Rocznik 92- starania
-
WIADOMOŚĆ
-
terka wrote:Seli...
nie biorąc anty musisz byc pod stała kontrola? Nie tylko wtedy kiedy cos się dzieje?
Tak.... Bo co chwila się przecież coś dzieje ;( Bóle są mniejsze na co dzień, ale jak zaatakują to już masakra... No i już były dwa torbiele... a jak totalnie oleje to pewnie będzie ich więcej
-
Hej dziewczyny
Znowu wpadam na chwilę się przywitać i podzielić się informacjami po porannej rozmowie z panią dyrektor nowego żłobka
Wyjaśniłam jej sytuację, pomijając oczywiście sprawy związane z ciążą. I podziękowałam grzecznie za poświęcony czas itd. A ona że spoko, że rozumie sytuację, a jakbym chciała pracować od wakacji to pewnie znajdzie się miejsce!
Że jesteśmy w kontakcie
Wiadomo, to nie jest na 100% bo może będzie miała całą obsadę, ale nie skreśliła mnie i jestem nadal "w zawieszeniu" tak jakby, gdyby kogoś szukali od lipca jakoś. Wyszło lepiej, niż myślałam, bo jeden problem z głowy.
W ogóle dzisiaj mnie energia rozpiera, ale pewnie ujdzie ze mnie w poczekalni u dentysty. Mam kilka zębów do zrobienia, głównie poprawki po poprzedniej dentystce. I chyba dzisiaj kanałówkę będę miała, bo niby mi poprzednia zrobiła i wszystko super, a jak obecny dentysta to zobaczył to się przeraził. Mam tylko nadzieję, że ząb mi się nie pokruszy cały, bo to czwórka na górze, a ponoć jest mega cieniutka - tak mi partaczka wywierciła
Boję się trochę...
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Alex to fajnie wyszło....
Mój mąż wrócił, rozmawiamy... On dostaje kolejną podwyżkę i następne miesiące to już w ogóle high life
I kurczę... finansowo jest super, szkoda tylko, że to nie idzie w parze ze zdrowiem
Przykre... Nagle będziemy zarabiać tyle miesięcznie co przed ślubem prawie rocznie... Pyta mnie się czy nie chciałabym zmienić pracy, gdziekolwiek nawet na pół etatu.... I teraz jeszcze bardziej nie wiem co robić bo chciałabym żyć i cieszyć się z tego co mam....
-
Seli, a kiedy kończy ci się ten staż? Może dociągnij go do końca i wtedy zdecydujesz
Teraz sobie na spokojnie żyj, badania i wszystko ogarnij na spokojnie. Może za bardzo ciśniesz i się niepowodzeniami zrażasz. Widzisz, układa wam się wszystko w sferze finansowej, to teraz trzeba zadbać o resztę.
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Kończy 31.05 i do końca roku szkolnego chce pociągnąć... i chyba zostanę bo zmieni się dyrekcja i to na lepsze.
Denerwuje się niepowodzeniami, bardzo.. bo chciałabym być normalna, a nie co chwila chora na coś nowego ;/ Staram się dać sobie ten miesiąc i iść z badaniami do niego.
Żyje nam się po ślubie cudnie. Coraz więcej kasy, fajne mieszkanko... Mój mówi, że w dwa lata byśmy byli wstanie kupić większe mieszkanie bez kredytu a za gotówkę i te wynajmować albo sprzedać. Mamy dużo perspektyw, kochamy się bo naprawdę mnie trzyma jakoś w pionie... I wiem, że mamy naprawdę dobrze pod względem mieszkaniowym, finansowym, uczuciowym niż niejedni... Próbuje się na tym skupić
-
Seli, myślę że to dobra opcja - skupić się na sobie i na mężu, na waszej miłości. No i na kotach oczywiście!
Bo dzisiaj po drugiego jedziecie czy jutro? Niepowodzenia się zdarzają. Gdyby nie trudności z zajściem w ciążę, żadnej z nas pewnie na forum by nie było. Ale zdarza się, że kobiety po 4, 5, a nawet 10 latach zachodzą w ciążę. Tego tak naprawdę nie przewidzimy
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Dziś do nas przyjeżdża, jeszcze trochę

Masz rację Alex, ale emocjonalnie sobie nie radzę ostatnio, nie wiem czego to jest wina, a może mi psychika siada i tyle, staram się tłumaczyć hormonami ale chyba się już nie da
ehhh... ten miesiąc odpuszczam, jeszcze bez hormonów bo mam te wizyty... niech on powie co tam uważa i zobaczymy. Wydaje mi się, że endometriozy nie widać w narządach rodnych ale przesunęła mi się na jelita bo mnie bardzo boli i to ponad blizną, bolało mnie tam często ale ostatnio jest makabrycznie. Dobrze, że mam wolne bo byłam skłonna nawet na pogotowie jechać - a do tego to mnie ciężko zmusić
-
Widzisz Seli. Masz ogromne plusy swojego życia i na nich najlepiej sie skupiać

Moim zdaniem staż dociągnij. To 2 miesiące i wtedy rob co chcesz nic Cie nie trzyma w tym miejscu
Alex- jak się pięknie potoczyło
niby nic pewnego ale jednak nadzieja jest
Wiadomość wyedytowana przez autora: 29 marca 2018, 17:53
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Ehh staram się, naprawdę się staram.... Boje się jednak kolejnego miesiąca cyklu i tego, że nic nie ruszy do przodu a tylko do tyłu...
-
Seli wrote:Ehh staram się, naprawdę się staram.... Boje się jednak kolejnego miesiąca cyklu i tego, że nic nie ruszy do przodu a tylko do tyłu...
Strach często pokazuje nam więcej i straszniej niż jest naprawdę
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Seli dzisiaj ciesz się nowym członkiem rodziny
nie zadręczaj się tam jakim sywnikim bo cis ;p skup się na tym ze masz fajne życie , nie musisz żyć przysłowiowo od 1 do 1 .. masz męża co Cię kocha
możecie sobie pozwolić na szaleństwo ;p a uwiodczenie tej waszej miłości kiedyś się pojawi
zobaczysz spokojnie pomału i w zdrowiu się polepszy i naprawi ;p tylko do wszystkiego trzeba czasu czasami więcej niż mniej
[/url]
[/url]
18.12.2017 -14t6d [*] Gabrys;*
26.10.2018 Nathan ❤️ 47cm , 3080gram 12:33 ❤️❤️
20.11.2018 51cm 3520g ❤️
18.12.2018 54cm 4530g❤️
25.01.2019 59cm 6020g ❤️ -
Mój mąż był przerażony moim stanem psychicznym we wtorek... A wiem, że może być gorzej ze mną. Nie wiem jak to rozegram... Nie pisałam tego ale myślałam, że się uda bo mijało 5 lat po operacji i byłaby to moja "nagroda", znak, że jestem zdrowa i jest ok. Nawet tą biochemiczną bym zniosła i się z niej cieszyła, a tu nic. Totalnie nic... Lepszej okazji by nie było...
Odezwałam się do tej koleżanki dziś też, ale widzę, że ją totalnie straciłam. Nie wiem o co chodzi, ale po prostu ona teraz zajmuje się swoją ciążą i w ogóle a ja jakbym była trędowata. Serio... Nie sądziłam, że jej tak odbije. Bo nie chciała teraz dziecka, nie są po ślubie, kończy staż jak ja, nie mieszkają nawet razem... Nie mówiąc o tym, że on z super płatnej pracy poszedł do sporo gorszej ale miał taki kaprys. Narzekała na to a teraz nagle bum. Co to nie ona bo jest w ciąży... Szkoda bo myślałam,że mam w końcu jakąś fajną koleżankę co z nią pójdę wypić kawę i pogadam, ale się nie da. -
Seli wrote:Mój mąż był przerażony moim stanem psychicznym we wtorek... A wiem, że może być gorzej ze mną. Nie wiem jak to rozegram... Nie pisałam tego ale myślałam, że się uda bo mijało 5 lat po operacji i byłaby to moja "nagroda", znak, że jestem zdrowa i jest ok. Nawet tą biochemiczną bym zniosła i się z niej cieszyła, a tu nic. Totalnie nic... Lepszej okazji by nie było...
Odezwałam się do tej koleżanki dziś też, ale widzę, że ją totalnie straciłam. Nie wiem o co chodzi, ale po prostu ona teraz zajmuje się swoją ciążą i w ogóle a ja jakbym była trędowata. Serio... Nie sądziłam, że jej tak odbije. Bo nie chciała teraz dziecka, nie są po ślubie, kończy staż jak ja, nie mieszkają nawet razem... Nie mówiąc o tym, że on z super płatnej pracy poszedł do sporo gorszej ale miał taki kaprys. Narzekała na to a teraz nagle bum. Co to nie ona bo jest w ciąży... Szkoda bo myślałam,że mam w końcu jakąś fajną koleżankę co z nią pójdę wypić kawę i pogadam, ale się nie da.
Przykre takie zachowanie
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
Bardzo... Od samego początku zna moją historię
wie ile mnie to kosztuje emocjonalnie i w ogóle. A już usłyszałam "my jesteśmy super płodni", "nie zbliżaj się do mnie bo ja muszę teraz uważać na siebie (miałam katar alergiczny)", "będzie po mnie miejsce to możesz popracować" i takie tam...
-
Seli wrote:Bardzo... Od samego początku zna moją historię
wie ile mnie to kosztuje emocjonalnie i w ogóle. A już usłyszałam "my jesteśmy super płodni", "nie zbliżaj się do mnie bo ja muszę teraz uważać na siebie (miałam katar alergiczny)", "będzie po mnie miejsce to możesz popracować" i takie tam...
Wiesz co Ci powiem? Olej ją. Normalnie ciepłym moczem
jest po prostu bezczelna tylko teraz to pokazuje jak bardzo...
https://www.maluchy.pl/li-73421.png
Andrzejek
21.07.2018 3360g, 55cm 
21.01 69cm
-
terka wrote:Wiesz co Ci powiem? Olej ją. Normalnie ciepłym moczem
jest po prostu bezczelna tylko teraz to pokazuje jak bardzo...
Ale jest mi przykro, bo nie sądziłam, że taka jest... Co najlepsze ja mam do niej z alergią nie podchodzić a ma dziecko z jakąś poważną bakterią w klasie ;/ I nie wiem po co mi mówiła, właśnie chyba po to by tak się pastwić ;/ -
Seli, jak jak Terka mówi, zlej ją. Są ludzie i "ludzie". A jak ona zero empatii i zrozumienia, to też się nią nie przejmuj.
Ja już w domu. Niestety ząb bez kanałów, poprzednia dentystka mi go spieprzyła. Ale ten mi go ładnie wyczyścił, kanałów nie mógł znaleźć, więc kiedyśtam w przyszłości może mi się ten ząb posypać
Umówiłam się znowu na 17 kwietnia żeby zrobić kolejnego zęba. Muszę ogarnąć wszystkie, żeby do niczego nie można było się przyczepić. Ostatnio to sobie zaniedbałam i mam.
Laura 01.09.2019 🩷
Szymon 27.12.2023 🩵 -
Ja tez powinnam isc ;p ale tak jakos nie moge sie zebrac. Nie znam tu zadnego dentysty i boje sie znow szukania dobrego ;p
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH





