Co miesiąc na Ovu zmiana wątku, nam we wspólnym jest w porządku 😁
-
WIADOMOŚĆ
-
Trzymam kciuki 🤞🏼Zimozielona wrote:Mam i trochę przerażona:
Beta 9.2
Progesteron słaby… 14.5
Mimo brania progesteron besines 100 rano i 200 wieczór…
Chce mi się płakać ze tak nisko progesteron…Starania od 8.2022
💁🏽♀️
❌ kir AA
❌ lamblia
❌ MTHFR A1298 homo
❌ histeroskopia z biopsją - luty 2026 -> zapalenie endometrium - cd138⬆️ cd56⬆️ -> antybiotykoterapia ⏳
✅ USG endometriozy - prawidłowe
💁🏽
❌ hla-c C2
❌ koncentracja nieco poniżej normy, morfologia 1%
❌ posiew nasienia -> antybiotykoterapia x2 -> stan zapalny wyleczony ✅
Kochane Serduszko, biegniemy z Tatusiem po Ciebie… 🥺
___________________
„Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami,
Więc lecę do światełka tak jak ćma.” 🦋 -
Zimozielona wrote:Najbliższa w poniedzialek i się umówiłam, w sobotę powtórzę bete. Zaraz wypisze sobie progesteron bo się kończy ale napisałam do wujka ginekologa jak zwiększyć dawkę progesteronu.
Ten prog aż taki zły jeszcze nie jest, wujek na pewno pomoże
MummyYummy, Speranza :) lubią tę wiadomość
-
Zimozielona wrote:Mam i trochę przerażona:
Beta 9.2
Progesteron słaby… 14.5
Mimo brania progesteron besines 100 rano i 200 wieczór…
Chce mi się płakać ze tak nisko progesteron…
Trzymam kciuki 🤞🏻
Progesteron wcale nie jest bardzo zły, na pewno zaradzicie temu.👩🏼 PCOS (ustabilizowane, są regularne owulacje), niedoczynność tarczycy
drożność jajowodów✅ pasożyty✅ AMH 3,69✅ KIR Bx (obecne wszystkie implantacyjne)✅
MTHFR✖️ PAI-1 hetero✖️
👱🏻♂️ morfologia 3%, ale ładna ilość, lekko obniżona ruchliwość ✖️ stres oksydacyjny 3,4✖️
posiew nasienia✅ HBA 80%✅ fragmentacja 10%✅
kilka cykli naturalnych ❌
5 cykli stymulowanych letrozolem ❌
Walczymy 💪🏻 -
Zimozielona wrote:Mam i trochę przerażona:
Beta 9.2
Progesteron słaby… 14.5
Mimo brania progesteron besines 100 rano i 200 wieczór…
Chce mi się płakać ze tak nisko progesteron…
Kciuki! 😘 -
Ale jest pozytywna 💪 Zadzwoń do lekarza czy nie zwiększyć i ile i czekamy w sobotę na powtórkę 🤞 Proga też zbadaj, bo może trafisz w okienko gdzie będzie akurat wydzielony ten pik i tą wartość będzie wyższa 🥺Zimozielona wrote:Mam i trochę przerażona:
Beta 9.2
Progesteron słaby… 14.5
Mimo brania progesteron besines 100 rano i 200 wieczór…
Chce mi się płakać ze tak nisko progesteron…
MummyYummy lubi tę wiadomość
-
Nie ma co tak daleko wybiegać w przyszłośćSuzie wrote:Ja wiem, że do nas (jak do czegoś dojdzie) teściowa będzie chciała przyjechać na tydzień. Do szwagierek moich przyjeżdżała, robiła obiad, sprzątała. Miło, ale chyba na początku wolałabym, żeby to moja mama przyjechała, a nie teściowa...
A nie wiem czy moja mama przyjedzie, bo jak moja siostra rodziła to przyjechała do niej na 1-2 dni (na noc wróciła do domu), ale stwierdziła, że młodzi są, chcą się sami nacieszyć i się nie będzie wtrącać, więc nie wiem jak to będzie.
To się może kilka razy zmienić, czy chcesz kogoś w domu czy nie. Może będzie duża potrzeba po CC lub SN, a może będziesz biegać jakbyś kichnęła tylko a nie rodziła i uznasz, że nikogo nie chcesz widzieć.
Ja czułam się dobrze,nie mamy rodziców żadnych na miejscu i moi rodzice po 10/11 dniach zostali zaproszeni i przyjechali, ale matka też sie mocno dopytywała kiedy JUŻ moze przyjechać, a z kolei teściowie na luzaki przyjechali po 3-4 tygodniach. W szpitalu odwiedzanie to dla mnie jakaś patologia, o ile dziecko i mama się czują ok i mama jest w stanie się zaopiekować dzieckiem. Co innego, gdyby była serio leżąca, ze złymi stanem psychicznym lub fizycznym. U mnie w szpitalu nawet mąż/tata dziecka nie mógł wchodzić na sale. Dla mnie super komfort. Spotkania odbywały się w punkcie ustalonym i bez dziecka. Teraz wiem, że dziecko można wziąć za taką szybkę i pokazać, wtedy nie można było, ale mąż był przy porodzie, więc widział małego. A w szpitalu jest się raptem dwie doby i takie dwa dni mama+dziecko plus położne do pomocy też są potrzebne, żeby się zapoznać
To z mojego punktu widzenia. Nie chciałabym w domu wycieczek również.
Zaczarowan, MummyYummy, nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Dropsik wrote:Nie ma co tak daleko wybiegać w przyszłość
To się może kilka razy zmienić, czy chcesz kogoś w domu czy nie. Może będzie duża potrzeba po CC lub SN, a może będziesz biegać jakbyś kichnęła tylko a nie rodziła i uznasz, że nikogo nie chcesz widzieć.
Ja czułam się dobrze,nie mamy rodziców żadnych na miejscu i moi rodzice po 10/11 dniach zostali zaproszeni i przyjechali, ale matka też sie mocno dopytywała kiedy JUŻ moze przyjechać, a z kolei teściowie na luzaki przyjechali po 3-4 tygodniach. W szpitalu odwiedzanie to dla mnie jakaś patologia, o ile dziecko i mama się czują ok i mama jest w stanie się zaopiekować dzieckiem. Co innego, gdyby była serio leżąca, ze złymi stanem psychicznym lub fizycznym. U mnie w szpitalu nawet mąż/tata dziecka nie mógł wchodzić na sale. Dla mnie super komfort. Spotkania odbywały się w punkcie ustalonym i bez dziecka. Teraz wiem, że dziecko można wziąć za taką szybkę i pokazać, wtedy nie można było, ale mąż był przy porodzie, więc widział małego. A w szpitalu jest się raptem dwie doby i takie dwa dni mama+dziecko plus położne do pomocy też są potrzebne, żeby się zapoznać
To z mojego punktu widzenia. Nie chciałabym w domu wycieczek również.
Znowu musze przytoczyć rodzinę męża, bo oni zupełnie inaczej funkcjonują niż moja rodzina. Jego siostra rok temu rodziła. No i my nie jechaliśmy tam w ogóle, żeby nie przeszkadzać itp. Po paru miesiącach, druga siostra męża naskoczyła na niego (to było jakieś 2 -3 miesiące max po porodzie), że my nadal tam nie pojechaliśmy i ze to bardzo nieładnie z naszej strony. I że ona z rodziną pojechała tam miesiąc (!) po narodzinach i dla niej to było za późno... więc no, może być różnie, bo oni mają podejście, że na zaproszenie się nie czeka tylko mówi, że się przyjedzie wtedy i wtedy. Ja wtedy zła na te sytuację powiedziałam mężowi, ze jak dla mnie to do nas nikt po urodzeniu dziecka przyjeżdżać nie musi 🤣🤣 -
Vienna wrote:U mnie może być podobnie... Moja rodzina jak najbardziej zrozumie jeśli nie będziemy chcieli odwiedzin. Ale z rodziną męża może być gorzej. Na bank będą chcieli się zwalić wszyscy na raz dobe po narodzinach 😒 na szczęście mój mąż nie ma oporów żeby się postawić i na pewno to zrobi, cokolwiek zdecydujemy. Ja zresztą też nie mam oporów wprost im powiedzieć co myślę, więc jak będą przesadzać to bardzo dosadnie im to zakomunikuję 🤣
A to też, przyjedzie teściowa, to zaraz się zwali szwagierka z ferajną, a mieszkamy na 50m2 aktualnie 😏 -
No moja siostra też taka jest, że oni wszędzie muszą jechać i odwiedzić i to jakimś tam terminie 🤣 urodziny muszą być w tym konkretnym dniu albo bardzo blisko na przykład. My totalnie nie przywiązujemy uwagi do takich rzeczy a do swojego komfortu. Ale zawsze, może przez wzgląd na odległość, każdy musi się zapowiedzieć. Ja jestem wredna i jakby mnie nie posłuchali, że mają nie przyjeżdżać wtedy kiedy chcą tylko czekać aż ja wyrażę chęć (ja w domyśle z mężem) to by mnie po prostu w tym domu w tym terminie nie zastali 😎 🤷♀️ Przecież mówiłam, że nam nie pasuje wtedy to o co chodzi?Suzie wrote:Znowu musze przytoczyć rodzinę męża, bo oni zupełnie inaczej funkcjonują niż moja rodzina. Jego siostra rok temu rodziła. No i my nie jechaliśmy tam w ogóle, żeby nie przeszkadzać itp. Po paru miesiącach, druga siostra męża naskoczyła na niego (to było jakieś 2 -3 miesiące max po porodzie), że my nadal tam nie pojechaliśmy i ze to bardzo nieładnie z naszej strony. I że ona z rodziną pojechała tam miesiąc (!) po narodzinach i dla niej to było za późno... więc no, może być różnie, bo oni mają podejście, że na zaproszenie się nie czeka tylko mówi, że się przyjedzie wtedy i wtedy. Ja wtedy zła na te sytuację powiedziałam mężowi, ze jak dla mnie to do nas nikt po urodzeniu dziecka przyjeżdżać nie musi 🤣🤣
MummyYummy lubi tę wiadomość
-
Dropsik wrote:No moja siostra też taka jest, że oni wszędzie muszą jechać i odwiedzić i to jakimś tam terminie 🤣 urodziny muszą być w tym konkretnym dniu albo bardzo blisko na przykład. My totalnie nie przywiązujemy uwagi do takich rzeczy a do swojego komfortu. Ale zawsze, może przez wzgląd na odległość, każdy musi się zapowiedzieć. Ja jestem wredna i jakby mnie nie posłuchali, że mają nie przyjeżdżać wtedy kiedy chcą tylko czekać aż ja wyrażę chęć (ja w domyśle z mężem) to by mnie po prostu w tym domu w tym terminie nie zastali 😎 🤷♀️ Przecież mówiłam, że nam nie pasuje wtedy to o co chodzi?
Hahahha ja postąpiłabym tak samo
-
nick nieaktualny
-
Dropsik wrote:No moja siostra też taka jest, że oni wszędzie muszą jechać i odwiedzić i to jakimś tam terminie 🤣 urodziny muszą być w tym konkretnym dniu albo bardzo blisko na przykład. My totalnie nie przywiązujemy uwagi do takich rzeczy a do swojego komfortu. Ale zawsze, może przez wzgląd na odległość, każdy musi się zapowiedzieć. Ja jestem wredna i jakby mnie nie posłuchali, że mają nie przyjeżdżać wtedy kiedy chcą tylko czekać aż ja wyrażę chęć (ja w domyśle z mężem) to by mnie po prostu w tym domu w tym terminie nie zastali 😎 🤷♀️ Przecież mówiłam, że nam nie pasuje wtedy to o co chodzi?
No my właśnie się nie wychylaliśmy tylko czekaliśmy aż dadzą znaka, czy mamy przyjeżdżać. To ta druga szwagierka wywód napisała mężowi, że to się NIE CZEKA NA ZAPROSZENIE tylko jedzie. 😂😂😂Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 czerwca 2024, 15:14
-
Zaczarowan wrote:O jejku.. współczuje
te nagradzanie słodyczami jest najgorsze..
Mojego synka jeszcze nie ma, a teściowa już też tworzy scenariusze czym będzie go karmila 😡
a ostatnio poinformowałam moją mamę i mojego żeby przekazał teściowej, bo mi się nie chce wkurzać, że chcemy sobie dać 3 tygodnie bez wizyt po powrocie ze szpitala, to wiecie jakie to oburzenie wzbudziło? 🤯😱 Na szczęście moja mam to przyjęła 😊
Bardzo dobrze! Popieram z całego serducha ♥️ Rozumiem rodziców, którzy chcą odwiedzin i pomocy wcześniej, ale sama też mam takie podejście, że domowa rodzina powinna się dotrzeć i nauczyć się siebie wzajemnie na własną rękę, a nie z "dobrymi" radami.
Przy pierwszym dziecku nie byłam wystarczająco asertywna w tej kwestii i najadłam się mnóstwo nerwów. Przy drugim po dwóch tygodniach zaprosiliśmy jednych i drugich dziadków na kawę, ale nie jednocześnie, bo to już dla nas był zbyt duży tłum. A później mieliśmy święty spokój 🥰
Ale przybijam piątkę, bo ja też za jakiś czas zamierzam spuścić bombkę - od kilku lat Wigilia jest u nas, a w tym roku Nikoś nie będzie miał nawet miesiąca, więc totalnie odpada. No i z noworodkiem nie zamierzam się też nigdzie ciągać, wolę skupić się na dzieciach. Także planujemy Wigilię w piątkę i już złośliwe, jak na wredną jędzę przystało, przebieram nóżkami na reakcję teściowej 😂 Moi rodzice mogą mieć odmienne zdanie w tym temacie, ale uszanują, siostra zrozumie i poprze, teść to raczej bez wniku, ale teściowa i szwagier... Będzie się działo 🙃
Zaczarowan, elektro96, nick nieaktualny, Dropsik, Speranza :), nick nieaktualny lubią tę wiadomość
-
Trzymam kciuki dalej kochana 😘✊Zimozielona wrote:Mam i trochę przerażona:
Beta 9.2
Progesteron słaby… 14.5
Mimo brania progesteron besines 100 rano i 200 wieczór…
Chce mi się płakać ze tak nisko progesteron…
Skonsultuj tego proga z lekarzem może?
Zbuntowana lubi tę wiadomość
-
Zimozielona wrote:Mam i trochę przerażona:
Beta 9.2
Progesteron słaby… 14.5
Mimo brania progesteron besines 100 rano i 200 wieczór…
Chce mi się płakać ze tak nisko progesteron…
Mocne, mocne kciuki ✊✊✊
Dobrze, że masz w rodzinie gina, to na pewno doradzi, co robić, żeby porobić proga. -
Prezesoowa wrote:A ja Wam powiem, że jak moim braciom rodziły się dzieci to wszyscy jeździliśmy do szpitala odwiedzać maluchy. U tego mi bliższego to nawet wszyscy na porodówce siedzieliśmy 😊 piękne są takie wspomnienia wg mnie. Tyle że to było za zgodą i zaproszeniem bratowych i braci, więc inaczej
ja bym pewnie chciała, żeby wszyscy mnie odwiedzili w szpitalu, ale dali trochę czasu po powrocie do domu
To też jest ok, bo wszystko zależy od podejścia 🙂
Bratową podziwiam, ja na porodówce na sam dźwięk telefonu myślałam, żeby ich wszystkich zrzucić z ostatniego piętra szpitala, a dzwonili oczywiście co godzinę 🤬 Też jest inaczej, jak jest się z kimś w bliskich i dobrych relacjach 😉
nick nieaktualny lubi tę wiadomość
-
Prezesoowa wrote:A ja Wam powiem, że jak moim braciom rodziły się dzieci to wszyscy jeździliśmy do szpitala odwiedzać maluchy. U tego mi bliższego to nawet wszyscy na porodówce siedzieliśmy 😊 piękne są takie wspomnienia wg mnie. Tyle że to było za zgodą i zaproszeniem bratowych i braci, więc inaczej
ja bym pewnie chciała, żeby wszyscy mnie odwiedzili w szpitalu, ale dali trochę czasu po powrocie do domu
O ile Tobie i bratowym to pasuje i nie przeszkadzało innym pacjentkom, to jest to jak najbardziej w porządku- stworzyliście fajne rodzinne wspomnienia. 😉
6 lat temu odwiedziny odbywały się na sali.
Do mnie przychodził mąż ale do pacjentki obok przychodziło dużo więcej osób i dla mnie to było strasznie krępujące i męczące 😢
Ta opcja którą stosują w szpitalu u Dropsik jest super- pokój spotkań 😊
Ale Dropsiku nie nazywałabym nikogo patologią w tej sytuacji, każdy ma inne poglądy. -
Super decyzja. Myślę, że dla Was to będą najpiękniejsze Święta 😊MummyYummy wrote:Bardzo dobrze! Popieram z całego serducha ♥️ Rozumiem rodziców, którzy chcą odwiedzin i pomocy wcześniej, ale sama też mam takie podejście, że domowa rodzina powinna się dotrzeć i nauczyć się siebie wzajemnie na własną rękę, a nie z "dobrymi" radami.
Przy pierwszym dziecku nie byłam wystarczająco asertywna w tej kwestii i najadłam się mnóstwo nerwów. Przy drugim po dwóch tygodniach zaprosiliśmy jednych i drugich dziadków na kawę, ale nie jednocześnie, bo to już dla nas był zbyt duży tłum. A później mieliśmy święty spokój 🥰
Ale przybijam piątkę, bo ja też za jakiś czas zamierzam spuścić bombkę - od kilku lat Wigilia jest u nas, a w tym roku Nikoś nie będzie miał nawet miesiąca, więc totalnie odpada. No i z noworodkiem nie zamierzam się też nigdzie ciągać, wolę skupić się na dzieciach. Także planujemy Wigilię w piątkę i już złośliwe, jak na wredną jędzę przystało, przebieram nóżkami na reakcję teściowej 😂 Moi rodzice mogą mieć odmienne zdanie w tym temacie, ale uszanują, siostra zrozumie i poprze, teść to raczej bez wniku, ale teściowa i szwagier... Będzie się działo 🙃
MummyYummy lubi tę wiadomość
Starania od 8.2022
💁🏽♀️
❌ kir AA
❌ lamblia
❌ MTHFR A1298 homo
❌ histeroskopia z biopsją - luty 2026 -> zapalenie endometrium - cd138⬆️ cd56⬆️ -> antybiotykoterapia ⏳
✅ USG endometriozy - prawidłowe
💁🏽
❌ hla-c C2
❌ koncentracja nieco poniżej normy, morfologia 1%
❌ posiew nasienia -> antybiotykoterapia x2 -> stan zapalny wyleczony ✅
Kochane Serduszko, biegniemy z Tatusiem po Ciebie… 🥺
___________________
„Dobry Bóg obdarzył mnie skrzydłami,
Więc lecę do światełka tak jak ćma.” 🦋









