Forum Starając się - ogólne wyniki dobre a ciąży brak
Odpowiedz

wyniki dobre a ciąży brak

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
    1 2
Oceń ten wątek:
  • MartaM27 Debiutantka
    Postów: 9 6

    Wysłany: 6 sierpnia 2013, 09:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie, zakładam nowy temat z myślą o podzieleniu się opiniami dotyczącymi zdrowia/ psychiki wpływającej na ciążę. We Wrześniu miałam obumarłą ciążę, od stycznia zaczęłam się ponownie starać a ciąży brak, zrobiłam wszystkie badania hormonó, które zleciła mi ginekolog, miałam HSG, miałam monitorowane owulacje, brałam duphaston. Jak u Was jest z wynikami? czy monitorowanie owulacji pomogło komuś? zastanawiam się nad tym co mówią, im więcej się starasz i chcesz tym nie wychodzi :(

    Olena, Iwka lubią tę wiadomość

    MartaM27
  • Truskawkowa Przyjaciółka
    Postów: 82 52

    Wysłany: 15 sierpnia 2013, 14:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć. Ja też pasuję do tematu - wyniki mam w normie, a ciąży brak. Staramy sie od 12 miesięcy. Hormony w normie, monitoring potwierdził owulację, cykl regularny, śluz płodny około 16 dc, ból owulacyjny też jest. Ostatnio badanie nasienia - też ok. Nie przechodziłam jeszcze badań inwazyjnych. Póki co lekarz zaleca starania drogą naturalną. Zastanawiam się czy prawdą są twierdzenia o wpływie stresu i podświadomych blokadach psychicznych. Fakt - przez ostatni rok przechodziłam koszmar w pracy, z resztą dużo pracuję - dużo za duzo - na 2 etaty z przerwą na sen. Nie wiem czy to może być przyczyną...

    Olena, Iwka lubią tę wiadomość

    Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły...
  • Matylda36 Autorytet
    Postów: 1305 1652

    Wysłany: 15 sierpnia 2013, 17:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny ja miałam super wyniki, mąż też, nie mierzyłam tempki, nie robiłam testów owu, za dużo nie myślałam nad tym, po prostu żyłam dniem codziennym i w pierwszą ciążę zaszłam w 2 cyklu starań, w drugą w 1. Niestety obie poroniłam.
    Zajście w aktualną ciążę to była przeprawa, wkręciłam się w obliczanie dni płodnych, mierzenie tempki, testy owu, przekopywałam internet w poszukiwaniu informacji i w efekcie ... byłam zestresowana (chociaż twierdziłam, że tak nie jest) zablokowałam się psychicznie.
    Mój lekarz nie chciał słyszeć o wykresach i cudach, które wyczyniłam by zajść w ciążę. Kazał mi to wszystko wyrzucić i uwolnić głowę. Powiedział jedną rzecz: LUZ.
    Kiedy wreszcie odpuściłam (bardziej z bezsilności to było, niż posłuchałam rad mądrzejszych ode mnie na ten temat), nawet pożegnałam, się oficjalnie na ovufriend, odsuwałam każdą myśl o zajściu w ciążę, i w tym samym cyklu, w którym wyluzowałam na koniec zobaczyłam dwie kreseczki.

    Kiedyś nie wierzyłam w blokady psychiczne, w to, że stres może zawładnąć naszym organizmem, wydawało mi się, że jak czegoś chcę, to to będzie i już. Może w moim przypadku to jakiś zbieg okoliczności, ale jak widać takich historii jest wiele, a ja czegoś podobnego doświadczyłam na własnej skórze.
    Dziewczyny, życzę Wam zatem wyluzowania i szybciutko dwóch kreseczek ;-)

    Aniqa, Anulkaa, Anoolka, weronika86, Olgenek, Ana89, kot_bury lubią tę wiadomość

    Mama najcudowniejszych skarbów :-)
  • Kaja32 Nowa
    Postów: 1 1

    Wysłany: 15 sierpnia 2013, 17:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie.
    Niestety i ja pasuję do tego tematu:( Poroniłam we wrześniu ubiegłego roku w 17 tyg., staram się od 2 @ po poronieniu ale na razie bez skutku. Dlatego też zaczęłam od zeszłego cyklu prowadzić wykres.
    Wcześniej myślałam, że nie wychodzi ponieważ nie uporałam się psychicznie z tym co się stało, ale wydaje mi się, że się uporałam. Nigdy nie zapomnę, to wiadomo, ale jestem w stanie z tym żyć:(
    Mam nadzieję, że uda się mi i że uda się i Wam:)

    Iwka lubi tę wiadomość

  • Makak Ekspertka
    Postów: 229 198

    Wysłany: 16 sierpnia 2013, 12:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, mi lekarka powiedziała, że czasami warto skierować się do psychologa i że często poleca to parom starającym się o dziecko. Ja, muszę przyznać, zrobiłam to, ale nie do końca jestem do tego przekonana. Psycholog twierdziła, że czasami kobiety się "otorbiają", zwijają, zamykają w sobie, próbując chronić siebie i nienarodzone dziecko przed czymś i tym samym blokują swój organizm przed ciążą. Czasami jest to strach przed kolejnym poronieniem, czasami strach przed tym, czego może doświadczyć ich dziecko po narodzinach, czasami nie czują się pewnie ze swoim partnerem. Po prostu podświadomie bronią się przed ciążą. Coś w tym może być, ale sama nie wiem...

    Olena, Iwka lubią tę wiadomość

    20110812580114.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 16 sierpnia 2013, 14:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    czytałam tu na prawdę wiele wypowiedzi dziewczyn które zaszły w ciążę jak dały na luz, więc co mamy do stracenia, nic!!! możemy tylko zyskać, ja już zaplanowałam na wrzesień 10 dni wolnego, akurat mężuś przyjedzie, i nie będziemy żyli tylko tym ze dni płodna będą - sex i nogi do góry, tylko normalnie, nie uda się to trudno, bedzie za kolejnym razem,
    ostatnio miałam duzo strasów w pracy, aż osłonowe tabletki brałam na żołądek, dodatkowo duży stres z tym żeby zajść w ciążę. dlatego nie wyszło, dlatego postaram sie przynajmniej teraz dać na luz.

    Matylda36, Anulkaa, weronika86, Iwka lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 21 sierpnia 2013, 14:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A sprawdzałyście prolaktynę?
    U mnie była podwojona. Dzisiaj odebrałam świeże wyniki, udało się ją zbić do normy po 1,5 mca.

    Może teraz się uda ;)

    Modelka, Iwka lubią tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 22 sierpnia 2013, 21:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wydaje mi sie, ze jest w tym duzo racji, ze to psychika ma tu ogromne znaczenie, ja jak rozpoczynalam starania to najpierw przeszukalam internet, tyle sie naczytalam o dniach plodnych itp, a moze trzeba bylo po prostu uprawiac seks i nie myslec tyle ;)
    Dlatego szukam sobie teraz jakiegos zajecia poza praca zeby zajac glowe i mysli czym innym. Znalazlam u siebie w miasteczku zumbe i kurs salsy, zaczynam od wrzesnia, mam zamiar tez dolaczyc do jakiejs organizacji charytatywnej jako wolontariusz, zebym nawet fizycznie nie miala czasu siedziec w internecie i czytac tyle na ten temat ;) Musze poczuc ze oprocz potomstwa mam jeszcze inne cele w zyciu, bo wydaje mi sie, ze ostatnio troche sie w tym zatracilam. Oczywiscie pojde do lekarza, zbadam sie, bede sie swiadomie starac, ale wrzuce na ten luz jak mowicie :)

    weronika86, Iwka lubią tę wiadomość

  • Alisss Ekspertka
    Postów: 124 73

    Wysłany: 29 sierpnia 2013, 00:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    I ja sie zglaszam i przylaczam.
    Wszystkie badania moje i Mojego mezczyzny sa ok, zyjemy zdrowo, nie palimy, owu mam potwierdzona, a mimo wszyko staramy sie juz 2 lata i 4 miesiace, wlasnie zaczynam swoj 33 cykl staran.
    Bylam dzis w klinice leczenia nieplodnosci i uslyszalam, ze do kompletu badan zostalo mi tylko badanie hsg, jak okaze sie, ze sa drozne to tylko in vitro. :(
    Mam juz synka. O pierwsza ciaze staralismy sie 1,5 roku i rzeczywiscie zaskoczylam jak juz zrezygnowalam, wlasnie z bezsilnosci, dowiadujac sie o kolejnych ciazach znajomych i rodziny...
    Tym razem wiedzialam, ze stres to nasz wrog, a poza tym spokojniejsza ze przeciez moge miec dzieci. przez pierwsze poltora roku naprawde o tym nie myslalam, nie czekalam... dopiero pozniej zaczelam sie przejmowac, robic badania... Teraz juz niewiem czy cos takiego jak blokada psychiczna w ogole istnieje. Moj lekarz zapytany o taka ewntualnosc stwierdzil, ze nie ma naukowych dowodow na cos takiego...
    A poza tym mysle, ze nie da sie poprostu wrzucic na luz po takim czasie, a ja dodatkowo jestem taka, ze im bardziej nie moge miec czego pragne, tym bardziej tego chce...

    599c7ad6b8396062e00cd33ba75a0b2c.png

    Mama Natanka (20.07.09) mojego sloneczka oraz aniolka (22.03.14) 6tc
  • moniczka Debiutantka
    Postów: 8 0

    Wysłany: 29 sierpnia 2013, 08:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej jestem tu nowa ;-)staramy si z mzm o dziecko 2 lata i nic ;-( maz ma wyniki dobre a moj robione w poniedzzialek sa takie:
    tsh 3,7708
    ft3 3,5
    ft4 1,0
    prolaktyna 19,17

    co o tym myslicie bo ja nic nie wiem....
    dodam ze od dwoch cykli biore clo od 5 do 9 dnia cyklu i dus od 15 do 25 dnia cyklu ...a ciazy nadal nie ma,i pewnie w niedziele przyjdzie @

    POMOCY!!!!!!!!

    moniczka
  • Truskawkowa Przyjaciółka
    Postów: 82 52

    Wysłany: 18 września 2013, 18:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Niestety jeśli chodzi o wyniki to nie pomogę - za słabo się znam.

    Dziewczyny, mam pytanie: jaka, zaczynając od początku jest wasza droga leczenia w sytuacji, kiedy wyniki są ok? Ja jestem dziś po pierwszej poważnej wizycie w klinice i lekarz zaproponował dwa sposoby:

    Leczenie nr 1: 1.stymulacja lekami 2.trzy próby inseminacji 3.laparoskopia 4.invitro

    Leczenie nr.2: 1.laparoskopia 2.jeśli ok-dwa lata prób naturalnych 3.invitro

    Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły...
  • Gosiaczek Autorytet
    Postów: 664 540

    Wysłany: 18 września 2013, 18:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moniczko nie podałaś norm ale tsh na moj gust za wysokie, prolaktyna lekko też (to być może przez tsh) Norma tsh jest do 4 ale najlpiej jest gdy jest koło 2-tak słyszłam. W każdym razie najlepiej udać sie do lekarza..

    gannskjodmi6zwsy.png
    Franuś 19.08.2014 👦🏻
    Edytka 29.08.2017👧🏼
    Aniołki: 15/16.10.2013💔, 14.09.2016 💔👼
  • MisiaMisia Autorytet
    Postów: 1459 1976

    Wysłany: 18 września 2013, 19:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Truskawkowa wrote:
    Niestety jeśli chodzi o wyniki to nie pomogę - za słabo się znam.

    Dziewczyny, mam pytanie: jaka, zaczynając od początku jest wasza droga leczenia w sytuacji, kiedy wyniki są ok? Ja jestem dziś po pierwszej poważnej wizycie w klinice i lekarz zaproponował dwa sposoby:

    Leczenie nr 1: 1.stymulacja lekami 2.trzy próby inseminacji 3.laparoskopia 4.invitro

    Leczenie nr.2: 1.laparoskopia 2.jeśli ok-dwa lata prób naturalnych 3.invitro

    W jakim celu laparoskopia?

    MisiaMisia
    rfxgdqk3jsp86isr.png
  • Truskawkowa Przyjaciółka
    Postów: 82 52

    Wysłany: 19 września 2013, 18:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Laparoskopia w celu wykluczenia niedrożności jajowodów

    Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły...
  • weronika86 Autorytet
    Postów: 5828 6370

    Wysłany: 19 września 2013, 18:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    moniczka wrote:
    hej jestem tu nowa ;-)staramy si z mzm o dziecko 2 lata i nic ;-( maz ma wyniki dobre a moj robione w poniedzzialek sa takie:
    tsh 3,7708
    ft3 3,5
    ft4 1,0
    prolaktyna 19,17

    co o tym myslicie bo ja nic nie wiem....
    dodam ze od dwoch cykli biore clo od 5 do 9 dnia cyklu i dus od 15 do 25 dnia cyklu ...a ciazy nadal nie ma,i pewnie w niedziele przyjdzie @

    POMOCY!!!!!!!!


    Z wiekszosci wykresow jakie widzialam na FF i tutaj moge wywnioskowac, ze zazwyczaj owulacja przy stymulacji wystepuje do 14 dni po ostatniej tabletce clo...Bierzesz dosyc pozno bo 5-9dc dlaczego? lekarz podal jakis powod czy to tylko takie jego widzi mi sie? Najlepiej dziala w 2-6 lub 3-7dc...druga sprawa- jesli owu moze wystapic az do 2 tygodni po ostatniej tabletce clo to byloby to pomiedzy ( mniej wiecej) 12 a 23 dniem cyklu a Twoj gin podaje Ci dus ( chodzilo o duphaston zakladam tak ?) od 15dc????!!!!!!!!!!!!!!!dlaczego? Powinnas brac duphaston dopiero po potweirdzeniu owulacji przy monitoringu lub 2-3 dzien po skoku temperatury bo inaczej progesteron moze blokowac nadchodzaca owulacje...moim zdaniem to nie potrzebnie cie szpikuje...mozna tylko robic 6 cykli z clo z rzedu a takim sposobem to mala szansa ze sie uda... Jesli chce cie stymulowac i dodatkowo masz niedomoge lutealna to czekac i dopiero po owulce brac progesteron...a jesli chce ci wyregulowac cykle najpierw to tylko duphaston bez clo....od 15-16dc bierze sie progesteron na wyregulowanie cyklu...Nie rozumiem dzialania Twojego gina...wytlumaczyl to jakos???Jesli nie, to radze zmienic lekarza!

    5f81898964.png
    14ed59f4a5.png
  • Mili Ekspertka
    Postów: 224 186

    Wysłany: 24 września 2013, 16:57

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny a jakie miałyście do tej pory badania?
    Ja - monitoring owulacji, badanie hormonalne krwi, trzy wykresy na ovu., które również pokazują owulację, a mąż badanie nasienia.
    Jedyną niby przeszkodą była u mnie podwyższona prolaktynę po teście z obciążeniem, którą zbiłam natychmiast niewielkimi dawkami parlodelu, ale ciąży jak nie było tak nie ma. Więc prolaktyna nie była u mnie przeszkodą. Blokada psychiczna - też wątpię, na początku starania były zupełnie bezstresowe - jak będzie ciąża to super, jak nie to będzie potem. Ale po tak długim czasie oczekiwania, trudno mieć Luz.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 września 2013, 16:58

    Fasolka
  • Truskawkowa Przyjaciółka
    Postów: 82 52

    Wysłany: 24 września 2013, 19:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie było podobnie: komplet badań hormonalnych, monitoring cyklu i badanie nasienia u męża. Wszystko w porządku, a ciąży brak :/

    Anielska cierpliwość wymaga diabelskiej siły...
  • Danuta Nowa
    Postów: 1 0

    Wysłany: 25 września 2013, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witam,
    Rok temu, w marcu poroniłam w 8 tyg. Już prawie od roku staramy się z mężem o dziecku a tu dalej nic...;(
    Z tego co mówi mój lekarz nie ma żadnych przeciwwskazań, okres regularny, owulacja występuje więc już nie wiem co może być przyczyną braku ciąży... macie może dla mnie jakąś poradę?

  • Mili Ekspertka
    Postów: 224 186

    Wysłany: 25 września 2013, 11:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Danuta może potrzebujecie trochę czasu...jak raz się udało to na pewno możecie mieć dzieci - jesteście płodni.
    Truskawkowa, którą drogę leczenia wybieracie? Jestem ciekawa czy mój nowy gin. tez coś podobnego nam zaproponuje. Też od dłuższego czasu myślę o badaniu drożności jajowodów, przecież musi być jakaś przyczyna!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 września 2013, 11:54

    Fasolka
  • grafka Debiutantka
    Postów: 9 3

    Wysłany: 25 września 2013, 18:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja gin po roku "bezstresowych" starań skierowała męża na badanie nasienia i z tym wynikiem do lekarki zajmującej się nieplodnoscia. Wyniki męża okazały się dobre więc mnie pani doktor po obszernym wywiadzie zleciła hormony tarczycy, bakteriologiczny wymaz z szyjki , chlamydie, ureoplasme i mykoplasme. Po skompletowaniem wyników okazało się ,że wszystkie są ok. amh troszkę podwyższone ale lekarka powiedziała że tyle może być. Dalszy plan był taki: pół roku starań naturalnych i jak skutku nie będzie to wtedy będziemy sprawdzać droznosc jajników. Póki co się staramy . . .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 września 2013, 18:43

1 2
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Jak szybko zajść  w ciążę? Unikaj tych 7 rzeczy!

Na pierwszy rzut oka poczęcie dziecka wydaje się proste – wystarczy kochać się i potem tylko czekać na brak miesiączki. Dla potwierdzenia zrobić test ciążowy i załatwione! W rzeczywistości często wygląda to nieco inaczej. Dla wielu par podjęcie decyzji o powiększeniu rodziny i pojawienie się pozytywnego testu ciążowego nie następuje w tym samym miesiącu, kwartale bądź roku. Dlaczego? Przeczytaj, co może utrudniać zajście w ciążę i czego unikać, aby szybko zajść w ciążę. 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Torbiel na jajniku - przyczyny, objawy i leczenie

Torbiel na jajniku od czasu do czasu pojawia się u większości kobiet. Są to cysty lub pęcherzyki, które zazwyczaj wypełnione są płynem i które najczęściej samoistnie znikają. Dowiedz się jakie są objawy torbieli i czy mogą być przeszkodą w zajściu w ciążę? Kiedy należy je leczyć i z jakimi chorobami mogą współwystępować. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego