Forum Starając się z pomocą medyczną IN VITRO GRUDZIEŃ 2018
Odpowiedz

IN VITRO GRUDZIEŃ 2018

Oceń ten wątek:
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 18:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anetolek wrote:
    Berbec szkoda, wiem, że łatwo się mówi, bo jeszcze tydz temu też panikowałam z powodu endo, ale lepiej poczekać, niż ma się nie udać. Na pewno nie ma szans? Podobno minimalne endometrium to 7 mm, optymalne 8-11. U mnie w parę dni zdążyło ładnie jeszcze podrosnac
    Ja mam 6,9mm ale jak dr mówi ze nie to nie, nie chce stracic zarodka.Nie urosło przez prawie 2 dni wcale, wiec chyba by juz nie uroslo.

    WIK lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 19:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IGA wykreśl mnie z grudnia i zapisz na BÓG WIE KIEDY...

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 20:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    alca wrote:
    Ja jestem na etapie przemyśleń i huśtawki emocjonalnej. Zastanawiam się czy jeszcze próbować, czy może po prostu zacząć żyć normalnie a nie od owulacji do owulacji. W ostatnich Wysokich Obcasach była artykuł o tym, ale jeszcze nie przeczytałam, dojrzewam do niego psychicznie.
    Jeszcze święta... od ubiegłego roku nie lubię za bardzo świąt bo mi przypominają, że moje czekanie na narodziny nie ma swojego pozytywnego końca.
    Ja jestem po wizycie narazie nic ciekawego. Jeszcze nie wiem kiefy transfer

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 20:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Toonney wrote:
    Embriolog dzwonil i mamy nadal 5 zarodkow :-) wszystkie sie ladnie rozwijaja
    4ry sa juz czterokomorkowe 4a
    1 jest trzykomorkowy 3a

    Transfer poniedzialek o 10tej :-)
    Super trzymam kciuki :)

    Toonney lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 21:33

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Berbeć wrote:
    IGA wykreśl mnie z grudnia i zapisz na BÓG WIE KIEDY...
    Ha! Zapraszam do mnie!

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 21:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WIK wrote:
    Ha! Zapraszam do mnie!
    Skomplikowane to.wszystko... z tego wszystkiego to chyba.chora bede okrutnie mnie lamie w kościach, nic prawie dzis nie jadlam i jest mi.niedobrze, nawet nie.biore.dzis zadnych supli bo nie chce obciazac zoladka. Czy to.moze byc.od lekow? A Ty WiK czemu na Bóg wie kiedy ?

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Przykro mi bardzo Berbeć. To jest nie fair. Nastawiasz sie, masz nadzieje a tu głupie endo stoi na drodze.
    Mam nowa prace wiec w grudniu nie moge. W styczniu nie moge bo mi coś w pracy wypada ważnego, nie moge wyjechać, w llutym moze dopiero. Poza tym, krwawię miedzy okresem wiec nie wiem czy mi sie polip nie odnowił. Czekam na wizytę o lekarza. I tak właśnie...

  • evkill Autorytet
    Postów: 5834 3974

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    WIK wrote:
    Przykro mi bardzo Berbeć. To jest nie fair. Nastawiasz sie, masz nadzieje a tu głupie endo stoi na drodze.
    Mam nowa prace wiec w grudniu nie moge. W styczniu nie moge bo mi coś w pracy wypada ważnego, nie moge wyjechać, w llutym moze dopiero. Poza tym, krwawię miedzy okresem wiec nie wiem czy mi sie polip nie odnowił. Czekam na wizytę o lekarza. I tak właśnie...
    Jej to może uda nam się wszystkim w lutym transfer zrobic. Choć mam nadzieję, że berbeć nas przescignie.

    WIK lubi tę wiadomość

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • evkill Autorytet
    Postów: 5834 3974

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 21:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam dziś kryzys. Nie mam już siły robić zastrzyki. Do tej pory było ok, ale z każdym zastrzykiem coraz bardziej boli. Do tego jutro rano musze mieć kolejny zastrzyk. Dzwoniłam do przychodni myślałam, że uda mi się rano podejść ba zastrzyk bo mój M.tez już się buntuje. Boi sie, że to przez to, że mi źle zastrzyki robił mam tylko 10 pęcherzyków. No ale weekend jest więc nikt mi zastrzyku nie zrobi.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • evkill Autorytet
    Postów: 5834 3974

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 21:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Mam dziś kryzys. Nie mam już siły robić zastrzyki. Do tej pory było ok, ale z każdym zastrzykiem coraz bardziej boli. Do tego jutro rano musze mieć kolejny zastrzyk. Dzwoniłam do przychodni myślałam, że uda mi się rano podejść ba zastrzyk bo mój M.tez już się buntuje. Boi sie, że to przez to, że mi źle zastrzyki robił mam tylko 10 pęcherzyków. No ale weekend jest więc nikt mi zastrzyku nie zrobi.
    Muszę się z jakąś pielęgniarka zaprzyjaźnić. Nie znam żadnej.

    Berbeć lubi tę wiadomość

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 21:56

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Muszę się z jakąś pielęgniarka zaprzyjaźnić. Nie znam żadnej.
    Rób sama mówię Ci.

    Apropo mojej kwestii no coz w środę bylam zaszokowana, a dzisiaj to juz mi wszystko jedno, chociaż nie sądziłam, ze tak szybko będzie po wszystkim.

  • evkill Autorytet
    Postów: 5834 3974

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Berbeć wrote:
    Rób sama mówię Ci.

    Apropo mojej kwestii no coz w środę bylam zaszokowana, a dzisiaj to juz mi wszystko jedno, chociaż nie sądziłam, ze tak szybko będzie po wszystkim.
    Nie chcę. Chociaż uszy sobie sama przebijalam to przy wbiciu igły w brzuch mam opory.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 grudnia 2018, 22:00

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • Vaina Autorytet
    Postów: 2028 1760

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 22:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Nie chcę. Chociaż uszy sobie sama przebijalam to przy wbiciu igły w brzuch mam opory.
    Pamiętam pierwszy zastrzyk, igłę miałam pezy brzuchu prawie płakałam i nie umiałam zrobić tgo ruchu żeby wbić. Nie umiałam się przemóc żeby 'zrobić sobie krzywdę' . W końcu policzyłam do 10 i wbiłam. Kolejne razy już szły bez problemu.

    evkill lubi tę wiadomość

    06.2016 I IMSI -> 03.2017 nasz urwis jest już z nami <3 :)
    12.2018 -pICSI -> 08.2019 nasz drugi urwis jest z nami <3
  • Ana ana Autorytet
    Postów: 545 295

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 23:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    agika88 wrote:
    ANA ana- jesteś obecnie po transferze? Jeśli tak to bardzo życzę, by Ci sie udalo. To byla moja 1 procedura, mam zamrozonych jeszcze 6 komorek ale co z tego kiedy znowu trzeba wyciagnac z kieszeni 7000PLN. Czasem wydaje mi sie ze IVF nic nie da ze to ja jestestem jakas.. nie wiem, uposledzona fizycznie.

    Jestem po nieudanyn transferze. Teraz będę podchodzić do drugiej procedury ale dziękuję :)
    Nie możesz siebie obwiniać, przecież to żadna nasza wina. Myślę że my mamy problemy bo my im stawimy czoła a Ci co nie mają problemów z płodnością po prostu nie podołali by i dlatego im to przychodzi łatwiej.

    starania od 06.2015
    hsg - lewy jajowód niedrożny, histeroskopia ok, czynnik męski ok
    CLO (10 cykli)
    IUI 03.09.2018 :(
    IVF I 10.2018 - 2 zarodki 8A CB :(
    IVF II 02.2019 - 2 kruszynki ze mną, beta 22.02 - 4,9
    ❄❄
  • Ana ana Autorytet
    Postów: 545 295

    Wysłany: 7 grudnia 2018, 23:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IGA wrote:
    Ja pierwszy przyrost po 48 jest taki zly to jest sens robic kolejny? Myslisz ze nagle mogloby ruszyc?
    Myślę że tak, że zawsze trzeba wierzyć i samemu dać sobie szansę bo nikt inny nam jej nie da. Przede wszystkim będziesz wiedziała na czym stoisz i nie będziesz się zastanawiała.

    starania od 06.2015
    hsg - lewy jajowód niedrożny, histeroskopia ok, czynnik męski ok
    CLO (10 cykli)
    IUI 03.09.2018 :(
    IVF I 10.2018 - 2 zarodki 8A CB :(
    IVF II 02.2019 - 2 kruszynki ze mną, beta 22.02 - 4,9
    ❄❄
  • IGA Autorytet
    Postów: 3074 2649

    Wysłany: 8 grudnia 2018, 05:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Mam dziś kryzys. Nie mam już siły robić zastrzyki. Do tej pory było ok, ale z każdym zastrzykiem coraz bardziej boli. Do tego jutro rano musze mieć kolejny zastrzyk. Dzwoniłam do przychodni myślałam, że uda mi się rano podejść ba zastrzyk bo mój M.tez już się buntuje. Boi sie, że to przez to, że mi źle zastrzyki robił mam tylko 10 pęcherzyków. No ale weekend jest więc nikt mi zastrzyku nie zrobi.


    Wytlumacz mu ze to nie jego wina. Mi pofd koniec to zrobil sie pod skora doslownie kamien I nie mozna bylo wbic igly. Chlop walil mi zastrzyki wszystkie w jedna strone. To byla jazda. To normalne.

    evkill lubi tę wiadomość

    b79b4656f3.png

    Luty 2018-laparoskopia, usuniety 6cm potworniak z czescia jajnika
    30.05.18 I 29.06.18- 😥, 28.08.18-3 UIU Odwolana za slabe nasienie
    13.09.18 - odwołany start z IMSI - torbiel
    I IMSI 08.10.18
    transer 8B I 7B )😢
    crio 26.11 - 2BB - cb
    II IMSI krotkie- 0 zarodkow
    III IMSI z KD luty 2019
    04.03.19- FET KD (9A I 9B) -.cb
    14.05.19- FET 2 bla(AZ)-😢
    Wrzesien 2019- FET KD 4 A 😢
    12.11.19- Fet AZ4 BB cb
    16.12.19- AZ 6.1.1 (:
    5dpt-10,1 8dpt- 51,1, 11 dpt- 154,1, 14 dpt- 649,1,17 dpt-2290 pecherzyk 7 mm, 23 dpt-13900, 26 dpt ❤+ krwiak 7 tydzien * 💔
    20.03.20 - AZ 6.1.1 cudzie trwaj :)
    badania nieprawidlowosci:Allo- z partnerem 38 % i z dawcą 15%, Ana 1 I 2i 3 dodatnie,MTHFR 6777C-T układ hetero,PAI- 1 układ homo
  • IGA Autorytet
    Postów: 3074 2649

    Wysłany: 8 grudnia 2018, 06:02

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mam pytanko.nie wiem czy sie martwic , czy to normalne. Dzisiaj zauwazylam ze po ostatnim pobraniu krwi od miejsca wklucia wzdluz zyly tak na okolo 5 cm zrobil mi sie siniak. Nigdy tak nie mialam. Co to moze byc?

    b79b4656f3.png

    Luty 2018-laparoskopia, usuniety 6cm potworniak z czescia jajnika
    30.05.18 I 29.06.18- 😥, 28.08.18-3 UIU Odwolana za slabe nasienie
    13.09.18 - odwołany start z IMSI - torbiel
    I IMSI 08.10.18
    transer 8B I 7B )😢
    crio 26.11 - 2BB - cb
    II IMSI krotkie- 0 zarodkow
    III IMSI z KD luty 2019
    04.03.19- FET KD (9A I 9B) -.cb
    14.05.19- FET 2 bla(AZ)-😢
    Wrzesien 2019- FET KD 4 A 😢
    12.11.19- Fet AZ4 BB cb
    16.12.19- AZ 6.1.1 (:
    5dpt-10,1 8dpt- 51,1, 11 dpt- 154,1, 14 dpt- 649,1,17 dpt-2290 pecherzyk 7 mm, 23 dpt-13900, 26 dpt ❤+ krwiak 7 tydzien * 💔
    20.03.20 - AZ 6.1.1 cudzie trwaj :)
    badania nieprawidlowosci:Allo- z partnerem 38 % i z dawcą 15%, Ana 1 I 2i 3 dodatnie,MTHFR 6777C-T układ hetero,PAI- 1 układ homo
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 8 grudnia 2018, 08:32

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IGA wrote:
    Mam pytanko.nie wiem czy sie martwic , czy to normalne. Dzisiaj zauwazylam ze po ostatnim pobraniu krwi od miejsca wklucia wzdluz zyly tak na okolo 5 cm zrobil mi sie siniak. Nigdy tak nie mialam. Co to moze byc?
    A ucisnelas po pobraniu? Tak sie dzieje jak sie.nie.ucisnie. albo jak pielęgniarka zle wbije. Ja to ostatnio w ogole co.odwalilam, chciałam zaplacic i.puscilam to.miejsce, a tam fontanna, zalalam pol labu.
    Nie powinno nic sie dziac, zejdzie, choć może to potrwać. Mozesz smarować żelem arnikowym dość tani.w aptece.

  • elfi Autorytet
    Postów: 1546 1399

    Wysłany: 8 grudnia 2018, 08:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IGA wrote:
    Mam pytanko.nie wiem czy sie martwic , czy to normalne. Dzisiaj zauwazylam ze po ostatnim pobraniu krwi od miejsca wklucia wzdluz zyly tak na okolo 5 cm zrobil mi sie siniak. Nigdy tak nie mialam. Co to moze byc?
    Badałaś kiedyś krzepliwość krwi? Albo słaba krzepliwość, albo niestety pielęgniarka przekłuła się przez żyłę. Też tak kiedyś miałam. Siniak może boleć. U mnie był przez 2 tygodnie, ale większy. Kup w aptece heparynę w żelu (bez recepty) i smaruj zgodnie z ulotką. Powiedz w aptece o co chodzi, na pewno doradzą

    0d1ygov3xuib4nao.png
    mamy ❄️❄️

    31 lat, zdrowi, niepłodność idiopatyczna
    8-10.2018 - 3 x IUI :-(
    11.2018 - 1 IVF ICSI; 8.12 blastka 5.1.2 :-(, 17.01 blastka 4.2.2, 9dpt 63,2, cb
    2.2019 - 2 IVF FAMSI; 19.03 blastka 4.1.2, 9dpt 218,5, 11dpt 605,3, 13dpt 1203, 18dpt 6985, 20dpt pęcherzyk, 29dpt serduszko <3
  • elfi Autorytet
    Postów: 1546 1399

    Wysłany: 8 grudnia 2018, 08:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Mam dziś kryzys. Nie mam już siły robić zastrzyki. Do tej pory było ok, ale z każdym zastrzykiem coraz bardziej boli. Do tego jutro rano musze mieć kolejny zastrzyk. Dzwoniłam do przychodni myślałam, że uda mi się rano podejść ba zastrzyk bo mój M.tez już się buntuje. Boi sie, że to przez to, że mi źle zastrzyki robił mam tylko 10 pęcherzyków. No ale weekend jest więc nikt mi zastrzyku nie zrobi.
    Evkill u mnie super działały takie zasady: wkłucie nie w okolicach pępka, tam gdzie skóra jest dość gruba (najwięcej tłuszczyku ;-)) tylko bliżej boku. Chodzi o to żeby złapać taki fragment, który łatwiej odciągnąć od ciała. Jeśli ciecz jest prosto z lodówki to ma jakieś 4 stopnie i to nie da rady żeby nie bolało więc trzymasz chwilę strzykawkę w dłoni żeby ocieplić (to mój dr podpowiedział). Bierzesz skórę, odciągasz ją trochę i powolutku wbijasz igłę i potem baaaardzo woooolno wstrzykujesz zawartość. Gonapeptyl najgorszy bo dużo tego, potem miałam Menopur i Ovitrelle, to tam już mniej było. Ja chyba nie dałabym robić komuś innemu bo czułam kiedy wstrzykuję za szybko i boli - wtedy zwalniam. Potem powoltku wyciągasz igłę i masujesz miejsce wstrzyknięcia. Dzięki temu zastrzyki mnie prawie nie bolały i tylko po Ovitrelle zrobił mi się mały siniak. Spróbuj, może Ci pomoże :-) Powodzenia!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 grudnia 2018, 08:45

    evkill lubi tę wiadomość

    0d1ygov3xuib4nao.png
    mamy ❄️❄️

    31 lat, zdrowi, niepłodność idiopatyczna
    8-10.2018 - 3 x IUI :-(
    11.2018 - 1 IVF ICSI; 8.12 blastka 5.1.2 :-(, 17.01 blastka 4.2.2, 9dpt 63,2, cb
    2.2019 - 2 IVF FAMSI; 19.03 blastka 4.1.2, 9dpt 218,5, 11dpt 605,3, 13dpt 1203, 18dpt 6985, 20dpt pęcherzyk, 29dpt serduszko <3
‹‹ 31 32 33 34 35 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Zespół PCOS – czym jest i jak z nim walczyć?

PCOS to jedno z najczęstszych zaburzeń endokrynologicznych. Jak się objawa? Jakie są metody leczenia? Czy Zespół Policystycznych Jajników może utrudniać zajście w ciążę? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Mięśniaki macicy - przyczyny, objawy, leczenie

Mięśniaki macicy mogą występować nawet u 3 na 4 kobiety, w dowolnym momencie życia. U kogo jednak występują najczęściej? Czy znane są przyczyny powstawania mięśniaków macicy? Jakie są najczęstsze objawy i co powinno skłonić do wizyty u lekarza?

CZYTAJ WIĘCEJ

Planowanie ciąży, czyli o tym jakie badania przed ciążą warto wykonać

Planowanie ciąży to ważny moment w życiu każdej kobiety. Zastanawiasz się jakie badania przed ciążą warto wykonać? A może warto pomyśleć o dodatkowych szczepieniach? Co zrobić, aby zwiększyć swoje szanse na zdrową, szczęśliwą ciążę? Przeczytaj, które szczepienia musisz zrobić jeszcze przed rozpoczęciem starań, a które spokojnie możesz zrobić nawet będąc już w ciąży. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego