Forum Starając się - ogólne Nowe staraczki 2018r.
Odpowiedz

Nowe staraczki 2018r.

Oceń ten wątek:
  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 5962 5251

    Wysłany: 10 lipca 2018, 11:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Myślę, że tak jak masz wizyty w 11, 14 i 18 dc to będzie akurat w sam raz :) Dwie pierwsze są po to aby sprawdzić jak rośnie pęcherzyk a kolejna żeby potwierdzić, że już owu była. Daj nam znać co Ci tam w środku wypatrzą :)

    Ania95 lubi tę wiadomość

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i 14.04. 2021 jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wrocław
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, morfologia 4%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lipca 2018, 11:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    Mierzę już 2 cykl :) Pierwszy niby mi pokazał owu ale tak nie do końca. Ten skok u mnie taki niewyraźny i max z 36,3 na 36,5. Miałam rtęciowy termometr więc mniej dokładny, ten cykl mierzę elektr. i myślę, że lepiej mi to wyjdzie :)


    bardziej dokładny jest rtęciowy :) ciecz używana w nich ma takie a nie inne właściwości fizyczne i nie ma żadnych "widełek" dokładności

    elektryczne mają nawet 0,1 stopnia

    co to znaczy w praktyce:

    1 dzień pomiaru - temperatura zmierzona jest 36,5 (więc według widełek może to być 36,5/36,4/36,6 - załóżmy, że rzeczywista tempka jest 36,4

    2 dzień pomiaru - temperatura zmierzona jest 36,6 (więc według widełek może to być 36,5/36,6/36,7 - załóżmy, że rzeczywista tempka jest 36,7

    czyli różnica między rzeczywistym pomiarem powinna być 0,3 stopnia a to już jest owu. a różnica zmierzona to 0,1 czyli myślisz, że owu nie ma.
    termometr cieczowy jest bezbłędny zawsze.

    Mi to kiedyś wytłumaczył lekarz :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lipca 2018, 11:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania95 wrote:
    Hmm, mam nadzieję, że będzie ok... Jak nie to trudno, niech chociaż owulację potwierdzi XD
    Jak już raz zaszłaś w ciążę to teraz kwestia czasu...

    Moja szwagierka poroniła w 15-16 tyg.. Jakoś tak w styczeń-luty było... Wczoraj dzwoniła z nowiną... I wiesz co mi powiedziała... Na początku świrowała na tym punkcie, uroiła sb nawet ciąże... Teraz oboje podjęli decyzje że bez spin stresów i odrazu zaskoczyła :-D

  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2954 2796

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    Myślę, że tak jak masz wizyty w 11, 14 i 18 dc to będzie akurat w sam raz :) Dwie pierwsze są po to aby sprawdzić jak rośnie pęcherzyk a kolejna żeby potwierdzić, że już owu była. Daj nam znać co Ci tam w środku wypatrzą :)

    Dam znać :) szczęście mam jeśli te dni będą ok :)

    3jvz2n0adxwxplci.png
    qb3cpx9ivlqz6vdb.png
  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2954 2796

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Phia wrote:
    Jak już raz zaszłaś w ciążę to teraz kwestia czasu...

    Moja szwagierka poroniła w 15-16 tyg.. Jakoś tak w styczeń-luty było... Wczoraj dzwoniła z nowiną... I wiesz co mi powiedziała... Na początku świrowała na tym punkcie, uroiła sb nawet ciąże... Teraz oboje podjęli decyzje że bez spin stresów i odrazu zaskoczyła :-D

    Najciężej wyluzować :) nawet jak mam dużo pracy, że przez cały dzień w domu mnie nie ma to i tak o tym myślę :/ ale wiem, że w końcu się uda :)
    To będzie piękne, jak już wszystkie przestaniemy być "staraczkami" :D

    3jvz2n0adxwxplci.png
    qb3cpx9ivlqz6vdb.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania95 wrote:
    Najciężej wyluzować :) nawet jak mam dużo pracy, że przez cały dzień w domu mnie nie ma to i tak o tym myślę :/ ale wiem, że w końcu się uda :)
    To będzie piękne, jak już wszystkie przestaniemy być "staraczkami" :D

    Ja ci życzę zeby to bylo jak najszybciej...
    Wyluzowane ci sie przyda mowie ci xD

    Ania95 lubi tę wiadomość

  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2954 2796

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Phia wrote:
    Ja ci życzę zeby to bylo jak najszybciej...
    Wyluzowane ci sie przyda mowie ci xD

    Dziękuję :* Każda z nas tutaj w kolejce stoi, musimy czekać :)
    Wiem, że się przyda :D muszę znaleźć sposób na to ;)

    3jvz2n0adxwxplci.png
    qb3cpx9ivlqz6vdb.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Chasia wrote:
    Dziewczynki a ja sie teraz zastanawiam bo endokrynolog powiedziała mi że jak zajde w ciążę to mam od razu do niej przyjsc bo trzeba bedzie zwiększyc dawke letroxu i nie wiem teraz czy juz do niej dzwonic czy poczekac az bede miała potwierdzenie od lekarza?
    Mi endokrynolog mówiła że mam zrobić tsh i FT3 (jeśli dobrze pamiętam mam zapisane w Domu) i z tymi wynikami do niej przyjść dobrać nowa dawkę

  • didi123 Autorytet
    Postów: 1715 710

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    milea.26 wrote:
    Hej laski:)

    Didi musisz na spokojnie ze swoim pogadac. Moze sie wystraszyl tej negatywnej bety...choc sama mowilas ze tez bardzo czekal na wynik...a mowia ze to kobiety trudno zrozumiec:)
    Moj tez któregoś razu sie wahal czy dobrze robimy starajac sie teraz...bo nie mamy nawet wlasnego mieszkania. Ale szybko sprowadzilam Go na ziemie tlumaczac ze ja nie zamierzam tracic moich najlepszych lat na planowanie dziecka! Ja chce je zrobic i koniec! Chce byc juz matka! Ja juz nie bede mlodsza...dalam pare argumentów jeszcze i chlop oprzytomnial:)
    Ty zrob to samo:)

    Jutro wizyta u urologa. Tak sie boje.

    No widzisz, ja mojemu też tłumaczyłam, że nasza sytuacja finansowa wystarczyłabym na co najmniej 6 dzieci. Jak słucham koleżanek to one naprawdę mają gorzej, a dzieci mają. Mój mąż zarabia 4/5 razy tyle co ja, a ja nie pracuje za najniższą krajową, a sporo nad nią. Ale on chce więcej, chce żeby jego dziecko miało lepszy start niż mieliśmy my. Ja to rozumiem, ale nigdy milionerami nie będziemy. A czekając na lepszy czas, który może nigdy nie nadejść tylko ucieka nam czas. Gdyby miała 10 lat mniej to bym mgła czekać, ale teraz to go za uszy wytargam. Mój mąż jest taki jak ja i to mu przeszkadza. Ja się już z tego otrząsałam, bo młodsza już nie będę. On pewnie nadal czuje, że ma czas, że nowe auto, że remont domu, że tysiące innych rzeczy musi zdążyć zrobić. A przecież dziecko tego nie zakończy, może nadal planować. I to ja jestem w gorszej pozycji, bo dziecko zakończy moją karierę, bo będę z nim na co dzień sama i do pracy szybko nie wrócę, bo zwyczajnie nikt mi z nim nie zostanie. I to ja ewentualnie będę na jego utrzymaniu. I ja mu kiedyś powiedziałam, że szkoda, że los nie zadecydował sam i nie postawił w sytuacji, że oto jestem, bo to byłoby dla niego lepsze. Wiem, że da radę tylko on chyba sam w to nie wierzy.

    Moje szczęście <3
    Filip 20.05.2019, godz. 11:45
    3500 g i 53 cm
  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 5962 5251

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula90 no to trzymam się tego, że miałam owulację w zeszłym miesiącu, będę miała ją też w tym i każdym następnym...
    Próbowaliśmy przez te 2 lata bzykania na wszystkie sposoby: każdego dnia, co drugi, 3-4 dni pauzy przed owu, w każdej pozycji i dalej nic...
    My chyba jesteśmy tą parą która jest zdrowa a i tak im nie wychodzi. Psychiczny luz też nie pomógł przez 2 lata. Wracam do punktu wyjścia. Jakbym tak była parę lat młodsza to byłoby mi łatwiej czekać albo jakby mi ktoś powiedział, że muszę poczekać 5 lat ale będzie na 100 % to mogłabym czekać... a tak to jedna wielka niewiadoma i to ciągłe pytanie w głowie: Czy kiedyś się uda?????

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i 14.04. 2021 jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wrocław
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, morfologia 4%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • didi123 Autorytet
    Postów: 1715 710

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    Plemniki to też jedna wielka niewiadoma, ja mam 4 czy 5 badań mojego i każde kurde inne :) To dopiero cyrk... jak już mu mówiłam, że strzela ślepakami to nagle kolejne wyszły super :) Tyle dobrego, że go namówiłam na to rzucenie palenia :)
    Wczoraj miałam takie ciśnienie na fajkę jak wracałam z tego Wrocka ale wytrzymałam i dzisiaj jestem silniejsza :)


    Przykro mi i bardzo Ci współczuje tego, co cię spotkało. Przytulam :* Nie pal, masz rację to Ci nie pomoże, a bez tego życie jest lepsze, a jedzenie lepiej smakuje i człowiek zdrowszy i silniejszy do zmaga się z przeciwnościami losu :)

    Ewa89_89 lubi tę wiadomość

    Moje szczęście <3
    Filip 20.05.2019, godz. 11:45
    3500 g i 53 cm
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    Paula90 no to trzymam się tego, że miałam owulację w zeszłym miesiącu, będę miała ją też w tym i każdym następnym...
    Próbowaliśmy przez te 2 lata bzykania na wszystkie sposoby: każdego dnia, co drugi, 3-4 dni pauzy przed owu, w każdej pozycji i dalej nic...
    My chyba jesteśmy tą parą która jest zdrowa a i tak im nie wychodzi. Psychiczny luz też nie pomógł przez 2 lata. Wracam do punktu wyjścia. Jakbym tak była parę lat młodsza to byłoby mi łatwiej czekać albo jakby mi ktoś powiedział, że muszę poczekać 5 lat ale będzie na 100 % to mogłabym czekać... a tak to jedna wielka niewiadoma i to ciągłe pytanie w głowie: Czy kiedyś się uda?????


    Ja to znowu od razu z grubej rury. Zanim odstawiłam antykoncepcję to już wszystkie możliwe badania porobiłam (oprócz hormonów), potem odstawiłam tabletki, zaczęłam mierzenie tempki, badanie śluzu i szyjki. Do tego witaminy i regularne badania. Mąż to samo. I niby wszystko ok :) nie ma zasady. Ja to już teraz wychodzę z założenia że jak ma być to będzie i testuje na sobie wynalazki typu: wiesiołek, wit.B, gwajafenezyna, pokrzywa itd.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didi123 wrote:
    No widzisz, ja mojemu też tłumaczyłam, że nasza sytuacja finansowa wystarczyłabym na co najmniej 6 dzieci. Jak słucham koleżanek to one naprawdę mają gorzej, a dzieci mają. Mój mąż zarabia 4/5 razy tyle co ja, a ja nie pracuje za najniższą krajową, a sporo nad nią. Ale on chce więcej, chce żeby jego dziecko miało lepszy start niż mieliśmy my. Ja to rozumiem, ale nigdy milionerami nie będziemy. A czekając na lepszy czas, który może nigdy nie nadejść tylko ucieka nam czas. Gdyby miała 10 lat mniej to bym mgła czekać, ale teraz to go za uszy wytargam. Mój mąż jest taki jak ja i to mu przeszkadza. Ja się już z tego otrząsałam, bo młodsza już nie będę. On pewnie nadal czuje, że ma czas, że nowe auto, że remont domu, że tysiące innych rzeczy musi zdążyć zrobić. A przecież dziecko tego nie zakończy, może nadal planować. I to ja jestem w gorszej pozycji, bo dziecko zakończy moją karierę, bo będę z nim na co dzień sama i do pracy szybko nie wrócę, bo zwyczajnie nikt mi z nim nie zostanie. I to ja ewentualnie będę na jego utrzymaniu. I ja mu kiedyś powiedziałam, że szkoda, że los nie zadecydował sam i nie postawił w sytuacji, że oto jestem, bo to byłoby dla niego lepsze. Wiem, że da radę tylko on chyba sam w to nie wierzy.
    Moze zabierz go do lekarza na wizyte i niech lekarz mu uswiadomi ze Twoj wiek to juz naprawde najwyższa pora na dziecko? I nie ma co tego odkladac? Niestety ale facetowi nie przeszkadza czy ma 30 czy 40 lat zostając ojcem...a Nam kobietom zegar biologiczny tyka i tyka caly czas...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula 90 wrote:
    bardziej dokładny jest rtęciowy :) ciecz używana w nich ma takie a nie inne właściwości fizyczne i nie ma żadnych "widełek" dokładności

    elektryczne mają nawet 0,1 stopnia

    co to znaczy w praktyce:

    1 dzień pomiaru - temperatura zmierzona jest 36,5 (więc według widełek może to być 36,5/36,4/36,6 - załóżmy, że rzeczywista tempka jest 36,4

    2 dzień pomiaru - temperatura zmierzona jest 36,6 (więc według widełek może to być 36,5/36,6/36,7 - załóżmy, że rzeczywista tempka jest 36,7

    czyli różnica między rzeczywistym pomiarem powinna być 0,3 stopnia a to już jest owu. a różnica zmierzona to 0,1 czyli myślisz, że owu nie ma.
    termometr cieczowy jest bezbłędny zawsze.

    Mi to kiedyś wytłumaczył lekarz :)


    A właśnie - i to badanie tempki zawsze po 3 godzinach snu musi być i najlepiej o tej samej godzinie, ale niekoniecznie.

    Ewa89_89 lubi tę wiadomość

  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 5962 5251

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paula 90 wrote:
    Ja to znowu od razu z grubej rury. Zanim odstawiłam antykoncepcję to już wszystkie możliwe badania porobiłam (oprócz hormonów), potem odstawiłam tabletki, zaczęłam mierzenie tempki, badanie śluzu i szyjki. Do tego witaminy i regularne badania. Mąż to samo. I niby wszystko ok :) nie ma zasady. Ja to już teraz wychodzę z założenia że jak ma być to będzie i testuje na sobie wynalazki typu: wiesiołek, wit.B, gwajafenezyna, pokrzywa itd.

    Kurde też łykam wiesiołek. Marza polecała i już zafasolkowana :) Liczę na cud hehe ale podczas wczorajszego badania ginekologicznego pani dr powiedziała, że mam ładny płodny śluz w 6 dc. A mi się wydawało, że tam suchooo... łykam jak mi się wspomni, raz 1, raz dwie dziennie.
    Co do badania szyjki... próbowałam i nie czuję tam nic. Poprosiłam męża, pokazałam mu grafikę, którą tu udostępniałyście i mówił, że czuł ją ale jest tak daleko, że on ledwo sięga więc dlatego ja nie sięgam... No i że jest daleko ale nisko i twarda... Nie wiedział o co chodzi z otwarta/zamknięta, ja też nie wiem. Czy to możliwe, że jej nie dosięgam czy po prostu nie wiem dalej czego tam szukać??

    Marza89 lubi tę wiadomość

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i 14.04. 2021 jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wrocław
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, morfologia 4%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • Marza89 Autorytet
    Postów: 1495 1772

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ania95 wrote:
    Najciężej wyluzować :) nawet jak mam dużo pracy, że przez cały dzień w domu mnie nie ma to i tak o tym myślę :/ ale wiem, że w końcu się uda :)
    To będzie piękne, jak już wszystkie przestaniemy być "staraczkami" :D
    Kochana będzie dobrze, ja piłam często melise haha :D
    Lada moment będziesz mieć Fasolkę ❤️ Jedna za drugą ❤️

    Ania95 lubi tę wiadomość

    Aniołek [*] - 6 tydz./ PCOS, Bhcg 29. 06 / 10 dpo - 19, 13 dpo-120, 15 dpo-420, 20 dpo-4228
    Laura 💕 03.03.2019 😍 3410g 😍 53cm😍
    jon7a04.png
  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2954 2796

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    didi123 wrote:
    No widzisz, ja mojemu też tłumaczyłam, że nasza sytuacja finansowa wystarczyłabym na co najmniej 6 dzieci. Jak słucham koleżanek to one naprawdę mają gorzej, a dzieci mają. Mój mąż zarabia 4/5 razy tyle co ja, a ja nie pracuje za najniższą krajową, a sporo nad nią. Ale on chce więcej, chce żeby jego dziecko miało lepszy start niż mieliśmy my. Ja to rozumiem, ale nigdy milionerami nie będziemy. A czekając na lepszy czas, który może nigdy nie nadejść tylko ucieka nam czas. Gdyby miała 10 lat mniej to bym mgła czekać, ale teraz to go za uszy wytargam. Mój mąż jest taki jak ja i to mu przeszkadza. Ja się już z tego otrząsałam, bo młodsza już nie będę. On pewnie nadal czuje, że ma czas, że nowe auto, że remont domu, że tysiące innych rzeczy musi zdążyć zrobić. A przecież dziecko tego nie zakończy, może nadal planować. I to ja jestem w gorszej pozycji, bo dziecko zakończy moją karierę, bo będę z nim na co dzień sama i do pracy szybko nie wrócę, bo zwyczajnie nikt mi z nim nie zostanie. I to ja ewentualnie będę na jego utrzymaniu. I ja mu kiedyś powiedziałam, że szkoda, że los nie zadecydował sam i nie postawił w sytuacji, że oto jestem, bo to byłoby dla niego lepsze. Wiem, że da radę tylko on chyba sam w to nie wierzy.

    A może zalicz z nim "wpadkę" :P niech myśli, że się nie staracie, mów, że niepłodne itd. A potem będzie miłe zaskoczenie dla niego :)

    3jvz2n0adxwxplci.png
    qb3cpx9ivlqz6vdb.png
  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2954 2796

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Marza89 wrote:
    Kochana będzie dobrze, ja piłam często melise haha :D
    Lada moment będziesz mieć Fasolkę ❤️ Jedna za drugą ❤️

    Wiem :* muszę też zacząć pić melise :D może pomoże :D

    3jvz2n0adxwxplci.png
    qb3cpx9ivlqz6vdb.png
  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2954 2796

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    Kurde też łykam wiesiołek. Marza polecała i już zafasolkowana :) Liczę na cud hehe ale podczas wczorajszego badania ginekologicznego pani dr powiedziała, że mam ładny płodny śluz w 6 dc. A mi się wydawało, że tam suchooo... łykam jak mi się wspomni, raz 1, raz dwie dziennie.
    Co do badania szyjki... próbowałam i nie czuję tam nic. Poprosiłam męża, pokazałam mu grafikę, którą tu udostępniałyście i mówił, że czuł ją ale jest tak daleko, że on ledwo sięga więc dlatego ja nie sięgam... No i że jest daleko ale nisko i twarda... Nie wiedział o co chodzi z otwarta/zamknięta, ja też nie wiem. Czy to możliwe, że jej nie dosięgam czy po prostu nie wiem dalej czego tam szukać??

    Ewa, u mnie, żeby dotknąć szyjki trzeba w bok skręcić i do tyłu :D hahaha ona nie jest na wprost jak włożę palec ;) nie wiem czy tak ma być, czy to przez tyłozgięcie. Może u Ciebie też gdzieś się chowa ;)

    3jvz2n0adxwxplci.png
    qb3cpx9ivlqz6vdb.png
  • Ania95 Autorytet
    Postów: 2954 2796

    Wysłany: 10 lipca 2018, 12:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Aha, i ja tą szyjkę szyjkę czuję jak kucam, bo ona wtedy się trochę obniża :)

    3jvz2n0adxwxplci.png
    qb3cpx9ivlqz6vdb.png
‹‹ 134 135 136 137 138 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Koronawirus a starania o dziecko i ciąża

Czy kobiety w ciąży mają większe ryzyko zarażenia się koronawirusem? Czy są w grupie ryzyka? Z jakim zagrożeniem wiąże się dla matki i dla rozwijającego się dziecka, zakażenie koronawirusem? Czy matka może przekazać swojemu nienarodzonemu dziecku wirusa? Czy dziecko może być zagrożone wadami rozwojowymi?

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego