodzi i wtedy jest załamka w stylu „ile jeszcze mam znieść :/?”
    Jest to dość ciężkie leczenie antybiotykiem Pylera i lekami zobojętniającymi kwas żołądkowy. Ale to 14 dni leczenia a pomyśl sobie, co to jest 14 dni w relacji do lat starań i niepowodzeń spowodowanych m.in przez to. Leczenie jest do przeżycia i dużo ludzi się na nie decyduje i przeżywa jakoś kuracje a potem wraca do siebie w miesiąc jak nie lepiej. Jest ona po prostu niefajna, bo są to duże dawki antybiotyku i trzeba dość ściśle się ich trzymać godzinowo (pamiętam, że jakoś co 3 h chyba), mogą być jakieś dolegliwości na żołądku itd.
    Do ivf ta eradykacja nie jest chyba konieczna(?), ale z drugiej strony jeśli wysysa Ci witaminy czy pierwiastki to może to osłabić szanse na powodzenie niestety a jeśli się uda zajść i donosić pomimo tych warunków to najczęściej zarażasz dziecko jak się urodzi. Moja gastrolog mówiła również, że lepiej ją eradykować, bo nieleczona może przyczyniać się do raka żołądka w późniejszym wieku.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 czerwca, 16:34

  • Niecierpliwa_ Autorytet
    Postów: 380 305

    Wysłany: 6 czerwca, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Trzymam kciuki, żeby udało Ci się szybko uregulować homocysteine w takim razie :)

    Ja się zapisałam już do gastrologa, będzie trzeba przeżyć te antybiotyki. Słyszałam że można próbować też naturalnymi metodami, no ale chyba nie mam już na to czasu.

    Incognito888 lubi tę wiadomość

    🙎‍♀️ 36 | 👨 34
    ⌛ od 08.2024

    08.2025 • IUI ❌
    02.2026 • IUI (L + Ovi) ✅ ⏸️
    04.2026 • 💔 9 tc
    06.2026 • ⏸️
  • Incognito888 Znajoma
    Postów: 26 10

    Wysłany: 7 czerwca, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niecierpliwa_ wrote:
    Trzymam kciuki, żeby udało Ci się szybko uregulować homocysteine w takim razie :)

    Ja się zapisałam już do gastrologa, będzie trzeba przeżyć te antybiotyki. Słyszałam że można próbować też naturalnymi metodami, no ale chyba nie mam już na to czasu.

    Dzięki, suplementuje i liczę na efekty ;)

    Tak, masz rację są takie alternatywne naturalne kuracje, mówili mi o nich w laboratorium, w którym się badałam i nawet taka ogarnięta babeczka to prowadziła. Z tego co mówiła trwają one jednak kilka miesięcy (chyba nawet do pół roku) i dlatego uznałam, że pójdę w antybiotyk, choć też nie jestem zwolenniczką mocnych metod.

  • Axana Autorytet
    Postów: 490 524

    Wysłany: 17 czerwca, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jak sobie radzicie po stracie? Jak sobie to poukładać w głowie? 😭
    W poniedziałek na wizycie okazało się, że serduszko nie bije, końcówka 10tc. W najbliższy poniedziałek mam się stawić na oddział. Tak bardzo się boje łyżeczkowania. Tak ogromne mam w sobie poczucie niesprawiedliwości 🥹 powiedzcie jak sobie z tym poradzić? Trzecia ciąża, dwie wcześniejsze wzorowe, zero problemów. Serce mi się rozpadło. A jeszcze wokół słyszę, że trudno, że pezecież mam już dwójkę dzieci...

    09/2017 (2cs) ⏸️ -> 06/2018 💙
    03/2020 (2cs) ⏸️ -> 11/2020 💙
    05/2026 (1cs) ⏸️❤️ -> 💔😭 9tc 👼
  • bluebell Autorytet
    Postów: 446 222

    Wysłany: 18 czerwca, 18:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Axana wrote:
    Jak sobie radzicie po stracie? Jak sobie to poukładać w głowie? 😭
    W poniedziałek na wizycie okazało się, że serduszko nie bije, końcówka 10tc. W najbliższy poniedziałek mam się stawić na oddział. Tak bardzo się boje łyżeczkowania. Tak ogromne mam w sobie poczucie niesprawiedliwości 🥹 powiedzcie jak sobie z tym poradzić? Trzecia ciąża, dwie wcześniejsze wzorowe, zero problemów. Serce mi się rozpadło. A jeszcze wokół słyszę, że trudno, że pezecież mam już dwójkę dzieci...


    Przeszłam poronienie i łyżeczkowanie miesiąc temu, też się strasznie bałam łyżeczkowania ale jest to chwila.
    U mnie była to druga ciąża po pierwszej bezproblemowej i donoszonej. Pozwolenie na kolejne starania dostaliśmy już po pierwszej miesiaczce, czyli zaraz bo właśnie ja mam. Staram się skupiać na rzeczach których nie mogłam robić w ciąży, poleciałam na wakacje, robię depilację laserową i zapisałam się na botoks :) staram
    Się myśleć pozytywnie, czasami to jest zupełny przypadek i pech :(

    Starania od 06.2022

    👩🏼 34

    Kwiecien 2024 1 IUI 😭
    Maj 2024 2 IUI 🥳🙏🏻
    Luty 2025 🍼👶❤️ synek

    21.04.2026 II
    13.05.2026 6+3 puste jajo
  • Agat39 Znajoma
    Postów: 21 6

    Wysłany: 19 czerwca, 07:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Axana wrote:
    Jak sobie radzicie po stracie? Jak sobie to poukładać w głowie? 😭
    W poniedziałek na wizycie okazało się, że serduszko nie bije, końcówka 10tc. W najbliższy poniedziałek mam się stawić na oddział. Tak bardzo się boje łyżeczkowania. Tak ogromne mam w sobie poczucie niesprawiedliwości 🥹 powiedzcie jak sobie z tym poradzić? Trzecia ciąża, dwie wcześniejsze wzorowe, zero problemów. Serce mi się rozpadło. A jeszcze wokół słyszę, że trudno, że pezecież mam już dwójkę dzieci...

    Ja usłyszałam to samo, bo dla mnie to tez była 3 ciąża i do tego po dłuższej przerwie. Czy mniej boli? Nie.
    U mnie to był 8 tc. Łudziłam się do wizyty w szpitalu że może oni na lepszym sprzęcie zobaczą coś innego niż inni ginekolodzy.
    Życzę Ci dużo sił. Myślę że już zawsze w sercu pozostanie jakaś rysa… nawet jeśli ludzie mówią że może tak lepiej, że trudno , że może byłoby chore i że natura wie co robi.



‹‹ 179 180 181 182 183
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Ciąża - najważniejsze rzeczy, które powinnaś wiedzieć oczekując dziecka

Są rzeczy, które każda kobieta w ciąży powinna wiedzieć. Podstawowa wiedza o ciąży zapewni Ci komfort i bezpieczeństwo zarówno Twoje jak i Twojego dziecka. Przeczytaj między innymi od kiedy liczony jest początek ciąży, o jakich badaniach w ciąży nie możesz zapomnieć lub czy plamienie w ciąży jest niebezpieczne. 

CZYTAJ WIĘCEJ

100% nauki, czyli badania i rozwój w OvuFriend!

OvuFriend to jedna z nielicznych aplikacji na rynku, których działanie opiera się na wieloletnich pracach badawczo-rozwojowych, a jej skuteczność została potwierdzona badaniami naukowymi. Od 10 lat najlepszej klasy naukowcy i lekarze pracują nad tym, aby OvuFriend z najwyższą wiarygodnością analizowało cykl miesiączkowy, wyznaczało dni płodne, owulację i miesiączkę. W rezultacie wielu badań naukowych system OvuFriend uczy się płodności każdej kobiety, jej indywidualnych cech, trendów i zależności w cyklu. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jakie suplementy i witaminy warto przyjmować w ciąży? Poradnik dla przyszłych mam

Ciąża to czas szczególnych potrzeb organizmu, w którym odpowiednia podaż witamin i minerałów odgrywa kluczową rolę dla zdrowia mamy i prawidłowego rozwoju dziecka. Jakich składników nie może zabraknąć w diecie przyszłej mamy i kiedy warto sięgnąć po suplementy? W artykule wyjaśniamy, które witaminy i minerały są najważniejsze w ciąży, jak wybierać bezpieczne preparaty oraz jak zaplanować suplementację zgodnie z aktualnymi rekomendacjami specjalistów.

CZYTAJ WIĘCEJ