Staraczki z rocznika 91
-
WIADOMOŚĆ
-
Wiesz ja do ziółek miałam dystans, bo myślałam zawsze, że to taki pic na wodę i więcej szumu o nic ale faktycznie działają. Tylko trzeba mieć pojęcie jak działają poszczególne hormony i z którymi ma się problem.
Dong quai jest w różnych formach ale wybrałam tabletki. Jedna dziennie spokojnie mi wystarcza ale też nie mam większych problemów. Dziewczyny z pcos standardowo 3 kapsułki dziennie łykają i podobno pomaga.
Miovarian też jest polecany przy pcos ale normalnie można go stosować jak suplement diety ciężarnej. Ma składzie kwas foliowy (w sensie ten drugi, który lepiej się wchłania.. metafolian czy jak to się tam zwie), witaminki i mio-inozytol, który podobno dobrze działa na owulację. Popijam bo akurat wychodzi możliwie tanio w porównaniu do inofolików, symfolików, ovarinów itp a sprzedawca na necie ma też androvit dla mężczyzn więc za jednym zamachem kupiłam. Można oczywiście sam mio-inozytol kupić żeby nie przepłacaćWiadomość wyedytowana przez autora: 2 listopada 2017, 21:07
tym_janek lubi tę wiadomość
'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'
My Ovulation Chart -
Oczywiście nie wytrzymałam i zatestowałam w 10 dpo. Na szczęście teraz będzie weekend z teściami (nie sądziłam, że kiedyś użyję słowa szczęście i teściowie w jednym zdaniu :p ), bo na pewno testować nie będę.
Wyszedł oczywiście negatyw, w sumie nie wiem czego się spodziewałam. Racjonalnie wiem, że szansa na ciążę w tym cyklu jest malutka, nie mówiąc już o tym, że szansa na pozytywnego sikańca w 10 dpo jest nikła, ale jakoś tak jednak zabolało. Z resztą same wiecie jak to jest.
Czekam na @, jak do wtorku się nie pojawi to pójdę na betę i tyle chyba.Letitbe lubi tę wiadomość
👧🏼 wrzesień 2018
🧒🏼 sierpień 2020 -
Tym_janek uśmiałam się przy pierwszym zdaniu
Za wcześnie! jeszcze jest nadzieja :*
a tak z innej beczki.... słyszałyście o mikroskopie owulacyjnym? bo ja szczerze dziś pierwszy raz o tym przeczytałam i jestem lekko zafascynowana spójrzcie!
https://www.przedciaza.pl/mikroskopy-owulacyjne/21-mikroskop-owulacyjny.html
Jeśli się teraz nie uda to w nowym cyklu chyba zakupię i tak więcej na te testy się wydaje i do konca nie można na nich polegać, więc może jest to rozwiązanie hmmmCzekam na nasz cud... 13cs szczęśliwy!
Czekamy na naszą królewnę
-
lollla7 wrote:Tym_janek uśmiałam się przy pierwszym zdaniu
Za wcześnie! jeszcze jest nadzieja :*
a tak z innej beczki.... słyszałyście o mikroskopie owulacyjnym? bo ja szczerze dziś pierwszy raz o tym przeczytałam i jestem lekko zafascynowana spójrzcie!
https://www.przedciaza.pl/mikroskopy-owulacyjne/21-mikroskop-owulacyjny.html
Jeśli się teraz nie uda to w nowym cyklu chyba zakupię i tak więcej na te testy się wydaje i do konca nie można na nich polegać, więc może jest to rozwiązanie hmmm
A ja się uśmiałam przy kolejnym zdaniu
Też kiedyś myslalam o tym mikroskopie ale opinie są podzielone. Jedne kobiety uważają, że im faktycznie dobrze wyznacza owulację. Inne mówiły, że w zupełnie niepłodnym czasie im te "kryształki" pokazywał.
Gdyby cena była niższa już dawno bym go kupiła a tak to zastanawiam się, czy to nie jest wyrzucanie pieniędzy w błoto'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'
My Ovulation Chart -
Cieszę się, że wszystkim poprawiłam humor dzisiaj
Co do tego testu, to ja widziałam badania na Pub Med gdzie porównywali różne metody wyznaczania owulacji. I kolejność była następująca (od najbardziej skutecznej do najmniej skutecznej):
- monitoring USG
- badania hormonalne z krwi
- mierzenie podstawowej temperatury ciała (przy założeniu regularności cyklu)
- testy paskowe LH
- badanie śluzu
- mierzenie ptc (przy założeniu nieregularnych cykli)
- mikroskop owulacyjny
- badanie szyjki macicy (wysokość i stopień otwarcia)
- metoda kalendarzykowa (przy założeniu regularności cykli)
Badano każdą metodę poprzez porównanie do wystąpienie owulacji na USG, metodę monitoringu porównywali do samej siebie ale na zasadzie porównania do obserwacji różnych lekarzy na 3 różnych aparatach USG.
Generalnie jak patrzyło się na metodę to badanie to pozostawiało sporo do życzenia, więc nie wierzyłabym ślepo tym wynikom. Co nie zmienia faktu, że ten mikroskop jest dość nisko na skali skuteczności, więc ja stwierdziłam, że szkoda mi wydawać kasę na coś co nie daje żadnego poczucia pewności tak na prawdę. Tak samo z reszta dałam sobie spokój z testami LH.
Trzeba uprawiać seks co 1-3 dni przez cały cykl i siłą rzeczy trafi się w owulację albo jej okolice. No chyba, że partner ma problem z jakością nasienia, to już nie wiem. U nas na szczęście tego problemu nie ma.lollla7 lubi tę wiadomość
👧🏼 wrzesień 2018
🧒🏼 sierpień 2020 -
Tak się składa że ja się rok temu pokusilam o ten mikroskop, używałam go pół roku, zaznaczalam sobie obrazki w kalendarzu, nigdy nie wyszły mi takie piękne "paprocie" jak pokazują ze powinny być w owulacje, moje obrazki były zupełnie inne od tych wzorcowych, ciężko mi było dopasować obrazek gdybym nie mierzyla temp to bym nie wiedziała kiedy mam tą owulacje. Więcej wiem z temp niż mikroskopu. Ja nie polecam, jeśli któraś chce mogę oddac swój używany dodam jeszcze że zauważyłam że w zależności od gęstości śliny różne obrazki mi pokazywał w tym samym dniu.
28.04.2019 Helenka przywitała świat 2800g, 53cm
1.04 - 2260g
4.03 - 1600g
19.12 - 320g
03.09.18 - pozytywny test!
Beta 05.09.18: 462
14 cykli starań
Hashimoto - euthyrox 100 -
Dodam jeszcze że wtedy używałam go żeby uniknąć ciąży i w takim celu jest ok, jak nie ma żadnych zlepow to masz pewność. Ale jak pokazywał zlepy to ciężko było rozróżnić w jakim dniu jest ich mniej czy więcej bo to zależało od gęstości śliny w moim przypadku. Więc wiedziałam kiedy mam po prostu płodne, ale nie owulacje
28.04.2019 Helenka przywitała świat 2800g, 53cm
1.04 - 2260g
4.03 - 1600g
19.12 - 320g
03.09.18 - pozytywny test!
Beta 05.09.18: 462
14 cykli starań
Hashimoto - euthyrox 100 -
O ja cie pierwsze słyszę o takim wynalazku. Ja niestety wam zupełnie nie pomogę, bo ja za to co cykl mam owulację. Wszystkie jej oznaki, a 3 razy sprawdzone w USG. Teraz jak idę 13 listopada to już też powinnam być po owulacji. Zobaczymy, co mi Pani ginekolog powie. Przez 20 cykli chyba ani razu nie miałam cyklu bezowulacyjnego. Czasem nawet tak sobie w głowie myślę, że gdybym przespała się z innym to pewnie od razu ciąża by była Oczywiście nigdy bym tego nie zrobiła i staram się nie obwiniać mojego męża o te niepowodzenia, ale mimo wszystko gdzieś tam w głębi wiem, że to czynnik męski decyduje o braku naszej ciąży. Mi każdy lekarz ( a u wielu już byłam ) mówi, że jestem płodna jak.... nic tylko dzieci robić Tylko, że wiecie . Problem jest taki, że z wiekiem kobiety ta płodność maleje i ile jeszcze będę musiała czekać na tego dzidziusia.... Chyba bym już chciała usłyszeć , żebyśmy spróbowali z inseminacją. Miała któraś z was ?ON - morfologia 3 % JA - insulinooporność.
28.02.2018 pierwsza IUI 29.03.2018 druga IUI 27.04.2018 trzecia IUI
26.06 cb 01.08
19.10
22.03 transfer 4.1.1. Beta 10 dpt 288 mIU/ml 😍
Będę czekać, aż się doczekam. -
Kruszynka a no właśnie.. A płodne to i po śluzie można poznać czy nawet samopoczuciu.
Myślę, że monitoring lub mierzenie temperatury to najlepsze opcje, choć najbardziej irytuje mnie to, że poprzez temperaturę mogę dowiedzieć się kiedy owulacja się ODBYŁA a nie kiedy będzie
Swoją drogą już mam przed oczami obraz kobiet latających codziennie lub dwa razy dziennie na krew w każdym cyklu, żeby wyczaić owulacjętym_janek lubi tę wiadomość
'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'
My Ovulation Chart -
Poczekalnia Twoja sytuacja musi być męcząca. Ja wolałabym by "problem" leżał po mojej stronie. Miałabym wtedy wrażenie, że mogę działać i coś zmieniać, co cykl pewnie testiwałabym coraz to nowsze rzeczy, lepiej bym prowadziła obserwację itp.. A tak to wiesz, że czego nie zrobisz to i tak nie masz wpływu. Oczywiście poprawiać parametry nasienia również można i to skutecznie ale męczyłoby mnie to, że nic tu nie zależy ode mnie
Tak w ogóle poprawiacie czymś wyniki?'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'
My Ovulation Chart -
Ja mam akurat problem w rozpoznawaniu plodnych, bo śluz się prawie w ogóle u mnie nie zmienia, tylko jest go troszkę więcej ale nierozciagliwy, a boli jajników prawie w ogóle nie czuje, albo po prostu nie mam. Najlepszy dla mnie jest pomiar temperatury. W tym cyklu próbuje jeszcze tych pasków owulacyjnych, ciekawa jestem czy pokażą dzień owulacji. Piszą ze jak wyjdzie pozytywny to owulacja będzie za ok 24-48h
28.04.2019 Helenka przywitała świat 2800g, 53cm
1.04 - 2260g
4.03 - 1600g
19.12 - 320g
03.09.18 - pozytywny test!
Beta 05.09.18: 462
14 cykli starań
Hashimoto - euthyrox 100 -
Letitbe wrote:
Swoją drogą już mam przed oczami obraz kobiet latających codziennie lub dwa razy dziennie na krew w każdym cyklu, żeby wyczaić owulację
Potem jak narkomanki z śladami od wkłuć na obu rękach haha no myślę że to świetna metoda jestLetitbe lubi tę wiadomość
👧🏼 wrzesień 2018
🧒🏼 sierpień 2020 -
Poczekalnia wrote:O ja cie pierwsze słyszę o takim wynalazku. Ja niestety wam zupełnie nie pomogę, bo ja za to co cykl mam owulację. Wszystkie jej oznaki, a 3 razy sprawdzone w USG. Teraz jak idę 13 listopada to już też powinnam być po owulacji. Zobaczymy, co mi Pani ginekolog powie. Przez 20 cykli chyba ani razu nie miałam cyklu bezowulacyjnego. Czasem nawet tak sobie w głowie myślę, że gdybym przespała się z innym to pewnie od razu ciąża by była Oczywiście nigdy bym tego nie zrobiła i staram się nie obwiniać mojego męża o te niepowodzenia, ale mimo wszystko gdzieś tam w głębi wiem, że to czynnik męski decyduje o braku naszej ciąży. Mi każdy lekarz ( a u wielu już byłam ) mówi, że jestem płodna jak.... nic tylko dzieci robić Tylko, że wiecie . Problem jest taki, że z wiekiem kobiety ta płodność maleje i ile jeszcze będę musiała czekać na tego dzidziusia.... Chyba bym już chciała usłyszeć , żebyśmy spróbowali z inseminacją. Miała któraś z was ?
No ja z jednej strony cieszę się, że "wina" leży po mojej stronie, bo tak jak pisze też Letitbe - można coś działać samemu. Z drugiej strony jak widzę jak mój bardzo chce maluszka to mam straszne poczucie winy, że to przeze mnie go jeszcze nie ma. I też czasem w depresyjnym amoku myślę, że z kimś innym mógłby już dawno mieć...👧🏼 wrzesień 2018
🧒🏼 sierpień 2020 -
Czesc Kochane dziś moj 25dc, jako że nie mam testu ciążowego w domu (tak bardo siętym chwaliłam o ja dumna taka twarda), zrobilam owulacyjny......sama z siebie się śmieję, wyszedł cień cienia.....taaak tylo piszę bo się śmieję z własnej głupoty.
Głowa mi pęka od 3 dni, proszki nie pomagają, czuję że mam wyższą tempke i już się nakręcam.....kill me
Dobrego weekendu ;*Wiadomość wyedytowana przez autora: 4 listopada 2017, 14:45
Czekam na nasz cud... 13cs szczęśliwy!
Czekamy na naszą królewnę
-
Lollla o matko! coś Ty brała...ale się będziesz teraz tym cieniem nakręcała pewnie, co?
Na odwyk i to już!
PS mnie też głowa nawala ostatnio przez zmianę pogody'Nie zatrzymamy się prędko, ale mądre dziewczyny bolą czasem stopy, głupie - tyłek'
My Ovulation Chart -
Ja mam dzisiaj 13dc, wczoraj robiłam owulacyjny i wyszła blada kreska. Chyba dzisiaj mam owulacje w związku z tym , ale nic nie czuje oprócz tego że mam dobry chumor i wysprzatalam cały dom, nawet okna umylam
28.04.2019 Helenka przywitała świat 2800g, 53cm
1.04 - 2260g
4.03 - 1600g
19.12 - 320g
03.09.18 - pozytywny test!
Beta 05.09.18: 462
14 cykli starań
Hashimoto - euthyrox 100