Wróżenie z wykresów- czarownice w oparach absurdu
-
WIADOMOŚĆ
-
Nie mam zamiaru. Ale z jakiegoś powodu lekarze zalecaja odczekać rok, albo półtora. Wiadomo, ze może byc wszystko super i nic sie nie dziać. Ale jedna jest szansa ze nie wszystko bedzie tak jak ma byćCytrynka_ wrote:No nareszcie koniec pracy.
Baronowa nie strachaj.
marzusiax lubi tę wiadomość
-
Ja slyszalam ze trzeba odczekac jesli chce sie naturalnie rodzic nastepne.. A tak to to normalnie jak po zwyklym porodzie. Moja kuzynka trójke dzieci rok po roku z cc ma
-
Luteina dowcipna zaczęła mnie podrażniać, na szczęście nie piecze i nie swędzuje po niej jama , ale to też może być kwestia czasu ... na razie można zauważyć że jakieś naczynka sobie pękają
dobrze ,że już mniej niż więcej dni zostało mi do końca jej brania;)
-
nick nieaktualny
-
Ja spodziewam się Ridża w imieniny miesiąca 03.03. Podejrzewam, że zrobi mi taki "prezent", potem liczę ,że Alexis mnie nie wyuja i przyjdzie tak jak ja chcę abym mogła załapać się na ostatniego Marcowego ziemniaka w sezonieMarta.83 wrote:ja tak odpuścuiłam ostatni dzień z lutką... już wiedziałam, że Ridż kupił bilet, odstawiłam dzien wczesniej
ale kiepsko mam do dziś ...
także jak dobrze pójdzie to czeka mnie podwójne testowanie w Marcu :p teraz to nie zapowiedź Ridża bo to nie plamienie tylko jedna nitka wygrzebana przeze mnie, przy aplikowaniu luteinki. Podejrzewam ,ze jest ze ścianek pochwy, które podrażnienia mi luteina albo ja sama podczas jej aplikowania
-
Srały muchy będzie wiosna. Jak zacznę plamic to dam znać ,wtedy się ponakręcamy:p teraz lepiej zastanawiacie się jak wyprodukować z tabletki dowcipnej luteinę dożylną albo domięśniową ,to będę bardzo wdzięczna :paleala wrote:Plamienie implantacyjne ;p
Edit: może rozpuszczę ją w oleju kokosowym i będę się w tej miksturkę smażyć na wielkiej patelni? Raz jeden bok, raz drugi.Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 lutego 2016, 22:29
-
Czy ktoras wiedzma wie co u Vesper? Dawno jej nie widzialam...
Morwa moze faktycznie gdzies sie "zadrapujesz" przy aplikacji. Ale czy oni nie powinni tego zrobic jakiegos bardziej przyjaznego?
A nie ze jakies zadrapania, ibisze i inne nie przyjemności po tej lutce dowcipnej.
-
Wiem ,że to dobra droga , szczególnie dla takich jak ja co mieli problemy z żołądkiem, ale dla mnie nie dobra i już. Po luteine dowcipnej się ślinię i czuje ją i tak w ustach , nie chcę wiedzieć co będę czuła w ustach jak pójdzie przez drugą dziurę.olencja wrote:szczesliwy kto nie musial stosowac przeciwbolowych ta droga;)
a jest to dobra dorga,prosto do krwi;)
A tak w ogóle to mówię dzisiaj mamie o tym ,ze czuję lek dowcipy w ustach, a ta do mnie : "to żeś Amerykę teraz odkryła, przecież ja każdy zastrzyk tak czuję. Wszystko co nie idzie bezpośrednio buzią i tak prędzej ,czy później trafia do kubków smakowych". No tak więc nie jestem sama ,mam to upośledzenie po mamie :p -
nick nieaktualny
-
Nie znam dziada to nie próbuję, jeszcze sobie gorzej namieszam i tak w zrytym ciele :pCytrynka_ wrote:Dziewczyny ja Wam mowie. Sprobujcie testu z cebula.
Edit:dobra douczyłam się
jak przestanę czuć luteinę w ustach to będzie oznaczać ciążę, bo moja macicą będzie zamknięta i zapach (albo tak jak u mnie smak) nie będzie przenikać przez całe moje ciało
Wiadomość wyedytowana przez autora: 26 lutego 2016, 23:11
Marta.83 lubi tę wiadomość









