Forum Starając się - ogólne Długoterminowe staraczki !!!
Odpowiedz

Długoterminowe staraczki !!!

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2018, 22:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Magda - mbc wrote:
    A jak któraś z Wrocławia, albo ma blisko, to chętnie polece lekarzy :)

    Magda, u Was był problemem także czynnki męski?
    Życzę spokojnej ciąży!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 24 października 2018, 22:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Nie wiem czy pamietasz moje przejscia. Dosc szczegolowo je tu opisywalam.
    Bolal mnie zab. Ćmił kilka miesiecy. Mial juz plombe. Czulam szczeline miedzy plomba a zebem. Kilkukrotnie mowilam mojemu dentyscie o szczelinie. On zawsze mowil ze nic sie nie dzieje. W koncu narobilam paniki i poszlam do konkurencji. Tam zrobili mi super zdjecie i powiedzieli ze mam mega zepsutego zeba ale sasiedniego. A ten jest calkiem zdrowy. Wrocilam z wynikiem do mojego dentysty. W sumie to sie obrazil. Zarzadalam wyjecia starej plomby i zalozenia nowej. Oburzyl sie jeszcze bardziej. Zrobil mi kazanie za tam nic sie nie dzieje. W koncu wymienil. Bol przeszedl od reki. A moim rodzicom mowi ze jestem przewrazliwiona.
    Mylil sie dentysta i mylilo sie zdjecie.

    Rozumiem Janess,ale jakby nie było to wymiana plomby, a nie rozwiercanie od nowa.
    Ja też leczyłam pół roku zęba kanałowo. Był rozwiercany z 5 razy przez dentystkę. Poszłam do kliniki, zrobiono mi rezonans i okazało się, że kanały wypełnione w 1/3. Teraz zostało mi tylko założyć korony na te zęby leczone kanałowo, ponieważ one są skłonne do np. pęknięcia.

  • Magda - mbc Autorytet
    Postów: 6525 4988

    Wysłany: 25 października 2018, 08:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Schmetterling wrote:
    Magda, u Was był problemem także czynnki męski?
    Życzę spokojnej ciąży!

    Nie, mąż wyniki miał bardzo dobre. Tylko u mnie problemy.
    Dziękuję!

    Schmetterling lubi tę wiadomość

    atdcl6d8afs9zxzu.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 października 2018, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    No ja właśnie nie rozumiem jak można leczyć zęba kanałowo przez pół roku. Wiem, że teraz tak się robi. Ta super klinika dentystyczna też mi takie cudo oferowała.
    Mój dentysta robił mi dwa zęby kanałowo. Na pierwszej wizycie założył trutkę a na drugiej wypełniał kanały. Między jedną a drugą wizytą był miesiąc przerwy. A pierwszy ząb robił mi 20 lat temu!
    Oba zęby są zrobione dobrze, kanały dobrze wypełnione, nic mnie nie boli, nic nie pęka, nic nie ciemnieje. Odpukać!!!
    Kosztowało mnie to też grosze w porównaniu do aktualnych cen.
    Rozumiem rozwój medycyny, nowe sprzęty itd. Ale jeśli można dobrze zrobić kanał za kilkaset zł to dlaczego mam płacić w tysiącach?
    Szkoda że takich dentystów jest coraz mniej.

    Zęba kanałowo przez pół roku leczyłam w starym gabinecie dentystycznym. Moja dentystka leczyła mi zęby od samego początku, zawsze byłam zadowolona, ale po tym incydencie poszłam gdzie indziej. Może i jest dobra, ale dla mniesprzęt też jest bardzo ważny. Nie wiem czy można zrobić dobrze zęba kanałowo za kilkaset złotych, mam inne doświadczenia. W klinice zapłaciłam 950zł za poprawkę starego i 1100 za drugiego, zupełnie od zera. Co do ilości wizyt to wszystko zależy od tego czy masz stan zapalny w zębie czy nie. Ciemniejący ząb lub pękający to też kwestia szczęścia i ilości plmoby jaką w niej masz. Mi jeden ściemniał, mam tam już praktycznie 80%, więc zakładam koronę, bo jest zbyt słaby. Drugi został jasny, też mało co tam zęba, zakładam overlay, bo jest z tyłu. Wyznaję zasadę, że trzecie zęby mi nie wyrosną, więc warte są każdej ceny, najważniejsze, żeby były dobrze zrobione.

    Janess lubi tę wiadomość

  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 17226 8959

    Wysłany: 25 października 2018, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Matko jakie tematy :O
    Az sie przerazilam czytajac o stomatologach! Nienawidze! Chyba wolalabym kolejny raz 26h rodzic jak isc na wizyte!
    A musze isc na rtg bo mialam w ciazy kanalowke i mimo ze sprawdzali, mierzyli, jakis mikroskop i te sprawy to chcieli zebym pp porodzie przyszla na zdjecie dla pewnosci...


    Hipi :O teraz jak dom bedzie przeklety, to bedzie na ciebie, ze urzeklas :P

    hipisiątko, Schmetterling lubią tę wiadomość

    klz99vvjque3qhv3.png
    zi13qqmzh183b4xs.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
  • Wróbel Autorytet
    Postów: 2580 2051

    Wysłany: 25 października 2018, 14:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przepraszam że wam wpadam w wątek ale mam radę dla twojej koleżanki Hipi. Trzeba przy drzwiach powiesić pęk pokrzyw. Jak przyjdzie wiedźma rzucić urko to sobie oczy pokłuje...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 października 2018, 14:18

    Schmetterling, hipisiątko, Krystyna123, werni lubią tę wiadomość

    uvA0p2.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 października 2018, 14:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Boże jak mnie głowa boli. Zjadłam dwa apapy, ale wiem, że Ibum by mi pomógł. Tylko Ibumn znów działa źle na owulację..

    Krystyna123 lubi tę wiadomość

  • Fantasmagoria Autorytet
    Postów: 361 548

    Wysłany: 25 października 2018, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej,

    Co do pbólowych, o trzeba uważać na nie, bo są podstępne - niby uśmierzają ból, ale też niestety szkodzą. Z drugiej str wiem jak jest i sama się wspomagam. Mnie kiedyś lekarz polecił pyralginę jako lek, który powoduje najmniej skutków ubocznych, ale najczęściej brałam pyralginę sprint w postaci ohydnej zawiesiny, która jednak została wycofana z rynku. Zapewne nie bez powodu. Tak więc wszystko jest jeden wielki szit i trzeba uważać!

    Z zębami mam największy problem z kamieniem na zębach (właśnie muszę się umówić na usunięcie), na szczęście wszelakie kanałowe leczenia i inne tego typu eksperymenty mnie ominęły.

    Hipi niezła akcja z tą nawiedzoną koleżanką. W ogóle z tą czerwoną kokardką jest tak, że nie tyle sama kokardka co czerwony kolor mają nas chronić. To stara słowiańska tradycja, której nie udało się wyzbyć wraz z przyjściem chrześcijaństwa. A najlepszy trik to zawiązanie czerwoną wstążeczką medaliką z Matką Boską w wózku czy łóżeczku dziecka. Co całkowicie się wyklucza bo czerwona wstążka to symbol pogański, a medalik wiadomo. Najlepsze, że wieszając w ten sposób medaliki kobiety nawet nie wiedza po co to robią :D Jak mówią Panu Bogu świeczkę a diabłu ogarek, czy jakoś tak...

    Wczoraj byłam u gina w klinice. Dostaliśmy skierowanie na badania i zgodę na ivf... także ten. Dodam, że mam amh prawie ujemne, endomendę, bla bla bla. Tak więc nie będą lekkie najbliższe miesiące. Znaleźć w sobie siłę. Znaleźć dużo siły...

    Schmetterling, Janess, Krystyna123 lubią tę wiadomość

    Niespełnione marzenia oddam za darmo w dobre ręce...
    AMH 0,2/brak lewego jajowodu oraz lewej nerki/morfologia nasienia 1% ---> poprawa na 3%
    I IVF, długi protokół, stymulacja przerwana - słaba reakcja
    II IVF krótki protokół - punkcja, 0 komórek pobranych :(
    III IMSI 06.2019 kd - 17.06. transfer, 28.06. beta 1,2 brak mrozaków
    AZ - transfer 02.12. ☹️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 października 2018, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    A mnie boli brzuch. W nocy promieniowalo mi do stop. Dawno nie mialam takiego 1dc. Chcialam zjesc Ketonal. Nie mam pojecia czy ma jakis wplyw na cykl. Na wszelki wypadek nie wzielam i mecze sie do teraz. Ale jutro bede jak mloda bogini ;)

    Nie działa na mnie wcale.

    Krystyna123 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 października 2018, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A ja mam chujowy dzień! Nie wiem czy kiedyś Wam opowiadałam, ale mój Baton lubi sobie wygryźć włosy z łapki w jednym miejscu. Od lutego nie było na niego sposobu. Nie pomagały maści, spraye, zabawki, kości. Nic! Powód behawiorystki: nudzi się. Hodowczyni wpadła na pomysł, żeby zawijać mu łapy bandażem samoprzylepnym. Robiliśmy tak przez 4 miesiące. Od soboty zostawialiśmy go po klika godzin samego bez bandaża. Dziś od nowa wygryzł..
    Byłam już po fajki, ale pomyślałam o suwaczku i że mi będzie wstyd przed Wami, więc się opamiętałam.

    Jutro 3dc. Powinnam iść na AMH, ale tak się boję, że chyba pojadę za miesiąc. Nie chcę sobie popsuć nastroju, a jutro do Gdańska do teściów jedziemy.

    Krystyna123 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 października 2018, 22:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wypaliłam jedną trzecią kiepa, którego znalazłam w torebce. Nosz kurwa jak menel..Mam usuwać suwaczek? Przyznać się staremu?

    Tak, podobno z nudów. Jutro od nowa bandażuje.

    Krysia, to on w nocy ten tynk wyżera?

    Krystyna123, Janess lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 25 października 2018, 23:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Już przegrałam, dajcie mi czas do powrotu od teściów. Może tak będzie bezpieczniej nawet. Błagam, nie linczujcie..

    Tak,Baton gryzie niestety jak jest sam. Gdybyśmy przyłapali go na gryzieniu w naszym towarzystwie, to by taką zjebę dostał, że na bank by przestał.

    Sama teraz mieszkasz?

    Krystyna123 lubi tę wiadomość

  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 17226 8959

    Wysłany: 26 października 2018, 07:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Krystyna123 wrote:
    To, ze sie nie staram nie znaczy, ze cudze ciąże nie robią na mnie wrażenia.
    Dowiedzialam sie dziś, ze nauczycielka muzyki jest w ciąży. Dowcip polega na tym, ze poprzednia odeszła, bo zaszła. A teraz ta nowa. I ta poprzednia tez była nowa jak zaszła.
    Koleżanki, wniosek jest taki, trzeba zacząć uczyć muzyki :-P
    Znaczy sie, dobrze potrafia grac na flecie :P
    Ze my na to nie wpadlysmy, zeby sie takowwj gry nauczyc, tylko latamy po klinikach :p



    Motyl moja tez uwielbia gryzc lapki... na szczescie bez wygryzania, tylko sobie lize i czaswm paznokcie przygryza...


    Fanta no to kciuki trzymam zebh wszystko szlo jak najlepiej!


    Janess wspolczuje tych boli i tule:*

    Schmetterling, Janess, Krystyna123, Fantasmagoria, hipisiątko lubią tę wiadomość

    klz99vvjque3qhv3.png
    zi13qqmzh183b4xs.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 października 2018, 08:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    No to myśmy ja głaskali bo myśleliśmy że coś ją boli...
    Muszę z teściami pogadać na ten temat.
    Kiedyś dostała uczulenie na karmę, bo sąsiedzi jak przychodzili pogłaskać pieska to musieli jej coś przynieść i przynosili największe badziewie ze sklepu, a ona chętnie jadła bo głodomorem jest od zawsze. No i wtedy strasznie drapała się po pleckach. Wydarła dziurę do mięsa jakieś 10cm x 5cm. Ładnie i dość szybko się zagoiło ale paskudnie wyglądało. Muszę im przypomnieć tą sytuację.
    Biedactwo

    U nas na bank to nie jest uczulenie. A wygląda jak ostatni debil. Właśnie wyciągam bandaże.

    Janess, hipisiątko lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 października 2018, 10:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej
    Mogę już co nieco napisać o całym przebiegu, bo przed wczoraj cały dzień dochodziłam do siebie- narkoze znioslam kiepsko miałam jej chyba wszystkie skutki uboczne .
    No więc zacznę od tego że klinika super , nie był to szpital tylko chirurgia krótkoterminowa na sali 3 łóżka więc też nie nawal - cały czas byłam podpięta pod ekg i puls na palec nawet po histeroskopii.
    Niewiem jak długo to trwało ale miałam takie zrosty ze ujścia jajowodow nie było widać wogole , po usunięciu zrostow i próbach ciśnieniowych jajowody ponoć ok ( Ja tak to odebralam jeśli pisza próba cisnieniowa pozytywna to chyba drozne jeśli się mylę lub źle interpretuje poprawcie ) pisałam do mojej lekarki mówiła że polipy to rzecz naturalna... ( ???!!!) , natomiast sam lekarz robiący histero nie wspomniał nic o endo jedynie mówił że faktycznie było dużo zrostow i warto było by pomyśleć o jakims kwasie żeby nowe nie powstały.
    Anastezjolog też super , mówiłam im ponoć ze ich wszystkich lubię ha ha , a martwiłam się trochę że mnie nie dopuści do narkozy bo się pochorowalam ( mam katar ) powiedział tylko -" musimy z tym żyć " .
    Strasznie to szybko poszło, jeszcze szybciej zostałam wypisana do domu , kręciło mi się w głowie i ogólnie źle się czułam spałam i nie spałam cały dzień ...
    Dziś praktycznie nie czuje nic raz na jakiś czas pojawi się delikatnie plamienie tak pozatym to antybiotyk i wyniki histo za 4 tygodnie

    Janess, hipisiątko, werni, Krystyna123 lubią tę wiadomość

  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 17226 8959

    Wysłany: 26 października 2018, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess cale szczescie, bo ja to w 2dc rowniez zawsze umieralam...
    A to juz TEN cykl?


    Hipi haha... ciotka meza ma psa ze zbyt wielkim instynktem mysliwskim...
    Jak sie wprowadzili do domu gdzie mieszkaja, to cale podworko bylo poryte od kroliczych nor, w ciagu pierwszych dwoch lat pies wylapal ponad 20 krolikow, teraz przychodza sporadycznie, bo juz wiedza...
    Ostatnio prawie zlapal wiewiórke...
    A kiedyś na spacerze nagle wpadl w row i pp chwili wyszedl z czyms duzym w pysku, ciemno bylo juz jak w D i ciotka mowi do wujka ze o chyba szczura zlapal bo to duze jest, on swieci latarka a pies z kotem w pysku...
    Dodam ze pies nawet nie siega kolana

    Fantasmagoria, Janess, hipisiątko, Krystyna123 lubią tę wiadomość

    klz99vvjque3qhv3.png
    zi13qqmzh183b4xs.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
  • Fantasmagoria Autorytet
    Postów: 361 548

    Wysłany: 26 października 2018, 11:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Motyl, Ty cieniasie miałaś już nie jarać. Czy Cb trzeba na gołe, mokre dupsko zbić? Tyle wytrzymała i zaprzepaściła. Ale już wyrzucać te szlugi i żebym jej więcej z fajką nie widziała!!!
    A odnośnie tego amh to zaciśnij zęby i zrób. Im szybciej będziesz miała pełen obraz sytuacji tym szybciej będziesz mogła podjąć decyzję co dalej. Także trzymam kciuki za wynik.

    Cierpliwa, dzięki!!!

    Janess, hipisiątko, Schmetterling lubią tę wiadomość

    Niespełnione marzenia oddam za darmo w dobre ręce...
    AMH 0,2/brak lewego jajowodu oraz lewej nerki/morfologia nasienia 1% ---> poprawa na 3%
    I IVF, długi protokół, stymulacja przerwana - słaba reakcja
    II IVF krótki protokół - punkcja, 0 komórek pobranych :(
    III IMSI 06.2019 kd - 17.06. transfer, 28.06. beta 1,2 brak mrozaków
    AZ - transfer 02.12. ☹️
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 października 2018, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Janess wrote:
    Ona, lubię posta bo cieszę się że naprawili Cie tam od środka. To tak jakbyś zaczynała od nowa.
    A co Twój na to? Pogodziliście się czy on dalej bierze ten syf?

    Jannes już kończymy jeśli chodzi o niego, całkowicie się odblokowal została jeszcze jedna tabletka i koniec. A efekty zobaczymy .

    Janess, Schmetterling lubią tę wiadomość

  • Cccierpliwa Autorytet
    Postów: 17226 8959

    Wysłany: 26 października 2018, 15:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ona teraz tylko trzymac kciuki!!!

    Schmetterling, Janess, Krystyna123 lubią tę wiadomość

    klz99vvjque3qhv3.png
    zi13qqmzh183b4xs.png

    https://walkaorodzicielstwo.blogspot.de
    Starania start -> 2013
    [*] 10tc (2015)
    [*]8tc (2018)
    3xIUI :(
    1 ICSI
    ->23.11 punkcja (24-27.11 hiperstymulacja/hospitalizacja)
    ->27.11 transfer 🐣🐣
    ->14dpt beta 1700
    ->21dpt beta 10275
    ->31dpt biją <3 <3
    -> 39dpt bije <3
    -> 18.08.2018 (40+0) córeczka <3

    -> 25.08.2020 termin w klinice leczenia niepłodności
    -> 25.08 start Cyclo Progynova
    -> 14.09 💉
    -> 25.09 Punkcja
    -> 29.09 Transfer 🐣
    -> 14dpt beta 1700
    -> 23dpt <3
  • Fantasmagoria Autorytet
    Postów: 361 548

    Wysłany: 26 października 2018, 17:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cierpliwa, nowy avatar! Czy to małe cierpliwiątko?

    Ciekawe jak Nova i jej nowe nowiątko?!!

    hipisiątko, Schmetterling, Janess, werni, Krystyna123 lubią tę wiadomość

    Niespełnione marzenia oddam za darmo w dobre ręce...
    AMH 0,2/brak lewego jajowodu oraz lewej nerki/morfologia nasienia 1% ---> poprawa na 3%
    I IVF, długi protokół, stymulacja przerwana - słaba reakcja
    II IVF krótki protokół - punkcja, 0 komórek pobranych :(
    III IMSI 06.2019 kd - 17.06. transfer, 28.06. beta 1,2 brak mrozaków
    AZ - transfer 02.12. ☹️
‹‹ 487 488 489 490 491 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego