Odpowiedz

PCO

Oceń ten wątek:
  • Ashaya Koleżanka
    Postów: 85 17

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzisiaj się dowiedzialam ze moja kolezanka jest w ciąży.... Wpadli. Raz jeden kochali sie bez zabezpieczenia... Przypadkiem. I wez tu czlowieku zrozum, Ty sie starasz, stajesz na glowie, bierzesz leki, znosisz ich skutki uboczne, latasz na monitoring miesiacami i nic :( A ktos raz sie zagapi i już. Nie umiem cieszyc sie jej szczesciem :( Jedyne co czuje to ogromny zal ;(

  • smarta Autorytet
    Postów: 1307 1184

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ashaya wrote:
    Dzisiaj się dowiedzialam ze moja kolezanka jest w ciąży.... Wpadli. Raz jeden kochali sie bez zabezpieczenia... Przypadkiem. I wez tu czlowieku zrozum, Ty sie starasz, stajesz na glowie, bierzesz leki, znosisz ich skutki uboczne, latasz na monitoring miesiacami i nic :( A ktos raz sie zagapi i już. Nie umiem cieszyc sie jej szczesciem :( Jedyne co czuje to ogromny zal ;(

    Bardzo dobrze Cię rozumiem, mnie to jeszcze dodatkowo irytuje świadomość ile czasu starałam sie zabezpieczać - cuda niewiedzy człowiek robił, kupę kasy wydał a okazuje sie ze i tak o dzieciaka cieżko...

    Ashaya lubi tę wiadomość

    p19uskjof9zg2kip.png
    ******************************GANG18+*****************************
  • jaskolka89 Ekspertka
    Postów: 187 106

    Wysłany: 14 kwietnia 2014, 22:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja to ostatnie 4 lata nie używałam ani tabletek ani żadnych specjalnych zabezpieczeń. Czasem przerywaliśmy, czasem jakoś inaczej a czasem normalnie no i jakoś nie udało się wstrzelić :( Nie planowaliśmy jakoś specjalnie i nie staraliśmy się - no ale nawet "wpaść" się nie udało.

    20141018620520.png
    200710173338.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 kwietnia 2014, 10:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Skądś to znam:)) najbliższe koleżanki zachodzą w ciążę, a ja??? eh.. w maju ta laparoskopia.. ale czy to pomoże?

    Ashaya lubi tę wiadomość

  • smarta Autorytet
    Postów: 1307 1184

    Wysłany: 16 kwietnia 2014, 15:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    jaskolka89 wrote:
    Ja to ostatnie 4 lata nie używałam ani tabletek ani żadnych specjalnych zabezpieczeń. Czasem przerywaliśmy, czasem jakoś inaczej a czasem normalnie no i jakoś nie udało się wstrzelić :( Nie planowaliśmy jakoś specjalnie i nie staraliśmy się - no ale nawet "wpaść" się nie udało.

    Ja tez 4 lata - bezstresu podobno łatwiej więc nic nie planowałam i jakoś się wpaść nie udało

    p19uskjof9zg2kip.png
    ******************************GANG18+*****************************
  • jaskolka89 Ekspertka
    Postów: 187 106

    Wysłany: 16 kwietnia 2014, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No niestety.... My po tylu latach razem to nawet mieliśmy nadzieję, że uda się nam "wpaść" i wtedy to i ślub się szybciej postaramy, a tak to nam się nie spieszyło...

    Ale od stycznia postanowienie - hajtamy się! No i na październik termin, wszystko poogarniane ;) Niech się dziecko rodzi po bożemu, po ślubie :)

    20141018620520.png
    200710173338.png
  • BialaKredka Ekspertka
    Postów: 254 64

    Wysłany: 16 kwietnia 2014, 15:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie,
    chciałabym dołączyć. Cztery lata temu zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu starań, niestety straciliśmy synka. Dwa miesiące po stracie zaczęliśmy się starać znowu i niestety bez skutku.. W sierpniu miną 4 lata starań. W końcu zdiagnozowano u mnie insulinooporność i PCOs (nie było to łatwe, bo obraz usg nie jest właściwy dla PCOs). Miałam laparo-histeroskopię, jeden cykl 1,5 roku temu na CLO ale pęcherzyk nie pękł. Teraz zamierzam od następnego cyklu pobrać soję i inozytol, a od września wracamy do stymulacji. Poza tym biorę metforminę i luteinę (bez tego cykle kilka miesięcy). Mam nadzieję, że zacznę też znowu prowadzić wykresy ;) Zrobimy te 6 stymulacji i jak to nie pomoże to chyba zostaje nam klinika i IVF, bo niestety u męża też problemy... Najwyraźniej moja pierwsza ciąża to jakiś cud...

    Mam koleżanki, które w między czasie doczekały się dwójki dzieci... urodził się też synek bratu męża.. każda kolejna ciąża to ryk i rozpacz, bo jak to możliwe że wszyscy tylko nie ja :(
    A zajście to połowa drogi, bo potem jeszcze walka o to, żeby donosić :( I prawdopodobnie leżąca ciąża..

    Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...
    59c68c01d6614ba019de72c15f718674.png
  • chmurreczkaa Autorytet
    Postów: 1431 1083

    Wysłany: 16 kwietnia 2014, 16:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    BialaKredka wrote:
    Witajcie,
    chciałabym dołączyć. Cztery lata temu zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu starań, niestety straciliśmy synka. Dwa miesiące po stracie zaczęliśmy się starać znowu i niestety bez skutku.. W sierpniu miną 4 lata starań. W końcu zdiagnozowano u mnie insulinooporność i PCOs (nie było to łatwe, bo obraz usg nie jest właściwy dla PCOs). Miałam laparo-histeroskopię, jeden cykl 1,5 roku temu na CLO ale pęcherzyk nie pękł. Teraz zamierzam od następnego cyklu pobrać soję i inozytol, a od września wracamy do stymulacji. Poza tym biorę metforminę i luteinę (bez tego cykle kilka miesięcy). Mam nadzieję, że zacznę też znowu prowadzić wykresy ;) Zrobimy te 6 stymulacji i jak to nie pomoże to chyba zostaje nam klinika i IVF, bo niestety u męża też problemy... Najwyraźniej moja pierwsza ciąża to jakiś cud...

    Mam koleżanki, które w między czasie doczekały się dwójki dzieci... urodził się też synek bratu męża.. każda kolejna ciąża to ryk i rozpacz, bo jak to możliwe że wszyscy tylko nie ja :(
    A zajście to połowa drogi, bo potem jeszcze walka o to, żeby donosić :( I prawdopodobnie leżąca ciąża..

    Biała kredka, grunt to decyzja o leczeniu. Inozytol (ja biorę inofolic - po 2 saszetki dziennie), metformina i luteinka naprawdę działają cuda. Bez tych leków też byłam "nieokresowa". Po trzech miesiącach stosowania zaczęłam stymulację CLO, i teraz w końcu doczekałam się książkowej owulacji już w pierwszym stymulowanym cyklu. Nie poddawaj się, prowadź wykres już teraz, żeby zobaczyć jak to u Ciebie jest. Czasem inozytol w połączeniu z pozostałymi lekami już wystarczy bo wypracować owulację. U mnie np. w trzecim cyklu na tych lekach pęcherzyk pięknie rósł, ale nie pękł, a po CLO się udało i pękł bez zastrzyku :D Powodzenia i nie załamuj się, będzie dobrze :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 kwietnia 2014, 16:25

    Rozpoczęliśmy już 4 rok starań... Nadal czekamy na nasz mały Cud!
    Laparoskopia 31.08.16 - usunięta przegroda macicy 2cm i ogniska endometriozy I stopnia.
    Histeroskopia 6.12.16. - reszta przegrody docięta, macica jest gotowa na przyjęcie lokatora.
    1 IUI- 10.01.17 - ????? (@ 25.01)
  • BialaKredka Ekspertka
    Postów: 254 64

    Wysłany: 16 kwietnia 2014, 16:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Oj jak dobrze to czytać:) od wwczoraj szukam, bo właśnie ktoś mi napisałał o inofolic i szczerze mówiąc od dawna nie miałam takiej nadziei ze coś się poprawi :)

    chmurreczkaa lubi tę wiadomość

    Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...
    59c68c01d6614ba019de72c15f718674.png
  • Ashaya Koleżanka
    Postów: 85 17

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 13:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam pytanie do dziewczyn które biorą inzytol. Czy moze on obnizac testosteron? Gdzies na ovu ktoś się wypowiedzial ze spadl jej testosteron o polowe! Chyba zaczne brac tylko doradzcie czy zaczyna sie go brac od 1 dnia cyklu czy kiedykolwiek i w jakiej dawce trzeba brac?

  • smarta Autorytet
    Postów: 1307 1184

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 15:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A widzialyscie ze mozna tez kupic inozytol w tabletkach a 500 mg? 45 szt za 30 zl, wychodzi taniej i w dzialuniu chyba nie powinno byc różnicy :)

    p19uskjof9zg2kip.png
    ******************************GANG18+*****************************
  • Robotka1 Autorytet
    Postów: 6880 6735

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 15:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja kupuję taki inozytol:) biorę po dwie tabletki przez cały cykl:)

    qdkkqps699ih7zxn.png
    3i49io4plnxypnm1.png
    I JESZCZE JEST MAJA Z 2008 ROKU:)
  • BialaKredka Ekspertka
    Postów: 254 64

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 16:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja znalazłam inozytol w proszku do rozcienczenia 250g czyli jak 500 tych tabletek za 44zł +2zł pprzesyłka :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia 2014, 16:52

    Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...
    59c68c01d6614ba019de72c15f718674.png
  • BialaKredka Ekspertka
    Postów: 254 64

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 16:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A skoro w inofolicu jest 2g i bierze się 2x dziennie to nie lepiej więcej tego inozytolu? Tzn tyle co w inofolicu? Bo Ty Robotkapiszesz ze bierzesz 1g dziennie a w inofolicu wychodzi 4g

    Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...
    59c68c01d6614ba019de72c15f718674.png
  • Ashaya Koleżanka
    Postów: 85 17

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 17:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Na allegro jest też 1000mg w tabletce 90 tabletek 36zl tu macie link jakby ktos byl zainteresowany: http://allegro.pl/inozytol-1000-mg-90-tabl-i4136598905.html i wlasnie ten chce zakupic. Tylko nie wiem czy brac 1 czy 2 tabletki dziennie, a moze wiecej?

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 kwietnia 2014, 17:24

  • BialaKredka Ekspertka
    Postów: 254 64

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 18:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja chyba będę brała te 2x2g jak zalecają przy inofolicu... Skoro są wtedy efekty...

    Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...
    59c68c01d6614ba019de72c15f718674.png
  • smarta Autorytet
    Postów: 1307 1184

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 18:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bialakredka a skąd masz ten w proszku?

    p19uskjof9zg2kip.png
    ******************************GANG18+*****************************
  • BialaKredka Ekspertka
    Postów: 254 64

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Z allegro http://allegro.pl/myprotein-inositol-inozytol-250g-na-stres-wys-0zl-i4146136634.html

    Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...
    59c68c01d6614ba019de72c15f718674.png
  • Ashaya Koleżanka
    Postów: 85 17

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 19:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Czyli przy tych tabletkach 1000mg musialabym brac 2x2 dziennie... o masakra chyba sie boje od takiej dawki wielkiej wychodzic.

  • BialaKredka Ekspertka
    Postów: 254 64

    Wysłany: 17 kwietnia 2014, 19:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No z tego co czytałam to na takich dawkach na inofolicu są efekty.. Czasem się bierze raz dziennie niby ale podobno przy 2x lepszy efekt...

    Długa droga wcale nie musi być straszna, wszystko zależy od tego kto czeka na nas na jej końcu...
    59c68c01d6614ba019de72c15f718674.png
‹‹ 28 29 30 31 32 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża po 40 - jak zwiększyć szanse na zajście w ciążę

Czy starania o ciążę po 40 roku życia różnią się? Na co zwrócić uwagę i jak zwiększyć swoje szanse? Przeczytaj 5 sprawdzonych sposobów na zwiększenie szans na zajście w ciążę po 40 roku życia. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego