Forum Starając się - ogólne przesladuja mnie ciezarne!!!
Odpowiedz

przesladuja mnie ciezarne!!!

Oceń ten wątek:
  • Stinka Ekspertka
    Postów: 159 72

    Wysłany: 18 lipca 2013, 08:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja miał tak jak mój synek urodził sie za wcześnie - w 26 tygodniu ciąży. Ważył niecały kilogram . Pamietam, ze wszędzie widziałam wtedy kobiety z wielkimi brzuchami. Za każdym razem miałam łzy w oczach... Niektóre z nich paliły papierosy i miałam ochotę podejść i strzelić je po głowie! Ja tak uważałam i urodziłam za wcześnie a one pewnie bedą miały zdrowe dzieci. Bolało mnie tez bardzo jak widziałam piękne, zdrowe dzieci w wózkach.
    Na szczęście z synkiem jest wszystko ok.
    Acha jak byłam w 12 tygodniu wyszły mi złe badania i miałam bardzo wysoki ryzyko ze dziecko będzie miało ZD. Pamietam, ze wtedy na każdym kroku spotykałem jakaś osobę z ZD.

    8599gov35hcg7r21.png
  • Dżola Ekspertka
    Postów: 189 120

    Wysłany: 18 lipca 2013, 11:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć Dziewczyny!!!

    Jestem tu nowa i potrzebuję czyjegoś wsparcia!! Nie mam już siły. Chce mi się płakać ciągle. Dziś w pracy wyglądam jakby mnie ktoś pobił bo mam tak spuchnięte oczy od wczorajszego wieczornego płaczu.
    Kolejna moja bliska znajoma, oznajmiła, ze jest w ciąży. Staram się już 7 miesięcy. Zaraz ktoś pewnie powie, że to i tak niedługo ale dla mnie to wieczność!!! Zaczynam popadać w paranoje, kłócę się już z mężem. On mówi, że powinnam spasować ale jak spasować widząc, ze wszystkie moje koleżanki w ciąży a ja nadal nie! Chyba potrzebuję jakieś specjalisty bo mi się na banię różne dziwne filmy wkręcają. Zrobiłam sobie wszystkie badania hormonalne i niby wszystko w normie. Książkowe wyniki. Mąż jeszcze nie badał się, ale chyba w przyszłym tygodniu się wybierzemy, żeby wiedzieć czy coś jest nie tak. Powiem wam, ze chyba wolałabym wiedzieć, że coś jest nie tak ze mną czy z mężem bo przynajmniej wiedzielibyśmy jak temu zaradzić, jak leczyć a tak to nie wiadomo czemu nie wychodzi. Obserwuję tak skrupulatnie swój cykl już 3 miesiąc bo wcześniej to jakoś nie byłam zdyscyplinowana i niby mam owulkę ok 16 dc. Kochamy się i nadal nic. Nie potrafię spasować. Coraz bardziej się nakręcam. A coraz to nowsze info o znajomych w ciąży całkowicie mnie rozwalają. Ciesze się ich szczęściem ale jednocześnie mam żal, ze to nie JA :(

    16udyx8dlqyt9a9e.png
  • haybeauti Autorytet
    Postów: 1091 537

    Wysłany: 18 lipca 2013, 11:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dżola rozumiem cię doskonale. Jeśli będziesz miala ochote możesz na mnie liczyć i możesz się wygadać(a raczej wypisać:)).
    Ja bym ci radziła zrobić przerwe w ovu - to troche nakręca te liczenie, mierzenie kochanie kiedy trzeba a nie kiedy ma się ochote. Nie zaględaj tu przez 3 miesiące a napewno się uda. Ja tak zrobiłam i zaczłam w ciąże. Jestem tu tylko po to by sprawdzić jak moje cykle wyglądają po poronieniu i potem napewno zrobie przerwe.
    Jak długo się staracie? Jeśli masz ochote możemy na prv pogadać chętnie ci pomoge jeśli tylko będe umiała
    Tzymaj się cieplutko i głowa do góry!!!!!

    bhyw20mmdnokd5bw.png
    20110716580116.png
  • Dżola Ekspertka
    Postów: 189 120

    Wysłany: 18 lipca 2013, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziękuję haybeauti. Staram się nie myśleć - naprawdę.ale to ciężkie. Cykl chcę prowadzić na wszelki wypadek gdyby długo nic nie wychodziło i musiałabym pokazać to jakiemuś lekarzowi specjaliście. Na pewno te moje obserwacje by się przydały. Dziś ogólnie mam mega doła - przez tą wczorajszą wiadomość. No ale co mam zrobić, nic nie poradzę. Nie chcę już truć mojej przyjaciółce bo ona też ma swoje problemy a ja ciągle o jednym. Dlatego tu się zwróciłam. Dziękuję za odpowiedź. Cudownie, że jest ktoś do kogo będę mogła popłakać (do monitora) - zawsze to coś :)

    16udyx8dlqyt9a9e.png
  • Dżola Ekspertka
    Postów: 189 120

    Wysłany: 18 lipca 2013, 11:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A tak na marginesie haybeauti, to serdecznie gratuluję ciąży!!!!!!!! To musi być piękny i cudowny stan :)

    16udyx8dlqyt9a9e.png
  • haybeauti Autorytet
    Postów: 1091 537

    Wysłany: 18 lipca 2013, 13:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dżola ja byłam w ciąży. 6.06 poroniłam więc tak jak ty też się staram. Ja z tobom też chętnie po plotkuje-więc śmiało możesz do mnie uderzać :)

    bhyw20mmdnokd5bw.png
    20110716580116.png
  • tweety_ Znajoma
    Postów: 22 3

    Wysłany: 20 lipca 2013, 23:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Bo to dosłownie plaga jakaś! Fajnie że innym sie udaje, ale z drugiej strony szlak człowieka trafia gdy co chwila słyszy sie wspaniałą wiadomość o czyjejś ciąży... wspaniałą dla kogoś.. dla tych starajacych sie już mniej... mimo iż nikomu nie żałujemy dziecka...
    Ja mam tak samo... wokół same ciąże... wszyscy są w ciaży tylko nie ja.. powiedziałam sobie pewnego dnia.. już nawet strach zajrzeć na pudelka..

    Kiedy moja znajoma po kilku latach zaszła w ciążę to owszem cieszyłam sie... ale tego niestety nie było widać... aż mi głupio było bo przez kilka... jakieś pięć dni płakałam... i niestety nadal mi sie zdarza.. modlę się wtedy do Boga, żeby pomógł mi to jakoś przetrwać... żeby dał mi siłę... kuzynka już niedługo urodzi.. i pewnie znowu będzie chusteczkowo, mimo iz modlę się tez o szczęśliwe dla niej rozwiązanie

  • Dżola Ekspertka
    Postów: 189 120

    Wysłany: 22 lipca 2013, 12:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    tweety czuje dokładnie to samo. Dziś już ze mną ok, zawsze doznaję szoku jak się dowiaduję o ciąży kogoś znajomego i mam załamanie na kilka dni, ale dziś ze mną już dobrze. Myślę, że nas też spotka ta wiadomość prędzej czy później ... ale chciałabym prędzej :)

    16udyx8dlqyt9a9e.png
  • tweety_ Znajoma
    Postów: 22 3

    Wysłany: 23 lipca 2013, 23:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dżola, Tobie i innym życzę końca prześladowań!.. czyli żeby było prędzej ;)

    Dżola lubi tę wiadomość

  • Dżola Ekspertka
    Postów: 189 120

    Wysłany: 24 lipca 2013, 08:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    dzięuję w imieniu swoim i wszystkich babeczek, które prześladują brzuchy!!!

    16udyx8dlqyt9a9e.png
  • haybeauti Autorytet
    Postów: 1091 537

    Wysłany: 24 lipca 2013, 09:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wiecie co, jak tak się czasami zachowywałam (płakałam gdy koleżanka była w ciąży,czasami dałam innym odczuć że się nie cieszę) myślałam, że ze mną jest coś nie tak, że jestem mało życzliwa i Bóg mnie karze za takie zachowanie tym, że nie mam dzieci. Jak poroniłam to myślałam, że to kara za to, że się nie ciesze szczęściem innych.Nie mogłam sobie z tym poradzić. Zaraz po poronieniu szliśmy do koleżanki na pępkowe i musiałam pójść do sklepu po prezent dla maluszka - tak się rozpłakałam, że sprzedawczyni chciała dzwonić po męża. Ale moja gin nie wiem jakim cudem bo rodzina cały czas mi to powtarzała, powiedziała: że nie mamy na to wpływu, to nie kara tylko tak funkcjonuje organizm eliminuje to co jest wadliwe i żeby nie myśleć o tym bo to nie ma sensu a utrudnia dalsze starania.
    Teraz jak słyszę o ciąży robię wszystko by być w tym momencie najszczęśliwszą osobą na świecie. Wierze, że ja też kiedyś będę szczęśliwą mamą.
    I przepraszam wszystkie koleżanki i kobitki ciężarne że byłam dla nich mało życzliwa.
    ale się wynaturzyłam :)

    bhyw20mmdnokd5bw.png
    20110716580116.png
  • XYZ Autorytet
    Postów: 422 346

    Wysłany: 24 lipca 2013, 12:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mam to samo-gdzie się nie obejrzę, tam ciążowy brzuch! Ale mnie bardziej niż same brzuchy prześladują natarczywe pytania ich właścicielek: a wy kiedy?
    A ja na to, że to chyba nasza osobista sprawa - moja i męża, a poza tym jak będę chciała pozwierzać się na tematy intymne, to sama zacznę rozmowę.
    Kilka koleżanek poczuło się urażonych, ale sorry - dla mnie to są tematy osobiste, jeśli nie intymne. I mogę sobie na ten temat popisać anonimowo na forum przeznaczonym dla osób starających się tak jak ja, a niekoniecznie muszę urządzać sobie kącik zwierzeń wśród koleżanek z pracy. Sama zresztą nigdy w życiu nikomu takiego pytania nie zadałam - i to nawet nie dlatego, że teraz już wiem, że zajście w ciążę, to nie taka prosta sprawa i że można się długo starać, a wówczas takie pytania okropnie ranią (bo zanim sama zaczęłam się starać, żyłam w przekonaniu, że w ciążę zachodzi się ot tak, natychmiast), ale przede wszystkim dlatego, że to sfera prywatna, więc jeśli ktoś chce mi o tym opowiadać - grzecznie wysłucham, ale jeśli sam nie zaczyna tematu, to po prostu znaczy, że nie chce i trzeba to uszanować.Poza tym posiadanie dzieci lub ich brak, to nie jest coś, z czego się trzeba komukolwiek tłumaczyć.
    A druga kwestia: zauważyłam, że kilka moich koleżanek w trakcie rozmów o ciążach, staraniach, dzieciach, itp. wręcz chwali się, jak to bez żadnego starania, za pierwszym - góra drugim razem pozachodziły w ciążę. Tymczasem akurat doskonale pamiętam, jak przed zajściem w ciążę te same koleżanki wypłakiwały mi się nieraz w sekrecie, jak to już od kilku miesięcy się starają i nic... Po prostu często wersja dla koleżanek jest nieco inna od szarej rzeczywistości. Także dziewczyny, głowy do góry! Nam się też uda, skoro tego właśnie pragniemy!
    A poza tym te dziewczyny, które szczęśliwie zaszły i urodziły, też mają mnóstwo problemów, też przeżywają swoje dramaty - jedna koleżanka właśnie dowiedziała się, że jej niespełna dwuletnia kruszynka jest bardzo ciężko chora. I tak sobie pomyślałam,widząc jej rozpacz, jak bardzo byłoby mi teraz głupio, gdybym w czasie jej ciąży patrzyła na nią z zazdrością...

    haybeauti lubi tę wiadomość


  • karolaa Przyjaciółka
    Postów: 113 51

    Wysłany: 30 listopada 2013, 14:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie także.
    Ostatnio w ciągu dnia widziałam 5 cieżarnych kobiet. Tragedia... I jak tu się nie załamywać.

    9ltfu6bdv4t6go6c.png

    ff1d6de0ddd1efa7c7b09089c73ba48b.png
  • kfeva Ekspertka
    Postów: 191 163

    Wysłany: 30 listopada 2013, 14:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja mieszkam na nowym osiedlu, gdzie mieszka dużo młodych małżeństw, więc też naokoło widzę mnóstwo ciążowych brzuszków. Ale nie odbieram tego negatywnie, wręcz przeciwnie, chłonę ciążowe fluidki i wierzę, że wkrótce dołączę do grona szczęśliwych ciężarnych :D

    Strażaczka90, Nalka, Magdzialenka lubią tę wiadomość

    c23e0907819853810232b578cae40af0.png
    82doe6yds8nhwups.png
  • olka30 Autorytet
    Postów: 4743 3545

    Wysłany: 30 listopada 2013, 17:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tak ja też się cieszę szczęściem innych,tyle że od kiedy włączyła mi się presja, że w końcu mogła by być moja kolej, to w ciągu miesiąca dowiedziałam się o 3 ciężarnych kuzynkach (dla dwóch 2 dziecko, dla 1 trzecie, wszystkie młodsze ode mnie). Ledwo urodziły okazało się, że jeszcze jedna kuzynka jest w ciąży z drugim dzieckiem, odwiedziła mnie psiapsiuła za szkoły w ciąży z trzecim dzieckiem. I tylko cała rodzina mnie pyta na co czekam:( Nawet uśmiechać się na siłę się mi nie udaje. To wszystko tylko w jednym roku. Nie mówiąc o tym, że co idę robić kolejne drogie badania, zawsze siedzę z kilkoma ciężarnymi, które między sobą wymieniają się wrażeniami. A jeszcze byłam w między czasie na badaniach w szpitalu i leżałam na ginekologii oczywiście z ciężarną miłą dziewczyną, która też miała problem z zajściem i stwierdziła, żebym się nie przejmowała bo młoda jeszcze jestem, a ona ma już 31 lat.. Tyle, że ja mam tyle samo:( Dobiła mnie.

    Jk6fp1.pngRjgsp1.png pgaCp1.pngq4sUp1.png
  • Saramago Autorytet
    Postów: 2928 4012

    Wysłany: 30 listopada 2013, 17:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .... a jakby się tak zaprogramować na co innego, np. intensywnie myśleć o mega, hiper mega ciachu, przystojniaku takim, który gdzieś tam na dnie naszej głowy zawsze krązy... to może by ich więcej się nam pokazywało, na ulicy, w kawiarni, w lodówce....(?) :/

    sorry za dygresje :)

    Unlike, migotka, biedronka1982 lubią tę wiadomość

    LUF, Hiperprolaktynemia, Endometrioza III stopnia,
    usunięty jajowód z wodniakiem
    Ciężka oligozoospermia
    ****************************7 lat walki.
    5 zarodków bardzo dobrej jakości.
    Pierwsze ICSI po dwóch latach przerwy.
    1 podana blastka
    Mamy dwie kreski <3
    CUDA się zdarzają :)
  • vanessa Autorytet
    Postów: 3207 1962

    Wysłany: 30 listopada 2013, 18:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    migotka wrote:
    pewnie tak tylko mowia, ze jak sobie odpuscisz i zdasz sie na zywiol to latwiej bedzie tylko jak to zrobic skoro tyle brzusiastych kobitek widze???
    i te glupie pytania typu: a wy co nie mozecie czy jak??? moze ci mojego chlopa pozyczyc albo pokazac jak to sie robi??? czasami juz sama nie wiem co o tym myslec.

    ja odpuściłam na całego 2 lata temu i do dzisiaj nie zaszłam więc nie u każdego o się sprawdza

    7 lat walki o Ciebie Kruszynko...

    201701271765.png

    (*) Aniołek Madzia 7 tc luty 2020 - w moim sercu pozostaniesz na zawsze
  • Strażaczka90 Autorytet
    Postów: 1830 2364

    Wysłany: 30 listopada 2013, 19:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej....ja pracuje w hipermarkecie i co chwilę widzę ciężarne:)pracuje już 2lata tam ale od października widzę multum u mnie w robocie jak zakupy robią:)ale ja mimo tego że jeszcE nie mam dzidzi a chce mieć i wiem że będę miała to cieszę sie razem z nimi:)za każdym razem jak jakąś widzę to pytam jaką płeć i życzę szczęśliwego rozwiązania:)Mnie rodzina też pyta ciągle czemu dziecka nie mam ....odpowiedzialam że mam bardzo wysoka tarczyce i jak.na razie lekarz mi zabronił.....mam spokój jak będzie dzidzia to będZie

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 listopada 2013, 19:19

  • Limerikowo Autorytet
    Postów: 4981 4381

    Wysłany: 30 listopada 2013, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mnie tez przesladowaly i male dzieci i babki w ciazy jak bylam swiezo po stratach i czekalam na wlasna wreszcie udana ciaze
    moja kol ktora 5 lat starala sie o Baby dzwoni raz do mnie i mowi :"J.. ja juz nie wytrzymam. wyszlam z pracy, ladny dzien i wszedzie te kobiety z wozkami, szlag mnie trafi zaraz, czy one sie zmowily by isc wtedy kiedy ja i ta sama droga???!! "
    co ciekawsze dzieci male w mej rodzinie lub kobiety w ciazy nie irytowaly mnie wcale, tylko fakt ze juz zaciazyly ok (przede mna) chyba w mysl zasady "swoj to swoj" i naturalnie zyczysz all the best
    raz po 2 stracie sama mialam akcje ze prawie wyszlam ze sklepu bo przede mna babka z malutkim bobasem i cala droga autem w total lzach, zlorzeczeniu i zlosci na wlasny cholerny los
    ciezko jest, ciezko psychika dobija w takich momentach

    vanessa, fresa lubią tę wiadomość

    201406062165.png
    3i49sg18rif9ypsm.png
    relgj44ju5k6m78v.png
  • zielarka Autorytet
    Postów: 2092 3373

    Wysłany: 1 grudnia 2013, 12:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Tuż po moim poronieniu dowiedziałam się, że bliska sąsiadka jest w ciązy, zaszła gdy ja roniłam. Beczałam gdy ją tylko widziałam, w kontaktach musiałam zakładać maskę uśmiechu. Wszędzie widziałam brzuchatki i wózki...ale wiedziałam, że to moje uczucia są wygenerowane przez nieprawidłową sytuację a kobieta w ciąży i z dzieckiem w wózku, jest we właściwym miejscu na świecie, a ja powinnam dążyć do zdrowia i ciąży.
    Gdy sobie to uświadomiłam odpuściła mi złość i żal i z radością powitałam córeczkę sąsiadki, choć miesiąc wcześniej to ja miałam rodzic swoje dziecko...

    FITop1.png
1 2 3 4
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Stres oksydacyjny w plemnikach jako przyczyna męskiej niepłodności

Wiadomo, że stres może mieć negatywny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Ale co ma wspólnego stres oksydacyjny z plemnikami? Czy może być on przyczyną męskiej niepłodności? Dowiedz się, skąd bierze się stres oksydacyjny oraz jak diagnozuje się jego obecność w męskim nasieniu?

CZYTAJ WIĘCEJ

Endometrioza – zagadkowa choroba powodująca niepłodność

Jeżeli dokuczają Ci silne bóle brzucha przed oraz w trakcie miesiączki, odczuwasz ból przy współżyciu, nie możesz zajść w ciążę - objawy te mogą wskazywać na endometriozę, tajemniczą chorobę, która może powodować niepłodność. Ale nie mając powyższych objawów, mając regularne, niebolesne miesiączki może okazać się, że ta sama choroba powoduje u ciebie problemy z płodnością. Dlaczego?

CZYTAJ WIĘCEJ

Inseminacja (IUI) koszt i wskazania. Jaka jest skuteczność inseminacji?

Inseminacja domaciczna jest zabiegiem mającym na celu, ułatwienie zapłodnienia, poprzez skrócenie drogi, jaką mają do pokonania plemniki do komórki jajowej. Czy warto ją wykonać, jaki jest koszt i przy jakich schorzeniach odnotowuje się najlepsze rezultaty? Przeczytaj również jakie badania należy wykonać przed inseminacją i jak się do niej przygotować. 

CZYTAJ WIĘCEJ