Forum Starając się z pomocą medyczną A może alternatywnie, niekonwencjonalnie...
Odpowiedz
Oceń ten wątek:
  • njut Autorytet
    Postów: 3925 1709

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niezapominajka2017 napisała:
    Modlilam sie, robilam wizualizacje, teraz chodze do psychologa...
    To jest niestety cena metod alternatywnych. Efekt zaufania szatanowi, jak piszą Ci którzy oddają swój los w ręce Boga ;)

    10 lat starań, A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0%, z dawcami 0% + PRA 70% > po 4 mc > 0%, z dawcami 33,6% > szczepienia pulowane > ... cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C*01*12 (C1)
    moja historia leczenia
  • njut Autorytet
    Postów: 3925 1709

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esperanza Mia napisała:
    Ja piłam ziółka i nic. Odmówiłam 2 nowenny pomorskie i.nic nie ruszyło. Kolega zabrał mnie do takich osób co modlą się nad tobą tzw uzdrawiają. Niby jedną dziewczyna po takim czymś zaszła w ciążę. Mi niestety nie pomogło. Ja jestem przekonana że wszystko jest zapisane w gwiazdach, czy nam dane jest dziecko czy nie. Niektórzy są bardzo chorzy i zachodzą a inni zdrowi i nic.
    O nowennie pomorskiej nie słyszałam.
    Możesz napisać coś więcej o uzdrowicielu?

    Esperanza Mia lubi tę wiadomość

    10 lat starań, A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0%, z dawcami 0% + PRA 70% > po 4 mc > 0%, z dawcami 33,6% > szczepienia pulowane > ... cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C*01*12 (C1)
    moja historia leczenia
  • niezapominajka2017 Autorytet
    Postów: 4242 2286

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:42

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut napisała:
    To jest niestety cena metod alternatywnych. Efekt zaufania szatanowi, jak piszą Ci którzy oddają swój los w ręce Boga ;)

    Tzn? Nie bardzo rozumiem? Co masz na mysli piszac o cenie?

    Starania od 08.2015, endometrioza 3/4 st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
    8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
    5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
    28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
    20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow
  • Esperanza Mia Autorytet
    Postów: 1651 348

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut napisała:
    O nowennie pomorskiej nie słyszałam.
    Możesz napisać coś więcej o uzdrowicielu?
    Miało być pompejskie. Komórka lubi bzdety dopisywac ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora 21 listopada 2018, 08:46

    njut lubi tę wiadomość

    HSG, histero -- ok
    IO, hiperinsulinizm, MTHFR A1298C, wysokie NK, KIR BX brak ważnych, HLA-C : C1 i C2
  • njut Autorytet
    Postów: 3925 1709

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    niezapominajka2017 napisała:
    Tzn? Nie bardzo rozumiem? Co masz na mysli piszac o cenie?
    Napisałaś, że próby szukania pomocy doprowadziły Cię do stanu, kiedy musiałaś skorzystać z pomocy psychologa.
    W oczach ludzi (nie moich) wiara w coś co nie pochodzi od Boga kończy się załamaniem psychicznym. Wg mnie jest to efekt załamania po bezsilności jaka bierze się z naszych niepowodzeń i prób szukania pomocy gdzie tylko się da.

    10 lat starań, A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0%, z dawcami 0% + PRA 70% > po 4 mc > 0%, z dawcami 33,6% > szczepienia pulowane > ... cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C*01*12 (C1)
    moja historia leczenia
  • niezapominajka2017 Autorytet
    Postów: 4242 2286

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut napisała:
    Napisałaś, że próby szukania pomocy doprowadziły Cię do stanu, kiedy musiałaś skorzystać z pomocy psychologa.
    W oczach ludzi (nie moich) wiara w coś co nie pochodzi od Boga kończy się załamaniem psychicznym. Wg mnie jest to efekt załamania po bezsilności jaka bierze się z naszych niepowodzeń i prób szukania pomocy gdzie tylko się da.

    Nie, to w sumie dla mnie jakby naturalna kolej rzeczy, nie radze sobie z moim problemem to szukam pomocy :)

    Wiadomość wyedytowana przez autora 21 listopada 2018, 08:50

    Starania od 08.2015, endometrioza 3/4 st, 2 laparo, 3 hsg, 3 histero
    8.03.2017 IVF :( :( ❄️❄️❄️nie przetrwaly rozmrozenia...
    5.05.2017 ICSI :( 2.06.2017 crio :( 26.06.2017 crio :( :(
    28.07.2017 ICSI :( 26.09.2017 crio [*] 8tc :( :( 14.02.2018 crio [*] 6tc :( :(
    20.04.2018 ICSI :( brak mrozakow
  • njut Autorytet
    Postów: 3925 1709

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Esperanza Mia napisała:
    Miało być pompejskie. Komórka lubi bzdety dopisywac ;)
    Wierzyłaś, że to może pomóc?
    Bo ja nawet zapisałam sobie tą modlitwę ale nigdy do niej nie podeszłam, bo wg mnie nie o "wyklepanie" formułek chodzi a o samą wiarę, że to pomoże. A wiary nie można ot tak zdobyć...

    10 lat starań, A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0%, z dawcami 0% + PRA 70% > po 4 mc > 0%, z dawcami 33,6% > szczepienia pulowane > ... cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C*01*12 (C1)
    moja historia leczenia
  • Selina Autorytet
    Postów: 8915 3394

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja alternatywnie też trochę próbowalam. Nowenny nie odmawiałam, ale pasek sw.Dominika nosiłam z rok, dzień w dzień wiązałam na brzuchu. Modliłam się do sw.Rity, czasem chodziliśmy z mężem na mszę do Rity. Z ziół nie próbowałam takich na płodność, raczej takie zwykłe typu pokrzywa, melisa itp., ale i tak widzę po nich dobre efekty ogólne.
    W akupunkturę jak najbardziej wierzę :) Byłam kilka razy, wychodziłam mega zrelaksowana (a dodam, że nerwus ze mnie), więc też mi się to podobało, myślę że do tego wrócę :) O tej metodzie nawet na studiach się uczyłam, o meridianach i przepływie energii a tym samym poprawie krążenia w odpowiednich organach.
    Co do innych metod o które pytałyscie, to kobieta która aku mi robiła mówiła też o pijawkach ;) Też robiła, ale nie odważyłam się. Oczywiście są one specjalnie hodowane w sterylnych warunkach by móc być wykorzystane w takich celach a później są utylizowane. Mam też znajomą studentkę medycyny, która sobie zrobiła kurs hirudoterapii i stawia pijawki, dużo mi o tym opowiada i szczerze? Hmm efekty w wielu schorzeniach są naprawdę duże. W niepłodności też pomagają (kobieta od aku mówiła, że często kobiety przed ivf przychodzą do niej na kilka spotkań z pijawkami), odciąża się wątrobę i miednicę i usprawnia krążenie w tych miejscach. Jak się kiedyś zdecyduje, to Wam opowiem jak to jest :D hehe

    Myśl dobrze, mów dobrze, rób dobrze a będzie dobrze - Łąki łan
    Starania od 2016
    33l.
    4x IUI :(
    10.2018 histero
    12.2018 c.biochemiczna
    przerwa dla zdrowia
  • sylwia80 Autorytet
    Postów: 3128 687

    Wysłany: 21 listopada 2018, 08:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina czekam na opowieść pijawkowa:)))

    Selina lubi tę wiadomość

    MTHFR 1298A - C homozygota,IO,PCO, NK 12,7%, KIR AA, Jajowody drożne, AMH 4.3.
  • Esperanza Mia Autorytet
    Postów: 1651 348

    Wysłany: 21 listopada 2018, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut napisała:
    Wierzyłaś, że to może pomóc?
    Bo ja nawet zapisałam sobie tą modlitwę ale nigdy do niej nie podeszłam, bo wg mnie nie o "wyklepanie" formułek chodzi a o samą wiarę, że to pomoże. A wiary nie można ot tak zdobyć...
    Odmawiając 1 nowennę wierzyłam mocno, bo tym bardziej słyszałam wiele historii. Potem pojechaliśmy z mężem na mszę dla bezpłodnych zamówiliśmy nawet mszę. Byłam pełna nadziei, po czym nie było efektów. 2 nowennę odmawiałam z mniejszą wiara. Aż stwierdziłam że jakby miała pomoc to by pomogła. A nic nie ruszyło sie więc dałam spokój.
    Kilka miesięcy temu byłam w dołku i to wielkim nawet skorzystałam z psychologa i nie umiał mi pomóc. Może dlatego że jestem uparta i sama wiem najlepiej. I co mnie cieszy sama wyszłam z depresji, stwierdzając że w życiu nie na wszystko mam wpływ. Że jeśli będę miała dzieci to stanie się cud jeśli nie - to nic nie poradzę. Można się starać latami i nic a w odpowiednim czasie coś może samo zaskoczyc i to wbrew naturze. Musi być ten czas, trzeba cierpliwie czekać. Te starania są dla nas nauka życia i przetrwania. W odpowiednim czasie nam się uda wierzę w to kochane. Ten czas nadejdzie.

    njut lubi tę wiadomość

    HSG, histero -- ok
    IO, hiperinsulinizm, MTHFR A1298C, wysokie NK, KIR BX brak ważnych, HLA-C : C1 i C2
  • Selina Autorytet
    Postów: 8915 3394

    Wysłany: 21 listopada 2018, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    sylwia80 napisała:
    Selina czekam na opowieść pijawkowa:)))
    Haha mam być Waszym królikiem doświadczalnym? :D
    Powiem Wam, że mój szwagier nawet był na pijawkach (on miał coś z pieta czy stopą), ale po 1x ciężko oceniać. Podobno trzeba zrobić parę razy. Natomiast znam 2 osoby, które też robiły i są bardzo zadowolone ;)

    sylwia80 lubi tę wiadomość

    Myśl dobrze, mów dobrze, rób dobrze a będzie dobrze - Łąki łan
    Starania od 2016
    33l.
    4x IUI :(
    10.2018 histero
    12.2018 c.biochemiczna
    przerwa dla zdrowia
  • njut Autorytet
    Postów: 3925 1709

    Wysłany: 21 listopada 2018, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Moja prababcia zajmowała się stawianiem pijawek. Odczyniała uroki przy ludziach i zwierzętach. Przychodzili do niej lekarze...
    Może mam w genach wiarę w te metody :)

    Esperanza Mia, Selina, monik123 lubią tę wiadomość

    10 lat starań, A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0%, z dawcami 0% + PRA 70% > po 4 mc > 0%, z dawcami 33,6% > szczepienia pulowane > ... cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C*01*12 (C1)
    moja historia leczenia
  • evkill Autorytet
    Postów: 1975 704

    Wysłany: 21 listopada 2018, 09:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    karolcia35 napisała:
    Obeszłam go 11 lat temu i nic ;)
    Och zabrałaś mi nadzieje, może chodziłaś w drugą stronę? i efekt jest odwrotny :)

    36l. niedoczynność tarczycy (Euthyrox 150)
    2017 Morfologia nasienia 1-2% żylaki powrózka
    AMH 4,24, Mutacja MTHFR hetero
    01.02.2018 Laparoskopia (jajowody drożne)
    4 IUI :(:(:(:(
    08.2018 IVF Długi protokół - torbiel - stymulacja przełożona.
    12.2018 - IVF krótki protokół, brak zarodków.
    04.01.2019 - histeroskopia usunięte polipy.
  • Selina Autorytet
    Postów: 8915 3394

    Wysłany: 21 listopada 2018, 10:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut napisała:
    Moja prababcia zajmowała się stawianiem pijawek. Odczyniała uroki przy ludziach i zwierzętach. Przychodzili do niej lekarze...
    Może mam w genach wiarę w te metody :)
    Oddzielny może aku i pijawki od odczyniania uroków :) tzn wiem, że pisałaś to w kontekście babci, ale o ile na te 2 pierwsze są jakieś medyczne dowody i często nawet lekarze się z tego szkola (bo to medycyna wschodnia), to odczyniania uroków hmm na to dowodów jeszcze nie widziałam, ba, śmieszy mnie to. Wiem, że w dawnych czasach to różne rzeczy się robiło i wierzyło. Jednak dla mnie jak ktoś był katolikiem a wierzył w rzucanie uroku i odczyniania go, to już naprawdę coś nie halo

    Myśl dobrze, mów dobrze, rób dobrze a będzie dobrze - Łąki łan
    Starania od 2016
    33l.
    4x IUI :(
    10.2018 histero
    12.2018 c.biochemiczna
    przerwa dla zdrowia
  • Selina Autorytet
    Postów: 8915 3394

    Wysłany: 21 listopada 2018, 10:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill napisała:
    Och zabrałaś mi nadzieje, może chodziłaś w drugą stronę? i efekt jest odwrotny :)
    :D :D

    Myśl dobrze, mów dobrze, rób dobrze a będzie dobrze - Łąki łan
    Starania od 2016
    33l.
    4x IUI :(
    10.2018 histero
    12.2018 c.biochemiczna
    przerwa dla zdrowia
  • njut Autorytet
    Postów: 3925 1709

    Wysłany: 21 listopada 2018, 10:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina napisała:
    Oddzielny może aku i pijawki od odczyniania uroków :) tzn wiem, że pisałaś to w kontekście babci, ale o ile na te 2 pierwsze są jakieś medyczne dowody i często nawet lekarze się z tego szkola (bo to medycyna wschodnia), to odczyniania uroków hmm na to dowodów jeszcze nie widziałam, ba, śmieszy mnie to. Wiem, że w dawnych czasach to różne rzeczy się robiło i wierzyło. Jednak dla mnie jak ktoś był katolikiem a wierzył w rzucanie uroku i odczyniania go, to już naprawdę coś nie halo
    Selina aktualnie oddziela się medycynę niekonwencjonalną od wiary ale kiedyś tak nie było. Piszę o czasach mojej prababci a nie palenia na stosie. Ludzie mieli większą łatwość wiary, zarówno w Boga jak i dar innych ludzi.
    Raz w życiu byłam bezpośrednim świadkiem ingerencji osoby z darem w życie mojej rodziny.
    Znam też historię innej osoby, która tego doświadczyła.
    Takie kobiety jeszcze żyją choć dotarcie do nich jest bardzo trudne.

    10 lat starań, A1298C hetero, PAI-1 4G/5G hetero, APA +, endometrioza II (zatoki), KIR AA, NK 21% > 17%, aktywność NK 58,9%, MLR 0% > szczepienia mężem > 0%, z dawcami 0% + PRA 70% > po 4 mc > 0%, z dawcami 33,6% > szczepienia pulowane > ... cdn
    on: FDNA 22%, HLA-C*01*12 (C1)
    moja historia leczenia
  • Selina Autorytet
    Postów: 8915 3394

    Wysłany: 21 listopada 2018, 11:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut napisała:
    Selina aktualnie oddziela się medycynę niekonwencjonalną od wiary ale kiedyś tak nie było. Piszę o czasach mojej prababci a nie palenia na stosie. Ludzie mieli większą łatwość wiary, zarówno w Boga jak i dar innych ludzi.
    Raz w życiu byłam bezpośrednim świadkiem ingerencji osoby z darem w życie mojej rodziny.
    Znam też historię innej osoby, która tego doświadczyła.
    Takie kobiety jeszcze żyją choć dotarcie do nich jest bardzo trudne.
    Tak, słyszałam o tym i czytałam. Wiem, że w obecnych czasach inaczej się na to patrzy niż kiedyś, gdy nie było takiej medycyny rozwiniętej i ludzie wierzyli w moc uzdrawiania przez różne moce i dary.
    W obecnych czasach jednak jak czytam niektóre rzeczy na necie, to nóż się w kieszeni otwiera i cycki opadają... Nieraz na Spotted Madka na fb czytam młode dziewczyny, które piszą że ktoś zauroczył im dziecko i co mają robić :D inna za chwilę jej radzi co ma robić i padają słowa jak z jakiegoś Harrego Pottera... Zbierz świeża gałązkę tego, weź brudne majtki dziecka i zrob z tym to i tamto. Nie no masakra. Czasem się zastanawiam czy to nie trolle jakieś czy naprawdę niektórzy teraz wierzą w rzucanie uroku i go odczarowywanie...

    Wiadomość wyedytowana przez autora 21 listopada 2018, 11:20

    Myśl dobrze, mów dobrze, rób dobrze a będzie dobrze - Łąki łan
    Starania od 2016
    33l.
    4x IUI :(
    10.2018 histero
    12.2018 c.biochemiczna
    przerwa dla zdrowia
  • Frida91 Autorytet
    Postów: 2821 1784

    Wysłany: 21 listopada 2018, 11:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja w takie metody niekonwencjonalne typu bioenergoterapeutów, różdżki i inne czary nie wierzę. Ale próbowałam Nowenny Pompejańskiej na początku tego roku, proszku z groty skalnej też, bo byliśmy z mężem w zeszłym roku w podróży poślubnej w Izraelu. Od sierpnia mamy też pasek św. Dominika i modlimy się. Modlę się też do św. Rity - patronki od spraw trudnych i beznadziejnych, wiele razy mi pomogła w innych sprawach.
    Ważne żeby nie traktować tego wszystkiego jak talizman, czy jak złotą rybkę spełniającą 3 życzenia... To wiara ma moc uzdrawiania. Trzeba nabrać po prostu pokory, przemienić serce i chyba to na tym polegają te modlitwy.
    Nam jeszcze się nie udało, staramy się od grudnia 2017. Ale nie można tracić wiary.

    Te bioenergoterapie i inne czary trochę się kłócą z religią.

    Dk6cp1.png

    PCOS i starania od grudnia 2017-udało się z clo w listopadzie 2018
  • Klara Wysocka Autorytet
    Postów: 961 456

    Wysłany: 21 listopada 2018, 12:18

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Selina napisała:
    Tak, słyszałam o tym i czytałam. Wiem, że w obecnych czasach inaczej się na to patrzy niż kiedyś, gdy nie było takiej medycyny rozwiniętej i ludzie wierzyli w moc uzdrawiania przez różne moce i dary.
    W obecnych czasach jednak jak czytam niektóre rzeczy na necie, to nóż się w kieszeni otwiera i cycki opadają... Nieraz na Spotted Madka na fb czytam młode dziewczyny, które piszą że ktoś zauroczył im dziecko i co mają robić :D inna za chwilę jej radzi co ma robić i padają słowa jak z jakiegoś Harrego Pottera... Zbierz świeża gałązkę tego, weź brudne majtki dziecka i zrob z tym to i tamto. Nie no masakra. Czasem się zastanawiam czy to nie trolle jakieś czy naprawdę niektórzy teraz wierzą w rzucanie uroku i go odczarowywanie...

    Wszystko opiera się o wiarę.
    Dla Ciebie uroki i szamaństwo jest śmieszne, a co za tym idzie, przecieranie dziecka brudnymi gaciami i wieszanie czerwonej kokardki przy łóżeczku; dla innych religia jest śmieszna - modlenie się do kogoś, kogo nigdy się nie widziało, powierzanie mu trosk i zmartwień, spowiedź przed ziemskim przedstawicielem.

    Nie od dziś wiadomo, że wiara daje ludziom ukojenie, nadzieję, spokój. Najważniejsze, by nie robić w jej imię krzywdy sobie i innym.

    Esperanza Mia, njut, Alrauna1987, sylvuś lubią tę wiadomość

    31 lat, starania o pierwszą ciążę od 08.2014
    3 x IUI :(
    IVF - I transfer 19.11.2018 - > 20.12. jest <3 czekamy na Córeczkę :)
    trombofilia, MTHFR c.665C>T (homo), IO, niedoczynność, wysoka prl
  • McBeal Przyjaciółka
    Postów: 140 21

    Wysłany: 21 listopada 2018, 12:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    cześć :) fajny temat

    ja mam przekonanie do akupunktury, dobrze się po tym czuję, a chodzę, może niezbyt regularnie, od około roku. poza nakłuwaniem, mam też czasami robione bańki w okolicy lędźwiowej i ocieplanie brzucha moksą - na pobudzenie układu rozrodczego choć szkoda że nic nie działa hamująco na jego starzenie się :(
    ale naczytałam się o "cudownych" właściwościach mleczka pszczelego i maki na płodność więc wcinam
    za namową koleżanki byłam też na wizycie u jakiegoś ponoć słynnego lekarza chińskiego w Bielsku-Białej (niestety jego zalecenia co do zmiany sposobu odżywiania kłóciły się z moimi przekonaniami ale jakoś się dogadaliśmy)

    na ziółka Klimuszki też się skusiłam między pierwszym a drugim transferem, czasami je teraz popijam bo "czuję" po nich owulację i w sumie to wierzę że tak działają choć analiza składu gatunkowego niekoniecznie do mnie przemawiała ale widocznie ta kombinacja tak działa, choć w to, że rozpuszczą" one zrosty z tkanki łącznej w jajowodach to już akurat nie mogę uwierzyć.

    próbowałam także (z czystej ciekawości) mikrokinezoterapii ale to już dawno i przed ciążą, z której poza zespołem stresu pourazowego i szafą niepotrzebnych ubranek, nic mi nie zostało. myślę żeby jeszcze na to pójść bo ciekawe doświadczenie i zakładam że jeśli u lekarzy próbuję naprawić to co wcześniej spieprzyli to uwolnienie głowy (energii? ) od tego wszystkiego na pewno nie zaszkodzi.

    psychoterapia tez jest ok, choć w moim przypadku zakończyła się dość nijako, bo gdy od pewnego czasu tylko tam wypłakiwałam że chyba wszyscy mogą zajść w ciążę tylko nie ja to musiałyśmy zakończyć spotkania ponieważ moja psycholożka zaszła w ciążę ;)

    ale się rozpisałam.. szukałam danych dot. T.Milewicza a znalazłam taki ciekawy wątek :)

    aaa wiarę straciłam więc nawet na słowa rodziny, wynikające z troski, że modlą się w tej sprawie, reaguję alergicznie

    2015: naturalna i zdrowa ciąża - poród martwego synka w 39 tc.
    2017: 2x IUI
    02.2018: 1. ICSI - transfer 2 zarodków :(
    06.2018: criotransfer 1 zarodka - ciąża 3-tyg. :(
    09.2018: 2. ICSI - transfer 1 zarodka :(
    01.2019: 3. ICSI - transfer 1 zarodka :(
1 2 3 4 5 ››

Zajdź w ciążę dwa razy szybciej

Sprawdź OvuFriend Premium

  • wyznaczanie dni płodnych
  • dieta płodności
  • innowacyjny algorytm

Wypróbuj miesiąc za darmo, potem tylko 29 zł / mies.

Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego

Projekt OvuFriend: "Opracowanie nowych w skali światowej rozwiązań w obszarze uczenia maszynowego wspierających w planowaniu rodziny i pokonywaniu problemu niepłodności" współfinansowany przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju w ramach programu Inteligentny Rozwój 2014-2020.

UTWÓRZ KONTO

Twoje dane są u nas bezpieczne. Nigdy nie udostępnimy nikomu Twojego adresu e-mail ani bez Twojego pozwolenia nie będziemy wysyłać do Ciebie wiadomości. My również nie lubimy spamu!

Twój adres e-mail: 
OK Anuluj
Dziękujemy za dołączenie do OvuFriend!

Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Aby aktywować konto przejdź do swojej poczty email , a następnie kliknij na link aktywacyjny, który do Ciebie wysłaliśmy.

Jeśli nie widzisz naszej wiadomości, zajrzyj proszę do folderu Spam.

OK (15)