Forum Starając się - ogólne METODA NAPROTECHNOLOGI
Odpowiedz

METODA NAPROTECHNOLOGI

Oceń ten wątek:
  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2584

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 16:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ok... to ja myślałam, że nasze 200, czy 250 zł za pierwszą wizytę to było sporo ;)

    Ale nie było tylu badań hurtem.

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 16:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ulcia83 wrote:
    Możliwe, ja też za pierwszą wizytę zapłaciłam ponad 1000zl. Miałam robione hormony, dwa spotkania z dr w ciągu dnia i jedno z trenerem. Niestety nie udało nam się zbadać nasienia, ponieważ pękła nam prezerwatywa za którą musieliśmy i tak zapłacić. Na szczęście mieliśmy wyniki z innej kliniki. Także sumując wszystkie badania plus wizyta z USG tyle wychodzi.

    Aha, kwota z badaniami. A ile zapłaciłaś za samo spotkanie z lekarzem? I po co dwie wizyty jednego dnia?

    Dzięki za informację.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 17:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dwie wizyty bo na pierwszej wywiad, badanie i skierowanie na badania a później analiza wyników które udało się odebrać tego samego dnia ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 18:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dokładnie tak jak napisała Ktosik na pierwszej wywiad, a potem analiza wyników. Teraz jak chodzę na wizytę to płacę w granicach 150 do 230zl. W ciągu cyklu robie jeszcze w P+7 2 hormony progesteron i estradiol i to koszt 70zl. Wizyta u trenera chyba 150 czy 160zl ale nie byłam już u niej pół roku. Ja dodatkowo zapłaciłam 1000zl bez kilku zł za testy u Doktora żony, jest alergologiem. Przesympatyczna kobieta. I tam wyszło na ile rzeczy jestem uczulona.

    Wolałam iść do napro niż robić kolejna inseminację za którą płaciłam 700zl.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 19:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aha, dzięki za info. Ja właśnie rozważam podjęcie próby z naprotechnologią.
    Aktualnie jestem po 2IUI, akurat mam za darmo, bo robię na NFZ, ale tak czy siak - jestem niezdiagnozowana, bo ani naturalne starania, ani IUI nie dają efektów.

    Chciałabym, aby mnie ktoś porządnie zdiagnozował, a potem leczył. Jak do tej pory działania lekarzy polegają na wspomaganiu płodności w ciemno. Wolałabym zacząć od diagnozowania.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 19:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Rutelka ja niestety musiałam płacić. Wiesz u mnie to wydanie tych pieniędzy było wyrzuceniem ich do kosza. Miałam tak fatalne wyniki co się okazało w napro. Do dzisiaj łykam Bromergon, odstawiłam juz witaminę b12 ale w dalszym ciągu biorę D3. Zastrzyki, tabletki i wszystko jakoś wraca do normy. A poprzedni lekarz ręce rozkladał z niewiedzy dlaczego nie zachodzę w ciążę. Dzięki dr pry okazji wyleczylam się z innych dolegliwości. Nawet moje anginy mogły mieć wpływ na moją płodność. Sam wywiad dużo wnosi do Twojego życia bo uświadamiasz sobie ile czynników może działać na obecną sytuację.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 19:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ulcia83, 70zł za dwa hormony?? cholernie dużo, ja też robie prywatnie ale płacę 38zł za te oba hormony

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 19:45

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ktosik bo ja już robię w napromedice u nich w klinice. Może dlatego jest po 35 zł za hormon?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Te moje nienarodzone dziecko cholernie mnie kosztuje ale to nic !! W wieku 16 lat wygonię do roboty niech przynajmniej na starość mnie utrzyma :):)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 19:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ale pomysl jakie te nasze maleństwa będą kochane, wychuchane ;)

    Ulcia83 lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 20:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Masz rację, współczuję swojej przyszłej córeczce ;) tatuś będzie z nią na randki chodził jako przyzwoitka :))

  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 23:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No niestety tak jak dziewczyny pisały pierwsza wizyta jest droga ale dla mnie leczenie w napro jest warte każdych pieniędzy bo nikt cię nie olewa tylko diagnozuje niestety czasami i w napro lekarzom kończą się pomysły dlaczego się nie udaje jednak mam nadzieje, że każda z nas zakończy leczenie sukcesem :)
    Ulcia my również staramy się 5 lat jaka jest u Was przyczyna niepowodzeń ?

    archeolog lubi tę wiadomość

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 2 stycznia 2016, 23:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ana to samo co u Ciebie :) U mnie był problem z hormonami wiec łykam tabletki i wszystko idzie w dobrym kierunku :) Pół roku temu dwie kreski na teście, ciąża biochemiczna. Lata lecą co? Najgorsze jest to kiedy jesteśmy niby zdrowi - my i nasi mężowie, a dziecka dalej nie ma.

  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 3 stycznia 2016, 09:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To prawda sama nie wiem kiedy to zleciało ale widzę upływający czas po znajomych którzy zaszli w ciąże kiedy my sie juz staraliśmy większość z nich ma nawet juz dwójkę dzieciaczków a u nas nadal nic :(
    Nam tez wmawiali ze wszystko ok właściwie zwalali winę na obniżone parametry meza jednak z takimi wynikami ludzie zachodzą w ciąże i wiedziałam ze to nie nasz problem potem wykryto PCO jednak ja w głębi serca czułam ze to nie wszystko i miałam racje laparoskopia ujawniła wszystko
    Teraz czuje ze zostało wyleczone wszystko co trzeba i jak myśle o tym ze nadal moze nic z tego nie wyjsć to ogarnia mnie przerażenie staram sie jednak myślec pozytywnie i wierze ze w końcu musi sie udać :) czego życzę każdej z nas :)
    Mam nadzieje ze posypią sie tu niedługo jakies plusy bo ostatnio mamy tu ciążowy zastój :p

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
  • majeczka87 Autorytet
    Postów: 1812 2961

    Wysłany: 3 stycznia 2016, 16:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ulcia też jesteś z Białegostoku?;) Powodzenia Ci życzę żebyś jak najszybciej wpisała się na księgę gości;)

    Riri wiesiołek od pierwszego dnia cyklu do owu sie bierze..

    Ja niestety wiesiolka czyli opeparol musialam odstawić bo na mnie nie dzialal dobrze, mialam tylko jeden dzien plodny.

    Za piersza wizyte usg, witaminy, progesteron, estradiol, wizyta podwójna, osłonka i badanie nasienia - 650 zl;) Niewiem czy nie miałam tak drogo, dlatego że chodzilam do niego jako pacjentka ginekologiczna wczesniej od 2 lat.

    Ulcia83 lubi tę wiadomość

    f2wlanlihx9vcryh.png
    Adaś skarbuś ;) 56 cm szczęścia 3580 g miłości <3
    Urodziłem się 12 lipca 2016
  • ewelinka2210 Autorytet
    Postów: 1695 842

    Wysłany: 3 stycznia 2016, 18:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny mam do Was pytanie. Zaczęłam się obserwować i taka sytuacja była w tym cyklu: w 11 dc (dwa dni temu) 8KY (tylko X2) silny ból owulacyjny, który u mnie jak byłam na monitoringach potwierdzał, że owulacja się odbyła. Wczoraj skok temperatury (bo dalej mierzę) i 8C/10C X2(bardziej rozciągliwy niż dzień wcześniej, ale nie do końca 10), a dziś 10 C/K taki z G i lekko podbarwiony na brązowo i temperatura jeszcze wyższa. To jak to jest? Jestem niby po owulacji a dalej płodne i peaku nie było? Czy według creightona nie jestem, a według monitoringów tak? Czy któraś z Was zaobserwowała coś takiego? Dodam, że miałam kilka cykli takich, że był ból owulacyjny, skok, właśnie potwierdzenie monitoringiem i nadal śluz płodny, ale wtedy się aż tak dokładnie nie obserwowałam. Pomoże któraś? :)

  • Maczek Autorytet
    Postów: 2476 2584

    Wysłany: 3 stycznia 2016, 18:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Możesz być przypadkiem, gdzie śluz typu peakowego wystepuje po peaku. W takiej sytuacji przydaje się obserwacja kilku cykli i ustalenie z instruktorem używania żółtych znaczków, aby oznaczać nimi te dni śluzu peakowego, które są już tylko ściemą po peaku. Warto się przyjrzeć, skąd to się bierze - zadanie lekarza. A podbarwiony na brazowo, czyli co? Z krwią? Bo jeśli krew, to i tak czerwony znaczek, a oprócz opisu śluzu oznaczenie siły krwawienia i/lub literki B na brązowe plamienia.

    I takie pytanie od czapy... ;) Umiesz się pozbyć resztek nasienia i odróżnić je od śluzu? Bo to też może zafałszować obraz.

    K7KTp2.png
    VMlC.png
  • ewelinka2210 Autorytet
    Postów: 1695 842

    Wysłany: 3 stycznia 2016, 19:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Maczek wrote:
    Możesz być przypadkiem, gdzie śluz typu peakowego wystepuje po peaku. W takiej sytuacji przydaje się obserwacja kilku cykli i ustalenie z instruktorem używania żółtych znaczków, aby oznaczać nimi te dni śluzu peakowego, które są już tylko ściemą po peaku. Warto się przyjrzeć, skąd to się bierze - zadanie lekarza. A podbarwiony na brazowo, czyli co? Z krwią? Bo jeśli krew, to i tak czerwony znaczek, a oprócz opisu śluzu oznaczenie siły krwawienia i/lub literki B na brązowe plamienia.

    I takie pytanie od czapy... ;) Umiesz się pozbyć resztek nasienia i odróżnić je od śluzu? Bo to też może zafałszować obraz.
    Maczek dziękuję <3 No właśnie ten z dziś to taki 10 C/K G B był, X1 zabarwiony na brązowo - nie żywa krew i tylko raz. A 10 C/K G w sumie dwa razy. Często taki miewam podbarwiony w okresie okołoowulacyjnym jednorazowo.
    No właśnie to ni edo końca same żółte znaczki, bo dziś jest najbardziej rozciągliwy z do tej pory zaobserwowanych, ale jak do tej pory moje obserwacje i monitoring potwierdzały, że w dniu bólu owulacyjnego pękały pęcherzyki, a dzień później był skok temperatury. Któryś cykl z kolei zauważam śluz płodny po owulacji. Ale to jest mój pierwszy z creightonem, także... :)
    A śluz płodny od nasienia odróżniam :) W naszym przypadku zupełnie inna konsystencja, nasienie nam się nigdy nie rozciąga - sprawdzone w dniach niepłodnych. Z reszta różne były cykle - nie współżyjemy zawsze codziennie w okresie owulacyjnym, także to nie to. Ale wcale nie od czapy, bo często pewnie to zaburza obserwacje.

    No ciekawe czym to jest spowodowane ten płodny śluz po owulacji.

    A Ty jak się czujesz? :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 stycznia 2016, 19:38

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 stycznia 2016, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majeczka dokładniej to spod Białegostoku :) Gratuluję maleństwa w brzuszku :) Ja też miałam antybiotyk, który przyjmowałaś i po nim jestety dostałam paskudnej infekcji. U mnie zaczął się 14 cykl z napro może również okaże się szczęśliwy :) Choć bez stymulacji tym razem bo za późno umówiłam się na wizytę.

  • ana90 Ekspertka
    Postów: 260 96

    Wysłany: 3 stycznia 2016, 20:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ulcia mieliście juz pełna diagnostykę ?? laparo, histero itp ? Jak w ogóle to dalej wyglada domyślam sie ze teraz po laparo bede stymulowana ale co potem jak dalej sie nie udaje czy np znacie przypadki kiedy doktor powiedział sory nie wiem co dalej

    starania od lutego 2011
    6 lekarzy żadnej konkretnej diagnozy
    Czerwiec 2015 - naprotechnologia
    Grudzień 2015 - laparoskopia (PCO, endo, naprawa źle zbudowanej macicy)
    WALCZYMY !!
‹‹ 162 163 164 165 166 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Histeroskopia skuteczna metoda diagnostyki i leczenia niepłodności

Histeroskopia to metoda, która pozwala wykryć i wyleczyć niektóre przyczyny niepłodności: polipy macicy, zrosty, mięśniaki. Histeroskopia diagnostyczna czy histeroskopia zabiegowa - kiedy warto zdecydować się na zabieg?  Jak wygląda histeroskopia? W którym momencie cyklu wykonuje się zabieg? Jakie mogą być skutki uboczne? 

CZYTAJ WIĘCEJ