Forum Starając się z pomocą medyczną IN- VITRO - KWIECIEŃ 2019
Odpowiedz

IN- VITRO - KWIECIEŃ 2019

Oceń ten wątek:
  • mao Autorytet
    Postów: 3045 2283

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 08:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Berbeć wrote:
    Ja nie jestem pewna ani do swoich ani do innych, bo wiem jakie są realia.
    O! To też miałaś ciekawy poranek, a płakać pewnie nie można, bo się pewnie kropki tam trzęsą.
    Mniej więcej w tym samym terminie będziemy wiedzieć co i jak.
    Ciężko mi będzie wrócić do "normalnego" życia, teraz jest takie jakieś fajniejsze.
    Buu.. co za poranek.

    Lutinus różowy dziś rano, ale przed okresem zawsze tak, a może mi się wydawało, że było różowo 🤔

    Mi też się podoba 😁
    Ja jedynie chodzę na L4 jak mam wysoką temp... i mąż mnie zrąbie, że przesadzam już....tak to zawsze jakieś leki i jazda do biura 😄 To teraz na tym przymusowym L4 doceniam czas wolny i brak stresu związanego z pracą😁😁 a że wczoraj cały dzień nie plamiłam to już w ogóle jestem szczęśliwa 😁 😁 Stwierdziłam, że tak bym mogła <3

    Oczywiście głupia ja naczytałam się o pustych jajach płodowych.... bo co tam... także we wtorek na wizytę pójdę dosłownie z „glutem w gaciach” 😭😭

    No Ty w poniedziałek się dowiesz co i jak... a ja muszę czekać do wtorku.... 😱😱😱


    atdcj44jv390pb8f.png
    6sutskjoa0c9rt61.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 08:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    rebe wrote:
    Wg mnie dni między transferem a beta są najgorsze w tych staraniach...

    Berbeć, nie kombinuj, postaraj się skupić na czymś innym (wiem, łatwo mówić) bo się będziesz tylko zamartwiać!

    Ogólnie, jak na moją psychikę, nie jest źle, dziś tylko taki poranek, ale ja się bardzo cieszę, że jest mi dane być w ogóle na tym etapie, i nie jest to wcale najgorszy moment dla mnie, wręcz przeciwnie. Najgorsze to bylo czekanie miesiącami na transfer.

    I zajmuje się czym innym też, czytam, pare godzin dziennie też pracuje, bo mam możliwość pracy z domu, ale dzięki za troskę.

    Tak chciałam tylko pogadać i podzielić się wrażeniami w 3dpt.

    rebe lubi tę wiadomość

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 08:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mao wrote:
    Mi też się podoba 😁
    Ja jedynie chodzę na L4 jak mam wysoką temp... i mąż mnie zrąbie, że przesadzam już....tak to zawsze jakieś leki i jazda do biura 😄 To teraz na tym przymusowym L4 doceniam czas wolny i brak stresu związanego z pracą😁😁 a że wczoraj cały dzień nie plamiłam to już w ogóle jestem szczęśliwa 😁 😁 Stwierdziłam, że tak bym mogła <3

    Oczywiście głupia ja naczytałam się o pustych jajach płodowych.... bo co tam... także we wtorek na wizytę pójdę dosłownie z „glutem w gaciach” 😭😭

    No Ty w poniedziałek się dowiesz co i jak... a ja muszę czekać do wtorku.... 😱😱😱

    Z tego co mi sie obilo o uszy to betę masz pozytywną , w dodatku wzorowo przyrastajacą! Także powiadam Ci lepiej ucz się już suwak robić 😊✊

    Ps. Nie chce tego poniedziałku...aaaa.. nie chce. Byleby mi tylko tą kartkę złożoną podali, żebym nie wyła w przychodni.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia 2019, 08:48

  • Ewka1700 Autorytet
    Postów: 1044 273

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 08:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny powiedzcie mi bardzo szkodzi przebywanie w dymie papierosowym w czasie wyciszania A potem stymulacji? Sama nie palę A w pracy nas truja😣

    endometrioza IV
    starania od 2016 r.
    Marzec 2019 ICSI :(
    Marzec 2020 CP
    usunięty prawy jajowód
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 08:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ewka1700 wrote:
    Dziewczyny powiedzcie mi bardzo szkodzi przebywanie w dymie papierosowym w czasie wyciszania A potem stymulacji? Sama nie palę A w pracy nas truja😣
    Ale to co palą Ci w biurze ? U mnie jak ktoś pali to ma zakaz przy mnie total.

  • mao Autorytet
    Postów: 3045 2283

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Berbeć wrote:
    Z tego co mi sie obilo o uszy to betę masz pozytywną , w dodatku wzorowo przyrastajacą! Także powiadam Ci lepiej ucz się już suwak robić 😊✊

    Ps. Nie chce tego poniedziałku...aaaa.. nie chce. Byleby mi tylko tą kartkę złożoną podali, żebym nie wyła w przychodni.

    Oj Bebeć... ja otworzyłam swoją betę i jak zobaczyłam TYLKO 10,99 to RYK 😁 i wiadomość do naszej doktor, że się nie udało i co teraz.. a ona nie wiedziała o co mi chodzi.. bo przecież beta pozytywna hahaha😅🤣 Boże ona nas musi mieć czasem dość 😂🤣 I oczywiście przy każdej nastepnęj byłam pewna, że spadnie🧐

    Ja jako człowiek małej wiary... nie uwierzę dopóki nie zobaczę😎

    A też u Ciebie był z dr K dr Ż na transferze?? Ja się go bałam po tych opowieściach... ale było bardzo sympatycznie 😁 Są oni uroczą parą🥰

    atdcj44jv390pb8f.png
    6sutskjoa0c9rt61.png
  • elfi Autorytet
    Postów: 1546 1399

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 08:55

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mao wrote:
    Mi też się podoba 😁
    Ja jedynie chodzę na L4 jak mam wysoką temp... i mąż mnie zrąbie, że przesadzam już....tak to zawsze jakieś leki i jazda do biura 😄 To teraz na tym przymusowym L4 doceniam czas wolny i brak stresu związanego z pracą😁😁 a że wczoraj cały dzień nie plamiłam to już w ogóle jestem szczęśliwa 😁 😁 Stwierdziłam, że tak bym mogła <3

    Oczywiście głupia ja naczytałam się o pustych jajach płodowych.... bo co tam... także we wtorek na wizytę pójdę dosłownie z „glutem w gaciach” 😭😭

    No Ty w poniedziałek się dowiesz co i jak... a ja muszę czekać do wtorku.... 😱😱😱
    Mao, a ty w którym dpt będziesz miała to USG? Już chyba jest szansa na serduszko?
    Nie pisz mi tutaj o pustych jajach płodowych, bo mnie też czym bliżej weekendu tym bardziej ściska ze stresu :-D USG w poniedziałek, ale to dopiero 20dpt będzie, także będziemy szukać pęcherzyka...

    A co do snów dziewczyny - to podobno w ciąży ma się kosmiczne :-) I jak każdy do tej pory objaw ciążowy - u mnie nie występuje. Śnią mi się zwykłe rzeczy, np. że zaraz muszę wstać, albo nic...

    0d1ygov3xuib4nao.png
    mamy ❄️❄️

    31 lat, zdrowi, niepłodność idiopatyczna
    8-10.2018 - 3 x IUI :-(
    11.2018 - 1 IVF ICSI; 8.12 blastka 5.1.2 :-(, 17.01 blastka 4.2.2, 9dpt 63,2, cb
    2.2019 - 2 IVF FAMSI; 19.03 blastka 4.1.2, 9dpt 218,5, 11dpt 605,3, 13dpt 1203, 18dpt 6985, 20dpt pęcherzyk, 29dpt serduszko <3
  • mao Autorytet
    Postów: 3045 2283

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    elfi wrote:
    Mao, a ty w którym dpt będziesz miała to USG? Już chyba jest szansa na serduszko?
    Nie pisz mi tutaj o pustych jajach płodowych, bo mnie też czym bliżej weekendu tym bardziej ściska ze stresu :-D USG w poniedziałek, ale to dopiero 20dpt będzie, także będziemy szukać pęcherzyka...

    A co do snów dziewczyny - to podobno w ciąży ma się kosmiczne :-) I jak każdy do tej pory objaw ciążowy - u mnie nie występuje. Śnią mi się zwykłe rzeczy, np. że zaraz muszę wstać, albo nic...

    U nas robią pierwszą wizytę 4 tygodnie po transferze.. a że na poniedziałek nie było miejsca już to mam na wtorek 4 tyg+ 1 dzień😎 No sądzę, że nie chcą się bawić w same pęcherzyki... tylko wizyta na której musi być serduszko😱😱😱😱

    Ogólnie ja się tam na bank porycZe!!! Jak nie będzie serduszka, ani niczego będzie ryk... jak będzie serduszko to też będzie ryk!!! Także wyjdę od pani doktor z czerwoną twarzą🤣😂🤣

    Ale w 20dpt przy Twojej wysokiej becie już przypadkiem możecie znaleźć serduszko!!✊

    atdcj44jv390pb8f.png
    6sutskjoa0c9rt61.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mao wrote:
    Oj Bebeć... ja otworzyłam swoją betę i jak zobaczyłam TYLKO 10,99 to RYK 😁 i wiadomość do naszej doktor, że się nie udało i co teraz.. a ona nie wiedziała o co mi chodzi.. bo przecież beta pozytywna hahaha😅🤣 Boże ona nas musi mieć czasem dość 😂🤣 I oczywiście przy każdej nastepnęj byłam pewna, że spadnie🧐

    Ja jako człowiek małej wiary... nie uwierzę dopóki nie zobaczę😎

    A też u Ciebie był z dr K dr Ż na transferze?? Ja się go bałam po tych opowieściach... ale było bardzo sympatycznie 😁 Są oni uroczą parą🥰
    Tak byli razem. Ja na tym głupim jasiu nie kontaktowalam, wiec jak skonczyli (nic nie mówiąc, ze to koniec juz) przyprowadzili męża i mówią (tzn Ż) "nawet nie podziękowali"- czujesz? A skąd ja moglam wiedzieć, że to juz po i że już się zmywają 😂 i glupio mi teraz, chociaz ja to nawet tego nie slyszalam tylko mąż.
    Tak oto mój transfer wyglądał.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    elfi wrote:
    Mao, a ty w którym dpt będziesz miała to USG? Już chyba jest szansa na serduszko?
    Nie pisz mi tutaj o pustych jajach płodowych, bo mnie też czym bliżej weekendu tym bardziej ściska ze stresu :-D USG w poniedziałek, ale to dopiero 20dpt będzie, także będziemy szukać pęcherzyka...

    A co do snów dziewczyny - to podobno w ciąży ma się kosmiczne :-) I jak każdy do tej pory objaw ciążowy - u mnie nie występuje. Śnią mi się zwykłe rzeczy, np. że zaraz muszę wstać, albo nic...

    Mi się śniły jakieś imprezy hahaha no ludzie.

    mao lubi tę wiadomość

  • moonik Autorytet
    Postów: 1149 1374

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mao wrote:
    Czemu jeżeli chodzi o nas to zawsze mamy tak mało wiary 😞 a jak o inne to jesteśmy zawsze pewne, że będzie dobrze...


    O to, to...... tez bym chciała to wiedziec, ale mam dokładnie tak samo...

    nzjd3e3k60sbk72h.png
    6dpt - beta 28,6 / 9dpt- beta 198,1 / 11dpt -beta 571,1 🥳/ 16dpt pęcherzyk/ 23dpt jest ❤️
    Zostało 8 ❄❄❄❄❄❄❄❄ blastek
    12.12.2020 -transfer (❄️4.1.2)
    12.2020 - powrót po kolejną śnieżynkę
    mhsv4z179l7mpxmh.png
    11.12.2019 - Urodził się Franciszek (2660g, 50cm) - poród SN
    5dpt -beta 7,9 /7dpt -beta 66,7 /10dpt -beta 226,1 /14dpt -beta 1032.0 / 17dpt-pęcherzyk/24dpt- <3
    1.04.2019 - transfer crio (❄4.1.1 i ❄4.2.2)
    1 ivf/długi/FAMSI/ 5.03.19 punkcja, pobrano 26 komórek, 11 zarodków zamrożonych - hiperstymulacja
    Mąż - obniżona płodność, HBA: 74% DNA 19%, ruchliwość po 1h spada :(
    20.11.17 - sonoHSG - jajowody drożne
    Niedoczynność tarczycy * Hashimoto* Insulinooporność *
    38 lat - starania od 08.2016
  • kahanka Autorytet
    Postów: 1605 1246

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:08

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, czy Was też tak podrażnia luteina dopochwowa? Ja biorę 2x2 Lutinus i non stop coś ze mnie leci i za przeproszeniem mam mokro w gaciach. Zmieniam wkładki, ale i tak ciągle mam tam mokro i już wszystko mnie swędzi i piecze od tego. Jakieś rady?

    36 lat, 5 lat starań, 4 x IUI :(
    Hiperprolaktynemia - Norprolac 75
    Niedoczynność tarczycy - Letrox 50
    MTHFR c677T hetero - metylofilolian
    PAI-1 homo - Acard, Neoparin po FET
    Leczenie immuno: Intralipid, Encorton
    IVF długi protokół (Macierzyństwo):
    23.03 punkcja: 7 zarodków
    28.03 ET: 2x 5.1.1 CB :(
    31.05 FET (S): 4.2.1 i 3.2.2 :(
    02.07 FET (N): 2x bl2 :(
    23.09 FET (S): ostatni 3.3.2 :(
    14.11 histero - przewlekłe zapalenie
    endometrium: antybiotykoterapia
    II IVF (Artvimed) - długi protokół:
  • mao Autorytet
    Postów: 3045 2283

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:09

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Berbeć wrote:
    Tak byli razem. Ja na tym głupim jasiu nie kontaktowalam, wiec jak skonczyli (nic nie mówiąc, ze to koniec juz) przyprowadzili męża i mówią (tzn Ż) "nawet nie podziękowali"- czujesz? A skąd ja moglam wiedzieć, że to juz po i że już się zmywają 😂 i glupio mi teraz, chociaz ja to nawet tego nie slyszalam tylko mąż.
    Tak oto mój transfer wyglądał.

    No co Ty mówisz?? U mnie na początku się pośmialiśmy z mojej niedzieli na pełnym bucie jak na wieczór po antybiotyk na wariata jechałam....potem jak robili swoje to leżałam cichutko.. jak Ż wychodził to powiedział, że życzy powodzenia i trzyma kciuki. Jeszcze mi spódniczkę pomagał poprawić, abym ładnie wyglądała jak mąż przyjdzie😁😁 A potem dr K przyprowadziła męża i z 5 minut z nami pogadała jeszcze.

    atdcj44jv390pb8f.png
    6sutskjoa0c9rt61.png
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kahanka wrote:
    Dziewczyny, czy Was też tak podrażnia luteina dopochwowa? Ja biorę 2x2 Lutinus i non stop coś ze mnie leci i za przeproszeniem mam mokro w gaciach. Zmieniam wkładki, ale i tak ciągle mam tam mokro i już wszystko mnie swędzi i piecze od tego. Jakieś rady?
    U la la, czyżby infekcja? Z lekarzem chyba musisz. Ja dostałam infekcji od wkladania globulek na endo i teraz mam antybiotyki i globulki na noc, ktore musze pakować razem z lutinusem.

    Z domowych sposobów SZAŁWIA

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 kwietnia 2019, 09:20

  • elfi Autorytet
    Postów: 1546 1399

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mao wrote:
    U nas robią pierwszą wizytę 4 tygodnie po transferze.. a że na poniedziałek nie było miejsca już to mam na wtorek 4 tyg+ 1 dzień😎 No sądzę, że nie chcą się bawić w same pęcherzyki... tylko wizyta na której musi być serduszko😱😱😱😱

    Ogólnie ja się tam na bank porycZe!!! Jak nie będzie serduszka, ani niczego będzie ryk... jak będzie serduszko to też będzie ryk!!! Także wyjdę od pani doktor z czerwoną twarzą🤣😂🤣

    Ale w 20dpt przy Twojej wysokiej becie już przypadkiem możecie znaleźć serduszko!!✊
    Ja też bym chętnie poszła później, żeby się nie stresować, jeśli będzie pęcherzyk bez serduszka, ale kończą mi się leki :-/
    Czytałam, że serduszko można znaleźć w 6 tc lub przy becie co najmniej 10800 - u mnie pierwszy warunek siłą rzeczy nie będzie spełniony :-) i drugi raczej też nie, bo od 1200 wzrosty trochę hamują i już się nie podwaja beta w 2 doby tylko chyba 3 czy nawet 4...

    To czekanie nas wszystkie wykończy :-P

    0d1ygov3xuib4nao.png
    mamy ❄️❄️

    31 lat, zdrowi, niepłodność idiopatyczna
    8-10.2018 - 3 x IUI :-(
    11.2018 - 1 IVF ICSI; 8.12 blastka 5.1.2 :-(, 17.01 blastka 4.2.2, 9dpt 63,2, cb
    2.2019 - 2 IVF FAMSI; 19.03 blastka 4.1.2, 9dpt 218,5, 11dpt 605,3, 13dpt 1203, 18dpt 6985, 20dpt pęcherzyk, 29dpt serduszko <3
  • mao Autorytet
    Postów: 3045 2283

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kahanka wrote:
    Dziewczyny, czy Was też tak podrażnia luteina dopochwowa? Ja biorę 2x2 Lutinus i non stop coś ze mnie leci i za przeproszeniem mam mokro w gaciach. Zmieniam wkładki, ale i tak ciągle mam tam mokro i już wszystko mnie swędzi i piecze od tego. Jakieś rady?
    Też tak mam bleeeee!!! Ja jak teraz jestem w domu, to idę co jakiś czas się opłukać wodą i jest lepiej😁😁 ale w pracy z tym gorzej😋

    I jeszcze wyobraź sobie te moje plamienia plus wylatujących Lutinus= zawał serca, że krew ze mnie się leje..

    atdcj44jv390pb8f.png
    6sutskjoa0c9rt61.png
  • mao Autorytet
    Postów: 3045 2283

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:16

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    elfi wrote:
    Ja też bym chętnie poszła później, żeby się nie stresować, jeśli będzie pęcherzyk bez serduszka, ale kończą mi się leki :-/
    Czytałam, że serduszko można znaleźć w 6 tc lub przy becie co najmniej 10800 - u mnie pierwszy warunek siłą rzeczy nie będzie spełniony :-) i drugi raczej też nie, bo od 1200 wzrosty trochę hamują i już się nie podwaja beta w 2 doby tylko chyba 3 czy nawet 4...

    To czekanie nas wszystkie wykończy :-P

    Mi wczoraj mąż jechał po recepty do kliniki, bo też już się kończyły... także zapas mam uzupełniony😎

    Oj wykończy wykończy....😱😱😱😱

    elfi lubi tę wiadomość

    atdcj44jv390pb8f.png
    6sutskjoa0c9rt61.png
  • moonik Autorytet
    Postów: 1149 1374

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kahanka wrote:
    Dziewczyny, czy Was też tak podrażnia luteina dopochwowa? Ja biorę 2x2 Lutinus i non stop coś ze mnie leci i za przeproszeniem mam mokro w gaciach. Zmieniam wkładki, ale i tak ciągle mam tam mokro i już wszystko mnie swędzi i piecze od tego. Jakieś rady?
    Ja biorę 3x2 i mam dokładnie tak samo... szczerze to słabo to ktoś wymyślił....
    Cóż, częsta toaletka i do przodu - trzeba przetrwać...

    kahanka lubi tę wiadomość

    nzjd3e3k60sbk72h.png
    6dpt - beta 28,6 / 9dpt- beta 198,1 / 11dpt -beta 571,1 🥳/ 16dpt pęcherzyk/ 23dpt jest ❤️
    Zostało 8 ❄❄❄❄❄❄❄❄ blastek
    12.12.2020 -transfer (❄️4.1.2)
    12.2020 - powrót po kolejną śnieżynkę
    mhsv4z179l7mpxmh.png
    11.12.2019 - Urodził się Franciszek (2660g, 50cm) - poród SN
    5dpt -beta 7,9 /7dpt -beta 66,7 /10dpt -beta 226,1 /14dpt -beta 1032.0 / 17dpt-pęcherzyk/24dpt- <3
    1.04.2019 - transfer crio (❄4.1.1 i ❄4.2.2)
    1 ivf/długi/FAMSI/ 5.03.19 punkcja, pobrano 26 komórek, 11 zarodków zamrożonych - hiperstymulacja
    Mąż - obniżona płodność, HBA: 74% DNA 19%, ruchliwość po 1h spada :(
    20.11.17 - sonoHSG - jajowody drożne
    Niedoczynność tarczycy * Hashimoto* Insulinooporność *
    38 lat - starania od 08.2016
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    mao wrote:
    No co Ty mówisz?? U mnie na początku się pośmialiśmy z mojej niedzieli na pełnym bucie jak na wieczór po antybiotyk na wariata jechałam....potem jak robili swoje to leżałam cichutko.. jak Ż wychodził to powiedział, że życzy powodzenia i trzyma kciuki. Jeszcze mi spódniczkę pomagał poprawić, abym ładnie wyglądała jak mąż przyjdzie😁😁 A potem dr K przyprowadziła męża i z 5 minut z nami pogadała jeszcze.
    My tylko gadalismy o tym, ze reprymendy za telefon są, ze juz słyszeliśmy, ze dr reprymendy daję. Bo juz Z mojemu zwrocil uwagę, co tylko w pokoju z telefonem byl tym dla pacjentek. Moj nie lubi Z, ja zteszta tez nie przepadam myślę, ze patrzy na ludzi z gory. I K później tłumaczyła mojemu M, ze to chodzi o embriony, ktore sa za ścianą (co juz wcześniej wiedzielismy). I na koniec jeszcze mi mowila, ze musi sprawdzić czy w cewniku czy nie został drugi zarodek bo tak sie zdarza, ale juz do mnie nie podeszła, wiec chyba nie został. Ogolnie to ja nie gadalam, bo myślałam, że nie można.

  • Ewka1700 Autorytet
    Postów: 1044 273

    Wysłany: 3 kwietnia 2019, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Berbeć wrote:
    Ale to co palą Ci w biurze ? U mnie jak ktoś pali to ma zakaz przy mnie total.

    Tak Zarząd. Niestety przewalczyc się tego nie da bo rozmowa już była. I zastanawiam się tylko jak bardzo może mi to szkodzić. To nie jest jeden pokój, tylko pokój obok ale mimo wszystko ...

    endometrioza IV
    starania od 2016 r.
    Marzec 2019 ICSI :(
    Marzec 2020 CP
    usunięty prawy jajowód
‹‹ 21 22 23 24 25 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Kwasy Omega-3 - ważny składnik w diecie przyszłej mamy

Kwasy omega-3 są bardzo istotnym składnikiem w diecie, o którym warto pomyśleć już na etapie starań o dziecko. Idealnie, aby po konsultacji z lekarzem, suplementować kwasy już od pierwszych dni ciąży. Dlaczego są takie ważne? Jaką pełnią rolę? Jak wybrać odpowiedni suplement? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Gadżety elektroniczne dla kobiet część 1 - opaski fitnessowe wesprą Twoje zdrowie, ale też płodność

To pierwszy artykuł z serii gadżetów elektronicznych dla kobiet. Dziś przyjrzymy się opaskom fitnessowym - w czym mogą nam pomóc, na co warto zwrócić uwagę wybierając opaskę i co ciekawe w jaki sposób opaski fitnessowe mogą dodatkowo wesprzeć naszą płodność i polepszyć analizę cykli miesiączkowych. Podpowiemy również dlaczego warto skonfigurować opaskę z aplikacją miesiączkową i czy zawsze jest to możliwe.

CZYTAJ WIĘCEJ

10 ważnych rzeczy dotyczących Twoich piersi, które warto wiedzieć

Piersi - symbol kobiecości, płodności i namiętności. Mężczyźni je uwielbiają, a kobiety często zbyt surowo je oceniają. Przeczytaj jak dbać o piersi, co wynaleźli ostatnio polscy naukowcy, jakie objawy powinny Cię zaniepokoić i w jaki sposób piersi mogą wesprzeć Twoje starania o ciążę.   

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego