Forum Starając się - ogólne Kwietniowe testowanie
Odpowiedz

Kwietniowe testowanie

Oceń ten wątek:
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 1376 1236

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 07:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2508 wrote:
    Dzień Dobry Dziewczyny:)

    3 dni po terminie @ test nadal negatywny 😂

    Nie czuję się w ogóle jak na ciążę ani zbliżającego się okresu. Ajaj, oszalec można

    Ja wczoraj trzymałam się dobrze - mówiłam sobie, że następnym razem się uda a dziś już się posypałam trochę...

    Kupiłam na allegro 20 szt testów bardzo tanio i z jednej strony to przekleństwo, bo testuję codziennie (choć wiem, że niepotrzebnie) a z drugiej strony jakbym nie robiła tcyh testów, to miałam tyle objawów, że byłabym pewna swojej ciąży i przyjście @ dopiero by zabolało.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 kwietnia 2019, 07:43

    ckaiflw1m75i6pca.png

    "Nie ma takiego cierpienia, którego miłość nie byłaby w stanie uleczyć"

    22.04.2020 - II 🍀 (2cs)
    27.04.2020 - beta 279 (15 dpo)
    29.04.2020 - beta 646 (17dpo)
    09.05.2020 - jest 💓

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*) Oliwia
    3.10.2019 20tc (*) Gabriela

    Zespół antyfosfolipidowy.
    Starania - Acard
    Ciąża - heparyna
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 07:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaBellePerle wrote:
    Ja wczoraj trzymałam się dobrze - mówiłam sobie, że następnym razem się uda a dziś już się posypałam trochę...

    Kupiłam na allegro 20 szt testów bardzo tanio i z jednej strony to przekleństwo, bo testuję codziennie (choć wiem, że niepotrzebnie) a z drugiej strony jakbym nie robiła tcyh testów, to miałam tyle objawów, że byłabym pewna swojej ciąży i przyjście @ dopiero by zabolało.


    Doskonale to rozumiem. My niedługo zbankrutujemy przez te testy. Mąż nic nie mówi bo sam bardzo wyczekuje na pozytyw. Myślę , że chyba bardziej to przeżywa niż ja sama.
    Najgorsze jest wiecznie to czekanie, odliczanie i doszukiwanie się jakiś znaków od Naszych ciał.

  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 1376 1236

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 07:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2508 wrote:
    Doskonale to rozumiem. My niedługo zbankrutujemy przez te testy. Mąż nic nie mówi bo sam bardzo wyczekuje na pozytyw. Myślę , że chyba bardziej to przeżywa niż ja sama.
    Najgorsze jest wiecznie to czekanie, odliczanie i doszukiwanie się jakiś znaków od Naszych ciał.
    Mój jest za to cierpliwy - z jednej strony to dobrze a z drugiej nie mogę za bardzo pokazywać, że az tak wariuję, bo to źle na niego działa.
    Długo się już staracie?

    Monia. lubi tę wiadomość

    ckaiflw1m75i6pca.png

    "Nie ma takiego cierpienia, którego miłość nie byłaby w stanie uleczyć"

    22.04.2020 - II 🍀 (2cs)
    27.04.2020 - beta 279 (15 dpo)
    29.04.2020 - beta 646 (17dpo)
    09.05.2020 - jest 💓

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*) Oliwia
    3.10.2019 20tc (*) Gabriela

    Zespół antyfosfolipidowy.
    Starania - Acard
    Ciąża - heparyna
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 07:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaBellePerle wrote:
    Mój jest za to cierpliwy - z jednej strony to dobrze a z drugiej nie mogę za bardzo pokazywać, że az tak wariuję, bo to źle na niego działa.
    Długo się już staracie?



    Ja codziennie słyszę po kilka razy "Masz okres?" A kiedy pyta 10 raz "Jak się czujesz?" To mam ochotę go udusić 😂
    My już mamy synka, który ma 18 miesięcy i myślałam, że przy próbach o drugie dziecko nie będzie takiego przeżywania ale chyba jest jeszcze gorzej niż za pierwszym razem 😂 To Nasz obecnie (dla Was pewnie dopiero) 4 cykl starań. Jeśli w ciągu kolejnych dwóch miesięcy nic nie zaskoczy to idę do Gino sprawdzić czy wszystko u mnie działa 😉 A Wy jak długo?

  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 1376 1236

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2508 wrote:
    Ja codziennie słyszę po kilka razy "Masz okres?" A kiedy pyta 10 raz "Jak się czujesz?" To mam ochotę go udusić 😂
    My już mamy synka, który ma 18 miesięcy i myślałam, że przy próbach o drugie dziecko nie będzie takiego przeżywania ale chyba jest jeszcze gorzej niż za pierwszym razem 😂 To Nasz obecnie (dla Was pewnie dopiero) 4 cykl starań. Jeśli w ciągu kolejnych dwóch miesięcy nic nie zaskoczy to idę do Gino sprawdzić czy wszystko u mnie działa 😉 A Wy jak długo?

    Będziesz się śmiała, bo to dopiero pierwszy cykl, ale dwa razy udało się za pierwszym i niepotrzebnie się nastawilam. Przeszłam już przez ciążę biochemiczna a miesiąc później zaszlam w następną, która w 18 tyg. straciłam przez toxo. Także u mnie już obudził się instynkt, którego na co dzień nie wiem, gdzie spożytkować. Dlatego chyba jestem tak w gorącej wodzie kąpana

    Wisienka lubi tę wiadomość

    ckaiflw1m75i6pca.png

    "Nie ma takiego cierpienia, którego miłość nie byłaby w stanie uleczyć"

    22.04.2020 - II 🍀 (2cs)
    27.04.2020 - beta 279 (15 dpo)
    29.04.2020 - beta 646 (17dpo)
    09.05.2020 - jest 💓

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*) Oliwia
    3.10.2019 20tc (*) Gabriela

    Zespół antyfosfolipidowy.
    Starania - Acard
    Ciąża - heparyna
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaBellePerle wrote:
    Będziesz się śmiała, bo to dopiero pierwszy cykl, ale dwa razy udało się za pierwszym i niepotrzebnie się nastawilam. Przeszłam już przez ciążę biochemiczna a miesiąc później zaszlam w następną, która w 18 tyg. straciłam przez toxo. Także u mnie już obudził się instynkt, którego na co dzień nie wiem, gdzie spożytkować. Dlatego chyba jestem tak w gorącej wodzie kąpana


    Bardzo mi przykro. Wydaje mi się, że strata ciąży i to obojętnie w którym momencie zawsze jest bolesna dla Nas. Chociaż znam kobiety i kobiety. Nawet w kręgu moich znajomych jest kilka, które w swoich poronieniach zapominały tydzień później 😉
    Głowa do góry. Musi się Nam w końcu udać 😘

  • Justyna1719 Autorytet
    Postów: 3972 1689

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pani Ciasio wrote:
    Justyna, ja przed clo miałam cykle 28-29 dni z owulacją 11-12 dc. Przy pierwszej stymulacji w 12 dc jeszcze miałam dwa niepęknięte pęcherzyki, ale już duże, więc zastrzyk był tego samego dnia. W tym cyklu w 13 dc miałam dwa pęcherzyki, które musiały jeszcze trochę podrosnąć, więc zastrzyk był 15 dc. Więc jak widzisz, mi się wszystko wydłużyło ;)
    I szczerze mówiąc nie zaryzykowałabym ustalania samej, czy była owulacja, bo ani temperatura, ani śluz, nic po prostu, się nie zgrywało- ja np. dałabym sobie rękę uciąć, że owu była już w 11 dc... i straciłabym rękę ;)

    EDIT: Jeśli mogę Ci coś zasugerować, to albo monitoring u gina, albo testy elektroniczne (i to najlepiej typu "dual", na dwa hormony). Zwykłe testy owulacyjne u mnie się nie sprawdziły do końca.
    No mnie właśnie martwi że lekarz przepisujac mi clo nie zlecił żadnego monitoringu. Jeśli nic nie wyjdzie to chyba zapisze się prywatnie do kogoś bo na NFZ to widać jak lekarze robią....

    Ja - 31 lat, mąż - 36 lat

    Starania od czerwca 2018
    Ja: badania ok.
    Mąż: (w dzieciństwie zabieg na wedrujace jądro)
    🔻17.01.2020 wyniki nasienia - brak plemników w spermie ☹️ - jeden plemnik nieruchomy po odwirowaniu..
    🔻23.02 wyniki hormonow:
    Estradiol 33,06 (0-25)
    Fsh 20,69 (0,9-7,0)
    Lh 17,56 (1,4-7,7)
    Prolsktyna 36,16 (3,0-16,5)
    Testosteron 6,20 (2,27-9,76)
    Tsh 1,819 (0,55-4,78)
    🔻07.02.2020 USG jąder - małe jądra:(
    🔻17.02.2020 azospermia, posiew ok
    🔻03.03 wizyta u androloga, jest nadzieja 😊 jądra prawidłowo umieszczone, żylaków nie ma.
    🔻 17.03 badanie kariotypu
    🔻Kariotyp męski nieprawidłowy - zespół klinefeltera
    🔻28.07 powtórka badań - bez zmian
    🔻Konsultacja wyników z dr Wolskim-szans raczej brak
    😭 Stoimy w martwym punkcie, brak jakichkolwiek działań 😭
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 1376 1236

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 09:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2508 wrote:
    Bardzo mi przykro. Wydaje mi się, że strata ciąży i to obojętnie w którym momencie zawsze jest bolesna dla Nas. Chociaż znam kobiety i kobiety. Nawet w kręgu moich znajomych jest kilka, które w swoich poronieniach zapominały tydzień później 😉
    Głowa do góry. Musi się Nam w końcu udać 😘

    Też chciałabym mieć aż taką pogodę ducha. Może inaczej patrzyłabym na starania i ciążę, gdyby nie te wszystkie tak przykre doświadczenia. Ja raz jestem zmotywowana do działania, za drugim razem czuję po prostu rozpacz. A wiem, że muszę zachować równowagę jako taką, bo to też może wpłynąć na starania :/

    ckaiflw1m75i6pca.png

    "Nie ma takiego cierpienia, którego miłość nie byłaby w stanie uleczyć"

    22.04.2020 - II 🍀 (2cs)
    27.04.2020 - beta 279 (15 dpo)
    29.04.2020 - beta 646 (17dpo)
    09.05.2020 - jest 💓

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*) Oliwia
    3.10.2019 20tc (*) Gabriela

    Zespół antyfosfolipidowy.
    Starania - Acard
    Ciąża - heparyna
  • Nera1986 Autorytet
    Postów: 2981 1087

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 09:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaBellePerle- zawsze masz taka fajną temperaturę w fazie lutealnej? 😊

    W oczekiwaniu na czwarty cud ...
    33lata
    2.05.2016r-poronienie


    o1489x0hv91qnmu5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaBellePerle wrote:
    Też chciałabym mieć aż taką pogodę ducha. Może inaczej patrzyłabym na starania i ciążę, gdyby nie te wszystkie tak przykre doświadczenia. Ja raz jestem zmotywowana do działania, za drugim razem czuję po prostu rozpacz. A wiem, że muszę zachować równowagę jako taką, bo to też może wpłynąć na starania :/


    Ta pogoda ducha nie jest zawsze łatwa do utrzymania ale próbuję bo łatwo popaść w depresję, serio.

  • Gratka Autorytet
    Postów: 266 275

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaBellePerle wrote:
    Mój jest za to cierpliwy - z jednej strony to dobrze a z drugiej nie mogę za bardzo pokazywać, że az tak wariuję, bo to źle na niego działa.
    Długo się już staracie?
    Cześć Dziewczyny.
    U nas jest podobnie. Moj wiadomo że bardzo chce ale jest cierpliwy. I krzywo się na mnie patrzy jak warjuje na tym punkcie. " nie teraz to następnym razem ". Na pewno czuje co miesiąc rozczarowanie Ale nie pokazuje tego. Czasem jestem za to zła. Ale z drugiej strony jakbyśmy oboje ryczeli co miesiąc?

    iv09io4pu8vf68r3.png

    11.03.2020 - Alicja 3500g, 57cm
    11.2018 - Julia 8 tc [*]
    31 lat
    6cs szczęśliwy 🤰
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 10:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratka wrote:
    Cześć Dziewczyny.
    U nas jest podobnie. Moj wiadomo że bardzo chce ale jest cierpliwy. I krzywo się na mnie patrzy jak warjuje na tym punkcie. " nie teraz to następnym razem ". Na pewno czuje co miesiąc rozczarowanie Ale nie pokazuje tego. Czasem jestem za to zła. Ale z drugiej strony jakbyśmy oboje ryczeli co miesiąc?


    Mam koleżankę, która myślała , że zajdzie w ciążę w pierwszym cyklu a mija 13 miesięcy i nic. Ciągle choruje i nie potrafi z tego wyjść. Ostatnio powiedziała, że nie umie się pozbierać bo nie rozumie dlaczego im się nie udaje.
    Po rozmowie z nią wiem, że czasami trzeba mieć i trochę dystansu i naprawdę być spokojnym bo można oszaleć A to na pewno nikomu nie pomoże.

    Malamia lubi tę wiadomość

  • Gratka Autorytet
    Postów: 266 275

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 10:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    LaBellePerle wrote:
    Będziesz się śmiała, bo to dopiero pierwszy cykl, ale dwa razy udało się za pierwszym i niepotrzebnie się nastawilam. Przeszłam już przez ciążę biochemiczna a miesiąc później zaszlam w następną, która w 18 tyg. straciłam przez toxo. Także u mnie już obudził się instynkt, którego na co dzień nie wiem, gdzie spożytkować. Dlatego chyba jestem tak w gorącej wodzie kąpana
    Mi też udało się za 1 razem. I byłam w szoku że teraz tak się nie stało. Ale jak To? Byłam bardzo rozczarowana
    18 tydz. Nie wyobrażam sobie tego. Bardzo mi przykro. U mnie 8tydz a dowiedzialam się w 11. Tak ten instynkt po stracie pozostaje. I jest bardzo silny.
    "Dobrze" że znacie przyczynę. Teraz możecie się spokojnie starać. Może za dużo myślimy, boimy się kolejnej straty i to nas blokuje.

    iv09io4pu8vf68r3.png

    11.03.2020 - Alicja 3500g, 57cm
    11.2018 - Julia 8 tc [*]
    31 lat
    6cs szczęśliwy 🤰
  • Gratka Autorytet
    Postów: 266 275

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2508 wrote:
    Mam koleżankę, która myślała , że zajdzie w ciążę w pierwszym cyklu a mija 13 miesięcy i nic. Ciągle choruje i nie potrafi z tego wyjść. Ostatnio powiedziała, że nie umie się pozbierać bo nie rozumie dlaczego im się nie udaje.
    Po rozmowie z nią wiem, że czasami trzeba mieć i trochę dystansu i naprawdę być spokojnym bo można oszaleć A to na pewno nikomu nie pomoże.
    Tak. Tylko ten dystans przychodzi z czasem. Właśnie się go uczę 😉. I ćwiczę cierpliwość.
    Przypominam sobie sytuację - prawie równy rok temu. Świeżo po ślubie. Poważna rozmowa z mężem. On już był gotowy na dziecko. Ale ja wtedy chyba jeszcze nie. Chciałam jeszcze trochę popracować. Wyjechać na urlop.
    Przypominam sobie tą moją postawę i pukam się po głowie jaka byłam głupia. Przedłożyć karierę nad dziecko. Z drugiej strony chciałabym troche tamtego myślenia teraz. Uspkoilabym glowe i moze samo by przyszło...
    Ale ja jestem wylewna dzisiaj 😆

    Niedziela jest. Pogoda w miarę (przynajmniej u mnie). Trzeba korzystać z wolnego. Miłego dnia wam życzę 😎.

    iv09io4pu8vf68r3.png

    11.03.2020 - Alicja 3500g, 57cm
    11.2018 - Julia 8 tc [*]
    31 lat
    6cs szczęśliwy 🤰
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 1376 1236

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 10:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratka wrote:
    Tak. Tylko ten dystans przychodzi z czasem. Właśnie się go uczę 😉. I ćwiczę cierpliwość.
    Przypominam sobie sytuację - prawie równy rok temu. Świeżo po ślubie. Poważna rozmowa z mężem. On już był gotowy na dziecko. Ale ja wtedy chyba jeszcze nie. Chciałam jeszcze trochę popracować. Wyjechać na urlop.
    Przypominam sobie tą moją postawę i pukam się po głowie jaka byłam głupia. Przedłożyć karierę nad dziecko. Z drugiej strony chciałabym troche tamtego myślenia teraz. Uspkoilabym glowe i moze samo by przyszło...
    Ale ja jestem wylewna dzisiaj 😆

    Niedziela jest. Pogoda w miarę (przynajmniej u mnie). Trzeba korzystać z wolnego. Miłego dnia wam życzę 😎.
    Gratka! Tak się cieszę, że nie jestem sama w tych ponownym staraniach po stracie.
    A wiesz, ja kiedyś nie chciałam mieć dzieci. W pierwszej ciąży, czyli biochemicznej, jak robiłam test... do tej pory się z tego śmieję. To było w dniu okresu, ktory przychodzi u mnie zawsze jak w zegarku. Wtedy dziwnie go nie miałam a wcześniej byliśmy na urlopie, mój pierwszy raz wtedy we mnie doszedł. Nasikałam, położyłam na stolę i zaczęłam robić sobie kolację. Minęło parę minut, więc myślę, słowo daję: pewnie już nic nie wyjdzie, więc mogę wywalić do śmieci. Wzięłam go do ręki naprawdę tylko przekonać się, że nic nie ma i go wywalić. Patrzę: a tam druga krecha! Oj jak ja wtedy płakałam. Byłam załamana i przerażona. Kiedy okazało się, że nic z tej ciąży nie będzie, z początku NAPRAWDĘ odetchnęłam z ulgą, ale później... zaczęłam bardzo chcieć, nagle spodobała mi się ta myśl o dziecku. W drugą ciążę zaszłam już z pełną pemedytacją. No i do tej pory nie mogę jakoś uwierzyć w to, że tak dobrze się czułam a tu bach, nagle jestem na SORze i rodzę martwą córeczkę.

    Wisienka, Ciasteczkoo lubią tę wiadomość

    ckaiflw1m75i6pca.png

    "Nie ma takiego cierpienia, którego miłość nie byłaby w stanie uleczyć"

    22.04.2020 - II 🍀 (2cs)
    27.04.2020 - beta 279 (15 dpo)
    29.04.2020 - beta 646 (17dpo)
    09.05.2020 - jest 💓

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*) Oliwia
    3.10.2019 20tc (*) Gabriela

    Zespół antyfosfolipidowy.
    Starania - Acard
    Ciąża - heparyna
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 1376 1236

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nera1986 wrote:
    LaBellePerle- zawsze masz taka fajną temperaturę w fazie lutealnej? 😊
    Kochana nie wiem, bo okazało się, że każda faza lutealna w której mierzyłam temp. była ciążą haha :D może ta pierwsze niekoniecznie zaplanowana, bo robiłam to dla rozeznania i wtedy jeszcze nie umiałam wyznaczyć owu, zrobiłam to źle, ale jednak ta ciąża była. Także jeśli teraz na sto procent jej nie będzie, będzie to znaczyło, że już taka moja natura, ot co.

    ckaiflw1m75i6pca.png

    "Nie ma takiego cierpienia, którego miłość nie byłaby w stanie uleczyć"

    22.04.2020 - II 🍀 (2cs)
    27.04.2020 - beta 279 (15 dpo)
    29.04.2020 - beta 646 (17dpo)
    09.05.2020 - jest 💓

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*) Oliwia
    3.10.2019 20tc (*) Gabriela

    Zespół antyfosfolipidowy.
    Starania - Acard
    Ciąża - heparyna
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 1376 1236

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 10:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Karolina2508 wrote:
    Mam koleżankę, która myślała , że zajdzie w ciążę w pierwszym cyklu a mija 13 miesięcy i nic. Ciągle choruje i nie potrafi z tego wyjść. Ostatnio powiedziała, że nie umie się pozbierać bo nie rozumie dlaczego im się nie udaje.
    Po rozmowie z nią wiem, że czasami trzeba mieć i trochę dystansu i naprawdę być spokojnym bo można oszaleć A to na pewno nikomu nie pomoże.
    Szczerze? Ja się tego PANICZNIE boję. Ja jakoś nie wyobrażam sobie, żebym miała starać się więcej niż 3 miesiące :( Odpycham od siebie myśli o niepowodzeniu. Nie to, że się zadręczam, po prostu nie myślę. Może też dlatego, że ja badzo łatwo jak do tej pory zachodziłam w ciążę, większy problem jak widać już był z jej donoszeniem i to nad tym się bardziej zastanawiam

    ckaiflw1m75i6pca.png

    "Nie ma takiego cierpienia, którego miłość nie byłaby w stanie uleczyć"

    22.04.2020 - II 🍀 (2cs)
    27.04.2020 - beta 279 (15 dpo)
    29.04.2020 - beta 646 (17dpo)
    09.05.2020 - jest 💓

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*) Oliwia
    3.10.2019 20tc (*) Gabriela

    Zespół antyfosfolipidowy.
    Starania - Acard
    Ciąża - heparyna
  • Malamia Autorytet
    Postów: 482 625

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 11:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 listopada 2019, 23:09

    Karolina2508, Pani Ciasio lubią tę wiadomość

    mhsve6ydwvy30rn1.png

    25.04.19 - 3,6 mm szczęścia i ❤
    7cs szczęśliwy
    01.2019 cb
  • LaBellePerle Autorytet
    Postów: 1376 1236

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 11:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Malamia wrote:
    Podczytuję was tutaj kochane i powiem szczerze, że bardzo ciężko jest wyłączyć myślenie, ale to jest jednak prawda, że jeśli się uda wyłączyć to łatwiej jest zajść. U nas nadszedł trudniejszy czas, zmieniamy mieszkanie, narzeczony pracę, mnie przenieśli tak daleko że muszę dojeżdżać do pracy po 120 km dziennie. Wiec ogromne koszty się z tym wiążą. Mimo tego, że chciałam, bo tego instynktu nie da się zabić, to gdzieś się tak od tego lekko odcięłam. Nic nie mierzyłam itd. Nawet myślałam że już nic z tego, że przegapiliśmy owulację no i jednak wyszło. I tak jak tutaj pisze LaBellePerle ja wyszłam z łazienki, test na pralce i już byłam gotowa napisać wam tutaj że znowu nic z tego i wyrzucić test do kosza, a jak na niego spojrzałam to nogi się pode mną ugięły. Czyli im mniej się myśli i stara tym jednak lepiej. I chociaż bardzo ciężko się wyłączyć to spróbujcie kochane i oby to poskutkowało :) nie mówię że całkiem, bo tak się nie da, ale przynajmniej częściowo odpuśćcie. Mi pomagał też mój narzeczony bardzo kiedy po raz kolejny się nie udawało, bo bał się że moje życie skupi się tylko na tym aby zajść w ciążę i mu zwiędnę, a nie na tym to polega :) głowy do góry, na każdą przyjdzie czas :*
    U mnie takie coś nie zdziała rezultatu. Pod względem pracy, sytuacji to u mnie najlepszy moment na dziecko, które jeszcze niedawno myślałam, że będzie.
    W dodatku ja owulacji po prostu muszę choć trochę pilnować, bo my nie zawsze się widujemy, mój pracuje na wyjazdy. No, ale to racje, że muszę trochę odpuścić. Wydje mi się jednak, że to tylko na pozątku się ma taki zapał.

    ckaiflw1m75i6pca.png

    "Nie ma takiego cierpienia, którego miłość nie byłaby w stanie uleczyć"

    22.04.2020 - II 🍀 (2cs)
    27.04.2020 - beta 279 (15 dpo)
    29.04.2020 - beta 646 (17dpo)
    09.05.2020 - jest 💓

    9.10.2018 biochem.
    10.02.2019 18tc (*) Oliwia
    3.10.2019 20tc (*) Gabriela

    Zespół antyfosfolipidowy.
    Starania - Acard
    Ciąża - heparyna
  • Słoneczko123 Autorytet
    Postów: 1032 2345

    Wysłany: 14 kwietnia 2019, 11:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego, 18:30

    Karolina2508, LaBellePerle lubią tę wiadomość

‹‹ 55 56 57 58 59 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego