Forum Starając się - ogólne Długoterminowe staraczki !!!
Odpowiedz

Długoterminowe staraczki !!!

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 16:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 listopada 2017, 11:24

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 16:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to trochę czekania fakt ale mam nadzieję że tylko dobre wieści usłyszysz za co bd 3mać kciuki :)


    Tak, ja działam jeszcze z Clo teraz mam 22dc do niedzieli jestem na dupku i czekanie ale testu nie bd robiła bo wiem że @ i tak przyjdzie. Kolejny cykl też jeszcze bd miała stymulowany.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 16:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś


    Misia czy Twój mąż miał robione usg jąder?[/QUOTE]


    Tak, właśnie miał. Okazało się, że ma pęcherzyki nasienne powiększone. Ale zero objawów na co dzień, tylko bakterie Coli w wymazach z cewki i w nasieniu.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia a dużo tej bakterii wyszło w badaniu? Bo kiedyś mi w posiewie z pochwy też wyszła b. Coli i też miałam częste zapalenia pęcherza przez to ale lekarz dał odpowiedni antybiotyk i wszystko ok. B. Coli jest ogólnie naturalnie występuje w naszych jelitach, można ją szybko załapać poprzez seks analny.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 17:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na trzy plusy wyszło, czyli sporo. Wiem, że to naturalna bakteria, ale mój lekarz jest zdania, że w nasieniu ani w cewce nie powinno jej być.Ale widzisz, ani ja, ani mąż nie miewamy żadnych zapaleń pęcherza. Żeby nie posiewy, to byśmy się nie domyślili, że jest jakiś stan zapalny, bakterie. Zero objawów.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia a Ty się badałaś? Bo skoro mąż ma bakterię to duże prawdopodobieństwo że Ty też mogłaś ją załapać a lepiej dmuchać na zimne. Badanie nasienia robiliście? Wykazało aglutynację? Dobrze że jeszcze żadnych objawów nie ma, czyli zrobiliście badanie w dobrym czasie. Antybiotyk powinien załatwić sprawę :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 17:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak, ja też miałam w wymazie z pochwy Coli oczywiście, i też brałam antybiotyk, a mój mąż to aż trzy serie antybiotyków. Teraz będziemy robić posiew, żeby sprawdzić, czy zadziałały te antybiotyki.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Uuuu aż trzy serie! No to musi się pozbyć tego dziadostwa. Jakie antybiotyki brał/bierze Twój M. i Ty? U Ciebie wyszło też sporo bakterii czy mniej?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 17:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie raz wyszło na jeden plus, a raz też aż trzy plusy. Braliśmy Doxycylinę, Azimicin, Levoxę.
    Wiesz, najgorsze, że we wcześniejszych latach nikt nam nie zwrócił uwagi na tę aglutynację, a była!, żadnych posiewów nie kazał robić, można było od razu się tym zająć, może by było z głowy z tymi bakteriami.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 17:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    W podstawowym badaniu nasienia była właśnie aglutynacja i tym się zasugerował obecny lekarz. A tę aglutynację my już na wyniku mieliśmy 3 lata temu!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 17:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam nadzieję że szybko pozbędziecie się tego problemu, fakt że po antybiotykoterapii potrzeba sporo czasu na poprawę nasienia ale najważniejsze że działacie :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 18:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To Cię zaskoczę,robiliśmy badanie nasienia po drugim antybiotyku,i parametry były lepsze nawet niż rok wcześniej:-D Także antybiotyki wcale nie obniżają wyników,sama byłam zdziwiona

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 18:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia no to rzeczywiście żeś mnie zaskoczyła :D tego jeszcze nie widziałam. Zawsze lekarze gadają że po antybiotyku organizm osłabiony, że za nim dojdzie do siebie to musi potrwać a już jeśli chodzi o nasienie to ze 3 miechy przynajmniej naprawa a tu proszę takie nowinki :D no to tylko się cieszyć. A suplementujecie się czymś dodatkowo?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 18:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No jak powiedziałam pani w laboratorium, że mąż niedawno skończył antybiotyk, to radziła przyjść właśnie za jakiś dłuższy czas, ale ja już z nasieniem przyszłam, to oddałam, i potem przy odbiorze wyniku sama laborantka była pozytywnie zaskoczona.
    No fakt mąż łyka witaminę C, D3forte oraz cynk.Może to jakoś wpłynęło.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 18:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to super :) to teraz tylko zwalczycie coca colę i będzie pięknie ze swojej strony mogę polecić również selen który mój łyka oraz kwas foliowy. Dobry jest też wiesiołek, mężczyzn też wzmacnia ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 18:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzięki :)
    Ja po czterech latach starań nie jestem już optymistką :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia nie trać wiary mimo tego czasu, wiem że łatwo się mówi bo i ja już zwątpiłam w siebie i w to że mi się uda ale jednak gdzieś w głębi mnie tli się nadzieja. Najważniejsze jest walczyć bo jeśli się nie uda to chociaż będziemy wiedziały że zrobiłyśmy wszystko co w naszej mocy a gorzej byłoby nie robić nic i później żałować że się czegoś nie zrobiło <3

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    edka85 wrote:
    Tylko aglutynacja? A leukocyty były ok?


    Ostatnie badanie - Leukocyty niby zmieściły sie w normie, ale to że były, wg mojego lekarza też nie było dobre, dodam ,że przy wczesniejszym badaniu ich nie było w ogóle, a aglutynacja była.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 18:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2787 wrote:
    Misia nie trać wiary mimo tego czasu, wiem że łatwo się mówi bo i ja już zwątpiłam w siebie i w to że mi się uda ale jednak gdzieś w głębi mnie tli się nadzieja. Najważniejsze jest walczyć bo jeśli się nie uda to chociaż będziemy wiedziały że zrobiłyśmy wszystko co w naszej mocy a gorzej byłoby nie robić nic i później żałować że się czegoś nie zrobiło <3


    No tak, u mnie też ta nadzieja jeszcze się tli, zwłaszcza, że wciąż mamy plan leczenia.

    Karolina2787 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 31 sierpnia 2017, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Misia a skąd jesteś? Gdzie się leczycie?

1 2 3 4 5 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

5 rzeczy, które wesprą Twoje starania o dziecko!

Rozpoczynacie starania o dziecko. Wykonujesz kolejne testy ciążowe i… nic. Zastanawiasz się, dlaczego to tyle trwa, skoro „wszyscy” wokół informują o tym, że spodziewają się dziecka. Tak naprawdę wiele starań kończy się sukcesem dopiero po pewnym czasie, a niepłodność dotyczy już blisko 15-20% par. Sprawdź, co możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na szczęśliwe poczęcie.

CZYTAJ WIĘCEJ

4 składniki diety wspierające owulację!

Problemy z owulacją są bardzo częstą przyczyną trudności z zajściem w ciążę. Dowiedz się, jak za pomocą diety możesz wesprzeć jajeczkowanie! Poznaj, które składniki diety mogą pozytywnie wpływać na owulację, a które mogą przyczyniać się do niepłodności owulacyjnej. Poznaj propozycje propłodnościowych posiłków od Ani i Zosi z Akademii Płodności! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ