Gyncentrum Kraków
-
Cześć dziewczyny też jestem w tej klinice u Polacka w trakcie pierwszej procedury po pierwszym transferze. Wszystko bardzo szybko poszło chyba za szybko miałam tylko neoparin i cyclogest wydaje mi się że powinno być tego więcej. Na drugi transfer czekamy do maja bo chce porobić badania mam nadzieję że mi zlecą jakieś bo nie chce strzelać w ciemno. A co myślicie o badaniu genetycznym?
-
Ja teraz również u doktora Polaczka, wcześniej byłam u dr Kowalskiej ale już tam nie pracuje. My długo czekaliśmy na męża badania bo miał robione genetyczne, ponieważ podejrzewano u niego zespół Kallmanna. Oczywiście z badań wyszło ze wszystko jesteś w porządku. Do kliniki przyszliśmy jakoś w maju a punkcje miałam dopiero w październiku. Były 2 zarodki robiliśmy badanie PGT-a i jeden okazał się zdrowy więc został podany na cyklu sztucznym. Niestety transfer nieudany, robiła mi dr Czerwińska. Teraz miałam punkcje w marcu ale w Katowicach ze względu że mąż miał biopsję. I na chwilę obecną mamy zamrożone 10 zarodków. Niestety nie mogłam mieć transferu ze względu na wysokie prawdopodobieństwo hiperstymulacji i tym razem już nie robiliśmy badań PGT-a, dzisiaj właśnie jadę do kliniki i się dowiem kiedy transfer.
-
zanet wrote:Ja teraz również u doktora Polaczka, wcześniej byłam u dr Kowalskiej ale już tam nie pracuje. My długo czekaliśmy na męża badania bo miał robione genetyczne, ponieważ podejrzewano u niego zespół Kallmanna. Oczywiście z badań wyszło ze wszystko jesteś w porządku. Do kliniki przyszliśmy jakoś w maju a punkcje miałam dopiero w październiku. Były 2 zarodki robiliśmy badanie PGT-a i jeden okazał się zdrowy więc został podany na cyklu sztucznym. Niestety transfer nieudany, robiła mi dr Czerwińska. Teraz miałam punkcje w marcu ale w Katowicach ze względu że mąż miał biopsję. I na chwilę obecną mamy zamrożone 10 zarodków. Niestety nie mogłam mieć transferu ze względu na wysokie prawdopodobieństwo hiperstymulacji i tym razem już nie robiliśmy badań PGT-a, dzisiaj właśnie jadę do kliniki i się dowiem kiedy transfer.
To daj znać jak poszło. Martwi mnie że Polacek nic nie mówi. Byłam taka opuchnięta i obolała po punkcji i czytałam że to może być efekt hiper stymulacji właśnie przez ten krótki protokół ale lekarz nic nie mówił. Ciekawe co powie na najbliższej wizycie 10.04 bo mam teraz okres po pierwszym transferze. Nawet cytologii nie miałam robionej... Mam zamrożone 6 zarodków i nie chce ich marnować na ślepe strzały. Nie wiem czy to badanie genetyczne dużo daje? Jakie badania polecanie po pierwszym transferze? -
Zanet daj znać jak poszło. Martwi mnie że Polacek nic nie mówi. Byłam taka opuchnięta i obolała po punkcji i czytałam że to może być efekt hiper stymulacji właśnie przez ten krótki protokół ale lekarz nic nie mówił. Ciekawe co powie na najbliższej wizycie 10.04 bo mam teraz okres po pierwszym transferze. Nawet cytologii nie miałam robionej... Mam zamrożone 6 zarodków i nie chce ich marnować na ślepe strzały. Nie wiem czy to badanie genetyczne dużo daje? Jakie badania polecanie po pierwszym transferze? -
No po 1 punkcji też okropnie się czułam i wtedy jeszcze dr K zaproponowała mi przepisać leki przeciwbólowe, które i tak nie pomagały to nocy praktycznie nie przespałam. Teraz miałam punkcje w Katowicach u dr M, brzuch bolał okropnie i wyglądał jak balon. Ale pielęgniarki po punkcji przychodziły pytały jak się czuję doktor również był zapytać czy wszystko ok. Podali mi kroplówki, na drugi dzień również miałam przyjechać ale tym razem do KRK na kroplówkę żeby zapobiec właśnie hiperstymulacji. Również wieczorem dzwoniły położne spytać jak się czuję oraz podały adresy na SOR w razie gdyby ze mną było bardzo źle. Na szczęście obyło się bez wizyty z szpitalu. My nie robiliśmy już badań zarodków bo skoro zdrowy się nie przyjął a z tego co mi kiedyś mówiła dr Cz to badania te są głównie dlatego żeby było mniej nieudanych transferów. Ja cytologie miałam rok temu ale u swojego lekarza więc mi już nie kazali robić.
Już jestem po wizycie i brać duphaston później od 2dc estrogen i USG 10dc i w tym cyklu będzie transfer także bliżej niż dalej. -
Honorka wrote:Cześć dziewczyny też jestem w tej klinice u Polacka w trakcie pierwszej procedury po pierwszym transferze. Wszystko bardzo szybko poszło chyba za szybko miałam tylko neoparin i cyclogest wydaje mi się że powinno być tego więcej. Na drugi transfer czekamy do maja bo chce porobić badania mam nadzieję że mi zlecą jakieś bo nie chce strzelać w ciemno. A co myślicie o badaniu genetycznym?💃35 👨🏫38 lat 🛏️ 5 rok starań
Niedoczynność tarczycy, insulinooporność, endometrioza, adenomioza -
zanet wrote:Ja od prawie roku jestem w tej klinice. Teraz nasza druga procedura, po pierwszej był jeden zarodek niestety transfer nieudany.💃35 👨🏫38 lat 🛏️ 5 rok starań
Niedoczynność tarczycy, insulinooporność, endometrioza, adenomioza -
Honorka wrote:To daj znać jak poszło. Martwi mnie że Polacek nic nie mówi. Byłam taka opuchnięta i obolała po punkcji i czytałam że to może być efekt hiper stymulacji właśnie przez ten krótki protokół ale lekarz nic nie mówił. Ciekawe co powie na najbliższej wizycie 10.04 bo mam teraz okres po pierwszym transferze. Nawet cytologii nie miałam robionej... Mam zamrożone 6 zarodków i nie chce ich marnować na ślepe strzały. Nie wiem czy to badanie genetyczne dużo daje? Jakie badania polecanie po pierwszym transferze?
Też mam wizytę 10.04.💃35 👨🏫38 lat 🛏️ 5 rok starań
Niedoczynność tarczycy, insulinooporność, endometrioza, adenomioza -
DEWG wrote:Cytologii nie miałaś w ciągu ostatnich 6 miesięcy? 😲 Mi Czerwińska zrobiła na pierwszej wizycie.
Też mam wizytę 10.04.
Nie miałam robionej. Rozmowę kwalifikacyjną akurat miałam w pierwszy dzień okresu dlatego tak szybko poszło bo od razu leki i stymulacja do punkcji. Teraz mam nadzieję mi zrobią. Nie wiem co zrobić w pierwszej kolejności po pierwszym nieudanym transferze. Cały czas opierali się na wynikach z zeszłego roku, w tym nie miałam robionych hormonów i zastanawiam się czy nie zrobić sobie badań w sobotę hormonów puki mam okres czy lepiej czekać czy coś zleci na wizycie tego 10.03? -
Honorka wrote:Nie miałam robionej. Rozmowę kwalifikacyjną akurat miałam w pierwszy dzień okresu dlatego tak szybko poszło bo od razu leki i stymulacja do punkcji. Teraz mam nadzieję mi zrobią. Nie wiem co zrobić w pierwszej kolejności po pierwszym nieudanym transferze. Cały czas opierali się na wynikach z zeszłego roku, w tym nie miałam robionych hormonów i zastanawiam się czy nie zrobić sobie badań w sobotę hormonów puki mam okres czy lepiej czekać czy coś zleci na wizycie tego 10.03?
Co do hormonów, to do endokrynolog miałam zawsze robić badania w konkretnych dniach cyklu. FSH, estradiol i prolaktynę w 3 - 5 dniu cyklu, a progesteron 20 - 22. Przy procedurze na pewno istotny jest estradiol i progesteron.💃35 👨🏫38 lat 🛏️ 5 rok starań
Niedoczynność tarczycy, insulinooporność, endometrioza, adenomioza -
DEWG wrote:Mi dr dzisiaj mówiła, że hormony badają przed punkcja, dlatego trzeba przyjechać godzinę szybciej. Co do transferu, to niestety nie wiem kiedy, co i jak badają.
Co do hormonów, to do endokrynolog miałam zawsze robić badania w konkretnych dniach cyklu. FSH, estradiol i prolaktynę w 3 - 5 dniu cyklu, a progesteron 20 - 22. Przy procedurze na pewno istotny jest estradiol i progesteron.
Właśnie planuje w sobotę sobie zrobić te badania ale to będzie 6 dzień cyklu nie wiem czy to ma znaczenie... Jeszcze LH dodatkowo i TSH. -
DEWG wrote:Mówili dlaczego tylko jeden? Niska jakość nasienia?
Tak u nas mąż ma słabą jakość oraz niewielka ilość. Także do blastocysty dotrwały tylko 2 zarodki a po badaniach PGT-a jeden okazał się tylko zdrowy. Ale mimo zdrowego zarodka i tak transfer się nie udał. Nawet Pani dr była zdziwiona że się nie udało. -