X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Poronienie Za duży pęcherzyk zoltkowy
Odpowiedz

Za duży pęcherzyk zoltkowy

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • kamila0530 Ekspertka
    Postów: 213 120

    Wysłany: 29 kwietnia 2021, 17:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochane czy któraś z Was miała za duży pęcherzyk zoltkowy? U mnie 7 mm, skończony 9 tydzień ciąży, serduszko pięknie bije ale bardzo się martwię, naczytałam się, ze to złe rokuje - poronienie lub wady płodu :( macie jakieś historie z tym związane? Bardzo proszę.

  • Koniczynka28 Autorytet
    Postów: 2281 2116

    Wysłany: 1 maja 2021, 00:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czesc, jak się u Ciebie dalej sprawy toczą?
    U mnie ta sama diagnoza i lekarz już chciał dzisiaj wyrokować...
    6+0. GS 13.2, YS 5.4😭😭😭, CRL1.7
    Za kilka dni będzie wiadomo ...
    ale się naczytalam dzisiaj i nie znalazłam żadnego przypadku z pozytywnym zakończeniem 😭

  • Koniczynka28 Autorytet
    Postów: 2281 2116

    Wysłany: 1 maja 2021, 10:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kamila 0530 wysłałam Ci zaproszenie do przyjaciółek. Chciałam podpytać o kilka rzeczy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 maja 2021, 10:57

    kamila0530 lubi tę wiadomość

  • lawendowePole Autorytet
    Postów: 2064 2534

    Wysłany: 2 maja 2021, 12:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, co do za dużego pęcherzyka żółtkowego, to jest to ciężki temat. Według niektórych lekarzy 5-6 mm to już za dużo, wg literatury, która znalazłam, max wartość to 7 mm, ale to zależy od wieku ciąży. Największy swój rozmiar osiąga koło 10 tygodnia (ok. 5 mm) i potem trochę się zmniejsza, żeby w 12 tygodniu zniknąć całkowicie.
    Zazwyczaj złe rokowania lekarzy są z powodu kombinacji - za duży pęcherzyk żółtkowy, a za mały ciążowy (lub za mały zarodek) do wieku ciąży.
    U mnie właśnie tak było, pęcherzyk żółtkowy miał 6,5 mm, a zarodek CRL 3,3 mm bez echa serca, a to był 7 tydzień. Ale czytałam o dziewczynach, które mimo pęcherzyka żółtkowego 6,5 mm nie straciły ciąży (ale to były naprawdę pojedyncze przypadki).
    Także Koniczynka, 5,4 to dużo, ale nie jeszcze tragicznie chyba. Pytanie, czy będzie się dalej zwiększał.
    Kiedy masz teraz USG?
    EDIT: Doczytałam, że 4 maja, także kciuki! Ja też mam wtedy swoje pierwsze usg i również się martwię, czy będzie już pęcherzyk żółtkowy i jaki będzie duży 😞.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 maja 2021, 12:24

    PFfSp2.png
    01.20 - start starań
    05.20, 09.20 - cb
    01.21 - poronienie 7tc (07.01. - beta 40,1, prog. 26,38 -> 09.01. - beta 133,2, prog. 29,61 -> 01.02. - [*])
    06.21 - poronienie ~9tc (23.04. - II kreski -> 26.04. - beta 469, prog. 58,30 -> 28.04. - beta 1155,4 -> 04.04. - GS 0,75 cm -> 05.05. - beta 8412, prog. 29,37 -> 10.05. - beta 14 841,7, prog. 21,75 -> 13.05. - GS 1,31 cm, YS 0,5 cm, CRL 0,32 cm ❤ -> 19.05. - GS 1,71 cm, YS 0,9 cm, CRL 0,48 cm -> 25.05. - YS 0,72 cm, CRL 0,88 cm -> 10.06. - [*]) - T22
    pauza do 01.2022
    03.22 - (25.03. - II kreski -> 14.04. - CRL 0,8 cm ❤, YS 0,4 cm -> 28.04. - CRL 2,22 cm -> 06.05. - CRL 4,1 cm -> 16.05. - CRL 5,73, FHR 156 -> 15.06. - 147 g. -> 24.06. - 235 g. -> 13.07. - 344 g. -> 1.08. - 522 g. chłopca -> 14.09. - 1278 g. -> in progress!)

    PAI-1 4G homo i MTHFR 1298A>C hetero
    Kariotypy ok

    Siła🔹️Spokój🔹️Miłość

    Bądź dumny z tego co robisz, zwłaszcza, jeśli nikt inny tego nie docenia.
  • Koniczynka28 Autorytet
    Postów: 2281 2116

    Wysłany: 2 maja 2021, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lawendowePole wrote:
    Dziewczyny, co do za dużego pęcherzyka żółtkowego, to jest to ciężki temat. Według niektórych lekarzy 5-6 mm to już za dużo, wg literatury, która znalazłam, max wartość to 7 mm, ale to zależy od wieku ciąży. Największy swój rozmiar osiąga koło 10 tygodnia (ok. 5 mm) i potem trochę się zmniejsza, żeby w 12 tygodniu zniknąć całkowicie.
    Zazwyczaj złe rokowania lekarzy są z powodu kombinacji - za duży pęcherzyk żółtkowy, a za mały ciążowy (lub za mały zarodek) do wieku ciąży.
    U mnie właśnie tak było, pęcherzyk żółtkowy miał 6,5 mm, a zarodek CRL 3,3 mm bez echa serca, a to był 7 tydzień. Ale czytałam o dziewczynach, które mimo pęcherzyka żółtkowego 6,5 mm nie straciły ciąży (ale to były naprawdę pojedyncze przypadki).
    Także Koniczynka, 5,4 to dużo, ale nie jeszcze tragicznie chyba. Pytanie, czy będzie się dalej zwiększał.
    Kiedy masz teraz USG?
    EDIT: Doczytałam, że 4 maja, także kciuki! Ja też mam wtedy swoje pierwsze usg i również się martwię, czy będzie już pęcherzyk żółtkowy i jaki będzie duży 😞.

    Tak 4.05. Strasznie się boje. To nasza pierwsza ciąża po bardzo długiej walce kolejnym in vitro.... miałam nadzieje, ze to koniec naszych cierpień.
    Wczoraj przepłakałam cały dzień.
    Czytałam trochę badan z USA. Tam jest troszke więcej pozytywnych informacji, ale tez niedużo.
    Ja się właśnie najbardziej boje, ze dalej rośnie. Żeby było dobrze to musiałby już nie rosnąć...
    miałam w poniedziałek YS 2.8 mm (a GS 7mm). Po czym w piątek YS 5.4 mm!!!! (a GS 13 mm), CRL 1.7 mm zaledwie 1.7 mm, bo dopiero się pojawiła tarcza zarodka. Wszystko się zmieniło w 3 dni:(

    Czy w tamtej ciąży u Ciebie to było poronienie zatrzymane? Poronialas „naturalnie”, czy miałaś leki na wywołanie lub zabieg?

  • lawendowePole Autorytet
    Postów: 2064 2534

    Wysłany: 2 maja 2021, 14:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniczynka28 wrote:
    Tak 4.05. Strasznie się boje. To nasza pierwsza ciąża po bardzo długiej walce kolejnym in vitro.... miałam nadzieje, ze to koniec naszych cierpień.
    Wczoraj przepłakałam cały dzień.
    Czytałam trochę badan z USA. Tam jest troszke więcej pozytywnych informacji, ale tez niedużo.
    Ja się właśnie najbardziej boje, ze dalej rośnie. Żeby było dobrze to musiałby już nie rosnąć...
    miałam w poniedziałek YS 2.8 mm (a GS 7mm). Po czym w piątek YS 5.4 mm!!!! (a GS 13 mm), CRL 1.7 mm zaledwie 1.7 mm, bo dopiero się pojawiła tarcza zarodka. Wszystko się zmieniło w 3 dni:(

    Czy w tamtej ciąży u Ciebie to było poronienie zatrzymane? Poronialas „naturalnie”, czy miałaś leki na wywołanie lub zabieg?
    U mnie wszystko się działo szybko, więc ciężko stwierdzić. W piątek pierwsze usg i diagnoza, że nie jest dobrze, w niedzielę już plamiłam lekko krwią, w poniedziałek rano kolejne usg i potwierdzenie, że brak serduszka, a zarodek malutki i skierowanie do szpitala z podejrzeniem poronienia chybionego. W ten sam dzień późnym popołudniem rozpoczęło się poronienie (mocne skurcze, krew itd.), w szpitalu już nie było widać pęcherzyka, lekarze dopytywali się, czy na pewno na usg było widać pęcherzyk, na szczęście miałam je ze sobą. W szpitalu krwawienie niemal ustało całkowicie. Dostałam jedną dawkę tabletek, ale nic nie dało, a w środę miałam już zabieg.
    Z innych informacji to przed wizytą bardziej dokuczał mi ból brzucha od wieczora do rana i piersi przestały boleć oraz miałam uczucie dziwnego niepokoju. I to ostatnie mnie bardzo uderzyło, bo było takie nagłe. Dzień przed wizytą miałam małe, żółto-brązowe plamienie.
    Nie wiem jakie wartości były u mnie, bo jak pisałam, to było pierwsze usg (6+6). Ale taki wzrost, w tak krótkim czasie, nie wygląda dobrze 😕. Daj koniecznie znać po usg jak wygląda sytuacja.

    PFfSp2.png
    01.20 - start starań
    05.20, 09.20 - cb
    01.21 - poronienie 7tc (07.01. - beta 40,1, prog. 26,38 -> 09.01. - beta 133,2, prog. 29,61 -> 01.02. - [*])
    06.21 - poronienie ~9tc (23.04. - II kreski -> 26.04. - beta 469, prog. 58,30 -> 28.04. - beta 1155,4 -> 04.04. - GS 0,75 cm -> 05.05. - beta 8412, prog. 29,37 -> 10.05. - beta 14 841,7, prog. 21,75 -> 13.05. - GS 1,31 cm, YS 0,5 cm, CRL 0,32 cm ❤ -> 19.05. - GS 1,71 cm, YS 0,9 cm, CRL 0,48 cm -> 25.05. - YS 0,72 cm, CRL 0,88 cm -> 10.06. - [*]) - T22
    pauza do 01.2022
    03.22 - (25.03. - II kreski -> 14.04. - CRL 0,8 cm ❤, YS 0,4 cm -> 28.04. - CRL 2,22 cm -> 06.05. - CRL 4,1 cm -> 16.05. - CRL 5,73, FHR 156 -> 15.06. - 147 g. -> 24.06. - 235 g. -> 13.07. - 344 g. -> 1.08. - 522 g. chłopca -> 14.09. - 1278 g. -> in progress!)

    PAI-1 4G homo i MTHFR 1298A>C hetero
    Kariotypy ok

    Siła🔹️Spokój🔹️Miłość

    Bądź dumny z tego co robisz, zwłaszcza, jeśli nikt inny tego nie docenia.
  • Koniczynka28 Autorytet
    Postów: 2281 2116

    Wysłany: 2 maja 2021, 15:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    lawendowePole wrote:
    U mnie wszystko się działo szybko, więc ciężko stwierdzić. W piątek pierwsze usg i diagnoza, że nie jest dobrze, w niedzielę już plamiłam lekko krwią, w poniedziałek rano kolejne usg i potwierdzenie, że brak serduszka, a zarodek malutki i skierowanie do szpitala z podejrzeniem poronienia chybionego. W ten sam dzień późnym popołudniem rozpoczęło się poronienie (mocne skurcze, krew itd.), w szpitalu już nie było widać pęcherzyka, lekarze dopytywali się, czy na pewno na usg było widać pęcherzyk, na szczęście miałam je ze sobą. W szpitalu krwawienie niemal ustało całkowicie. Dostałam jedną dawkę tabletek, ale nic nie dało, a w środę miałam już zabieg.
    Z innych informacji to przed wizytą bardziej dokuczał mi ból brzucha od wieczora do rana i piersi przestały boleć oraz miałam uczucie dziwnego niepokoju. I to ostatnie mnie bardzo uderzyło, bo było takie nagłe. Dzień przed wizytą miałam małe, żółto-brązowe plamienie.
    Nie wiem jakie wartości były u mnie, bo jak pisałam, to było pierwsze usg (6+6). Ale taki wzrost, w tak krótkim czasie, nie wygląda dobrze 😕. Daj koniecznie znać po usg jak wygląda sytuacja.
    Jasne, dam znac.
    Ja biorę 3*200 mg luteiny od transferu, wiec bez odstawienia raczej sama z siebie nie zacznę krwawić.
    Dopiero usg coś powie. A czuje się cały czas normalnie. Mam jeszcze nadzieje, ze może jakimś cudem o błąd usg. 1 usg miałam jeszcze w klinice, a 2. Usg już poza klinika u dosyć niemiłego lekarza. Nawet nie chciał za bardzo mnie słuchać, mówił coś od rzeczy ze wyglada jakby do zapłodnienia doszło 2 tyg. Później. Gdzie ja mu tłumacze, ze to po in vitro i to z nasieniem dawcy, gdzie nie mamy szanse na naturalne zapłodnienie 😳 No wizyta kosmos była. Jestem do niego również zapisana na wtorek ale rano będę kombinowała, żeby do niego nie iść tylko pójść do mojej lekarki. U niej jestem dopiero na czwartek zapisana.

  • kamila0530 Ekspertka
    Postów: 213 120

    Wysłany: 3 maja 2021, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny, ja jutro idę na wizytę się skonsultować z innym lekarzem, sama nie wiem co myśleć, od tygodnia żyje w stresie. Niby u mnie to już 10 tydzień, wiec powinien zacząć malec ale boje się okropnie

  • kamila0530 Ekspertka
    Postów: 213 120

    Wysłany: 3 maja 2021, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A no i u mnie tez pęcherzyk ciążowy jest większy o tydzień niż wychodzi z owulacji - ale to podobno nie szkodzi akurat

  • Koniczynka28 Autorytet
    Postów: 2281 2116

    Wysłany: 3 maja 2021, 12:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kamila0530 wrote:
    Hej Dziewczyny, ja jutro idę na wizytę się skonsultować z innym lekarzem, sama nie wiem co myśleć, od tygodnia żyje w stresie. Niby u mnie to już 10 tydzień, wiec powinien zacząć malec ale boje się okropnie
    A ten pierwszy lekarz zwrócił Ci uwagę na wielkosc pęcherzyka zoltkowego czy sama się doszukałas?
    Ja czytałam trochę źródeł z USA. Badania mówią, ze odnotowane zdrowe urodzenie było nawet przy YS 8.1 mn. A jest taki blog, gdzie ojciec opisuje ze im się udało urodzić zdrowe dziecko mimo 9mm YS.

    Jaki był u Ciebie YS na wcześniejszych etapach?

  • lawendowePole Autorytet
    Postów: 2064 2534

    Wysłany: 3 maja 2021, 13:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Udało mi się znaleźć historię dziewczyny, która w 7 tygodniu miała YS 5.4 mm a potem jej urósł do 6.1 mm. Na prenatalnych dalej był duży, ale już nie mierzyli. Robiła test Nifty pro i nie wykryło żadnych wad. Wygląda, że nadal jest w ciąży i jeszcze nie urodziła.
    Jakbyście chciały przekopywać się przez jej posty to zostawiam namiar:
    https://www.babyboom.pl/forum/search/1381926/

    Koniczynka28 lubi tę wiadomość

    PFfSp2.png
    01.20 - start starań
    05.20, 09.20 - cb
    01.21 - poronienie 7tc (07.01. - beta 40,1, prog. 26,38 -> 09.01. - beta 133,2, prog. 29,61 -> 01.02. - [*])
    06.21 - poronienie ~9tc (23.04. - II kreski -> 26.04. - beta 469, prog. 58,30 -> 28.04. - beta 1155,4 -> 04.04. - GS 0,75 cm -> 05.05. - beta 8412, prog. 29,37 -> 10.05. - beta 14 841,7, prog. 21,75 -> 13.05. - GS 1,31 cm, YS 0,5 cm, CRL 0,32 cm ❤ -> 19.05. - GS 1,71 cm, YS 0,9 cm, CRL 0,48 cm -> 25.05. - YS 0,72 cm, CRL 0,88 cm -> 10.06. - [*]) - T22
    pauza do 01.2022
    03.22 - (25.03. - II kreski -> 14.04. - CRL 0,8 cm ❤, YS 0,4 cm -> 28.04. - CRL 2,22 cm -> 06.05. - CRL 4,1 cm -> 16.05. - CRL 5,73, FHR 156 -> 15.06. - 147 g. -> 24.06. - 235 g. -> 13.07. - 344 g. -> 1.08. - 522 g. chłopca -> 14.09. - 1278 g. -> in progress!)

    PAI-1 4G homo i MTHFR 1298A>C hetero
    Kariotypy ok

    Siła🔹️Spokój🔹️Miłość

    Bądź dumny z tego co robisz, zwłaszcza, jeśli nikt inny tego nie docenia.
  • Kla_Mum Autorytet
    Postów: 886 1454

    Wysłany: 4 maja 2021, 00:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, jeżeli mogę Was jakoś pocieszyć...w 6tc z powodu plamień byłam na pierwszym usg (6+3), crl 3,8mm, ys 3,3, fhr 123. Pani doktor pogratulowała, powiedziała, że wszystko git. Parametry odpowiadały ciąży w 6+1.

    Dwa dni później wpadłam w panikę, że boli mnie brzuch, że to pewnie koniec, jeszcze zaczęłam plamić krwią. Pobiegłam na cito do innej lekarz, która najpierw nie mogła znaleźć zarodka, grzebała, grzebała i nic...potem znalazła zarodek, ale uznała, że nie widzi serca...potem w końcu zobaczyła, że serce bije (fhr 118), crl 4,2mm, ys 5,5 (!!). Wiek ciąży dalej 6+1.

    Dla mnie ewidentnie pogorszenie parametrów, od razu zapytałam ją o pęcherzyk żółtkowy, że jest taki duży...ona powiedziała, że do 6mm jest ok, no ale rozmowna za bardzo nie była.

    Wróciłam do domu i zaczęłam czytać jakieś amerykańskie artykuły...doszperałam się artykułu w Nature, gdzie opisywali, że YS rośnie w tempie 0,1mm na tydzień!! Czyli to, że pęcherzyk urósł o 2,2mm w ciągu dwoch dni bylo po prostu niemożliwe!

    Usg wczesniej ciąży musi robić naprawdę doświadczony lekarz, najlepiej z certyfikatem FMF. Pierwsza pani doktor ten certyfikat ma, druga nie. Kosztowalo mnie to dużo stresu, zwłaszcza, że 4 albo 5tyg później ys wynosił „dopiero” 4,7mm...

    Mam nadzieję, że w Waszych przypadkach będzie dobrze i kolejne usg Wws uspokoją. Opisałam swój przypadek, bo przeżyłam bardzo podobną historię...

    Koniczynka28, kamila0530 lubią tę wiadomość

    Ona: AMH 1,32, FSH: 5,82, LH: 3,47
    43 lata
    PAI hetero, MTHFR a1298c hetero, dwurożna macica, hipoglikemia reaktywna, niedoczynność tarczycy, wygasające PCOS?
    On: wyniki nasienia w miarę ok

    5IVF - Kriobank Białystok (8.2020) - lekka stymulacja lamettą - 2 komórki, 1 morulka 💝:
    7dpt - 21,9; 9 dpt - 100,7; 12 dpt - 392; 16dpt - 3927; 26 dpt - jest ❤️!

    82do3e5e1vm21v9s.png
  • Koniczynka28 Autorytet
    Postów: 2281 2116

    Wysłany: 4 maja 2021, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kla_Mum wrote:
    Dziewczyny, jeżeli mogę Was jakoś pocieszyć...w 6tc z powodu plamień byłam na pierwszym usg (6+3), crl 3,8mm, ys 3,3, fhr 123. Pani doktor pogratulowała, powiedziała, że wszystko git. Parametry odpowiadały ciąży w 6+1.

    Dwa dni później wpadłam w panikę, że boli mnie brzuch, że to pewnie koniec, jeszcze zaczęłam plamić krwią. Pobiegłam na cito do innej lekarz, która najpierw nie mogła znaleźć zarodka, grzebała, grzebała i nic...potem znalazła zarodek, ale uznała, że nie widzi serca...potem w końcu zobaczyła, że serce bije (fhr 118), crl 4,2mm, ys 5,5 (!!). Wiek ciąży dalej 6+1.

    Dla mnie ewidentnie pogorszenie parametrów, od razu zapytałam ją o pęcherzyk żółtkowy, że jest taki duży...ona powiedziała, że do 6mm jest ok, no ale rozmowna za bardzo nie była.

    Wróciłam do domu i zaczęłam czytać jakieś amerykańskie artykuły...doszperałam się artykułu w Nature, gdzie opisywali, że YS rośnie w tempie 0,1mm na tydzień!! Czyli to, że pęcherzyk urósł o 2,2mm w ciągu dwoch dni bylo po prostu niemożliwe!

    Usg wczesniej ciąży musi robić naprawdę doświadczony lekarz, najlepiej z certyfikatem FMF. Pierwsza pani doktor ten certyfikat ma, druga nie. Kosztowalo mnie to dużo stresu, zwłaszcza, że 4 albo 5tyg później ys wynosił „dopiero” 4,7mm...

    Mam nadzieję, że w Waszych przypadkach będzie dobrze i kolejne usg Wws uspokoją. Opisałam swój przypadek, bo przeżyłam bardzo podobną historię...
    Dziękuje Ci, ze podzieliłas się swoją historia. Ja za kilka godzin dowiem się, jak to jest u mnie.
    Gratuluje wytrwałości i Twojego cudu ❤️ Niech chłopczyk dalej zdrowo rośnie 😍😍

    Kla_Mum lubi tę wiadomość

  • kamila0530 Ekspertka
    Postów: 213 120

    Wysłany: 4 maja 2021, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniczynka28 wrote:
    A ten pierwszy lekarz zwrócił Ci uwagę na wielkosc pęcherzyka zoltkowego czy sama się doszukałas?
    Ja czytałam trochę źródeł z USA. Badania mówią, ze odnotowane zdrowe urodzenie było nawet przy YS 8.1 mn. A jest taki blog, gdzie ojciec opisuje ze im się udało urodzić zdrowe dziecko mimo 9mm YS.

    Jaki był u Ciebie YS na wcześniejszych etapach?

    No właśnie wcześniej nie był mierzony :o ale prowadzę w medicover ciąże i tam sprzęt jest tragiczny, ledwo zmierzyła zarodek. Poszłam wiec na wizytę prywatna i tutaj już mierzyła YS. Powiedziała jedynie ze pęcherzyk ciążowy jest większy, ale ze to nie szkodzi.. i oczywiście sama się doczytałam o tym YS ze może być za duży.

  • Kla_Mum Autorytet
    Postów: 886 1454

    Wysłany: 4 maja 2021, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniczynka28 wrote:
    Dziękuje Ci, ze podzieliłas się swoją historia. Ja za kilka godzin dowiem się, jak to jest u mnie.
    Gratuluje wytrwałości i Twojego cudu ❤️ Niech chłopczyk dalej zdrowo rośnie 😍😍

    Trzymam kciuki i oby lekarz Cię uspokoił 🥰✊🏻✊🏻🍀

    Koniczynka28 lubi tę wiadomość

    Ona: AMH 1,32, FSH: 5,82, LH: 3,47
    43 lata
    PAI hetero, MTHFR a1298c hetero, dwurożna macica, hipoglikemia reaktywna, niedoczynność tarczycy, wygasające PCOS?
    On: wyniki nasienia w miarę ok

    5IVF - Kriobank Białystok (8.2020) - lekka stymulacja lamettą - 2 komórki, 1 morulka 💝:
    7dpt - 21,9; 9 dpt - 100,7; 12 dpt - 392; 16dpt - 3927; 26 dpt - jest ❤️!

    82do3e5e1vm21v9s.png
  • Koniczynka28 Autorytet
    Postów: 2281 2116

    Wysłany: 4 maja 2021, 16:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kla_Mum wrote:
    Trzymam kciuki i oby lekarz Cię uspokoił 🥰✊🏻✊🏻🍀
    U mnie tez bledna diagnoza 😳😳😳

    Wszystko jest ok. Dzisiaj byłam u dr, która robi ivf i powiedziała, ze wszystko ok.
    CRL 3 mm, mamy serduszko ❤️
    A YS 4.4 mm a nie jak w piątek 5.4 mm.

    to jest Cud i niech trwa dalej.
    Wypatrzyłam Cię tez na innym forum i widzę, ze niedługo poród a Twoja ciąża już w tym tygodniu będzie odnoszona. Jak najmniej cierpień w trakcie porodu 🍀 chociaż my się chyba akurat już bólu fizycznego po tym wszystkim tak nie boimy.

    Tyle było przez ten czas leczenia i procedur bólu psychicznego, ze mi na razie ten fizyczny niestraszny. Ten psychiczny, który do tej pory doświadczyłam to jedna z trudniejszych rzeczy, które do tej pory w życiu przeszłam. A może najtrudniejsza.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 maja 2021, 16:21

    lawendowePole, Kla_Mum lubią tę wiadomość

  • lawendowePole Autorytet
    Postów: 2064 2534

    Wysłany: 4 maja 2021, 18:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniczynka, gratulacje i trzymam kciuki, żeby cały czas było tak pięknie!

    Koniczynka28 lubi tę wiadomość

    PFfSp2.png
    01.20 - start starań
    05.20, 09.20 - cb
    01.21 - poronienie 7tc (07.01. - beta 40,1, prog. 26,38 -> 09.01. - beta 133,2, prog. 29,61 -> 01.02. - [*])
    06.21 - poronienie ~9tc (23.04. - II kreski -> 26.04. - beta 469, prog. 58,30 -> 28.04. - beta 1155,4 -> 04.04. - GS 0,75 cm -> 05.05. - beta 8412, prog. 29,37 -> 10.05. - beta 14 841,7, prog. 21,75 -> 13.05. - GS 1,31 cm, YS 0,5 cm, CRL 0,32 cm ❤ -> 19.05. - GS 1,71 cm, YS 0,9 cm, CRL 0,48 cm -> 25.05. - YS 0,72 cm, CRL 0,88 cm -> 10.06. - [*]) - T22
    pauza do 01.2022
    03.22 - (25.03. - II kreski -> 14.04. - CRL 0,8 cm ❤, YS 0,4 cm -> 28.04. - CRL 2,22 cm -> 06.05. - CRL 4,1 cm -> 16.05. - CRL 5,73, FHR 156 -> 15.06. - 147 g. -> 24.06. - 235 g. -> 13.07. - 344 g. -> 1.08. - 522 g. chłopca -> 14.09. - 1278 g. -> in progress!)

    PAI-1 4G homo i MTHFR 1298A>C hetero
    Kariotypy ok

    Siła🔹️Spokój🔹️Miłość

    Bądź dumny z tego co robisz, zwłaszcza, jeśli nikt inny tego nie docenia.
  • Karloina Autorytet
    Postów: 1858 659

    Wysłany: 4 maja 2021, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja tez miałam sytuację gdzie chamska Pani doktor powiedziała mi zw pecherzyk jest duży a zarodek maly. Płakałam caly weekend..
    Poszlam prywatnie okazało sie ze pęcherzyk mógł byc duży fakt alw maluch nadrobil. I w 7+4d widziałam serduszko. Następna wizytę mialam miec 6 .05 ale niestety dopadł mnie covid..
    Ale brzuszek boli naturalnie, nie za mocno i mam nadzieję ze jest okej;)
    Ale to co wtedy usłyszałam i przeżyłam..to byl szok jak kobieta moze sie wypowiadać w ten sposób do pacjentki.. Bezczelna i wredna bardzo.

    Koniczynka28, Kla_Mum lubią tę wiadomość

    Tadeusz/ SN/3960

    9f7j20mm0uwa8ebv.png

  • Koniczynka28 Autorytet
    Postów: 2281 2116

    Wysłany: 4 maja 2021, 21:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karloina wrote:
    Dziewczyny ja tez miałam sytuację gdzie chamska Pani doktor powiedziała mi zw pecherzyk jest duży a zarodek maly. Płakałam caly weekend..
    Poszlam prywatnie okazało sie ze pęcherzyk mógł byc duży fakt alw maluch nadrobil. I w 7+4d widziałam serduszko. Następna wizytę mialam miec 6 .05 ale niestety dopadł mnie covid..
    Ale brzuszek boli naturalnie, nie za mocno i mam nadzieję ze jest okej;)
    Ale to co wtedy usłyszałam i przeżyłam..to byl szok jak kobieta moze sie wypowiadać w ten sposób do pacjentki.. Bezczelna i wredna bardzo.
    Wspolczuje. Ja na początku byłam po prostu w szoku. Ale z perspektywy kilku dni tez jestem zniesmaczona zachowaniem lekarza. Bo pomylić się może każdy, może słaby sprzet. Ale ważny tez jest sposób przekazu swojej diagnozy tez jest ważny. U nas był totalnie bez empatii. Ale chce już o tym zapomniec.
    Mam nadzieje, ze lekko przejdziesz covid.

  • Kla_Mum Autorytet
    Postów: 886 1454

    Wysłany: 5 maja 2021, 00:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Koniczynka28 wrote:
    U mnie tez bledna diagnoza 😳😳😳

    Wszystko jest ok. Dzisiaj byłam u dr, która robi ivf i powiedziała, ze wszystko ok.
    CRL 3 mm, mamy serduszko ❤️
    A YS 4.4 mm a nie jak w piątek 5.4 mm.

    to jest Cud i niech trwa dalej.
    Wypatrzyłam Cię tez na innym forum i widzę, ze niedługo poród a Twoja ciąża już w tym tygodniu będzie odnoszona. Jak najmniej cierpień w trakcie porodu 🍀 chociaż my się chyba akurat już bólu fizycznego po tym wszystkim tak nie boimy.

    Tyle było przez ten czas leczenia i procedur bólu psychicznego, ze mi na razie ten fizyczny niestraszny. Ten psychiczny, który do tej pory doświadczyłam to jedna z trudniejszych rzeczy, które do tej pory w życiu przeszłam. A może najtrudniejsza.

    Cieszę się, że wszystko ok - obie mamy nauczkę, żeby chodzić do specjalistów od usg wczesnej ciąży 😉✊🏻.
    Piękne parametry i bardzo gratuluję serduszka 🥰. Niech teraz ładnie rośnie na chwale rodzicom ✊🏻✊🏻🍀.

    Dziękuję za życzenia, mam nadzieję, że wszystko pójdzie bez większych przeszkód 🙏🏻💗💗💗.

    Koniczynka28 lubi tę wiadomość

    Ona: AMH 1,32, FSH: 5,82, LH: 3,47
    43 lata
    PAI hetero, MTHFR a1298c hetero, dwurożna macica, hipoglikemia reaktywna, niedoczynność tarczycy, wygasające PCOS?
    On: wyniki nasienia w miarę ok

    5IVF - Kriobank Białystok (8.2020) - lekka stymulacja lamettą - 2 komórki, 1 morulka 💝:
    7dpt - 21,9; 9 dpt - 100,7; 12 dpt - 392; 16dpt - 3927; 26 dpt - jest ❤️!

    82do3e5e1vm21v9s.png
1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak przygotować się do ciąży i czy na pewno warto?

Czy zastanawiałaś się nad tym czy powinnaś jakoś szczególnie przygotować się do ciąży? Może odwiedzić lekarza, zmienić dietę lub styl życia? Tylko po co…tyle kobiet tego nie robi i zachodzi w ciążę?! Jednak eksperci są zgodni - kobiety, które świadomie planują swoją ciążę i przygotowują się do niej, w większości przypadków łatwiej w nią zachodzą i ich ciąża jest zdrowsza i częściej przebiega prawidłowo. Przeczytaj zatem co możesz zrobić, żeby bardziej świadomie i szczęśliwie wejść w macierzyństwo. 

CZYTAJ WIĘCEJ