Forum Starając się - ogólne Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak
Odpowiedz

Jak nie zwariować, gdy wszystko idzie nie tak

Oceń ten wątek:
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4161 2685

    Wysłany: 8 maja 2018, 22:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula83 wrote:
    Cześć dziewczyny, muszę napisać bo się bardzo wku.. i moje pozytywne nastawienie poszło....

    Jestem obecnie poza Poznaniem w delegacji. Wypiłam lampkę wina po ciężkim dniu i odebrałam telefon. Zadzwonili do mnie z kliniki dzisiaj o 20:15 czy dam radę na jutro na 11 na HSG dojechać. Jakbym wiedziałą wcześniej tak max do godz. 16 to bym jakoś zjechała, załatwiła sobie zastępstwo. A tak nie dam rady. KURDE !!!!! Czekałam na to HSG od tygodnia. Nie wspminając, że jestem na antykach od ponad miesiąca, bo muszę się wyciszyć. A teraz taki strzał i znó muszę czekać na kolejny telefon. Pani z rejestracji jeszcze jakby była oburzona ze mi nie pasuje. Powiedziała "nie pasuje Pani, trudno, mamy kolejne osoby które mogę zapisać"
    Złapałam doła, mój weekendowy reset odleciał.
    kurde ale chamstwo :/ a to nie umawiałaś się na konkretną datę że zadzwonili? to bez sensu jak tak dzwonią z dnia na dzień, komu tak pasuje? trzeba by było nie chodzić do pracy tylko w domu siedzieć :/ ale bezsens :/ trzeba było się wydrzeć na panią z rejestracji i powiedzieć co o niej myslisz i nazwisko poprosić że zgłosisz to do szefa i wtedy by się od razu inny termin znalazł. Niestety nie jestem zwolennikiem takich metod, ale ostatnio też mi czegoś nie chcieli zrobić w przychodni i aż mąż przyszedł, zrobił awanturę, postraszył, ze skargi napisze i nagle znalazło się miejsce dla mnie :/ nie wiem czemu u nas wszystko trzeba tak właśnie załatwiać :( czemu nie można grzecznie, tylko trzeba z ryjem bo inaczej mają człowieka w doopie :(

    Plamka_92, Paula83 lubią tę wiadomość

    Ponad 3 lata starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • IssaMelissa Autorytet
    Postów: 768 785

    Wysłany: 9 maja 2018, 03:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czekamynadzidzie ja miałam dheas podwyzszone dwukrotnie. Dostałam sterydy, po nich czuję się fizycznie lepiej, nie jestem taka przemęczona, ale niestety wynik po pierwszej kuracji ani drgnął. Dobrze by było gdyby twój endo zajął sie tym, bo to może blokować owulację, a jeśli ona jest to może być słabej jakości i dlatego nie dochodzi do zapłodnienia.

    Paula83 tak mi przykro, te cholerne babsztyle myślą że my wszyscy żyjemy tylko po to żeby im uprzykrzać życie, a one z takim dobrym sercem do nas. Łaskawie termin znalazły, dobrodusznie zadzwoniły, a my niewdzięczne jeszcze wybrzydzamy. Uhhh... Dlatego panicznie boję się wizyt u lekarzy. Jak mam tam iść to mnie aż trzęsie, ale co się nie zrobi dla fasolki...

    Iseko nie martw się, jeszcze będziesz mieć takie zdjęcie w swojej kolekcji. Każda z nas będzie miała. Musimy tylko troszkę poczekać...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 maja 2018, 04:22

    czekamynadzidzie, Paula83 lubią tę wiadomość

    01.2019 udało się
    02.2019 serduszko bije jak dzwon♥️
    05.2019 będzie córeczka
    09.10.2019 Ola-nasz mały cud jest już z nami
  • IssaMelissa Autorytet
    Postów: 768 785

    Wysłany: 9 maja 2018, 03:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ehhh... Ten cykl spisany na straty, @ zbliża się wielkimi krokami. Jak na złość dostanę na urlop :-/ Kurczę gdyby ostatni nie spóźnił mi się aż o 12 dni, to jak znalazł, miałabym owulkę na wyjeździe.

    01.2019 udało się
    02.2019 serduszko bije jak dzwon♥️
    05.2019 będzie córeczka
    09.10.2019 Ola-nasz mały cud jest już z nami
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 9 maja 2018, 08:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czekamynadzidzie wrote:
    kurde ale chamstwo :/ a to nie umawiałaś się na konkretną datę że zadzwonili? to bez sensu jak tak dzwonią z dnia na dzień, komu tak pasuje? trzeba by było nie chodzić do pracy tylko w domu siedzieć :/ ale bezsens :/ trzeba było się wydrzeć na panią z rejestracji i powiedzieć co o niej myslisz i nazwisko poprosić że zgłosisz to do szefa i wtedy by się od razu inny termin znalazł. Niestety nie jestem zwolennikiem takich metod, ale ostatnio też mi czegoś nie chcieli zrobić w przychodni i aż mąż przyszedł, zrobił awanturę, postraszył, ze skargi napisze i nagle znalazło się miejsce dla mnie :/ nie wiem czemu u nas wszystko trzeba tak właśnie załatwiać :( czemu nie można grzecznie, tylko trzeba z ryjem bo inaczej mają człowieka w doopie :(

    Hej
    Nie zapisywałam się na konkretny termin. Zadzwoniłam tydzień temu żeby ustalić termin. A pani mi powiedziała, że zadzwonią jak zgrają dwójkę lekarzy do zabiegu i mi oddzwoni jak już będzie wiedziała. Musi być moja lekarka plus drugi lekarz wykonujący. Z tego co się dowiadywałam to badanie jest przeprowadzane w przeciągu 1,5 tygodnia od zgłoszenia się do kliniki. Najbardziej wkurzyło mnie to że po pierwsze pani opryskliwa że mi nie pasuje, a zostawiamy tam nie małe pieniądze. W rejestracji jest jedna tak nieprzyjemna, już parę razy się na nią nacięłam. Po drugie jakbym nie była na tabletkach to by mi cykl przepadł.
    To że bardzo pragniemy dziecka nie dyskwalifikuje nas jako ludzi. Jakiś szacunek nam się należy. Jak się już dostanę to nie omieszkam powiedzieć o tej sytuacji lekarce.

    czekamynadzidzie lubi tę wiadomość

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4161 2685

    Wysłany: 9 maja 2018, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IssaMelissa wrote:
    Ehhh... Ten cykl spisany na straty, @ zbliża się wielkimi krokami. Jak na złość dostanę na urlop :-/ Kurczę gdyby ostatni nie spóźnił mi się aż o 12 dni, to jak znalazł, miałabym owulkę na wyjeździe.
    ja też zawsze tak mam ,ze w urlop wypada @ :/ jak na złość! nawet miesiączka miała mi wypaść w dniu mojego ślubu, ale na całe szczęśćie opóźniła się o jeden dzień! :) nie wyobrażam sobie mojej fontanny w dniu wesela i w tej białej sukni!

    Paula83 lekarka nie ma na to wpływu, najlepiej jakąś skargę do szefa, w końcu on zatrudnia ludzi :D albo czasem są takie skrzynki na skargi i można wrzucić.
    Okropnie się zachowała :/ mówiłas jej, że nastepnym razem ma dzwonić z kilkudniowym wyprzedzeniem? :/ ja się spotykam z tym, żę często te panie z rejestracji sa niemiłe niestety. I to nieważne czy młoda czy stara. Jak młoda to wieksza szansa, że będzie miła, ale jak jest stara to z reguły jest ciężko z taką :/

    Kurde dziewczyny nie mogę sie umówić do mojej lekarki, nie odbiera. Jak poszła na urlop to nie wiem co robić: ostatni cykl dała mi Dupka, po owulacji potwierdzonej monitoringiem. A teraz jak nie będę miała monitoringu to co mam sama sobie tego dupka wziąć? pytanie kiedy, skoro nie będę wiedziała czy owu była czy pęcherzyk pękł czy nie? Kurde nie wiem co zrobić dziewczyny :( owu się szykuje już tuż tuż, a od poniedziałku nie moge sie dodzwonić, a dzisiaj sroda :( nawet smsa napisałam, ale odzewu brak :(

    Ponad 3 lata starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 9 maja 2018, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czekamynadzidzie wrote:
    ja też zawsze tak mam ,ze w urlop wypada @ :/ jak na złość! nawet miesiączka miała mi wypaść w dniu mojego ślubu, ale na całe szczęśćie opóźniła się o jeden dzień! :) nie wyobrażam sobie mojej fontanny w dniu wesela i w tej białej sukni!

    Paula83 lekarka nie ma na to wpływu, najlepiej jakąś skargę do szefa, w końcu on zatrudnia ludzi :D albo czasem są takie skrzynki na skargi i można wrzucić.
    Okropnie się zachowała :/ mówiłas jej, że nastepnym razem ma dzwonić z kilkudniowym wyprzedzeniem? :/ ja się spotykam z tym, żę często te panie z rejestracji sa niemiłe niestety. I to nieważne czy młoda czy stara. Jak młoda to wieksza szansa, że będzie miła, ale jak jest stara to z reguły jest ciężko z taką :/

    Ja też mam @ zawsze na wakacje. W dniu ślubu też mnie nie opuściła. Wierna przyjaciółka :) Ja pierwszy dzień nie mam mocny ale bólowy. Na szczęście w okresie ślubu jakoś łagodniej to przeszłam. Może nerwy na to wpłynęły ;)

    Wracając do tematu HSG powiedziałam babce że potrzebuję informacji minimum 24h wcześniej, wówczas jestem w stanie się zorganizować. Nie mogłam zbytnio wyrażać swojego zdania bo byłam w tramwaju. Ale już miałam podniesiony głos, musiałam się hamować. Zobaczymy czy mi teraz wcześniej zadzwonią. Chyba będę tam dzwoniła co 2 dni z pytaniem czy już mają termin na HSG.

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2018, 09:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka kobietki. Aleście się rozpisały przez te dwa dni.Witam nowe koleżanki. Dziś odebrałam wyniki bety no i jest wynik 40.13 dziewczyny czy ten jest okej ? Bo już zaczynam świrować. Robiłam go wczoraj 14 dpo.

    Adry, czekamynadzidzie, Beatrix_, Multiwitamina, Plamka_92 lubią tę wiadomość

  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4161 2685

    Wysłany: 9 maja 2018, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evell wrote:
    Hejka kobietki. Aleście się rozpisały przez te dwa dni.Witam nowe koleżanki. Dziś odebrałam wyniki bety no i jest wynik 40.13 dziewczyny czy ten jest okej ? Bo już zaczynam świrować. Robiłam go wczoraj 14 dpo.
    superrrr, gratulacje!!!!!!!!!! :) trzeba się cieszyć! ja bym szalała z radości ;) zrób po 48h, musi przyrastać ;) ale świetnie, że komuś się wreszcie udało, gratki <3

    Paula83, Adry, Evell, Beatrix_ lubią tę wiadomość

    Ponad 3 lata starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 9 maja 2018, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    GRATULACJE !!!!!!!

    Adry lubi tę wiadomość

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2018, 10:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laski dziekuję ☺ja zawsze się stresuje tym wszystkim tak już mam .No w piątek powtórzę znowu ☺

    Multiwitamina lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2018, 10:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    Kochana a jaki wynik by Cię satysfakcjonował? :) Zrób bęte jeszcze jutro i zobaczymy jak przyrasta. Mam przeczycie na dziewczynkę zobaczymy czy się sprawdzi :)
    No dziewczynke juz mam ma 3 latka i ma na imię Hania ☺synek mi się teraz marzy ☺ja to bym już najchętniej poszła do lekarza ale pewnie dwa tygodnie trzeba czekać .

    Adry, czekamynadzidzie, Iseko lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 9 maja 2018, 10:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry ile córeczka lat ?

  • IssaMelissa Autorytet
    Postów: 768 785

    Wysłany: 9 maja 2018, 10:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evell wrote:
    Hejka kobietki. Aleście się rozpisały przez te dwa dni.Witam nowe koleżanki. Dziś odebrałam wyniki bety no i jest wynik 40.13 dziewczyny czy ten jest okej ? Bo już zaczynam świrować. Robiłam go wczoraj 14 dpo.
    Evell gratulacje, teraz samych nudnych dni do rozwiązania.

    Evell lubi tę wiadomość

    01.2019 udało się
    02.2019 serduszko bije jak dzwon♥️
    05.2019 będzie córeczka
    09.10.2019 Ola-nasz mały cud jest już z nami
  • Beatrix_ Autorytet
    Postów: 974 677

    Wysłany: 9 maja 2018, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Adry wrote:
    Kochana a jaki wynik by Cię satysfakcjonował? :) Zrób bęte jeszcze jutro i zobaczymy jak przyrasta. Mam przeczycie na dziewczynkę zobaczymy czy się sprawdzi :)
    Evell super. Gratuluję :)

    6dbd72f665.png
  • Madgirl Przyjaciółka
    Postów: 102 26

    Wysłany: 9 maja 2018, 11:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny,

    Siedząc w pracy znalazłam oto właśnie to wspaniałe forum, muszę się wygadać bo zwariuję. Mam 27 lat wszystkie wyniki mam w normie, płodność z mojej strony niby super... Niby ponieważ niedługo mam zabieg histeroskopii w celu sprawdzenia endometrium chociaż szczerze nie wiem w jakim celu?? Mój mąż natomiast w wieku 15 lat miał świnkę po czym zapalenie opon mózgowych i w konsekwencji ostre zapalenie jądra. Dziś ma 37 lat i zanim zaczęliśmy starania od razu udaliśmy się do androloga, seria badań i w zasadzie wyrok, naturalne poczęcie niemożliwe, inseminacja także nie przyniesie żadnego rezultatu, (chyba że z banku z dawcą, co absolutnie nie wchodzi w grę.) Jedyna szansa IVF co dla mnie ze względów Wiary jest nie do przyjęcia, chociaż chęć posiadania potomstwa jest tak silna..:( Mąż ma kiepskie wyniki 1mln/1ml plemników, 3% morfologia, no i doszły wyniki fragmentacji DNA 38%. Ogólnie czytałam wszelkie wątki i martwi mnie ta fragmentacja lekarz powiedział, że po przebytej chorobie nie da polepszyć się parametrów nasienia, uszkodzone zostały narządy w wieku rozrodczym.. Czy ktoś miał podobną sytuację? Czy IVF się udało bez powikłań, chorób??? Mam nadzieję, że bank spermy nie będzie jedyną szansą.

  • IssaMelissa Autorytet
    Postów: 768 785

    Wysłany: 9 maja 2018, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny dostałam urlop :-D Jadę na wakacje!!! Jupi!!!

    czekamynadzidzie, Adry, Multiwitamina, Plamka_92 lubią tę wiadomość

    01.2019 udało się
    02.2019 serduszko bije jak dzwon♥️
    05.2019 będzie córeczka
    09.10.2019 Ola-nasz mały cud jest już z nami
  • czekamynadzidzie Autorytet
    Postów: 4161 2685

    Wysłany: 9 maja 2018, 11:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Madgirl wrote:
    Cześć dziewczyny,

    Siedząc w pracy znalazłam oto właśnie to wspaniałe forum, muszę się wygadać bo zwariuję. Mam 27 lat wszystkie wyniki mam w normie, płodność z mojej strony niby super... Niby ponieważ niedługo mam zabieg histeroskopii w celu sprawdzenia endometrium chociaż szczerze nie wiem w jakim celu?? Mój mąż natomiast w wieku 15 lat miał świnkę po czym zapalenie opon mózgowych i w konsekwencji ostre zapalenie jądra. Dziś ma 37 lat i zanim zaczęliśmy starania od razu udaliśmy się do androloga, seria badań i w zasadzie wyrok, naturalne poczęcie niemożliwe, inseminacja także nie przyniesie żadnego rezultatu, (chyba że z banku z dawcą, co absolutnie nie wchodzi w grę.) Jedyna szansa IVF co dla mnie ze względów Wiary jest nie do przyjęcia, chociaż chęć posiadania potomstwa jest tak silna..:( Mąż ma kiepskie wyniki 1mln/1ml plemników, 3% morfologia, no i doszły wyniki fragmentacji DNA 38%. Ogólnie czytałam wszelkie wątki i martwi mnie ta fragmentacja lekarz powiedział, że po przebytej chorobie nie da polepszyć się parametrów nasienia, uszkodzone zostały narządy w wieku rozrodczym.. Czy ktoś miał podobną sytuację? Czy IVF się udało bez powikłań, chorób??? Mam nadzieję, że bank spermy nie będzie jedyną szansą.
    moja znajoma miała taką sytuację, leczyła się u prof Malinowskiego z Łodzi, bo też jedyną szansą było in vitro (mąż po śwince), ale oni nie chcieli. Po niecałym roku leczenia u niego zaszła w naturalną ciążę. Ale kasy wydali strasznie dużo, kilkadziesiąt tysiecy złotych na same leki sprowadzane z USA. ALe sie udało. Jeśli macie takie fundusze i stać was to możecie próbowac. Nie wiem czy jednak taniej nie wyjdzie to in vitro :P
    swoją drogą ja trochę nie rozumiem, czemu kościół nie zgadza się na in vitro? Chciałam o tym z księdzem pogadać podczas kolendy, ale nie przyszedł :(

    Ponad 3 lata starań...
    31 lat, endometrioza II st., niepłodność idiopatyczna
    26cs ---> IUI nieudane
    1) IMSI (długi protokół)
    6 kom --> 5 zarodków --> 8b (ET) --> cb, brak ❄️
    2) ICSI (długi protokół)
    11 kom --> 8 zarodków --> 7c, 7b (FET) -->
    7dpt hCG <2, 9dpt hCG 2, 10dpt hCG 3,16, brak ❄️


    "Jeszcze będzie pięknie, mimo wszystko. Tylko załóż wygodne buty, bo masz do przejścia całe życie" JP II
  • Iseko Autorytet
    Postów: 1215 2177

    Wysłany: 9 maja 2018, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Evell gratulacje, trzymam kciuki za dobry przyrost :)

    Evell lubi tę wiadomość

    29 lat | starania od stycznia 2017
    👩
    Siofor 1500 | Letrox 62,5 | NAC |Miovelia - Niedoczynność i IO
    ✔️Laparo i drożność - ok (04.2019)
    ✔️AMH: 2,24
    ✔️TSH: 1,3
    ✔️FT4: 14,6 (9-19)
    ✔️MUCHa: ujemne
    ✔️AOA: ujemne
    ✔️ASA: ujemne
    ✔️ANA1, ANA4: ujemne

    👨
    Morfologia 2% - > 4%,
    Liczba 2,6mln - > 20mln,
    ruch postępowy 17% - >22%
  • Madgirl Przyjaciółka
    Postów: 102 26

    Wysłany: 9 maja 2018, 11:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czekamynadzidzie wrote:
    moja znajoma miała taką sytuację, leczyła się u prof Malinowskiego z Łodzi, bo też jedyną szansą było in vitro (mąż po śwince), ale oni nie chcieli. Po niecałym roku leczenia u niego zaszła w naturalną ciążę. Ale kasy wydali strasznie dużo, kilkadziesiąt tysiecy złotych na same leki sprowadzane z USA. ALe sie udało. Jeśli macie takie fundusze i stać was to możecie próbowac. Nie wiem czy jednak taniej nie wyjdzie to in vitro :P
    swoją drogą ja trochę nie rozumiem, czemu kościół nie zgadza się na in vitro? Chciałam o tym z księdzem pogadać podczas kolendy, ale nie przyszedł :(


    Dziękuję bardzo za informację. Poruszę niebo i ziemię by fundusze się znalazły jeśli nawet takowych nie mamy. Jeśli chodzi o Kościół to zapłodnienie pozaustrojowe to coś w ramach "idę na przekór, chcę oszukać los" oczywiście chodzi tylko o in vitro kiedy stymulowana jesteś do wytworzenia więcej jajeczek niż jedno, a później po poborze np 6 komórek, z czego np. 3 rozwinęły się prawidłowo a 3 się zatrzymały . 2 zostaną zaimplementowane do macicy a jedna zostanie zamrożona i albo po nią wrócisz albo nie... Chodzi o szanowanie życia poczętego. W sumie chęć posiadania dzieci jest tak silna, że byleby mieć chociaż jedno upragnione dziecko "zabijamy" inne. To taki przykład i ja w zasadzie żyję w wyrzutami mimo, że jeszcze nie zaczęłam...

    Adry lubi tę wiadomość

  • Paula83 Autorytet
    Postów: 987 729

    Wysłany: 9 maja 2018, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też jestem wierząca. Nie jestem przeciwniczką in vitro. Zawsze uważałam, że każdy ma swoje sumienie i postępuje jak uważa. Z mężem na początku drogi postanowiliśmy, że na in vitro nie pójdziemy. Ale powiem tak, łatwo się mówi gdy to cię nie dotyczy. Teraz po 6 latach starań nadal nie jesteśmy gotowi do tego. Ale już przynajmniej ja zaczynam o tym inaczej myśleć. Nie wiem czy bym się zdecydowała czy mój mąż by na to poszedł. Nadal mówi "nic na siłę". Tylko mi siły pomału brakuje a pragnienie dziecka jest ogromne. Nie wiem co bym zrobiła jakby lekarz mi powiedział, że zostaje mi tylko in vitro. Nie umiem postawić się w takiej sytuacji.

    7 lat starań....
    insulinooporność
    MTHFR - układ heterozygotyczny
    AMH: 0,69 (05.2018)
    SONO HSG -OK !!!!
    31.05.2018 (IUI) - 4tc :(
    24.08.2018 (IUI) - :(
‹‹ 64 65 66 67 68 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Poronienie - stres, obniżony nastrój i depresja po poronieniu.

Poronienie - bolesna strata, często przeżywana w ukryciu, samotności, niezaopiekowana i nienazwana. Dlaczego jest taka trudna? Czy kobieta, która straciła swoje dziecko jeszcze przed przyjściem jego na świat, ma prawo do żałoby? W jaki sposób sobie z nią poradzić? Jak przetrwać? Co zrobić, kiedy pojawi się depresja po poronieniu? Dowiedz się dlaczego warto pozwolić sobie na przeżycie żałoby i gdzie szukać pomocy. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

Bolesne miesiączki - skąd się biorą bóle miesiączkowe? Przyczyny, objawy, leczenie.

Bolesne miesiączki mogą występować nawet u 75% kobiet w wieku rozrodczym! Jakie są najczęstsze przyczyny bólu miesiączkowego? Czym jest bolesne miesiączkowanie pierwotne, a czym wtórne? Kiedy bolesne miesiączkowanie wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego