Forum Starając się - ogólne Przedciążowe rozmowy Gabi i Paulette
Odpowiedz

Przedciążowe rozmowy Gabi i Paulette

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2015, 16:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej Kochane... przeprasam, ze tak pozno, ale jestem dzis jakas taka przybita. Dowiedzialam sie, ze moja bratowa, ktora wgrudniu urodzila,znowu jest w ciazy :(ta, ktora w wieku 7 miesiecy kaze dziecku chodzic.ta, ktora karmi dziejo zimnym mlekiem. Ta, ktora uwaza sie za alfe i omege w wychowaniu dzieci, choc kazdy widzi, ze sie do tego nie nadaje, bo jak ktos jej cos dobrze mowi, to ona nie sllucha, nawet lekarza. Ta, ktora nie pracuje, jej maz tez nie pracuje, siedza moich rodzicow naa garnuszku. Ale powiedziala, ze teraz dostanie 1000 zl miesiecznie przez rok na dziecko, to jej sie oplaca rodzic. :-( slowa mojej matki mnie dobily.mowi do mnie "bierz przyklad z kasi,bo bez dzieci to wy nie jestescie rodzina, kiedys sie toba dawid znudzi i cie w dupe kopniedla prawdziwej kobiety".to jej powiedzialam, ze nie mamm zamiaru brac przykladu z kogos, kogo celem zyciowym jest zycie na zasilkach :-( ale w glebi duszy czuje taka niespawiedliwoscc i zal, ze ci co nie chca albo robia dzieci tylko po to, zeby brac kase, a potem maja je kompletnie daleko w tylku, to ledwie sciagna matki i juz w ciazy.a ja? jestem chyba jakas wybrakowana... :-(

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 lipca 2015, 16:53

    Paulette lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2015, 18:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana :( przykro mi... to jest takie niesprawiedliwe.. i jeszcze te słowa Twojej mamy... totalna porażka :/ nawet nie wiem co Ci powiedzieć na pocieszenie, ale wiedz jedno nie jesteś wybrakowana! Nawet tak nie myśl!! Jeśli Ty jesteś jakaś inna to ze mną też jest coś nie tak.. Nie powiem czasem takie myśli i mnie nachodzą.. Ale tak jak Ty mnie pocieszasz i wiele innych dziewczyn pisze podobnie. My czekamy na swoje szczęście dłużej, ale za to będziemy mogli je bardziej kochać i będziemy bardziej potrafiły docenić co to jest za dar mieć dziecko.
    Przepraszam, że polubiłam Twój post, ale tam nic nie ma do lubienia... Ale najpierw kliknęłam a dopiero zaczęłam czytać :/

    gabi544, coffee, Seniorita lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2015, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dziekuje Kochana :) dobrze ze Was mama kochane. Juz mi lepiej jakos. :)
    Jak popoludnie mija? ja odkad wrocilam, gotuje zupke grochowa dla D. a groch sie troche gotuje, bo mi juz druga godzine stoi na gazie ;)
    Paulette - nie ma problemu. Przynajmniej wiem, ze ktos to czyta. I dziekuje za te slowa :*
    Wiesz co - na codzien tak nie mysle, ale jak ktos ci tak dojedzie slowami i bezposrednio, to czlowiek zaczyna w to wierzyc.
    Ale coz - sa ludzie i parapety :D niech sie zajmie swoja ukochana synowa i synkiem, ktorych bedzie musiala utrzymywac, skoro oni tacy wspaniali :D

    Paulette lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2015, 19:05

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ten groch będziesz tyle gotować co mi ostatnio babcia kurę zamrożoną dała :P gotowała się i gotowała :D mięso się na nic nie nadawało, ale rosołek byl pyszotka :D
    A popołudnie mi mija tak średnio zastanawiam sie nad swoim wykresem i czy czasem organizm mi nie szaleje. I czy owulka nie przyjdzie przed czasem... Bo się na to zapowiada.
    Kochana ja czytam Twoje wpisy :) Wiem, wiem.. czasami ktoś nas sprawdzi z dywanu na ziemię :/ ale musimy być dzielne.
    Niestety różni ludzie chodzą po ziemi. Nawet jak wziąć te z wątku +35 co kłóciły się z tą nową moderatorką Anią. Nawet nie wiem po co się one jej czepiały na tym wątku co ona założyła, zeby informować jak niektóre posty będą przenoszone, bo jakoś to tam segregują. Na początku trochę sie udzielałam, ale stwierdziłam, że z parapetami nie warto pisać :P

    gabi544, Seniorita lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2015, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    haha - naprawde? az z ciekawosci zaraz zobacze. :P masakraa.
    dokladnie z glupimi nie a co rozmawiac, bo najpierw sprowadzi cie do swojego poziomu, a potem pokona doswiadczeniem :P

    haha - przynajmniej rosolek mialas mniamniusny :D ja juz zrobilam zupe, teraz czeka prasowanie. ale tak mi sie nie chce, ze masakra. tyle dobrego, ze tego prania po nas dwoje to duzo nie ma :P

    jak oowulka sie zbliza, to tylko dzialac Kochana :) takie odpuszczone cykle czesto owocuja ;)
    ja odebralam dzis wyniki sprzed tygodnia, niby w noormie wszystko, ale nie umiem ich interpretowac. musze sie wybrac do gina, tylko czekam jeszcze na wynikki mezulka. :)

    Paulette lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2015, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja kochana się nie znam więc jak się mieścisz w normie to najważniejsze ;) a jakie odchylenia i w które stronę powinny być to ja się już nie znam..
    Może i prania dużo nie ma, ale zawsze się uciuła. :)
    no działamy tylko ciekawe czy coś z tego wyjdzie i czy faktycznie będzie wcześniej. Bo pisałam w innym miejscu i Ciri (może wiesz która to dziewczyna) napisała mi, że jej lekarz powiedział, że jak kobiecie się wydłuży raz cykl to następny powinien być krótszy o te dni co wcześniej się wydłużył, a później powinno wrócic do normy wszystko.
    To się śmiałam, że dla równowagi natury może i u mnie tak będzie :D
    no ale testów owu nie mam więc nie mam jak sprawdzać. tylko tempka i śluz a śluzu u mnie dziś to pod dostatkiem jest.
    To w następnym tyg się zapisujesz do gina ??

    gabi544, Seniorita lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2015, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    chyba tak, choc musze sie dowiedziec, czy przyjmuje, bo mial gdzies od polowy lipca na miesieczny urlop isc,. Takze sie wszystko zobaczy :)


    Dobrze by bylo,gdyby tak sie wyrownalo :)
    A z tym sluzem to zazdroszcze, bo u mnie albo w ogole nie ma, albo jest kremowy. Plodnego u siebie nie widze i to tez mnie martwi :/

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 lipca 2015, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    aaa no to musisz się dowiedzieć, bo moze iść na urlop i wtedy lipa z wynikami :/

    Ze mnie dziś to się wyjątkowo wylewa, że tak to ujmę. Też zbytnio u mnie ciężko jest odróżnić śluz i zazwyczaj jest skąpy. No zobaczymy co z tego wyniknie. ale jak to się mówi tak źle i tak nie dobrze. może to czymś innym jest spowodowane.. mam nadzieję, że o żadną infekcję się nie obetrę .. bo to czasami różnie.

    Seniorita lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 lipca 2015, 12:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć dziewczyny :) ja dosłownie na chwilę tylko się przywitać i przeprosić za swoją nieobecność. Właśnie wróciłam od fryzjera, a za niedługo jadę ciocię zawieźć do lekarza, bo mnie prosiła, a wieczorem jadę na kabaret. Postaram się jeszcze wieczorkiem wpaść zobaczyć co u Was, ale nie obiecuję ...
    A u mnie dziś znowu jakoś tak śluzowo bardzo i jak siedziałam u fryzjera i rano bolał mnie brzuch tak jakbym zaraz @ miała dostać... Trądzik jeszcze większy niż wczoraj :/ i jak tu się facetowi podobać o.O
    Miłego dnia <3

    gabi544, Seniorita lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 15 lipca 2015, 13:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej Kochane :)
    Paulette - zazdroszcze wypadu na kabaret. :D a na czyj wystep jedziesz? ;)
    Haha - jak ja to znam. Tez przed owulka mam pelno pryszczy na twarzy i dodatkowo jak jest czas okoloowulacyjny, to jajnik tak boli, ze nie moge chodzic. raz probowalismy wtedy serduszkowac, ale szybciej zrezygnowalam niz cokolwiek zdazyl zrobic maz - bo jak tylko wszedl (ach, ta moja delikatnosc i subtelno0sc :D ) to czulam jakby mi mialo jajnik rozerwac. masakra :/
    U mnie tez intensywnie dzis w pracy - mam teraz chwile na odpoczynek, ale zaraz znowu trzeba sie brac za robote :P przynajmniej dzien szybko umyka :)
    Paula daj znac jak wystep :D

    A gdzie ta nasz Ala sie podziala? :)

    Paulette lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2015, 02:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kochana bylam na wystepie aktorow z Ranczo "cud medyczny w wilkowyjach". Nasmialam sie za wszystkie czasy ;) super bylo :)
    No wlasnie nie mam pojecia co z Alicja...

    Ehh mam totalnego dola.. Ja pojechalam na kabaret a moj eM. mial jechac z szefem i jego bratem do kina... Poszlam spac bo mialam straszny bol migrenowy, obudzilam sie po 1 a jego nie ma :( na telefon a on nic nie pisal :/ to mowie zadzwonie do niego a on ma tel wyl ;( juz i sie poplakalam i na wkurzalam ;( jak on mogl mi cos takiego zrobic?! :( :( :(

    gabi544, Seniorita lubią tę wiadomość

  • coffee Autorytet
    Postów: 478 173

    Wysłany: 16 lipca 2015, 06:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    gabi544 wrote:
    haha - naprawde? az z ciekawosci zaraz zobacze. :P masakraa.
    dokladnie z glupimi nie a co rozmawiac, bo najpierw sprowadzi cie do swojego poziomu, a potem pokona doswiadczeniem :P

    haha - przynajmniej rosolek mialas mniamniusny :D ja juz zrobilam zupe, teraz czeka prasowanie. ale tak mi sie nie chce, ze masakra. tyle dobrego, ze tego prania po nas dwoje to duzo nie ma :P

    jak oowulka sie zbliza, to tylko dzialac Kochana :) takie odpuszczone cykle czesto owocuja ;)
    ja odebralam dzis wyniki sprzed tygodnia, niby w noormie wszystko, ale nie umiem ich interpretowac. musze sie wybrac do gina, tylko czekam jeszcze na wynikki mezulka. :)

    wiesz Gabi nie przejmuj sie bo Ty bedziesz chociaz odpowiedzialna mama:) przepraszam, ze to napisze ale moze byc moze w przyszlosci bedzie tak, ze jak Twoja mama bedzie juz o wiele starsza kobieta nie dajaca rady ze wzgledu na wiek to Twoj brat i bratowa moga sie na nia wypiac bo dla nich to ze teraz im pomaga odbieraja jako normalke... niestety znam takie przypadki i najgorsze, ze te osoby ktore byly w takiej sytuacji jak Twoja mama zauwazyly to zbyt pozno i wiekszosc z nich odchodzila "opuszczona" przykre to takie... jeszcze raz przepraszam ale musialam to napisac
    a Ty trzymaj sie cieplo Kochana :)

    gabi544, Paulette lubią tę wiadomość

    xnw4s65g22n4tloi.png
    18.05.15 (*) Irenka
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2015, 07:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulette wrote:
    Kochana bylam na wystepie aktorow z Ranczo "cud medyczny w wilkowyjach". Nasmialam sie za wszystkie czasy ;) super bylo :)
    No wlasnie nie mam pojecia co z Alicja...

    Ehh mam totalnego dola.. Ja pojechalam na kabaret a moj eM. mial jechac z szefem i jego bratem do kina... Poszlam spac bo mialam straszny bol migrenowy, obudzilam sie po 1 a jego nie ma :( na telefon a on nic nie pisal :/ to mowie zadzwonie do niego a on ma tel wyl ;( juz i sie poplakalam i na wkurzalam ;( jak on mogl mi cos takiego zrobic?! :( :( :(

    Powiem Ci, że wiem jak musiałaś się czuć. Mój też ma takie odjazy, tylko że u niego jest tak że najczęściej siedzi np w pracy do godzin 23 - 24 i nie odpisuje na smsy, telefonu nie odbiera, bo tak się czymś zajmie, że nie zauważy nawet, że mu bateria padła. A ja siedzę w domu i sie martwię, czy nic mu się nie stało. Ale porozmawialiśmy, żeby tak nie robił, a jak ma zamiar dłużej zostać, to niech da znać wcześniej i już zdarza się to sporadycznie :) choć jak przychodził do domu i mówię że się o niego zamartwiałam, bo nie wiem co się dzieje, z kim jest i co robito on do mnie z tekstem " no przecież wiesz że byłem w pracy " :D powalił mnie tym...
    Mężczyźni są tak mało domyślni :D

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2015, 08:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    coffee wrote:
    wiesz Gabi nie przejmuj sie bo Ty bedziesz chociaz odpowiedzialna mama:) przepraszam, ze to napisze ale moze byc moze w przyszlosci bedzie tak, ze jak Twoja mama bedzie juz o wiele starsza kobieta nie dajaca rady ze wzgledu na wiek to Twoj brat i bratowa moga sie na nia wypiac bo dla nich to ze teraz im pomaga odbieraja jako normalke... niestety znam takie przypadki i najgorsze, ze te osoby ktore byly w takiej sytuacji jak Twoja mama zauwazyly to zbyt pozno i wiekszosc z nich odchodzila "opuszczona" przykre to takie... jeszcze raz przepraszam ale musialam to napisac
    a Ty trzymaj sie cieplo Kochana :)

    Coffe - dziękuję za te słowa :) i nie ma za co przepraszać. Powiem Ci więcej - masz absolutną rację. Ostatnio bratowa żaliła mi się, że moja matka jest taka niedobra, bo powiedziała, żeby z bratem dołożyli się na rachunki. A ona przecież nie ma pieniędzy bo ma dziecko i wydatki z tym związane. Mieszkają tam ponad rok za darmo a ta ma jeszcze pretensje. Jak ja się wtedy wkurzyłam - fakt, moja matka święta nie jest, ale w tym akurat ma rację. Powiedziałam bratowej, że moja mama też miała dzieci i to 6 i jakoś nikt jej z tej racji nie dawał na opłaty i nie utrzymywał, a ona uważa że jak mają dziecko, to każdy ma im dawać kasę tylko za to, że ona w ciąży była i urodziła. Jakby to wielka przysługa dla świata. A przecież kiedyś moich rodziców zabraknie i kto ich wtedy będzie utrzymywał ?
    I wiesz co - nie piszę tak dlatego, że jest w ciąży a ja jej zazdroszczę - bo nie zazdroszczę. Próbowałam, naprawdę starałam się ją polubić, ale wkurza mnie taka roszczeniowa postawa wobec każdego. Poza tym uważam, że rodzenie dzieci tylko dla własnego widzimisię jest kompletnie nieodpowiedzialne. Jaki oni byt tym dzieciom zapewni. Sama pochodzę z rodziny, gdzie się nie przelewało, ale rodzice sie starali. Ale wiem, jak to boli, kiedy wszyscy z klasy jdą na wycieczkę, a ja nie, bo mama nie ma pieniędzy na to. Dlatego mi tak przykro. A brat? Mój drugi brat, który siedzi w holandii chciał mu załatwić pracę, to on powiedział, że nie pojedzie, bo może tutaj będzie miał posadę. Dostał zlecenie na 2 miesiące za najniższą krajową, a praca za granicą przepadła. I dalej jadą na rodziców utrzymaniu.
    Szkoda słów :/
    Dziękuję KOchana za Twoje słowa :)

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2015, 11:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zasnęłam dopiero o 4 a o 5.30 on przyszedł. Wódką grzało od niego na km. Powiedział, że wrócił o 12, ale spał w garażu bo wymiotował i wolał prawie spać na zewnątrz. Jak się położył do łóżka do był tak zimny jak skała lodowa. Jeszcze śpi, co wejdę do pokoju to coś tam jęczy, że za chwilę wstaje i tak słyszę to od 9.
    Mam takie nerwy na niego, bo się martwiłam o niego a on miał to w nosie o.O

    Seniorita lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2015, 11:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gabi na prawdę brak słów na Twoją bratową :/ ja nie wiem, że tacy ludzie się jeszcze rodzą w ogóle.. Nawet na takie zachowanie nie wiem co napisać... Nóż się w kieszeni otwiera jak takie coś się czyta.. Ale cóż my świata nie zmienimy, tylko jak się nie denerwować jak tacy ludzie żyją w naszym otoczeniu? ;/

    Seniorita lubi tę wiadomość

  • Majetta Autorytet
    Postów: 359 108

    Wysłany: 16 lipca 2015, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    małe marzenie wrote:
    około dwóch lat. teraz trochę tego żałuję, bo może gdybym zabezpieczała się w inny sposób to może bym miała teraz łatwiej, no ale czasu nie cofnę..

    Tabletki nie mają takie wpływu na nasze ciało i przyszłą ciążę (jeśli są dobrze dobrane).

    Ja również brałam przez ponad 2 lata plus jeszcze rok plastry, obecnie od 2 lat jestem "czysta", tzn. nie biorę żadnych hormonów i mam wszystko w normie - tabletki na mnie nie wpłynęły.

    gabi544, Paulette lubią tę wiadomość

    3i49df9hyucdaooi.png

    Mama Michasi <3
    ur. 20/07/2017
  • Majetta Autorytet
    Postów: 359 108

    Wysłany: 16 lipca 2015, 11:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A tak w ogóle to chciałam się przywitać :)

    myślałam, że we wrześniu to już będę z brzuszkiem a tu nic :(

    Ale staram się myśleć pozytywnie i na przełomie sierpnia / września sprawdzić czy się udało :)

    gabi544, Paulette lubią tę wiadomość

    3i49df9hyucdaooi.png

    Mama Michasi <3
    ur. 20/07/2017
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2015, 14:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Paulette wrote:
    Zasnęłam dopiero o 4 a o 5.30 on przyszedł. Wódką grzało od niego na km. Powiedział, że wrócił o 12, ale spał w garażu bo wymiotował i wolał prawie spać na zewnątrz. Jak się położył do łóżka do był tak zimny jak skała lodowa. Jeszcze śpi, co wejdę do pokoju to coś tam jęczy, że za chwilę wstaje i tak słyszę to od 9.
    Mam takie nerwy na niego, bo się martwiłam o niego a on miał to w nosie o.O

    No niestety- z nimi zle,ale bez nich jeszcze gorzej.. moj mi tez zapowiedzial,ze w sobote chce sie alkoholizowac z kolegami z pracy. A niech jedzie niz by mial mi truc w domu ze nie ma co robic albo siedziec przy komputerze caly dzien :-P
    Juz mutylko zapowiedzialam, ze jak sie upije tak, ze bedzie wymiotowac i mi spac nie da,to wyladuje w drugim pokoju, bo jA chce sie wyspac. On oczywiscie ze nie, absolutnie,ale i tak bedzie pol nocy potem przy oknie sterczal :-P nawet nie tyle ze wymiotowal, tylko jego zawsze pozniej mdli i stoi i wdycha swieze powietrze przez 2 godziny az mu prejdzie.a ze ja akurat marzne od okna to juz bajka :-P

    Paulette lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 lipca 2015, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Majetta wrote:
    A tak w ogóle to chciałam się przywitać :)

    myślałam, że we wrześniu to już będę z brzuszkiem a tu nic :(

    Ale staram się myśleć pozytywnie i na przełomie sierpnia / września sprawdzić czy się udało :)
    Hej Majetta :-)super ze kolejna dziewczyna dolacza ;-) Opowiedz cos o sobie (nienawidzilam tego zdAnia w szkole :-P ) dlugo soe staracie? :)

‹‹ 9 10 11 12 13 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Naprotechnologia - naturalna metoda podczas starania o dziecko i nie tylko.

Naprotechnologia (Natural Procreatice Technology, w skrócie: NPT lub NaPro) to metoda naturalnego wsparcia prokreacji. Ma wiele zwolenników, jak i całkiem sporo przeciwników, zanim wypowiesz swoją opinię, przeczytaj informacje jakie dla Ciebie zebraliśmy. Przeczytaj, na czym dokładnie polega naprotechnologia, czy jest przeznaczona tylko dla kobiet, czy również wspiera mężczyzn, w jakich przypadkach okazuje się najskuteczniejsza, a w jakich raczej się nie sprawdzi. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciążooporna - historia kobiety, która pragnie zostać Mamą ♡

Emilia mówi o sobie, że jest ciążooporna. Jej walka o bycie Mamą trwa już kilka lat, więc sama zaczęła nazywać siebie dinozaurem ciążooporności. Przeczytaj prawdziwą historię kobiety starającej się o dziecko. Kobiety, która pomimo wielu trudnych doświadczeń nie poddaje się i nie traci nadziei. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Starania o dziecko, niepłodność? - jak powiedzieć o tym innym?

Często bywa tak, że temat kłopotów z zajściem w ciążę jest owiany tajemnicą. Jak powiedzieć rodzinie i przyjaciołom o Waszych trudnych doświadczeniach związanych z przedłużającymi się staraniami o dziecko? Doświadczony psycholog, który na co dzień pracuje z parami zmagającymi się z niepłodnością - Justyna Kuczmierowska - proponuje napisanie listu. Sprawdź, co powinno znaleźć się w liście do bliskich osób. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego