Forum Starając się - ogólne Bezradna wobec wiecznej infekcji - ureaplasma
Odpowiedz

Bezradna wobec wiecznej infekcji - ureaplasma

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4200 2703

    Wysłany: 10 września 2018, 13:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kobietabezradna wrote:
    No cóż, po tylu latach polegania na "doświadczeniu i wiedzy" lekarzy wolę jednak popytać dziewczyn na forach, bo jak widać wciąż nie jestem wyleczona.
    Twoj partner może mieć ureaplasmę z innych źródeł - nawet z jeziora, basenu czy innego zbiornika. Warto, żeby też wziął jakiś antybiotyk, bo możliwe, że Ty ciągle sie leczysz, a on Cię ciągle zaraża. I stąd wszyscy zachodzą w głowę jak to możłiwe. Też mam ureaplasme. I nawet nie sprawdzaliśmy czy mój maż tez ma - od razu po moim wymazie wzięlismy obydwoje antybiotyki. Na razie czekam, po miesiącu idę jeszcze raz na wymaz i zobaczymy czy dalej jest czy już wyleczone.

    3,5 roku starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • kobietabezradna Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 11 września 2018, 22:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zanim zaczęłam się leczyć nie miałam partnera, więc nie miał mnie kto zarażać bo żyłam w celibacie :p...
    Byłam u kolejnego ginekologa i dostałam dwa antybiotyki - doksycyklinę i azytromycynę co drugi dzień. Partner też dostał i cóż, będziemy się leczyć bo innego wyjścia nie ma. Mam nadzieję , że w końcu po dwóch antybiotykach się uda pozbyć tego świństwa. Jeśli to też zawiedzie to już naprawdę nie wiem co zrobię.
    Trzymajcie kciuki!

  • kobietabezradna Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 21 września 2018, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No i chyba kolejny sposób leczenia okazuje się nieskuteczny. Biorę te 2 antybiotyki od tygodnia, a pęcherz i cewka dalej pieką. Ręce mi już opadają... dla mnie już naprawdę nie ma nadziei.
    A może za dużo oczekuję po tygodniu leczenia?...
    Uprzedzając ewentualne uwagi: nie współżyjemy z partnerem na czas antybiotykoterapii, on też się leczy.
    Mam dość...

  • Wróbel Autorytet
    Postów: 2608 2067

    Wysłany: 21 września 2018, 15:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bez zmian boli tak samo przed leczeniem jak i teraz?

    uvA0p2.png
  • kobietabezradna Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 21 września 2018, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Szczerze mówiąc nie czuję różnicy między tym co było przed leczeniem. Do wczoraj wszystko było w miarę ok (oprócz ciągłego parcia na pęcherz), a dzisiaj rano znowu pieczenie. Teraz jest trochę lepiej bo dużo piłam w ciągu dnia, ale za to ciągle czuję że chce mi się siku. Zwariuję przez to kiedyś :(...

  • kobietabezradna Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 21 września 2018, 20:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Może rano piekło dlatego, że wczoraj trochę się bawiliśmy z chłopakiem (zaznaczę, że nie był to seks), ale tak czy siak chyba nie powinno tak być...

  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 21 września 2018, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kobietabezradna wrote:
    Może rano piekło dlatego, że wczoraj trochę się bawiliśmy z chłopakiem (zaznaczę, że nie był to seks), ale tak czy siak chyba nie powinno tak być...
    Kurczę.to może jakieś zioła.do tego działające diuretycznie i oczyszczające drogi moczowe? Bo fakt, już nie wiadomo co robić :/ Jakiś dobry zielarski bym znalazła i poprosiła o coś takiego. Czasem natura sobie lepiej poradzi z chorobą

    Koniec starań
  • Wróbel Autorytet
    Postów: 2608 2067

    Wysłany: 22 września 2018, 20:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiesz jak jesteś podrażnienia każda czynność, nawet obcisłe majtki lub zbyt długie przeżtrzymanie moczu może powodować ból.

    uvA0p2.png
  • kobietabezradna Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 30 listopada 2018, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny udało się! Wynik badania na ureaplasmę UJEMNY!
    Co prawda dalej nie jest idealnie, pęcherz nadal daje mi się we znaki, ale przynajmniej teraz już wiem, że pozbyłam się tej cholernej bakterii i to nie ona jest tego przyczyną. Nawet nie wiecie jak się cieszę :D

    Selina, Wróbel lubią tę wiadomość

  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 30 listopada 2018, 23:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kobietabezradna wrote:
    Dziewczyny udało się! Wynik badania na ureaplasmę UJEMNY!
    Co prawda dalej nie jest idealnie, pęcherz nadal daje mi się we znaki, ale przynajmniej teraz już wiem, że pozbyłam się tej cholernej bakterii i to nie ona jest tego przyczyną. Nawet nie wiecie jak się cieszę :D
    Super :) bardzo sie ciesze, ze zwalczyłaś dziada? czym sie udało?

    Ja obecnie walczę mega dawkami antybiotykow na enterococcus faecalis :( i co ciekawe w zadnym posiewie mi nie wychodziła nigdy, dopiero pobrany frg.biopsji endo podczas histeroskopii ją ujawnił, chowała sie gleboko w macicy :/ Dramat. Jeszcze tylko 4dni leczenia i za 2tyg. kolejna biopsja z posiewem czy juz jest czysto a dodam, ze tego dziada jeszcze gorzej sie pozbyc niz urei

    Koniec starań
  • kobietabezradna Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 1 grudnia 2018, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina wrote:
    Super :) bardzo sie ciesze, ze zwalczyłaś dziada? czym sie udało?

    Ja obecnie walczę mega dawkami antybiotykow na enterococcus faecalis :( i co ciekawe w zadnym posiewie mi nie wychodziła nigdy, dopiero pobrany frg.biopsji endo podczas histeroskopii ją ujawnił, chowała sie gleboko w macicy :/ Dramat. Jeszcze tylko 4dni leczenia i za 2tyg. kolejna biopsja z posiewem czy juz jest czysto a dodam, ze tego dziada jeszcze gorzej sie pozbyc niz urei

    Udało mi się to zwalczyć dwoma antybiotykami - doksycykliną i azytromycyną co drugi dzień. Kuracja trwała miesiąc, ale było warto :D

    Współczuję :( Trzymam kciuki, żeby i Tobie się udało!

    Selina lubi tę wiadomość

  • Wróbel Autorytet
    Postów: 2608 2067

    Wysłany: 2 grudnia 2018, 16:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kobietabezradna super.
    Selina współczuję - miałaś jakieś objawy dziadostwa czy wykryli przypadkiem?

    uvA0p2.png
  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 2 grudnia 2018, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wróbel wrote:
    Kobietabezradna super.
    Selina współczuję - miałaś jakieś objawy dziadostwa czy wykryli przypadkiem?
    Nie miałam żadnych objawów a przynajmniej nie wiązałam ich z jakąś bakterią (tym bardziej, że wszystkie posiewy były ok), czasem zdarzały mi się plamienia w środku cyklu, ale lekarze sądzili raczej że to przez prl. Po lekach na prl było już ok.
    W maju miałam scratching i wyszło endo polipowate, od tego się zaczęło. Dostałam skierowanie na histero, w trakcie wycięto mi polipa i pobrano biopsję endo do badania mikrobiologicznego no i wyszła ta bakteria. Także lipton, ale możliwe że mamy przyczynę niepowodzeń. Okaże się

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 grudnia 2018, 19:38

    Koniec starań
  • Wróbel Autorytet
    Postów: 2608 2067

    Wysłany: 2 grudnia 2018, 20:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to życzę żeby faktycznie to była przyczyną i teraz się udało ale to jednak trochę przerażające. Ile jeszcze dziewczyn z czymś takim chodzi nie zdiagnozowanych....

    uvA0p2.png
  • Martamie Koleżanka
    Postów: 39 0

    Wysłany: 23 grudnia 2018, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kobieta ezradna... tez mam problem z ureaplasma... tzn na razie jestem po pierwszej serii antybiotyków ale noe widze poprawy. Objawy jakby nawet nasily się (lekkie zapalenie pęcherza) czy tez tak miałaś po antybiotykach a mimo to wyleczyłas ja ? Pozdrawiam

  • kobietabezradna Debiutantka
    Postów: 15 4

    Wysłany: 13 stycznia 2019, 23:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martamie wrote:
    Kobieta ezradna... tez mam problem z ureaplasma... tzn na razie jestem po pierwszej serii antybiotyków ale noe widze poprawy. Objawy jakby nawet nasily się (lekkie zapalenie pęcherza) czy tez tak miałaś po antybiotykach a mimo to wyleczyłas ja ? Pozdrawiam

    Tak, podczas każdej antybiotykoterapii (również tej zakończonej powodzeniem) objawy się nasilały. Może nie było to zapalenie pęcherza, ale piekło mnie przy sikaniu i po, w cewce (zwłaszcza rano) i ciągle czułam, że nie do końca opróżniłam pęcherz. To ostatnie niestety mi nie przeszło, ale dostałam leki na pęcherz nadreaktywny, bo być może to jest przyczyną. Mniejsza z tym. Najdziwniejsze jest to, te nasilone objawy utrzymywały się dopóki nie dowiedziałam się, że wynik badania jest ujemny :D Dlatego wydaje mi się, że jak we wszystkim duży udział ma tutaj psychika. Tak więc głowa do góry!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 stycznia 2019, 23:53

  • Selina Autorytet
    Postów: 8934 3423

    Wysłany: 13 stycznia 2019, 23:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Martamie wrote:
    Kobieta ezradna... tez mam problem z ureaplasma... tzn na razie jestem po pierwszej serii antybiotyków ale noe widze poprawy. Objawy jakby nawet nasily się (lekkie zapalenie pęcherza) czy tez tak miałaś po antybiotykach a mimo to wyleczyłas ja ? Pozdrawiam
    Polecam duże ilości probiotyków (SanProbi Super Formula) i wiraminy C oraz żurawinę. Może być tak, że przez antybiotyki wyjalowilas sobie też dobra florę bakteryjną i mogła się przyplątać inna infekcja

    Koniec starań
  • Martamie Koleżanka
    Postów: 39 0

    Wysłany: 14 stycznia 2019, 20:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, to całkiem możliwe, częstomocz tez może być w psychice :)

    A tak na prawdę, być może antybiotyk tak działa i wydała bakterie co jest w ten sposób odczuwalne. Mój pierwszy antybiotyk nie do końca mi pomógł ( była to kuracja 3 dniowa tylko ) aczkolwiek zmniejszyło mi się miano. Po
    Drugi posiew miałam już z wynikiem : niskie miano < 10^4 , wynik nieznamienny klinicznie.

    Teraz biorę drugi antybiotyk żeby dobić do końca ta bakterie.
    Kuracja 14-dniowa, ale powoli znowu pojawiają się objawy jak za pierwszym leczeniem: pieczenie cewki moczowej i częstomocz.
    Mam nadzieje ze antybiotyk działa a nie jest to skutek uboczny antybiotyku...

    Po jakim czasie mogę wykonać znowu posiew ?

1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz owulacji OvuFriend

Wydaje Ci się, że działanie kalendarza owulacji sprowadza się tylko do wyznaczania dni płodnych i terminu owulacji? Nic bardziej mylnego! Podczas prowadzenia obserwacji w kalendarzu OvuFriend możesz dowiedzieć się o rzeczach, które wspomogą Twoje starania o dziecko. Poznaj 7 zaskakujących rzeczy, o których możesz się dowiedzieć prowadząc kalendarz dni płodnych! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego