Co miesiąc na Ovu zmiana wątku, nam we wspólnym jest w porządku 😁
-
WIADOMOŚĆ
-
MagicznaNuta wrote:nie zrobiłabym tego ciasta w takiej sytuacji, moze jestem chamska ale nie można ciagle się podporządkowywać
Też bym nie zrobiła. W wersji bardziej light: wysłałabym męża do cukierni
notsobadd, Prezesoowa, MagicznaNuta, Speranza :), MummyYummy, Paima, Pati2804, Majuna lubią tę wiadomość
-
Ja w ogóle nie jestem z tych, co się podporządkowują, żeby tylko mieć spokój w relacjach z ludźmi, których nawet nie lubię. Taka postawa ma bardzo pożądany skutek uboczny: już nie mam relacji z takimi ludźmi.😂 ogólnie polecam, bo z jednej strony rozumiem troskę o męża, na którego rodzina będzie zezloszczona czy też będzie miała pretensje ale z drugiej strony tez nie można się poświęcać tylko dlatego, żeby wszyscy inni czuli się świetnie i mieli zaspokojone potrzeby, bo gdzie w tym my?
grazka0022, MagicznaNuta, Prezesoowa, Zbuntowana, Gregorka, Pati2804, Majuna lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualnyracja, od jakiegoś czasu mam podejście, że nie dbam co sobie pomyślą o mnie osoby, na których mi i najbliższej rodzinie nie zależy i żyje mi się lepiej. Kiedyś bardzo mocno wszystko przeżywałam.Fermina wrote:Ja w ogóle nie jestem z tych, co się podporządkowują, żeby tylko mieć spokój w relacjach z ludźmi, których nawet nie lubię. Taka postawa ma bardzo pożądany skutek uboczny: już nie mam relacji z takimi ludźmi.😂 ogólnie polecam, bo z jednej strony rozumiem troskę o męża, na którego rodzina będzie zezloszczona czy też będzie miała pretensje ale z drugiej strony tez nie można się poświęcać tylko dlatego, żeby wszyscy inni czuli się świetnie i mieli zaspokojone potrzeby, bo gdzie w tym my?
-
Uff, jak dobrze być już po pracy i takie ciepełko się zrobiło, a rano wyszłam z domu w cienkiej kurtce.
Jestem też po rozmowie z moim ginekologiem .
Powiedział żeby się nie stresować, no po antykoncepcji cykle są zaburzone, że jednak dochodzą do siebie szybciej, a inne wolniej. A jak powiedziałam o tym płodnym śluzie w 33dc, to też mówi, że to druga owulacja i, że to dobra informacja, że po AH w końcu mi się pojawił książkowy płodny śluz.
Tak więc nadal czekam na małpiszona, ale już w spokoju
Zaczarowan, Fermina, Prezesoowa, Liyss🧚🏻, MummyYummy, Zbuntowana, Gregorka, Pati2804, MagicznaNuta, Majuna lubią tę wiadomość
♀️29
PCOS
🍀Zapukało szczęście w 11 cyklu ❤️
( 5 cykl na lamecie + ovitrelle )
✨️08.11.2025 - nasza maleńka na świecie 🩷P -
Właśnie , gdzie sie podziała 🧐🧐🧐Prezesoowa wrote:Rano wzywałam @Coffee do organizowania przekąsek, ale chyba się wystraszyła i uciekła
musimy wrócić do zrzutek jedzeniowych 
Prezesoowa lubi tę wiadomość
♀️29
PCOS
🍀Zapukało szczęście w 11 cyklu ❤️
( 5 cykl na lamecie + ovitrelle )
✨️08.11.2025 - nasza maleńka na świecie 🩷P -
nick nieaktualnydziś pogoda piękna, ale u nas w sobotę ma być jeszcze chłodno, za to później już cieplutkoMajlen wrote:Uff, jak dobrze być już po pracy i takie ciepełko się zrobiło, a rano wyszłam z domu w cienkiej kurtce.
Jestem też po rozmowie z moim ginekologiem .
Powiedział żeby się nie stresować, no po antykoncepcji cykle są zaburzone, że jednak dochodzą do siebie szybciej, a inne wolniej. A jak powiedziałam o tym płodnym śluzie w 33dc, to też mówi, że to druga owulacja i, że to dobra informacja, że po AH w końcu mi się pojawił książkowy płodny śluz.
Tak więc nadal czekam na małpiszona, ale już w spokoju
dobrze, że jesteś uspokojona, a tej drugiej owulacji nie przekreślaj
Majlen lubi tę wiadomość
-
Bobo ma 0,58 cm, bije serduszko i tak jak przypuszczałam ciąża jest starsza o 3 dni. Termin na 30.12 😁 zamknę ten rok z przytupem!
Na USG byłam z mężem, jak pokazała nam maluszka i bijące serce to po prostu tak się ucieszyłam. Potem jak już wyszliśmy z tej kliniki to płakaliśmy z mężem. Takie piękne chwile, wzruszenie i szczęście. Mąż mówił, że już płakał w poczekalni jak czekał na mnie. Dziękuję dziewczyny za kciuki i wsparcie. To małe bobo to nasz cud kochany, lekarka powiedziała, że mam anioła nad sobą 🥹
A teraz lecę Was nadrabiać, bo człowieka nie ma chwilę a już tyle stron 😂
grazka0022, Fermina, Prezesoowa, Leśneintro, elektro96, Zaczarowan, Malinowysorbet, Dropsik, KejtKa, MummyYummy, Suzie, notsobadd, Zimozielona, Gregorka, Pati2804, CoffeeDream, MagicznaNuta, Majuna, Vienna lubią tę wiadomość
-
No ogólnie to powiedział, że on by nie wywoływał tabletkami, tylko poczekać co się rozwinie .MagicznaNuta wrote:dziś pogoda piękna, ale u nas w sobotę ma być jeszcze chłodno, za to później już cieplutko

dobrze, że jesteś uspokojona, a tej drugiej owulacji nie przekreślaj
A tej drugiej, no nie przekreślam, no w tym cyklu, to ładnie działaliśmy, nie powiem ze nie 😅
Prezesoowa, Fermina, Zaczarowan, MummyYummy, notsobadd, Pati2804, MagicznaNuta, Majuna lubią tę wiadomość
♀️29
PCOS
🍀Zapukało szczęście w 11 cyklu ❤️
( 5 cykl na lamecie + ovitrelle )
✨️08.11.2025 - nasza maleńka na świecie 🩷P -
Liyss🧚🏻 wrote:Bobo ma 0,58 cm, bije serduszko i tak jak przypuszczałam ciąża jest starsza o 3 dni. Termin na 30.12 😁 zamknę ten rok z przytupem!
Na USG byłam z mężem, jak pokazała nam maluszka i bijące serce to po prostu tak się ucieszyłam. Potem jak już wyszliśmy z tej kliniki to płakaliśmy z mężem. Takie piękne chwile, wzruszenie i szczęście. Mąż mówił, że już płakał w poczekalni jak czekał na mnie. Dziękuję dziewczyny za kciuki i wsparcie. To małe bobo to nasz cud kochany, lekarka powiedziała, że mam anioła nad sobą 🥹
A teraz lecę Was nadrabiać, bo człowieka nie ma chwilę a już tyle stron 😂
Super, super, super!!!!
Liyss🧚🏻 lubi tę wiadomość
Start starania: Marzec 2024
9 cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych (Aromek, Clo) ❌
👩25 lat
👨27 lat
🐶4 lata
📆
I procedura IVF - 4 komórki, 0 zarodków❌
II procedura IVF - 40 komórek, 20 zamrożonych, 16 zapłodnionych -> 4 zarodki
2 cykle przerwy - transfer koniec września
"Jeśli przechodzisz przez piekło, nie zatrzymuj się" -
Liyss🧚🏻 wrote:Bobo ma 0,58 cm, bije serduszko i tak jak przypuszczałam ciąża jest starsza o 3 dni. Termin na 30.12 😁 zamknę ten rok z przytupem!
Na USG byłam z mężem, jak pokazała nam maluszka i bijące serce to po prostu tak się ucieszyłam. Potem jak już wyszliśmy z tej kliniki to płakaliśmy z mężem. Takie piękne chwile, wzruszenie i szczęście. Mąż mówił, że już płakał w poczekalni jak czekał na mnie. Dziękuję dziewczyny za kciuki i wsparcie. To małe bobo to nasz cud kochany, lekarka powiedziała, że mam anioła nad sobą 🥹
A teraz lecę Was nadrabiać, bo człowieka nie ma chwilę a już tyle stron 😂
Też się wzruszam z Wami! ❤️
Liyss🧚🏻 lubi tę wiadomość
-
Ale super wieści i jaki cudowny dzień porodu !! 😍😍😍 gratulacje kochana 😘Liyss🧚🏻 wrote:Bobo ma 0,58 cm, bije serduszko i tak jak przypuszczałam ciąża jest starsza o 3 dni. Termin na 30.12 😁 zamknę ten rok z przytupem!
Na USG byłam z mężem, jak pokazała nam maluszka i bijące serce to po prostu tak się ucieszyłam. Potem jak już wyszliśmy z tej kliniki to płakaliśmy z mężem. Takie piękne chwile, wzruszenie i szczęście. Mąż mówił, że już płakał w poczekalni jak czekał na mnie. Dziękuję dziewczyny za kciuki i wsparcie. To małe bobo to nasz cud kochany, lekarka powiedziała, że mam anioła nad sobą 🥹
A teraz lecę Was nadrabiać, bo człowieka nie ma chwilę a już tyle stron 😂
A ty naturalnie zaszłaś czy brałaś jakieś wspomagacze?
Liyss🧚🏻 lubi tę wiadomość
♀️29
PCOS
🍀Zapukało szczęście w 11 cyklu ❤️
( 5 cykl na lamecie + ovitrelle )
✨️08.11.2025 - nasza maleńka na świecie 🩷P -
Vienna, tulę mocno 🫂 może na razie przed drożnością nie ma co myśleć o in vitro bo jeszcze nie jest wszystko przesądzone. Dużo siły dla Was ✊🏻
Zaczarowan ale bym zjadła lasagne 🤤
ja mogę polecić z całego serca spotkanie z psychologiem, myślę, że pójdzie się raz, drugi i zobaczy się, jak można się oczyścić, dowiedzieć czegoś o sobie i też pomóc sobie. Byłam kilka lat temu u psychoterapeuty i to była dobra decyzja ✊🏻
Prezesowa to chyba wszystko zależy od relacji. Bo np. ja jestem wstydliwa i może bym poprosiła kogoś przez mojego męża z nieśmiałości i nie miałabym nic złego na myśli 😁Ale jakby ktoś specjalnie i na złość pisał do mnie naokoło to pewnie wkurzyłoby mnie to.
Majlen, naturalnie 🥹 po prostu zaczęłam robić testy owu i wyłapałam owulację w 10dc 🙈
Prezesoowa, Fermina, Pati2804, Vienna lubią tę wiadomość
-
Liyss🧚🏻 wrote:Bobo ma 0,58 cm, bije serduszko i tak jak przypuszczałam ciąża jest starsza o 3 dni. Termin na 30.12 😁 zamknę ten rok z przytupem!
Na USG byłam z mężem, jak pokazała nam maluszka i bijące serce to po prostu tak się ucieszyłam. Potem jak już wyszliśmy z tej kliniki to płakaliśmy z mężem. Takie piękne chwile, wzruszenie i szczęście. Mąż mówił, że już płakał w poczekalni jak czekał na mnie. Dziękuję dziewczyny za kciuki i wsparcie. To małe bobo to nasz cud kochany, lekarka powiedziała, że mam anioła nad sobą 🥹
A teraz lecę Was nadrabiać, bo człowieka nie ma chwilę a już tyle stron 😂
Niech rośnie maleństwo! ❤️❤️ Super kochana, cieszę się Waszym szczęściem ;*
Liyss🧚🏻 lubi tę wiadomość
-
Prezesoowa wrote:Mam w pracy strajk włoski, bo szef po raz kolejny mnie wyprowadził z równowagi, więc z nudów mam taką rozkminę. To, że jestem wredna to wiadomo, ale zastanawiam się czy nie przesadzam.
Niedługo mamy komunię u siostry męża. Zadzwoniła dziś do niego, czy "byśmy" nie upiekli jakiegoś placka. No byśmy, czyli ja, bo stary ma dwie lewe ręce do pieczenia ciast, więc mówię mu, że jak coś chce to niech do mnie zadzwoni. No i on się od razu oburzył, że przecież jemu powiedziała to wystarczy. No wg mnie nie wystarczy. Nie mam z nią dobrych relacji - złych też nie, ale no ja jej nigdy nie polubię na tyle, żeby utrzymywać z nią normalny kontakt. Wysłała mi zaproszenie na tę komunię, więc mogła w wiadomości to jedno zdanie dodać, to chyba nie jest zbyt duży wysiłek? Ona doskonale wie, że jej brat nie ma ręki do tego, więc jak trzeba ciasto to ja muszę zrobić. Dodatkowo, jak np. mój brat albo rodzice coś od męża chcą to on się też rzuca, że mogą przecież do niego bezpośrednio zadzwonić i za każdym razem ich odsyłam. No, ale ta gwiazda to może wszystko. Czuję się jak jakiś parobek, że wstyd do mnie napisać i mnie o coś poprosić tylko trzeba przez chłopa, bo jak to się do mnie odezwać. I mam wyrzuty sumienia, bo będzie mi głupio, że mogłam, a nie zrobiłam, ale za każdym razem jest ta sama śpiewka i tym razem się wkurwiłam i nie zrobię.
Ja też uważam, że mogła do Ciebie zadzwonić, nieważne, jaki macie kontakt - jeśli coś od Was chce, to takie sprawy załatwia się po ludzku, mąż przecież nie jest Twoją sekretarką.
Ja ogólnie też nie znoszę takiego załatwiania spraw na około.
Prezesoowa lubi tę wiadomość
-
Suzie wrote:To ja dla przykładu powiem, że zawsze jak gdzieś jadę to robię ciasto. No i na urodziny siostrzenicy męża tez chciałam, zwłaszcza, ze miało być z 15 osób. To się dowiedziałam (ale w twarz mi tego oczywiście nie powiedziano), że mam nie robić, bo… rodzice dziecka mają insulinooporność xD
Hit! 🙃 -
Ciężko zmienić schematPrezesoowa wrote:I masz rację. Sama mam takie podejście, ale mój mąż niestety nie. Jego mama zmarła jak był niemowlęciem przez co był odsunięty od ojca i siostry, bo ona była starsza. No i tak już zostało. Jak dziadkowie, którzy się nim opiekowali zmarli to mąż szukał akceptacji wśród ojca i siostry, ale oni zawsze razem. Tak ogólnie mój mąż jest do roboty, a ona do brania. I on się nie przyzna, ale nadal chciałby mieć więź z tatą i siostrą, i walczy o to jak może. Coraz częściej - dzięki mnie, tej wrednej lafiryndzie - widzi, że go wykorzystują, ale nadal widzę w nim to pragnienie należenia do rodziny. Chciałam, żeby poszedł na terapię, ale on nie widzi potrzeby. Dlatego jemu jest ciężko im czegokolwiek odmówić, bo czuje się znowu jak ten "gorszy"
Nawet jak gówniany to znany i bezpieczny. Może kiedyś dojrzeje do zmian.
Prezesoowa, MummyYummy, Fermina, notsobadd, MagicznaNuta lubią tę wiadomość
-
Majlen wrote:Ale super wieści i jaki cudowny dzień porodu !! 😍😍😍 gratulacje kochana 😘
A ty naturalnie zaszłaś czy brałaś jakieś wspomagacze?
Ale mój mąż uważa, że to dzięki fertistim, które pił i oleju z czarnuszki 😂♥️
Prezesoowa, elektro96, MummyYummy, notsobadd, Zaczarowan, MagicznaNuta, Majuna, Pati2804 lubią tę wiadomość
-
Suzie wrote:A dodatkowo ten ojciec dziecka mnie nie lubi, bo jestem dla niego zbyt introwertyczna, a nie przebojowa (nawet x lat temu gadał mojemu mężowi, że ma ze mną zerwać). Typ ogólnie lubi być chwalony przez wszystkich, a ja go nigdy nie chwalę i też mu tym na odcisk nadępłam. No i rok temu teściowa miała okrągłe urodziny, więc przywiozłam tartę z własnoręcznym toffi. Wszyscy się zachwycali jakie pyszne, jak z cukierni, że zajebiste, a typowi gula chodziła (wdziałam!), że mnie chwalą, a ciasta nawet nie wziął tylko akurat przypadkowo w tym momencie siedział w telefonie.

Oooo, też mam taki typ osoby w rodzinie, ciężko jest, na szczęście nie widujemy się zbyt często. Najbardziej to mnie bawi, jak ten człowiek wymaga, żeby.go chwalić, a jak tego nie robisz, to zapyta Cię wprost, czy dobre. No czasami kusi powiedzieć, że nie, mimo jest całkiem niezłe, żeby zobaczyć reakcję 😅
Prezesoowa, Zbuntowana, MagicznaNuta lubią tę wiadomość







