SUPLEMENT DIETY

💜 KWAS FOLIOWY POD LUPĄ 💜

Wiesz, że jest ważny. Ale czy wiesz, który, kiedy i dlaczego?
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne Czekamy dłużej... ale nie przestajemy wierzyć ♥️
Odpowiedz

Czekamy dłużej... ale nie przestajemy wierzyć ♥️

Oceń ten wątek:
  • Lady A. Autorytet
    Postów: 1176 1574

    Wysłany: 21 kwietnia, 17:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    eithela wrote:
    Cześć kochane, czy można dołączyć do wątku? Czuję że jest on dla mnie odpowiedni z pokopaną sytuacją staraniową 😄
    Zapraszamy 😊

    eithela lubi tę wiadomość

    👩 34 l. | 🧔 37 l.
    ❤️ Starania z przerwami od 09.2025 | 4 cs ❌
    👩💊 IO | NT | Metformina | Ozempic (przerwa w staraniach)
    ⚖️ -14.0 kg 💪
    🧔 Obniżona morfologia


    🙏 „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał.” (Ps 37,5)
  • Aga_92 Autorytet
    Postów: 492 1003

    Wysłany: 21 kwietnia, 18:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chwile mnie tu nie bylo, ale caly czas sledzilam na biezaco co u Was :)

    Troche w tym cyklu wszystko odpuscilam i nie robilam juz wszystkiego tak sumiennie, ostatnio sporo sie dzieje pozastaraniowo tak ze tel sila rzeczy poszedl w odstawke troche wiec i bylo mnie tutaj mniej. Ogolnie sie ciesze bo bardzo takiego czasu potrzebowalam i los tu troche tym razem dopomogl :) 30 kwietnia mamy wizyte w klinice i troche czuje sie jak przed godzina 0 :( wiem ze takie stanie w miejscu nie moze juz dluzej trwac... opcji juz za wiele nie mamy bo tylko histero i ew ivf pozniej. To juz dla mnie sa dramatyczne wybory i sie boje. Rozum mowi zeby sie zmusic i logika tez podpowiada ze histero potem ew ivf bo tak sobie to ukladam ze zostawienie juz tego to bede zalowala i strach przed takim zyciem jest rownie duuuuzy 😬 a histero vs ivf to jednak najpierw histero. Nie wiem co zrobie ale czuje ze pewnie 30 to itak sporo łez bedzie, ostatnio zawsze tak po wizytach mialam i mega mnie one rozwalaly :(

    Przepraszam ale tym razem nie dam rady odniesc sie do Was wszystkich ale mocno przytulam wszystkie z Was ktore maja gorszy czas i ktorym jest smutno 🫂🫂🤗

    Lady A. Jaka cudowna pierwsza strona, dziekuje, kawal pracy wykonalas ! 😍 ale to tak bardziej zbliza i tworzy tutaj nasza spolecznosc, ciesze sie ze moge byc tu z Wami od poczatku tego watku 🥰

    Maranta gratulacje !!! 🥰💕 takie historie daja mi ostatnia nadzieje w tej calej beznadziei, chyba u mnie histero tez jest juz nieunikniona 😬

    Kindzaa🫂🫂 doskonale Cie rozumiem, tez znalam dziewczyne ktora chlala, bawila sie tylko do tego byla rozwalona hormonalnie i nawet przez pol ciazy pila no krew mnie zalewa jak widze/slysze takie historie 😡😡

    Agi96, maranta lubią tę wiadomość

    Starania od 03.2023
    Pierwsza wizyta w klinice: 11.2024
    👱‍♀️34 🧑40

    👱‍♀️🧑 hormony, homocysteina, trombofilia, morfologia, witaminy, lipidogram, nasienie, wymazy ✅️
    Amh: 1,440

    Allo-MLR: 27,1%
    💉 accofil

    lipiodol 03.2025 ➡️ oba drożne ✅️
    Cykle owulacyjne ✅️

    Ovitrelle 15x ❌️
    Letrozole Bluefish 8x ❌️

    w 41 cs naturals pierwsze ⏸️ 24.04.26
    25.04 beta 225 27.04 beta 460 29.04 beta 829 30.04 beta 1200
    7.05 CRL 2,4mm z bijącym ❤️
    21.05 7+6 CRL 1,46 cm FHR 162 bpm 🍀
    9.06 4cm FHR 169 🍓
    25.06 prenatalne ok, 6.82 cm szczęścia 🧸
    18.08 376g 💙
    27.08 połówkowe ✔️ 457g 🥨

    preg.png
  • Mona_Mona Autorytet
    Postów: 375 331

    Wysłany: 21 kwietnia, 19:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morgo wrote:
    Trochę czytałam o badaniach PGT-A zarodków i w naszej sytuacji wyszło na to, że nie są rekomendowane. Na pewno plusem jest to że masz szansę uniknąć chociaż niektórych nieudanych transferów albo co gorsza ciąż z aneuploidią (na szczęście zdarzają się rzadko), ale koszt badań, ryzyko uszkodzenia zarodka albo zakwalifikowania go jako wadliwy mimo że mógłby dać zdrowe dziecko są z kolei na minus.
    W dniu punkcji endometrium miałam 11 mm, do dnia transferu zapewne jeszcze przyrosło. Progesteron w dniu transferu miałam 53, potem 5 dpt - 19. Między punkcja a transferem przyjmowałam Cyclogest doodbytniczo 2x1 (normalnie się bierze dopochwowo ale można i tak alternatywnie), potem oprócz tego jeszcze Duphaston w tabletkach i estrogen w aerozolu na skore.
    Jeśli chodzi o transfery mrożone to są dwie opcje - albo robi się je na cyklu naturalnym (musi być owulacją dla odpowiedniej gry hormonów i przygotowania endometrium) albo sztucznym (od początku cyklu podaje się estrogeny i blokuje naturalny cykl - tutaj termin transferu może być ściśle kontrolowany, w cyklu naturalnym musisz monitorować co się dzieje i dostosowywać do tego). Transfer na cyklu sztucznym jest wybierany np. u kobiet z nieregularnymi cyklami.
    Morgo to super miałaś endometrium i progesteron !
    Jeśli chodzi o te badania genetyczne zarodków, to często się to zdarza , że zostają uszkodzone ?
    Trzymam ogromnie kciuki , żebyś miała naturalną owulację w tym cyklu by transfer można było zrobić 🙏☺️ ja pojutrze jadę na USG, normalnie strach mnie przelatuje. Coś tam odczuwam te jajniki więc pewnie cos tam rosną te pęcherzyki.
    Ile dni od USG miałaś do punkcji ? Pewnie zależy od wielkości i ilości pęcherzyków tak ?

    🧑 37 🧔 36
    On :
    Nasienie 2%, zdrowy styl życia, bez nałogów , żylak powrózka nasiennego
    Ona :
    Insulinooporność ,lekka nadwaga
    Tarczyca w normie
    Prolaktyna w normie
    AMH 0.9
    Nerwica lękowa
    2024 Początek starań a nawet wcześniej tylko bez presji
    Grudzień 2024 biochem 💔
    Lipiec 2025 biochem 💔
    Październik -początek monitoringu owulacji -owulacja naturalna
    Listopad Owulacja bez pęknięcia pęcherzyka
    Grudzień Brak pęcherzyka ❌
    Styczeń Clo+ Ovitrele 💊💉
    Luty Clo + Ovitrele 💊💉
    Marzec Clo + Ovitrelle 💊💉
    Kwiecień bez leków, bez owulacji.
    Drożność jajowodów oba drożne
    Histerioskopia SIERPIEŃ 2026
    I procedura IVF 04.2026 - 6 dojrzałych komórek jajowych, 4 się zapłodniło, 2 -AA, 1 -BB. 1 stracone.
    Maj 2026 w oczekiwaniu na naturalną owulację i transfer.
  • Mona_Mona Autorytet
    Postów: 375 331

    Wysłany: 21 kwietnia, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lady A. wrote:
    Zapraszamy 😊
    Lady A. Kochana zapomniałaś o mnie na pierwszej stronie 🥺

    🧑 37 🧔 36
    On :
    Nasienie 2%, zdrowy styl życia, bez nałogów , żylak powrózka nasiennego
    Ona :
    Insulinooporność ,lekka nadwaga
    Tarczyca w normie
    Prolaktyna w normie
    AMH 0.9
    Nerwica lękowa
    2024 Początek starań a nawet wcześniej tylko bez presji
    Grudzień 2024 biochem 💔
    Lipiec 2025 biochem 💔
    Październik -początek monitoringu owulacji -owulacja naturalna
    Listopad Owulacja bez pęknięcia pęcherzyka
    Grudzień Brak pęcherzyka ❌
    Styczeń Clo+ Ovitrele 💊💉
    Luty Clo + Ovitrele 💊💉
    Marzec Clo + Ovitrelle 💊💉
    Kwiecień bez leków, bez owulacji.
    Drożność jajowodów oba drożne
    Histerioskopia SIERPIEŃ 2026
    I procedura IVF 04.2026 - 6 dojrzałych komórek jajowych, 4 się zapłodniło, 2 -AA, 1 -BB. 1 stracone.
    Maj 2026 w oczekiwaniu na naturalną owulację i transfer.
  • Marz91 Autorytet
    Postów: 1451 1956

    Wysłany: 21 kwietnia, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja do takich ciężkich historii napiszę co mi się teraz przypomniało. Pracowałam z dziewczyną, która stwierdziła "że zrobi sobie dzieciaka, bo nie chce jej się pracować". Oczywiście, że szybko jej się udało, nałogowa palaczka i nie tylko. Ja wtedy też jeszcze paliłam, kupe lat temu to było. I pamiętam jak dziś, jak będąc w tej ciąży, ta koleżanka co chwilę wolała mnie na papierosa mimo tego, że kompletnie ją od tego odrzucało. Od każdego zaciągnięcia, robiło jej się niedobrze do tego stopnia, że zawsze chodziliśmy na dwór nie do takiej palarni, żeby w razie co mogła jednocześnie palić i wymiotować 🤷🙈 powiedziała że nie będzie rzucać dla jakiegoś dzieciaka 🫣 dziecko urodziło się bez problemu, szybko, siłami natury, nawet dobrze nie poczuła. I wszystko skończyło się dobrze. Także tyle sprawiedliwości. Wtedy tak o tym nie myślałam bo byłyśmy w miarę młode, ja jeszcze o dziecku nawet przez moment nie myślałam

    🧑‍🦱 31 👱 34🐈‍⬛
    AMH 1,68 -> 2,89 -> 1,56 -> 2,44
    12.08.24 - 3 ❄️❄️❄️
    17.08.24 - I ❄️ beta 0 ❌
    14.10.24 II ❄️beta 0 ❌
    18.06.2025 ❄️ beta 0 ❌
    brak kirow: 2DS1, 3DS1, 2DS5 ⛔
    Hla-c 👧 C1, 🧔 C1/C2
    Homocysteina, Białko s, Białko c, krzywa
    cukrowa i insulinowa, ANA2, Cytokiny, Trombofilia Immunofenotyp, komórki NK, biopsja endometrium, witaminy, kariotypy ✅
    Cross Match 29,7%
    Allo Mlr 0%
    Adenomioza 🚨
    Zmiana kliniki 10.25

    IVF II - 22.01.26 -> 02.02.26 punkcja -> ❄️❄️❄️
    5.1.1, 5.1.2, 6.3.2 (1 zdrowy)
    IVF III - 03.04.2026 -> 14.04.26 punkcja -> ❄️❄️❄️
    5.1.1, 5.2.2, 5.2.1 (2 zdrowe)
    Razem 3 zdrowe po PGT-A
    Immunosupresja -> Equoral

    FET IV 17.07.26 beta 0 ❌ cykl naturalny + Atosiban + Accofil + Encorton + Hydroxychloroquine + Acard + No spa + Scopolan + Besins + Utrogestan

    🔜 Histeroskopia Barska
    🔜 3 miesiące Dipherline
  • Mona_Mona Autorytet
    Postów: 375 331

    Wysłany: 21 kwietnia, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maranta wrote:
    Lejdis, są pierwsze dwie kreski!
    W niedzielę miałam 10. dzień Duphastonu. Lekarz powiedział, żeby kolejnego dnia robić test i w razie pozytywnego wyniku kontynuować Duphaston. Strasznie mnie to za każdym razem stresowało, zawsze była biel. Wczoraj wyskoczyłam z pracy do rossmanna i zrobiłam test od razu w łazience. Bez większych nadziei, jak zwykle. To pierwszy cykl po histeroskopii...
    Rzutem na taśmę zdążyłam do labu na betę. Z tych emocji zapomniałam, żeby oznaczyć też progesteron, ale zrobię to w środę.

    Beta 543 mlU/ml 🫢

    Już oczywiście martwię się, że za wysoka. Ostatnia miesiączka 24.03. Okres powinien być dziś.

    37810cabd2cdb.jpghttps://zapodaj.net/plik-Ws2V6PKXzD
    Maranta gratulacje! Daj znać jak przyrosty ☺️
    Jednak Histerioskopia przyniosła efekty i to bardzo szybko !

    maranta, maranta, maranta lubią tę wiadomość

    🧑 37 🧔 36
    On :
    Nasienie 2%, zdrowy styl życia, bez nałogów , żylak powrózka nasiennego
    Ona :
    Insulinooporność ,lekka nadwaga
    Tarczyca w normie
    Prolaktyna w normie
    AMH 0.9
    Nerwica lękowa
    2024 Początek starań a nawet wcześniej tylko bez presji
    Grudzień 2024 biochem 💔
    Lipiec 2025 biochem 💔
    Październik -początek monitoringu owulacji -owulacja naturalna
    Listopad Owulacja bez pęknięcia pęcherzyka
    Grudzień Brak pęcherzyka ❌
    Styczeń Clo+ Ovitrele 💊💉
    Luty Clo + Ovitrele 💊💉
    Marzec Clo + Ovitrelle 💊💉
    Kwiecień bez leków, bez owulacji.
    Drożność jajowodów oba drożne
    Histerioskopia SIERPIEŃ 2026
    I procedura IVF 04.2026 - 6 dojrzałych komórek jajowych, 4 się zapłodniło, 2 -AA, 1 -BB. 1 stracone.
    Maj 2026 w oczekiwaniu na naturalną owulację i transfer.
  • Mona_Mona Autorytet
    Postów: 375 331

    Wysłany: 21 kwietnia, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    askowe wrote:
    Tydzień temu miałam drożność z lipiodolem, teoretycznie w niedzielę była owulacja - pik na testach owu w sobotę, temperatura od soboty stoi na 36.61, co jest dość wysoko na mnie ale po owu mam 36.7+. Niestety tydzień temu się też przeziębiłam, niby nic wielkiego, ale pokasłuję itp.

    I teraz moja wątpliwość: jakoś tak mnie kłuje, to z lewej, to z prawej, wcześniej tak nie miałam nigdy. Na owulację miałam jedno ukłucie ok minuty i tyle. A tu już któryś dzień, niby lekkie to jest odczucie i tylko co jakiś czas, ale jakoś się martwię. Powinnam iść na jakąś kontrolę do gina? Jeśli by mi się działo coś złego chyba objawy byłyby wyraźniejsze... Jakie były wasze odczucia po drożności?
    U mnie z dwa dni po drożności był ból jak okresowy, tylko w moim przypadku łagodniejszy bo miesiączki mam bardzo bolesne.
    Ja w cyklu po drożności niestety nie miałam owulacji :( a teraz jestem w procedurze invitro już.
    Nie wydaje mi się że coś mogło by Ci się coś stać po drożności, ogólnie jajowody są obolałe po tym badaniu.
    A krwawilas po ? U mnie niestety dość sporo było tej krwi.

    🧑 37 🧔 36
    On :
    Nasienie 2%, zdrowy styl życia, bez nałogów , żylak powrózka nasiennego
    Ona :
    Insulinooporność ,lekka nadwaga
    Tarczyca w normie
    Prolaktyna w normie
    AMH 0.9
    Nerwica lękowa
    2024 Początek starań a nawet wcześniej tylko bez presji
    Grudzień 2024 biochem 💔
    Lipiec 2025 biochem 💔
    Październik -początek monitoringu owulacji -owulacja naturalna
    Listopad Owulacja bez pęknięcia pęcherzyka
    Grudzień Brak pęcherzyka ❌
    Styczeń Clo+ Ovitrele 💊💉
    Luty Clo + Ovitrele 💊💉
    Marzec Clo + Ovitrelle 💊💉
    Kwiecień bez leków, bez owulacji.
    Drożność jajowodów oba drożne
    Histerioskopia SIERPIEŃ 2026
    I procedura IVF 04.2026 - 6 dojrzałych komórek jajowych, 4 się zapłodniło, 2 -AA, 1 -BB. 1 stracone.
    Maj 2026 w oczekiwaniu na naturalną owulację i transfer.
  • Mona_Mona Autorytet
    Postów: 375 331

    Wysłany: 21 kwietnia, 19:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marz91 wrote:
    To ja do takich ciężkich historii napiszę co mi się teraz przypomniało. Pracowałam z dziewczyną, która stwierdziła "że zrobi sobie dzieciaka, bo nie chce jej się pracować". Oczywiście, że szybko jej się udało, nałogowa palaczka i nie tylko. Ja wtedy też jeszcze paliłam, kupe lat temu to było. I pamiętam jak dziś, jak będąc w tej ciąży, ta koleżanka co chwilę wolała mnie na papierosa mimo tego, że kompletnie ją od tego odrzucało. Od każdego zaciągnięcia, robiło jej się niedobrze do tego stopnia, że zawsze chodziliśmy na dwór nie do takiej palarni, żeby w razie co mogła jednocześnie palić i wymiotować 🤷🙈 powiedziała że nie będzie rzucać dla jakiegoś dzieciaka 🫣 dziecko urodziło się bez problemu, szybko, siłami natury, nawet dobrze nie poczuła. I wszystko skończyło się dobrze. Także tyle sprawiedliwości. Wtedy tak o tym nie myślałam bo byłyśmy w miarę młode, ja jeszcze o dziecku nawet przez moment nie myślałam
    Omg to jest okropne co robiła ta kobita, czemu takie osoby mają dzieci od tak :( nigdy tego nie zrozumiem !

    🧑 37 🧔 36
    On :
    Nasienie 2%, zdrowy styl życia, bez nałogów , żylak powrózka nasiennego
    Ona :
    Insulinooporność ,lekka nadwaga
    Tarczyca w normie
    Prolaktyna w normie
    AMH 0.9
    Nerwica lękowa
    2024 Początek starań a nawet wcześniej tylko bez presji
    Grudzień 2024 biochem 💔
    Lipiec 2025 biochem 💔
    Październik -początek monitoringu owulacji -owulacja naturalna
    Listopad Owulacja bez pęknięcia pęcherzyka
    Grudzień Brak pęcherzyka ❌
    Styczeń Clo+ Ovitrele 💊💉
    Luty Clo + Ovitrele 💊💉
    Marzec Clo + Ovitrelle 💊💉
    Kwiecień bez leków, bez owulacji.
    Drożność jajowodów oba drożne
    Histerioskopia SIERPIEŃ 2026
    I procedura IVF 04.2026 - 6 dojrzałych komórek jajowych, 4 się zapłodniło, 2 -AA, 1 -BB. 1 stracone.
    Maj 2026 w oczekiwaniu na naturalną owulację i transfer.
  • maranta Ekspertka
    Postów: 161 271

    Wysłany: 21 kwietnia, 20:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, ja gorąco polecam histeroskopię! :D Naprawdę nie ma się czego obawiać, a może okaże się, że było tam coś, co utrudniało/uniemożliwiało implantację. U mnie to głupi polip, który prawdopodobnie działał jak wkładka domaciczna. Ale może wyjść zapalenie endometrium, które da się opanować szybką kuracją farmakologiczną.

    Naprawdę, nie wahajcie się, jeśli lekarz wam k tym wspomina. Ja robiłam w Warszawie na karowej. Mają tam niezły przemiał i działają taśmowo, ale widać, że jest system, a wszyscy byli bardzo uprzejmi. Najbardziej bolała instalacja wenflonu.

    Kolejnym moim krokiem byłaby drożność jajowodów :)

    Dziękuję wam za wszystkie miłe słowa. Ja nadal nie wierzę i jestem w szoku.

    KAaareii, Aga_92, Kompotlinka, Mona_Mona lubią tę wiadomość

    🤰🏼 12.2026. czekamy.
  • KAaareii Autorytet
    Postów: 405 530

    Wysłany: 21 kwietnia, 21:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej dziewczyny, askiwe super pomysl z pierwszą stronę, Lady A jak zwykle perfekcyjne wykonanie 🤎🤍🤍
    Czytam na bieżąco, ale nie mialam kiedy odpisać. Taki mam trichę zalatany czas, nawet sobie pomyślałam parę razy że jednak żyję za bardzo w biegu... często jem śniadanie o 10-11, a wstaję kolo 8, coś muszę zmienić... ale no nic na razie jest jak jest.
    maranta - serdeczne gratulacje, bardzo to buduję, też mam 37 lat, czasem myslę o tym wieku, ale nie żałuję że wcześniej nie próbowałam, bo wiem że tak miało i ma być..

    U mnie powoli zaczynają się dni płodne, ale na spokojnie, czekam na objawy organizmu i moze kupię te owulaki, bo w sumie czasem nie wiem kiedy ta owulacja (następnym razem może monitoring przed). W 22 dc mam wizytę z usg, zobaczę co z tego będzie

    maranta, Lady A. lubią tę wiadomość

    K: 37 lat, M: 36 lat - starania o pierwsze dziecko
    PCOS wyciszone, insulinooporność wyciszona (metrofmina 1500 mg)
    -po zmianie trybu życia (od 11. 2023)
    10.2024 odstawienie AH po 7 latach
    01.2025 poronienie samoistne i przerwa w staraniach

    start starań 10.2025, obecnie 6 cs
  • Agi96 Autorytet
    Postów: 466 669

    Wysłany: 21 kwietnia, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    KAaareii wrote:
    Hej dziewczyny, askiwe super pomysl z pierwszą stronę, Lady A jak zwykle perfekcyjne wykonanie 🤎🤍🤍
    Czytam na bieżąco, ale nie mialam kiedy odpisać. Taki mam trichę zalatany czas, nawet sobie pomyślałam parę razy że jednak żyję za bardzo w biegu... często jem śniadanie o 10-11, a wstaję kolo 8, coś muszę zmienić... ale no nic na razie jest jak jest.
    maranta - serdeczne gratulacje, bardzo to buduję, też mam 37 lat, czasem myslę o tym wieku, ale nie żałuję że wcześniej nie próbowałam, bo wiem że tak miało i ma być..

    U mnie powoli zaczynają się dni płodne, ale na spokojnie, czekam na objawy organizmu i moze kupię te owulaki, bo w sumie czasem nie wiem kiedy ta owulacja (następnym razem może monitoring przed). W 22 dc mam wizytę z usg, zobaczę co z tego będzie

    Ja też mam problem ze śniadaniami w tygodniu. Wstaje do pracy o 5 a śniadanie jadłam o 9. Oczywiście o 6 biała kawa 😬 od zeszłego miesiąca zaczęłam robić sobie mini śniadania żeby jeść je przed kawą i chociaż zazwyczaj wciskam na początku na siłę bo nie mam apetytu, to szczerze mówiąc dużo to zmieniło w moim samopoczuciu. Czuję się dużo lepiej przez cały dzień 😌

    askowe, KAaareii, Mona_Mona lubią tę wiadomość

    30 🙋🏽‍♀️ 34 🙋🏽
    Starania od 09/25 o pierwsze 👶🏽
    13cs

    Tarczyca ✅
    Progesteron 7-9 dpo ✅
    Łagodna IO
    Homocysteina ✅
    SHBG ⬇️
    Testosteron ⬆️
    Prolaktyna⬆️ -dostinex
    AMH 6,58 -PMOS
    HyCoSy 08/26 oba jajowody drożne ✅

    On:
    Badanie nasienia, morfologia, posiew ✅ CP/CPPS
  • askowe Autorytet
    Postów: 462 460

    Wysłany: 21 kwietnia, 21:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Murena96 wrote:
    Też miałam w tym cyklu drożność. Owulacja była wczoraj a dzisiaj też z prawej strony odczuwam ból, takie pojedyncze kłucia co chwilę.
    No dobrze, to możemy się wzajemnie uspokajać, że to nie są chorobowe objawy 😅

    kindzaaaa 😩 takie sytuacje sprawiają, że mam ochotę rzucić to wszystko w trzy diabły. Mam nadzieję, że nikt z mojego otoczenia nie będzie w ciąży przede mną 🙈

    👩 93' 🧑 93'
    Starania od 02.2025 z przerwami

    07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
    06.2026 - cb 💔
    07.2026 - ⏸️ (13cs)
    08.2026 - poronienie chybione 💔 7w
  • askowe Autorytet
    Postów: 462 460

    Wysłany: 21 kwietnia, 21:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mona_Mona wrote:
    U mnie z dwa dni po drożności był ból jak okresowy, tylko w moim przypadku łagodniejszy bo miesiączki mam bardzo bolesne.
    Ja w cyklu po drożności niestety nie miałam owulacji :( a teraz jestem w procedurze invitro już.
    Nie wydaje mi się że coś mogło by Ci się coś stać po drożności, ogólnie jajowody są obolałe po tym badaniu.
    A krwawilas po ? U mnie niestety dość sporo było tej krwi.
    Nie krwawiłam, ale to chyba też kwestia tego kontrastu, bo on działa poślizgowo, a nie rozpychająco. W okolicy owulacji jak pojawiło się więcej śluzu miałam taki brązowawy śluz, jakby z dodatkiem starej krwi, ale po dwóch dniach przeszło.

    Aj szkoda, że drożność u Was nie zadziałala, mam nadzieję, że sprawnie Wami pójdzie z IVF 🤞🤞

    Mona_Mona lubi tę wiadomość

    👩 93' 🧑 93'
    Starania od 02.2025 z przerwami

    07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
    06.2026 - cb 💔
    07.2026 - ⏸️ (13cs)
    08.2026 - poronienie chybione 💔 7w
  • Morgo Autorytet
    Postów: 1156 2064

    Wysłany: 21 kwietnia, 21:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mona_Mona wrote:
    Morgo to super miałaś endometrium i progesteron !
    Jeśli chodzi o te badania genetyczne zarodków, to często się to zdarza , że zostają uszkodzone ?
    Trzymam ogromnie kciuki , żebyś miała naturalną owulację w tym cyklu by transfer można było zrobić 🙏☺️ ja pojutrze jadę na USG, normalnie strach mnie przelatuje. Coś tam odczuwam te jajniki więc pewnie cos tam rosną te pęcherzyki.
    Ile dni od USG miałaś do punkcji ? Pewnie zależy od wielkości i ilości pęcherzyków tak ?

    Pierwsze USG miałam po 6 dniach od początku stymulacji, potem za 2 dni kolejne i ostateczne wyznaczenie terminu punkcji - za kolejne 3 dni. U mnie to dość standardowo wyglądało i przebiegało także nie było potrzeba więcej kontroli.
    Trzymam kciuki w takim razie za podgląd i pęcherzyki :). Co ciekawe u mnie ostatecznie było tyle pęcherzyków, ile w 2 dc było widocznych w USG.

    Mona_Mona lubi tę wiadomość

    👩‍❤️‍👨 31&38 l. 21 cs
    💃 AMH - 1,72, przewlekłe zapalenie endometrium (histeroskopia po 1 nieudanym cyklu IVF)
    👦 morfologia 0-2%, hipogonadyzm - wyrównany

    Marzec 26' - I cykl IVF
    10 pęcherzyków - 5 kumulusów - 3 MII - 3 zarodki - 3 blastocysty 🐣
    3 transfery - 2x beta ujemna❌ , 1x ciąża biochemiczna.
    Sierpień 26' - II cykl IVF
    13 pęcherzyków - 10 kumulusów - 5 MII - 2 zygoty w 1 dobie - 1 morula w 5 dobie - transfer świeży ❌

    nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu
  • maranta Ekspertka
    Postów: 161 271

    Wysłany: 21 kwietnia, 22:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    askowe wrote:
    No dobrze, to możemy się wzajemnie uspokajać, że to nie są chorobowe objawy 😅

    kindzaaaa 😩 takie sytuacje sprawiają, że mam ochotę rzucić to wszystko w trzy diabły. Mam nadzieję, że nikt z mojego otoczenia nie będzie w ciąży przede mną 🙈

    Ja nikomu nie mówiłam, że się staramy. Dzisiaj jak powiedziałam przyjaciółce, to była w szoku, bo nigdy nie powiedziałam, ale zrozumiała, że po prostu chciałam uniknąć ewentualnych pytań o postępy. Nawet jeśli one by były w dobrej wierze, to ja miałabym z nimi ogromny problem. Ale mam też koleżankę, która się stara i mówiła mi o tym, że próbują od kilku miesięcy i nie idzie, że byli w klinice, że miała biochem. Teraz jest mi strasznie głupio i pewnie będę się zastanawiać, jak tę wiadomość przekazać. Nie tylko jej, ale już mając doświadczenia dłuższego starania się, wiem, że to może być trudne dla kogoś, kto też bardzo chce, a nie wychodzi. I możliwe, że mam takie osoby w bardzo bliskim otoczeniu, a one po prostu o tym nie mówią. Zupełnie jak ja.
    Pamiętam, jak koleżanka z pracy mi powiedziała, że spodziewają się dziecka. We mnie od razu wezbrały emocje, miałam ochotę tam się rozpłakać, a nie dało się uciec, bo siedzialysmy tylko we dwie w salce.

    Ja nawet tutaj obawiałam się wam napisać, bo wiem, jak na mnie działały takie newsy. Zwłaszcza te z wątków miesięcznych od dziewczyn, ktore starały się dopiero jeden cykl i był to ich pierwszy wpis na forum...

    🤰🏼 12.2026. czekamy.
  • Lady A. Autorytet
    Postów: 1176 1574

    Wysłany: 21 kwietnia, 22:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mona_Mona wrote:
    Lady A. Kochana zapomniałaś o mnie na pierwszej stronie 🥺
    Przepraszam Cię Kochana, już nadrobiłam 🥹 za mało stron przejrzałam przy tworzeniu 😞

    Mona_Mona lubi tę wiadomość

    👩 34 l. | 🧔 37 l.
    ❤️ Starania z przerwami od 09.2025 | 4 cs ❌
    👩💊 IO | NT | Metformina | Ozempic (przerwa w staraniach)
    ⚖️ -14.0 kg 💪
    🧔 Obniżona morfologia


    🙏 „Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał.” (Ps 37,5)
  • Necik Znajoma
    Postów: 19 6

    Wysłany: 21 kwietnia, 23:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maranta wspaniale, gratulacje. Czekałam na pierwszą ciążę w tym wątku i bardzo się cieszę, że jest pierwszy sukces!

    U mnie na szczęście ciąże w bliskim otoczeniu nie wzbudzają trudnych emocji. Nie znam żadnej pary, u której ciąża przyszłaby łatwo. U wszystkich problemy z płodnością i straty, więc ich rozumiem, szczerze współczuję i kibicuję. Sama nie mówię otwarcie o naszych staraniach, wie tylko jedna znajoma

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 21 kwietnia, 23:29

    maranta lubi tę wiadomość

    🙎‍♀️ 32
    👨‍💼 34
    ❤️‍🔥 od sierpnia 2025

    ❌ hashimoto TSH: 1.6 FT4: 1.1
    Progesteron 7dpo: 14,200 ng/ml
    FSH: 7,09 mIU/ml
    LH: 4,80 mIU/ml
    Estradiol: 65 pg/ml
    Prolaktyna 17.2 ng/ml
    Testosteron 17.5 ng/dl
  • askowe Autorytet
    Postów: 462 460

    Wysłany: 21 kwietnia, 23:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    maranta wrote:
    Ja nikomu nie mówiłam, że się staramy. Dzisiaj jak powiedziałam przyjaciółce, to była w szoku, bo nigdy nie powiedziałam, ale zrozumiała, że po prostu chciałam uniknąć ewentualnych pytań o postępy. Nawet jeśli one by były w dobrej wierze, to ja miałabym z nimi ogromny problem. Ale mam też koleżankę, która się stara i mówiła mi o tym, że próbują od kilku miesięcy i nie idzie, że byli w klinice, że miała biochem. Teraz jest mi strasznie głupio i pewnie będę się zastanawiać, jak tę wiadomość przekazać. Nie tylko jej, ale już mając doświadczenia dłuższego starania się, wiem, że to może być trudne dla kogoś, kto też bardzo chce, a nie wychodzi. I możliwe, że mam takie osoby w bardzo bliskim otoczeniu, a one po prostu o tym nie mówią. Zupełnie jak ja.
    Pamiętam, jak koleżanka z pracy mi powiedziała, że spodziewają się dziecka. We mnie od razu wezbrały emocje, miałam ochotę tam się rozpłakać, a nie dało się uciec, bo siedzialysmy tylko we dwie w salce.

    Ja nawet tutaj obawiałam się wam napisać, bo wiem, jak na mnie działały takie newsy. Zwłaszcza te z wątków miesięcznych od dziewczyn, ktore starały się dopiero jeden cykl i był to ich pierwszy wpis na forum...
    Moim zdaniem najlepiej napisać w wiadomości. Moja bratowa jak zaszła w ciążę to wysłali filmik "będę starszym bratem" tydzień po moim poronieniu. Cieszę się, że nie próbowali tego nam oznajmić na żywo, tak to mogłam sobie zapłakać, przegadać żal z mężem, wyslać serduszko i się odciąć. Po czasie zaczęłam się cieszyć z tej ciąży i teraz jak mały się urodził to fajna z niego kluska, ale na to potrzebowałam czasu.

    maranta, Morgo lubią tę wiadomość

    👩 93' 🧑 93'
    Starania od 02.2025 z przerwami

    07.2025 - puste jajo płodowe 💔 7w
    06.2026 - cb 💔
    07.2026 - ⏸️ (13cs)
    08.2026 - poronienie chybione 💔 7w
  • Amelia96 Autorytet
    Postów: 504 469

    Wysłany: 21 kwietnia, 23:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    askowe wrote:
    Moim zdaniem najlepiej napisać w wiadomości. Moja bratowa jak zaszła w ciążę to wysłali filmik "będę starszym bratem" tydzień po moim poronieniu. Cieszę się, że nie próbowali tego nam oznajmić na żywo, tak to mogłam sobie zapłakać, przegadać żal z mężem, wyslać serduszko i się odciąć. Po czasie zaczęłam się cieszyć z tej ciąży i teraz jak mały się urodził to fajna z niego kluska, ale na to potrzebowałam czasu.
    U mnie już prawie wszyscy z otoczenia mają dzieci i choć powinnam przywyknac do takiego stanu rzeczy to za każdym razem boli tak samo. 🙄 Jak starałam się 1, 2 rok to było mi to obojętne ale już na tym etapie gdzie gram z presją czasu, środowiska robi się to coraz trudniejsze.

    Starania od 2022
    Hashimoto, Endometrioza
    💊💊💊 💊
    Stałe leki:
    ▪️ Eutyrox,
    ▪️ Ascofer
    ▪️ Encorton
    ▪️ Acard
    ▪️ Inozytol
    ▪️ Kwas omega 3
    ▪️ Kwas foliowy metylowany
    ▪️ Wit. D3 4000
    ▪️ Neoparin 💉
    Do owulacji :
    ▪️ Lametta (3-7 dc)
    ▪️ Olej z wiesiołka
    ▪️ Zioła Ojca Sroki 3
    ▪️ NAC
    Po owulacji :
    ▪️ Cyclogest

    ✨ Testowanie 19/09✨
  • Insulinka Autorytet
    Postów: 401 397

    Wysłany: 22 kwietnia, 05:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiooola wrote:
    Świetna 1 strona 🥹 jest nas całkiem sporo tutaj 💛
    Ja nie smece, mój nastroju szoruje dzisiaj po dnie...widac ze @ za rogiem 🫣

    U mnie tak samo...dc chyba z 37 także czekam...
    Ale zaczęłam nową pracę więc to może mieć wpływ, no i zaczęłam przyjmować Euthyrox także nie wiem jak w tym miesiącu będzie z @. Czekam.
    Byłam wczoraj u gin, w sumie to nawet nie pamiętała ani nie miała zapisane, że staramy się o dziecko. Sprawdziła wyniki badań i że tsh 15 to stwierdziła, że stąd te długie cykle i tyle. Coś tam o antykoncepcji mówiła, że można dać tabletki ale nie namawia. Na ciul mi tabletki ...ja w ciąży chce być a nieee. Także póki co nowa praca, łykam tabletki i czekam na spadek tsh i wracam do starań.

    Lady A. cudowna pierwsza strona ❤️❤️❤️

    Maranta gratulacje!! ✊🏻🤞🏻

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 kwietnia, 05:43

    maranta, Lady A., Kasiooola lubią tę wiadomość

    👩🏻‍💼PCOS, hiperandrogenizm, IO, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, otyłość
    🧑🏼 żylaki lewego powrózka nasiennego

    Starania o 1 👶🏻
    09.2025 - 03.2026
    03.2026 tsh> 15
    05.2026 tsh= 1.5
    09 lub 10.2026 wznawiamy starania
‹‹ 40 41 42 43 44 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

PMS, czyli zespół napięcia przedmiesiączkowego - przyczyny, objawy, leczenie

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to ogólne określenie na objawy i dolegliwości, które odczuwają kobiety przed miesiączką. A jakie są najczęstsze objawy PMS? Co jest ich przyczyną? Czy i kiedy napięcie przedmiesiączkowe wymaga leczenia? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Śluz płodny a owulacja i dni płodne - jak prowadzić obserwacje?

Na rynku dostępnych jest wiele pomocy w wyznaczaniu dni płodnych. Większość z nich działa na podobnej zasadzie – rozpoznaje zmianę hormonów w ciele kobiety i na tej podstawie wskazuje dni płodne. Czy wiesz, że jedno z takich „narzędzi” masz już w sobie? Twój śluz płodny, który pojawia się w czasie dni płodnych, czyli przed wystąpieniem owulacji!

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ