Noworoczne postanowienie wybrane - we wrześniu mamuśką zostanę ! 🤰
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja działam od 0.6. Zresztą nieważne co mówi premom, jakbym widziałam taka kreskę to iuz bym działała, bo u mnie od 0.6 do piku mija czasem tylko 12hAngel93 wrote:Dziewczyny!
Mam pik czy jeszcze?
ibb.co/NdcC9pWb
Rozbroiłam test i wrzuciłam w premom a tam 0.67
Ale nie wiem jak apka czyta testy facelle
Angel93 lubi tę wiadomość
♀️1994
♂️1988
12/2025 💔 5t -
Wymyślacie piękne tytuły na luty ❤️❄️ ja jedynie sie w trącę gdyby nie było chętnej na prowadzenie to gorąco polecam te fuchę ❤️ klątwa prowadzącej działa ❄️❤️
Prowadziłam wrześniowy wątek i na września mam termin ❄️❤️
Buburuza, KAaareii, Kompotlinka, Vainchild, Mika1992, Witynja lubią tę wiadomość
👩32 👨🏼34 👧9 & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
👶💜 33tc - 19.12.2017
Starania od 2024 (od kilku lat żadnej antykoncepcji)
04.2025r - początek cykli stymulowanych
08.2025r - stymulacja IVF - czas start
15.08 - punkcja - wyhodowano 5 zarodków
20.08 - transfer zarodka 4AB; 27.08 - ⏸️; 28.08 -🩸6.5 ; 30.08 - 3,3💔
09.2025 - przygotowanie do II transferu
10.2025 - torbiel. Wstrzymanie starań
01.12.2025 - kontrol u gina - torbiel się wchłoneła
02.01.2026 - transfer Zarodka 5BB ❄️🩵
07.01 - 5dpt ⏸️
09.01 - 7dpt beta 86,4 ❄️
12.01 - 10dpt beta 342,6 ❄️
17.01 - 15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
22.01 - 20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
26.01 - 24dpt beta
Na pokładzie jeszcze 3❄️❄️❄️
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
Paula. wrote:Wymyślacie piękne tytuły na luty ❤️❄️ ja jedynie sie w trącę gdyby nie było chętnej na prowadzenie to gorąco polecam te fuchę ❤️ klątwa prowadzącej działa ❄️❤️
Prowadziłam wrześniowy wątek i na września mam termin ❄️❤️
Pięknie Ci się złożyło, trzymam kciuki za nudną ciążę 🤞🏻✊🏻🍀
A mogę zapytać co ta prowadząca robi? Da się to ogarnąć na telefonie? Czy trzeba na laptopie?
Bo z tego co zauważyłam przez ten krótki czas na forum, zakłada nowy wątek, potem ogarnia pierwszą stronę i co więcej? Tą ankietę na tytuły też prowadząca robi?
Ja póki co jeszcze się przyglądam, pewnie za jakiś czas wystartuje w "konkursie" ale jeszcze się nie czuje na siłach 🙈👩🏻💼PCOS, hiperandrogenizm, IO, Hashimoto, niedoczynność tarczycy, otyłość
🧑🏼 żylaki lewego powrózka nasiennego
Starania od 09.2025 ☺️ (z przerwą)
3cs -
Ogarniałam wszystko z telefonu. Dla mnie bylo czytelniej rozbić pierwszy post na dwa posty. Pierwszy post zrobiłam kalendarz a drugi post wszystkie te informacje. Łatwiej pozniej sie edytuje kalendarz jak mniej jest tych danych niz tak wszystko na jednej stronie .Insulinka wrote:Pięknie Ci się złożyło, trzymam kciuki za nudną ciążę 🤞🏻✊🏻🍀
A mogę zapytać co ta prowadząca robi? Da się to ogarnąć na telefonie? Czy trzeba na laptopie?
Bo z tego co zauważyłam przez ten krótki czas na forum, zakłada nowy wątek, potem ogarnia pierwszą stronę i co więcej? Tą ankietę na tytuły też prowadząca robi?
Ja póki co jeszcze się przyglądam, pewnie za jakiś czas wystartuje w "konkursie" ale jeszcze się nie czuje na siłach 🙈
Co do ankiet to różnie to bywa. Zależy ktora dziewczyna ma czas to spisac i zrobić. Ja jak dobrze pamietam to robilam ankietę nim zostalam prowadzącą i pozniej robilam na następny miesiac.
Reja13 lubi tę wiadomość
👩32 👨🏼34 👧9 & 🐈🐈⬛
👼02.2015 (10tc) & 👼06.2016 (6tc)
👶💜 33tc - 19.12.2017
Starania od 2024 (od kilku lat żadnej antykoncepcji)
04.2025r - początek cykli stymulowanych
08.2025r - stymulacja IVF - czas start
15.08 - punkcja - wyhodowano 5 zarodków
20.08 - transfer zarodka 4AB; 27.08 - ⏸️; 28.08 -🩸6.5 ; 30.08 - 3,3💔
09.2025 - przygotowanie do II transferu
10.2025 - torbiel. Wstrzymanie starań
01.12.2025 - kontrol u gina - torbiel się wchłoneła
02.01.2026 - transfer Zarodka 5BB ❄️🩵
07.01 - 5dpt ⏸️
09.01 - 7dpt beta 86,4 ❄️
12.01 - 10dpt beta 342,6 ❄️
17.01 - 15dpt beta 4464 ❄️ prog 13,60
22.01 - 20dpt beta 22295,8❄️ prog 13,39
26.01 - 24dpt beta
Na pokładzie jeszcze 3❄️❄️❄️
🍀pozytywne myśli przyciągają pozytywne skutki 🍀

-
@Angel93 @Olinka1329
Bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi. Jak wrócę do domu po pracy porozmawiam jeszcze z narzeczonym na ten temat i chyba pochylę się nad zwolnieniem i odpoczynkiem.
Odpowiem jeszcze zbiorczo na Wasze odpowiedzi. Ogólnie bardzo chciałabym zmienić pracę, niestety mieszkam w regionie, gdzie tej pracy zbytnio nie ma… Sama byłam rekruterem i spodziewałam się ofert pracy w styczniu, ponieważ zawsze na Nowy Rok jest tego dużo, jednak byłam w szoku jak nic nie zobaczyłam… mieszkam w regionie, który żyje tylko w sezonie (warmińsko-mazurskie). Po części pogodziłam się z tym, że mogę nie wrócić do zawodu i po tym co teraz przechodzę nie miałabym problemu z pracą w sklepie, nie boję się żadnej pracy, a chciałabym po prostu znaleźć miejsce, gdzie przez 8h robię swoje i mam wszystko w d., niestety na ten moment nawet do sklepów nie ma ogłoszeń. Pracując na miejscu i mając najniższą krajową opłaciłoby mi się to bardziej niż teraz.
Z szefową wielokrotnie rozmawiałam, w swojej karierze byłam odpowiedzialna za przeprowadzanie również tych trudnych rozmów (zwolnienia, wypowiedzenia, nagany itd) i nie stanowi dla mnie problemu stresująca rozmowa, jednak nie przyniosło to żadnych efektów. Potrafiłam usłyszeć różne teksty, również typu, że moja koleżanka z biura jest ważniejsza ode mnie i jej praca jest bardziej istotna. Podczas ostatniej rozmowy usłyszałam, że trochę się zmieniło i miękki HR pozostaje w outsourcingu, a nie ma w sumie zbytnio co mi dawać w takim razie…
Dodam jeszcze, że jestem w szoku, że coś mogło mnie w pracy tak zmiażdżyć psychicznie… poza tym, że atmosfera jest taka i nie mam satysfakcji nie powinnam mieć stresu w pracy, prawdę mówiąc te obciążenie psychiczne powinno być zerowe. To nie tak, że w poprzedniej pracy też tak się stresowałam, otóż nie. Byłam prawą ręką dyrektora zakładu, prowadziłam i rekrutacje, trudne rozmowy, zwalniałam, pisałam i wręczałam nagany, robiłam kontrole trzeźwości, byłam pod telefonem 24h i przyjeżdżałam o różnych godzinach (w tym w nocy i nad ranem), pracowałam z kierownikami, szkoliłam ich, eskalowałam itd a kochałam swoją pracę. Oczywiście od czasu do czasu trafił się dzień, gdzie czułam się przytłoczona psychicznie, ale czerpałam ogromną satysfakcję i nie stresowałam się (w razie pytań, musiałam zmienić pracę z powodu likwidacji stanowiska. Firma zagraniczna i niestety redukcja etatów. Byłam najmłodsza stażem, więc musiałam się pożegnać)🙎♀️23 🤵♂️ 24
starania od 08/2024
🤒 PCOS, insulinooporność
💉 Badania/zabiegi:
🙎♀️
AMH: 7,29
Laparoskopia diagnostyczna endometriozy (08/2025): brak
Drożność jajowodów 10/02/2026
🤵♂️
Badanie nasienia: prawidłowe
Leki/suplementy:
🙎♀️
Metformax SR 2000
Pueria Uno
TENfertil Ona
Sanprobi stress
🤵♂️
TENfertil On
Czekamy na ⏸️… -
Hejka wszystkim,
Nazywam sie Natalia i mam 24 lata, partner ma 25.
W styczniu byl nasz pierwszy cykl staran, w sobote mam dostac @ i licze na to ze sie nie pojawi 😁. Mam swiadomosc ze moze to zajac pare miesiecy zanim zobacze dwie kreseczki na tescie ale pomarzyc zawsze mozna.
Slyszalam duzo historii znajomych i wspolpracownikow ktorzy mieli problem z zajsciem w ciaze lub ja tracili, musze przyznac ze bardzo to na mnie wplynelo i czuje w sobie strach i niepokoj... Bo co jesli ze mna bedzie tak samo. Staram sie myslec pozytywnie ale nieprzyjemne mysli zazwyczaj biora gore..
Jestem tu nowa i to moj pierwszy komentarz wiec prosze NO HATEEE 😊
Buburuza, sirengirl92, Angel93, Atomówka , Kompotlinka, Esbe, .aś. lubią tę wiadomość
-
Allthatnats, ja myślę, że zdrowie psychiczne ponad wszystko
Na Twoim miejscu nie miałabym absolutnie żadnych oporów, żeby iść do psychiatry po zwolnienie, bo to nie są normalne warunki pracy. Absolutnie nie wyobrażam sobie takiego traktowania, przecież to musi być codzienny horror. I robienie 100km dziennie 
Moja koleżanka w zeszłym roku wzięła L4 od psychiatry ze względu na mobbing ze strony przełożonego. W jej przypadku odbijało się to na zdrowiu psychicznym, ale też fizycznym, bo zaostrzało jej przewlekłe choroby. W czasie zwolnienia starali się o dziecko i udało się
Postaw na siebie, bo wykończysz się. Czy ta praca jest tego warta?
Buburuza, yoreva lubią tę wiadomość
♀️36 ❤️♂️38
⌛Starania od wiosny 2025 -
Miałam trochę podobną sytuację, moja szefowa była spoko, ale zostałam zarzucona zadaniami poniżej moich kwalifikacji i nie mogłam normalnie funkcjonować takiej sytuacji. Ciągle byłam zestresowana, że zamiast się rozwijać to się cofam, i że coraz trudniej będzie mi znaleźć lepszą pracę, bo czym mam się pochwalić z obecnej? Jak podjęłam decyzję o zwolnieniu od razu poczułam się lepiej. Jako HR powinnaś szukać pracy zdalnie, wątpię by mogło być gorzej niż w obecnym miejscu xdAllthatnats wrote:@Angel93 @Olinka1329
Bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi. Jak wrócę do domu po pracy porozmawiam jeszcze z narzeczonym na ten temat i chyba pochylę się nad zwolnieniem i odpoczynkiem.
Odpowiem jeszcze zbiorczo na Wasze odpowiedzi. Ogólnie bardzo chciałabym zmienić pracę, niestety mieszkam w regionie, gdzie tej pracy zbytnio nie ma… Sama byłam rekruterem i spodziewałam się ofert pracy w styczniu, ponieważ zawsze na Nowy Rok jest tego dużo, jednak byłam w szoku jak nic nie zobaczyłam… mieszkam w regionie, który żyje tylko w sezonie (warmińsko-mazurskie). Po części pogodziłam się z tym, że mogę nie wrócić do zawodu i po tym co teraz przechodzę nie miałabym problemu z pracą w sklepie, nie boję się żadnej pracy, a chciałabym po prostu znaleźć miejsce, gdzie przez 8h robię swoje i mam wszystko w d., niestety na ten moment nawet do sklepów nie ma ogłoszeń. Pracując na miejscu i mając najniższą krajową opłaciłoby mi się to bardziej niż teraz.
Z szefową wielokrotnie rozmawiałam, w swojej karierze byłam odpowiedzialna za przeprowadzanie również tych trudnych rozmów (zwolnienia, wypowiedzenia, nagany itd) i nie stanowi dla mnie problemu stresująca rozmowa, jednak nie przyniosło to żadnych efektów. Potrafiłam usłyszeć różne teksty, również typu, że moja koleżanka z biura jest ważniejsza ode mnie i jej praca jest bardziej istotna. Podczas ostatniej rozmowy usłyszałam, że trochę się zmieniło i miękki HR pozostaje w outsourcingu, a nie ma w sumie zbytnio co mi dawać w takim razie…
Dodam jeszcze, że jestem w szoku, że coś mogło mnie w pracy tak zmiażdżyć psychicznie… poza tym, że atmosfera jest taka i nie mam satysfakcji nie powinnam mieć stresu w pracy, prawdę mówiąc te obciążenie psychiczne powinno być zerowe. To nie tak, że w poprzedniej pracy też tak się stresowałam, otóż nie. Byłam prawą ręką dyrektora zakładu, prowadziłam i rekrutacje, trudne rozmowy, zwalniałam, pisałam i wręczałam nagany, robiłam kontrole trzeźwości, byłam pod telefonem 24h i przyjeżdżałam o różnych godzinach (w tym w nocy i nad ranem), pracowałam z kierownikami, szkoliłam ich, eskalowałam itd a kochałam swoją pracę. Oczywiście od czasu do czasu trafił się dzień, gdzie czułam się przytłoczona psychicznie, ale czerpałam ogromną satysfakcję i nie stresowałam się (w razie pytań, musiałam zmienić pracę z powodu likwidacji stanowiska. Firma zagraniczna i niestety redukcja etatów. Byłam najmłodsza stażem, więc musiałam się pożegnać)👩 93' 🧑 93'
Starania od 02.2025 z przerwami
06.07 - ⏸️
08.07 - beta 143
10.07 - beta 278
10.07 - progesteron 78
24.07 - puste jajo płodowe 💔
Suple:
Omega 3 - 1000mg
Wit D - 4000j
Folian - 800mcg
Inozytol - 2000mg x 2
Laktoferyna - 200mg
Maślan sodu
Lexidofil - probiotyk
Magne b6 forte - 1 tab -
Allthatnats jestem pod ogromnym wrażeniem Twoich kompetencji i to że zarabiasz tak.niewiele to coś okropnego 😤
Podpisuje sie w 100 % pod słowami askowe i maranta.
Zadbaj przede wszystkim o siebie 🫶
Buburuza lubi tę wiadomość
👩93 🧔93 👧17
Starania od 09.25
👩
TSH 1.6
Estradiol – 21,08 pg/ml (3dc)
FSH – 4,56 mIU/ml(3dc)
LH – 4,91 mIU/ml(3dc)
Prolaktyna – 14,30 ng/ml(3dc)
🧔 przed badaniem nasienia -
Buburuza wrote:U mnie progesteron w każdym cyklu wywołuje bóle piersi, podrażnione sutki, mdłości, wzdęcia i dziwne sny (częściej koszmary), ALE w pierwszej ciąży na brodawkach pojawiły mi się takie dziwne kropeczki na dwa dni przed pozytywnym testem.
Przypominają trochę takie mikro guzki montgomery'ego,
Ale nie takie jak podczas laktacji mi się pojawiały. Tak mi dziwnie to opisać. W ani jednym cyklu od pierwszej miesiączki po porodzie czegoś takiego nie miałam. Pół internetu przetrzepałam nic o tym nie znalazłam.
Oczywiście możecie sobie wyobrażać jak namiętnie oglądam swoje piersi podczas kąpieli przed testowaniem 😅 na pewno się tym z wami podzielę, jeśli się pojawią.
Znowu z rana siadłam z kawą i utonęłam w forum. Proszę o usprawiedliwienie spóźnienia do pracy jeśli się przez to nie wyrobię 🫣
Swoją drogą dziewczyny czym się zajmujecie? Znamy swoje wyniki hormonów, a nie wiemy czym się na codzień zajmujemy ❤️ ❤️
Z aktualizacji przyjaciółka ciut lepiej.
U mnie 5dpo testy owu bialutkie (apka 0.15), wątpię że wzrosną, bo to 20dc i coraz mocniej czuję działanie progesteronu.
Mam wątpliwość czy lecieć na proga w 8dpo czy poczekać czy wgl będzie betka i zrobić równolegle jeśli by się pasek pokazał (uniknąć latania na spuszczanie krwi).
Miłego dnia i tygodnia 😘😘😘
Ja kadry i płace 🙃
Buburuza lubi tę wiadomość
27 lata k
29 lat m
07.2022 - ciąża biochemiczna
12.2022 - prawidłowa ciąża
08.2023- zdrowa księżniczka
starania o rodzeństwo - od 09.2025 -
Allthatnats wrote:Hej, pomimo mojej chwilowej nieobecności dalej dzielnie Was podczytuję. Na wstępie chciałabym złożyć gratulacje dla wszystkich posiadaczek dwóch kresek
i mocno przytulić dziewczyny, które zobaczyły w tym miesiącu biel – niech to będą pierwsze dni Waszych ciąż 😊. Ja oczekuję na @. Ten cykl jest wyjątkowo cichy, nie towarzyszy mi podczas niego nic- brak jakichkolwiek objawów, bóli czy nawet śluzu. Nie pamiętam takich czasów… Z jednej strony to dość oczyszczające, bo przez to, że nic mnie nie boli, nic nie zauważam to nie doszukuję się niczego na siłę, przytulanki też były przyjemniejsze bez żadnej presji.
Jednak powiem Wam, że to chyba jeden z najgorszych czasów w moim życiu… Te 1,5 roku starań zaczyna mnie wyniszczać… co miesiąc pęka dalej serce, każdy kolejny cykl to już nie smutek, a rozczarowanie, żal i poczucie bycia wybrakowana. Nie potrafię pojąć dlaczego mamy taki problem w stworzeniu bobaska skoro jesteśmy tacy młodzi..
Poza tym ta pierdzielona praca… jestem tu już pół roku, ciągle nie wyszłam z bałaganu w dokumentach (w aktach osob. Jest taki burdel, że od kilku lat nie zakładali teczek osobowych, ani nie wynosili zwolnionych osób do archiwum). Kiedy tu przychodziłąm umawialiśmy się na zupełnie coś innego, jak na swój wiek miałam już bardzo duże doświadczenie w miękkim HR, w twardym znikome, bo to nigdy nie była moja działka. Umó1)iliśmy się, że będę dalej obejmować w pełni miękki obszar, a oprócz tego liznę trochę twardego. Tak liznęłam i zajmuję się miękkim HR, że od początku siedze i układam bałagan w papierach. W tamtym tygodniu skończyłam w końcu robić porządek w aktach, to wysłali mnie teraz sprzątać archiwum w zimnej piwnicy, wiele razy rozmawiałąm z szefową, ale przecież nie mam na piśmie tego na co się umawialiśmy… tych sytuacji jest dużo, np. nie dostałam premii kwartalnej (za 4 kwartał) jako jedyny pracownik w firmie, bo przecież nie mam wymagającej pracy, bo układam dokumenty… dojeżdżam do pracy 50 km w jedną strone, droga jest trudna, ponieważ jest bardzo kręta i głownie przez lasy, więc przy aktualnych warunkach na zewnątrz jadę 2 razy tyle. Prosiłam o zmianę godziny rozpoczęcia pracy ze względu na dojazdy, ponieważ nie jestem w stanie nawet niczego w urzędzie załatwić (zamykają się zanim wrócę z pracy), to szefowa uznała, ze jej pasuje to jak przychodzę i nic nie będzie zmieniać. Ta praca mnie wykańcza. Nie dość, że duszę się tam, te dojazdy, które niestety sprawiają, że śpię po 4-4:30 dziennie, a i tak zarabiam ledwie powyżej najniższej krajowej, więc brzydko mówiąc „nie opłaca mi się to”. Wszystko składa się na moje zdrowie psychiczne. Gdy pracowałam w mojej poprzedniej pracy, miejscu gdzie kochałam pracować cierpiałąm na zaburzenia depresyjno-lękowe, niestety ze względu na to, że bardzo czułąm się na lekach po jakimś czasie sama przerwałąm leczenie… wiem, to głupie, ale byłam wtedy pełna endorfin z powodu satysfakcji z pracy i nie wydawało mi się to złe. Obecnie czuje się znacznie gorzej niż wtedy, cały czas jestem zestresowana, męczy mnie bezsenność i lęki….nie wiem co mam robić… Zastanawiałam się nad udaniem się do psychiatry i może bym poszła na l4… tylko zastanawiam się jak to się ma do starań, nie chciałąbym ich przerywać. Jestem też w trakcie zbierania dokumentacji do rządowego programu in vitro, boję się, że zostałabym przez to zdyskwalifikowana… Chodzimy do kliniki Invimed w Gdyni do dr Makowskiej. Może ktoś miał jakieś doświadczenie jak podchodzą do leczenia psychiatrycznego? Z drugiej strony zastanawiam się, czy psychiatra wystawiłby mi l4 i wziął na poważnie gdybym powiedziałą, że właśnie dojeżdża mnie praca i starania o dziecko… może mógłby mi jakoś pomóc wystawiając jakieś zaświadczenie o leczeniu oraz że zaleca starania teraz kiedy bym była na l4? Nie mam pojęcia co mam robić, mam głowę pełną strachu, zwątpień i bezsilności….
Wiem wyszedł długi „żali post”, ale trochę lepiej mi na sercu, gdy mogłam powiedzieć to wszystko „na głos”.
Przez przypadek polubiłam.
Ale byłam w podobnej sytuacji jak ty. Praca, starania i inne sprawy mnie wykańczały. Byłam kłebkiem nerwow i już sobie psychicznie nie radziłam. Pod koniec grudnia miałam dać wypowiedzenie, bo już mialam dosyc. Koleżanka mnie namówiła, żeby poczekać i iść odpocząć na L4 i wszystko na spokojnie przemyśleć.. Nie mówiłam tego nigdzie, ale właśnie od stycznia jestem na L4 od psychiatry. Może to zbieg okoliczności, a może też coś to dało, ale właśnie w tym cyklu się udało. Lekarz bez problemu da ci takie zwolnienie, ja nawet nie musialam pytać, tylko sam mi proponował. A jak się wahałam, to tylko powiedział "dobra szybko wypisuje, żeby pani się nie rozmysliła". Zobaczymy jak sprawy się potoczą ale za niedługo chce wrócić na trochę, żeby L4 to i ciążowe nie skumulowało mi się w jedno. Zawalcz o siebie i odpocznij. Będziesz miała czas na przemyślenie wszystkiego.Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia, 15:04
▫️'21 🧒🩵 1CS
▫️15.01.26 9dpo
⏸️🥹 10CS
Beta HCG 11.8 🫶
▫️17.01.26 11dpo
Beta HCG 72.3 🫶
▫️19.01.26 13dpo
Beta HCG 204 🫶
🔜 Pierwsza wizyta 03.02 -
Co do nazw na nowy wątek to zbiorę i zrobię ankietę, ale jakoś koniec tygodnia może dopiero lub początek przyszłego.

Jak się nikt nie zgłosi na luty to mogę kontynuować [jeśli nie zobaczę 2 kresek].
Podziwiam Paula, że potrafiłaś z telefonu edytować, mi na koputerze ciężko edytować wpisów bo się nie widzi całości i mam kilka kart pootwieranych
Insulinka, Paula., yoreva lubią tę wiadomość
👩🏻 33 👦🏻 32
Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami
Jestem wege od ponad 10 lat
28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna
Nie poddajemy się!
Update 11.12💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Witamina E, Witamina C, Cynk, Melatonina, Berberyna, Selen, Jod -
Jakby to, ja niemal w ogóle nie odczuwałam mdłości a objawy ciąży w pierwszym trymestrze były takie, jakby ich nie było.Basiax wrote:Jak byłam w 2 biochemach to kilka dni przed @ Czułam mdłości. Teraz nic i zastanawiam się, czy któraś z Was miała późniejsze objawy ciąży?walka o pierwsze 🦕 od 7.2022, bez zabezpieczenia od 2019
01.24 LEEP szyjki macicy (CINIII i HPV)
07.24 puste jaja płodowe 💔💔
9 x letrozol ❌
30♀️34♂️
◾PCOS, mała tarczyca, arytmia, łuszczyca, APCA i Castle, hiperlipoproteinemia
◾KIR AA, PAI hetero, MTHFR C677 hetero
◾crossmatch 25,3%
◾MSOME: 0% + 1%
03.25 IMSI 💉13MII →1❄️ 5BB
04.25 FET beta 10dpt <0,1
05.25 IMSI + FertileChip💉14MII→1❄️ 3AB
🌈naturals po scratchingu
30.07 ⏸️
accofil, neoparin, acard, encorton, luteina →neoparin 0,8
Kubuś 💙

-
Allthatnats wrote:@Angel93 @Olinka1329
Bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi. Jak wrócę do domu po pracy porozmawiam jeszcze z narzeczonym na ten temat i chyba pochylę się nad zwolnieniem i odpoczynkiem.
Odpowiem jeszcze zbiorczo na Wasze odpowiedzi. Ogólnie bardzo chciałabym zmienić pracę, niestety mieszkam w regionie, gdzie tej pracy zbytnio nie ma… Sama byłam rekruterem i spodziewałam się ofert pracy w styczniu, ponieważ zawsze na Nowy Rok jest tego dużo, jednak byłam w szoku jak nic nie zobaczyłam… mieszkam w regionie, który żyje tylko w sezonie (warmińsko-mazurskie). Po części pogodziłam się z tym, że mogę nie wrócić do zawodu i po tym co teraz przechodzę nie miałabym problemu z pracą w sklepie, nie boję się żadnej pracy, a chciałabym po prostu znaleźć miejsce, gdzie przez 8h robię swoje i mam wszystko w d., niestety na ten moment nawet do sklepów nie ma ogłoszeń. Pracując na miejscu i mając najniższą krajową opłaciłoby mi się to bardziej niż teraz.
Z szefową wielokrotnie rozmawiałam, w swojej karierze byłam odpowiedzialna za przeprowadzanie również tych trudnych rozmów (zwolnienia, wypowiedzenia, nagany itd) i nie stanowi dla mnie problemu stresująca rozmowa, jednak nie przyniosło to żadnych efektów. Potrafiłam usłyszeć różne teksty, również typu, że moja koleżanka z biura jest ważniejsza ode mnie i jej praca jest bardziej istotna. Podczas ostatniej rozmowy usłyszałam, że trochę się zmieniło i miękki HR pozostaje w outsourcingu, a nie ma w sumie zbytnio co mi dawać w takim razie…
Dodam jeszcze, że jestem w szoku, że coś mogło mnie w pracy tak zmiażdżyć psychicznie… poza tym, że atmosfera jest taka i nie mam satysfakcji nie powinnam mieć stresu w pracy, prawdę mówiąc te obciążenie psychiczne powinno być zerowe. To nie tak, że w poprzedniej pracy też tak się stresowałam, otóż nie. Byłam prawą ręką dyrektora zakładu, prowadziłam i rekrutacje, trudne rozmowy, zwalniałam, pisałam i wręczałam nagany, robiłam kontrole trzeźwości, byłam pod telefonem 24h i przyjeżdżałam o różnych godzinach (w tym w nocy i nad ranem), pracowałam z kierownikami, szkoliłam ich, eskalowałam itd a kochałam swoją pracę. Oczywiście od czasu do czasu trafił się dzień, gdzie czułam się przytłoczona psychicznie, ale czerpałam ogromną satysfakcję i nie stresowałam się (w razie pytań, musiałam zmienić pracę z powodu likwidacji stanowiska. Firma zagraniczna i niestety redukcja etatów. Byłam najmłodsza stażem, więc musiałam się pożegnać)
Trudno mi czytać takie historie o pracy, bo sama przechodziłam kiedyś mobbing, nabawiłam sie zaburzeń lękowych i czuję to piętno do dzisiaj. Dlatego Ci współczuję bardzo, bo to też mega wpływa na nasze zdrowie.
Wiem, że rada - zmiana pracy - jest łatwa, a realia są inne... Może w międzyczasie próbuj szukać w miejscach o których byś nie pomyślała. Może jakiś doradca zawodowy? Albo jakiś kurs online, studia podyplomowe? Żebyś mogła skupić się też na czymś innym niż praca i starania.Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia, 15:30
👩🏻 33 👦🏻 32
Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami
Jestem wege od ponad 10 lat
28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna
Nie poddajemy się!
Update 11.12💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Witamina E, Witamina C, Cynk, Melatonina, Berberyna, Selen, Jod -
Mam wrażenie, że problemem nie jest sama praca. Po prostu żyjemy w bardzo kiepskich czasach. Nasza higiena życia leży, organizmy są totalnie rozregulowane i coraz gorzej radzą sobie z samoregulacją - a będzie tylko gorzej. Do tego dokładamy sobie presję, żeby być jednocześnie fit kucharką, zadbaną kobietą, idealną partnerką i złotą matką. Tego się nie da udźwignąć bez kosztów.
Widzę to też po dzieciach. Coraz mniej motywacji, coraz krótsza koncentracja. Uczą się albo zachowują „lepiej”, bo w nagrodę dostaną telefon, laptopa albo więcej czasu przed ekranem. Na zajęciach terapeutycznych wszystko je nudzi-czasem od razu, czasem po 30 sekundach. I trudno się dziwić: dla nich świat jest po prostu za wolny. (to tylko taki przykład tutaj jest mnóstwo składowych)
I żebyście nie odebrały mnie źle. Sama podnoszę rękę najwyżej jak mogę zgłaszając, że jestem winna. Po prostu przeraża mnie tempo życia i to jak to wszystkich nas pożera. Ja osobiście nie potrafię cieszyć się oczekiwaniem na przyjemność (pracuję nad tym), ale zawsze chce wszystkiego TU i TERAZ

Mam też ogromną nadzieję, że wszystko Wam się w najbliższym czasie poukłada. I pamiętajcie - praca to tylko praca, a nie walka o złote kalesony. L4 od psychiatry to świetny moment, żeby sobie wszystko poukładać, a nie coś, czego trzeba się wstydzić. Nie dają rady tylko ci, którzy o coś naprawdę zawzięcie walczyli i w pewnym momencie ich to przerosło. A nie ma nic bardziej ludzkiego niż to.Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia, 15:30
Seabird, Kompotlinka, Angel93, yoreva, KAaareii lubią tę wiadomość
👩🏻28 👨🏻🦱30
👫🏻2016
💒2022
👦🏻2024
Regularne cykle, ale często bez owulki👎
Wyniki w porządku 😌 nawet dużo lepsze niż przed pierwszym bobasem. -
Póki jestem przy kompie to mogę zaktualizować pierwszą stronę:
@KarolinaJ0702 Kalaa92, Moniiii - dajcie znać, jak sytuacja u Was. Trzymamy za Was wszystkie kciuki
Buburuza lubi tę wiadomość
👩🏻 33 👦🏻 32
Starania od 01.02.2025 z 2 przerwami
Jestem wege od ponad 10 lat
28.07 - ⏸️, ale niestety ciąża biochemiczna
Nie poddajemy się!
Update 11.12💊: Omega-3, B12, Magnez, Cholina, Foliany, Laktoferyna, Witamina E, Witamina C, Cynk, Melatonina, Berberyna, Selen, Jod -
Mega proszę o poradę 🥲
Dziewczyny jestem przed @ jakieś 3-5 dni bo nie wiadomo kiedy dokładnie była owulacja. Jak byłam 8 stycznia wieczorem na usg to pecherzyk miał 24mm ale było przed . A w tamtym cyklu, pierwszym z duphastonem po 10 miesiacach bez rezultatu - ciąża biochemiczna. Mimo brania duphastonu plamienia i teraz biorę progesteron besines ale 100mg a duphaston ma 10mg chyba, że skoro jeden jest syntetyczny to jakoś się to równoważy? Zrobiłam test i po rozbrojeniu facelle (🤣🤣) widoczny cień cienia ale bardzo słabo aczkolwiek mąż potwierdził. I pytanie.. czy powinnam zrobić badanie progesteronu bo może te biochemy przez niskie wartości mimo brania ? Czy raczej to już kombinowanie i przesada?Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia, 15:47
-
Hej dziewczyny, ja was nadrobię chyba jutro. Córka przyniosła ze żłobka jelitowkę i wymiotuję od wczoraj co chwilę. Nie mam już siły na nic, nawet oczu otworzyć nie mam siły 😩 oby do piątku mi to przeszło bo zapłacilismy za hotel i spa w Zakopanem na cały weekend…👩🏼28👨🏽27
4x🐈🐈⬛🐈🐈⬛
•endometrioza
🔹2 cs ❤️
⏸️ 23.12.2023
27.12,2023 - beta hcg 332,86 mIU/ml
30.12.2023 - beta hcg 1076,36 mIU/ml
19.01.2023 - usg, jest kropek 1,20cm i serduszko 😻
26.04.2024 - połówkowe, 484g dziewczynki 👧🏼🩷
27.06.2024 - III badania prenatalne, 1512g 🩷
29.08.2024 - SN na świat przyszła Sara🥰
🔹Starania o drugie dziecko od 1.08.2025☺️
🔹3 cs ❤️
⏸️16.10.2025
1.11.2025 - poronienie 💔 6+5tc
🔹Wznowienie starań od 20.12.2025

-
Możesz zrobić badanie proga 7-9dpo i zobaczyć, jeśli zrobisz przed wzięciem besinsu to zobaczysz ile wynosi prog "spadkowy", a jeśli jakiś czas po (nie pamiętam jaki, trzeba sprawdzić w internecie kiedy jest największe stężenie w krwi po zażyciu) to będziesz miała wartość proga szczytowego w momencie brania. Analogicznie jak będziesz badać z betą, te same zasady "obowiązują".Basiax wrote:Mega proszę o poradę 🥲
Dziewczyny jestem przed @ jakieś 3-5 dni bo nie wiadomo kiedy dokładnie była owulacja. Jak byłam 8 stycznia wieczorem na usg to pecherzyk miał 24mm ale było przed . A w tamtym cyklu, pierwszym z duphastonem po 10 miesiacach bez rezultatu - ciąża biochemiczna. Mimo brania duphastonu plamienia i teraz biorę progesteron besines ale 100mg a duphaston ma 10mg chyba, że skoro jeden jest syntetyczny to jakoś się to równoważy? Zrobiłam test i po rozbrojeniu facelle (🤣🤣) widoczny cień cienia ale bardzo słabo aczkolwiek mąż potwierdził. I pytanie.. czy powinnam zrobić badanie progesteronu bo może te biochemy przez niskie wartości mimo brania ? Czy raczej to już kombinowanie i przesada?
Basiax lubi tę wiadomość
walka o pierwsze 🦕 od 7.2022, bez zabezpieczenia od 2019
01.24 LEEP szyjki macicy (CINIII i HPV)
07.24 puste jaja płodowe 💔💔
9 x letrozol ❌
30♀️34♂️
◾PCOS, mała tarczyca, arytmia, łuszczyca, APCA i Castle, hiperlipoproteinemia
◾KIR AA, PAI hetero, MTHFR C677 hetero
◾crossmatch 25,3%
◾MSOME: 0% + 1%
03.25 IMSI 💉13MII →1❄️ 5BB
04.25 FET beta 10dpt <0,1
05.25 IMSI + FertileChip💉14MII→1❄️ 3AB
🌈naturals po scratchingu
30.07 ⏸️
accofil, neoparin, acard, encorton, luteina →neoparin 0,8
Kubuś 💙




