Forum Starając się - ogólne Zostańmy mamami 2015
Odpowiedz

Zostańmy mamami 2015

Oceń ten wątek:
  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 4 lutego 2014, 19:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśkaa piątka, ja też się szarpię z PCOS ;) Pocieszę Cię, że jak tylko zaczęłam się leczyć to jeszcze w tym samym miesiącu zaszłam w ciążę, mimo, że uczciwie muszę przyznać, że wybitnie nie przyłożyliśmy się wtedy do starań ;)

    Miśkaa lubi tę wiadomość

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
  • Eavonne Autorytet
    Postów: 284 201

    Wysłany: 4 lutego 2014, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Witajcie Moje Drogie! Dopiero zaczynamy szukac przyczyny nie zachodzenia w ciąże przez okres 1 roku. Wiec nie wierze ze 2014 będzie szczęśliwym. Ale 2015 to już na pewno będę jezdzic z wozkiem:-))
    Pozdrawiam kazda z osobna!!

    Miśkaa, Foto_Anna lubią tę wiadomość

  • beszka Autorytet
    Postów: 2285 1443

    Wysłany: 4 lutego 2014, 22:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej hej :)
    Czy i ja moge dolaczyc?
    Jestem mama 2 synow (rocznikowo 5l i 3l). Planujemy rozpoczac starania od maja/czerwca. poki co biore kwas foliowy, wit.b, zaczelam robic testy ovu i mierzyc temp. (chociaz mam watoliwosci czy nadal bede ja mierzyla, bo chyba jakas infekcje zlapalam :( niestety takie sklonnosci pomimo mycia termometru). Chcialabym spr. jak dluga mam faze lutealna. w pierwszej ciazy mialam problem z utrzymanime odpowiedniego poziomu progesteronu.

    ***** Gang 18+ *****
    epAcp2.png

    NO
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 lutego 2014, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vincaminor wrote:
    Miśkaa piątka, ja też się szarpię z PCOS ;) Pocieszę Cię, że jak tylko zaczęłam się leczyć to jeszcze w tym samym miesiącu zaszłam w ciążę, mimo, że uczciwie muszę przyznać, że wybitnie nie przyłożyliśmy się wtedy do starań ;)

    dajesz nadzieje :) w styczniu diagnoza pco mnie załamała! ale teraz wzięłam się w garść!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 4 lutego 2014, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vincaminor wrote:
    Miśkaa piątka, ja też się szarpię z PCOS ;) Pocieszę Cię, że jak tylko zaczęłam się leczyć to jeszcze w tym samym miesiącu zaszłam w ciążę, mimo, że uczciwie muszę przyznać, że wybitnie nie przyłożyliśmy się wtedy do starań ;)

    dajesz nadzieje :) w styczniu diagnoza pco mnie załamała! ale teraz wzięłam się w garść!

  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 6 lutego 2014, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Miśkaa wrote:
    dajesz nadzieje :) w styczniu diagnoza pco mnie załamała! ale teraz wzięłam się w garść!
    PCOS da się ujarzmić - nie wyleczymy tego, ale da się z tym żyć :) U mnie nawet nie trzeba było stymulować owulacji, wystarczyła metformina i od razu się udało - nawet mój lekarz był w lekkim szoku ;)
    Mam nadzieję, że teraz też tak szybko się uda i tym razem szczęśliwie...

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 lutego 2014, 12:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vincaminor wrote:
    PCOS da się ujarzmić - nie wyleczymy tego, ale da się z tym żyć :) U mnie nawet nie trzeba było stymulować owulacji, wystarczyła metformina i od razu się udało - nawet mój lekarz był w lekkim szoku ;)
    Mam nadzieję, że teraz też tak szybko się uda i tym razem szczęśliwie...

    mi wczoraj przepisał clo i pregnyl. robił usg i powiedział, że mam piękny pęcherzyk ale nie pęka...

  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 6 lutego 2014, 13:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie prawdopodobnie owulacja wcześniej była jeśli już to raz-dwa razy w roku i też nie tak jak powinna... teraz żałuję, że w tym cyklu z dwoma kreseczkami nie mierzyłam temperatury, bo miałam takie książkowe objawy dni płodnych, że wykres pewnie też pierwszy raz w życiu miałabym normalny ;)
    Miałaś robioną krzywą cukrową z krwi? Przy PCOS bardzo często wyłazi problem z insulinoopornością a stąd już niedaleko do cukrzycy... mi by nie przyszło do głowy tego badać, bo z wagą specjalnych problemów nie mam, cukier w normie, a insulina okazało się, że szybowała gdzieś pod sufitem. :/
    Wredne choróbsko to PCOS - dobrze, że powoli coraz więcej lekarzy ma o tym jakieś pojęcie... mnie ostatnio koleżanka zabiła stwierdzeniem swojej pani ginekolog, że jeśli dziewczyna nie jest otyła to na pewno można wykluczyć PCOS. Taaaa... :/

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
  • Asta Autorytet
    Postów: 490 303

    Wysłany: 6 lutego 2014, 13:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Vincaminor dzięki takiej wypowiedzi lekarza można na pewno ową panią doktor wykluczyć z grona "specjalistów z którymi warto współpracować".

    Mój Aniołek (6tc) - 19.10.2012
    d92562f68b.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 6 lutego 2014, 13:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    vincaminor wrote:
    U mnie prawdopodobnie owulacja wcześniej była jeśli już to raz-dwa razy w roku i też nie tak jak powinna... teraz żałuję, że w tym cyklu z dwoma kreseczkami nie mierzyłam temperatury, bo miałam takie książkowe objawy dni płodnych, że wykres pewnie też pierwszy raz w życiu miałabym normalny ;)
    Miałaś robioną krzywą cukrową z krwi? Przy PCOS bardzo często wyłazi problem z insulinoopornością a stąd już niedaleko do cukrzycy... mi by nie przyszło do głowy tego badać, bo z wagą specjalnych problemów nie mam, cukier w normie, a insulina okazało się, że szybowała gdzieś pod sufitem. :/
    Wredne choróbsko to PCOS - dobrze, że powoli coraz więcej lekarzy ma o tym jakieś pojęcie... mnie ostatnio koleżanka zabiła stwierdzeniem swojej pani ginekolog, że jeśli dziewczyna nie jest otyła to na pewno można wykluczyć PCOS. Taaaa... :/

    miałam robioną krzywą cukrową pięciopunktową, ogólnie w normie, ale tej górnej, także mam też androgeny podniesione co też idzie w parze z cukrzycą. także staram się od jakiegoś czasu być na diecie, zwłaszcza ze z 5 kg przydałoby się na wiosnę zrzucić :):)
    chyba trafiłam do dobrego lekarza, skierował na badania, jest konkretny, robi zawsze usg żeby zobaczyć czy pęcherzyki rosną, powiedział mi, że oj Pani Michalino będziemy chyba widzieć się teraz bardzo często, ale mam nadzieje, że na wiosne lato będą to inne okoliczności usg :D

  • vincaminor Autorytet
    Postów: 1048 1046

    Wysłany: 6 lutego 2014, 14:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Asta wrote:
    Vincaminor dzięki takiej wypowiedzi lekarza można na pewno ową panią doktor wykluczyć z grona "specjalistów z którymi warto współpracować".
    Fakt... chociaż jak sobie przypomnę z jakimi przypadkami ja się użerałam zanim trafiłam do mojego lekarza to... szkoda gadać - niech najlepszym przykładem będzie to, że jednemu z nich (chodziłam do niego już od ponad roku) poskarżyłam się, że cykle mi się rozjechały już ostatecznie (było 50-70 dni, mój rekord to chyba 96) i martwię się co jest nie w porządku, tym bardziej, że chcemy się o dziecko starać z Mężem. Odpowiedział mi, że "parę dni miesiączka się może spóźnić"
    <KURTYNA>
    Więcej przykładów nie będę wymieniać coby siebie i Was nie wnerwiać ;)

    Miśkaa cieszę się zatem, że trafiłaś do dobrego lekarza :)
    Ja u swojego na pierwszej wizycie we wrześniu ubiegłego roku prawie płakałam - ze szczęścia, że ktoś się wreszcie mną zajął. Dwa miesiące po tym już byłam z ciąży.

    grudzień 2013 - śpij mój Aniołku... :*
    h84fi09kllurhqo8.png
1 2 3
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Grzybica pochwy - przyczyny, objawy leczenie

Grzybica pochwy (drożdżyca pochwy, kandydoza pochwy) jest jedną z najczęstszych infekcji kobiecego układu rozrodczego. Jak i dlaczego dochodzi do infekcji? Jakie są objawy grzybicy pochwy? Kiedy warto zgłosić się do lekarza i jak wygląda leczenie drożdżycy pochwy?

CZYTAJ WIĘCEJ

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Niedoczynność tarczycy podczas starania o dziecko

Tarczyca to niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi człowieka, który wytwarza hormony i ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu. Dlaczego tak często obniża płodność kobiety? Jak rozpoznać najczęstsze choroby tarczycy: niedoczynność i nadczynność? Przeczytaj w eksperckim artykule w całości poświęconym tarczycy! 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego