Listopadowe serce żarem rozgrzane, na myśl że w lipcu mamą zostanę.. 🥹
-
WIADOMOŚĆ
-
Też podjęłam decyzję żeby się wziąć za siebie 😉 dieta z niskim indeksem i aktywność fizyczna i faktycznie już 5% poleciało. Zobaczymy, oby to była prawdaKAaareii wrote:Hej dziewczyny,
Feristim zmienił skład, ake z powrotem od chyba tygodnia jest też tez poprzedni różowy- brałam go jak był dostępny w zeszłym roku. Teraz biorę z ForMeds Prenacaps ovi, plus od nich multi plan i dha -,trochę mnie brzuch pobolewał po inizytolu w tej formie z nac, ale biorę duzo supli, wiec nie wiem czy to napewno od tego.
Jestem w 5 DPO i w 7 DPO zrobię progesteron I Estradiol (poprzednio jak jeszcze się nie staraliśmy miałam ładny wnik ptogesteronu).
Mam pcos i tak naprawdę moje przygotowania do ciazy zaczęłam 2 lata temu, wtedy zmieniłam swoje nastawienie i moją motyywacją wewnętrzną, postanowiłam że jak chce mieć dziecko to muszę być zdrowa - tzn - zmienić nawyki, nastawienie, schudnąć itd. Piszę o tym bo pisałyście wyzej o ewentualnych problemach z nadwagą.
2 lata temu zaczęłam dietę, półtora roku temu treningi, od lipca biegam, od poczatku suplementy różne itd. Nie bylo łatwo, nie bylo szybko, szlam swoim tempem, schudłam prawie 20 kg i wiem ze jestem gotowa. Mam inne rzeczy w głowie, spojrzeniaena zdrowie, na podejście do używek, jestem inną osobą,,czuję że żyje, dojście do tych decyzji sprzed 2 lat zajęło mi prawie całe dorosłe życie, wiec wiem o czym mówię.
Z mojej strony po wielu przeczytanych książkach, evookach, informacjach od dietetyków itd - 5%-10 % straty wagi juz extra poprawia płodność, wiec warto. Ale na dietach nie restrykcyjnych. Najlepiej z niskie IG, w wersji śródziemnomorskie.
Co do obecnej sytuacji- miesiac temu po owulacji miałam różne objawy, ale oczywiscie to głowa się nakręcała a w 29 DC przyszła miesiączka. Teraz nie nastawiam się na jakiekolwiek objawy, bo to moze byc juz na okres, więc co ma byc to bedzie -,7 DPO badania, następnie czekam i 10 DPO test, dam znać. Czytam na bieżąco, trzymam kciuki za testy, wyniki itd
I racja z objawami, ja w zeszłym cyklu byłam prawie pewna, że jestem w ciąży, wszystko mi się składało, piekły sutki, byłam zmęczona, przeziębiona, senna, cały zestaw objawów. A tu klapa. Tym razem mam zamiar normalnie żyć i zastestować dopiero co najmniej w 12 dpo.Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2025, 19:37
KAaareii lubi tę wiadomość
🧑 33 l. 🧒 36 l.
♥️🍀 -
Trzymam kciuki, bez względu na wszystko zmiana nawyków czy redukcja jak jest potrzeba- jest zawsze na plus.Lady A. wrote:Też podjęłam decyzję żeby się wziąć za siebie 😉 dieta z niskim indeksem i aktywność fizyczna i faktycznie już 5% poleciało. Zobaczymy, oby to była prawda

I racja z objawami, ja w zeszłym cyklu byłam prawie pewna, że jestem w ciąży, wszystko mi się składało, piekły sutki, byłam zmęczona, przeziębiona, senna, cały zestaw objawów. A tu klapa. Tym razem mam zamiar normalnie żyć i zastestować dopiero co najmniej w 12 dpo.
No zobaczymy u nas 1CS, bylo poronienie w styczniu 25, wtedy po odstawieniu antykoncepcji bez starania w 2 cyklu się udało. Następnie się zabezpieczaliśmy, a u mnie te objawy były jak na ciaze, nawet jak bylo zabezpieczenie, bądź minimalne szanse. Teraz mam tylko lekkie mdłości, noe wiem czemu, ale miesiąc temu tez to miałam. Wiec zobaczymy
W lutym 37 lat koncze, wiec trzymam sama za siebie kciuki żeny moje przygotowania dały jak najszybciej pozytywny efekt, ale dopiero rzeczywistość i czas pokażą co i jak.
Lady A. lubi tę wiadomość
K: 36 lat, M: 36 lat - starania o pierwsze dziecko
PCOS wyciszone, insulinooporność wyciszona (metrofmina 1500 mg)
-po zmianie trybu życia (start przygotowań do ciąży i poprawy zdrowia 11. 2023)
10.2024 odstawienie AH po 7 latach
01.2025 poronienie samoistne i przerwa w staraniach
01.2026 - 3 CS
- metformina, inozytol, nac, omega, prenacaps multiplan+ cholina, wit d., q10, probiotyki, collostrum -
Życzę powodzenia z całego serca.♥️ My też dopiero zaczynamy przygodę, 3 cykle nieudane, mobilizacja dopiero w ostatnim cyklu, gdzie bardziej się monitorowałam i poznawałam siebie.KAaareii wrote:Trzymam kciuki, bez względu na wszystko zmiana nawyków czy redukcja jak jest potrzeba- jest zawsze na plus.
No zobaczymy u nas 1CS, bylo poronienie w styczniu 25, wtedy po odstawieniu antykoncepcji bez starania w 2 cyklu się udało. Następnie się zabezpieczaliśmy, a u mnie te objawy były jak na ciaze, nawet jak bylo zabezpieczenie, bądź minimalne szanse. Teraz mam tylko lekkie mdłości, noe wiem czemu, ale miesiąc temu tez to miałam. Wiec zobaczymy
W lutym 37 lat koncze, wiec trzymam sama za siebie kciuki żeny moje przygotowania dały jak najszybciej pozytywny efekt, ale dopiero rzeczywistość i czas pokażą co i jak.
KAaareii lubi tę wiadomość
🧑 33 l. 🧒 36 l.
♥️🍀 -
My sie zaczęliśmy przygotowywać w styczniu, a pod koniec marca starania. Od stycznia nie pijemy alko, zdrowo żyjemy, ćwiczymy w domu, chodzimy na treningi..badania moje i męża były bardzo dobre, a robiliśmy wszelakie. Ginekologicznie pięknie. Każdy z lekarzy mówił, że "szybko pójdzie". Ja mam najlepszą figurę od lat, wpoiłam zdrowe nawyki żywieniowe, pozbyłam się nawet cellulitu, który mialam zawsze. Czuję mocne i zdrowe ciało. Terapia regularna aby wzmocnić się w przekonaniu, że mogę iść nowym systemem wychowawczym dzieci, a nie ulegać presji otoczenia co do starych metod (też aspektów psychologicznych). Nawet kurs 1 pomocy dla dzieci zrobiony, uczestniczę w webinarach różnych..Dom prawie wykończony, w mieszkaniu miejsce na nowe życie... umowa na nieokreślony.. I co? I jedno wielkie gów*no. W ciążę zaszła przypadkowo kuzynka męża i nie wie jak to się stało. Także nie, łatwo nie poszło. 🤣 ech..
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2025, 21:37
KAaareii lubi tę wiadomość
-
Basiax wrote:My sie zaczęliśmy przygotowywać w styczniu, a pod koniec marca starania. Od stycznia nie pijemy alko, zdrowo żyjemy, ćwiczymy w domu, chodzimy na treningi..badania moje i męża były bardzo dobre, a robiliśmy wszelakie. Ginekologicznie pięknie. Każdy z lekarzy mówił, że "szybko pójdzie". Ja mam najlepszą figurę od lat, wpoiłam zdrowe nawyki żywieniowe, pozbyłam się nawet cellulitu, który mialam zawsze. Czuję mocne i zdrowe ciało. Terapia regularna aby wzmocnić się w przekonaniu, że mogę iść nowym systemem wychowawczym dzieci, a nie ulegać presji otoczenia co do starych metod (też aspektów psychologicznych) w trakcie od długiego czasu. Nawet kurs 1 pomocy dla dzieci zrobiony, uczestniczę w webinarach różnych..Dom prawie wykończony, w mieszkaniu miejsce na nowe życie... umowa na nieokreślony.. I co? I jedno wielkie gów*no. W ciążę zaszła przypadkowo kuzynka męża i nie wie jak to się stało. Także nie, łatwo nie poszło. 🤣 ech..
Takie dostosowanie życia tylko po starania też niedobrze działa zwłaszcza psychikę.
Powiem Wam myśmy żyli normalnie.
Lady A., Remedios, KAaareii lubią tę wiadomość

👩 1995 (PCOS, IO) 👨 1988 🌼 Córka – 2021
💊 Leczenie: Lametta + Ovitrelle
⸻
🩵 CS1:
Owulacja potwierdzona – brak efektu
⸻
🩷 CS2:
🧪 Beta-hCG:
• 12 dpo (16.10) – 63.65
• 14 dpo (18.10) – 208.56
📸 USG 29.10: 5+3 – pęcherzyk ciążowy, pęcherzyk żółtkowy
📸 USG 07.11: 6+5 – zarodek 7,3 mm
📸 USG 18.11: 8+2 – zarodek 1,59 cm
📸 USG 01.12: 10+1 – CRL 3,5 cm, FHR 175
📸 USG 17.12 prenatalne: 12+6 – CRL 6,5 cm, waga ok. 67 g FHR 161
Ciąża z toksoplazmozą.
⸻
🤍 II prenatalne USG: 11.02.2025
„Jeśli nasz Bóg jest przy nas, już nic nas nie zatrzyma!”
„Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada,
nie pozwól nam przespać poranka.” -
My też się za bardzo nastawiliśmy, po ślubie chcieliśmy od razu dziecko, a teraz wiem, że to bardzo ważne, ale nie można żyć tylko tymi staraniami, bo stres z tego wynikający na pewno nie pomoże...Eliora wrote:Takie dostosowanie życia tylko po starania też niedobrze działa zwłaszcza psychikę.
Powiem Wam myśmy żyli normalnie.
KAaareii, Eliora, Olo323 lubią tę wiadomość
🧑 33 l. 🧒 36 l.
♥️🍀 -
Tak, ale nam to się spodobało. Jesteśmy aktywni, mamy więcej energii. Czasem mówię do męża, żeby jakieś piwo wypił, to mówi, że tak dobrze jak teraz nie było mu nigdy bez i wybiera trunki bezalkoholowe. Chodzimy na spotkania, imprezy, wstajemy rano bez kaca czy ciężkiej głowy i w towarzystwie bawimy sie bardzo dobrze. Czasem i do ranaEliora wrote:Takie dostosowanie życia tylko po starania też niedobrze działa zwłaszcza psychikę.
Powiem Wam myśmy żyli normalnie.
Jeździmy na weekendy, wakacje. Nie odpuściliśmy tego. Ja też zawsze chciałam czuć sie dobrze w swoim ciele i udało się dopiero teraz. Ale szkoda, że te zmiany Z KTÓRYCH Jesteśmy zadowoleni bardzo nie przekładają się dodatkowo na 2 kreski na teście. 
My po ślubie 4.5 roku. Długo nie chcieliśmy. Wyszaleliśmy się za wsze czasy i dotarliśmy
nacieszyliśmy się już sobą i od stycznia chcieliśmy zmienić troszkę naszą rodzinkę na + 1 
A terapia to najlepsze co spotkało mnie w zyciu i warta każdego grosza.
Aktualną wiedzę nt. wychowania nabywam bo mnie to interesuje, nie czuję przy tym presji.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 listopada 2025, 21:48
KAaareii, Reja13 lubią tę wiadomość
-
Basiax wrote:My sie zaczęliśmy przygotowywać w styczniu, a pod koniec marca starania. Od stycznia nie pijemy alko, zdrowo żyjemy, ćwiczymy w domu, chodzimy na treningi..badania moje i męża były bardzo dobre, a robiliśmy wszelakie. Ginekologicznie pięknie. Każdy z lekarzy mówił, że "szybko pójdzie". Ja mam najlepszą figurę od lat, wpoiłam zdrowe nawyki żywieniowe, pozbyłam się nawet cellulitu, który mialam zawsze. Czuję mocne i zdrowe ciało. Terapia regularna aby wzmocnić się w przekonaniu, że mogę iść nowym systemem wychowawczym dzieci, a nie ulegać presji otoczenia co do starych metod (też aspektów psychologicznych). Nawet kurs 1 pomocy dla dzieci zrobiony, uczestniczę w webinarach różnych..Dom prawie wykończony, w mieszkaniu miejsce na nowe życie... umowa na nieokreślony.. I co? I jedno wielkie gów*no. W ciążę zaszła przypadkowo kuzynka męża i nie wie jak to się stało. Także nie, łatwo nie poszło. 🤣 ech..
No to jest właśnie ta ironia losu.. mam nadzieję, że nie na dlugo taka sytuacja bedzie miała miejsce. pewnie to wyłączenie głowy o którym tyle mowa, też ma sens. Słyszałam rownież, ze przetrenowanie moze szkodzić, tak samo jak zbyt duża redukcja kalorii, czy tłuszczów. Jednak ja na tym etapie, nie mogę jeszcze nic ocenic odnosnie naszej sytuacji, wiec zobaczymy, jak cos bede kombinować.
K: 36 lat, M: 36 lat - starania o pierwsze dziecko
PCOS wyciszone, insulinooporność wyciszona (metrofmina 1500 mg)
-po zmianie trybu życia (start przygotowań do ciąży i poprawy zdrowia 11. 2023)
10.2024 odstawienie AH po 7 latach
01.2025 poronienie samoistne i przerwa w staraniach
01.2026 - 3 CS
- metformina, inozytol, nac, omega, prenacaps multiplan+ cholina, wit d., q10, probiotyki, collostrum -
To fakt. Ale akurat wszystko mam dopasowane pode mnie - dietetyk wie, że staramy się o boboKAaareii wrote:No to jest właśnie ta ironia losu.. mam nadzieję, że nie na dlugo taka sytuacja bedzie miała miejsce. pewnie to wyłączenie głowy o którym tyle mowa, też ma sens. Słyszałam rownież, ze przetrenowanie moze szkodzić, tak samo jak zbyt duża redukcja kalorii, czy tłuszczów. Jednak ja na tym etapie, nie mogę jeszcze nic ocenic odnosnie naszej sytuacji, wiec zobaczymy, jak cos bede kombinować.
a co do treningów to raczej pilates, joga, basen. Nic wielkiego ale dobrze działa na ciało.
KAaareii, Olo323 lubią tę wiadomość
-
Basiax wrote:Tak, ale nam to się spodobało. Jesteśmy aktywni, mamy więcej energii. Czasem mówię do męża, żeby jakieś piwo wypił, to mówi, że tak dobrze jak teraz nie było mu nigdy bez i wybiera trunki bezalkoholowe. Chodzimy na spotkania, imprezy, wstajemy rano bez kaca czy ciężkiej głowy i w towarzystwie bawimy sie bardzo dobrze. Czasem i do rana
Jeździmy na weekendy, wakacje. Nie odpuściliśmy tego. Ja też zawsze chciałam czuć sie dobrze w swoim ciele i udało się dopiero teraz. Ale szkoda, że te zmiany Z KTÓRYCH Jesteśmy zadowoleni bardzo nie przekładają się dodatkowo na 2 kreski na teście. 
My po ślubie 4.5 roku. Długo nie chcieliśmy. Wyszaleliśmy się za wsze czasy i dotarliśmy
nacieszyliśmy się już sobą i od stycznia chcieliśmy zmienić troszkę naszą rodzinkę na + 1 
A terapia to najlepsze co spotkało mnie w zyciu i warta każdego grosza.
Aktualną wiedzę nt. wychowania nabywam bo mnie to interesuje, nie czuję przy tym presji.
U nas to też taak kliknęło w głowach, że nie widzimy sensu w alkoholu, ja to już w ogóle, mój partner okazjonalnie wypije, ta uwaga na aktywność, spacery i inne wspólne aktywności, ale w zdrowej wersji weszły nam w krew i w zycie codzienne. To jest zmiana którą, uważam że nie zmieni się czy będziemy rodzicami czy nie. Ale my juz starzy jesteśmy, swoje juz sie wyomorezowalismy, śmiejemy się ze jesteśmy dorośli już
K: 36 lat, M: 36 lat - starania o pierwsze dziecko
PCOS wyciszone, insulinooporność wyciszona (metrofmina 1500 mg)
-po zmianie trybu życia (start przygotowań do ciąży i poprawy zdrowia 11. 2023)
10.2024 odstawienie AH po 7 latach
01.2025 poronienie samoistne i przerwa w staraniach
01.2026 - 3 CS
- metformina, inozytol, nac, omega, prenacaps multiplan+ cholina, wit d., q10, probiotyki, collostrum -
12 dni po ovitrelle
11 dpo (ale możliwe że 10 dpo bo temperatury sugerują że owulacja mogła być ciut później )
Na zdjęciu nie widać jakiegoś wielkiego progresu kreski ale nie jaśnieje . Jest ciut ciemniejsza .. bardzo ciężko to złapać na zdjęciach . Testy wyżej to pinki a ten jeden niżej zrobiony również dziś to facelle.
Jak myślicie ?? Będzie coś z tego? Boje się bardzo biochemia 😥
Oczywiście idę na betę dzis.
2015 👶
2018 👶
05.12.2024 - aniołek💔 ( 10t2d)
13.07.2025 - aniołek💔 (9t)
10.2025 - ciąża biochemiczna 💔
28.10.2025 - monitoring ( 4 pęcherzyki )
12.11.2025 - beta 13,80 mlU, progesteron 46,8
14.11.2025 - beta 41,10 mlU, progesteron 58
17.11.2025 - beta 138 mlU
19.11.2025 - beta 324 mlU, progesteron 43,1
09.12.2025 - Maluszek 0,91 cm ❤️
10.12.2025- Maluszek 1,06 cm❤️ (wizyta NFZ)

-
Szkoda, że ostatni test to Facelle, ciężko będzie je porównać do Pinków, różnie mogą się wybarwiać. Jednak faktycznie, kreska nie ciemnieje. Biorąc pod uwagę jeszcze dużą liczbę pęcherzyków, to szansa jest i to spora.Pa-u-linka wrote:12 dni po ovitrelle
11 dpo (ale możliwe że 10 dpo bo temperatury sugerują że owulacja mogła być ciut później )
Na zdjęciu nie widać jakiegoś wielkiego progresu kreski ale nie jaśnieje . Jest ciut ciemniejsza .. bardzo ciężko to złapać na zdjęciach . Testy wyżej to pinki a ten jeden niżej zrobiony również dziś to facelle.
Jak myślicie ?? Będzie coś z tego? Boje się bardzo biochemia 😥
Oczywiście idę na betę dzis.

Eliora lubi tę wiadomość
-
Na żywo kreska jest intensywniejsza . Zobaczymy jak się sytuacja rozwinie .ChocoMonster wrote:Szkoda, że ostatni test to Facelle, ciężko będzie je porównać do Pinków, różnie mogą się wybarwiać. Jednak faktycznie, kreska nie ciemnieje. Biorąc pod uwagę jeszcze dużą liczbę pęcherzyków, to szansa jest i to spora.
2015 👶
2018 👶
05.12.2024 - aniołek💔 ( 10t2d)
13.07.2025 - aniołek💔 (9t)
10.2025 - ciąża biochemiczna 💔
28.10.2025 - monitoring ( 4 pęcherzyki )
12.11.2025 - beta 13,80 mlU, progesteron 46,8
14.11.2025 - beta 41,10 mlU, progesteron 58
17.11.2025 - beta 138 mlU
19.11.2025 - beta 324 mlU, progesteron 43,1
09.12.2025 - Maluszek 0,91 cm ❤️
10.12.2025- Maluszek 1,06 cm❤️ (wizyta NFZ)

-
Moim zdaniem wygląda obiecująco 🍀 dawaj znać jak betaPa-u-linka wrote:12 dni po ovitrelle
11 dpo (ale możliwe że 10 dpo bo temperatury sugerują że owulacja mogła być ciut później )
Na zdjęciu nie widać jakiegoś wielkiego progresu kreski ale nie jaśnieje . Jest ciut ciemniejsza .. bardzo ciężko to złapać na zdjęciach . Testy wyżej to pinki a ten jeden niżej zrobiony również dziś to facelle.
Jak myślicie ?? Będzie coś z tego? Boje się bardzo biochemia 😥
Oczywiście idę na betę dzis.
27 lata k
29 lat m
07.2022 - ciąża biochemiczna
12.2022 - prawidłowa ciąża
08.2023- zdrowa księżniczka
starania o rodzeństwo - od 09.2025 -
Basiax wrote:My sie zaczęliśmy przygotowywać w styczniu, a pod koniec marca starania. Od stycznia nie pijemy alko, zdrowo żyjemy, ćwiczymy w domu, chodzimy na treningi..badania moje i męża były bardzo dobre, a robiliśmy wszelakie. Ginekologicznie pięknie. Każdy z lekarzy mówił, że "szybko pójdzie". Ja mam najlepszą figurę od lat, wpoiłam zdrowe nawyki żywieniowe, pozbyłam się nawet cellulitu, który mialam zawsze. Czuję mocne i zdrowe ciało. Terapia regularna aby wzmocnić się w przekonaniu, że mogę iść nowym systemem wychowawczym dzieci, a nie ulegać presji otoczenia co do starych metod (też aspektów psychologicznych). Nawet kurs 1 pomocy dla dzieci zrobiony, uczestniczę w webinarach różnych..Dom prawie wykończony, w mieszkaniu miejsce na nowe życie... umowa na nieokreślony.. I co? I jedno wielkie gów*no. W ciążę zaszła przypadkowo kuzynka męża i nie wie jak to się stało. Także nie, łatwo nie poszło. 🤣 ech..
Ja na początku też się tak ufiksowałam ale po jakimś czasie powiedziałam „ a w du..e to mam”. Żyje normalnie. Kiedy chce to się napiję. Na co mam ochotę to sobie zjem. To chyba naprawdę tak nie działa 😀 -
Czesc

Ja kiedys bylam zafiksowana na punkcie diety i zdrowego odzywiania, teraz juz niestety troche gorzej z tym, musialabym troche schudnac, bo mam kilka nadprogramowych kg.
Jutro jade do ortopedy ze swoja stopa, bo znowu mnie boli, nie wiem czy ponownie nie wdrozy jakiegos leczenia z lekami, ktore spowoduje ze bedziemy musieli wstrzymac starania. Stresuje sie co to z tego wyjdzie, oczywiscie internet wskazuje zawsze „nowotowor” 😅 Nie rozumiem dlaczego dopisujemy sobie zawsze te najgorsze objawy 😂👦🏼 2018
31 & 34
4cs -
Pa-u-linka wrote:12 dni po ovitrelle
11 dpo (ale możliwe że 10 dpo bo temperatury sugerują że owulacja mogła być ciut później )
Na zdjęciu nie widać jakiegoś wielkiego progresu kreski ale nie jaśnieje . Jest ciut ciemniejsza .. bardzo ciężko to złapać na zdjęciach . Testy wyżej to pinki a ten jeden niżej zrobiony również dziś to facelle.
Jak myślicie ?? Będzie coś z tego? Boje się bardzo biochemia 😥
Oczywiście idę na betę dzis.

Mi się wydaje, że jest ciut ciemniejsza ale to wiadomo inny test. Zobaczymy jak beta.
👩 1995 (PCOS, IO) 👨 1988 🌼 Córka – 2021
💊 Leczenie: Lametta + Ovitrelle
⸻
🩵 CS1:
Owulacja potwierdzona – brak efektu
⸻
🩷 CS2:
🧪 Beta-hCG:
• 12 dpo (16.10) – 63.65
• 14 dpo (18.10) – 208.56
📸 USG 29.10: 5+3 – pęcherzyk ciążowy, pęcherzyk żółtkowy
📸 USG 07.11: 6+5 – zarodek 7,3 mm
📸 USG 18.11: 8+2 – zarodek 1,59 cm
📸 USG 01.12: 10+1 – CRL 3,5 cm, FHR 175
📸 USG 17.12 prenatalne: 12+6 – CRL 6,5 cm, waga ok. 67 g FHR 161
Ciąża z toksoplazmozą.
⸻
🤍 II prenatalne USG: 11.02.2025
„Jeśli nasz Bóg jest przy nas, już nic nas nie zatrzyma!”
„Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada,
nie pozwól nam przespać poranka.” -
Oby wszystko było dobrzeJ.ss wrote:Czesc

Ja kiedys bylam zafiksowana na punkcie diety i zdrowego odzywiania, teraz juz niestety troche gorzej z tym, musialabym troche schudnac, bo mam kilka nadprogramowych kg.
Jutro jade do ortopedy ze swoja stopa, bo znowu mnie boli, nie wiem czy ponownie nie wdrozy jakiegos leczenia z lekami, ktore spowoduje ze bedziemy musieli wstrzymac starania. Stresuje sie co to z tego wyjdzie, oczywiscie internet wskazuje zawsze „nowotowor” 😅 Nie rozumiem dlaczego dopisujemy sobie zawsze te najgorsze objawy 😂
właśnie ja zaczęłam odżywiać się zdrowiej też że względu na własne zdrowie, ale z niczym przesadzić nie można i wszędzie trzeba zachować zdrowy rozsądek. I z dietą i z zafiksowaniem nad staraniami 😉
Mamacita, KAaareii lubią tę wiadomość
🧑 33 l. 🧒 36 l.
♥️🍀 -
U mnie chyba ciut przyspieszona owulacja, ponieważ zgodnie z kalendarzykiem powinnam ją mieć 14.11, a w zasadzie zarówno 10.11, jak i 11.11 testy LH ewidentnie pokazywały wzrost, wczorajszy test był mega ciemny.
Przytulanki 6.11, 8.11, 10.11, 11.11 i spróbuję namówić też męża na dzisiaj, chociaż on już jest na wykończeniu
dzisiaj też mam monitoring owulacji, więc w sumie idealnie się złożyło.
Po poronieniu zauważyłam, że mój nastrój jest znacznie inny niż przedtem, tzn. przed poronieniem jak w zegarku pojawiały się objawy PMS 7 dni przed spodziewaną @, w owulację wspaniały nastrój, piękna skóra itd., teraz w owulacje mam momenty złości, smutku, duże wahania nastroju, a PMS jest dla mnie w ogóle nieodczuwalny, jestem spokojna i radosna, zupełnie jak nie ja. Mam nadzieję, że nie wpływa to znacząco na starania i że hormony mi się całkiem nie rozregulowały.Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 listopada 2025, 09:50
👩🏻 30 lat (Hashimoto 🦋)
👨🏻🦱 30 lat (zdrowy 💪🏻, morfologia 🧬 10%, koncentracja 87 mln/ml)
🌱 Starania: od 01.2025
🩷 09.07.2025 – 11 dpo ⏸️
👼🏻 08/25 – puste jajo 💔🌈
🧫 AMH: 5,67 ng/ml (brak cech PCOS)
🧪 MUCHa: wynik czysty ✅
🍀 07.01.2026r. - wizyta w ramach Programu Kompleksowej Ochrony Zdrowia Prokreacyjnego
🍼💖 W drodze po nasze szczęście…
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH




