Nieudane IVF? Czas na nowy plan.

Zatrzymaj się zanim spróbujesz kolejny raz. Zyskaj ekspercką analizę dotychczasowego leczenia i konkretne zalecenia. Wróć silniejsza.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum Starając się - ogólne plemniczka, staraczka i tyśka
Odpowiedz

plemniczka, staraczka i tyśka

Oceń ten wątek:
  • Ola_czeka Autorytet
    Postów: 6075 19732

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beata wrote:
    Ola_czeka wrote:
    Beata wrote:
    no dobra to juz mnie pozytywnie nastawiłyście :) w razie co nic nie stracę *)

    wiedziałam po co tu dziś weszłam... po wsparcie i pozytywne nastawienie

    Becia, myślę, ze to samoobrona organizmu przed kolejnym rozczarowaniem. Jak już zobaczysz 2 krechy wszystkie plany stracą na znaczeniu i zdasz sobie sprawę jak bardzo pragnęłaś dziecka przez cały ten czas.

    wiem Oluś ja własnie tak strasznie pragnełam przez tyyyyyyle miesięcy a własciwie lat, że teraz skoro już Oliwka taka duża i za rok komunia więć starałam się sobie wytłumaczyć wszystko jak nam będzie lepiej

    no bo gdzie z klikumiesiecznym bobasem....heheh no i jak na nauki chodzić hehe
    no i wogóle lato rower słońce wiec stwierdziłam że oliwka wiele by teraz straciła gdybym zaszła w ciaże, choć zawsze dla niej wlasnie chciałam, zastanawiam sie czy teraz nie jest na to po prostu za późno? jaki ona będzie miała z tego pożytek? (choć ona chce brata) na poczatku same straty ze mnie...a potem jeszcze obowiazku przy małym rodzeństwie...
    czy naprawde jest jej to potrzebne? tak sobie tłumaczę....

    Oj no to jeśli dzidziuś miał być tylko dla siostry, to może jednak ona pragnie go wystarczająco mocno, by nie przeszkadzał jej brak eskapad rowerowych?

    Beata lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beata wrote:
    Ola_czeka wrote:
    Beata wrote:
    no dobra to juz mnie pozytywnie nastawiłyście :) w razie co nic nie stracę *)

    wiedziałam po co tu dziś weszłam... po wsparcie i pozytywne nastawienie

    Becia, myślę, ze to samoobrona organizmu przed kolejnym rozczarowaniem. Jak już zobaczysz 2 krechy wszystkie plany stracą na znaczeniu i zdasz sobie sprawę jak bardzo pragnęłaś dziecka przez cały ten czas.

    wiem Oluś ja własnie tak strasznie pragnełam przez tyyyyyyle miesięcy a własciwie lat, że teraz skoro już Oliwka taka duża i za rok komunia więć starałam się sobie wytłumaczyć wszystko jak nam będzie lepiej

    no bo gdzie z klikumiesiecznym bobasem....heheh no i jak na nauki chodzić hehe
    no i wogóle lato rower słońce wiec stwierdziłam że oliwka wiele by teraz straciła gdybym zaszła w ciaże, choć zawsze dla niej wlasnie chciałam, zastanawiam sie czy teraz nie jest na to po prostu za późno? jaki ona będzie miała z tego pożytek? (choć ona chce brata) na poczatku same straty ze mnie...a potem jeszcze obowiazku przy małym rodzeństwie...
    czy naprawde jest jej to potrzebne? tak sobie tłumaczę....

    oj tam pierdzielisz;P
    moja mama urodziła mego brata jak miałam niespełna 11 lat... to było dla mnie coś pięknego, we wszystkim z siostrą mamie pomagałyśmy... wtedy, by zaimponować manie, nauczyłam się prać we frani i prasować (no prócz wielkich koszul mego taty;), chodziłyśmy z siostra na spacerki, bawiłyśmy się z braciszkiem, karmiłyśmy go - normalnie jak malutkie mamuśki byłyśmy;)
    mój brat urodził się w lutym, a w maju w jednym dniu mój brat miał chrzest a siostra komunię:) i było zajebiście:) tak to wspominam:)

    Beata, Effcia28, nick nieaktualny, Dodi lubią tę wiadomość

  • Ola_czeka Autorytet
    Postów: 6075 19732

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    hej dziewczyny... dzisiaj się przyłączam do samopoczucia Beatki i Gosi... chyba coś w powietrzu wisi... w nocy o 3 nad ranem poszłam do wc, zasłabłam i zaczęłam wymiotować (ostatnio coś takiego miałam chyba z 7-8 lat temu przy jelitówce, bo ja wogóle nie wymiotuję) A dzisiaj jestem zupełnie bez sił... czuję się jakbym była po zajebistej libacji alkoholowej, tylko brak mi jeszcze kaca

    Kaja... ja sie jeszcze zastanawiałam, czy czasem owulka Ci się nie przesunęła... poczekamy do wizyty i się wszystko okaże

    Hej Libra:)

    Od kiedy to mdłości tydzień po owulacji są na tym forum powodem do zmartwienia? ;)

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

  • Beata Autorytet
    Postów: 4860 5945

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hehe Libruś piękna historia
    kochana jesteś

    też sie zastanawiałam czy dałoby sie pogodzić komunie z chrzcinami :P ale to już nie te czasy ksiadz by sie na to w życiu nie zgodził

    jeju, jeju lubią tę wiadomość

    Oliwka 2006
    2.12.15 11/12 tyg ciąża zaśniad/2.03.17 7 tyg lyz. po poronieniu/7.05.17 pęknięcie jajowodu. Usunięcie
    cd9byx8dsom4toou.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beata wrote:
    Gosiu no widzisz jakoś musimy sie ratować zleźnie od sytuacji :)

    hej Libruś o kurczę a mam nadzieję że nic powaqźnego, a wrecz przeciwnie... ostatnio dużo czytałam na temat zagnieżdxenie i takie tam.... i tam była opisana tez taka sytuacja... wiec mam nadzieję *)
    a brałas coś na wymioty? jak się dzis ratujesz?

    ogólnie się czuję jak po libacji alkoholowej, słabo mi, trzęsie mnie i spać mi się chce... brzuch mnie trochę boli chyba od wymiotów, na szczęście z wymiotami to był jednorazowy epizod... jedyne go mi przez gardło przechodzi to jajka na miękko - właśnie jem już czwarte
    a miałam dzisiaj okna umyć, bo u mnie piękna pogoda, a ja tylko jak ręce do góry podniosę, to się kołowrotek w głowie załącza...

    nick nieaktualny lubi tę wiadomość

  • Beata Autorytet
    Postów: 4860 5945

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dobra dziewczyny chyba za duże huśtawki mam, jak wchodzę na forum i pogadam z Wami to zawsze posytywnie sie nakrece i niczego innego nie pragnę, w końcu zacznę sie cieszyć ze sie udało, a potem znów przezyję rozczarowanie.... i co tu lepsze ?

    idę sobie buziaki*) dzięki za dzisiejsze wasze wypowiedzi

    nick nieaktualny, jeju lubią tę wiadomość

    Oliwka 2006
    2.12.15 11/12 tyg ciąża zaśniad/2.03.17 7 tyg lyz. po poronieniu/7.05.17 pęknięcie jajowodu. Usunięcie
    cd9byx8dsom4toou.png
  • Beata Autorytet
    Postów: 4860 5945

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    Beata wrote:
    Gosiu no widzisz jakoś musimy sie ratować zleźnie od sytuacji :)

    hej Libruś o kurczę a mam nadzieję że nic powaqźnego, a wrecz przeciwnie... ostatnio dużo czytałam na temat zagnieżdxenie i takie tam.... i tam była opisana tez taka sytuacja... wiec mam nadzieję *)
    a brałas coś na wymioty? jak się dzis ratujesz?

    ogólnie się czuję jak po libacji alkoholowej, słabo mi, trzęsie mnie i spać mi się chce... brzuch mnie trochę boli chyba od wymiotów, na szczęście z wymiotami to był jednorazowy epizod... jedyne go mi przez gardło przechodzi to jajka na miękko - właśnie jem już czwarte
    a miałam dzisiaj okna umyć, bo u mnie piękna pogoda, a ja tylko jak ręce do góry podniosę, to się kołowrotek w głowie załącza...

    oj Libruś to chyba dobry znak :) ale odpoczywaj dziś i absolutnie odpuść sobie te okna

    jeju lubi tę wiadomość

    Oliwka 2006
    2.12.15 11/12 tyg ciąża zaśniad/2.03.17 7 tyg lyz. po poronieniu/7.05.17 pęknięcie jajowodu. Usunięcie
    cd9byx8dsom4toou.png
  • Ola_czeka Autorytet
    Postów: 6075 19732

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beata wrote:
    dobra dziewczyny chyba za duże huśtawki mam, jak wchodzę na forum i pogadam z Wami to zawsze posytywnie sie nakrece i niczego innego nie pragnę, w końcu zacznę sie cieszyć ze sie udało, a potem znów przezyję rozczarowanie.... i co tu lepsze ?

    idę sobie buziaki*) dzięki za dzisiejsze wasze wypowiedzi

    Beatka, pamiętaj: będzie dokładnie tak jak ma być. Jeśli nie jesteś w ciąży - Twoje nastawienie przyniesie Ci ulgę, bo masz piękne plany na najbliższe miesiące. A jeśli jesteś - wszystko się ułoży, córcia będzie zachwycona a ksiądz pójdzie Wam na rękę:)

    Buziaki kochana!

    nick nieaktualny, Beata, nick nieaktualny, Dodi lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola_czeka wrote:
    Libra wrote:
    hej dziewczyny... dzisiaj się przyłączam do samopoczucia Beatki i Gosi... chyba coś w powietrzu wisi... w nocy o 3 nad ranem poszłam do wc, zasłabłam i zaczęłam wymiotować (ostatnio coś takiego miałam chyba z 7-8 lat temu przy jelitówce, bo ja wogóle nie wymiotuję) A dzisiaj jestem zupełnie bez sił... czuję się jakbym była po zajebistej libacji alkoholowej, tylko brak mi jeszcze kaca

    Kaja... ja sie jeszcze zastanawiałam, czy czasem owulka Ci się nie przesunęła... poczekamy do wizyty i się wszystko okaże

    Hej Libra:)

    Od kiedy to mdłości tydzień po owulacji są na tym forum powodem do zmartwienia? ;)

    a kto powiedział, że ja mam mdłości? ja nie mam mdłości... po prostu się dzisiaj źle czuję... I W ŻADNYM WYPADKU NIE PRZYPISUJĘ TEGO CIĄŻY, ZAGNIEŻDŻENIU ITP.

    i skoro jest nas więcej, to może coś w powietrzu wisi (czytaj grypsko lub inne wirusisko)... mnie nie tak łatwo wkręcić w "objawy" czy wcześniejsze testowanie, bo kataru dostałam...

    Effcia28, Beata, Dodi lubią tę wiadomość

  • Ola_czeka Autorytet
    Postów: 6075 19732

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    Ola_czeka wrote:
    Libra wrote:
    hej dziewczyny... dzisiaj się przyłączam do samopoczucia Beatki i Gosi... chyba coś w powietrzu wisi... w nocy o 3 nad ranem poszłam do wc, zasłabłam i zaczęłam wymiotować (ostatnio coś takiego miałam chyba z 7-8 lat temu przy jelitówce, bo ja wogóle nie wymiotuję) A dzisiaj jestem zupełnie bez sił... czuję się jakbym była po zajebistej libacji alkoholowej, tylko brak mi jeszcze kaca

    Kaja... ja sie jeszcze zastanawiałam, czy czasem owulka Ci się nie przesunęła... poczekamy do wizyty i się wszystko okaże

    Hej Libra:)

    Od kiedy to mdłości tydzień po owulacji są na tym forum powodem do zmartwienia? ;)

    a kto powiedział, że ja mam mdłości? ja nie mam mdłości... po prostu się dzisiaj źle czuję... I W ŻADNYM WYPADKU NIE PRZYPISUJĘ TEGO CIĄŻY, ZAGNIEŻDŻENIU ITP.

    i skoro jest nas więcej, to może coś w powietrzu wisi (czytaj grypsko lub inne wirusisko)... mnie nie tak łatwo wkręcić w "objawy" czy wcześniejsze testowanie, bo kataru dostałam...

    Odkryłaś moje złe intencje, chciałam Cię "wkręcić" w objawy... ;)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beata wrote:
    hehe Libruś piękna historia
    kochana jesteś

    też sie zastanawiałam czy dałoby sie pogodzić komunie z chrzcinami :P ale to już nie te czasy ksiadz by sie na to w życiu nie zgodził

    coś TY! u nas w zeszłym roku tak było! rodzice podawali do chrztu synka o 8 rano, a ich bliźniaczki przystąpiły do komunii o 12... nawet sam ksiądz kazał i zaparkować u siebie na placu, by nie mieli problemu z opuszczeniem kościelnego parkingu... a ksiądz na mszy powiedział: pożegnajmy się już z Państwem Xińskim, ponieważ muszą się udać do domu, by przygotować swoje córce do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej...
    także wszystko się da:)

    Beata, Effcia28 lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miłej sobotki laseczki!!
    Na jakiej stronie takie fajnie ruszające się obrazki są ja też chce he he he coś fajnego!!!
    Słonecznie u mnie dziś ale zimno!!!
    Buziole dla wszystkich!!:-)

    Ola_czeka, nick nieaktualny, Beata, Dodi lubią tę wiadomość

  • Effcia28 Autorytet
    Postów: 3546 7330

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    witam się z wami w sobotnie przedpołudnie:)

    Ola_czeka, Beata, Dodi, jeju lubią tę wiadomość

    frgt5b8.png 546fc3c5c96d17b5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ola_czeka wrote:
    Libra wrote:
    Ola_czeka wrote:
    Libra wrote:
    hej dziewczyny... dzisiaj się przyłączam do samopoczucia Beatki i Gosi... chyba coś w powietrzu wisi... w nocy o 3 nad ranem poszłam do wc, zasłabłam i zaczęłam wymiotować (ostatnio coś takiego miałam chyba z 7-8 lat temu przy jelitówce, bo ja wogóle nie wymiotuję) A dzisiaj jestem zupełnie bez sił... czuję się jakbym była po zajebistej libacji alkoholowej, tylko brak mi jeszcze kaca

    Kaja... ja sie jeszcze zastanawiałam, czy czasem owulka Ci się nie przesunęła... poczekamy do wizyty i się wszystko okaże

    Hej Libra:)

    Od kiedy to mdłości tydzień po owulacji są na tym forum powodem do zmartwienia? ;)

    a kto powiedział, że ja mam mdłości? ja nie mam mdłości... po prostu się dzisiaj źle czuję... I W ŻADNYM WYPADKU NIE PRZYPISUJĘ TEGO CIĄŻY, ZAGNIEŻDŻENIU ITP.

    i skoro jest nas więcej, to może coś w powietrzu wisi (czytaj grypsko lub inne wirusisko)... mnie nie tak łatwo wkręcić w "objawy" czy wcześniejsze testowanie, bo kataru dostałam...

    Odkryłaś moje złe intencje, chciałam Cię "wkręcić" w objawy... ;)

    nie uda Ci się:) ja mam zamiar najwcześniej testować testować 7 dni po terminie @. W całym swoim życiu zrobiłam 2 testy ciążowe... 1 raz wydłużył mi się cykl, bo zagranicę wyjechaliśmy - wynik negatywny... 2 raz - wynik pozytywny, ale niespełna tydzień później poroniłam...
    także pod tym względem odporna ze mnie babka:)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    AGA 30 wrote:
    Miłej sobotki laseczki!!
    Na jakiej stronie takie fajnie ruszające się obrazki są ja też chce he he he coś fajnego!!!
    Słonecznie u mnie dziś ale zimno!!!
    Buziole dla wszystkich!!:-)

    klinkij w mojego bobasa, to Cie przerzuci na stronkę:)

  • Beata Autorytet
    Postów: 4860 5945

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    Beata wrote:
    hehe Libruś piękna historia
    kochana jesteś

    też sie zastanawiałam czy dałoby sie pogodzić komunie z chrzcinami :P ale to już nie te czasy ksiadz by sie na to w życiu nie zgodził

    coś TY! u nas w zeszłym roku tak było! rodzice podawali do chrztu synka o 8 rano, a ich bliźniaczki przystąpiły do komunii o 12... nawet sam ksiądz kazał i zaparkować u siebie na placu, by nie mieli problemu z opuszczeniem kościelnego parkingu... a ksiądz na mszy powiedział: pożegnajmy się już z Państwem Xińskim, ponieważ muszą się udać do domu, by przygotować swoje córce do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej...
    także wszystko się da:)

    ahh no tak to to by pewnie poszedł na taki układ, ale co z gosćmi? zaprosić ich na 8 na chrest a potem co miedzy komunią?

    jeju lubi tę wiadomość

    Oliwka 2006
    2.12.15 11/12 tyg ciąża zaśniad/2.03.17 7 tyg lyz. po poronieniu/7.05.17 pęknięcie jajowodu. Usunięcie
    cd9byx8dsom4toou.png
  • Effcia28 Autorytet
    Postów: 3546 7330

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beatka co ma być to będzie:)a Ty to przyjmiesz ładnie na klatę:)

    Libruś mam nadzieję ze jutro już będzie lepiej buziak:*

    Ola ,koroam.Gosiu miłej pracy życzę:)

    nick nieaktualny, Beata, gocha04, jeju lubią tę wiadomość

    frgt5b8.png 546fc3c5c96d17b5.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ptak-dziecko.gif

    A jak go dodać koło wykresy ???:-)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 16 marca 2013, 10:35

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Beata wrote:
    Libra wrote:
    Beata wrote:
    hehe Libruś piękna historia
    kochana jesteś

    też sie zastanawiałam czy dałoby sie pogodzić komunie z chrzcinami :P ale to już nie te czasy ksiadz by sie na to w życiu nie zgodził

    coś TY! u nas w zeszłym roku tak było! rodzice podawali do chrztu synka o 8 rano, a ich bliźniaczki przystąpiły do komunii o 12... nawet sam ksiądz kazał i zaparkować u siebie na placu, by nie mieli problemu z opuszczeniem kościelnego parkingu... a ksiądz na mszy powiedział: pożegnajmy się już z Państwem Xińskim, ponieważ muszą się udać do domu, by przygotować swoje córce do przyjęcia Pierwszej Komunii Świętej...
    także wszystko się da:)

    ahh no tak to to by pewnie poszedł na taki układ, ale co z gosćmi? zaprosić ich na 8 na chrest a potem co miedzy komunią?

    u nas wtedy było lekkie śniadanie;) a dzieci (było nas wtedy z 17 dzieciaków, skakaliśmy w gumę, graliśmy w monopol)
    ja byłam na chrzcie z mamą i tatą... a na komunii siostry nie byłam - zostałam w domu, by pilnować a babcią braciszka

  • Ola_czeka Autorytet
    Postów: 6075 19732

    Wysłany: 16 marca 2013, 10:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Libra wrote:
    Ola_czeka wrote:
    Libra wrote:
    Ola_czeka wrote:
    Libra wrote:
    hej dziewczyny... dzisiaj się przyłączam do samopoczucia Beatki i Gosi... chyba coś w powietrzu wisi... w nocy o 3 nad ranem poszłam do wc, zasłabłam i zaczęłam wymiotować (ostatnio coś takiego miałam chyba z 7-8 lat temu przy jelitówce, bo ja wogóle nie wymiotuję) A dzisiaj jestem zupełnie bez sił... czuję się jakbym była po zajebistej libacji alkoholowej, tylko brak mi jeszcze kaca

    Kaja... ja sie jeszcze zastanawiałam, czy czasem owulka Ci się nie przesunęła... poczekamy do wizyty i się wszystko okaże

    Hej Libra:)

    Od kiedy to mdłości tydzień po owulacji są na tym forum powodem do zmartwienia? ;)

    a kto powiedział, że ja mam mdłości? ja nie mam mdłości... po prostu się dzisiaj źle czuję... I W ŻADNYM WYPADKU NIE PRZYPISUJĘ TEGO CIĄŻY, ZAGNIEŻDŻENIU ITP.

    i skoro jest nas więcej, to może coś w powietrzu wisi (czytaj grypsko lub inne wirusisko)... mnie nie tak łatwo wkręcić w "objawy" czy wcześniejsze testowanie, bo kataru dostałam...

    Odkryłaś moje złe intencje, chciałam Cię "wkręcić" w objawy... ;)

    nie uda Ci się:) ja mam zamiar najwcześniej testować testować 7 dni po terminie @. W całym swoim życiu zrobiłam 2 testy ciążowe... 1 raz wydłużył mi się cykl, bo zagranicę wyjechaliśmy - wynik negatywny... 2 raz - wynik pozytywny, ale niespełna tydzień później poroniłam...
    także pod tym względem odporna ze mnie babka:)

    A jesteś pewna, że nie masz czarnej kreski na brzuchu? Ja już mam, choć jeszcze owu nie miałam....

‹‹ 2034 2035 2036 2037 2038 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć

Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się m.in. jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Choroba Hashimoto a ciąża - co musisz wiedzieć?

Hashimoto co to za choroba i jak się objawia? Przede wszystkim charakteryzuje się przewlekłym stanem zapalnym tarczycy (tzw. limfocytowym zapaleniem tarczycy). Jak ją rozpoznać i jak leczyć? Hashimoto a ciąża - jaki wpływ może mieć choroba Hashimoto na płodność kobiet oraz przebieg ciąży?

CZYTAJ WIĘCEJ