Starania o dziecko 2016 - 2017 cd KAFE...
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualny
-
To wiem ze takie niespodzianki sie zdarzają he heNatka2 wrote:No i jak zdejmiesz pieluszke i siusiak bedzie stawal do gory to od razu zaslaniaj haha ja tak pare razy dostalam zanim sie nauczylam
ja wlasnie sie bardziej boje dziewczynki, z chlopcem juz wiem co robic a moja bratanice zawsze unikalam zeby jej kurke myc ;d
dziewczynka jest łatwa w obsłudze ze sie tak wyrażę tylko trzeba pamiętać żeby ja podcierać od przodu do tylu żeby zarazków nie przenosić
-
Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 kwietnia 2017, 19:56
👦 2012r.👼 8tc 2016r.👦 2017r.
12cs
23.11.2022 ⏸
23.11. 15dpo Beta: 198.8 progesteron: 21,51
25.11. 17dpo Beta: 522 (163,6%) ❤️
30.11. 5+1 Pęcherzyk w macicy
14.12. 7+1 Pęcherzyk z zarodkiem 💕 ciąża młodsza o tydzień.
21.12. USG ciąża 5 tydzień? 🤦🏼♀️
22.12. USG prywatne
Koniec. -
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnySyna urodziłam majac 30 lat i miał być jedynakiem, rok temu stwierdzilismy, że może jednak, kiedy syn już chodzi do szkoły, możemy mieć jeszcze jedno dziecko, ale jak wiecie, nie jest to łatwe. Podjęliśmy też decyzję, ze jeśli do końca 2017 r. nie zajdę w ciążę, mąż idzie na wasektomie. Jeśli się uda będę miała 37 lat i to jest max wiek jak dla mnie na urodzenie dziecka.Martynka1234 wrote:Annie chocby nie wiem jak jedna osoba najebsla sie raz na pol roku/rok, chocby zygala caly dzien to dla mnie napewno nie jest to uzaleznienie, wiem, ze uzaleznieniem moze byc np fakt, zs ktos codziennie do obiadu musi wypic piwo (fakt nie jest pijany ale juz sam fakt ze Musi wypic to jedno to juz jest uzaleznienie) ale nikt mi nie wmowi ze jak ktos wypije raz na pol roku /rok to jest uzalezniony, bez przesady
zgodze sie ze w wieku 50 lat mozna sie uzaleznic, jesli ktos zaczyna przygode z paleniem, ale tak jak mowilam, jak juz przez 7 lat nic mnie nie uzaleznilo to raczej watpie zeby to sie zmienilo
a z palenia okazyjnego raczej nie zrezygnuje, lubie to tak samo jak np picie okazyjne wina czy piwa i mam pewnosc ze nie uzaleznie sie od fajek tak samo jak raczej nie bede alkoholiczka 
A ja wam powiem dziewczyny ze dla mnie ogolnie (powtarzam DLA MNIE) nie wchodzi w gre urodzenie dziecka po 35-37 roku zycia. Po pierwsze ze wzgledu na mozliwosc wystapienia chorob u plodu oraz komplikacji przy porodzie, a po drugie jakos nie wyobrazam sobie miec 50 lat i przezywac wiek dojrzewania moich dzieci . Dlatego zawsze chcialam byc szybko mama, teraz mam 25 lat i drugie w drodze i ostatnie, potem maz idzie na wasektomie
ale tak jak pisze to tylko moje zdanie, kazdy moze starac sie kiedy chce, ktos powie, ze dla niego max 40 lat, ktos max 45 inny max 50 a dla mnie 35, no takie juz mam podejscie do tego . Niestety takie zycie, jest czas ze bawimy sie w poaskownicy, jest czas ze chodzimy na dyskoteki i jest czas na zostanie mama 
Zuza33 lubi tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyJeśli w tym roku się nie uda to pas, widocznie tak am byc, nic na sile. Nie bedę walczycMartynka1234 wrote:No to tak samo jak ja, dla mnie tez 37 lat to max. Choc wiadomo, jesli przeciagniecie starania o rok czy dwa to jest wasza decyzja i to wy musicie byc gotowi i miec pewnosc ze tego chcecie :-*
-
nick nieaktualnyMoj chcial poczekac jeszcze kilka lat, wiec postawilam sprawe albo dziecko albo sie rozstajemy. Dzisiaj dziekuje mi za to bo moglismy nigdy nie miec dziecka.Bluebell1984 wrote:Każdy ma tą granicę inaczej w głowie ustawioną. U mnie było tak, że zawsze chciałam najpierw się jakoś ustatkować, żeby przynajmniej była ta stabilna praca i własny kąt. Jak już to osiągnęliśmy i zaczęły się tematy o dziecku, to okazało się, że mój mąż jeszcze nie chce. To było straszne - chyba jeszcze gorsze niż te bezowocne starania
ja poczułam instynkt macierzyński z dnia na dzień, zresztą od zawsze uwielbiałam dzieci ze wzajemnością. Parę lat trwało zanim dojrzał do tej decyzji i przyznam się Wam szczerze, że mam w środku ogromny żal do niego. Wiem, że nie mogłam go zmusić, ani niczym wpłynąć na jego decyzję, a już głupotą byłoby "złapać" go na ciążę, jeśli nie był gotowy na ojcostwo... Ale teraz, wiedząc jak długo to trwa, mam świadomość, że gdybyśmy zaczęli wcześniej, wszystko to mogło by być już za nami. -
Czytam, czytam to i ja napiszę co o tym myślę

Ja cały czas się zastanawiałam czy nie za późno się staramy. Dopiero jak zaczęłam czytać na ovu, że bardzo dużo kobiet w moim wieku stara się dopiero o pierwsze dziecko to jakoś się uspokoiłam.
Mam bardzo dużo koleżanek które wcale jeszcze nie mają dzieci i nawet jeszcze o tym nie myślą.
Moja mama urodziła najmłodszą siostrę w wieku 39 lat i powiem wam, że na początku widać tą różnicę bo nie powiem że moja 18-letnia siostra chciała się bawić z najmłodszą. Wydaję mi się że dużą rolę odgrywa stan psychiczny i emocjonalny matki bo moja mama ma bardzo dobry kontakt z najmłodszą siostrą. Mało tego, zawsze jak chodziła jeszcze do gimnazjum to o wiele rzeczy mama się pytała nas starszych córek jak najmłodsza chciała gdzieś wyjść albo coś zrobić. W tej chwili jak spotkamy się wszystkie razem to siedzimy i żartujemy jak byśmy razem z mamą były siostrami
. Wiadomo, że mamy nie raz odmienne zdania na różne tematy ale to wszyscy mają 
Moja ciocia urodziła też po 40. Oprócz tego mieli jeszcze trójkę starszych dzieci. I u nich jest tak jak Bluebell piszę. Tą najmłodszą traktowali jak małą -starą. Pili z nią herbatkę gadając na dorosłe tematy. W tej chwili to wstrętna egoistyczna nastolatka która nie liczy się z niczym zdaniem bo tak została wychowana.
Martynka z Tobą i Twoimi argumentami się niestety nie zgodzę bo wady i choroby dziecka w tych czasach nie mają nic wspólnego z wiekiem. Mało tego udowodniono, że dzieci np.z zespołem Downa i Edwardsa częściej w naszym wieku rodzą młode kobiety a nie jak wszczesniej sądzono po 35 roku życia. Jeśli chodzi o powikłania przy porodzie to też każda jest na nie narażona.Wiadomo że z wiekiem odsetek jest większy ale moje zdanie jest takie że każdemu jest pisane i co ma być to będzie.
Bluebell1984, olciaa, Annie1981 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
nick nieaktualnyZuza mimo wszystko badania prenatalne po 35 roku zycia mozna juz wykonac bezplatnie, wiec tak calkiem z kosmosu sie to nie wzielo
ja mimo wszystko, ile by nie bylo ciotek, babc i kiedy by nie rodzily, ja nadal podtrzymuje swoje zdanie. Ktos ma ciocie co urodzila w wieku 40 kat i jest super, ktos inny w wieku 43 lat, to zaraz ktos powie, ze jego mama 45 i lepszej mamy nie mial. Tak to mozemy sie licytowac do wlasnie 50
wazne zeby kazdy mial swoja granice i zeby dzieci sie nie rodzily z wpadek kiedy rodzice nie sa gotowi - czy to za mlodzi czy za starzy.
Bluebell1984, Martka10 lubią tę wiadomość
-
nick nieaktualny
-
Martynka1234 wrote:Zuza mimo wszystko badania prenatalne po 35 roku zycia mozna juz wykonac bezplatnie, wiec tak calkiem z kosmosu sie to nie wzielo
ja mimo wszystko, ile by nie bylo ciotek, babc i kiedy by nie rodzily, ja nadal podtrzymuje swoje zdanie. Ktos ma ciocie co urodzila w wieku 40 kat i jest super, ktos inny w wieku 43 lat, to zaraz ktos powie, ze jego mama 45 i lepszej mamy nie mial. Tak to mozemy sie licytowac do wlasnie 50
wazne zeby kazdy mial swoja granice i zeby dzieci sie nie rodzily z wpadek kiedy rodzice nie sa gotowi - czy to za mlodzi czy za starzy.
Te badania może nie z kosmosu po 35 roku życia, ale to są wytyczne sprzed kilkudziesięciu lat
Moja genetyk mówiła że niestety wszyscy lekarze to wiedzą ale przepisów nikt od lat nie zmienia choć nauka idzie ciągle do przodu.
Dlatego teraz można je bezpłatnie wykonać w każdym wieku o ile jest jakaś ku temu przesłanka
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH








