Forum Starając się z pomocą medyczną In vitro Trójmiasto
Odpowiedz

In vitro Trójmiasto

Oceń ten wątek:
  • anciaa Autorytet
    Postów: 1799 706

    Wysłany: 18 września 2018, 10:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny brałyście zwolnienie na dzień punkcji i ewentualnie na dni po? Gin wyznaczył mi termin na jutro i jak zapytałam o zwolnienie to powiedział, że ok ale nie wiem czy tylko na dzień punkcji na dłużej mi dadzą.

    29 lat, starania od ponad 3 lat, insulinooporność, pcos
    02 - 10.2017 r. - 4 nieudane IUI
    08.08.2018r. - start IVF - długi protokół
    "Zawsze jest nadzieja dla tych, którzy próbują"
  • nick nieaktualny

    Wysłany: 18 września 2018, 10:58

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hałasianka wrote:
    no co Ty ;) ok 10 mozesz na spokojnie robic jak nie chcesz w 9
    ja robilam 10 skonczonym czyli rozpoczęty 11 i w zupełnosci to jest ok
    :)tylko się naczytałam, że jak pacjentka jest gruba (a ja jestem) to może nie wyjść wynik????? I stąd stres...
    A to super że już Ci wysyłają!!dobry czas. A wynik kto interpretuje?

  • Hałasianka Autorytet
    Postów: 2868 1773

    Wysłany: 18 września 2018, 13:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ciasteczko77 wrote:
    :)tylko się naczytałam, że jak pacjentka jest gruba (a ja jestem) to może nie wyjść wynik????? I stąd stres...
    A to super że już Ci wysyłają!!dobry czas. A wynik kto interpretuje?
    zrob w 10 tygodniu skonczonym bedzie na spokojnie.
    Interpretuje genetyk albo zwykly gin na prenatalnych jak mu dasz na pewno to zinterpretuje bez problemu

    Ciasteczko77 lubi tę wiadomość

    LAURA 3i49qps6eloijitj.png
  • Hałasianka Autorytet
    Postów: 2868 1773

    Wysłany: 18 września 2018, 13:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anciaa wrote:
    Dziewczyny brałyście zwolnienie na dzień punkcji i ewentualnie na dni po? Gin wyznaczył mi termin na jutro i jak zapytałam o zwolnienie to powiedział, że ok ale nie wiem czy tylko na dzień punkcji na dłużej mi dadzą.
    dadzą ci jak chcesz ale jezeli pytasz czy jest potrzeba i czy to boli itd to...nie
    od razupo wyjsciu normalnie funkcjonujesz ;)

    LAURA 3i49qps6eloijitj.png
  • anciaa Autorytet
    Postów: 1799 706

    Wysłany: 19 września 2018, 16:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hałasianka wrote:
    dadzą ci jak chcesz ale jezeli pytasz czy jest potrzeba i czy to boli itd to...nie
    od razupo wyjsciu normalnie funkcjonujesz ;)

    Wysłałam Ci zaproszenie bo chciałabym zapytać o coś na priv. Jeżeli się zgodzisz to zaakceptuj.

    29 lat, starania od ponad 3 lat, insulinooporność, pcos
    02 - 10.2017 r. - 4 nieudane IUI
    08.08.2018r. - start IVF - długi protokół
    "Zawsze jest nadzieja dla tych, którzy próbują"
  • Hałasianka Autorytet
    Postów: 2868 1773

    Wysłany: 19 września 2018, 17:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anciaa wrote:
    Wysłałam Ci zaproszenie bo chciałabym zapytać o coś na priv. Jeżeli się zgodzisz to zaakceptuj.
    Zaakceptowalam :) chętnie pomogę. Czekam na info :)

    anciaa lubi tę wiadomość

    LAURA 3i49qps6eloijitj.png
  • Bruised Autorytet
    Postów: 1541 1686

    Wysłany: 19 września 2018, 18:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anciaa wrote:
    Dziewczyny brałyście zwolnienie na dzień punkcji i ewentualnie na dni po? Gin wyznaczył mi termin na jutro i jak zapytałam o zwolnienie to powiedział, że ok ale nie wiem czy tylko na dzień punkcji na dłużej mi dadzą.
    Ja brałam tylko na dzień punkcji (i musiałam się upomnieć, bo sami nie zaproponowali), czułam się po na tyle dobrze, że mogłam potem normalnie wracać do pracy. Pewnie jeśli będziesz chciała to dadzą na dłużej.

    2fwa90bv4jvg5ds3.png

    Starania od marca 2016

    PICSI nr 1 - 3 zarodki, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 2 - 6 śnieżynek, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 3 - ❄❄❄
    27.08. - 3.1.1.
    5dpt - beta-HCG 25,8; 7dpt - 71; 11dpt - 669; 15dpt - 5420; 18dpt - 14301, 19dpt - USG - 1,5mm szczęścia, 30dpt <3
  • Hałasianka Autorytet
    Postów: 2868 1773

    Wysłany: 25 września 2018, 10:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    co tam u was? nikt nic nie pisze ;)
    Ja leże w domu 2 miesiąc...moja córeczka rozwija sie idealnie tylko ten nieszczęsy krwiak nie chce zniknąć ze środa i strasznie sie boję co będzie dalej....
    jedyne co mogę zrobic to czekac i liczyc na to ze wyplynie albo się wchłonie jakimś cudem....

    LAURA 3i49qps6eloijitj.png
  • adgam Ekspertka
    Postów: 204 84

    Wysłany: 25 września 2018, 19:13

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    hej dziewczyny czy kogos z was prowadzi moze dr Hasik w Invikcie w Gdansku?

    starania od 2013 r.
    pco, nadczynność tarczycy, wysoka prolaktyna
    wysokie AMH
    problem męski
    Bhcg 5dpt 15,7
    7dpt 88,9
    ❄️X14 w zapasie
  • Hałasianka Autorytet
    Postów: 2868 1773

    Wysłany: 26 września 2018, 07:24

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    adgam wrote:
    hej dziewczyny czy kogos z was prowadzi moze dr Hasik w Invikcie w Gdansku?
    Mi robiła w lipcu punkcję, po zabiegu chwile z nią rozmawiałam, bardzo miła i przyjmna babka, podobno od ty lekarz.

    LAURA 3i49qps6eloijitj.png
  • anciaa Autorytet
    Postów: 1799 706

    Wysłany: 26 września 2018, 08:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie sprawy idą pomału do przodu. Czekam na @ po punkcji, powinien lada dzień się pokazać.
    adgam wrote:
    hej dziewczyny czy kogos z was prowadzi moze dr Hasik w Invikcie w Gdansku?

    Niestety nie miałam z nią styczności to nie mogę nic powiedzieć.

    Hałasianka trzymam mocno kciuki, żeby się u Ciebie poprawiło i niech już ten krwiak da Wam spokój. Dobrze, że mała rozwija się idealnie i jej on nie przeszkadza, a z czasem pewnie go wyprze robiąc sobie miejsce. A kiedy masz wizytę kolejną u gina?

    29 lat, starania od ponad 3 lat, insulinooporność, pcos
    02 - 10.2017 r. - 4 nieudane IUI
    08.08.2018r. - start IVF - długi protokół
    "Zawsze jest nadzieja dla tych, którzy próbują"
  • Jvm Autorytet
    Postów: 459 251

    Wysłany: 26 września 2018, 08:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hałasianka wrote:
    co tam u was? nikt nic nie pisze ;)
    Ja leże w domu 2 miesiąc...moja córeczka rozwija sie idealnie tylko ten nieszczęsy krwiak nie chce zniknąć ze środa i strasznie sie boję co będzie dalej....
    jedyne co mogę zrobic to czekac i liczyc na to ze wyplynie albo się wchłonie jakimś cudem....
    Halasianka nie martw się, krwiak zniknie, tylko potrzeba trochę czasu. Wiadomo, nie jest to łatwe nie martwić się, zwłaszcza kiedy się leży cały dzień i nic nie można robic.
    Ja jestem po prenatalnych, robiłam tylko USG plus pappa i wyniki wyszły super, tylko nie wiem na jakiej podstawie stwierdzili wysokie ryzyko porodu przedwczesnego.
    Teraz jestem na urlopie, muszę wykorzystać jeszcze zeszłoroczny i czuję się oszukana, bo wszyscy twierdzili, że po 12 tygodniu powrócą mi siły, a to nirprawda- męczę się jak przejdę z kuchni do pokoju. W poniedziałek wracam do pracy i nie wiem jak dam radę. W pracy jak powiedzialam o ciąży to jeden kierownik by mnie siłą wypchnął na zwolnienie, a drugi wręcz przeciwnie, zaczął mi wykieniac które z naszych koleżanek z USA pracowały jeszcze w dniu porodu.

  • Jvm Autorytet
    Postów: 459 251

    Wysłany: 26 września 2018, 08:07

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate, Bruised mam nadzieję, że zbieracie siły do walki i niedługo będziecie nas wypytywać gdzie iść na prenatalne i kupić ciuchy ciążowe.
    Trzymam za was kciuki i wierzę, że wam też wkrótce się uda.

  • nick nieaktualny

    Wysłany: 26 września 2018, 08:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jvm wrote:
    Kate, Bruised mam nadzieję, że zbieracie siły do walki i niedługo będziecie nas wypytywać gdzie iść na prenatalne i kupić ciuchy ciążowe.
    Trzymam za was kciuki i wierzę, że wam też wkrótce się uda.


    Dziękuję że o Nas pamiętasz:* Bruised walczy z NK a ja jestem dziś na etapie żeby się poddać. Moje poronienie to był jakiś koszmar już nie mówię psychicznie a fizycznie.. 2 tygodnie męki :( A jak Ty się czujesz? Widać już brzuszek? Daj znać koniecznie kto zamieszkał w środku! <3

  • Jvm Autorytet
    Postów: 459 251

    Wysłany: 26 września 2018, 08:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kate_______ wrote:
    Dziękuję że o Nas pamiętasz:* Bruised walczy z NK a ja jestem dziś na etapie żeby się poddać. Moje poronienie to był jakiś koszmar już nie mówię psychicznie a fizycznie.. 2 tygodnie męki :( A jak Ty się czujesz? Widać już brzuszek? Daj znać koniecznie kto zamieszkał w środku! <3
    Zrób sobie przerwę jesli potrzebujesz, a jak finanse pozwalają to pojedźcie sobie gdzieś na wakacje. Teraz Gdańsk ma bezpośrednie loty do Aten, moglibyście stamtąd popłynąć na jakąś piękna wyspę.
    Nie dziwię się, ze masz dosyć po takich koszmarnych przeżyciach :(
    Jeszcze nie znam płci niestety. Brzuszek widac, ale tak jakbym się więcej najadła. Spodnie już musiałam kupić ciążowe, bo w żadne mi się brzuch nie mieścił.

  • Hałasianka Autorytet
    Postów: 2868 1773

    Wysłany: 26 września 2018, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jvm wrote:
    Halasianka nie martw się, krwiak zniknie, tylko potrzeba trochę czasu. Wiadomo, nie jest to łatwe nie martwić się, zwłaszcza kiedy się leży cały dzień i nic nie można robic.
    Ja jestem po prenatalnych, robiłam tylko USG plus pappa i wyniki wyszły super, tylko nie wiem na jakiej podstawie stwierdzili wysokie ryzyko porodu przedwczesnego.
    Teraz jestem na urlopie, muszę wykorzystać jeszcze zeszłoroczny i czuję się oszukana, bo wszyscy twierdzili, że po 12 tygodniu powrócą mi siły, a to nirprawda- męczę się jak przejdę z kuchni do pokoju. W poniedziałek wracam do pracy i nie wiem jak dam radę. W pracy jak powiedzialam o ciąży to jeden kierownik by mnie siłą wypchnął na zwolnienie, a drugi wręcz przeciwnie, zaczął mi wykieniac które z naszych koleżanek z USA pracowały jeszcze w dniu porodu.
    Wiesz co mi też wyszło coś dziwnego z Pappa ale lek mówi że mam panoramę więc to wyklucza jakiekolwiek wątpliwości i tyle. Ale na opisie prenatalnych mam napisane ryzyko przedwczesnego porodu przed 34 tyg. Ale to takie komputerowe wyliczenia. Nie przejmuj się tym. To się liczy a podstawie wagi, wieku i wzrostu.

    LAURA 3i49qps6eloijitj.png
  • Hałasianka Autorytet
    Postów: 2868 1773

    Wysłany: 26 września 2018, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jvm wrote:
    Kate, Bruised mam nadzieję, że zbieracie siły do walki i niedługo będziecie nas wypytywać gdzie iść na prenatalne i kupić ciuchy ciążowe.
    Trzymam za was kciuki i wierzę, że wam też wkrótce się uda.
    A propos ciążowych... Kupiłam już sobie spodnie bo mi rośnie brzuch jak cholera.pewnie przez to że jem i leżę ciągle. Hahadramat

    LAURA 3i49qps6eloijitj.png
  • Hałasianka Autorytet
    Postów: 2868 1773

    Wysłany: 26 września 2018, 09:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jvm wrote:
    Halasianka nie martw się, krwiak zniknie, tylko potrzeba trochę czasu. Wiadomo, nie jest to łatwe nie martwić się, zwłaszcza kiedy się leży cały dzień i nic nie można robic.
    Ja jestem po prenatalnych, robiłam tylko USG plus pappa i wyniki wyszły super, tylko nie wiem na jakiej podstawie stwierdzili wysokie ryzyko porodu przedwczesnego.
    Teraz jestem na urlopie, muszę wykorzystać jeszcze zeszłoroczny i czuję się oszukana, bo wszyscy twierdzili, że po 12 tygodniu powrócą mi siły, a to nirprawda- męczę się jak przejdę z kuchni do pokoju. W poniedziałek wracam do pracy i nie wiem jak dam radę. W pracy jak powiedzialam o ciąży to jeden kierownik by mnie siłą wypchnął na zwolnienie, a drugi wręcz przeciwnie, zaczął mi wykieniac które z naszych koleżanek z USA pracowały jeszcze w dniu porodu.
    Idę jutro do Jańczewskiego na wizytę... Zobaczymy jak ten krwiak chociaż pewnie nic nowego się nie dowiem poza czekaniem...eh....meczace to strasznie. A co do zwolnienia... Nie ma co patrzeć na szefa czy koleżanki.. I tak nikt tego nie doceni a najważniejsze jest dziecko i Ty. Zresztą... Sama poczujesz :) a Jak z Płcią? Jeszcze nie wiadomo?? Jak nie to będzie na nast wizycie już na pewno... Kiedy idziesz?

    LAURA 3i49qps6eloijitj.png
  • Hałasianka Autorytet
    Postów: 2868 1773

    Wysłany: 26 września 2018, 09:37

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    anciaa wrote:
    U mnie sprawy idą pomału do przodu. Czekam na @ po punkcji, powinien lada dzień się pokazać.



    Niestety nie miałam z nią styczności to nie mogę nic powiedzieć.

    Hałasianka trzymam mocno kciuki, żeby się u Ciebie poprawiło i niech już ten krwiak da Wam spokój. Dobrze, że mała rozwija się idealnie i jej on nie przeszkadza, a z czasem pewnie go wyprze robiąc sobie miejsce. A kiedy masz wizytę kolejną u gina?
    Dzieki kochana:)no mam nadzieję i w teorii wiem że to możliwe ale wiadomo psychika szaleje i się boje bardzo co będzie dalej. Wizytę mam jutro i tego swojego lekarza... Zobaczymy co on na to

    LAURA 3i49qps6eloijitj.png
  • Bruised Autorytet
    Postów: 1541 1686

    Wysłany: 26 września 2018, 20:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jvm wrote:
    Kate, Bruised mam nadzieję, że zbieracie siły do walki i niedługo będziecie nas wypytywać gdzie iść na prenatalne i kupić ciuchy ciążowe.
    Trzymam za was kciuki i wierzę, że wam też wkrótce się uda.
    U mnie znów pod górkę... Po 3 tygodniach leczenia NK z 21% wzrosły do 25%. Za 1.5 tygodnia mam wizytę u dr Suchanek i mam ogromną nadzieję, że będzie potrafiła to ogarnąć. Momentami myślę, że nie mam już siły na to wszystko, ale przecież nie mogę się teraz poddać.

    2fwa90bv4jvg5ds3.png

    Starania od marca 2016

    PICSI nr 1 - 3 zarodki, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 2 - 6 śnieżynek, 3 nieudane transfery :(
    PICSI nr 3 - ❄❄❄
    27.08. - 3.1.1.
    5dpt - beta-HCG 25,8; 7dpt - 71; 11dpt - 669; 15dpt - 5420; 18dpt - 14301, 19dpt - USG - 1,5mm szczęścia, 30dpt <3
‹‹ 54 55 56 57 58 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zainteresują Cię również:

Czy jestem w ciąży? - ciąża urojona a widoczne objawy ciąży

Zdarzyło Ci się usłyszeć coś, co bardzo chciałaś usłyszeć lub czego usłyszeć za wszelką cenę nie chciałaś, mimo panującej wokół ciszy? Czasem nasz mózg płata nam figle. Jeśli bardzo czegoś pragniemy, jesteśmy skłonni dostrzegać przejawy tego pragnienia, mimo ich braku. Wiele kobiet starających się o dziecko, co miesiąc zasatanawia się: "Czy jestem w ciąży?", dostrzega u siebie pierwsze objawy ciąży, po czym po wykonaniu testu ciążowego widzi jedną kreskę. Ciąża urojona czy "urojenie ciążowe" - jak je rozpoznać? 

CZYTAJ WIĘCEJ

O tym jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko - relacja ze spotkania Ovu dzieci!

Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się co sprawia, że kobiety, matki są tak silne i wytrzymałe, to musisz to przeczytać! My znamy już odpowiedź – nasza moc leży w relacjach jakie potrafimy tworzyć z innymi kobietami. Wsparcie jakie sobie dajemy i energię do działania jaką sobie nawzajem przekazujemy jest wartością o której należy mówić głośno! Dowodem na to jest ta relacja z wyjątkowego zdarzenia – zlotu użytkowniczek OvuFriend i BellyBestFriend, wspaniałych kobiet, cudownych Mam! Przeczytaj, jak kalendarz dni płodnych zjednoczył kobiety podczas starania o dziecko  

CZYTAJ WIĘCEJ

Niepłodność a nietolerancja pokarmowa - czy istnieje związek?

Dlaczego coraz częściej przyszli rodzice nie mogą doczekać się upragnionego potomstwa? Czy nieodpowiedni styl odżywiania może przyczyniać się do powstawania zaburzeń płodności? Czy nietolerancja pokarmowa może wpływać na obniżenie płodności, a nawet powodować niepłodność? Jakie testy na nietolerancje pokarmowe warto wówczas wykonać?  

CZYTAJ WIĘCEJ
Fundusze Europejskie: Inteligentny Rozwój Narodowe Centrum Badań i Rozwoju Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego