Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro start wrzesień 2018
Odpowiedz

In vitro start wrzesień 2018

Oceń ten wątek:
  • IGA Autorytet
    Postów: 3074 2649

    Wysłany: 13 września 2018, 22:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nie nie trzeba odpowietrzac tego zastrzyku.

    b79b4656f3.png

    Luty 2018-laparoskopia, usuniety 6cm potworniak z czescia jajnika
    30.05.18 I 29.06.18- 😥, 28.08.18-3 UIU Odwolana za slabe nasienie
    13.09.18 - odwołany start z IMSI - torbiel
    I IMSI 08.10.18
    transer 8B I 7B )😢
    crio 26.11 - 2BB - cb
    II IMSI krotkie- 0 zarodkow
    III IMSI z KD luty 2019
    04.03.19- FET KD (9A I 9B) -.cb
    14.05.19- FET 2 bla(AZ)-😢
    Wrzesien 2019- FET KD 4 A 😢
    12.11.19- Fet AZ4 BB cb
    16.12.19- AZ 6.1.1 (:
    5dpt-10,1 8dpt- 51,1, 11 dpt- 154,1, 14 dpt- 649,1,17 dpt-2290 pecherzyk 7 mm, 23 dpt-13900, 26 dpt ❤+ krwiak 7 tydzien * 💔
    20.03.20 - AZ 6.1.1 cudzie trwaj :)
    badania nieprawidlowosci:Allo- z partnerem 38 % i z dawcą 15%, Ana 1 I 2i 3 dodatnie,MTHFR 6777C-T układ hetero,PAI- 1 układ homo
  • evkill Autorytet
    Postów: 5822 3960

    Wysłany: 13 września 2018, 22:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    An_ia336 wrote:
    Dlaczego zmienilas?
    Ja bylam u Szlachcica i zmienilam na Mirockiego.
    Bo nic nie robił. Przyszłam do niego po tym jak 3 lekarzy powiedzieli mi, ze jedyne wyjscie to IVF więc pojechałam do macierzyństwa, a on stwierdziła, że z morfologią 2% możemy próbować naturalnie. Nie zlecił żadnych badań oprócz powtórzenia seminogramu.
    Na 3 wizycie dostała dopiero clo na stymulacje. Więcej do niego nie poszłam, a akurat udało mi się dostać do Przybycienia u mnie w mieście.

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • evkill Autorytet
    Postów: 5822 3960

    Wysłany: 13 września 2018, 22:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IGA wrote:
    Bo bolu podejrzewam ze juz tak mialam wczesniej. Czy to po UIU to nie wiem.
    Ja zaczełam brać antyki w sierpniu i mimo tego mialam pęcherzyk z którego zrobiła się torbiel. Więc ta torbiel jest jeszcze z zeszłego cyklu. Ty chyba też jesteś zaraz po stymulacji do IUI?

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września 2018, 22:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    An_ia336 wrote:
    Serio? Tak zle sie czujesz? Czy po prostu sama chcesz odpoczac? Nigdy nie rozmawialam z nikim po iv wiec jestem zupelny laik.
    Bo ja to zamierzalam do pracy szybciutko wracac ale widze ze niekoniecznie mi sie uda.
    Nie chce straszyc, bo z tego co widzę to raczej dziewczyny nie.mają takich problemów. Poczytaj moje.posty z poniedziałku, albo nie, lepiej nie czytaj :P
    Ogólnie rzecz.biorąc dla mnie to byla/jest masakra. Nadal średnio sie czuje. Trochę żałuję ze nikt mi wcześniej tak tego nie przedstawił to bym.sie.inaczej nastawila, a ja myślałam ze to hop siup i.po sprawie. Na szczęście nie ma teraz transferu bo bym nie dala rady.
    Moje rady: juz jedz lekkostrawnie, duzo pij ale to juz pewnie wiesz i dbaj o pęcherz, zeby nie zaziebic. Po punkcji nawet jesli będziesz dobrze sie czula jedz nadal lekkostrawnie. I białko, duzo białka. Sam zabieg zupełnie spoko. Ale trzeba zadbac o siebie przed i po. Zwlaszcza jesli miałaś juz wcześniej jakieś zabiegi albo masz jakies problemy z jelitami czy pecherzem.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września 2018, 22:17

    Ania86.. lubi tę wiadomość

  • An_ia336 Autorytet
    Postów: 375 309

    Wysłany: 13 września 2018, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    evkill wrote:
    Bo nic nie robił. Przyszłam do niego po tym jak 3 lekarzy powiedzieli mi, ze jedyne wyjscie to IVF więc pojechałam do macierzyństwa, a on stwierdziła, że z morfologią 2% możemy próbować naturalnie. Nie zlecił żadnych badań oprócz powtórzenia seminogramu.
    Na 3 wizycie dostała dopiero clo na stymulacje. Więcej do niego nie poszłam, a akurat udało mi się dostać do Przybycienia u mnie w mieście.
    Mi w szpitalu po laparoskopii polecali Przybycienia. No ale nie udalo mi sie do niego umowic. Ja chyba podobnie jak ty z mirockim mialam ze szlachcicem. Ciagle mowil ze trzeba dzialac i nic nie robil. Jak trafilam lrzez przypadek do mirockiegovto mnie oswiecil. Zasugerowal zrobic wszystkie badania i po misiacu zaczal procedure ivf. To taka loteria z tymi lekarzami. A szkoda bo to tyle kasy i stresu kosztuje...

    35 lat
    Trzeci rok staran
    Laparoskopia - niedrozny jajowod, jajeczkowanie ciagle z niedroznej strony:(
    10.2018 1 ivf dlugi protokol
    10.18 pierwsza punkcja, 3 komorki, 0 zarodkow
    03.2019 2 ivf krotki protokol
    22.03 punkcja 4 komorki 3 zarodki
    27.03 transfer 2 zarodkow i 1❄
    10.04 cb:(, pozostal 1 ❄
    25.05 transfer 3.1.1
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września 2018, 22:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    IGA wrote:
    Nie nie trzeba odpowietrzac tego zastrzyku.
    O kurczę to ja odpowietrzylam :/ , no trudno leku już nie ma ani kropelki w środku bo sprawdzaliśmy wiec nam nadzieje ze będzie dobrze

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 września 2018, 22:18

  • An_ia336 Autorytet
    Postów: 375 309

    Wysłany: 13 września 2018, 22:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Berbeć wrote:
    Nie chce straszyc, bo z tego co widzę to raczej dziewczyny nie.mają takich problemów. Poczytaj moje.posty z poniedziałku, albo nie, lepiej nie czytaj :P
    Ogólnie rzecz.biorąc dla mnie to byla/jest masakra. Nadal średnio sie czuje. Trochę żałuję ze nikt mi wcześniej tak tego nie przedstawił to bym.sie.inaczej nastawila, a ja myślałam ze to hop siup i.po sprawie. Na szczęście nie ma teraz transferu bo bym nie dala rady.
    Moje rady: juz jedz lekkostrawnie, duzo pij ale to juz pewnie wiesz i dbaj o pęcherz, zeby nie zaziebic. Po punkcji nawet jesli będziesz dobrze sie czula jedz nadal lekkostrawnie. I białko, duzo białka. Sam zabieg zupełnie spoko. Ale trzeba zadbac o siebie przed i po. Zwlaszcza jesli miałaś juz wcześniej jakieś zabiegi albo masz jakies problemy z jelitami czy pecherzem.
    Ja to mam wrazenie ze jak moze sie cos przydazyc to sie przydazy:) ja tak laparoskopie poszlam. Myslalam ze to tak myk myk a tu sie okazalo ze nie do konca...
    Zawsze wole wiedziec zwlaszcza ze pracuje i pewnie urlop bedzie potrzebny. Trzymaj sie cieplutko aja ide poczytac ten poniedzialek ☺

    Berbeć lubi tę wiadomość

    35 lat
    Trzeci rok staran
    Laparoskopia - niedrozny jajowod, jajeczkowanie ciagle z niedroznej strony:(
    10.2018 1 ivf dlugi protokol
    10.18 pierwsza punkcja, 3 komorki, 0 zarodkow
    03.2019 2 ivf krotki protokol
    22.03 punkcja 4 komorki 3 zarodki
    27.03 transfer 2 zarodkow i 1❄
    10.04 cb:(, pozostal 1 ❄
    25.05 transfer 3.1.1
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września 2018, 22:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    An_ia336 wrote:
    Ja to mam wrazenie ze jak moze sie cos przydazyc to sie przydazy:) ja tak laparoskopie poszlam. Myslalam ze to tak myk myk a tu sie okazalo ze nie do konca...
    Zawsze wole wiedziec zwlaszcza ze pracuje i pewnie urlop bedzie potrzebny. Trzymaj sie cieplutko aja ide poczytac ten poniedzialek ☺
    Mam.nadzieję, ze.Cie.nie.zdenerwowalam, ale ja.osobiscie wole.wiedziec.zawsze.co.sie.moze.przydarzyć, bo.potem nie.wiem co.sie.ze.mna.dzieje itd. Ja wlasnie.po.operacjach wcześniejszych mam.zrosty i.one prawdopodobnie tez w.tym.wszystkim dały takie efekty bolowe. Ale.tu wiekszosc.dziewczyn po punkcji mowi raczej o.zarodkach tylko , ewentualnie duŻym jak balon brzuchu :P I zycze zeby i.u.Ciebie tak bylo :)

  • An_ia336 Autorytet
    Postów: 375 309

    Wysłany: 13 września 2018, 22:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Berbeć wrote:
    Mam.nadzieję, ze.Cie.nie.zdenerwowalam, ale ja.osobiscie wole.wiedziec.zawsze.co.sie.moze.przydarzyć, bo.potem nie.wiem co.sie.ze.mna.dzieje itd. Ja wlasnie.po.operacjach wcześniejszych mam.zrosty i.one prawdopodobnie tez w.tym.wszystkim dały takie efekty bolowe. Ale.tu wiekszosc.dziewczyn po punkcji mowi raczej o.zarodkach tylko , ewentualnie duŻym jak balon brzuchu :P I zycze zeby i.u.Ciebie tak bylo :)
    Absolutnie nie zdenerwowalas. Czasem jak w tej klinice cos mowia do mnie to tak jakbym cobtydzien ivf robila. A tymczasem na poczatku nic sie nie wie. Wiec to dla mnie cenne informacje.
    Widzisz nikt nie powiedzial zeby duzo pic zeby bialko jesc. Nic o pecherzu nie slyszalam. Takze dzieki za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami.
    Dolegliwosci raczej nie mam (poza bezplodnoscia:)) ale jak szlam na hcg to slyszalam ze to takie nic a jak przeszlam tobadanie okropnie. Wolalabym chyba wiedziec. Wiem ze kazdy reaguje inaczej. Miejmy nadzieje ze to tylko jakis gorszy moment u ciebie.

    35 lat
    Trzeci rok staran
    Laparoskopia - niedrozny jajowod, jajeczkowanie ciagle z niedroznej strony:(
    10.2018 1 ivf dlugi protokol
    10.18 pierwsza punkcja, 3 komorki, 0 zarodkow
    03.2019 2 ivf krotki protokol
    22.03 punkcja 4 komorki 3 zarodki
    27.03 transfer 2 zarodkow i 1❄
    10.04 cb:(, pozostal 1 ❄
    25.05 transfer 3.1.1
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 13 września 2018, 23:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    An_ia336 wrote:
    Absolutnie nie zdenerwowalas. Czasem jak w tej klinice cos mowia do mnie to tak jakbym cobtydzien ivf robila. A tymczasem na poczatku nic sie nie wie. Wiec to dla mnie cenne informacje.
    Widzisz nikt nie powiedzial zeby duzo pic zeby bialko jesc. Nic o pecherzu nie slyszalam. Takze dzieki za podzielenie sie swoimi doswiadczeniami.
    Dolegliwosci raczej nie mam (poza bezplodnoscia:)) ale jak szlam na hcg to slyszalam ze to takie nic a jak przeszlam tobadanie okropnie. Wolalabym chyba wiedziec. Wiem ze kazdy reaguje inaczej. Miejmy nadzieje ze to tylko jakis gorszy moment u ciebie.
    Ja to tez jestem laik bo dopiero pierwsza proba i od poczatku sierpnia na forum. Czytaj, pytaj. Co sie dowiesz to Twoje. Lekarze mówią 10%. Bialko nutridrinki, albo jogurty probiotyczne, na watku niskie amh napisalam kiedyś listę co jesc przed punkcja. Pic izotoniki trzeba. Ja pilam/pije powerade .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września 2018, 09:08

  • xCatherinex Przyjaciółka
    Postów: 101 77

    Wysłany: 14 września 2018, 09:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzien dobry! Dziewczyny od jakich dawek zaczynałyscie stymulacje przy PCOS? I jak wyglądało pierwsze USG? Ruszyło się coś czy trzeba było podnosić dawkę?
    Ja zaczynam od 112.5j, wczoraj pierwszy zastrzyk w prawy jajnik - ból okropny przez wiele godzin. Dziś w lewy i zero bólu, nic. Może źle zrobiłam, albo ten jajnik nie zareagowal.. A może to normalne?

    p19uskjon2j2tpmx.png
    31 lat
    3 lata starań
    PCOS + niedoczyność tarczycy
    Jajowody drożne
    Fragmentacja DNA 34% :(
    Asthenozoospermia
    Teratozoospermia
    Morfologia 3%
    Start - nOvum Warszawa - 06.2018r
    Stymulacja - 13.09.2018r
    Punkcja - 24.09.2018r (18 komórek- 16 dojrzałych)
    Z 6 zapłodnionych komorek - 5 wykazuje poprawne cechy zapłodnienia.
    Mamy ❄❄❄❄❄ ❤
    Crio - 29 Listopad 2018 r
    Test - 6 Grudzień !!! + !!! (7 dpt)
    Bhcg - 11 dpt - 10 Grudzień - 199,30mlU/ml
    Bhcg - 13 dpt - 12 Grudzień - 372,70mlU/ml
  • Felicja12345 Koleżanka
    Postów: 37 29

    Wysłany: 14 września 2018, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    xCatherinex, zastrzyki podajesz podskórnie, prawda? Niezależnie od tego z której strony brzucha to robisz, to zastrzyk działa na oba jajniki. A dolegliwości bólowe to chyba bywają różne, ból mógł być w ogóle związany z czymś innym i nie pochodzić od jajnika tylko np od jelita :-)

    Dziewczyny, może to zbyt osobiste pytanie, ale czym kierujecie się przy decyzji czy zrobić transfer jednego czy dwóch zarodków?

    Starania od 2015.
    2016 - ciąża naturalna, puste jajo płodowe.
    Dalej nic - diagnostyka - niedrożność jajowodów.
    Decyzja o IVF.
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 14 września 2018, 09:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Felicja12345 wrote:
    xCatherinex, zastrzyki podajesz podskórnie, prawda? Niezależnie od tego z której strony brzucha to robisz, to zastrzyk działa na oba jajniki. A dolegliwości bólowe to chyba bywają różne, ból mógł być w ogóle związany z czymś innym i nie pochodzić od jajnika tylko np od jelita :-)

    Dziewczyny, może to zbyt osobiste pytanie, ale czym kierujecie się przy decyzji czy zrobić transfer jednego czy dwóch zarodków?
    Co do.ilości podanych zarodków to raczej lekarz decyduje (bądź zaleca) poprawcie mnie jesli się mylę. Ja bym.ze wzgledow ewentualnych.komplikacji wynikających z ciazy.mnogiej sie nie zdecydowała. Nie chciaiabym tez miec dwojki na raz - nie dalabym rady. A co jakby z dwóch wyszly trzy ? :P

    Em11, Veni, xCatherinex, Veri lubią tę wiadomość

  • An_ia336 Autorytet
    Postów: 375 309

    Wysłany: 14 września 2018, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Felicja12345 wrote:
    xCatherinex, zastrzyki podajesz podskórnie, prawda? Niezależnie od tego z której strony brzucha to robisz, to zastrzyk działa na oba jajniki. A dolegliwości bólowe to chyba bywają różne, ból mógł być w ogóle związany z czymś innym i nie pochodzić od jajnika tylko np od jelita :-)

    Dziewczyny, może to zbyt osobiste pytanie, ale czym kierujecie się przy decyzji czy zrobić transfer jednego czy dwóch zarodków?
    Ja dostalam wybor i sama mam podjac decyzje. My decydujemy sie na 2 bo
    1. Skonczylam 35 lat i moge sobie wybrac czy chce 1 czy 2
    2. Stwierdzilismy ze skoro zwieksza to szanse powodzenia to zrobimy tak.
    3. Lekarz powiedzial ze ryzyko ciazy blizniaczej to ok 1-3% wiec my ryzykujemy.

    35 lat
    Trzeci rok staran
    Laparoskopia - niedrozny jajowod, jajeczkowanie ciagle z niedroznej strony:(
    10.2018 1 ivf dlugi protokol
    10.18 pierwsza punkcja, 3 komorki, 0 zarodkow
    03.2019 2 ivf krotki protokol
    22.03 punkcja 4 komorki 3 zarodki
    27.03 transfer 2 zarodkow i 1❄
    10.04 cb:(, pozostal 1 ❄
    25.05 transfer 3.1.1
  • amica Autorytet
    Postów: 2300 1534

    Wysłany: 14 września 2018, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Felicja12345 wrote:
    Dziewczyny, może to zbyt osobiste pytanie, ale czym kierujecie się przy decyzji czy zrobić transfer jednego czy dwóch zarodków?

    Felicja, co do podania 2 zarodków są pewne przesłanki np. wiek pow. 35 lat, kilka nieudanych prób invitro i my sobie możemy chcieć wziąć dwa a to tak jak napisała Berbeć lekarz zaleca lub nie o podaniu 2 zarodków

    Ja jak zapytałam w Novum o to to Pani Dr powiedziała coś takiego :"jak będzie Pani robic 100 invitro to za 101 dopiero zastanowimy się nad 2". Poza tym lekarze w Novum przynajmniej straszą że w tym roku mają już na koncie 2x trojaczki po podaniu 2 zarodków i dlatego bardzo ostrożnie do tego podchodzą.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września 2018, 09:35

    Nic nie tworzy przyszłości, tak jak marzenia.

    Starania od 09 2016

    2 procedury ICSI, 7 transferów, 4cb, 2 poronienia (12tc [*], 6tc[*])

    03.09.2020 7 transfer
    6dpt - beta 26.81
    9dpt - beta 159
    13dpt - beta 684
    19dpt - beta 5189
    19dpt - krwiak
    21dpt - beta 4390 💔

    AMH 0.76, PAI-1 homo, czynnik V R2 homo, MTHFR hetero, IO, Hashimoto

    Koniec walki
  • japonka Autorytet
    Postów: 2234 2280

    Wysłany: 14 września 2018, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Zwiększa szansę tylko jeśli zarodki są podobnej klasy, przy jednym słabszym drugim mocniejszym może się obu nie udać. Warto o tym pamiętać. Ja dlatego teraz jeden brałam bo pozostałe różniły się klasą.

    xCatherinex, Berbeć, Felicja12345 lubią tę wiadomość

    a5526252e0.png

    38 lat | 5,5 r starań, 1 strata 5.2017 (Adaś,LBWC,16t)| JA: MTHFR 677T homo, IO, NK 20%, INF ⬆️, KIR Bx, AMH 1,3; ON: 4%, fDNA 32% | 3x IUI, 3 x ICSI (6 transferów, 8 zarodków, 4*)
  • evkill Autorytet
    Postów: 5822 3960

    Wysłany: 14 września 2018, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    An_ia336 wrote:
    Ja dostalam wybor i sama mam podjac decyzje. My decydujemy sie na 2 bo
    1. Skonczylam 35 lat i moge sobie wybrac czy chce 1 czy 2
    2. Stwierdzilismy ze skoro zwieksza to szanse powodzenia to zrobimy tak.
    3. Lekarz powiedzial ze ryzyko ciazy blizniaczej to ok 1-3% wiec my ryzykujemy.
    Ponoć jak się nacina otoczke, czyli tzw. AH to jest większa szansa, że się jeszcze podzieli. Znajoma wzięła jeden zarodek, bo tylko tyle miała a i tak będzie miała bliźniaki.

    Berbeć, bliźniaki może bym przeżyła, ale trojeczki!? OMG. Któraś na innym wątku pisała też, że jeśli bierzesz 2 zarodki a jeden z nich jest zdrowy, to przez ten chory oba mogą się nie przyjąć.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września 2018, 09:52

    Berbeć lubi tę wiadomość

    moja historia

    "Gdy nie mamy w sobie gniewu, nie mamy też wrogów, gdy pożera nas nienawiść, widzimy wrogów wszędzie"
  • xCatherinex Przyjaciółka
    Postów: 101 77

    Wysłany: 14 września 2018, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Felicja12345 wrote:
    xCatherinex, zastrzyki podajesz podskórnie, prawda? Niezależnie od tego z której strony brzucha to robisz, to zastrzyk działa na oba jajniki. A dolegliwości bólowe to chyba bywają różne, ból mógł być w ogóle związany z czymś innym i nie pochodzić od jajnika tylko np od jelita :-)

    Dziewczyny, może to zbyt osobiste pytanie, ale czym kierujecie się przy decyzji czy zrobić transfer jednego czy dwóch zarodków?
    Tak, podskórnie. Dzięki śliczne za wyjaśnienie. Ja myślałam ze lek działa po tej stronie w która się podaje.. sama się z siebie teraz śmieje.. ehh.. myślałam, że już wiem dużo..A jak widać ciągle mnie coś zaskakuje :-D
    Ból był na pewno od jajnika, promieniował w stronę pachwiny i uda. Może dlatego, że dziś po zastrzyku leżałam, a wczoraj dużo chodziłam.. hm.. No nieważne, ważne że dziś nie boli.
    A jeśli chodzi o ilość zarodków to u nas Dr stanowczo powiedziała że jeśli dojdzie do transferu to będzie 1. I zaczęła wymieniać komplikacje strasząc mnie nie na żarty.

    njut lubi tę wiadomość

    p19uskjon2j2tpmx.png
    31 lat
    3 lata starań
    PCOS + niedoczyność tarczycy
    Jajowody drożne
    Fragmentacja DNA 34% :(
    Asthenozoospermia
    Teratozoospermia
    Morfologia 3%
    Start - nOvum Warszawa - 06.2018r
    Stymulacja - 13.09.2018r
    Punkcja - 24.09.2018r (18 komórek- 16 dojrzałych)
    Z 6 zapłodnionych komorek - 5 wykazuje poprawne cechy zapłodnienia.
    Mamy ❄❄❄❄❄ ❤
    Crio - 29 Listopad 2018 r
    Test - 6 Grudzień !!! + !!! (7 dpt)
    Bhcg - 11 dpt - 10 Grudzień - 199,30mlU/ml
    Bhcg - 13 dpt - 12 Grudzień - 372,70mlU/ml
  • 4me Autorytet
    Postów: 6123 3687

    Wysłany: 14 września 2018, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    njut wrote:
    4me to coś dziwnego... ICSI to jedno a FAMSI to drugie. Przy podwyższonej fragmentacji jest wskazanie do FAMSI. Dodatkowo można rozdzielić plemniki magnetycznie (MACS).

    A ICSI to wybieranie plemników w dużym powiększeniu, bez możliwości oceny przeżycia w związku z podwyższoną fragmentacją.

    Wydaje mi się, że mają, bo my konsultowaliśmy się u androloga, który z nimi współpracuje i on pierwszy powiedział nam o macs.
    Nie wiem serio. Nie wglebialam sie w to ;) przepisalam to co na umowie z Invicta jest.

    Juz mi wystarczy rozkmininia. Zarodki przetrwaly do balstocysty to najważniejsze ;)

    njut lubi tę wiadomość

    mhsvj48aqvgzp38a.png

    l22nhdgestw22l2o.png
  • malammi Przyjaciółka
    Postów: 75 37

    Wysłany: 14 września 2018, 10:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    xCatherinex wrote:
    Tak, podskórnie. Dzięki śliczne za wyjaśnienie. Ja myślałam ze lek działa po tej stronie w która się podaje.. sama się z siebie teraz śmieje.. ehh.. myślałam, że już wiem dużo..A jak widać ciągle mnie coś zaskakuje :-D
    Ból był na pewno od jajnika, promieniował w stronę pachwiny i uda. Może dlatego, że dziś po zastrzyku leżałam, a wczoraj dużo chodziłam.. hm.. No nieważne, ważne że dziś nie boli.
    A jeśli chodzi o ilość zarodków to u nas Dr stanowczo powiedziała że jeśli dojdzie do transferu to będzie 1. I zaczęła wymieniać komplikacje strasząc mnie nie na żarty.

    Z zastrzykami i efektami ubocznymi po nich to właściwie jedna wielka loteria. Ja przedwczoraj podczas podawania gonapeptylu prawie zemdlałam. W 1/3 strzykawki zaczęło mi się robić ciemno przed oczami, po szybkim dostrzyknięciu ledwo zdążyłam dojść do kanapy. Konsultowałam to na wizycie z moim lekarzem i wychodzi na to, że to zbieg okoliczności lub emocje, bo podobno gonapeptyl nie miał prawa tak na mnie zadziałać. Ja w to wierzę, in vitro to dużo emocji i stresu ;).
    A propos zastrzyków, dzisiaj ruszam z pierwszą dawką Menopuru, za tydzień kolejna wizyta.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 14 września 2018, 10:04

    Ja: Niedoczynność tarczycy, niedrożny jajowód, hiperprolaktynemia, IO, AMH=4,46
    Mąż: obniżone parametry nasienia, brak poprawy po lekach

    11.2017 - 02.2018 -> stymulacja cykli (letrozol)
    01.2018 -> ciąża biochemiczna :(
    09.2018 -> 1. ICSI :(
‹‹ 46 47 48 49 50 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Suchość pochwy - najczęstsze przyczyny, objawy i leczenie

Suchość pochwy to wstydliwa dolegliwość, która dotyka wielu kobiet. Kiedy się pojawia? Jakie są najczęstsze przyczyny problemów z odpowiednim nawilżeniem pochwy? Czy suchość pochwy można leczyć? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Krew miesiączkowa - kolor krwi podczas okresu

Czy to normalne, że krew miesiączkowa zmienia swój kolor i konsystencję? Czy brązowy kolor krwi podczas okres powinien Cię niepokoić, czy jest to zjawisko naturalne? Kiedy krwawienie miesiączkowe wymaga konsultacji z lekarzem? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Nowości i innowacyjne algorytmy sztucznej inteligencji wdrożone w aplikacji OvuFriend

Przeczytaj o nowościach, które właśnie wdrożyliśmy w aplikacji OvuFriend! Są to wyniki naszych ponad dwuletnich prac badawczo-rozwojowych, w które byli zaangażowani najlepsi eksperci medyczni i naukowcy od analizy danych i algorytmów sztucznej inteligencji w Polsce. Projekt otrzymał również wsparcie od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju oraz Google for Startups. Co to oznacza dla użytkowniczek OvuFriend? Przeczytaj więcej. 

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego