Jesienią stosujemy pozycje różnorodne 🧘🏼♀️ by Staremu lulok dygnął w dni płodne 🙋🏼♂️
-
WIADOMOŚĆ
-
edka85 wrote:Rodzina mojego M właśnie tak nas nazwała (tzn patologią), gdy dowiedzieli się o trzecim. Później truli M, że mając tyle dzieci zawiązał sobie bata nad sobą. Że będzie klepać biedę. Że ja jestem nierobem siedzącym w domu, bo zamiast iść do pracy, to tylko rodzę. Tak więc domyślasz się jaka będzie ożywiona reakcja na info o czwartym...
Sara30 lubi tę wiadomość
✨ 08.23 Stasieńko 🩵 -
Miśka 91 wrote:Ja wracam właśnie z pracy. Ja trochę dziś rano ,,przygaslam " zrobiłam test ale ta kreska nie ciemnieje 🙈 i mam cykora
Choco ty się tak nie nastawiaj na tą @ 😋 bo nic nie wiadomo ☺️
Przyjdzie, zobaczycie😜✨ 08.23 Stasieńko 🩵 -
Sara30 wrote:Słuchaj, a zgadnij czego się dowiemy jak zajdziemy w 4-te ciąże.
Że nam chodziło tylko o emeryturę PiS-u i 500+ 😆😆😆😆😆😆😆
hahah no patrz, o tym nie pomyślałam. Dzięki, już mam plan na życie 🤣🤣🤣Sara30, Kil lubią tę wiadomość
-
Sara30 wrote:@Rica tak strasznie mi przykro z powodu waszej straty
Ale ludzie często nie wiedzą jak się zachować. Jedni unikają tematu bojąc się że będą tym jątrzyć ranę, inni tylko o tym gadają a jeszcze inni udają że nic się nie stało.
Ja ogólnie mam alergię na wszelkiej maści "pocieszycieli".
W moim i męża otoczeniu większość osób traktuje naszą sytuację normalnie. Teściowa przeszła lekkie załamanie ale się ogarnęła. Normalnie rozmawiają itd.
Jest natomiast kilka osób w rodzinie (pokolenie 80+), które uważają, że choroba T. Jest karą dla mnie.
Bo się od Boga odsunęłam. A jakbym pobiegła z T. do kościoła to by wyzdrowiała. Tak. Napewno. Z choroby genetycznej 🙈
Jest jeszcze grupa która bardzo mnie irytuje, mianowicie pocieszyciele, którzy jak na złość wszyscy się zmówili na jeden tekst "najważniejsze że chodzi". A mi się wtedy nóż w kieszeni otwiera i gul skacze. Bo jakby mnie kto o zdanie pytał, to wolałabym dziecko na wózku ale sprawne intelektualnie z szansą na przyszłość, studia, własną rodzinę. Moja córka chodzi. Ba. Ona biega. Ucieka z domu oknem, wybiega z posesji i nie wiem czy za 15 lat będzie umiała ukroic pomidora. Ale nie. Najważniejsze że chodzi 🤮
Taaak ja tez z ust starszej osoby usłyszałam „ kara boska!” Mówię ludzie czy oni się zastanawiają co mówią???Staranie od 08.2022
TSH 2,42 06/06/2023
ft3 4,46 (2,63-5,70)
ft4 14,30 (9,00-19,00)
✔️ MamaDHA Premium
✔️Conceive Plus -
Rica wrote:Taaak ja tez z ust starszej osoby usłyszałam „ kara boska!” Mówię ludzie czy oni się zastanawiają co mówią???
Często osoby starsze bredzą takie rzeczy, bo chyba im się zdaje, że z racji wieku wszystko im wolno.
Myślą, że już wszystko przeżyli i wszystko czuli więc poziom empatii O.
Aż teraz się śmiać zaczęłam, przypomniało mi się jak kiedyś wróciłam ze szpitala z małą. Ta po narkozie jeszcze słaba, kręgosłup skluty po punkcji, w rezonansie uszkodzenie mózgu a ja lekko podłamana. I wtedy wpada moja babcia, która próbowała mnie pocieszyć tekstem "pamiętam co Twoja mama przeżywała jak leżałas w szpitalu". No ok. Ale ja miałam jakieś zapalenie oskrzeli 😆😆😆😆
Jak ja szczerze nienawidzę takich dyskusji, uszczęśliwiania na siłę i durnego pocieszania. Jeśli coś śmierdzi to nawet litr perfum tego nie zmieni.Rica lubi tę wiadomość
-
nesairah wrote:No powiem Wam, że też się spotkałam wielokrotnie z tekstami nie na miejscu (delikatnie mówiąc). Może nie w kwestii planowania rodziny, bo nasze starania zaczęły się wcześniej niż małżeństwo, więc nikt nie podejrzewał, że możemy chcieć mieć dzieci. Mimo, że już 8 lat byliśmy parą, rok narzeczeństwa...
O pierwszym poronieniu wiedzieli wszyscy, bo za wcześnie pochwaliłam się ciążą i usłyszałam przykładowo (od przyszłej teściowej): 'no to teraz trzeba zadbać o dobrą antykoncepcję i będzie dobrze'. WHAT???? Byliśmy co prawda jeszcze przed ślubem, ale dziecko było bardzo chciane i planowane. Wszyscy myśleli, że to wpadka i mówili: 'dobrze, że na takim etapie to poronienie, a nie później' itd.
a ja płakałam w poduszkę i nie myślałam o niczym innym tylko o tym, że chcę znów być w ciąży.
O kolejnym poronieniu nikt nie wie. Tylko ja i mąż.
To co opisałas to jest moja historia. Tylko nie mialam poronienia a ciążę biologiczną.
Niesamowite jak głupia i naiwna byłam, żeby cieszyć się od razu po zobaczeniu dwóch kresek i jednej becie. A potem odkręcanie tego... To było trudne... -
Milvaaa wrote:Dziewczyny jeszcze jedna prośba o wstępną interpretację wyniku 🙏
Mam też AMH i wyszło mi 5,22 ng/mL --> norma 0,78 - 9,75
Wydaje mi się, że jest ok, ale zaś wyczytałam na necie, że dla kobiety w wieku rozrodczym to pomiędzy 1 ng/ml, a 3,0 ng/ml jest ok, a powyżej 6 ng/mL jest zespół policystycznych jajników. Ja nie mieszczę się w przedziale do 3 ani nie mam powyżej 6 i już zgłupiałam 🙈
Moje amh to 4.88 i lekarze twierdzą, że jest spoko.
Nie mam Polic. JajnikówMilvaaa lubi tę wiadomość
-
Niaha wrote:To co opisałas to jest moja historia. Tylko nie mialam poronienia a ciążę biologiczną.
Niesamowite jak głupia i naiwna byłam, żeby cieszyć się od razu po zobaczeniu dwóch kresek i jednej becie. A potem odkręcanie tego... To było trudne...
Zrobiłam to samo. Pochwaliłam się przed całą rodziną podczas uroczystości rodzinnej zaraz po pozytywnym teście. A po 2 tyg trzeba było odkręcać 😏
Nigdy więcej tego błędu -
Ja pamiętam jak niedługo po pierwszym USG, gdzie jeszcze serduszka nie było, poszłam powiedzieć w pracy, że jestem w ciąży, a mój szef coś przebąkiwał, że 'jeszcze może być różnie' (akurat nie w złej wierze, tylko sam miał podobne doświadczenia), a ja nie wiedziałam o co mu chodzi.
Pierwsze poronienie to był dla mnie szok, nie wiedziałam, że coś takiego w ogóle się zdarza. Później dopiero trafiłam tutaj na forum i po moim doświadczeniu kilka znajomych też się przyznało, że ma za sobą stratę.
Nigdy więcej nie przyznam się do ciąży wcześniej niż po pierwszych prenatalnychRica lubi tę wiadomość
-
M94 wrote:
prog się robi 7dpo, bo ma najwyższe stężenie wtedy i jest najbardziej miarodajnym wynikiem do oceny owu
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 listopada 2022, 14:34
✨ 08.23 Stasieńko 🩵 -
nesairah wrote:Ja pamiętam jak niedługo po pierwszym USG, gdzie jeszcze serduszka nie było, poszłam powiedzieć w pracy, że jestem w ciąży, a mój szef coś przebąkiwał, że 'jeszcze może być różnie' (akurat nie w złej wierze, tylko sam miał podobne doświadczenia), a ja nie wiedziałam o co mu chodzi.
Pierwsze poronienie to był dla mnie szok, nie wiedziałam, że coś takiego w ogóle się zdarza. Później dopiero trafiłam tutaj na forum i po moim doświadczeniu kilka znajomych też się przyznało, że ma za sobą stratę.
Nigdy więcej nie przyznam się do ciąży wcześniej niż po pierwszych prenatalnych
Ale właśnie! Gdyby nie forum to ja bym nawet nie wiedziała co to biochem i jak wiele ciąż kończy się poronieniem na wczesnym etapie. O tym się nie mówi, a szkoda.M94 lubi tę wiadomość
-
Sara30 wrote:Zrobiłam to samo. Pochwaliłam się przed całą rodziną podczas uroczystości rodzinnej zaraz po pozytywnym teście. A po 2 tyg trzeba było odkręcać 😏
Nigdy więcej tego błędu
Tak, zdecydowanie nigdy więcej -
nick nieaktualnySara30 wrote:Ale właśnie! Gdyby nie forum to ja bym nawet nie wiedziała co to biochem i jak wiele ciąż kończy się poronieniem na wczesnym etapie. O tym się nie mówi, a szkoda.
-
ChocoMonster wrote:Wyniki dobre ale po co robiłaś je 2 dpo?
prog się robi 7dpo, bo ma najwyższe stężenie wtedy i jest najbardziej miarodajnym wynikiem do oceny owu
Niektórzy lekarze nakazują zrobić w 3dc. i 7dpo. Jakoś coś tam porównują.
Mi np. Wyszło, że prog miałam w 3dc lekko podwyższony 🧐M94 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualnyMyślicie, że pogoda może mieć aż taki wpływ na nastrój? Jestem w I fazie cyklu, a nastrój mam jak przed okresem. Mogłabym się rozpłakać w 10 sekund. Mam dzisiaj poczucie beznadziejności. Staram się "nie myslec", bo popadam w coraz gorszy humor.
-
ChocoMonster wrote:Wyniki dobre ale po co robiłaś je 2 dpo?
prog się robi 7dpo, bo ma najwyższe stężenie wtedy i jest najbardziej miarodajnym wynikiem do oceny owu
M94 lubi tę wiadomość
♀️♂️'96
PCOS
Krótkie fazy lutealne
Zakończenie antykoncepcji 09.2021
4cs (liczony)
08.2022 cb 💔
11.10 - kuzyn ciotecznej babki ojca cienia 😉
12.10 - cień ⏸️, beta 21,59
28.10 - jest pęcherzyk, 5w0d🍀
10.11 - jest serduszko, 7w1d ❤️
29.12 - 9,73 cm bobofruta, wysokie CRP, antybiotyk 🧐
09.01 - czyżby chłop? 😏♂️
30.01 - prenatalne 2 trym. 🍉 oficjalnie staje się.. chłopcem!
16.06.23 Ognik przychodzi sprawnie i szczęśliwie na świat 🥹
27.06.25 - cień ⏸️
30.07- piękne ⏸️
17.07 - pierwsza wizyta, mamy serduszko 🥰 (plus torbiel 58 mm)
07.08 - kolejna wizyta
-
paprotka17 wrote:Myślicie, że pogoda może mieć aż taki wpływ na nastrój? Jestem w I fazie cyklu, a nastrój mam jak przed okresem. Mogłabym się rozpłakać w 10 sekund. Mam dzisiaj poczucie beznadziejności. Staram się "nie myslec", bo popadam w coraz gorszy humor.