Forum Starając się - ogólne castagnus pomógł czy nie??
Odpowiedz

castagnus pomógł czy nie??

Oceń ten wątek:
  • Paulisha Znajoma
    Postów: 18 0

    Wysłany: 26 lipca 2017, 14:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej kobietki, czy ktos tu jeszcze zaglada???
    Czy jest tu ktoras mieszkajaca w Niemczech? Duzo czytalam o castagnusie i zastanawiam sie czy Agnus Castus w De to to samo??

  • AiCha4811 Autorytet
    Postów: 1419 1017

    Wysłany: 26 lipca 2017, 16:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulisha porownaj składy.
    Dziewczyny mam całe nienaruszone opakowanir castagnusa, sprzedam za pol ceny rynkowej, mi sir po prostu nie przyda juz

    "Niech mi się stanie według słowa Twego"
    wz4YlYU.jpgwz4Yp1.png
    Udało sie w 12 cs 'na powaznie' <3
    3560 gram szczęścia <3 55cm
  • Paulisha Znajoma
    Postów: 18 0

    Wysłany: 26 lipca 2017, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chcialam zapytac dlaczego sie juz nie przyda <3 ale zauwazylam!
    Gratuluje!!!!
    Myslisz, ze to przez branie castagnusa?
    Bardzo chetnie bym odkupila.. masz moze konto walutowe, zebym mogla zrobic przelew zza granicy? Moge odkupic za cene rynkowa :)

  • Anuś_ku Ekspertka
    Postów: 222 103

    Wysłany: 6 sierpnia 2017, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny

    Jestem nowa na forum, od dzisiaj zaczyn brac castagnus i wiesiołek, mam nadzieje ze pomoże. Juz od paru miesiecy biore kwas foliowy.

  • Sońkaa Autorytet
    Postów: 582 256

    Wysłany: 6 sierpnia 2017, 11:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w maju miałam prolaktynę 23,72 ng/ml, w lipcu zaczęłam go brać, teraz mam 20,38. Przy niewielkich wahaniach dawka, którą zawiera castagnus wystarcza. @ spóźniła mi się jeden dzień, a co do wyciszenia PMSu to nie bardzo, tak jak dziewczyny wyżej pisały i mnie zaczęły bardzo boleć sutki, piekły i bardzo przeszkadzały w nocy. W ciążę nie zaszłam, ale biorę dalej i liczę na szczęśliwy cykl (chociaż ten ma być ponoć bezowulacyjny :().

    10 cs szczęśliwy <3

    ckaiyx8d0qvwe3ub.png
  • Marcelina85 Autorytet
    Postów: 664 551

    Wysłany: 9 sierpnia 2017, 10:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja bez leczenia miałam wyjściową prolaktynę 40 ng/ml (3-9 d.c.), a do tego niedoczynność tarczycy. Brałam Bromergon i Parlodel, ale źle się po nich czułam. Sam Castagnus nie pomagał - przy tak dużej hiperprolaktynemii musiałam brać Dostinex, ale powoli będziemy odstawiać. Na wszelki wypadek biorę właśnie niepokalanek mnisi.

    W preparacie Castagnus jest tylko 45 mg x 30 tabletek za kilkanaście zł, a podobno przy wadze ok. 60 kg trzeba brać 2 tabletki dziennie. Ja kupuję Chasteberry Fruit Swansona na allegro (400 mg x 120 kapsułek) za 27 zł i biorę 1-2 w tygodniu.

    Nasz Cud jest już z nami 😍

    myifkbc.png

    34 lata, starania przez 2,5 roku
    Ja: PAI-1 4G (heterozygota), dodatnie ANA2 1:320, niedoczynność tarczycy, hiperprolaktynemia
    On: Teratozoospermia (morfologia 1%)
    7t1d (*)
  • Maleziarenko Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 22 sierpnia 2017, 17:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej jestem nowa na forum ale temat wałkuje od 4 lat z marnym skutkiem wszelkie badania robione przez lekarzy pokazują normę hormonalna itd żadnych problemów z tarczyca i przysadka itd. Przez krótki czas miałam Lutheine i glucopage nic więcej. Do dnia dzisiejszego nie wiedza co jest jajeczka są nie pękają .. okresu brak ... ostatni okres 8 czerwca i cisza do dziś ...

    Postanowiłam spróbować z tabletkami. Tyle się naczytałam ze już nic nie zaszkodzi :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września 2017, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Borykam się z bardzo długimi i nieregularnymi cyklami (40,50,60 dni, czasem zdarzał mi się brak okresu przez 3 miesiące np.). Hormony w porządku. Póki co nie staram się o dziecko, ale bardzo zależy mi na uregulowaniu cyklu. Zdecydowałam się na Castagnus 2x45mg przez 90dni i już czwarty z kolei cykl trwa ok 36-41dni, co w moim przypadku jest baaardzo dużą zmianą na lepsze :). Podobno po miesiącu przerwy można znowu brać Castagnus, ale zastanawiam się czy jest to konieczne, żeby utrzymać efekt...

    mi88 lubi tę wiadomość

  • Kwiatuszek93 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 29 września 2017, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej :)
    Z mężem staramy się o dzidziusia jakieś 7 miesięcy. Moje cykle trwają mniej więcej 28-33 dni. Ostatnio zdecydowałam się na castagnus, ponieważ często zdarzają mi się plamienia przed @. Mój ginekolog powiedział, że taki mój urok i mam się nie martwić, bo to może być lekki niedobór progesteronu. Jestem w trakcie drugiego opakowania castagnusa, to mój 42 dc, a @ nadal brak... Robiłam testy (ostatni wczoraj rano), jednak wszystkie wychodziły negatywne. Czy któraś z Was tak miała? Proszę o odpowiedź :)

  • nejsi88 Koleżanka
    Postów: 81 5

    Wysłany: 1 października 2017, 21:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Powiem tak.Ja jeszcze jakoś nigdy nie brałam tych trzech miesięcy .Zawsze albo zapomniałam dokupić albo coś innego.W staraniach drugiej ciąży brałam z 3 miesiące ale z przerwami nawet 3 tyg.Najpierw mi namieszał,dodał plamień.Okres zazwyczaj miałam co 30 dni.Skrócił mi do 27.W następnym przesunął owulacji z 14 na 19 dzień i zaszłam.Teraz brałam 33 dni i nie dokupiłam.Znów mi namieszał cykl 27 dni plus 5 dni wcześniej plamiłam.Teraz w aktualnym cyklu tak samo przesunął mi owulke na 18 dzień
    .Jestem 10dpo i test pozytywny.Na mnie działa,jestem w 3 ciąży.

    5 tydzień ciąży:)jeszcze nie poznałam,ale się zakochałam:)
  • PLPaulina Autorytet
    Postów: 10467 4544

    Wysłany: 2 października 2017, 06:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marcelina85 wrote:
    Ja bez leczenia miałam wyjściową prolaktynę 40 ng/ml (3-9 d.c.), a do tego niedoczynność tarczycy. Brałam Bromergon i Parlodel, ale źle się po nich czułam. Sam Castagnus nie pomagał - przy tak dużej hiperprolaktynemii musiałam brać Dostinex, ale powoli będziemy odstawiać. Na wszelki wypadek biorę właśnie niepokalanek mnisi.

    W preparacie Castagnus jest tylko 45 mg x 30 tabletek za kilkanaście zł, a podobno przy wadze ok. 60 kg trzeba brać 2 tabletki dziennie. Ja kupuję Chasteberry Fruit Swansona na allegro (400 mg x 120 kapsułek) za 27 zł i biorę 1-2 w tygodniu.

    Chasteberry Fruit Swansona, też to biorę. :)
    Liczę na to, że coś tam zadziała. :)

    relgh3710yaghoyu.png
    😍
    km5skrhm690oz42r.png
  • Kwiatuszek93 Nowa
    Postów: 2 0

    Wysłany: 3 października 2017, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje nejsi88 ! :) Ja na drugi dzień po moim poście dostałam @, ale nadal biorę castagnus. Stwierdziłam, że dam mu jeszcze szansę, może mój organizm tak zareagował na pierwszy cykl z nim. Biorę jeszcze olej z wiesiołka do owulacji i od tego cyklu Inofem. Mam nadzieję, że skutek brania tych wszystkich specyfików będzie pozytywny.
    Trzymam kciuki za nas dziewczyny !!! ;)

  • Kingulla Autorytet
    Postów: 2694 2638

    Wysłany: 4 października 2017, 20:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny :) też zaopatrzyłam się dziś w castagnus.Pierwsza dawka jutro. Mam podwyższoną prolaktynę, prawdopodobnie czynnościową bo owulacja niby występuje, wyniki różne raz 29, raz 40. Rok temu brałam bromergon i zaszłam w ciąże, ale okazało się, że to ciąża zaśniadowa niestety. Zamierzam spróbować z castagnusem bo mam długie cykle (ok. 34 dni), późno owulację (21 dc), plamienia przed @, a progesteron w 7 dpo jedynie 8,9. Mam nadzieję, że pozytywnie na niego zareaguję i kolejny mój komenatarz będzie z radosną nowiną o ciąży.

    Sebek - 2010 <3 <3
    Starania od I 2016

    18.08.2016 - zaśniad całkowity:(

    V 2019 IVF - 😭

    III 2020 😭

    Czekam na cud..

    HSG - oba jajowody drożne (lewy udrożniony po ponownym podaniu kontrastu)
  • Stokrotka Znajoma
    Postów: 25 7

    Wysłany: 6 października 2017, 15:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny :) ja mogę już podsumować swoją kurację Castagnusem i niestety, ale mi teN lek nie pomógł w niczym. Ani owulacji, ani miesiączki. No, ale może to dlatego ze ja mam wtórny brak miesiączki, a nie niereguralne cykle...! malami91 super, że castagnus Ci pomógł! :) I trzymam kciuki za wszystkie z Was które rozpoczynają przygodę z tym lekiem :)

    Stokrotka
  • walpurgia Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 17 października 2017, 16:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam,

    może komuś przyda się moja opinia na temat castagnusa.

    Krótka historia starań:
    pierwsza ciąża od pierwszego razu, wzorcowa, bez nadcisnienia, cukrzycy itp. przez całą ciążę wyniki badań idealne.

    gdy zdecydowaliśmy się na drugie dziecko bylismy przekonani, że będzie tak samo i zonk, z przerwami (zmiana pracy) trzy lata starań i nic

    po roku bezowocnych starń zaczęliśmy monitorowanie owulacji, usg, wspomaganie CLO, Duphastonem, Ovitrel, i nadal nic

    co chyba istotne nigdy nie miałam zaburzeń cyklu, zawsze w terminie, owulacja też, organizm swój znam na wylot, a lekarz tylko potwierdzał na usg kolejne fazy cyklu, wiedziałam nawet (bez lekarza) kiedy pęka pęcherzyk, a pękały zawsze, rosły zawsze, no cud miód malina tylko jakoś ciąży brakowało

    w końcu na własną rękę (i tu mam żal do mojego gina i straciłam do niego zaufanie, że wiedząc że jestem po czterdziestce i mam mało czasu, sam na to nie wpadł) zrobiłam badania hormonalne i okazało się, że jeden paskudny hormon jednak w normie nie jest (cała reszta książkowo)

    prolaktyna miesiąc temu wyszła mi na poziomie 27,83 ng/ml (30 dzień cyklu)
    przegrzebałam internety i na tym formum znalazłam informacje o castagnusie, ponieważ kilka dni to trwało, zaczęłam brać (2 taletki, waga 85 kg) go od bodaj piątego dnia cyklu po tym czasie wyniki z wczoraj wskazuje 16,78 ng/ml (norma wg mojego labo to 4,79-23,30)

    w ciążę nie zaszłam bo @ przyszła dzisiaj ale to akurat mnie nie dziwi bo mąż pracuje w systemie 24 na 24 ja również pracuję i wbić się idealnie w moment jest trudniej ale sam fakt obniżenia się prolaktyny bardzo mnie na duchu podniósł

    co do skutków ubocznych po castagnusie to pierwszego dnia jak wzięłąm jajniki "zawyły" jak przy owu i tak przez kilka dni, potem się uspokoiło, owulacja mam wrazenie się lekko przesunęła, może trochę złagodził pms'a ale nie za bardzo, choć faktycznie piersi przed okresem nie puchły i nie bolały jak wczesniej, i nie jestem tak mocno obolała na dole (a zawsze pierwszego dnia byłam)

    tyle ode mnie, postaram się za miesiąc opisać jak dalej się mój organizm zachowuje, póki co polecam, mi częściowo pomógł

    walpurgia
  • Kasia B Debiutantka
    Postów: 10 2

    Wysłany: 23 października 2017, 15:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WAŻNE INFO O VITEX'IE

    Castangus pomaga tylko i wyłącznie, jeśli nie ma podwyższonego LH, czyli stosunek FSH do LH jest prawidłowy. Jeśli któraś już ma podwyższone LH, Vitex w takiej sytuacji nie pomoże, a może nawet pogorszyć. Nie należy w takim przypadku go przyjmować.
    Jeśli LH jest w porządku to Castangus jak najbardziej może pomóc.

    Vitex należy przyjmować z rana i zawsze z rana. Najlepsze rezultaty są po min 3 miesiącach stosowania.
    Pozdrawiam.

  • Nataliie Koleżanka
    Postów: 46 46

    Wysłany: 25 października 2017, 20:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia B wrote:
    WAŻNE INFO O VITEX'IE

    Castangus pomaga tylko i wyłącznie, jeśli nie ma podwyższonego LH, czyli stosunek FSH do LH jest prawidłowy. Jeśli któraś już ma podwyższone LH, Vitex w takiej sytuacji nie pomoże, a może nawet pogorszyć. Nie należy w takim przypadku go przyjmować.
    Jeśli LH jest w porządku to Castangus jak najbardziej może pomóc.


    Tyle się naczytałam i już byłam przekonana że lece do apteki po Castangus, a tu taki komentarz. Ja mam problem z LH ale wręcz odwrotny i teraz zgłupiałam. Mogę brać czy lepiej nie bo szkody jeszcze sobie narobie?
    FSH-6,5
    LH-3,66

    20 cs, II iui , 12 dni po beta 94, 14 dni po beta 325. :)
    f2w3vfxmlw3djogq.png
  • Kasia B Debiutantka
    Postów: 10 2

    Wysłany: 26 października 2017, 03:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natalie
    Vitex działa poprzez bezpośredni wpływ na przysadkę mózgową, stymulując ją obniża prolaktynę. Więc jeśli ktoś ma z nią problem to bardzo pomoże.
    Jednocześnie należy sostować go z ostrożnością u kobiet z PCOS, gdyż Vitex może podwyższać LH oraz androgenty, które u kobiet z PCOS już są podwyższone.
    Vitex stosujemy max 6 miesięcy, jeśli po tym czasie nie pomógł, to już nie pomoże.

    Jeśli ktoś ma za wysokie LH to obniża go peonia lekarska.

    Oba w/w zioła stosujemy z rana, przed śniadaniem, gdyż stymulują one przysadkę mózgową, a ta najbardziej podatna na stymulowanie jest właśnie z rana.

    Nataliie lubi tę wiadomość

  • Nataliie Koleżanka
    Postów: 46 46

    Wysłany: 26 października 2017, 15:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasia B bardzo dziękuje za odpowiedź. Ja mam właśnie za wysoką prolaktynę i to lh niskie względem fsh, więc chyba spróbuje

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 października 2017, 15:40

    Kasia B lubi tę wiadomość

    20 cs, II iui , 12 dni po beta 94, 14 dni po beta 325. :)
    f2w3vfxmlw3djogq.png
  • Kasia B Debiutantka
    Postów: 10 2

    Wysłany: 26 października 2017, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nataliie
    Jeśli masz niskie LH a vitex je podwyższa, i za wysoką prolaktyne a vitex ją obniża, to faktycznie spróbuj.

    Pamiętaj, przyjmój go z rana, max 6 miesięcy, a niektórzy nawet zalecają by odstawiać go na kilka dni w czasie okresu.
    Powodzenia

‹‹ 20 21 22 23 24
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pomagając szczęściu, czyli jak szybko zajść  w ciążę

Czy jest coś, co możesz zrobić, by zwiększyć swoje szanse na zajście w ciążę? Co może pomóc? Optymalny czas współżycia, „akrobacje łóżkowe” czy zdrowa dieta? Przeczytaj na co warto zwrócić uwagę starając się o dziecko, jakie są sposoby na zwiększenie szans na zajście w ciążę, a co najlepiej odłożyć na bok i skupić myśli na czymś innym.

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a problemy z płodnością - o emocjach w obliczu pandemii

Pandemia koronawirusa szczególnie mocno uderza w pary starające się o dziecko lub zmagające się z niepłodnością. Jak radzić sobie z emocjami w tym trudnym czasie? Na czym skupić swoją energię i uwagę? Jak obecny czas może przysłużyć się płodności? Czy z obecnej sytuacji można wyciągnąć dobrą lekcję? O tym wszystkim opowiada doświadczona psycholog, każdego dnia wspierająca pary w drodze do rodzicielstwa - Justyna Kuczmierowska. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego