Forum Starając się z pomocą medyczną Angelius Provita- Katowice
Odpowiedz

Angelius Provita- Katowice

Oceń ten wątek:
  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 6146 5371

    Wysłany: 1 października 2019, 11:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No ja tez się tak czuje jakby mnie walec przejechał. Dziurę mam w pępku i druga po lewej stronie na lini majtek, malutka, 2 szwy :-)

    Jejku niech ten koszmar już się skończy... niech się los nad nami zlituje!

    05.2021 rzut Gravesa Basedowa, walka o zdrowie

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI AP Kato, długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI AP Kato, krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wro
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, MSOME 0%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • SusieOne Autorytet
    Postów: 7259 3038

    Wysłany: 1 października 2019, 11:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    No ja tez się tak czuje jakby mnie walec przejechał. Dziurę mam w pępku i druga po lewej stronie na lini majtek, malutka, 2 szwy :-)

    Jejku niech ten koszmar już się skończy... niech się los nad nami zlituje!
    No ja miałam jeszcze dodatkowa na dole samym bo ten jajowod dmuchali.

    Zobacz jaki postęp na pewno będzie lepiej niż było :) ja tam liczę że u ciebie będzie tak że teraz się uda wszystko bo nie ma przegrody 🌹🌹🌹

    ex2bdf9h6rmz1x6d.png
    Mały cud 2740 g i 49 cm (35t+4)
    5 aniołków 10.2016 5tc; 04.2017 5tc; 07.2017 5tc; 02.2018 5 tc; 08.2018 4tc
    przegroda - już OK, KIR BX - OK; fDNA - 8.95% - OK NK 18,63%-14,5% , Pai-1 hetero , mthfr 677 hetero
    Angelius Provita
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 października 2019, 11:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna w AP wszystko można zrobić na NFZ 🙂Wystarczy tylko chęć ze strony lekarza na wykonanie takich zabiegów... Również uważam, że w zwykłym szpitalu nie koniecznie będą wiedzieć na co zwrócić uwagę stricte w przypadku niepłodności i ivf.

    Ewcia biedaku, tak jak Ci pisałam - z każdym dniem będzie coraz lepiej 😘 Leż i odpoczywaj.

    Ja miałam szczęście. Po laparo/histero funkcjonowałam normalnie. Przez dwa dni bolały mnie tylko ramiona i lekko ciągnęła rana w pępku. Ale u mnie był jedynie ten mały polip endometrium, to pewnie też ma duże znaczenie.

  • Gruzja85 Autorytet
    Postów: 1791 1389

    Wysłany: 1 października 2019, 11:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    No ja tez się tak czuje jakby mnie walec przejechał. Dziurę mam w pępku i druga po lewej stronie na lini majtek, malutka, 2 szwy :-)

    Jejku niech ten koszmar już się skończy... niech się los nad nami zlituje!
    Wiem że trudno zniesć taka diagnozę ale teraz już wiesz dlaczego nie było zarodków do mrożenie przy pierwszej stymulacji. Niestety endometrioza odpowiada za słabsza jakość komorek ale teraz będzie tylko lepiej bo będzie inny protokół i walczenie o każda komórkę i każdy zarodek.

    36 lata, starania o pierwszą ciążę od 01.2017
    1 procedura invitro - krótki protokół -1 transfer świeżych 3 dniowców 8A i 8B😢
    2 transfer 3bb - 6 dpt -34; 8dp- 104; 11dpt - 392; 14 dpt -1272; 25 dpt- ♥️ i jest już na swiecie💗💞💝
    uregulowana niedoczynność tarczycy (spalona riadoaktywnym jodem - kiedyś nadczynność), niskie AMH - 1.5, endometrioza I stopnia, IO, NK 23%, nietoleracje pokarmowe..., krótkie cykle, KIR BX (większość implementacyjnych)
    mąż średnio.
    Teraz druga ciąża z zaskoczenia ...i rośnie druga dziewczyna 🥰🤩🤩
  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 6146 5371

    Wysłany: 1 października 2019, 12:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No to tego się trzymamy i walczymy dalej!
    Dzięki, że jesteście dziewczyny 😘

    bz10, didik34, Luna, SusieOne, monik123, KateHawke, Pia88, Megii_81, aurola lubią tę wiadomość

    05.2021 rzut Gravesa Basedowa, walka o zdrowie

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI AP Kato, długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI AP Kato, krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wro
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, MSOME 0%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • Luna Autorytet
    Postów: 942 494

    Wysłany: 1 października 2019, 12:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Franiczka wrote:
    Luna w AP wszystko można zrobić na NFZ 🙂Wystarczy tylko chęć ze strony lekarza na wykonanie takich zabiegów... Również uważam, że w zwykłym szpitalu nie koniecznie będą wiedzieć na co zwrócić uwagę stricte w przypadku niepłodności i ivf.

    Ewcia biedaku, tak jak Ci pisałam - z każdym dniem będzie coraz lepiej 😘 Leż i odpoczywaj.

    Ja miałam szczęście. Po laparo/histero funkcjonowałam normalnie. Przez dwa dni bolały mnie tylko ramiona i lekko ciągnęła rana w pępku. Ale u mnie był jedynie ten mały polip endometrium, to pewnie też ma duże znaczenie.

    Tylko że ja miałam histero diagnostyczna i ta jest odplatna, żałuję że nie miałam takie,go jak wy potrójnego, skąd mam wiedzieć czy nie mam endometriozy😡😡siostra ma a jest trochę starsza, mam wrażenie że tyle czasu zmarowanego a już mogłam być po takim zabiegu

    Starania od 2014 roku,
    od 2018 Provita
    1 procedura krótki protokół 2 komórki, transfer 2 dniowca 😟 brak ❄️
    2 procedura krótki protokół 6 komórek, 3 blastki, transfer 2BB😟 2❄️❄️, criotransfer 3BB😢 criotransfer 2BC😢 XI/2020 start 3 i ostatnia procedura
    Ja: niedoczynność tarczycy, niskie AMH, endometrioza 2 stopnia, Kir bx brak 4 kirow implantacyjnych, rozjechane cytokiny, komórki nk30%, mutacje PAI i MTHFR w homo
    Mąż: słabe nasienie ilość i morfologia 2%, HBA 1%
  • Ewa89_89 Autorytet
    Postów: 6146 5371

    Wysłany: 1 października 2019, 13:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No chyba jednak warto robić ta laparoskopie.
    Ja i miałam i nie miałam podejrzeń. Z jednej strony gdsies od roku może 1,5 mam bolesne miesiączki. Ake bolesne o tyle, że nawala mnie kręgosłup i tyłek a nie brzuch. Mam tez rwę kulszowa niewiadomego pochodzenia.
    Ale z drugiej strony to lekki szok. Nie mam takich miesiączek żeby nie funkcjonować, na żadnym usg nie było choćby śladu podejrzeń. Nawet lekarka mówiła, że to formalność bo wątpi żeby coś u mnie znalazła... a tu psikus, jest pełen zestaw :-)

    Ale mam tez koleżankę z endometrioza 4 st, po wycięciu guzów endometrialnych z jajników i ona podpowiedziała mi żebym sobie zrobiła badanie z krwi ca-125. Że to jest marker który wychodzi w endometriozie. Nie jest jakiś super konkretny bo mkze wyjść tez w innych schorzeniach np przy cukrzycy czy chorej wątrobie. Ale mino wszystko pokazuje ten stan zapalny który sieje endomenda.
    No i zrobiłam to badanie. Norma do 0-30, a mi wyszedł wynik chyba 9. To sobie myśle, nie jest źle. A tu tez psikus. Ale może to 9 już świadczy o tym, że jest endomenda. Może zrób to badanie dla spokoju ducha, a jeśli wynik wyjdzie wątpliwy to nasiekaj lekarza na laparo.

    05.2021 rzut Gravesa Basedowa, walka o zdrowie

    25.07.2020 FET 8b 🙏 9dpt bhcg 12, niskie bhcg, plamienia, krwotok (krwiaki), zatrzymanie porodu przedwczesnego, pessar, zaniki tętna i jest na świecie! ♀️💜

    06.20 histero usunięto uwypuklenie w macicy
    05.20 histero +hegarowanie nieudane (zbyt wąska szyjka)
    12.19 II IMSI AP Kato, długi protokół: 17 komórek/ 8 dojrzałych/ 4 zaplodnione/1❄️8b
    09.2019 laparohistero=przegroda, endometrioza 2 st.
    06.2019 IMSI AP Kato, krótki 12 komórek/7 dojrzałych/5 zapłodnionych/ 1 zarodek 2BB ET :-( cb, zero mrozaków :(
    1 IUI 03.04.19 :( Invicta Wro
    4 x stymulacja clo :(

    Ja: HSG ok, AMH ok 3; Choroba Gravesa Basedowa, Hashimoto, Łuszczyca, Endometrioza II, zrosty, MTHFR hetero, PAI homo, KIR AA, cukrzyca ciążowa.

    Mąż: mała ilość, słabe upłynnienie i ruchliwość, MSOME 0%, FDNA 18%; HBA 86%, 96% uszkodzeń główki, wszystkie parametry poniżej normy

    Starania od 01.2016
  • Heidi Di Autorytet
    Postów: 682 552

    Wysłany: 1 października 2019, 13:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa, widzę, że masz podobną diagnozę. Ja też miałam przegrodę i też endomendę 2 st. w zatoce. Robili Ci biopsję?

    syy22n0ascef8oyw.png
    Starania od 2017.

    I IVF:
    ET 1.2020 :(
    Krio 4.2020 :)
    1.2021 SYNECZEK <3

    Zostało ❄️❄️

    Ja: Endometrioza II st., wycięta przegroda macicy, wyleczony rozrost endometrium.
    M: Morfologia 4%, HBA 92%, fDNA 9%.
  • monik123 Autorytet
    Postów: 3142 2483

    Wysłany: 1 października 2019, 13:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa ważne, że przeciwnik rozpoznany, w części wyeliminowany a tak jak dziewczyny piszą przy ivf endometrioze można pokonać ;) też źle znosiłam laparo, pół dnia wymiotowałam...a na drugi dzień ledwo wstałam z łóżka. Odpoczywaj teraz i regeneruj siły ❤

    Starania od 02.2016
    Nk 24->10% HBA 52% morfologia 2%-4%
    2xIUI :(
    02.2019 pICSI - 4 zarodki - 1xcb
    06.2020 pICSI - 8 zarodków
    08.2020 - crio 1x 2BB ;(
    11.2020 - crio 2x 3AA ;(
    01.2021 - crio 1 x 3AA ;(
    Zostały 4❄
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 października 2019, 14:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Sorki, za zniknięcie, ale musiałam dojśc do siebie po urlopie.

    Ewa, każdy z nas po bolesnej diagnozie ma ochotę wyjść na ulicę i wykrzyczeć z siebie całą złość.
    Która z nas nie była w dołku, a potem jakoś człowiek na spokojnie sobie to tłumaczył i łapał nadzieję na dalszą walkę. Dla mnie kobiecie, której zależy na dziecku zapasy energii do walki są niewyczerpane!!
    Sama przeszłam laparoskopię gdzie usunięto mi wszystkie zrosty - u mnie tylko po lewej stronie.
    Tak bardzo się cieszyłam, że już nie będzie boleć.
    Po kilku dniach przyszła diagnoza, że torbiel którą usunęli jest endometrialna (innych ognisk nie znaleźli), a ból zrostowy się odnowił. Lewy jajnik wrócił do swojej pozycji i znów przyrósł do macicy.
    Ale nie poddam się!

    Luna, idź do Pani Doktor! Ona naładuje Twoje baterie i da nadzieję.
    A reakcja męża jak dla mnie jak najbardziej na +
    Musisz mu dać sobie pomóc i się wesprzeć.
    Mam jeszcze jedno pytanko: w innych kwestiach też się obwiniasz o wiele rzeczy?
    Trzymam kciuki!

    My jesteśmy na diecie, łykamy witaminy.
    Mam tak dużo nadzieji, że się uda, a jednocześnie boję się ją mieć.
    Tak samo - kołowrotek ehh

  • Luna Autorytet
    Postów: 942 494

    Wysłany: 1 października 2019, 15:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewa89_89 wrote:
    No chyba jednak warto robić ta laparoskopie.
    Ja i miałam i nie miałam podejrzeń. Z jednej strony gdsies od roku może 1,5 mam bolesne miesiączki. Ake bolesne o tyle, że nawala mnie kręgosłup i tyłek a nie brzuch. Mam tez rwę kulszowa niewiadomego pochodzenia.
    Ale z drugiej strony to lekki szok. Nie mam takich miesiączek żeby nie funkcjonować, na żadnym usg nie było choćby śladu podejrzeń. Nawet lekarka mówiła, że to formalność bo wątpi żeby coś u mnie znalazła... a tu psikus, jest pełen zestaw :-)

    Ale mam tez koleżankę z endometrioza 4 st, po wycięciu guzów endometrialnych z jajników i ona podpowiedziała mi żebym sobie zrobiła badanie z krwi ca-125. Że to jest marker który wychodzi w endometriozie. Nie jest jakiś super konkretny bo mkze wyjść tez w innych schorzeniach np przy cukrzycy czy chorej wątrobie. Ale mino wszystko pokazuje ten stan zapalny który sieje endomenda.
    No i zrobiłam to badanie. Norma do 0-30, a mi wyszedł wynik chyba 9. To sobie myśle, nie jest źle. A tu tez psikus. Ale może to 9 już świadczy o tym, że jest endomenda. Może zrób to badanie dla spokoju ducha, a jeśli wynik wyjdzie wątpliwy to nasiekaj lekarza na laparo.

    Ja też nie mam bolesnych miesiączek takie normalne pod względem i bolu no i siły, ale też zawsze bolą mnie krzyze zwłaszcza lewy i w trakcie owulacji też mam problem z krzyżami, może uda mi sie MP uprościć na tą laparoskopie, zobaczymy,

    Starania od 2014 roku,
    od 2018 Provita
    1 procedura krótki protokół 2 komórki, transfer 2 dniowca 😟 brak ❄️
    2 procedura krótki protokół 6 komórek, 3 blastki, transfer 2BB😟 2❄️❄️, criotransfer 3BB😢 criotransfer 2BC😢 XI/2020 start 3 i ostatnia procedura
    Ja: niedoczynność tarczycy, niskie AMH, endometrioza 2 stopnia, Kir bx brak 4 kirow implantacyjnych, rozjechane cytokiny, komórki nk30%, mutacje PAI i MTHFR w homo
    Mąż: słabe nasienie ilość i morfologia 2%, HBA 1%
  • Luna Autorytet
    Postów: 942 494

    Wysłany: 1 października 2019, 15:23

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Pia88 wrote:
    Sorki, za zniknięcie, ale musiałam dojśc do siebie po urlopie.

    Ewa, każdy z nas po bolesnej diagnozie ma ochotę wyjść na ulicę i wykrzyczeć z siebie całą złość.
    Która z nas nie była w dołku, a potem jakoś człowiek na spokojnie sobie to tłumaczył i łapał nadzieję na dalszą walkę. Dla mnie kobiecie, której zależy na dziecku zapasy energii do walki są niewyczerpane!!
    Sama przeszłam laparoskopię gdzie usunięto mi wszystkie zrosty - u mnie tylko po lewej stronie.
    Tak bardzo się cieszyłam, że już nie będzie boleć.
    Po kilku dniach przyszła diagnoza, że torbiel którą usunęli jest endometrialna (innych ognisk nie znaleźli), a ból zrostowy się odnowił. Lewy jajnik wrócił do swojej pozycji i znów przyrósł do macicy.
    Ale nie poddam się!

    Luna, idź do Pani Doktor! Ona naładuje Twoje baterie i da nadzieję.
    A reakcja męża jak dla mnie jak najbardziej na +
    Musisz mu dać sobie pomóc i się wesprzeć.
    Mam jeszcze jedno pytanko: w innych kwestiach też się obwiniasz o wiele rzeczy?
    Trzymam kciuki!

    My jesteśmy na diecie, łykamy witaminy.
    Mam tak dużo nadzieji, że się uda, a jednocześnie boję się ją mieć.
    Tak samo - kołowrotek ehh

    Wiesz co chyba w tym tak się obwiniam, bo do transferu niby jest ok a potem dupa i Czuje jakbym ja zawodzila w którymś momencie, a teraz jeszcze żałuję że już dawno nie porobilam dodatkowych badań, jakby przez moją głupotę straciłam zarodki i tyle czasu, ale to moje odczucia, a teraz znając wasza Panią doktor dopiero zacznie się PRAWDZIWE leczenie na ktore jak na pecha mnie narazie nie stać i wszystko będzie przeciagniete w czasie i na samą myśl szlag mnie trafia,bo ja już bym tak chciała najszybciej zrobić wszystko co możliwe, a to przysłowie że nieszczęścia chodzą parami to rzeczywiście jest prawdziwe😡😡

    Starania od 2014 roku,
    od 2018 Provita
    1 procedura krótki protokół 2 komórki, transfer 2 dniowca 😟 brak ❄️
    2 procedura krótki protokół 6 komórek, 3 blastki, transfer 2BB😟 2❄️❄️, criotransfer 3BB😢 criotransfer 2BC😢 XI/2020 start 3 i ostatnia procedura
    Ja: niedoczynność tarczycy, niskie AMH, endometrioza 2 stopnia, Kir bx brak 4 kirow implantacyjnych, rozjechane cytokiny, komórki nk30%, mutacje PAI i MTHFR w homo
    Mąż: słabe nasienie ilość i morfologia 2%, HBA 1%
  • monik123 Autorytet
    Postów: 3142 2483

    Wysłany: 1 października 2019, 15:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna wrote:
    Wiesz co chyba w tym tak się obwiniam, bo do transferu niby jest ok a potem dupa i Czuje jakbym ja zawodzila w którymś momencie, a teraz jeszcze żałuję że już dawno nie porobilam dodatkowych badań, jakby przez moją głupotę straciłam zarodki i tyle czasu, ale to moje odczucia, a teraz znając wasza Panią doktor dopiero zacznie się PRAWDZIWE leczenie na ktore jak na pecha mnie narazie nie stać i wszystko będzie przeciagniete w czasie i na samą myśl szlag mnie trafia,bo ja już bym tak chciała najszybciej zrobić wszystko co możliwe, a to przysłowie że nieszczęścia chodzą parami to rzeczywiście jest prawdziwe😡😡
    Spokojnie, jeśli MP zleci laparo to na NFZ, więc oprócz tego, że zero kosztów to trzeba odczekać około 3 miesiące i w tym czasie odkładać kasę na inne badania. A najlepiej jak powiecie Pani dr jaka jest sytuacja to ona rozplanuje wszystko tak, żeby było dobrze :)

    Starania od 02.2016
    Nk 24->10% HBA 52% morfologia 2%-4%
    2xIUI :(
    02.2019 pICSI - 4 zarodki - 1xcb
    06.2020 pICSI - 8 zarodków
    08.2020 - crio 1x 2BB ;(
    11.2020 - crio 2x 3AA ;(
    01.2021 - crio 1 x 3AA ;(
    Zostały 4❄
  • Luna Autorytet
    Postów: 942 494

    Wysłany: 1 października 2019, 15:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monik123 wrote:
    Spokojnie, jeśli MP zleci laparo to na NFZ, więc oprócz tego, że zero kosztów to trzeba odczekać około 3 miesiące i w tym czasie odkładać kasę na inne badania. A najlepiej jak powiecie Pani dr jaka jest sytuacja to ona rozplanuje wszystko tak, żeby było dobrze :)

    Chyba tak zrobię, dzięki, boję się że normalnie się porycze w gabinecie😢jestem tak nerwowa że niewiem jakaś reakcja czy coś ale mam wrażenie że ostatnio to non stop ryczę masakra

    Starania od 2014 roku,
    od 2018 Provita
    1 procedura krótki protokół 2 komórki, transfer 2 dniowca 😟 brak ❄️
    2 procedura krótki protokół 6 komórek, 3 blastki, transfer 2BB😟 2❄️❄️, criotransfer 3BB😢 criotransfer 2BC😢 XI/2020 start 3 i ostatnia procedura
    Ja: niedoczynność tarczycy, niskie AMH, endometrioza 2 stopnia, Kir bx brak 4 kirow implantacyjnych, rozjechane cytokiny, komórki nk30%, mutacje PAI i MTHFR w homo
    Mąż: słabe nasienie ilość i morfologia 2%, HBA 1%
  • monik123 Autorytet
    Postów: 3142 2483

    Wysłany: 1 października 2019, 15:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna wrote:
    Chyba tak zrobię, dzięki, boję się że normalnie się porycze w gabinecie😢jestem tak nerwowa że niewiem jakaś reakcja czy coś ale mam wrażenie że ostatnio to non stop ryczę masakra
    Na pewno to nie będzie nowość dla Pani dr, też kiedyś się poryczałam. Ale to jest tak dobry i ciepły człowiek, że zaraz zaczęła mnie pocieszać i od razu zrobiło się lepiej. Poza tym to są takie emocje, że czasem się nad nimi nie panuje

    Pia88 lubi tę wiadomość

    Starania od 02.2016
    Nk 24->10% HBA 52% morfologia 2%-4%
    2xIUI :(
    02.2019 pICSI - 4 zarodki - 1xcb
    06.2020 pICSI - 8 zarodków
    08.2020 - crio 1x 2BB ;(
    11.2020 - crio 2x 3AA ;(
    01.2021 - crio 1 x 3AA ;(
    Zostały 4❄
  • Gruzja85 Autorytet
    Postów: 1791 1389

    Wysłany: 1 października 2019, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Luna wrote:
    Chyba tak zrobię, dzięki, boję się że normalnie się porycze w gabinecie😢jestem tak nerwowa że niewiem jakaś reakcja czy coś ale mam wrażenie że ostatnio to non stop ryczę masakra
    Uwierz Pani DR będzie najlepiej wiedziała czy robić laparoskopię czy też nie, bo masz niską rezerwę jajnikową a to może być przeszkoda do robienia laparoskopii żeby przypadkiem jeszcze bardziej jej nie obniżyć....U mnie były tego rodzaju dyskusje, ale miałam ustalone z Panią dr iż nic nie ruszamy przy jajnikach żeby przypadkiem nie obniżyć rezerwy. Natomiast laparoskopię + histero musiałam mieć bo topornie rosło mi endometrium i było podejrzenie ademiozy, co oczywiście Pani doktor znalazła na pierwszym usg. Ps teraz trochę daj odpocząć głowie, zbierz pieniążki na pierwsza wizytę i czekaj na nią...

    36 lata, starania o pierwszą ciążę od 01.2017
    1 procedura invitro - krótki protokół -1 transfer świeżych 3 dniowców 8A i 8B😢
    2 transfer 3bb - 6 dpt -34; 8dp- 104; 11dpt - 392; 14 dpt -1272; 25 dpt- ♥️ i jest już na swiecie💗💞💝
    uregulowana niedoczynność tarczycy (spalona riadoaktywnym jodem - kiedyś nadczynność), niskie AMH - 1.5, endometrioza I stopnia, IO, NK 23%, nietoleracje pokarmowe..., krótkie cykle, KIR BX (większość implementacyjnych)
    mąż średnio.
    Teraz druga ciąża z zaskoczenia ...i rośnie druga dziewczyna 🥰🤩🤩
  • Wisienka39* Autorytet
    Postów: 425 840

    Wysłany: 1 października 2019, 15:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Cześć dziewczyny witam się po tygodniowej nieobecności. Jak zapewne pamiętacie tydzień temu miałam transfer Naszego ostatniego mrozaka tym razem przy udziale accofilu. Dziś odebralam wyniki i tak jak myślałam wynik 7dpt 3bb z 6 doby <0.100 . Liczyłam się z takim wynikiem większość historii z accofilem na jakie trafiłam kończy sie sukcesem przy kolejnym podejsciu dlatego nie mialam złudzeń chociaż miło by było się zaskoczyć. Niestety był to Nasz ostatni zarodek więc musimy podejść do procedury od nowa. Pani Doktor dała zielone światło zaraz przy pojawieniu się @. Dlatego znowu czekanie. Teraz mam pytanie do dziewczyn stosujących accofil. Czy mialyscie jakiekolwiek objawy zażywania leku. Paśnik tak nastraszył mnie skutkami ubocznymi a ja nic żadnych objawów. Żadnych boli mięśni,kości stawów, przeziębienia ,kataru. Udało mi się wziąść 2 fiolki dzielone na 3 czyli w sumie 6 zastrzyków. Trzymam kciuki za pozostałe staraczki i za przyszłe mamy. Walczymy dalej✊✊✊

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 1 października 2019, 16:05

    Pia88, aurola lubią tę wiadomość

    7 lat starań, niedoczynność tarczycy, hashimoto, PCOS, lewy jajowód niedrożny, problemy immunologiczne: MTHFR_677C-T układ homozygotyczny, PAI-1 4G układ heterozygotyczny,
    ANA 1:160 plamiste, ASA-ujemne,NK 16%,
    IFN - 880 (2046,6-4738)
    TNF Alfa- 5270 (1208,3-4156,1)
    IL 5 - 6 (20-59)
    IL 2 - 559 (20-62,5)
    TNF/IL4 - 250,9 (19,7-149,5)
    IFN/IL10 - 0,4 (1,2-3)
    CD3+/CD4+ - 54 (30-51)
    CD3+/CD8+ - 18 (19-39)
    CD4/CD8 - 3 (0,8-2,5)
    AMH 6,63 (2017r)
    Wskazania do accofilu.
    Pierwsza procedura dwa zarodki podawane pojedynczo -beta ujemna.
    Kolejna procedura. Mamy 3 mrozaczki.
    Poronienie 5tc*
  • Luna Autorytet
    Postów: 942 494

    Wysłany: 1 października 2019, 15:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    monik123 wrote:
    Na pewno to nie będzie nowość dla Pani dr, też kiedyś się poryczałam. Ale to jest tak dobry i ciepły człowiek, że zaraz zaczęła mnie pocieszać i od razu zrobiło się lepiej. Poza tym to są takie emocje, że czasem się nad nimi nie panuje

    Takiego lekarza potrzebuje, bo ja miękka jestem, nie mówię żeby glaskala mnie wiecznie po głowie i jak jest źle to koloryzowala na różowo, ma być konkret ale potrafiący podnieść w razie potrzeby na duchu, zobaczymy napewno stres będzie, tym bardziej że zmieniam lekarza, trochę mi tak głupio no ale trudno, wrócę do domu to muszę zadzwonić upewnić się czy wizyta nadal aktualna żebym jakieś zonka nie miała

    Starania od 2014 roku,
    od 2018 Provita
    1 procedura krótki protokół 2 komórki, transfer 2 dniowca 😟 brak ❄️
    2 procedura krótki protokół 6 komórek, 3 blastki, transfer 2BB😟 2❄️❄️, criotransfer 3BB😢 criotransfer 2BC😢 XI/2020 start 3 i ostatnia procedura
    Ja: niedoczynność tarczycy, niskie AMH, endometrioza 2 stopnia, Kir bx brak 4 kirow implantacyjnych, rozjechane cytokiny, komórki nk30%, mutacje PAI i MTHFR w homo
    Mąż: słabe nasienie ilość i morfologia 2%, HBA 1%
  • Luna Autorytet
    Postów: 942 494

    Wysłany: 1 października 2019, 15:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wisienka a ty jak samopoczucie?

    Starania od 2014 roku,
    od 2018 Provita
    1 procedura krótki protokół 2 komórki, transfer 2 dniowca 😟 brak ❄️
    2 procedura krótki protokół 6 komórek, 3 blastki, transfer 2BB😟 2❄️❄️, criotransfer 3BB😢 criotransfer 2BC😢 XI/2020 start 3 i ostatnia procedura
    Ja: niedoczynność tarczycy, niskie AMH, endometrioza 2 stopnia, Kir bx brak 4 kirow implantacyjnych, rozjechane cytokiny, komórki nk30%, mutacje PAI i MTHFR w homo
    Mąż: słabe nasienie ilość i morfologia 2%, HBA 1%
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 1 października 2019, 16:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wisienka przykro mi bardzo. Miałam podobna sytuacje . Pierwsza próba na accofilu z ostatnim mrozaczkiem nie powiodła się.
    Ja również nie miałam żadnych skutków ubocznych podczas stosowania accofilu. Zupełnie nic mi nie dolegało. Myśle , ze docent musi nas po prostu uprzedzać o wszystkich skutkach ubocznych i ryzykach związanych z takim leczeniem. Fajne jest to , ze zużywasz tylko dwa zastrzyki , bo szybko się betuje przy szesciodniowcu. Najgorzej jak dziewczyny próbują naturalnie🥴
    Trzymaj się kochana i wracaj szybko do gry✊💪😘

    Wisienka39* lubi tę wiadomość

‹‹ 1668 1669 1670 1671 1672 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Choroby endometrium - jakie są najczęstsze?

Czym jest endometrium, a czym endometrioza? Jakie mogą być inne choroby endometrium i jak się objawiają? Jaka grubość endometrium jest optymalna podczas starań o dziecko? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Ciąża pozamaciczna - czym jest i jakie są objawy ciąży pozamacicznej?

Ciąża pozamaciczna (ektopowa) zdarza się raz na 90-100 przypadków ciąży. Jest to ciąża, która zamiast w macicy rozwija się poza nią. Objawy ciąży pozamacicznej nie są jednoznaczne. Trudno ją czasem rozpoznać, bo na początku objawy są podobne do ciąży o prawidłowym przebiegu. Na późniejszym etapie pojawia się ból podbrzusza, krwawienie oraz brak prawidłowego przyrostu hormonu hCG. 

CZYTAJ WIĘCEJ